milestone 22.08.06, 15:59 A cóż to takiego koedukacyjna toaleta? Jakie lekcje, wykłady czy ćwiczenia się tam odbywają? Emilia Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: LastBoyScout Re: Bogata Ameryka IP: *.dyn.optonline.net 22.08.06, 19:16 Gazeta Wybiorcza to Gazeta Wybiorcza. PO TO powstala przy okraglym stole!... :( Jestem typowym emigrantem. Mature zdalem w 80 roku, stan wojenny zaliczylem w wojsku. Kartki w najlepszych latach zycia. Wyemigrowalem w czasie naglebszej recesji. Nie znam Ameryki o ktorej pisze ta pani, chociaz zaczalem emigracje na nizszym statusie niz ona. Obsluga restauracji, kelner, sprzataczka, pomoc budowlana zarabia malo. Nikt tu nie rozdaje przywilejow socjalnych. Pracownika chronia tylko prawo i jego zaradnosc. Mozna zaczac w barze albo na budowie. Nie ma takieju sily, ktora powstrzyma cie od awansu jezeli chcesz i potrafisz pracowac. Nie ma takiej sily aby nie osiagnac szesciocyfrowego dochodu jezeli jestes tego wart. Bedziesz milionerem jezeli rozumiesz mechanizmy finansowe, podatkowe, inwestycyjne rzadzace kapitalizmem. Jezeli potrafisz madrze zyc, bedziesz tu tez szczesliwy...ODWROTNIE niz autorka tego tekstu ... Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milk and water Re: Bogata Ameryka - tak ale nie dla wszystkich!!! IP: *.natpool4.outside.ucf.edu 22.08.06, 19:55 A ty "LastBoyScout'cie" juz zostales milionerem? P.S. Wydaje mi sie, iz autorka ksiazki nieco lepiej i nieco dluzej zna USA niz jakikolwiek emigrant - nawet tak optymistyczny jak "LastBoyScout"! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: Bogata Ameryka - tak ale nie dla wszystkich!! IP: *.dyn.optonline.net 22.08.06, 19:58 > A ty "LastBoyScout'cie" juz zostales milionerem? Aha. >Wydaje mi sie, iz autorka ksiazki nieco lepiej > i nieco dluzej zna USA niz jakikolwiek > emigrant - nawet tak optymistyczny > jak "LastBoyScout"! Jakies uzsadnienie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milk and water Re: Bogata Ameryka - tak ale nie dla wszystkich!! IP: *.natpool4.outside.ucf.edu 22.08.06, 20:45 Uzasadnienie? Pani Ehrenreich urodzila sie w USA i spedzila tamze 65 lat swojego zycia. Smiem wiec twierdzic, ze zna ten kraj troche lepiej niz ktos kto przyjechal do USA - powiedzmy - 20 lat temu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: Bogata Ameryka - tak ale nie dla wszystkich!! IP: *.dyn.optonline.net 22.08.06, 21:00 > Uzasadnienie? Pani Ehrenreich urodzila sie w USA > i spedzila tamze 65 lat swojego zycia. Smiem > wiec twierdzic, ze zna ten kraj troche > lepiej To madrosc zyciowa mierzy sie iloscia siwych wlosow na glowie? >Smiem wiec twierdzic, ze zna ten kraj troche > lepiej niz ktos kto przyjechal do > USA - powiedzmy - 20 lat temu... A mysle, ze Pani Ehrenreich zmarnowala tutaj swoje zycie skoro przez 65 lat nie zdolala ani awansowac w kuchni ani zrozumiec, ze tu sie placi pracodawcy (kapitaliscie) a nie pracobiorcy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milk and water Re: Bogata Ameryka - tak ale nie dla wszystkich!! IP: *.natpool4.outside.ucf.edu 22.08.06, 21:07 Pani Ehrenreich chyba jednak swojego zycia nie zmarnowala bo (wezmy twoja "LastBoy'u" miarke) zarobila na swoich ksiazkach grubo ponad milion dolarow (sadzac z ilosci sprzedanych egzemplarzy) :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: Bogata Ameryka - tak ale nie dla wszystkich!! IP: *.dyn.optonline.net 22.08.06, 21:19 > Pani Ehrenreich chyba jednak swojego zycia nie zmarnowala > bo (wezmy twoja "LastBoy'u" miarke) zarobila na swoich > ksiazkach grubo ponad milion dolarow (sadzac z ilosci > sprzedanych egzemplarzy) :)) Byc moze, jezeli potrafila stac sie KAPITALISTKA (znam temat: wydawcy nie oszczedzaja tu autorow), w co jednak zdecydowanie watpie nie wierzac nagle przemiany ludzkiej osobowosci. Przypuszczam, ze jej postac i poglady zostala wykreowane dla potrzeb marketingowych poniewaz zawsze bedzie istnialo zapotrzebowanie na takie "dziela" lewackich gazet w rodzaju Wybiorcza oraz roznorakich nieudacznikow zyciowych, potrzebujach wytlumaczenia na swoje flustracje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milk and water Re: Bogata Ameryka - tak ale... IP: *.natpool4.outside.ucf.edu 22.08.06, 21:29 Jak znasz "Last Boy'u" Ameryke to wiesz, ze tutaj praktycznie wszystko mozna probowac kreowac "dla potrzeb marketingowych" ale... to wciaz nie oznacza, ze ktos bedzie kupowal kiepski towar! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: Bogata Ameryka - tak ale... IP: *.dyn.optonline.net 22.08.06, 21:54 Pogubiles sie w temacie, lub celowo macisz. Jezeli byloby tak jak mowisz to Pani Ehrenreich jest zwykla hipokrytka. Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Re: Bogata Ameryka - tak ale... 22.08.06, 23:23 Gość portalu: LastBoyScout napisał(a): > Pogubiles sie w temacie, lub celowo macisz. > Jezeli byloby tak jak mowisz to Pani Ehrenreich jest zwykla hipokrytka. Albo rżniesz jełopa, albo jesteś jełop.... skłaniam się ku temu drugiemu... :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: Bogata Ameryka - tak ale... IP: *.dyn.optonline.net 22.08.06, 23:27 Powiedzialbys mi to osobiscie ? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Re: Bogata Ameryka - tak ale... 22.08.06, 23:29 Gość portalu: LastBoyScout napisał(a): > Powiedzialbys mi to osobiscie ? ;) Z największą przyjemnością... :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: Bogata Ameryka - tak ale... IP: *.dyn.optonline.net 22.08.06, 23:46 To teraz sie przedstaw i powiedz gdzie mieszkasz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaczor Re: Bogata Ameryka - tak ale... IP: *.sympatico.ca 23.08.06, 00:31 Mysle, ze w USA da sie zyc. Wygrywa przedsiebiorczosc i zaradnosc oraz gotowosc do pracy. Tego jednak nie wszyscy mieszkancy w kraju nad wisla chca zrozumiec. Pani ta chyba nigdy nie byla zmuszona zaczynac od zera swojego zycia. To jednak determinuje do wiekszej aktywnosci zyciowej oraz zaradnosci. Zwlaszcza, jesli sie ma na utrzymaniu rodzine, ktora wlasnie przyjechala z Polski i po angielsku ani w zabek. Sadzac po nazwisku, to ta pani startowala chyba w swoim zyciu z zupelnie innej pozycji. A nasi rodacy jakos nie nauczyli sie uzywac glowy zamiast wyciagac reke "bo mi sie nalezy". To sie juz pomalutku zmienia, ale ciagle widac lewakow, ktorym demokracja pomieszala calkiem w glowkach - wladza w rece ludu!!!! Karac wszystkich przedsiebiorczych z jednego powodu - to kapitalisci. Wyrownac wszystkim, i tym, ktorzy zainwestowali swoje oszczednosci i zaryzykowali do tych, ktorzy nie robia nic i glosno krzycza o zlym kapitalizmie. Tak przy okazji. Bezrobocie w USA jest powyzej 4%, a jakie jest w Polsce, to prawdziwe??? Wiadomo jest rowniez, ze mieszkania sa rozne i roznie kosztuja. I to nie tylko ze wzgledu na wyposazenie, ale rowniez ze wzgledu na polozenie. Trudno jest utrzymac mieszkanie wlasnosciowe w centrum Nowego Jorku z pracy w McDonald's, ktora wykonuje uczennica szkoly sredniej, bedaca na utrzymaniu rodzicow. A takie sytuacje sa tutaj normalne. W POlsce nie tak dawno podniosl sie krzyk o wyzysku i niewolniczej pracy dzieci. Pozdrowienia, rowniez dla wszystkich lewakow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: Bogata Ameryka - tak ale... IP: *.dyn.optonline.net 23.08.06, 03:06 Bardzo prosto i madrze powiedziane. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ssak Bezrobocie w Ameryce o wiele wieksze niz 4 % IP: *.zoominternet.net 23.08.06, 06:05 Ameryka jest doprawdy dziwnym krajem. Obliczanie wskaznika bezrobocia jest jedna z najdziwniejszych rzeczy jakie w USA istnieja (mieszkam tu od 25 lat). Otoz, w swietle statystyk, za bezrobotnego w tym kraju uwaza sie kogos kto pobiera zasilek dla bezrobotnych. Ten zasilek przysluguje przez 6 miesiecy tym ktorzy nie z wlasnej winy utracili prace. Po pierwszych 6 miesiacach tracisz zasilek i znikasz z wszelkich amerykanskich statystyk bezrobocia niezaleznie czy pracujesz czy nie. Na tej zasadzie bezrobocie w USA jest tak niskie. Niemniej jednak rzeczywistosc jest jednak inna. Oceniane jest ze niepracujacych jest o wiele wiecej niz przedstawiaja to statystyki. Sa to ludzie ktorzy ktorzy wyskoczyli juz z systemu zasilkow, ale nadal nie sa w stanie znalezc pracy. Zgodnie z artykulem jaki czytalem ostatnio w New York Times takich mezczyzn szacuje sie na ok 12 milionow w USA (artykul byl tylko o mezczyznach). Do tego mozna dodac zapewne wieksza liczbe kobiet w tej samej sytuacji i rysuje nam sie zupelnie inny obrazek rynku pracy niz oficjalne 4 procent bezrobotnych. Nie rozumiem dlaczego rzad USA przedstawia problem bezrobocia w tak niefrasobliwy sposob. Ale istnieja takze inne przekrety w amerykanskich statystykach jak na przyklad zuzycie paliwa samochodow, ktore notorycznie polepszaja zuzycia paliwa poprzez pokazywanie rezultatow zuzycia w "idealnych" warunkach laboratoryjnych. Sa one zawyzone w stosunku do tego co samochody rzeczywiscie uzyskuja na prawdziwych ulicach. To ma sie zmienic z koncem roku. Nadal czekamy jednak na urzeczywistnienie wskaznikow bezrobocia. Doprawdy nie wszystko co polskie to "be", a amerykanskie to cacy. Nie sluchajcie takich bejerantow ktorzy wciskaja ze w Ameryce wszystko takie cacy bo tak nie jest. Sa rzeczy cacy ale sa tez rzeczy paskudne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: general czytałem w oryginale: rewelacja!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 08:57 to naprawde bardzo dobra ksiazka. Odpowiedz Link Zgłoś
ereshkigal Re: Bogata Ameryka - tak ale... 23.08.06, 17:27 ja rowniez popieram - zwiezle i na temat Odpowiedz Link Zgłoś
milestone Re: Bogata Ameryka - tak ale... 23.08.06, 10:51 Uwielbiam takich internetowych napinaczy. Czekam na wiadomość kiedy będziesz w Polsce - milestone@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtek Re: Bogata Ameryka - tak ale nie dla wszystkich!! IP: *.adsl.snet.net 22.08.06, 21:17 Autorka tego textu jest pesimistyczna. Nie jest pieknie w usa, ale tylko nie zaradni i leniwi sa w takim otoczeniu. Mozna spokojnie zyc na srednim poziomie jesli sie ma tylko ochote. Odpowiedz Link Zgłoś
ereshkigal Re: Bogata Ameryka - tak ale nie dla wszystkich!! 23.08.06, 17:25 sorry to jakies brednie ja wlasnie wrocilam ze Stanow pracowalam jako kelnerka przez 6 tygodni ...natrafilam na najwolniejszy i najmarniejszy okres w roku- tax week , poczatek szkoly , proby zamachow przed 11-wrzesniowych (i panika z tym zwiazana)...a zaoszczedzilam(UWAGA - zaoszczedzilam ...odliczajac kase na zycie i mieskzanie przez ten czas plus bilet w druga strone) $1700 jakby byl bardziej busy okres mialabym 3 razy wiecej....moj znajomy pracuje na budowie i za 10 dni pracy mial $2000 ...jak ktos chce to naprawde jest w stanie zarobic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greggie Re: Bogata Ameryka - tak ale nie dla wszystkich!! IP: *.albyny.adelphia.net 23.08.06, 17:36 Koncze czytac druga ksiazke tej pani (Bait and Switch) i najmniej przyjemny jest ton tej ksiazki. Otoz tej pani nie udaje sie znalezc pracy, mimo, ze oszukiwala w swoim CV. A czego niby oczekuje, ze wszyscy zaraz nabiora sie na cos, co sama wymyslila? Pozycje w swojej branzy wyrabia sie latami, a jesli ktos branze zmienia, to musi zaczac od poczatku. Ton tej pani jest bardzo protekcjonalny i chyba nie potrafi ona za bardzo ukryc swojej pogardy dla swiata biznesu, bo nie otrzymuje zadnych atrakcyjnych ofert. Zgoda, ze nie jest latwo znalezc prace po jakiejs przerwie, ale dla ambitnych i gotowych do poswiecen mozna. Otrzywiscie, jesli ktos oczekuje prezentow za 100K/rok, gdy nikt go nie zna, to na pewno sie zawiedzie. Ksiazka jest dobra dla tych, ktorzy nie maja zludzen i musza zdawac sobie sprawe z bardzo silnej konkurencyjnosci na rynku pracy w USA, ale podobnie jest chyba rowniez w innych krajach. Odpowiedz Link Zgłoś
