Dodaj do ulubionych

Coraz bliżej zakazu pracy w niedzielę

04.09.06, 01:22
A może by tak kościoły zamknąć w niedzielę, tak ciężko się tam pracuje?
Tylko kogo pytać kto przyjmie księży do pracy?
Obserwuj wątek
    • Gość: brodajan Re: Coraz bliżej zakazu pracy w niedzielę IP: *.home.cgocable.net 04.09.06, 01:40
      Nikt.Po co komu wiochmen z ukonczonym studium policealnym, do tego butny i leniwy?
      • adas313 "Czy pan (pani) zatrudni kasjerkę z hipermarketu?" 04.09.06, 09:23
        Pytanie które ma być postawione w ankiecie wyznacza nowe granice absurdu.

        Sugeruje bowiem, że zatrudnienie w sklepie osiedlowym będzie czymś w rodzaju
        "aktu solidarności", podczas gdy będzie wynikało JEDYNIE z konieczności
        zwiększenia przepustowości sklepu.

        Wprowadzenie zakazu "tylko dla marketów" (Co to jest "martket"? Jeśli w M1 jest
        Real, to zamknięty będzie Real, czy całe centrum?) zakrawa na brak równości
        wobec prawa.

        Poza tym jeśli już się pozamyka te markety, to naturalną konsekwencją będzie
        wydłużenie w nich godzin pracy do np. 22 (w końcu kiedyś trzeba zrobić zakupy).
        Zapewne w ramach niepłatnych nadgodzin. Czyli w ramach "prosocjalnych" zmian
        część pracowników straci zajęcie, a część będzie siedzieć po godzinach.
        • ropniak1 Re: "Czy pan (pani) zatrudni kasjerkę z hipermark 04.09.06, 09:36
          moim zdaniem odpowiedz na to pytanie jest tylko odpowiedzią hipotetyczna nie
          mającą nic wspólnego z rzeczywistością. Kto powiedział, że obrót w sklepach
          osiedlowych zwiększy sie na tyle aby zatrudniać dodatkową osobą? zwłaszcza, że
          ludzie przyzwyczaili sie juz do miejsc w których maja wszystko w jednym- kupią
          szyneczkę, mydło, powidło itp ( z jednej stroony jest to przyzwyczajenie a z
          drugiej pewna koniecznośc dzieki której oszczędzany jest czas poświecany na
          bieganie od sklepu do sklepu położonych w odległości 400 m od siebie kazdy)
          poza tym juz teraz założę sie ze wyniki z ankiety to bedzi ejakieś 90% na tak
          • moroux Re: "Czy pan (pani) zatrudni kasjerkę z hipermark 04.09.06, 09:57
            Prawda. Uprzywilejowanie jednej grupy przedsiębiorców kosztem innych jest
            niezgodne z prawem. To po pierwsze. Po drugie o tym, czy zatrudnić dodatkową
            osobię decyduje rachunek ekonomiczny. Po trzecie wreszcie, jaki pożytek z zakazu
            handlu w niedzielę będą mieli dotychczasowi praciwnicy supermarketów, skoro i
            tak będą tyrać, tyle, że u sklepikarza?
            To nie jest tak, że podoba mi się sposób organizacji pracy w sklepach
            wielkopowierzchniowych. Ale też znam wielu ich pracowników i wiem, że są
            zadowoleni ze swojej pracy. Co więcej, sam wolę kupować w duzym sklepie
            (niekoniecznie w tym najtańszym), a nie w takim, który stoi dwadzieścia metrów
            od mojego domu i wynika to po prostu z koszmarnie niskiej jakości obsługi w tym
            drugim.
            • Gość: assas Re:Źródłem nieszczęść chora kaczka i na głowie sr. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.06, 11:01
              Bo ten PiSiak cierpiał srodze , kiedy sikał po podłodze...
              łodi ridi , dig , dig ...

              Pisuar w hipermarkecie.

              Musicie w niedzielę zamknąć te markety
              ja jestem PiSiak, bardzo chcę do toalety.
              Mam taką zasadę, spragnionego napoić
              i w celu zbawienia dać, nawet się wydoić.
              Ja wierzę, że próbie podda mnie pątnica,
              nie bladawa dama, lecz wieczna dziewica.
              Dlatego w dużym tłoku łapie mnie obsesja,
              gdy obok jest kobieta zaczyna się sesja.
              Gdzie mi jest najgorzej, wy pewnie zgadniecie,
              łapię to przed kasą, gdym w hipermarkecie.
              Otóż jak ja stoję do nieszczęsnej kasy
              podchodzą wciąż one, choć mam blisko prasy.
              A skąd ja mam wiedzieć, która to dziewica,
              poddaje mnie próbie, przykazań dziedzica?
              Więc ją przepuszczam i marzę o klozecie,
              czasem całodobowo tkwię w hipermarkecie.
              Z cierpieniem hamuję te ziemskie pragnienia,
              wiem droga przez mękę, wiedzie do zbawienia.
              Już, już dla mnie w kasie jest opłaty proza,
              znowu podchodzi dziewictwa apoteoza.
              Ponownie czekam, będą sami faceci,
              Radio Maryja w słuchaweczkach mi leci.
              Pęcherz mnie pocisnął, tak chcę do toalety,
              to przez te świętości i hipermarkety
              poddaję się próbie na wolę cierpienia,
              nie sięgnę po PiSka dla woli zbawienia.
              Zostawiam zakupy, już więcej nie mogę,
              wybieram do kibla jak najkrótszą drogę.
              Czasami nie zdążę, jestem ukarany,
              więc z pokorą dalej przepuszczam te damy.
              Najlepiej iść z żoną w te hipermarkety,
              porobimy zakupy i do toalety!
              Brakło nam paliwa, piękna okolica,
              popcha auto żona, bo nie jest dziewica!
              • Gość: Krychola Re:Źródłem nieszczęść chora kaczka i na głowie sr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.06, 11:15
                Ankieta powinna byc przeprowadzona wśród pracowników Marketów. A pytanie
                powinno brzmieć. Jeśli na zakazie pracy Twojego Marketu w niedziele Ty stracisz
                pracę to podejmiesz pracę u sklepikarza jeśli on bedzie chciał Cie zatrudnić? I
                dopiero ta ankieta miała by moc oddać rzeczywistość
                • Gość: mlody_junak Polak sobie poradzi! IP: *.crowley.pl 04.09.06, 13:42
                  co prawda większosc hipermarketów jest w rękach cucodziemców (niektórzy zaczną
                  wymieniać Niemców, Żydów, potem masonów i innych hobbystów;), to zarządzają
                  nimi Polacy.
                  przychodzi mi do głowy taki pomysł, że załoge hipermarketu liczącą sobie (np)
                  200 osób podzieli się na 20 spółek, które będą w świetle prawa funkcjonowały
                  jako małe sklepiki. każdy z tych sklepików będzie się zjmował jednym regałem w
                  hipermarkecie. a powierzchnie pod regały będzie im wynajmowała jeszcze inna
                  spółeczka.
                  co Wy na to? trzeba oczywiście to przeanalizować w świetle projektu tej głupiej
                  ustawy i ze względów podatkowych i opłacalności, ale jestem pewien, że Polacy
                  coś wymoślą.
                  zaradny z nas naród!

