Gość: Michał
IP: *.zg.lublin.pl / 10.150.3.*
19.02.03, 07:09
Ciekawe, czy sam Bentkowski zdawał ten test?
A jeśli tak, za którym razem go zdał.
A wogóle, to IMHO cała sprawa jest żenująca. Jak to możliwe,
żeby urzędnik który ma decydować o dotacjach, dopłatach itp. nie
miał podstawowych widomości na temat tego czym się zajmuje?
Raz się może noga powinąć, ale tych co nie zdali za drugim razem
wywalałbym z roboty. Chociaż podejrzewam, że byli to Ci
najlepiej znani Bentkowskiemu - rodzina, znajomi...