pendrek_wyrzutek Milionerzy na forum 22.08.06, 20:05 Gość portalu: LastBoyScout napisał(a): > od awansu jezeli chcesz i potrafisz pracowac. Nie ma takiej sily aby nie > osiagnac szesciocyfrowego dochodu jezeli jestes tego wart. > Bedziesz milionerem jezeli rozumiesz mechanizmy finansowe, podatkowe, > inwestycyjne rzadzace kapitalizmem. I jest Pan tym milionerem? Czy rozumie Pan "mechanizmy finansowe, podatkowe, inwestycyjne rzadzace kapitalizmem". Czy jest Pan moze profesorem uniwersytetu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: Milionerzy na forum IP: *.dyn.optonline.net 22.08.06, 20:13 >>>Czy rozumie Pan "mechanizmy finansowe, podatkowe, > inwestycyjne rzadzace kapitalizmem" Rozumiem to, ze MADRY rzad pozwala swoim MADRYM obywatelom pomniejszyc ich zobowiazania podatkowe o KOSZT pozyskania przez nich dochodu. To wystarczy aby rozroznic ich komunistow. Reszty dokona procent skladany. >>>Czy jest Pan moze profesorem uniwersytetu?<< Niech Pan mnie nie obraza! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
pendrek_wyrzutek Re: Milionerzy na forum 22.08.06, 20:37 To znaczy, ze jest Pan milionerem? Powiedzial Pan: > Bedziesz milionerem jezeli rozumiesz mechanizmy finansowe, podatkowe, > inwestycyjne rzadzace kapitalizmem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: Milionerzy na forum IP: *.dyn.optonline.net 22.08.06, 21:01 > To znaczy, ze jest Pan milionerem?< Jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orient Re: Milionerzy na forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.06, 21:30 Bo każdy pucybut w USA to przyszły milioner? ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: Milionerzy na forum IP: *.dyn.optonline.net 22.08.06, 21:55 > Bo każdy pucybut w USA to przyszły milioner? ;-P Nie kazdy i dlatego niektorzy sa milionerami. (sugeruje kilkakrotne czytanie i przemyslenie tego co pisze) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orient Re: Milionerzy na forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 00:41 A może odwrócić zdanie i powiedzieć, że dlatego, że niektórzy są milionerami to pozostali są biedakami? To zdanie nawet bardziej pasuje do ameryki wspólczesnej a nie tej z lat 70-tych i wcześniej. ;-P Ciekawe, że LI nigdy nie wydawało mi się odpowiednim miejscem dla milionerów i więcej: nawet nie kojarzyło mi się z bezpiecznym miejscem. Czas zmienić zdanie? ROTFL! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lawrence Re: Milionerzy na forum IP: *.bchsia.telus.net 22.08.06, 22:23 Czego wobec niego (Last Boy Scout)jestescie zlosliwi??? Ma racje - jesli nie calkowita to niewiele do tego brakuje. Wiem co mowie - j.a tez zyje po tej stronie Atlantyku - tyle ze na Polnoc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: Milionerzy na forum IP: *.dyn.optonline.net 22.08.06, 23:28 Polacy rodza sie zawiscia zamiast krwi ... Pozdrawiam z Long Island :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pacal zawistni? chyba kpisz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 00:50 kogo to obchodzi czy jesteś milionerem czy nie? Po prostu poprzednicy wytykają ci braki w inteligencji. Bo z twoich bzdurnych komentarzy wynika, że nie posiadłeś umiejętności czytania ze zrozumieniem. Pani Ehrenreich nie pracowała na słabo płatnych stanowiskach z konieczności, ale dlatego, żeby zobaczyć z bliska realia panujące w takich środowiskach i móc napisać o tym książkę. Zresztą to nie pierwsza jej książka o tematyce dotyczącej problemów zatrudnienia. Tak że z pewnością to ONA zna lepiej od ciebie te problemy, mędrku. To co ona pisze ma 100x większą wartość niż twoje wynurzenia, bo ty piszesz tylko co ci się wydaje, a ona opisuje sprawy, którymi zajmuje się zawodowo od lat i ma w małym paluszku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: zawistni? chyba kpisz... IP: *.dyn.optonline.net 23.08.06, 03:55 > kogo to obchodzi czy jesteś milionerem czy nie? > Bo z twoich bzdurnych komentarzy wynika, że nie posiadłeś umiejętności >czytania ze zrozumieniem. Obchodzi to tych, ktorzy o to tutaj pytali. Problemy z czytaniem czy rozumieniem? ? > Po prostu poprzednicy wytykają ci braki w inteligencji. Sadzisz, wiec, ze bardziej inteligentni sa dlatego inteligentni, ze wytykaja mniej inteligentnym ich inteligencje ? Czym w takim razie jest wiec wedlug ciebie inteligencja? >Pani Ehrenreich nie pracowała na słabo płatnych >stanowiskach z konieczności, >ale dlatego, żeby zobaczyć z bliska realia panujące w takich środowiskach i >móc napisać o tym książkę. Uwazasz wiec, ze ksiazka Ehrenreich byla TYLKO opisem realiow panujacych w takich srodowiskach? DLACZEGO wlasnie o TAKIEJ ksiazce zamiescila artykul Wybiorcza? > To co ona pisze ma 100x większą wartość niż twoje wynurzenia, bo ty piszesz > tylko co ci się wydaje, a ona opisuje sprawy, którymi zajmuje się zawodowo od > lat i ma w małym paluszku. A wiec twierdzisz, ze Pani Ehrenreich nie pisze o tym co sie jej wydaje tylko pisze JAK JEST poniewaz posiadla nadludzka zdolnosc tworzenia dogmatow? Byl juz taki jeden, wolali go Lenin ale mu z tymi dogmatami niezbyt wyszlo ;) ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aparatczyk Re: Bogata Ameryka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.06, 20:32 Dwa razy bylem w Stanach. Lacznie okolo 10 miesiecy. Prawda jest taka, ze jezeli masz minimum checi do pracy i chociaz jedna prawa reke, nie ma bata zeby byly z czyms problemy. Jesli pracujesz, jak pisala autorka na dwie zmiany to masz przynajmniej $2000 miesiecznie na raczke. Zalozmy ze placisz duzo za chate - $400 miesiecznie do tego ubezpiecznie samochodu - $100 miesiecznie. Jedzenie - $300, to jak juz sie dobrze stolujesz. Waha - $3 za 1 galon [3,8L]. Zaleznie gdzie dojezdzasz roznie to wychodzi, w kazdym razie zostaje ci mniej wiecej $1000 oszczednosci!!! Lajtowe zycie. Nie wiem jakim trzeba byc niedorajda zeby sobie w Stanach nie poradzic. I co za czub szuka pracy z najnizsza stawka wynagrodzenia? Baba pisze o tym ze ksiezyc jest z sera. Tak to skomentuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milk and water Re: punkt widzenia = punkt siedzenia? IP: *.natpool4.outside.ucf.edu 22.08.06, 20:39 Tak - przy okazji - czy placiles takze "aparatczyku" podatki w USA (federalny, stanowy {w zdecydowanej wiekszosci stanow], czy nawet lokalny [w niektorych miejscowosciach])? Czy potracano ci na "social security", czy jakies inne fundusze emerytalne?? Odpowiedz Link Zgłoś
pendrek_wyrzutek Aparatczycy podatkow nie placa. 22.08.06, 20:42 Gość portalu: milk and water napisał(a): > Tak - przy okazji - czy placiles takze "aparatczyku" > podatki w USA (federalny, stanowy {w zdecydowanej > wiekszosci stanow], czy nawet lokalny [w niektorych > miejscowosciach])? Czy potracano ci na "social > security", czy jakies inne fundusze emerytalne?? Aparatczycy podatkow nie placa. Ani nie maj dzieci na utrzymaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aparatczyk Re: Aparatczycy podatkow nie placa. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 11:34 > Aparatczycy podatkow nie placa. Ani nie maj dzieci na utrzymaniu. Polecam przeczytanie artykulu, jesli po jednokrotnym przeczytaniu masz klopoty ze zrozumieniem. Nawet nie musisz calosci czytac, wystarczy pogrubiona czcionka. > > > Tak - przy okazji - czy placiles takze "aparatczyku" > > podatki w USA (federalny, stanowy {w zdecydowanej > > wiekszosci stanow], czy nawet lokalny [w niektorych > > miejscowosciach])? Czy potracano ci na "social > > security", czy jakies inne fundusze emerytalne?? Tak, placilem wszystkie podarki: -federalny -stanowy -medicare -social security Skladki emerytalnej nie placilem. Nie sadzisz jednak ze z tego co sobie wczesniej policzylem spokojnie by mi wystarczylo na jej zaplacenie? Odpowiedz Link Zgłoś
pendrek_wyrzutek $400 miesiecznie za chate 22.08.06, 20:41 Gość portalu: aparatczyk napisał(a): > Dwa razy bylem w Stanach. Lacznie okolo 10 miesiecy. > Zalozmy ze placisz duzo za chate - > $400 miesiecznie A gdzie to Pan taka "droga" chate znalazl? Pod mostem czy w piwnicy na Greenpoint? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aparatczyk Re: $400 miesiecznie za chate IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 11:42 No przepraszam panie biznesmanie mieszkajacy w apartamencie przy Central Parku na Manhattanie ale istnieja tez inne stany niz Nowy Jork gdzie za wynajem nie placi sie kosmicznych pieniedzy za mysia norke. Minimum uwagi na ten temat moze rozjasnic sytuacje. A swoja droga to jak sie mieszka na GreenPoincie? Slyszalem ze Polaczek Polaczkowi ladne pieklo potrafi urzadzic, hehe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aparatczyk Re: Bogata Ameryka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.06, 20:43 Dodam tylko, ze to jest najgrorsza z mozliwych opcji kiedy nie ma sie kompletnie niczego w glowie a ma sie tylko w nogach.Zastanawiam sie teraz czy znam kogos tak ograniczonego, zeby sobie nie pradzil. Chyba nie. Odpowiedz Link Zgłoś
ereshkigal Re: Bogata Ameryka 23.08.06, 17:32 no wlasnie ...kazdy jest sobie w stanie poradzic tam.... ale fakt jest faktem ze Ameryka dla nowoprzybylych sie juz powoli konczy ...Ci co cokolwiek zdobyli do tej pory beda zyc na poziomie ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orient Re: Bogata Ameryka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.06, 21:36 To niestety zależy w jakim stanie żyjesz. W wewnetrznych - zgoda, natomiast na wybrzeżu to niestety nie chata a najnędzniejsza nora w podłej dzielnicy gdzie latają z siekierami po schodach $800 a za tyle co podajesz to można najwyżej mieć pokój w basemencie (czyli krótko mówiąc w piwnicy). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek Re: Bogata Ameryka IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 23.08.06, 10:26 aparatczyku powiedz mi gdzie sie placi $400.-za mieszkanie juz sie tam przenosze,bo nawet na Greenpoicie nie znajdziesz mieszkania ponizej $1.000.- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aparatczyk Re: Bogata Ameryka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 11:51 Polecam Hew Hampshire. Bardzo spokojny i przyjemny stan. Odpowiedni zeby wychowywac dzieci. Nie ma VATu za wyjatkiem uslug hotelowych. Ubezpieczenie samochodu nie jest konieczne. Klimat podobny do polskiego. Rewelacja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aparatczyk Re: Bogata Ameryka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 19:22 A tu zalaczam ciekawa statystyke. money.cnn.com/best/bpretire/statelist.html Z tego co mi wiadomo to Greenpiont to najbardziej przypalowe miejsce w jakim Polak moze zamieszkac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AS Re: Bogata Ameryka IP: *.twcny.res.rr.com 23.08.06, 03:31 Oj, oj, LastBoyScout widac, ze nie wyrosles, albo sie nie wyeedukowales. Dynamika kumulacji kapitalu, a w konsekwencji kumulacji wladzy daje na poziomie zwyklego czlowieka wlasnie te zjawiska o jakich pisze autorka. USA zaczelo sie sypac niedawno, gdzies w okolicach Regana, i nie wszedzie to juz wyraznie widac, ale juz jest multum ksiazek na ten temat - z roznych punktow widzenia i z roznych orientacji politycznych. Sam mam na polce kilka. Kevina Philipsa np. Podam przyklad z innej bajki. Wielu wydaje sie ze Rzym zaczal upadac po zamachu Cezara, inni mowia, ze od Chrzescjan...... A tak naprawde to od wojen Punickich. Chcac zaglodzic armie Kartaginy, Rzymianie niszczyli zasiewy, zywnosc i farmy, przesiedlajac wolych farmerow do miast. Po wojnach nigdy juz oni nie odzyskali ziemi. Automatycznie Republika pozbawila rzesze obywateli wlasnosci i niezaleznosci zamieniajac ich w najemnych robotnikow lub bezrobotnych. Konsekwencja byl upadek demokracji, dyktatura Cezara, cesarstwo ... itd. Kumulacja kapitalu prowadzi nieuchronnie do upadku ....i to wlasnie powoli staje sie w USA.. Jak nie wierzysz to sam poszukaj, poczytaj, postudiuj... A tak na marginesie..... czas emigrowac w odwrotna strone, najwyzszy czas. Czasy Edisonow, Tesli, Carnegich, Fordow, Curtissow, Wrightow, Hewlettow, Packardow, Wozniakow, Jobsow ......minely dawno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: Bogata Ameryka IP: *.dyn.optonline.net 23.08.06, 04:04 Nie jestes zbyt unikalny (szczegolnie na tym forum) ze swoimi przemysleniami z pierwszej czesci swojej wypowiedzi za to niezwykle zainteresowales mnie unikalnoscia swojego pogladu o "czasie na emigracje w druga strone". Wyjasnisz rzecz dokladniej, zargumentujesz, podasz konkretne przyklady? (radzilbym ci jednak porzucic te tanie i chamskie nadecie, jezeli chcesz ze mna rozmawiac) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: info Re: Bogata Ameryka IP: *.atlsfl.adelphia.net 23.08.06, 04:14 Gość portalu: AS napisał(a): > A tak na marginesie..... czas emigrowac w odwrotna strone, najwyzszy czas. Tylko nie rzucaj slow na wiatr,uczyn to jak najpredzej, w Ameryce nikt nie bedzie oplakiwal nieuzytecznego geniusza:)) "As in the past, immigrants from France, Italy, Germany and other parts of Europe continue to come to America to participate in an economy that is more dynamic, healthier, and generally more open than what they are leaving behind. America’s economic appeal has been broadened by Europe’s long-term competitive decline; its portion of world GDP dropped from 34 percent to 20 percent between 1913 and 1998, while the United States held its own at about 22 percent of global GDP (even amidst the Third World boom of the last generation). Most recently, Europe’s position has weakened considerably. Since the 1970s, America has created some 57 million new jobs, compared to just 4 million in Europe (with most of those in government). For the last quarter century, the United States has enjoyed consistently higher rates of economic growth and productivity than European countries, and the gap has been widening. The United States is now at the forefront in many critical global industries, particularly finance, technology, and entertainment. The future doesn’t look much brighter for the continent. Under current conditions, according to the European Central Bank, the Euro Zone’s overall growth potential is roughly half that of the United States. The wishful notion that the E.U. would overtake the United States as the world’s “most competitive, knowledge-based economy” by 2010, much discussed at the time of European unification, has now been dismissed, even by many Europeans themselves, as wildly over-optimistic. Under such circumstances, the United States remains a tremendous lure for many Europeans, especially younger, educated individuals. This is particularly true in technological fields, where Europe’s best brains are leaving in droves. Some 400,000 E.U. science and technology graduates currently reside in the United States, and barely one in seven, according to a recent European Commission poll, intend to return. “The U.S. is a sponge that’s happy to soak up talent from across the globe,” observes one Irish scientist. Similar perspectives can be found in a host of other cutting-edge industries, including financial services, where, with the exception of London, New York has an almost unparalleled global appeal. Attempts to build a new European financial center in Frankfurt—sometimes called “Mainhattan” after the river running through the western German city—or in Paris, have failed to meet even modest expectations. Finally there is culture. Hollywood and the American music industry have long dominated European markets, despite massive government subsidies for the continent’s culture-based industries. More recently, even once-powerful European cultural industries such as fashion have become more influenced by American designers and ideas. The European Squeeze America’s superior per capita income, its leadership of critical global industries, and its higher quality of life are reflected in everything from housing space to consumer prices. Moving to America Amidst all this, it is perhaps not surprising that a powerful new wave of European immigration to the U.S. is taking place. This trend began in the 1980s, with fashionable affluents from West European capitals, and expanded to include many Eastern Europeans after the fall of communism. To a large extent, Europe has also turned its back on new industries and younger people, choosing security for the current population over future opportunity.Since 1970, Germany’s ranks of unemployed and retired have soared by some 80 percent, while the working population grew by a mere 4 percent. This is one reason why taxes are so high on German and other European wage earners. European immigration to the United States jumped by some 16 percent during the 1990s. Europe’s percentage of total immigrants to the U.S. rose crisply between 1998 and 2001. Visa applications dropped after 9/11, but then increased last year by 10 percent. In contrast to many of our other immigrants, newcomers from Europe, particularly those under 40, tend to be highly educated. And while frivolous “Eurotrash” socialites may gain the attention of the press, most young European migrants are hard-working, professionally serious, and ambitious.Europeans have discovered that American metropolises are often more exciting, more liveable, and, most important of all, better places to find opportunities for upward mobility.many Europeans dream fiercely of a better place, and for a surprising number of them, that place is still America." Joel Kotkin Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: starycynik Re: Bogata Ameryka IP: *.dhcp.uno.edu 23.08.06, 17:03 W Ameryce nawet jest idiom na okreslenie powyzszego tesktu - "wishful thinking". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: info Re: Bogata Ameryka IP: *.atlsfl.adelphia.net 23.08.06, 18:39 Gość portalu: starycynik napisał(a): > W Ameryce nawet jest idiom na okreslenie powyzszego tesktu - "wishful thinking" Czy cos nie zgadza sie, nie pokrywa z faktami? Wishful thinking byla stragedia lizbonska i to co przedstawia w ksiazkach Kevin Philips oraz jemu podobni wróżbici z fusow:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jannek Re: Bogata Ameryka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 08:55 Autorka tego tekstu zarabiała jako kelnerka, czy sprzątaczka tylko po to aby zdobyć informacje do książki. Pewnie nie słyszałeś o tym, że biedę się dziedziczy, że dzieci kelnerek też będą kelnerkami. Ta książka jest właśnie o ułudzie amerkańskiego snu (od pucybuta do milionera). Nie każdy ma siłę, umięjętności itd aby awansować. Tak przy okazji, powstała kolejna książka tej autorki o tym jak pracy szukają bezrobotne 'białe' kołnierzyki - może będziesz musiał po nią sięgnąć ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysiek Re: Ameryka odkrywa pracę za grosze IP: *.crowley.pl 22.08.06, 16:22 Tobie by sie przydalo troche edukacji. sjp.pwn.pl/haslo.php?id=24276 I na przyszlosc zanim zaczniesz cos "madrego" pisac, to pomysl troche i zajzyj do slownika - to nie boli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tymek buahahaha!! IP: *.77.classcom.pl 22.08.06, 20:33 Gość portalu: Krzysiek napisał(a): > Tobie by sie przydalo troche edukacji. > > sjp.pwn.pl/haslo.php?id=24276 > I na przyszlosc zanim zaczniesz cos "madrego" pisac, to pomysl troche i zajzyj > do slownika - to nie boli. Sam sobie ZAJRZYJ - naprawdę ni boli!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pan katol Re: Ameryka odkrywa pracę za grosze IP: *.nsm.pl 22.08.06, 21:12 buhahaha, nie tylko zajrzyj pod ten link, ale i przeczytaj oj, sataniści, sataniści, wielce oświeceni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobrek zaraz wyskocza fani USA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.06, 16:27 i beda gadac, ze to nalepszy kraj na swiecie, kraj mozliwosci itd. pewnie stwierdza, ze ci wyzyskiwani ludzie to nieuki i nieroby. a fakty sa takie, ze czas dobrobytu klasy sredniej i faktycznego rozkwitu usa zaczal chylic sie ku upadkowi jakos w latach 80-tych. dobrobyt usa zawdzieczaly transferom spolecznym, tak wysmiewanym przez naszych pseudoliberalow. jeszcze niedawno wiekszosc amerykanow wierzyla, ze ciezka praca mozna dojsc do czegos w zyciu, teraz juz malo kto w to wierzy. najwiekszy dobrobyt, spokoj i zadowolenie spoleczenstwa jest w "socjalistycznych" krajach europejskich, gdzie obywatele z przyjemnoscia placa ponad 50% podatki po to, zeby zyc w spokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
jorn Re: zaraz wyskocza fani USA 22.08.06, 16:35 Najbardziej mnie ubawiło narzekanie, że napiwki wynoszą średnio ok. 10%. Tyle się właśnie daje napiwku w prawdziwej restauracji, a nie w budzie z hamburgerami (nie mówiąc już o tym, że klient nie ma absolutnie żadnego obowiązku napiwku zostawić; napiwek się daje, kiedy jest się zadowolonym z obsługi, a trudno zadowalająco obsługiwać gości, kiedy się ciągle narzeka na wszystko). Poza tym trudno uwierzyć, że brakuje pieniędzy na życie samotnej osobie zarabiającej 7,50$ za godzinę (pewnie ok 5$ netto) w kraju, w którym większość cen jest niższa niż w Europie. Jest to mało (ok 800$ netto miesięcznie plus napiwki), ale na skromne życie wystarcza. Jak komuś za mało - trzeba było się uczyć... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Texas Re: zaraz wyskocza fani USA IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.08.06, 16:58 "Najbardziej mnie ubawiło narzekanie, że napiwki wynoszą średnio ok. 10%." W Texasie napiwki wynosza 15% i sa przez kelnerów oczekiwane ! Z tego co widzialem, to nikt sie jakos na razie nie odwazyl nie dac napiwku . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: zaraz wyskocza fani USA IP: *.hsd1.il.comcast.net 22.08.06, 17:06 Nie ma z czego sie smiac chyba ze z ciebie! Srednie napiwki w USA to minimum 15% - i niewielu znajdziesz klientow ktorzy ich by nie zaplacili. Co do plac to minimum federalne wynosi $5.5 wiec jest to bardzo niwiele - a jesli mowimy o Californi to jest glodowa stawka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: capitalist pig Re: zaraz wyskocza fani USA IP: *.anonymizer.ccc.de 22.08.06, 17:38 Akurat w Kalifornii płaca minimalna to $6.75. Stany mogą ustalać swoją płacę. Niektóre tego nie czynią - np. Arizona. Federalna płaca minimalna nie jest zmieniana od 1 września 1997 i wynosi $5.15 ($4.25 dla zatrudnionych w wieku poniżej 20 lat przez pierwsze 90 dni zatrudnienia u danego pracodawcy). www.dol.gov/esa/minwage/america.htm www.dol.gov/esa/minwage/chart.htm Odpowiedz Link Zgłoś