                  ps. a kilka tygodni temu na 1. str. faktu widziałem, że rozpoczyna (fakt)
                  polowanie fotograficzne na polityków koalicji robiących zakupy w niedzielę.
                  gardzę faktem ale ten pomysł mi sie bardzo spodobał. wiecie może czy przyłapali
                  któregoś na zakupach?
                  • Gość: Andrzej Niepoważni ludzie. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.09.06, 14:07
                    Niepoważni ludzie, trudno inaczej taką akcję określić
                    • Gość: Azazello Niepoważne społeczeństwo IP: 62.29.160.* 04.09.06, 14:57
                      ... którego jedna ciemna połowa zamiast iść w niedzielę na wybory i wybierać
                      mądrych polityków idzie do marketu właśnie. Natomiast druga ciemna połowa nie
                      idzie do marketu bo w pierdziszewach go nie ma, tylko idzie na wybory, ponieważ
                      to jedyna rozrywka na zadupiu, a do tego namawia do niej gorąco proboszcz z
                      delikatną sugestią na kogo głosować. I tyle. Na takiej zasadzie to mniej więcej
                      działa (są oczywiście i liczne wyjątki).

                      Pomysł na zakaz handlu to nic innego jak zwykły populizm skierowany do tych,
                      którzy są aktywni wyborczo czyli do tych, którzy decydują o przyszłości tego
                      kraju.

                  • Gość: Mirek Re: Polak sobie poradzi! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.06, 16:23
                    Raczej hipermarkety powinny zatrudnić więcej kasjerek !!!
                    Nienawidzę stać w kolejce do kasy pół godziny a połowa kas jest pusta !!!
                    Dlatego często mam dylemat i równie często zostawiam pieniądze w sklepikach
                    koło domu nawet po zakupach rzędu 150-200 zł. Wolę zapłacić te 10 czy 20 zł
                    więcej w sklepiku niż stać jak kretyn w hipermarkecie.
                  • Gość: pro Re: Polak sobie poradzi! IP: 80.51.194.* 04.09.06, 16:53
                    Pewnie nikogo nie złapią bo politycy do sklepów chodzą w godzinach urzędowania,
                    lub zakupy robią im żony, kucharki itp.

                    Niestety ich nie interesuje jak szara chołota (tak pewnie nazywają przeciętnych
                    ludzi) pracująca po 8 - 12 h/dobe 6 dni w tygodniu ma robić zakupy.

                    Ale przecież jest bezrobocie... po co się przejmować pracującymi... niech
                    bezrobotni kupują za wszy w tygodniu!

                    Polscy politycy są jedyni... zamiast zajmować się czymś ważnym np. kulejącą
                    opieką zdrowotną czy rynkiem pracy w pierwszej kolejnośći to oni będą nam
                    mydlić oczy wymyślając co chwile inne durne pomysły rodem LPR i Samoobrony.

                    Wstydzę się za ten kraj i brzydzę się słuchać naszych polityków!
                  • Gość: totalizator Zwolnieni pracownicy Wyjada za granice do pracy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.06, 08:33
                    Zwolnieni pracownicy Wyjada do pracy za granice. A moze by tak granice
                    pozamykac?
                  • Gość: am-fa Re: Polak sobie poradzi! IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 23.09.06, 20:02
                    pięknie to rozwiązali w niemczech, gdzie zakaz handlu w niedzielę obowiązuje już od jakiegoś czasu. jako, że mogą być w te chory dzień otwarte tylko apteki, stacje benzynowe oraz sklepiki na dworcach, berliński dworzec główny oprócz tego, że jest największym dworcem kolejowym w europie, stał się także jednym z większych centrów handlowych:)
            • jardo-g Re: "Czy pan (pani) zatrudni kasjerkę z hipermark 04.09.06, 11:03
              to prawda - zwłaszcza, że w sieciach zatrudnieni są legalnie (z zusem itd), a u
              polskich krwiopijców będą zatrunieni na czarno, lub oficjalnie za najniższą
              stawkę (a reszta pod stołem)...
            • Gość: rommia Re: "Czy pan (pani) zatrudni kasjerkę z hipermark IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 22:09
              a tak obsługa w hipremarkecie na wysokim poziomie??
              no to dlaczego po konkretne informacje na temat danego artykułu idziesz na net lub do "sklepu specjalistycznego"- bo w markecie jest "taniej??" a może fachowiej tylko szkoda że kadry wykwalifikowanej i fachowej kadry tak szybko rotują

