fritz.fritz
27.08.06, 21:19
Polska powinna podjac decyzje o terminie przyjeciu euro dwa lata po przyjeciu
euro przez Wegry z bardzo prostego powodu.
Przyjecie euro jest zwiazane z wielkim ryzykiem gospodarczym spowodowanym
tym, ze NBP traci jedyna mozliwosc kontrolowania inflacji. Jak wielkie jest
to ryzyko pokazuja problemy z inflacja tych krajow baltyckich, ktore
wprowadzily staly kurs wymiany z euro: inflacja wymyka im sie z pod kontroli.
Na ten problem wskazuje rowniez czesto EBZ i niemieckie pisma gospodarcze.
Kuriosalne jest to, ze polski NBP i czlonkowie RRP sa takim fanatykami euro,
ze po prostu nie informuja spoleczenstwa o ryzykach zwiazanych z
wprowadzeniem euro. Takim absolutnym bezkomprowmisowym fanatykami sa panowie
Balcerowicz i Filar. Ukrywaja przed spoleczenstwem problemy zwiazane z euro
co jest rownoznaczne ze swiadomym i z tego powodu bardzo paskundnym
oklamywaniem.
Wegry maja podomna dynamike gospodarcza do Polski. Wegierska gospodarka jest
co prawda prawie 3 razy mniejsza niz Polska, co znaczy, ze problemy ktore
pojawia sie na Wegrzech wystapia bardzo wzmocnione w Polsce. Dlatego wlasnie
Polska powinna podjac decyzje o terminie przyjecia dopiero po zebraniu
doswiadczen przez Wegry.
Czeska gospodarka ma praktycznie przez caly czas duzo nizsza dynamike
rozwoju niz Polska czy Wegierska. Dlatego wyniki przyjecia Euro przez Czechy
nie beda tak bardzo miarodajne dla Polski.
W kazdym badz razie obecne doswiadczenia krajow baltyckich sa w najwyzszm
stopniu odstraszajace co do przyjecia euro, pomimo tego, ze ich gospdarki sa
x-mal mniejsze a wiec maja nieporownywalnie slabsze "wrodzone, wlasne"
atributy.