pendrek_wyrzutek Minimum dla kelnerek jest NIZSZE! 22.08.06, 20:08 Gość portalu: Adam napisał(a): > - i niewielu znajdziesz klientow ktorzy ich by nie zaplacili. Co do plac to > minimum federalne wynosi $5.5 wiec jest to bardzo niwiele - a jesli mowimy o > Californi to jest glodowa stawka. Minimum dla kelnerek jest NIZSZE! Po to wlasnie aby razem z napiwkami uzyskac place w poblizu minimum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaczor Re: Minimum dla kelnerek jest NIZSZE! IP: *.sympatico.ca 23.08.06, 00:45 proponuje zmienic nick name z "pendrek-wyrzutek" na bardziej stopsowne "pendrak- wypierdek". Odpowiedz Link Zgłoś
pendrek_wyrzutek Re: Minimum dla kelnerek jest NIZSZE! 23.08.06, 00:55 Gość portalu: Kaczor napisał(a): > proponuje zmienic nick name z "pendrek-wyrzutek" > na bardziej stopsowne "pendrak wypierdek". Bardzo inteligentny argument, jak na kaczora. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aparatczyk Re: Minimum dla kelnerek jest NIZSZE! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 12:28 No w przypadku kelnerowania jest to 2.50. Ale uwierz mi, ze w przecietnej restauracji usmiechnieci i pracowici kelnerzy/kelnerki maja przynajmniej $100 z samych napiwkow za wieczor. Mnie to nie wyglada na glodowa stawke jak sobie miesieczne rachunki porobisz. pendrek_wyrzutek napisał: > Gość portalu: Adam napisał(a): > > > - i niewielu znajdziesz klientow ktorzy ich by nie zaplacili. Co do plac > to > > minimum federalne wynosi $5.5 wiec jest to bardzo niwiele - a jesli mowim > y o > > Californi to jest glodowa stawka. > > Minimum dla kelnerek jest NIZSZE! Po to wlasnie aby razem z napiwkami > uzyskac place w poblizu minimum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rad Re: zaraz wyskocza fani USA IP: *.cable.mindspring.com 22.08.06, 17:24 Napiwki sa w stanach obowiazujace i to minimum 15%. Po co zabierasz glos jesli nie masz o tym pojecia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: atarynka Re: zaraz wyskocza fani USA IP: *.ccf.swri.edu / *.ccf.swri.edu 22.08.06, 17:36 Pierwsze slysze, ze napiwki sa obowiazkowe. Odzwierciedlaja one jedynie jaka byla obsluga. Jesli obsluga jest do kitu, to kelner(ka) napiwku nie dostanie. W dodatku jesli jest grupa osob (przewaznie powyzej 6) to wowczas napiwki sa od razu doliczane do rachunku. A tak przy okazji TIPS znaczy tyle co To Insure Prompt Service. Pozdrowionka, Z San Antonio, TX Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tips Re: zaraz wyskocza fani USA IP: *.sie.vectranet.pl / 81.15.177.* 22.08.06, 18:17 www.snopes.com/language/acronyms/tip.htm Odpowiedz Link Zgłoś
xxxx50 Re: zaraz wyskocza fani USA 22.08.06, 18:40 W niektorych restauracjach jest w menu wyraznie napisane, ze od grup powyzej ilus tam osob (np. 6) pobiera sie AUTOMATYCZNIE 10-15%. Na przyklad najwieksza restauracja w Underground w Atlancie. Poza tym wszedzie gdzie bylem placi sie 15% i wiecej na tipa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rad Re: zaraz wyskocza fani USA IP: *.cable.mindspring.com 22.08.06, 19:11 Kierujesz sie niestety logika a nie obyczajem. Nie mieszkasz chyba zbyt dlugo w Stanach. Odpowiedz Link Zgłoś
pendrek_wyrzutek Fantazje pana Rada 22.08.06, 20:09 Gość portalu: Rad napisał(a): > Napiwki sa w stanach obowiazujace i to minimum 15%. Co za bzdura Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milk and water Re: zaraz wyskocza fani USA... IP: *.natpool4.outside.ucf.edu 22.08.06, 19:59 Dziesiec procent (10%) napiwku to bardzo nedzny i bardzo mizerny napiwek panie "jorn" (nawet w roznych broszurach dla turystow przyjezdzajacych na Floryde podaja, iz 12.5% to "minimum przyzwoitosci"... p.S. Oczywiscie, sa tu i tacy, ktorzy nie daja nikomu napiwkow - osobiscie to widywalem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milk and water Re: zaraz wyskocza fani USA... IP: *.natpool4.outside.ucf.edu 22.08.06, 20:18 Pamietaj jeszcze "jornie" jedno - USA to nie Europa i szucuje sie, ze obecnie w USA prawie 50 mln. ludzi nie posiada ZADNEGO ubezpieczenia medycznego. A rachunki za leczenie potrafia doprowadzic do bankructwa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: zaraz wyskocza fani USA... IP: 65.183.175.* 22.08.06, 20:49 Tylko że oni nie mają, bo nie chcą albo nie stać ich (cokolwiek by to miało znaczyć). W Polsce nie mieliby możliwości takiego wyboru po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
comrade Re: zaraz wyskocza fani USA... 23.08.06, 12:18 > Pamietaj jeszcze "jornie" jedno - USA to nie Europa > i szucuje sie, ze obecnie w USA prawie 50 mln. > ludzi nie posiada ZADNEGO ubezpieczenia > medycznego. A rachunki za leczenie > potrafia doprowadzic do > bankructwa... Zawsze mnie to ciekawiło jak taki systme działa REALNIE, np. czy przeproawdza sie w nim wiecej czy mniej danego typu zabiegów czy operacji (oczywiscie w stosunku do liczby ludnosci)... Moze byc tak ze np duzo ludzi nie ma ubezpieczenia a ilosc danego typu zabiegów/operacji jest znacznie wieksza (per milion mieszkanców) niz w socjalnej Europie... Chętnie bym jakies statystyki na ten temat obejrzał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maniek spora czesc polskiej mlodziezy jest tak naiwna IP: 85.195.119.* 22.08.06, 16:42 szkoda ze tak spora czesc polskiej mlodziezy jest tak naiwna i tak glupia.Wiem ,ze to efekt ostanich 15 lat uprawiania propagandy sukcesu,ktorego jak nie ma tak i nie bedzie.Wszystko co najgorsze to czerowone a znaczenia slowa komunizm nikt nie pojmuje tylko glupio powtarza bo to dzis modne.Spoleczenstwo baranow,ktore juz niedlugo przekona sie na wlasnej skorze w jakim to wspanialym systemie zyje. Bieda i kryzys kapitalistyczny niejednemu otworzyly oczy ale czesto bylo juz wtedy za pozno.Szkoda,ze nauka zycia jest dla takich ciemniakow tak bolesna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antyManiek Re: spora czesc polskiej mlodziezy jest tak naiwn IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 23.08.06, 00:21 Maniuś, przeciez my nadal żyjemy w socjaliźmie, a od niego do komunizmu droga niedaleka... komunizm/socjalizm siedzi ludziom w głowach jak rak, dlatego nie potrafią wziąć spraw w swoje ręce, dlatego wierzą, że "im się należy" i że wysokie podatki dla najbogatszych są sprawiedliwe. Dlatego praktycznie wszystkie liczące się w Polsce partie są lewicowe, przynajmniej, jeślic chodzi o gospodarkę... I właśnie dlatego, jak słusznie napisałeś, wszystko co najgorsze to czerwone, bo strasznie ciężko się wywabia z mózgu i niszczy rozwój zdrowego społeczeństwa w zarodku... Jeżeli spotka nas bieda i kryzys to właśnie z winy socjalistycznego systemu, w którym żyjemy, i który w końcu zawali sie pod ciężarem swoich zobowiązań. Ale, jak znowu słusznie napisałeś, bieda i kryzys niejednemu już otworzyły oczy... AntyManiek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rad Re: zaraz wyskocza fani USA IP: *.cable.mindspring.com 22.08.06, 17:23 A ja sobie mysle, ze ty nie masz pojecia o cenach jak rowniez i standardzie zycia w Stanach. Koszty utrzymania sa tutaj duzo wieksze niz w Polsce. Przede wszystkim rozroznij ceny uslug od cen produktow w sklepach (ktore i tak w wiekszosci przypadkow sa znacznie wieksze niz w Polsce, szczegolnie jesli chodzi o produkty sporzywcze). Poza tym mowisz bzdury odnosnie dobrobytu w panstwach europejskich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ppp wyskakuje fan USA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.06, 18:00 Ciekawe czemu tyle emigrnatów wali tam "drzwiami i oknami", aby wykonywać te podłe prace i jeszcze na dodadotek jest za nie wstanie utrzymać własną rodzinę i jeszcze posyłać część zarobków do rodzinnego kraju. Takie bzdety mógł napisać tylko literat oderwany od rzeczywistości. Jeżeli ktoś się przyzwyczaił do jednego, to nic dziwnego, że nie mógł sobie poradzić w nowej rzeczywistości. Na dole panują trochę inne reguły gry. Może to kwestia determinacji? Odpowiedz Link Zgłoś
pendrek_wyrzutek czemu tyle emigrnatów wali tam "drzwiami i oknami" 22.08.06, 20:12 Gość portalu: ppp napisał(a): > Ciekawe czemu tyle emigrnatów wali tam "drzwiami i oknami", > aby wykonywać te podłe prace Bo jest to lepsze niz byc biedakiem w Meksyku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bognus Re: czemu tyle emigrnatów wali tam "drzwiami i ok IP: *.n.pppool.de 22.08.06, 23:10 Dlaczego? Oto kilka powodow: 1. Brak perspektyw we wlasnym kraju 2. Naiwnosc (mit o karierze od pucybuta do milionera, ktory w polaczeniu z pkt. 1 ma szczegolnie duza atrakcyjnosc) 3. Stosunkowo latwa mozliwosc osiedlenia sie na stale (chocby nielegalnie, ale w USA to nie jest problem) 4. Zadza przygod albo chec sprawdzenia sie (szczegolnie czesta u ludzi mlodych) 5. Atrakcyjnosc American way of living wynikajaca z popularnosci amerykanskiej kultuy popularnej w swiecie Zachodnim-> wplyw kina, TV, muzyki etc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milk and water Re: reguly gry i... determinacja IP: *.natpool4.outside.ucf.edu 22.08.06, 20:58 Pani Ehrenreich (autorka) posiada stopnie B.A. z fizyki i Ph.D. z biologii. Trudno jednak powiedziec, ze nie zna tzw. "rzeczywistosci" (np. jej drugi maz byl robotnikiem, a pozniej dzialaczem zwiazkowym). P.S. Nikogo nie zniechecam do USA. Wielu ludzi faktycznie MOZE tutaj rozwinac skrzydla i - przy okazji - zarobic dobre, a nawet bardzo dobre pieniadze! Nalezy jednak pamietac, ze USA to kraj, ktory ma rozne oblicza i ze mieszkaja tu takze ludzie, ktorzy ledwo wiaza koniec z koncem. Ot i wszystko... Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 Swiat nie jest.... 23.08.06, 08:24 tak piekny ani tak brzydki.W Europie zalapiesz dobra fuche nie bedziesz wiedzial ze istnieja Stany.Nie przeliczaj nigdy tego co zarabiasz na Polskie warunki poniewaz..ty zyjesz w Stanach czy Europie gdzie ceny sa jakie sa, jestes zmuszony sie wyzywic,wynajac pokoj i mieszkanie.Sa tacy co w Stanach czy Europie po miesiacu pracy nic nie odloza a gdy wysylajac pomoc do Polski odbywa sie to jego wielkim kosztem.Dlatego jestem gotowy stwierdzic ze zarabiajac w Polsce 2 tys. zlotych bedziesz lepiej zyl niz wtedy gdy na zachodzie czy USA zarobisz rownowartosc netto 1000 czy nawet 1200 dolarow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Wyskakuje kolejny fan USA IP: 65.183.175.* 22.08.06, 18:33 Nigdzie na świecie nie ma automatycznego spełnienia wszystkich marzeń dla wszystkich. USA jest jednym z niewielu krajów, gdzie możliwości są ogromne dla każdego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mik and water Re: Wyskakuje kolejny fan USA... IP: *.natpool4.outside.ucf.edu 22.08.06, 21:23 "Tomku", mozliwosci sa - faktycznie - ogromne ale czy "dla kazdego"? Smiem watpic... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Benek Re: Wyskakuje kolejny fan USA... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.08.06, 23:12 A kto mówi, że "dla każdego"? Ja zawsze słyszałem, ze dla każdego kto chce i potrafi. Napoleon jak mówił o buławach marszałkowskich w tornistrach żołnierzy też nie miał na myśli tych co chowają się za plecami kolegów albo potrafią tylko samemu odstrzelić sobie stopę. Dlaczego niby ktoś kto podaje hamburgery albo czyści kible miałby być nagle bogaty? Czy jest jakiś kraj w którym tacy ludzie zarabiają np. $40K rocznie? Może goście sprzedający kebaby w "socjalistycznych" Niemczech czy Francji? Nie wydaje mi się. Czy kiedykolwiek tacy ludzie zarabiali jakieś kokosy? Tylko nie mówcie, że w "złotych latach 50-ych i 60-ych" rozbijali się cadillacami i mieli domy z 5-oma sypialniami i basenem w backyardzie. Klepali taką samą biedę jak dzisiaj i dalej będą klepali za następne 50 lat. Wynika to z prostej ekonomii. Żeby komuś wzrosły realne zarobki przy tej samej pracy musi wzrosnąć realna wartość jego pracy czyli cena produktu/usługi albo wydajność pracy. Wydajność prac typu podaj/przynieś/pozamiataj już dawno osiągnęła maksimum i tu nie ma co liczyć na jakiś wzrost. A cena towaru czy usługi? Umyty kibel w 2006 wygląda dokładnie tak samo jak umyty kibel w 1956 i będzie tak samo wyglądał w 2556. Hamburgery w fastfoodzie też raczej się nie poprawiły od czasu jak Ronald MacDonald zaczął je pichcić. Nie ma żadnych racjonalnych przesłanek żeby odbiorca tej usługi miał płacić więcej tylko z tytuły upływu czasu. I tak kółko się zamyka - jak ktoś całe życie tylko myje kible albo podaje hamburgery to musi się liczyć z tym, że całe życie będzie realnie zarabiał tyle samo. Raczej marnie bo nie jest to praca wymagająca wielkich umiejętności, na świecie jest parę miliardów ludzi którzy świetnie by sobie z tym poradzili więc i wycena wartości tej pracy jest bardzo niska. Pozostają więc tylko transfery wewnątrz społeczeństwa - wyższe podatki dla bogatych transferowane do biednych w formie socjalu. Ale tu też są granice. Raz, że ci bogatsi nie bardzo chcą płacić wyższe podatki. Dwa, że transfer do tych biednych oznacza de facto dotowanie produkcji hamburgerów, mycia kibli czy innych takich prac. Oznacza, że społeczeństwo więcej wydaje na proste prace o niskiej wartości a mniej na towary czy usługi o wyższej wartości, tworzące lepiej płatne posady. Czyli konserwujemy istniejącą strukturę społeczną i ekonomiczną. Tworzymy też grupę klientów państwa opiekuńczego, bardziej zainteresowaną utrzymaniem takiego stanu niż likwidacją przyczyn dla których ten socjal jest potrzebny. Odpowiedz Link Zgłoś
pendrek_wyrzutek Wartosc pracy? 22.08.06, 23:25 Gość portalu: Benek napisał(a): > Wynika to z prostej ekonomii. Żeby komuś wzrosły realne zarobki > przy tej samej > pracy musi wzrosnąć realna wartość jego pracy czyli cena produktu/usługi albo > wydajność pracy. "Prosta ekonomia"? To wcale nie jest takie proste. Przy nadwyzce rak do pracy pracodawcy moga placic grosze najbardziej wydajnym i kwalifikowanym pracownikom. I odwrotnie, przy rynku pracy korzystnym dla pracownikow place moga byc znacznie wyzsze. "Wartosc" pracy mierzona rynkiem jest tylko jednym z szeregu "wartosci". Jesli Pan rozwiaze ten skomplikowany i kotrowersyjny problem w "prosty" sposob to zasluzy Pan na nagrode Nobla. Teraz wyzsze prace oznaczaja wzrost sily nabywczej i wzrost gospodarki. Ekonomie oparte na taniej sile roboczej trwaly w stagnacji przez stulecia (starozytny Egipt na przyklad). Niedostatek sily roboczej i wysokie place sprzyjaja postepowi technologicznemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Benek Re: Wartosc pracy? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.08.06, 23:55 pendrek_wyrzutek napisał: > "Prosta ekonomia"? To wcale nie jest takie proste. Przy nadwyzce rak do pracy > pracodawcy moga placic grosze najbardziej wydajnym i kwalifikowanym > pracownikom. > I odwrotnie, przy rynku pracy korzystnym dla pracownikow place moga byc > znacznie wyzsze. "Wartosc" pracy mierzona rynkiem jest tylko jednym z > szeregu "wartosci". > Jesli Pan rozwiaze ten skomplikowany i kotrowersyjny problem w "prosty" sposob > to zasluzy Pan na nagrode Nobla. Nie pisałem, że jest to problem prosty do rozwiązania. Pisałem jedynie, że mechanizm który powoduje, że realne zarobki osób wykonujących proste prace są w stagnacji jest dość prosty. > Teraz wyzsze prace oznaczaja wzrost sily nabywczej i wzrost gospodarki. > Ekonomie oparte na taniej sile roboczej trwaly w stagnacji przez stulecia > (starozytny Egipt na przyklad). Niedostatek sily roboczej i wysokie place > sprzyjaja postepowi technologicznemu. Czysta demagogia. Co by się stało gdyby właściciel baru nagle podniósl płacę tej pani i jej koleżanek/kolegów z $2.15 do np. $21.50 za godzinę? Robiliby 5 razy tyle hamburgerów co obecnie żeby się zbilansowało? Wolne żarty. Jednyną nadzieją na uratowanie baru byłoby podniesienie ceny z pewnie $3 do $15. Kto by ten szajs kupował za taką cenę? Za miesiąc wszyscy byliby na bruku i zarabialiby $0/h. Wyższe płace sprzyjają postępowi techniczemu tylko w tych dziedzinach gdzie jest możliwość wzrostu wydajności - wtedy właściciel interesu kombinuje jak wycisnąć więcej ilościowo z godziny pracy takiego lepiej opłacanego pracownika. W przypadku fastfoodów logiczną konsekwencją śrubowania płac byłoby pojawienie się vending machines wydających gotowe hamburgery bo tam z pracowników nic więcej już się nie da wycisnąć. Czyli znowu pracownicy na bruku i $0/h. Albo mamy nakręcającą się spiralę inflacji. Klienci widzą hamburgery po $15 i zaraz sami domagają się podwyżek żeby zrekompensować wzrost kosztów utrzymania. Oczywiście pociąga to za sobą wzrost cen ich usług i pani z fastfoodu znowu jest biedna. Odpowiedz Link Zgłoś
pendrek_wyrzutek "podniesienie ceny z pewnie $3 do $15" 23.08.06, 00:02 Gość portalu: Benek napisał(a): > Czysta demagogia. Co by się stało gdyby właściciel baru nagle podniósl płacę > tej pani i jej koleżanek/kolegów z $2.15 do np. $21.50 za godzinę? Robiliby 5 > razy tyle hamburgerów co obecnie żeby się zbilansowało? >nadzieją na uratowanie baru byłoby podniesienie ceny z pewnie $3 do $15 "$3 do $15""?!!! To dowodzi, ze Pan nie zna sie na ekonomii ani nawet nie umie liczyc. $15 - $3 to przeciez $12 roznicy. Na godzine hamburgerow "robi sie" dosc duzo. Placa stanowi tylko ulamek ich ceny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Benek Re: "podniesienie ceny z pewnie $3 do $15" IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.08.06, 00:22 pendrek_wyrzutek napisał: > "$3 do $15""?!!! > > To dowodzi, ze Pan nie zna sie na ekonomii ani nawet nie umie liczyc. > > $15 - $3 to przeciez $12 roznicy. Na godzine hamburgerow "robi sie" dosc > duzo. Placa stanowi tylko ulamek ich ceny. Znam się na ekonomii i umiem liczyć. Może faktycznie przesadziłem że cena wzrosłaby 5 razy przy 10-krotnym wzroście zarobków, przyznam, że nie znam struktury kosztów w fastfoodach. Ale jeżeli założymy, że płace stanowią 20-25% to 10-krotny ich wzrost oznacza konieczność podniesienia cen o 180 - 225%. Czyli zamiast $3 mamy hamburgera za $8.40 - 9.75, liczmy średnio $9. Też nie sądzę by było wielu chętnych. Odpowiedz Link Zgłoś
pendrek_wyrzutek Fantazje o "10-krotnym wzroscie zarobkow" 23.08.06, 00:34 Gość portalu: Benek napisał(a): > Znam się na ekonomii i umiem liczyć. Może faktycznie przesadziłem że cena > wzrosłaby 5 razy przy 10-krotnym wzroście zarobków, przyznam, że nie znam > struktury kosztów w fastfoodach. Ale jeżeli założymy, że płace > stanowią 20-25% > to 10-krotny ich wzrost oznacza konieczność podniesienia cen o 180 - 225%. > Czyli zamiast $3 mamy hamburgera za $8.40 - 9.75, liczmy średnio $9. Też nie > sądzę by było wielu chętnych. Robi Pan fantastyczne zalozenia. My nie mowimy o "10-krotnym" wzroscie. Wzrost placy o $5 dolarow na godzine uczynil by OGROMNA roznice! Zakladajac, ze zespol trzech pracownikow sprzedaje 100 hamburgerow na godzine to by podnioslo cene hamburgera o 15 centow ($5 x 3 / 100). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Benek Re: Fantazje o "10-krotnym wzroscie zarobkow" IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.08.06, 01:36 pendrek_wyrzutek napisał: > Robi Pan fantastyczne zalozenia. My nie mowimy o "10-krotnym" wzroscie. > Wzrost placy o $5 dolarow na godzine uczynil by OGROMNA roznice! > > Zakladajac, ze zespol trzech pracownikow sprzedaje 100 hamburgerow na godzine > to by podnioslo cene hamburgera o 15 centow ($5 x 3 / 100). Pan też robi dość fantastyczne założenia co do wydajności pracy w fastfoodach. Prawda jest taka, że biznes fastfoodów wygeneruje w tym roku ok. $140 mld przychodów przy zatrudnieniu ze 3 mln ludzi. Wychodzi poniżej $50K na pracownika. To żałośnie mało jak na amerykańskie warunki. Jak odliczyć koszty surowca, baru, reklamy i zarządzania biznesem to dla pracowników w barach zostaje bardzo mało. Średnia płaca tych ludzi to ok. $16K. Jakikolwiek istotny wzrost tej płacy, przy braku realnych możliwości zwiększenia wydajności, oznacza istotny wzrost cen. Odpowiedz Link Zgłoś
pendrek_wyrzutek Shell game 23.08.06, 02:20 Gość portalu: Benek napisał(a): > Prawda jest taka, że biznes fastfoodów wygeneruje [...] Prawda jest taka, ze Pana argumentacja byla absurdalna. 10-krotny wzrost zarobkow jest czystm nonsensem. Tak jak i podniesienie ceny hamburgera z "$3 do $15". Dyskutowanie z Panem jest bardzo trudne, bo zmienia Pan argumentcje i wyslizguje sie jak wegorz. Pan chce "dowiesc" z gory ustalona teze i dopasowuje do niej psuedo argumenty. Moja rada jest, ze jesli chce Pan podawac dane statystyczne to niech Pan podaje zrodla (porzadne). Inaczej jest to g**no warte. To co w Pan gra jest na tym obrazku: www.biblehelp.org/images/shell%20game.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Benek Re: Shell game IP: 195.94.201.* 23.08.06, 12:40 > Pan chce "dowiesc" z gory ustalona teze i dopasowuje do niej psuedo > argumenty. Moja rada jest, ze jesli chce Pan podawac dane statystyczne > to niech Pan podaje zrodla (porzadne). Inaczej jest to g**no warte. > > To co w Pan gra jest na tym obrazku: > > www.biblehelp.org/images/shell%20game.jpg A Pan gra w klasyczne czepianie się szczegółów i słówek aby rozmazać obraz. Być może pomoże Panu jeżeli jeszcze raz, tym razem może klarowniej, powtórzę swoje główne tezy. Będę się trzymał przykładu fast foodów ale uważam, że te tezy są prawdziwe dla wszystkich tzw. "prac prostych". 1. Fast foody generują b. niski przychód na 1 pracownika, znaczej poniżej średniej dla gospodarki jako całości, więc nie należy oczekiwać, że pracownicy ci będą zarabiali "porządne" pieniądze. 2. W branży fast foods możliwość zwiększenia wydajności pracy, liczonej np. jako liczba hamburgerów sprzedanych w ciągu dnia na pracownika, są minimalne, o ile wogóle istnieją. 3. Wbrew powszechnym poglądom, udział płac w ogólnych kosztach fast foods są dość wysokie. 4. Fast foods nie są monopolistami w branży żywnościowej, nie działają w prózni i nie mogą bezkarnie podnosić realnych cen bez ryzyka spadku sprzedaży. Naprostszą alternatywną dla fast foods jest domowe fast food - mrożonka ze sklepu podgrzana w mikrofali. Też tanio, też szybko, jakość ta sama i mamy pewność że jeżeli ktoś to obmacywał brudnymi paluchami albo napluł to zrobiliśmy to my sami. Wniosek z powyższych tez - jakakolwiek istotna podwyżka płac pracowników fast foods musi pociągnąć za sobą zauważalną dla konsumentów podwyżkę cen i pogorszyć konkurencyjność branży - zarówno w stosunku do innych segmentów branży żywnościowej (np. restauracji) jak i żywienia domowego. Pogorszenie konkurencyjności oczywiście odbije się na części pracowników (utrata pracy). Domaga się Pan źródeł? Mogłbym odesłać Pana na przysłowiowe drzewo pisząc "Google to potężne narzędzie, wystarczy umieć z niego skorzystać" ale, że parę źródeł znalezionych dla potrzeb tej dyskusji mam pod ręką, ułatwię Panu życie: 1. Różne dane o sprzedaży, zatrudnieniu w CAŁEJ branży restauracyjnej. Szczególnej uwadze polecam zdanie: "Eating-and-drinking places are extremely labor-intensive Odpowiedz Link Zgłoś