              markety grożą zwolnieniami a który ma nadmiar pracowników za 5 stów w nadmiarze
          • Gość: BEZROBOTNY Re: Ale kalata herezje głosi IP: *.man.bydgoszcz.pl 05.09.06, 22:12
            toz to jest jawne łajdactwo
            • Gość: outsider Re: Ale kalata herezje głosi IP: *.aster.pl 06.09.06, 11:45
              może zamiast bawić sie w zakazy handlu czy pracy w niedziele , lepiej będzie
              wprowadzić wysokie stawki za prace w tym dniu , np. +300% ,połowa sklepików
              nie będzie otwierała w tym dniu bo im sie to nie opłaci a jednocześnie dojdzie
              do czegoś co można zazwać rynkową regulacją ilości czynnych placówek.
              pracownicy tych punktów jeśli będą zmuszeni do pójścia do pracy w niedziele
              przynajmniej otrzymają właściwą gratyfikacje za prace, a jeśli właścicielowi
              szkoda na to pieniędzy niech sam zajmie sie pracą, nikt nie zabroni mu zastąpić
              swojego pracownika na stanowisku pracy.
              • Gość: rommia Re: Ale kalata herezje głosi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 22:13
                święta racja huż za komuny jak ktoś pracował w niedzielę to stwka była + 100%
    • Gość: Expert !!! Coraz bliżej zakazu pracy w niedzielę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.06, 02:12
      "Przecież tak jak ślusarz może zostać malarzem, tak sprzedawca - portierem -
      tłumaczy ekspert." Jeśli mamy takich ekspertów to nie ma się co dziwić, że jest
      jak jest czyli bardzo źle. Ten ekspert pewnie nigdy na oczy ślusarza nie widział
      a czym się ślusarz zajmuje i co musi umieć to nawet nie potrfi sobie wyobrazić
      bo i skąd.
      • Gość: Wacek szwagier IP: *.dhcp.oxfr.ma.charter.com 04.09.06, 02:50
        Moj szwagier nigdy w niedziele nie pracuje ani nic nie robi bo leczy kaca,
        zato golosno krzyczy ze "pamietaj aby dzien swiety swiecic" w pokoju ma nawet
        mala kapliczke a zaraz kapliczki ma schowane piwo. Szwagier bardzo sie obawia
        ze jak zamkna wszystkie sklepy a on zapomni kupic piwa na niedziele to bedzie
        zle, bedzie zle z jego glowa i kacem. Co jego obchodza jakies konstytucjie czy
        religie jak mu sie po pijaku Matka Boska pokazuje, ktora mowi - szwagier idz
        kup se piwo jutro znaczy w niedziele, a co Ona powie jak w niedziel wszystko
        zamkna? Ja mowie czas na wode swiecona a on pyta ile to ma procent? Moj
        szwagier wlasnie spiewa piesni koscielne juz wypiel...to narazie forum czesc.
      • Gość: alek Re: Coraz bliżej zakazu pracy w niedzielę IP: *.toya.net.pl 04.09.06, 02:50
        > "Przecież tak jak ślusarz może zostać malarzem, tak sprzedawca - portierem -
        > tłumaczy ekspert." Jeśli mamy takich ekspertów to nie ma się co dziwić, że
        jest
        > jak jest czyli bardzo źle. Ten ekspert pewnie nigdy na oczy ślusarza nie
        widzia
        > ł
        > a czym się ślusarz zajmuje i co musi umieć to nawet nie potrfi sobie
        wyobrazi
        > ć
        > bo i skąd.

        no nie :] czlowieku ... haha ... naprawde uwazasz ze osoba bedaca slusarzem
        nie moze nauczyc sie fachu malarza?
        • zyzionow Mozna tylko po co? 04.09.06, 09:32
          Slusarz jest po to slusarzem, coby nim byl...nie malarzem, nie portierem, nie
          sprzedawca, slusarzem.
          • Gość: Azazello Re: Mozna tylko po co? IP: 62.29.160.* 04.09.06, 15:39
            Jak to po co? Twoja wypowiedź podważa sens zjawiska o którym pewnie nie
            słyszałeś, czyli przekwalifikowania zawodowego.
    • Gość: Dziesiecina Re: Radujmy sie??? IP: 132.170.6.* 04.09.06, 06:21
      Kosciol (przynajmniej ten rzymsko-katolicki...)
      z wielka radoscia zaciera rece. Zamknac w niedziele
      praktycznie wszystko i pozostawic koscioly jako
      jedyne miejsce otwarte! Coraz blizej do "Katolandu"?
      • Gość: Swoboda_T A co z Kościołem Katolickim?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.06, 10:05
        Przecież ta instytucja zatrudnia więcej niż 10 osób i ma roczne obroty na
        poziomie jednak "nieco" przekraczającym 2 mln euro. Nawet, gdyby zakaz
        ograniczyć do punktów handlowych, to przecież tam też się różne rzeczy
        sprzedaje. To co, jego placówki też będą zamknięte??
    • Gość: (gość) Re: Coraz bliżej zakazu pracy w niedzielę IP: *.os1.kn.pl 04.09.06, 06:53
      Dobre!! Jak wszystko to wszystko, koscioły też !!!
      Niech sobie ludzie siedzą w domu. Niektórzy to nawet chcą pracować w niedzielę
      bo jest lepiej płatna, a chcieliby sobie dorobić bo zbierają np. na szkołę dla
      dziecka. - nie pozwolić! W naszej zacofanej Polsce wszyscy musza być równo
      biedni!
      • Gość: krychola Re: Coraz bliżej zakazu pracy w niedzielę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.06, 11:19
        Ja pracuje w niedziele ale więcej ze w niedziele to mi nie płacą. Ale
        oczywiscie istnieją firmy co za niedziele wiecej płacą
        • eti.gda Re: Coraz bliżej zakazu pracy w niedzielę 04.09.06, 14:33
          Gość portalu: krychola napisał(a):

          > Ja pracuje w niedziele ale więcej ze w niedziele to mi nie płacą. Ale
          > oczywiscie istnieją firmy co za niedziele wiecej płacą
          Precz z takimi firmami, co dodatkowo płacą za pracę w niedzielę! Przecież oni
          tylko zachęcają do grzechu!
      • eti.gda Re: Coraz bliżej zakazu pracy w niedzielę 04.09.06, 13:46
        Gość portalu: (gość) napisał(a):

        > Dobre!! Jak wszystko to wszystko, koscioły też !!!
        > Niech sobie ludzie siedzą w domu. Niektórzy to nawet chcą pracować w
        niedzielę
        > bo jest lepiej płatna, a chcieliby sobie dorobić bo zbierają np. na szkołę
        dla
        > dziecka. - nie pozwolić! W naszej zacofanej Polsce wszyscy musza być równo
        > biedni!
        "Nieważne, czy Polska będzie bogata czy biedna, ważne, aby była katolicka"
        (b.minister Goryszewski "Kobra")
    • zhk Coraz bliżej zakazu pracy w niedzielę 04.09.06, 07:02
      Ale bzdura!!! Kto to wymyśla, takie idiotyzmy. I to z moich podatków.
    • Gość: echo Coraz bliżej zakazu pracy w niedzielę IP: *.energoprojekt.com.pl 04.09.06, 07:22
      bzdura bzdura i jeszcze raz bzdura...
      mam rozumieć że w niedzielę wszystko będzie zamknięte - tV ( w szczególności ta
      trwam), radio (w szczególnosci to wiecie które) no i rolnicy też nie będą karmić
      zwierzątek (taki przymusowy post dla gadziny - proponuje też wprowadzić post dla
      gadziny w piątki)...
      no i będziemy skansenem jak sie patrzy - proponuje wprowadzić onuce z pieluch
      żeby odpoczęli też chińczycy produkujący skarpety...
      a pani na warzywniaku potem powie a dlaczego ona ma zap****** skoro wszyscy mają
      wolne?????? - i tak nikt nie przychodzi kupować w niedziele bo wolą iść w sobotę
      do HM i pokupować wszystko hurtem...


      • Gość: Swoboda_T Warzywniaki czynne w niedziele?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.06, 10:13
        U mnie na osiedlu jest mnóstwo budek, sklepów w blokach, targowisko, a na około
        kilka marketów. Masowych bankructw nie było, a wręcz przeciwnie - w ostatnich
        latach powstało wiele nowych punktów. "Warzywniaki" i targ są w niedziele
        nieczynne - ciekawe, czy ich właściciele będą chętni chodzić do roboty 7 dni w
        tygodniu. Zwłaszcza, że zarobek na 99,9999% nie będzie zachęcający - w razie
        zamknięcia marketów w niedzielę, większość ruchu przeniesie się po prostu na
        sobotę. Dla pracowników marketów (i nie tylko) największą pomocą byłoby
        kodeksowe uregulowanie mówiące o konieczności dania dwóch dni wolnych POD RZĄD
        w każdym lub przynajmniej w co drugim tygodniu. Ograniczanie handlu w niedzielę
        wielu z nich pozbawi pracy, a innych zmusi do siedzenia po nocy w piątki i
        soboty - sklepy po prostu wydłużą czas pracy. Stracą jeszcze osoby prowadzące
        sklepy w pasażach. Ale kto by się Nimi przejmował, to nie jest elektorat LPR i
        PiS.
        • Gość: sd sobota IP: *.chello.pl 04.09.06, 13:50
          sobota jest, misiu, nastepna na liscie.. a zgadnij co potem..
    • Gość: zbyszko045 jak zamykać to wszystko nawet koscioly i meczety IP: *.adsl.inetia.pl 04.09.06, 07:25
      ksiądz rowniez nie powinien pracować w niedziele wyglaszajac i odprawiajac kazania i msza - przeciez to rowniez czlowiek i po tygodniu pracy winien miec wolny dzien.Nie powinno być zadnych wyjatkow.
      • Gość: perugino Re: jak zamykać to wszystko nawet koscioly i mecz IP: *.crowley.pl 04.09.06, 13:25
        po tygodniu pracy??? hehehehe dobre
        • asia628 A ja mam pomysł 04.09.06, 13:31
          Słuchajcie, wymyśliłam i bez diet poselskich, a może by tak do centrów
          handlowych dobudować kapliczki-łącznie z meczetem- Może wtedy wszyscy beda happy
          • Gość: Monarchista Re: A ja mam pomysł IP: 195.128.172.* 04.09.06, 14:46
            asia628 napisała:

            > Słuchajcie, wymyśliłam i bez diet poselskich, a może by tak do centrów
            > handlowych dobudować kapliczki-łącznie z meczetem- Może wtedy wszyscy beda
            happ
            > y