lucky81 Re: Wyskakuje kolejny fan USA... 23.08.06, 21:24 Właśnie okazuje się, że ludzie czyszczący kible teraz są bogatsi niż ludzie czyszczący kible 50 albo 1000 lat temu. Z tego względu, że inni są bogatsi. Ponieważ produkcja innych jest bardziej wydajna, ceny realne spadają. Dzisiejszy sprzątacz może np. pójść sobie na zakupy do hipermarkety, czego nie mógł zrobić 100 lat temu. Nie miałby też możliwości zakupu samochodu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zaorac was usa nie dla polglowka z polski IP: *.hsd1.wa.comcast.net 22.08.06, 23:33 usa jest dla ludzi myslacych, a jak nie potrafisz myslec to uzwasz muskulow itez masz dom i samochod, ogolnie rozwoj spoleczny, ekonomiczny, warunki zycia , pracy sa nieporownywalne do niczego co znacie dupki pokomuny. znacie opowiesci o polakach zyjacych w slamsach chicago czy ny, no wlasnie to glupki z polski, tylko po co tak zyja? bo sa glupi, nie znaja jezyka, i koniecznie garna sie do "swoich". emigracja to nie ciulanie, to zycie w obcym kraju, a to znaczy integracja jezyka i wyksztalcenia, tyle na razie buce prlu Odpowiedz Link Zgłoś
pendrek_wyrzutek "wlasnie to glupki z polski" 22.08.06, 23:56 Gość portalu: zaorac was napisał(a): > wlasnie to glupki z polski, Znaczy sie Barbara Ehrenreich jest glupkiem z Polski? Odpowiedz Link Zgłoś
ratpole Re: "wlasnie to glupki z polski" 24.08.06, 01:16 pendrek_wyrzutek napisał: > Znaczy sie Barbara Ehrenreich jest glupkiem z Polski? Nie, ty jestes. Glupim lewackim nieudacznikiem. B. Ehrenreich jest tylko cwana lewacka Zydowka z klasy prozniaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aparatczyk Re: zaraz wyskocza fani USA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 12:08 Odezwal sie nastepny ruchacz teoretyk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ams Re: Ameryka odkrywa pracę za grosze IP: 194.150.177.* 22.08.06, 16:34 Moja droga Emilio koedudukacyjna toaleta to jest porostu jedna i ta sama toalateta dla pan i panow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joyin Re: Ameryka odkrywa pracę za grosze IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 22.08.06, 16:46 Właśnie, co to za toaleta?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sezame Co wy mozecie wiedziec? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.06, 16:51 Co wy wszyscy mozecie wiedzieć o tym jak wyglada USA?Pracowaliscie tam po 16 h z przerwa na 10 min prysznic i dojazd 30min do drugiej pracy????Ja tak i wiem co to znaczy. Co prawda pensja była lepsza i tradycyjny W&T ale widzialem ludzi ktorzypracowali za grosze i utrzymywali swoje rodziny. Ubezpieczenie, dentysta zapomnijcie o takich rzeczach. Tam jest walka o przetrwanie i cieszcie się ze mieszkaciw w tak socjalnym kraju jak Polska. A wracajac do cen: wynajem mieskznia w taniej dzielnicy to min 700$ z elektrycznoscia i gazem + benzyna na dojazd bo wszedzie daleko. Wiec prosze bardzo kto chce jechac do tego raju? Ja juz dziekuje zostaje:))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kaczylechu Re: Co wy mozecie wiedziec? 22.08.06, 16:54 i wlasnie tego to ciemniactwo nie jest w stanie zrozumiec Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zaorac prl banda glupich bucow z polski IP: *.hsd1.wa.comcast.net 22.08.06, 23:45 przyjechal taki buc i pracowal 16 godzin, tylko po jaki h..? znasz angielski? masz zawod? masz doswiadczenie? znajdz sobie dobrze platna prace, a tu buc nawija o 16 godzinach, bos glupi buc, dlatego tak pracowales, mogles walic 20 na dobe z twojej gadki wynika zes buc 100 procentowy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Co wy mozecie wiedziec? IP: 65.183.175.* 22.08.06, 17:17 Jak ktoś zarabia $7.50 na godzinę, to wychodzi jakieś $1200 miesięcznie brutto, pewnie z $1000 netto. Jak ktoś jest bardzo biedny, to nie wynajmuje mieszkania sam (w Polsce nie do pomyślenia!), tylko ze współlokatorami. Nie umrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Ameryka odkrywa pracę za grosze IP: 65.183.175.* 22.08.06, 16:51 Posępny ton fragmentu książki, posępne komentarze na forum, ale bez powodu. A już na pewno nie ma co użalać się nad tą panią w porównaniu z sytuacją w Polske. W Polsce analogiczna pani byłaby bezrobotna i nie stać jej byłoby na dżinsy. O $7.50 za godzinę niejeden by się bił. Odpowiedz Link Zgłoś
qusz o przepraszam, 22.08.06, 16:58 > W Polsce analogiczna pani byłaby bezrobotna i nie stać jej byłoby na dżinsy. O > $7.50 za godzinę niejeden by się bił. w Polsce ta pani byłaby już dawno na zasiłku, wcześniejszej emeryturze czy innym socjalu... i nie jestem wcale taki pewien czy nie byłoby jej stać na takie dzinsy :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: o przepraszam, IP: 65.183.175.* 22.08.06, 18:46 > w Polsce ta pani byłaby już dawno na zasiłku, wcześniejszej emeryturze czy > innym socjalu... Może i tak. Pewnie i dlatego w Polsce w restauracjach mogą żywić się nieliczni, podczas gdy w USA prawie wszyscy. > i nie jestem wcale taki pewien czy nie byłoby jej stać na takie dzinsy :( Według moich obserwacji, kelnerki amerykańskie są zdecydowanie bogatsze niż polskie emerytki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milk and water Re: o przepraszam - nie ma za co! IP: *.natpool4.outside.ucf.edu 22.08.06, 20:27 "Tomek" sadzi, ze "wedlug moich obserwacji, kelnerki amerykanskie sa zdecydowanie bogatsze niz polskie emerytki". Coz... polemizowalbym z tym i to mocno (chyba, ze chodzi ci o kelnerki pracujace w bardzo drogich, elitarnych lokalach)! Odpowiedz Link Zgłoś
meta-kris Neoliberalizm pełną gębą 22.08.06, 16:55 W Polsce też tak jest, a będzie jeszcze gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczylechu Re: Neoliberalizm pełną gębą 22.08.06, 18:53 niestety kolejny kryzys swiatowy nadciaga i juz glosno mowi sie w mediach,ze globalizacja nie sprawdzila sie.Zle wyniki nadchodza z USA,spadl wspolczynnik przyrostu zatrudnienia o 35 punktow,rosnie gigantycznie zadluzenie USA,zmniejsza sie sila nabywcza rynku wewnetrznego,ludzie maja coraz mniej pieniedzy i kupuja mniej.Zarobki stanely w miejscu od 2000 roku.Jedynie grupa menagerska zarabia coraz wiecej co zwieksza niesprawiedliwosc spoleczna. W handlu zagranicznym zadluzenie siega 900 mld$ a ucieczka miejsc pracy do Azji powieksza zagrozenie kryzysu.Nalezy sie tez spodziewac fali kryzysowej z Chin gdyz banki inwestowaly tam ogromne pieniadze bez zasad zdrowej bankowosci i bez zabezpieczen liczac na ogromne zyski.Teraz zanosi sie na to,ze wiele z tych bankow straci swoje pieniadze.Taki jest obraz amerykanskiego mocarstwa na glinianych nogach.Najgorsze jest to,ze USA przegrywajac ekonomicznie moze w przyszlosci wywolac kolejna wojne globalna widzac to jako jedyne wyjscie z tej beznadziejnej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobrek Re: Neoliberalizm pełną gębą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.06, 21:02 Dobrze mowi przedmowca. Jak pisalem wczesniej, dobrobyt Stanow wiazal sie z transferami spolecznymi i skonczyl sie gdzies w latach 80-tych. Dla liberala brzmi niedorzecznie, jak transfery i podatki moga przyczyniac sie do dobrobytu. Uwzgledniajac tylko modele finansowe, rzeczywiscie wychodzi, ze transfery sa nieefektywne, ale... w modelach trzeba uwzglednic takie bardzo trudno mierzalne czynniki jak poczucie szczescia i bezpieczenstwa. Dzieki zmniejszaniu nierownosci w dochodach i zapewnieniu systemu pomocy socjalnej spoleczenstwo staje sie bardziej zintegrowane i szczesliwsze, w efekcie w dlugim okresie gospodarka rozwija sie moze wolniej, ale stabilniej. W przeciwnym wypadku mamy moze i szybki wzrost, ale potem przychodzi gleboka recesja. Nie mowiac juz o niezliczonej ilosci ludzkich tragedii, czego nie uwzgledniaja wskazniki makroekonomiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Re: Neoliberalizm pełną gębą 22.08.06, 22:12 Neoliberalizm w Polsce? To miał być żart? Dla wszystkich "jekspertów" podaję tabelę państw według stanu liberalizacji gospodarki. Polska zajmuje tam trzecie miejsce od końca wśród państw UE, jako modelowy przykład chorego socjalizmu z modelowymi soc-zjawiskami: ogromnym bezrobociem i biedą. Zwracam uwagę na Irlandię, która zajmuje w gronie państw liberalnych 3 miejsce w świecie. Równocześnie z rozwojem liberalizmu, irlandzkie społeczeństwo zajęło 7 miejsce wśród najbogatszych społeczeństw świata. Przypadek? Cud? www.heritage.org/research/features/index/countries.cfm Pozdrawiam Keep Rockin' Odpowiedz Link Zgłoś
olex5 Re: Neoliberalizm pełną gębą 22.08.06, 23:47 cos gdzies uslyszales ale nie wiesz co i nie masz za bardzo pojecia o temacie Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Re: Neoliberalizm pełną gębą 23.08.06, 12:25 Coś albo kogoś chciałeś skrytykować, ale poza okrągłą i kłamliwą lewicową gadką nie masz argumentów, więc zasłaniasz się personalnym atakiem. Liczby to nie przemówienia z lewicowych broszurek. Nie kłamią - ku zgryzocie tych demagogów. Pozdrawiam Keep Rockin' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TomKs Jak u nas... IP: *.pai.net.pl 22.08.06, 17:13 Dla Amerykanów to może i szokujące, ale u nas prawie każdy mógłby napisać taką książkę. Niech ona jeszcze pojeździ autobusem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Ameryka odkrywa pracę za grosze IP: 65.183.175.* 22.08.06, 17:20 Ta amerykańska "praca za groszę" to w Polsce średnia pensja (jak ktoś ma szczęście być zatrudniony!). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: co-volski Re: Ameryka odkrywa pracę za grosze IP: 194.249.69.* 22.08.06, 17:32 Ciekawe, ze ta kolezanka nic nie pisze o Meksykanach. W kazdej nisko platnej pracy w USA jest pelno Meksykanow, a ona znalazla taka malo platna i bez Latynosow. Cos ja tu nie rozumiem. Czy to tak jak ze zdjeciami z Libanu? Blisko, ale podrobione? A tak w ogole, to dlaczego reszta spoleczenstwa ma placic ludziom by mieli tak samo jak inni? To bylo probowane w ZSRR, NRD, PRL, itp. Do dzis jest tak na Kubie. Przeciez mozna skoczyc na Kube i Fidel Castro kazdego otoczy opieka. To tylko 90 mil od Miami, Fla. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orient Re: Ameryka odkrywa pracę za grosze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.06, 21:54 Nie wiem czy jesteś taki głupi czy kogoś próbujesz ogłupić. Jak chcesz porównywać kraje pod względem poziomu życia i zależności tego od systemu to porównuj Kubę z Haiti czy Nikaraguą (które były przed rewolucją na podobnym poziomie jak Kuba) a nie z USA. Do Polski również nie da się porównać. Odpowiedz Link Zgłoś