            Pomysł przedni, ale niestety nie nowy. Takie coś istnieje już, bodajże w
            Katowicach. (Jest kościół, ale nie ma meczetu ani synagogi. Zresztą nie
            wiadomo, jak wyznawcy tych religii zareagowaliby na taki pomysł)
        • Gość: vector Re: jak zamykać to wszystko... IP: 132.170.4.* 04.09.06, 17:16
          Pozostaje zadac sobie pytanie - czy kraj "na dorobku"
          jakim jest obecnie Polska moze pozwolic sobie na cos
          takiego jak "zakaz pracy w niedziele"?
          • Gość: Kkrolewna Re: jak zamykać to wszystko... IP: *.56.broadband4.iol.cz 01.10.06, 16:34
            No wlasnie... czy to ma byc ZAKAZ PRACY czy ZAKAZ HANDLU??? W artykule jest raz
            tak, raz tak. I tu na forum tez. A to chyba jest roznica, choc oba pomysly
            roznie mocna cuchna absurdem.
            • Gość: kkrolewna Re: jak zamykać to wszystko... IP: *.56.broadband4.iol.cz 01.10.06, 16:35
              literowka: "rownie mocno" czywiscie (w ostatnim zdaniu)
    • Gość: Dis Re: Coraz bliżej zakazu pracy w niedzielę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.06, 07:38
      Kolejny propagandowy pomysł. W tygodniu wychodzę z pracy po 17 czesto koło 18.
      Jak wracam to jest już 19. Nie mam siły na nic, a tym bardziej na zakupy. Moje
      jedyne wyjście to weekend. Jak zabiorą niedzielę, to wszyscy będą się tłoczyć w
      soboty i złożeczyć temu rządowi więcej niż zwykle.
      • plorg Re: Coraz bliżej zakazu pracy w niedzielę 04.09.06, 10:10
        > Kolejny propagandowy pomysł. W tygodniu wychodzę z pracy po 17 czesto koło 18.
        > Jak wracam to jest już 19. Nie mam siły na nic, a tym bardziej na zakupy. Moje
        > jedyne wyjście to weekend. Jak zabiorą niedzielę, to wszyscy będą się tłoczyć
        > w soboty i złożeczyć temu rządowi więcej niż zwykle.
        -----------------------------------------
        Zmien prace.
        • 44.1khz Re: Coraz bliżej zakazu pracy w niedzielę 04.09.06, 11:45
          ...ja pracuje jeszcze więcej. potrzebuję pieniędzy, więc pracuję na nie.

          Ale widze, że jako "zmień pracę" powinienem rozumieć - idź na zasiłek, kombinuj
          na lewo, może renta, może wczesniejsza emerytura. Będzie wtedy ok? Na pewno będe
          doskonale pasował do naszego społeczeństwa.
          • plorg Re: Coraz bliżej zakazu pracy w niedzielę 04.09.06, 14:18
            > ...ja pracuje jeszcze więcej. potrzebuję pieniędzy, więc pracuję na nie.
            -----------------------------------------
            Wiec to twoj wlasny wybor wiec nie narzekaj, ze tak ciezko pracujesz.

            > Ale widze, że jako "zmień pracę" powinienem rozumieć - idź na zasiłek,
            > kombinuj na lewo, może renta, może wczesniejsza emerytura. Będzie wtedy ok?
            > Na pewno będe doskonale pasował do naszego społeczeństwa.
            -----------------------------------------
            Mozesz rozumiec jak chcesz, ja rozumiem to calkiem normalnie i bez zadnych
            podtekstow.
    • Gość: Adam Coraz bliżej zakazu pracy w niedzielę IP: 157.25.139.* 04.09.06, 07:55
      A co z zakazem w innych zawodach. U nas w firmie trzeba przyjść w niedzielę i
      kierownik daje wolne w następnym tygodniu, kiedy się mu podoba. A kto odmówi
      ponosi konsekwencje (restrykcje). Dyżury telefoniczne (dyspozycyjność
      całodniowa w niedzielę) za darmo.

      Powinno być raczej nakazane, że w dni wolne jak ktoś chce kogoś zatrudnić
      winien płacić 300%. To skutecznie może odstraszyłoby panów życia i śmierci
      despotów od szantażu pracowników.
      Co robi PIP?
      • plorg Re: Coraz bliżej zakazu pracy w niedzielę 04.09.06, 10:13
        > Powinno być raczej nakazane, że w dni wolne jak ktoś chce kogoś zatrudnić
        > winien płacić 300%.
        -----------------------------------------
        Chociaz jedna madra wypowiedz.
        • Gość: Emeryt Re: Coraz bliżej zakazu pracy w niedzielę IP: *.inter-c.pl 04.09.06, 10:30
          Po co 300% od razu 1000%. I z jednej i z drugiej strony jest wielu idiotów.
          Bo zamiast cieszyć się, że jest praca i że praca to stabilizacja i szczęście w
          rodzinie to żąda się Bog wie jakich apanaży. Z drugiej strony kupa idiotów z
          sejmu, którzy nigdy nie skalali sie pracą tak naprawdę chcą wprowadzać jakieś
          nowe przepisy zabraniające pracy i to głównie w supermarketach. I jak zwykle
          lobing. Bo do parlamentu dostał się min. właściciel sieci sklepów. Nie będę
          wymieniał jego nazwiska ze względów oczywistych.
        • eti.gda Re: Coraz bliżej zakazu pracy w niedzielę 04.09.06, 14:09
          plorg napisał:

          > > Powinno być raczej nakazane, że w dni wolne jak ktoś chce kogoś zatrudnić
          >
          > > winien płacić 300%.
          > -----------------------------------------
          > Chociaz jedna madra wypowiedz.

          Nie taka mądra, bo zakaz wynika ze względów ideologicznych, a nie z tego, że
          ludziom pracującym w niedzielę płaci się zbyt mało.Pomysłodawcom zwisa to, że
          ludzie w niedzielę muszą pracować bez dodatkowej rekompensaty.
          • plorg Re: Coraz bliżej zakazu pracy w niedzielę 04.09.06, 14:15
            > Nie taka mądra, bo zakaz wynika ze względów ideologicznych, a nie z tego, że
            > ludziom pracującym w niedzielę płaci się zbyt mało.Pomysłodawcom zwisa to, że
            > ludzie w niedzielę muszą pracować bez dodatkowej rekompensaty.
            -----------------------------------------
            W jaki niby sposob zwisanie pomyslodawcom czegos ma przeczyc madrosci
            wypowiedzi, ze w niedziele powinno sie pracownikom placic wiecej.
            A tak na marginesie, skad wiesz co zwisa pomyslodawcom?
        • Gość: vector Re: Coraz bliżej zakazu pracy w niedzielę... IP: 132.170.4.* 04.09.06, 17:24
          "Adam", "plorg" i inni podobnie myslacy (myslacy?)...
          Zobaczcie prosze jak to wyglada w takich krajach
          jak np. USA, Japonia, czy Korea Pld. A potem
          piszcie sobie o "300%"...
      • Gość: Tomek Re: Coraz bliżej zakazu pracy w niedzielę IP: 65.183.175.* 04.09.06, 10:47
        E tam w dni wolne, we wszystkie dni powinien płacić 300% ;) Oczywiście te 300%
        to od średniej krajowej.
      • eti.gda Re: Coraz bliżej zakazu pracy w niedzielę 04.09.06, 13:50
        Gość portalu: Adam napisał(a):

        > A co z zakazem w innych zawodach. U nas w firmie trzeba przyjść w niedzielę i
        > kierownik daje wolne w następnym tygodniu, kiedy się mu podoba. A kto odmówi
        > ponosi konsekwencje (restrykcje). Dyżury telefoniczne (dyspozycyjność
        > całodniowa w niedzielę) za darmo.
        >
        > Powinno być raczej nakazane, że w dni wolne jak ktoś chce kogoś zatrudnić
        > winien płacić 300%. To skutecznie może odstraszyłoby panów życia i śmierci
        > despotów od szantażu pracowników.
        > Co robi PIP?

        Jasne, że nie powinno się zmuszać do pracy w niedzielę, jeżeli nie ma takiej
        potrzeby. Ale są branże i zawody, które w niedzielę muszą pracować. Jeżeli ma
        być zakaz handlu w niedzielę, to idźmy dalej za ciosem: związki zawodowe zaczną
        domagać się tego dla innych branż. Wstrzymajmy ruch pociągów, zamknijmy
        restauracje i inne lokale, itd., wprowadźmy coś na kształt żydowskiego szabatu.
        Ale w katolickim kraju?
    • Gość: wion z pisem Coraz bliżej zakazu pracy w niedzielę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.06, 07:56
      Warunki pracy w hipermarketach są o wiele cięższe niż w niewielkich sklepach
      przy osiedlach - tłumaczy pani minister. Ciekawe skąd pani za przeproszeniem
      minister wie że, w sklepach osiedlowych jest lekko??? W supermarketach jest
      ciężko ale te mają fundusze socjalne z których pracownicy czerpią dodatkowe
      korzyści, a który sklep osiedlowy ma socjal???
      • heyoza Kolejny koalicyjny bubel na bigunach 04.09.06, 08:38
        Absurd,absurd,absurd.Ludzie stracą pracę i utrudni się po raz kolejny życie
        Polakom.Jeżeli jest to sprzeczne z wyznawaną przeze mnie religią to nie pracuję
        i tyle, skoro tylu ludzi pracuje to znaczy że jest na to zgoda,a za kłopoty
        ekonomiczne odpowiada rząd jeżeli takie zmuszają kogoś do pracy.Trzeba najpierw
        stworzyć dogodną sytuację socjalną a potem brać się za sprawy wyznania
        • plorg Re: Kolejny koalicyjny bubel na bigunach 04.09.06, 10:27
          Prawo do jednego dnia w tygodniu wolnego od pracy, powinno byc elementarnym
          prawem czlowieka w kazdym cywilizowanym kraju i nie ma to nic wspolnego z zadna
          religia.
          • Gość: Tomek Re: Kolejny koalicyjny bubel na bigunach IP: 65.183.175.* 04.09.06, 10:48
            Masz święte prawo nawet do 7 dni wolnych od pracy.
          • Gość: rafvonthorn Re: Kolejny koalicyjny bubel na bigunach IP: *.petrus.com.pl 04.09.06, 15:23
            To bardzo dokładnie reguluje kodeks pracy, jeśli tego nie wiesz, to w sumie
            dyskwalifikuje Cię z dalszej rozmowy na ten temat. Ale zostań, nie zrażaj się...
    • alex-alexander Coraz bliżej zakazu pracy w niedzielę 04.09.06, 08:52
      Ale dlaczego zamknac koscioly tylko w niedziele. Na zawsze zamknac.
    • xhon Coraz bliżej zakazu pracy w niedzielę 04.09.06, 08:53
      przede wszystkim trzeba by też zamknąć sklepy internetowe ;-)
      jak wszystko to wszystko

    • Gość: Paweł Kierski Re: Coraz bliżej zakazu pracy w niedzielę IP: *.arcabit.com 04.09.06, 08:58
      > A może by tak kościoły zamknąć w niedzielę, tak ciężko się tam pracuje?
      > Tylko kogo pytać kto przyjmie księży do pracy?

      Księży z zamkniętych w niedzielę kościołów mogliby (po przeszkoleniu) zatrudnić
      rabini i mułłowie.
    • Gość: dynia Tesco w Warszawie juz twozy male osiedlowe sklepy IP: *.pit.edu.pl 04.09.06, 08:59
      i w ten sposob ominie ten idjotyczny zakaz
    • Gość: dynia patrz Tesco przy fildorfa.... IP: *.pit.edu.pl 04.09.06, 09:00
      .
      • Gość: babajaga Re: patrz Tesco przy fildorfa.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.06, 09:25
        A co z pracownikami szpitali??? Zwalniać chorych na niedzielę do domu,niech
        rodzina się zajmie, przecież nie pracuje ????? A służby ratownicze ????? Zakaz
        pracy !!!!! Bezwzględny !!!!!!!!
        • najwiekszydeszczowiec Nierówność 05.09.06, 10:50
          Sam będąc głównym kasjerem w jednym z hipermarketów - nie usmiecha misie
          perspektywa prracy w niedziele. Ale w takim razie pytam przeciwników
          niedzielnego handlu: Czy nigdy nie zdarzyło się im kupić czegokolwiek w
          niedziele? A poza tym nie rozumiem dlaczego handel w hipermarketach ma być
          bardziej niemoralny od handlu w małych sklkepikach? Przecież to daje tym
          sklepikom przewagę w obrotach nad sklepami wększymi.