andyl Ameryka odkrywa pracę za grosze 23.08.06, 10:03 Wiele milonow amerykanow tak probuje zwiazac koniec z koncem, koszta sa coraz wieksze a place niestety stoja w miejscu. Ameryka sie konczy na naszych oczach. Jak sie Ameryka skonczy to reszta swiata razem z nia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orient Re: Ameryka odkrywa pracę za grosze IP: *.ichf.edu.pl 23.08.06, 11:55 To jest trochę uproszczenie sytuacji to co mówisz. Prawda jest taka, ze tzw. klasa srednia traci dotychczasowe nieżle płatne stanowiska a jedyne co jest dla nich dostępne to tzw MacJob czyli niskokwalifikowana praca za marne pieniądze. Nie jest dla nikogo (który coś czytał oprócz zawodzenia naszych neoliberałów) tajemnicą, że płace realne klasy średniej rosły w latach 50-tych i 60-tych osiągnęły plateau w latach 70-tych a następnie nastąpiło ich spadek. W obecnych czasach obraz robotnika kupujacego sobie dom brzmi jak kiepski żart natomiast wcześniej to był codzienny widok. Zyskała jedynie klasa właścicielska, zarządzająca i w pewnym stopniu klasa wysokiej klasy specjaliści. Ponieważ cały rozwój USA opiera się w głownej mierze na popycie wewnętrznym skutkiem pauperyzacji klasy średniej jest zadyszka całej gospodarki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pagod Ameryka odkrywa pracę za grosze IP: *.axelspringer.pl / *.axelspringer.pl 22.08.06, 17:50 Przeciez wiadomo, ze taka praca nie jest dla kogos, kto "wraca do pracy", tylko dla kogos, kto "zaczyna prace". Czyli dla nastolatkow, ktorzy jeszcze zyja z rodzicami, ale maja doskonala okazje, by nauczyc sie doroslego zycia. I powinni sie cieszyc, ze dostaja za to pieniadze. W Polsce za odbycie stazu czesto nie dostaje sie ani grosza. W gotowce. Bo na dobrym stazu przez miesiac mozna sie nauczyc wiecej niz przez rok w szkole... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtek 2,15 dolara za godzine? IP: 82.148.37.* 22.08.06, 18:04 to chyba jakis zart? w Polsce wiecej placa ludziom Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aweda Re: 2,15 dolara za godzine? IP: *.56.220-216.q9.net 22.08.06, 18:12 Tak? Ty durniu w moim miescie jest 29% bezrobocie...polskie debile Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtek Re: 2,15 dolara za godzine? IP: 82.148.37.* 22.08.06, 18:14 dlaczego nazwalas mnie durniem? Bardzo nieprzyjemnie to slyszec. Moze czegos nie wiem, ale nie jestem durniem. Mowie, ze w Polsce minimalna placa jest prawie taka sama, jak zarabiala ta pani. a przeciez w Stanach sa wyzsze zarobki. Wiecej kultury zycze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: 2,15 dolara za godzine? IP: 65.183.175.* 22.08.06, 18:21 Kolega bardzo niekulturalny oczywiście, nie przejmuj się. Co do płacy minimalnej - wyższa płaca minimalna to niekoniecznie lepiej dla tych pracowników. Niektórzy wolą pracować za parę złotych niż nie pracować. Kelner akurat zarabia więcej dzięki napiwkom - artykuł podaje kwotę $7.50. Płaca minimalna w USA to obecnie $5.15, ale kelnerów ona nie dotyczy (dzięki temu mają tę pracę). Odpowiedz Link Zgłoś
korkix78 Re: 2,15 dolara za godzine? 22.08.06, 18:22 Zaronki napiwkowane rzadza sie swoimi prawami. I wtedy moze byc tak nisko platna, bo dzieki napiwkoym rzeczywistezarobki ssa co najmniej 3-4 razy wyzsze (zwykle roznica jest wieksza). JA pracowalem kilka lat temu za 3,80 ale to byl tylko skromny dodatek do wlasciwych zarobkow na ktore skladaja sie wlasnie napiwki. Napiwki stanowia zwykle 70-90% zarobkow w USA zaleznie od konkretnej pozycji. Odpowiedz Link Zgłoś
chardonnay Re: 2,15 dolara za godzine? 22.08.06, 18:52 Wyjechalo 2 miliony ludzi..zyja w kartonach w Londynie ... oto Polska wlasnie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: 2,15 dolara za godzine? IP: *.e-wro.net.pl 22.08.06, 19:44 pytanie TYLKO do ludzi mieszkajacych w usa - jaki bedzie tam odpowiednik w $ naszej pensji 2000 NETTO ? (czyli nienajgorszej pozwalajacej zyc bez glodowania), pewnie minimum $2000 ? Odpowiedz Link Zgłoś
mniklas5 Re: 2,15 dolara za godzine? 22.08.06, 19:47 Pani Basia ,autorka powinna napisac ze w USA sa dziesiatki tysiacy ludzi pracujacych w sweat shopach za dwadziescia dolarow dzienie pracujacy przez dziesiec godzin i mieszkaja na podlodze po 50 osob w pustych loftach Los angeles i New Jorku, sa nielegalni w USA i sa niewolnikami swoich szefow najczesciej Azjatow lub Latynosow Pytanie ; jaki jest wniosek pisania pani Barbary, niesprawiedliowsc i nierownosc . Pani Barbara powinna sie pouczyc histori, nigdy w histori ludzkosci nie bylo sprawiedliwie i rowno, Francuzi stworzyli konstytucje gdzie jest rownosc i braterstwo, ale zycie muzulmanow w e Francji jest inne , rowniez w Holandi. Belkot pani autorki , ktora zdecydowanie mimi wszystko zarobila pare dolarow na sprzedazy ksiazki. Ameryka nie jest dla wszystkich, Ameryka daje mozliwosci a ty zrob z tym co chcesz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milk and water Re: 2,15 dolara za godzine? IP: *.natpool4.outside.ucf.edu 22.08.06, 21:38 Pani Ehrenreich dokonale wie o tym, o czym piszesz "mniklasie"... P.S. Napisala tez wiecej ksiazek - nie odnos wiec jej wiedzy tylko i wylacznie do JEDNEJ z jej ksiazek (i bardzo licznych artykulow)! Odpowiedz Link Zgłoś
boyakki Re: Ameryka odkrywa pracę za grosze 22.08.06, 19:57 No patrzcie taki starszny kraj, a ma najwieksza imigracje na swiecie. Ciekawe po co te miliony ludzi tam ciagnie do tego piekla. Smieszny artykulik. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maniek Re: Ameryka odkrywa pracę za grosze IP: 85.195.123.* 22.08.06, 20:03 przeciez tam glownie biedota jedzie, najwiecej z Meksyku.Do tego nieudacznicy z Polski,ktorzy mysla ze chwycili Pana Boga za nogi. Odpowiedz Link Zgłoś
misza1000 ma najwieksza imigracje na swiecie 22.08.06, 20:23 boyakki napisał: "No patrzcie taki starszny kraj, a ma najwieksza imigracje na swiecie. Ciekawe po co te miliony ludzi tam ciagnie do tego piekla. Smieszny artykulik." Nie sprzeczam sie co do meritum, chce tylko zwrocic uwage na bezsensownosc zdan typu: "ma najwieksza imigracje na swiecie". Jest to bardzo typowe, poczynajac od porownywania ilosci zdobytych medali na olimpiadzie przez dane panstwo do dyskusji takich jak ta. Otoz prosze pamietac, ze USA to okolo 300 mln ludzi plus ogromna powierzchnia. Nie mozna tego organizmu porownywac z zadnym innym poza taka np. Europa i to traktowana jako calosc. I wtedy okaze sie. ze Europa przyjmuje 50% wiecej imigrantow niz te USA. 1.5 mln wobec 1 mln rocznie. Proby porownywania z Polska sensu nie maja zadnego, a jezeli juz to prosze wykroic z USA obszar o podobnej powierzchni i gestosci zaludnienia do Polski i wtedy robic porownania. I po takim zabiegu szybko okaze sie, ze wynik takich porownan w wielkim stopniu zalezy od sposobu krojenia. Bo znajda sie tam i amerykanskie Szwajcarie i amerykanskie Portugalie albo i gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
porque Re: ma najwieksza imigracje na swiecie 23.08.06, 00:22 misza1000 napisał: > I wtedy okaze sie. ze Europa przyjmuje 50% wiecej imigrantow niz te USA. > 1.5 mln wobec 1 mln rocznie. Cos mocno ci sie pokrecilo w tych liczbach. Odpowiedz Link Zgłoś
misza1000 Na tapczanie siedzi len - porque mam pomyslec sam? 23.08.06, 01:33 porque napisała: "Cos mocno ci sie pokrecilo w tych liczbach." dane na temat USA: www.uscis.gov/graphics/shared/statistics/yearbook/LPR05.htm srednia z lat 2000-2005: 957176 rocznie dane na temat Europy: epp.eurostat.ec.europa.eu/portal/page?_pageid=1334,49092079,1334_49092794&_dad=portal&_schema=PORTAL srednia z lat 2000-2004: EU-25: 1526420 EU-15: 1602120 rocznie Odpowiedz Link Zgłoś
porque Re: Na tapczanie siedzi len - porque mam pomyslec 23.08.06, 02:25 misza1000 napisał: > srednia z lat 2000-2004: > EU-25: 1526420 > EU-15: 1602120 rocznie Naucz sie czytac ze zrozumieniem. Dane dotyczace EU zawieraja migracje wewnetrzna m.in. z krajow europy wschodniej do EU-15. Napisz jaka jest legalna emigracja do Europy z poza tego kontynentu :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: debile sa wszedzie glupia lewicowa suka IP: *.hsd1.wa.comcast.net 22.08.06, 20:18 nawet prosci ludzie szukaja lepiej platnej pracy nie tej najnizszej, w sklepie za kasa zarabia sie 15-18 dolarow na godzine, co za lewacka menda Odpowiedz Link Zgłoś
pendrek_wyrzutek 15-18 dolarow na godzine 22.08.06, 20:38 Gość portalu: debile sa wszedzie napisał(a): > nawet prosci ludzie szukaja lepiej platnej pracy nie tej najnizszej, w sklepie > za kasa zarabia sie 15-18 dolarow na godzine, co za lewacka menda W Stanach? Niech Pan poda namiary, mam znajomych Amerykanow, ktorzy taka prace chetnie wezma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BM Re: 15-18 dolarow na godzine IP: *.res.east.verizon.net 22.08.06, 21:55 Chyba nie zrozumiałeś artykułu. To naturalne, że zazwyczaj ludzie szukają jak najlepszej pracy - co nie zmienia faktu, że wiele osób, również w Stanach, pracuje za grosze w poniżających i niehigienicznych warunkach. To, że rynek pracy w USA stwarza większe szanse na karierę niż gdziekolwiek indziej, nie oznacza wcale, że nie ma tam osób zmuszonych do pracy za grosze. Autorka książki opisanej w artykule chciała zobaczyć jak to wygląda z bliska i udało jej się to. Najniższa warstwa amerykańskiego rynku pracy wygląda jak wygląda i nie zniknie, nawet jeśli "lewckie mendy" przestaną o niej pisać. BM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vdr i bardzo dobrze IP: *.sasiedzi.pl 22.08.06, 23:29 ta najniższa warstwa musi istnieć - tak już jest zbudowany świat. coś musi motywować ludzi do działania - a tąmotywacją jest chęć poprawy bytu. W socjalizmie wszyscy mieli po równo - i nikomu sięrobić nie chciało, bo i po co, jak i tak pieniądze dostaną. Kapitalizm motywuje ludzi do działania - w zdrowym kraju wolnorynkowym każdy jest kowalem własnego losu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spadac lewactwo pracy sie nie "bierze" baranie IP: *.hsd1.wa.comcast.net 22.08.06, 23:16 safeway, qfc, kazdy duzy supermarket, praca zwiazkowa, podwyzki gwarantowane wedlug kontraktu zwiazkowego, i pracy sie nie bierze dupku, sklada sie aplikacje, a prace dostaja ludzie ktorzy chca pracowac, nie dupki ktorzy "wezma prace". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milk and water Re: chamstwo za zaslona anonimowosci? IP: *.natpool4.outside.ucf.edu 22.08.06, 21:03 "Debilu, ktory jestes wszedzie"... powiedz mi prosze, w ktorym "sklepie za kasa zarabia sie 18 dolarow na godzine"? Tylko szybko, prosze! P.S. "Lewacka menda"? Czy to jezyk z Greenpoint'u, czy raczej z "Jackowa"?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komuchy won Takiej pracy jak on to szukają Meksykanie i Polacy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 11:22 komuchom dziękujemy za gruszki na wierzbie . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bozno A jak się żyje w socjalistycznej Polsce ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.06, 21:45 (czyt. Afryce Europy) Odpowiedz Link Zgłoś
rudy_rudolf mit Ameryki 22.08.06, 22:14 no cóż, nawet w tej ociekajacej bogactwem, pomysłami i najnowocześniejszą technologią Ameryce wyzysk "szarego luda" kwitnie. czy to jest dla nas pocieszające? zrelaksuj się na www.asiaq.pl Odpowiedz Link Zgłoś
kaczylechu amerykanskie cwaniactwo. 22.08.06, 23:58 jakie to bogactwo.Dolar jest wirtualny, nie ma ekonomicznego pokrycia i opiera sie na spekulacjach. Cala technologie w USA zbudowali zagraniczni naukowcy.Przecietny amerykanin to ciemna masa.Po II wojnie internowali i deportowali niemieckich naukowcow i kazali im pracowac w USA.Przez wszystkie te lata USA wykradalo na calym swiecie obce technologie,robiac to szczegolnie w Niemczech. Cala technika rakietowa zostala zbudowana przez Niemcow,Von Braun byl autorem wszystkich projektow.Niemal w kazdej dziedzinie bylo amerykanskie cwaniactwo. Odpowiedz Link Zgłoś
lucky81 Re: amerykanskie cwaniactwo. 23.08.06, 21:36 > jakie to bogactwo.Dolar jest wirtualny, nie ma ekonomicznego pokrycia A ja codziennie za te wirtualne dolary coś sobię realnego kupuję. > Cala technologie w USA zbudowali zagraniczni naukowcy. A jaki to ma związek z tematem? > Przecietny amerykanin to ciemna masa. Według mnie, mniej ciemna niż przeciętny Polak. > Po II wojnie internowali i deportowali niemieckich naukowcow i kazali im pracowac w USA. Źródło poproszę. > Przez wszystkie te lata USA wykradalo na calym swiecie > obce technologie,robiac to szczegolnie w Niemczech. Źródła poproszę. > Cala technika rakietowa zostala zbudowana przez Niemcow,Von Braun byl autorem > wszystkich projektow. To dobrze, czy źle? Jaki to ma związek? > Niemal w kazdej dziedzinie bylo amerykanskie cwaniactwo. No to jak w końcu, Amerykanie są ciemni czy cwani? Odpowiedz Link Zgłoś
lucky81 Re: amerykanskie cwaniactwo. 23.08.06, 21:38 Pewnie tak naprawdę chodzi Ci nie o dyskusję - bo ta wypowiedź żadnego związku z tematem nie ma. Czyżby zatem chodziło o wylanie własnych kompleksów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komuchy won Nie ma to jak na Białorusi i w Polsce . Kwitnące IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 11:23 kraje buehehehe . Odpowiedz Link Zgłoś
wysokiktos niech i te prace oddadza imigrantom :))))))))) 22.08.06, 22:24 amerykanskie myslenie, bleee Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Czegos tu nie rozumiem. 22.08.06, 23:14 Jedzie taka studentak z Polski. Od reki dostaje robote w hotelowej recepcji. Mieszka z dwoma Rosjankami na spolke. Po roku wraca. Z tego co zarobila kupuje mieszkanie i ma na rok studiowania. To wszystko w zeszlym roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zaorac was dawala dupy IP: *.hsd1.wa.comcast.net 22.08.06, 23:21 w hotelowej recepcji zarobisz 25 tys dolarow rocznie, reszte mozna dupa Odpowiedz Link Zgłoś
pendrek_wyrzutek w hotelowej recepcji? 22.08.06, 23:27 grogreg napisał: > Jedzie taka studentak z Polski. > Od reki dostaje robote w hotelowej recepcji. > Mieszka z dwoma Rosjankami na spolke. > > Po roku wraca. Z tego co zarobila kupuje mieszkanie i ma na rok studiowania. > > To wszystko w zeszlym roku. Czy jest ladna? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: graf Re: w hotelowej recepcji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 00:03 Rozumiem liberalną gospodarkę, wolność handlu, itd. Ale mimo wszystko tęsknię do sytuacji w której osoba uczciwie pracująca 8-10h będzie mogła utrzymać siebie i 0,5 dziecka z tej jednej pensji, mieszkając w pokoju skromnym ale bez szczórów i zagrożenia życia. Tak jak głosił GM - robotnik GM powninen ze swojej pensji móc utrzymać rodzinę i kupić sobie samochód GM. A tak przed tych wstrętnych azjatów z jednej strony, i wielki korporacje z drugiej mamy pełno Macpracy, z której nie sposób się utrzymać. Odpowiedz Link Zgłoś
lucky81 Re: w hotelowej recepcji? 23.08.06, 21:40 O tym, ile robotnik "powinien zarabiać", to wypowiadali się komuniści. Tylko ich metoda wprowadzenia tego w życie nie wypaliła. Odpowiedz Link Zgłoś
pendrek_wyrzutek New Deal 24.08.06, 00:08 lucky81 napisał: > O tym, ile robotnik "powinien zarabiać", to wypowiadali się komuniści. > Tylko ich metoda wprowadzenia tego w życie nie wypaliła. Wypowiadali sie na ten temat zwolennicy New Deal i ich metoda wypalila bardzo dobrze. Tak samo w Zachodniej Europie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: jest roznie w tej Ameryce IP: *.hrl.com 23.08.06, 00:08 tak naprawde jest tak roznie w tym kraju jak rozne sa rasy ludzi lub kolory teczy, moj bliski przyjaciel w Kaliforni wyksztalcony w Polsce weterynarzy, od 25 lat w USA , majacy swoj biznes klinike dla zwierzat zgromadzil okolo 4.5 mln dolarow , inny Polonus, mieszka niedaleko mnie ma fabryke szamponow, jego majtek jest okolo 300 mln. Mieszka w USA rowniez okolo 25 lat, ja mieszkam od dwunastu lat i jestem na dorobku, pracuje w korporacji ,( tylko 75 tys rocznie), ale mamy rodzinny biznes, ktory przynosi okolo 150 tys rocznie i wlasnie go powiekszamy, mamy dwa domy w Kaliforni( 200 i 250 m kwadratowych), tzw equity -800 tysiecy oraz grunt w innym miejscu na swiecie. Nie jestem nadzwyczajny, normalny facet 49 lat , w Polsce mialem mieszkanie 50 mkwa i malucha.Jestem zamozniejszy niz wielu rodowitych Amerykanow.Mam cel rozwinac biznes do okolo 1o mln i sprzedac za 5 lat, bede mial okolo 55 i przestane pracowac Pozostaje anonimowy,pisze o pieniadzach czego bardzo najczesciej unikam, co uwazam za najwazniejsze ze pieniazde tu mozna zarabiac i miec spokojny sen, nie trzeba nikogo oszukiwac ani oklamywac. Ksiazka tej pani jest tendencyjna. Minimalna stawka jest placona np wszystkim kelnerom i bardzo czesto jest to jedyne zrodlo zarobkowania,a pracy dla kelnerow jest bardzo duzo, Latynosi godza sie pracowac w tzw food processing okolo 4mln ludzi za 7.5 dol za godzine, al oni w Meksyku nie mieli zadnej praci i zyli w kartonacn , prosze pojechac do meksyku City albo chociac do Tijuany mozna zobaczyc setki tysiecy ludzi zyjacyh na ulicy Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: jest roznie w tej Ameryce 23.08.06, 00:53 Gość portalu: gosc napisał(a): co uwazam za najwazniejsze ze pieniazde tu mozna zarabiac i miec spokojny sen, nie trzeba nikogo oszukiwac ani oklamywac. ********************************** A w Polsce trzeba? Odpowiedz Link Zgłoś
ratpole Re: jest roznie w tej Ameryce 24.08.06, 01:30 maruda.r napisał: > A w Polsce trzeba? To ty nam powiedz. Czy zeby w Polsce dojsc do tego o czym pisze kolega wyzej i do czego sam doszedlem trzeba oszukiwac, krasc, mordowac, placic haracze, zapisywac sie do partii i ogolnie byc nieuczciwym czy nie? No, jak sadzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nick Re: Czegos tu nie rozumiem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 11:10 g..prawda, bylem na work & travel 2004, kolesie z ukrainy i rosji zapierdzielali na 3 etatatach, wogole nie spali i mieli na czysto przez 4 miechy okolo 8 tys dolcow, wiec ta gosciowa znalazla pewnie sponsora... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciekawe Ameryka odkrywa pracę za grosze IP: *.karolinka.ds.polsl.pl 22.08.06, 23:51 Ja pie.., to polski student potrafi w ciągu 3 miesięcy kilka tysięcy $$$ przywieźć do Polski i jeszcze kawałek ameryki zobaczyć. To pokazuje na jakim poziomie cywilizacyjnym jesteśmy. Czyli do przodu polsko! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Ameryka odkrywa pracę za grosze IP: *.hrl.com 23.08.06, 00:10 tak naprawde jest tak roznie w tym kraju jak rozne sa rasy ludzi lub kolory teczy, moj bliski przyjaciel w Kaliforni wyksztalcony w Polsce weterynarzy, od 25 lat w USA , majacy swoj biznes klinike dla zwierzat zgromadzil okolo 4.5 mln dolarow , inny Polonus, mieszka niedaleko mnie ma fabryke szamponow, jego majtek jest okolo 300 mln. Mieszka w USA rowniez okolo 25 lat, ja mieszkam od dwunastu lat i jestem na dorobku, pracuje w korporacji ,( tylko 75 tys rocznie), ale mamy rodzinny biznes, ktory przynosi okolo 150 tys rocznie i wlasnie go powiekszamy, mamy dwa domy w Kaliforni( 200 i 250 m kwadratowych), tzw equity -800 tysiecy oraz grunt w innym miejscu na swiecie. Nie jestem nadzwyczajny, normalny facet 49 lat , w Polsce mialem mieszkanie 50 mkwa i malucha.Jestem zamozniejszy niz wielu rodowitych Amerykanow.Mam cel rozwinac biznes do okolo 1o mln i sprzedac za 5 lat, bede mial okolo 55 i przestane pracowac Pozostaje anonimowy,pisze o pieniadzach czego bardzo najczesciej unikam, co uwazam za najwazniejsze ze pieniazde tu mozna zarabiac i miec spokojny sen, nie trzeba nikogo oszukiwac ani oklamywac. Ksiazka tej pani jest tendencyjna. Minimalna stawka jest placona np wszystkim kelnerom i bardzo czesto jest to jedyne zrodlo zarobkowania,a pracy dla kelnerow jest bardzo duzo, Latynosi godza sie pracowac w tzw food processing okolo 4mln ludzi za 7.5 dol za godzine, al oni w Meksyku nie mieli zadnej praci i zyli w kartonacn , prosze pojechac do meksyku City albo chociac do Tijuany mozna zobaczyc setki tysiecy ludzi zyjacyh na ulicy Odpowiedz Link Zgłoś
pendrek_wyrzutek recepta na gospodarke w stylu Trzeciego Swiata 23.08.06, 00:15 Gość portalu: gosc napisał(a): > rodzinny biznes, ktory przynosi okolo 150 tys rocznie i wlasnie go > powiekszamy, > mamy dwa domy w Kaliforni( 200 i 250 m kwadratowych), tzw equity -800 tysiecy > oraz grunt w innym miejscu na swiecie. Nie jestem nadzwyczajny, normalny facet > 49 lat , w Polsce mialem mieszkanie 50 mkwa i malucha.Jestem zamozniejszy niz > wielu rodowitych Amerykanow.Mam cel rozwinac biznes do okolo 1o mln i sprzedac > za 5 lat, bede mial okolo 55 i przestane pracowac Gratuluje. Ale w Meksyku to byloby sie Panu trudniej dorobic. Dlaczego? Bo rynek w Meksyku jest mniejszy i zasoby sa w rekach oligarchii. Dobrobyt na masowa skale w Stanach datuje sie od reform New Deal-u. Ameryka Lacinska pozostaje w biedzie z powodu nierownosci spolecznych. Niskie place sa recepta na gospodarke w stylu Trzeciego Swiata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Konrad Ameryka odkrywa pracę za grosze IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 23.08.06, 00:49 Ameryka raczej zapomniala juz o tej "nowej" ksiazce wydanej w USA lata temu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kor Re: Jelop Kwach tam ponoc wyklada, musi byc "dobre IP: *.san-francisco-15rh16rt.ca.dial-access.att.net 23.08.06, 04:27 Kto tu wpuszcza tego jelopa do tego kraju? Odpowiedz Link Zgłoś
palestrina2005 Jak jej źle to niech jedzie do Sudanu 23.08.06, 08:50 Wtedy zobaczy w jakich warunkach żyją niektórzy ludzie. Wkurzają mnie lewicowcy nie potrafiący docenić zdobyczy swego kraju. USA to jeden z najbogatszych krajów i wielu ludzi na świecie marzy o opisanej w książce pracy. Co ona w zamian proponuje - socjalizm i staczanie się gospodarki w dół ??? Odpowiedz Link Zgłoś
ratpole Re: Jak jej źle to niech jedzie do Sudanu 24.08.06, 01:33 palestrina2005 napisał: > Co ona w zamian proponuje - socjalizm i staczanie się gospodarki w dół ??? Ona sama nie wie. Ona proponuje zeby ksiazka na tyle zainteresowala media i przegladajacych w ksiegarni, zeby zdecydowali sie ja zakupic. To wszystko, a wy sie podniecacie jakby p. Barbara byla nowym Marksem albo przywodczynia nowej sekty religijnej, hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
natural7 Ameryka odkrywa pracę za grosze 23.08.06, 10:16 Ameryka już zaczyna wprowadzać wzorce z UE i staje się następną wielką komuną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kopytko Kiedy rewolucja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 10:35 No jesli praca na dwie zmiany nie starcza na utrzymanie się na powierzchni jednej osoby, to rewolucja jest nieuchronna. Już Marks o tym pisał w XIX wieku. Odpowiedz Link Zgłoś