          Oczywiście nie podoba mi sie także i to że hipermarkety są zwalniane z
          podatków. Wszystkie podmioty powinny być traktowane na rynku równoprawnie. Wtedy
          też poradzą sobie i te małe i te większe...

          A co do księży...
          O ile wiem są wyznania które święcą sobotę (szabat) - żydzi, adwentyści i
          chrześcijanie dnia sobotniego, muzułmanie zaś -piątek. Ich by zakaz nie
          dotyczył....
    • trolling4food Boże Przykazanie 04.09.06, 09:03
      "Będziesz pracował przez sześć dni, ale dzień siódmy będzie dla was święty. W
      tym dniu będziecie zażywali całkowitego odpoczynku dla uczczenia יהוה. Kto by
      zaś pracował tego dnia, zasłuży na karę śmierci. Nawet ognia nie będziecie
      rozpalać w domach waszych w dzień szabatu."


      Of course there are thousands of places to find out about science, and Columbia
      University was right near there, but I wanted to know what kinds
      of questions they were interested in.
      They said, "Well, for instance, is electricity fire?"
      "No," I said, "but. . . what is the problem?"
      They said, "In the Talmud it says you're not supposed to make fire on a
      Saturday, so our question is, can we use electrical things on Saturdays?"
      I was shocked. They weren't interested in science at all! The only way science
      was influencing their lives was so they might be able to interpret
      better the Talmud! They weren't interested in the world outside, in natural
      phenomena; they were only interested in resolving some question brought
      up in the Talmud.
      And then one day--I guess it was a Saturday--I want to go up in the elevator,
      and there's a guy standing near the elevator. The elevator comes, I
      go in, and he goes in with me. I say, "Which floor?" and my hand's ready to push
      one of the buttons.
      "No, no!" he says, "I'm supposed to push the buttons for you."
      "What? "
      "Yes! The boys here can't push the buttons on Saturday, so I have to do it for
      them. You see, I'm not Jewish, so it's all right for me to push the
      buttons. I stand near the elevator, and they tell me what floor, and I push the
      button for them."
      Well, this really bothered me, so I decided to trap the students in a logical
      discussion. I had been brought up in a Jewish home, so I knew the
      kind of nitpicking logic to use, and I thought, "Here's fun!"
      My plan went like this: I'd start off by asking, "Is the Jewish viewpoint a
      viewpoint that any man can have? Because if it is not, then it's certainly
      not something that is truly valuable for humanity . . . yak, yak, yak." And then
      they would have to say, "Yes, the Jewish viewpoint is good for any
      man."
      Then I would steer them around a little more by asking, "Is it ethical for a man
      to hire another man to do something which is unethical for him to
      do? Would you hire a man to rob for you, for instance?" And I keep working them
      into the channel, very slowly, and very carefully until I've got
      them--trapped!
      And do you know what happened? They're rabbinical students, right? They were ten
      times better than I was! As soon as they saw I could put
      them in a hole, they went twist, turn, twist--I can't remember how--and they
      were free! I thought I had come up with an original idea--phooey! It had
      been discussed in the Talmud for ages! So they cleaned me up just as easy as
      pie--they got right out.
      Finally I tried to assure the rabbinical students that the electric spark that
      was botherin g them when they pushed the elevator buttons was not fire.
      I said, "Electricity is not fire. It's not a chemical process, as fire is."
      "Oh?" they said.
      "Of course, there's electricity in amongst the atoms in a fire."
      "Aha!" they said.
      "And in every other phenomenon that occurs in the world."
      I even proposed a practical solution for eliminating the spark. "If that's
      what's bothering you, you can put a condenser across the switch, so the
      electricity will go on and off without any spark whatsoever--anywhere." But for
      some reason, they didn't like that idea either.
      It really was a disappointment. Here they are, slowly coming to life, only to
      better interpret the Talmud. Imagine! In modern times like this, guys
      are studying to go into society and do something--to be a rabbi--and the only
      way they think that science might be interesting is because their ancient,
      provincial, medieval problems are being confounded slightly by some new phenomena.
      Something else happened at that time which is worth mentioning here. One of the
      questions the rabbinical students and I discussed at some
      length was why it is that in academic things, such as theoretical physics, there
      is a higher proportion of Jewish kids than their proportion in the
      general population. The rabbinical students thought the reason was that the Jews
      have a history of respecting learning: They respect their rabbis, who
      are really teachers, and they respect education. The Jews pass on this tradition
      in their families all the time, so that if a boy is a good student, it's as
      good as, if not better than, being a good football player.
      It was the same afternoon that I was reminded how true it is. I was invited to
      one of the rabbinical students' home, and he introduced me to his
      mother, who had just come back from Washington, D.C. She clapped her hands
      together, in ecstasy, and said, "Oh! My day is complete. Today I met
      a general, and a professor!"
      I realized that there are not many people who think it's just as important, and
      just as nice, to meet a professor as to meet a general. So I guess
      there's something in what they said.
      • czarek62 To "Boże Przykazanie" mowi o sobocie! 04.09.06, 09:36
        Jako wolnym dniu. Niedziela jest pierwszym dniem tygodnia, wczytaj sie w te
        twoje madrosci. Przede wszystkim w kosciolach nie powinni czarni "rozpalac
        ognia" nienawisci.
      • najwiekszydeszczowiec Re: Boże Przykazanie 05.09.06, 10:57
        PAMIĘTAJ O DNIU SZABATU ABY GO UŚWIĘCIĆ

        www.adwent.pl

    • Gość: Digo ja przyjme te 60 tys osob IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.09.06, 09:04
      ja przyjme te 60 tys osob, terza obiecuje ze tak zrobie, nawet moge ankieterowi
      podpisan tą kartke-potem sie zobaczy
    • toja3003 Ja ciebie nawet rozumiem drobny sklepikarzu: jeste 04.09.06, 09:06
      Ja ciebie nawet rozumiem drobny sklepikarzu: jesteś właścicielem szczęk, łóżka
      polowego albo budy przerobionej ze starego kiosku ruchu czy innego barakowozu i
      twój handlowy „biznes” jest bez „sztucznego blichtru, okropnego plastiku,
      kiczu, tandety, kretyńskich promocji, zdętych od sztucznego usmiechu hostess,
      absurdalnych i prostackich dekoracji świątecznych przez dwa miesiące”.

      Bo u ciebie nikt się nie uśmiecha tylko „wita” klienta ponurym „czego” i od
      razu dodaje „nie ma”. U ciebie nie ma dekoracji nawet przez 2 godziny, zamiast
      plastiku jest romantycznie przerdzewiała blacha a pęknięta szyba zaklejona
      plastrem to żaden kicz ale sztuka na miarę Hasiora.

      Pieniądze wydane u ciebie są jak najbardziej wydane „potrzebnie”, bo kupuje się
      dwa razy drożej niż w hipermarkecie a tego TY potrzebujesz. No i czas można też
      u ciebie spędzić, np. gapiąc się na ulicę albo dłubiąc w nosie. A wyzysku u
      ciebie nie ma w ogóle, bo zatrudniasz tylko żonę a co za różnica czy ona siedzi
      w domu czy 20 godzin na dobę za ladą?

      Niestety muszę nieraz u ciebie kupować, bo mam daleko do hipermarketu ale
      zrobię sobie dzień bez zakupów (u ciebie) i pojadę do dużego sklepu, mając
      nadzieję, że kiedyś taki i u nas w dzielnicy powstanie.
      • najwiekszydeszczowiec Z tyłu sklepu 05.09.06, 10:56
        Przyszedł ten co się w zeszłym tygodniu zapisał na nać pietruszki...

        Czego?
        Pytam się grzecznie: czego? Pan sobie życzy?????

        Czy jest?
        Nie ma...

        a może..

        Nie ma...

        Czy jest ...coś?

        Niema.. Ludzie jaka to jest fucha!!! 8 godzin Nie ma...Nie ma...Nie ma...

        -
    • Gość: Zocha Coraz bliżej zakazu pracy w niedzielę IP: 194.92.3.* 04.09.06, 09:14
      Bzdura ! Niedługo zakarza wszystkiego ...

      Nie mowiac juz o tym ze taka pani z warzywniaka to ankieterowi powie ze
      zatrudni, bo jak zamkna hipermarkety to zamkna konkurencje i pani w warzywniaku
      bedzie sprzedawac po cenach z kosmosu zdesperownym ludziom ktorzy w tygodniu
      pracuja i nie maj czasu na normalne zakupy, a kasjerki z hipermarketu i tak nie
      zatrudni.
    • giuseppe53 Zamknąć kościoły, szpitale i PKP w niedzielę 04.09.06, 09:14
      a polityków szczególnie tych rządzących wysłać do zamiatania ulic!
      Ale tylko pod nadzorem bo i to sp...lą!
    • a.k.traper Ludzie z LPR-u robia zakupy w marketach w niedziel 04.09.06, 09:20
      Widziałem na własne oczy i mógłbym posła sprawozdawcę zapytac o pare szczegółów
      • najwiekszydeszczowiec Re: Ludzie z LPR-u robia zakupy w marketach w nie 05.09.06, 10:53
        Kto to był??? A moze ktoś z Narodowego Koła Parlamentarnego - odprysk z LPR?
    • Gość: jacekjml#yahoo.com Coraz bliżej zakazu pracy w niedzielę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.06, 09:20
      W sobotę na zakupy, a w niedzielę do kościoła, a potem na ogród, do parku, do
      lasu, do kina, do muzeum...
      • zegrz Re: Coraz bliżej zakazu pracy w niedzielę 04.09.06, 12:50
        Błąd! Błąd! Błąd! Kina i muzea też będą zaknięte. W końcu też tam ludzie
        pracują.
    • friedmar atak zawistnych klonów na moją prywatność 04.09.06, 09:23

      • Gość: babajaga Re: atak zawistnych klonów na moją prywatność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.06, 09:34
        Bezwzględny zakaz również dla elektrowni,wodociągów, gazowni,telekomunikacji i
        oczywiście wszelkich kotłowni , na niedzielę wszyscy przenosimy się do
        jaskiń ,a że ich dla wszystkich nie wystarczy, to przy okazji załatwi się
        problem nadmiaru emerytów i rencistów.
        • plorg Re: atak zawistnych klonów na moją prywatność 04.09.06, 10:42
          Bezwzgledny zakaz pisania glupot na forum.
    • Gość: dario Coraz bliżej zakazu pracy w niedzielę IP: *.gdynia.mm.pl 04.09.06, 09:30
      No i k...rwa jest dbanie o gospodarkę w wykonaniu rządów kartofli i
      bandy.Gdzieś mają obroty,dochody firm współpracujacych z marketami.Populistyczne
      hasła-bo nic innego nie potrafią.Pisać się nie chce-bo i tak nic to nie da.le
      kasy idzie na badania-kretyńskie?Płąci podatnik.Tanie państwo.Wszystkich
      wyborców PISU pozdrawiam i rzyczę samych nieszczęść.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka