Dodaj do ulubionych

Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoftowi?

IP: *.mad.east.verizon.net 09.03.03, 17:12
Troszke dziwne pytanie. Chyba autor nie sledzi rynku
informatycznego na swiecie zbyt dlugo (conajmniej kilku lat).

Oczywiscie ze zagraza i to zdrowo. Na razie Linuks eliminuje
wszystkie wariantyy UNIX'a. Jest zreszta bardzo podobny. Na
rynky serwerow juz dawno zagraza Windows i go eliminuje. Na duzy
komputerach klasy "mainframe" (te np. z IBM) Windows do tej pory
nie ma wstepu podczas gdy Linuks juz od dawna dzila na S390... a
dzis pewnie i innych. Wiele firm (Sznowna TPSA, w USA Wasi
odpowiednicy telekomunikacyjni) wykorzystalo swoj sprzet
mainframowy z Linuksem.

Natomiast walka od jakiegos czasu zaczela sie o platforme
desktop gdzie Windows to ponad 90% rynku. Linuks wraz z wersja
RedHat 8.0 i SuSe rozpoczal walke o te platforme. Juz nie
wspominam o innych dystrybucjach ktore te walke podjely dawno,
ale bez takiego poparcia jak ma RedHat i Suse.


Obaway moze miec tez Apple o swoj doskonaly system MacOSX.
Szkoda by bylo i ten utracic. Jest on oparty o UNIX, ale zaden
ze znanych mi interfejsow graficznych (a uzywalem ich anprawde
wiele na wielu systemach) nie moze sie do niego zblizyc ani
estetyka ani wygoda uzycia.


Pozdrawiam,
M.
Obserwuj wątek
    • Gość: natka Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoftowi? IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 09.03.03, 17:13
      Stabilnośc to podstawa
      • Gość: rudy Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: 66.11.170.* 11.03.03, 21:29
        Gość portalu: natka napisał(a):

        > Stabilnośc to podstawa

        Nie, Nawyki i przyzwyczajenia to podstawa, dlatego MS jest tam
        gdzie jest.
        A pytanie z Tytulu jest tak samo glupie jak pytanie "Czy
        musztarda ma szanse zagrozic ketchupowi ... "


        • Gość: pBT Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.lubin.dialog.net.pl 16.03.03, 23:03
          Gość portalu: rudy napisał(a):

          > Gość portalu: natka napisał(a):
          >
          > > Stabilnośc to podstawa
          >
          > Nie, Nawyki i przyzwyczajenia to podstawa, dlatego MS
          jest tam
          > gdzie jest.
          > A pytanie z Tytulu jest tak samo glupie jak pytanie "Czy
          > musztarda ma szanse zagrozic ketchupowi ... "

          Podstawa to programy. Nie ważne czy z otwartym kodem
          źródłowym, czy też nie.
          A może dokladniej to gry. Nie okłamujmy się komputery w
          domach stoją po to aby grać. A gra dla typowego gracza
          musi być <em> łatwo instalowalna</em> Takli klikacz ledwo
          potrafi grę zainstalować. No i w sumie to jeszcze film
          obejrzeć. I wszysko to łatwo i bez wysiłku.
          Czy myślicie, że gdyby Linux się "ładnie" konfigurował
          i były by na niego programy które bezboleśnie się
          instalują, siedział bym teraz przy pirackiej kopii windy.
          Chcialbym byc legalny. Lecz nie stać mnie na to. A koszt
          legalnego oprogramowania które chchiałbym posiadać (a
          posiadam ;-) ) jest równowartością porządnego samochodu.
          hough, powiedziałem :-)
          • lkjh1234 Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft 02.01.04, 14:01
            > Podstawa to programy. Nie ważne czy z otwartym kodem
            > źródłowym, czy też nie.
            prawda
            > Czy myślicie, że gdyby Linux się "ładnie" konfigurował
            > i były by na niego programy które bezboleśnie się
            > instalują, siedział bym teraz przy pirackiej kopii windy.
            > Chcialbym byc legalny. Lecz nie stać mnie na to. A koszt
            > legalnego oprogramowania które chchiałbym posiadać (a
            > posiadam ;-) ) jest równowartością porządnego samochodu.
            > hough, powiedziałem :-)
            Doskonale Cię rozumiem, też tak myślałem, dopóki nie zainstalowałm sobie Auroxa
            9,0. Dla mnie jest szokujące to, jak wiele dobrego softu można dostać za darmo
            (a przy tym jest się legalnym!!!).

            Moja rada: spróbuj Linuxa!
            Wypal sobie płytkę z dokumentami i innymi waznymi danymi z Windy i zainstaluj
            np. mandarynkę (ponoć najprostszy w obsłudze). Zobaczysz, że możesz mieć
            fantastyczne programy, niewiele ustępujące komercyjnym aplikacjom pod Windę,
            zupełnie za friko.

            Największą frajdę sprawia to, że w Linuxie możesz zmienić praktycznie wszystko.
            Wszystko zależy od Twojego widzimisię.

            Z drugiej strony po przejściu na Linuxa prawdziwe okazało się powiedzenie: jak
            się nie ma co się lubi, to się lubi, co się ma. Ale jeśli mam wybierać pomiędzy
            nielegalnym windowsem, na którym instaluję także nielegalne oprogramowanie, a
            legalnym darmowym Linuxem i legalnym darmowym softem (tylko nieznacznie
            ustępującym windowsowym aplikacjom), to wybieram to drugie i śpię spokojnie!

            Pozdr
            Błażej Kucz
      • Gość: Yellow Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: 193.120.89.* 18.03.03, 18:33
        Gość portalu: natka napisał(a):

        > Stabilnośc to podstawa

        Blubry prawisz - tylko na serwerach.
        • gray Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft 02.09.03, 14:52
          ale mimo wszystko miło by było mieć maszynę, która bez odpowiednich i częstych
          zabiegów konserwacyjnych nie straszy co chwila blue screenem itp..
    • Gość: boorack Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.riviera.pw.edu.pl 09.03.03, 17:52
      Zgadzam sie z przedmówcą :)
      Mam tylko dwie uwagi do artykułu. Po pierwsze, microsoft
      nie wynajduje. Microsoft kradnie. Żadna z poważniejszych
      technologii (system DOS, system okienkowy, przeglądarka,
      nawet .NET który jest niczym innym tylko kopią Javy) nie
      została wymyślona przez Microsoft. Wszystkie są kopiami
      technologii które stały się popularne, więc są
      'sprawdzone'. W każdej sytuacji Microsoft wykorzystywał
      istniejący monopol do zdobycia nowego rynku - to zostało
      wykazane w sądzie, szkoda tylko że microsoft nie poniósł
      z tej okazji żadnej kary (wyrok sądu umożliwia im
      działanie na niezmienionych praktycznie zasadach, czyli
      mogą bezkarnie łamać prawo).
      Po drugie: Microsoft jest piramidą finansową i jak
      przyjdą kiepskie czasy, to $40mld może nie wystarczyć :(
      Chodzi o to, że znaczna część pensji pracowników firmy
      wypłacana jest w akcjach. To daje znaczne oszczędności -
      unika się podatków (w tamtym roku Microsoft chyba w ogóle
      nie zapłacił podatku), ponadto nie trzeba pracownikom
      płacić pieniędzmi tylko papierem, który wydrukować
      jest znacznie taniej niż uzbierać pieniążki. Skutek -
      firma jest uzależniona od wzrostu swojej wartości, czyli
      od wzrostu przychodów. Microsoft MUSI zdobywać nowe
      rynki. Problem w tym, że rynek PC się kurczy - głównie z
      tego powodu, że ludzie mają w końcu to co chcą - po co
      komu kolejna wersja Office jeśli office97 jest
      wystarczająco dobry ? Nowe wersje oprogramowania są
      sprzedawane po coraz wyższych cenach a ostatnio - jako
      subskrypcja ! Nie posiadasz już własnego office'a - za
      duże pieniądze kupujesz prawo do używania go przez
      OGRANICZONY okres czasu ! Po co ? Aby zmusić użytkowników
      do ciągłego płacenia i powiększania zysku Microsoftu
      (subskrypcje będą coraz droższe). Problem w tym, że
      Microsoftowi zysk (i to ogromny) przynosi jedynie Windows
      i Office. Pozostałe produkty są albo deficytowe albo
      przynoszą marginalne zyski. Microsoft ma problemy z
      wchodzeniem na nowe rynki, ponieważ inne firmy widząc co
      stało się z rynkiem oprogramowania PC z determinacją
      blokują Microsoftowi wstęp - na przykład Symbian
      (oprogramowanie do telefonów komórkowych) jest wspólnym
      przedsięwzięciem wielu firm, które BEZPOŚREDNIO ze sobą
      konkurują !!! Dlaczego - firmy te boją losu producentów
      PC, którzy balansują na krawędzi zyskowności i są ściśle
      zależni od Microsoftu. Microsoft walczy na wszystkich
      możliwych frontach ze wszystkimi większymi firmami -
      oczywiste jest więc, że na wszystkich znaczących rynkach
      zawsze jest traktowany jako intruz. Prawdopodobne jest
      więc, że 'rozwój' Microsoftu załamie się (analitycy
      wskazują, że w tym roku udział Microsoftu w rynku
      serwerów może się zmniejszyć!) i wtedy cała ta
      misterna konstrukcja padnie pod własnym ciężarem.
      Microsoft od ponad roku ma problemy z utrzymaniem kursu
      swoich akcji - ten systematycznie spada. I jak tu płacić
      papierem który jest coraz słabszy ? To nie to samo co 15
      lat temu... Microsoft robi co może, żeby reanimować
      umierające wskaźniki - ostatni podział akcji (zamiast
      jednej mamy dwie warte połowę tego co oryginalna)
      to nic innego jak akt desperacji - podziały robi się
      wtedy, gdy kurs akcji szybko rośnie, zaś kiedy spada - to
      tylko po to, aby przeciętnemu zjadaczowi chleba ułatwić
      zakup akcji (zamiast 50$ kosztują teraz około 25) - co
      chociaż na chwilę podbije ich wartość. Aktem desperacji
      jest też intensywny lobbying uprawiany ostatnio przez
      Microsoft - w zeszłym roku firma znalazła się w pierwszej
      dziesiątce firm najlepiej opłacających rządzące w USA
      partie, w szczególności gabinet prezydenta Busha (ciekawe
      ile zapłacili za zwolnienie podatników z podatku od
      dywidendy ?).
      Krótko mówiąc - mimo, że są bodaj najbogatszą firmą
      software'ową w świecie, są zagrożeni. Mają słabe punkty
      (Windows i Office). Takich słabych punktów nie ma np. IBM
      który jest w stanie zrezygnować z dochodów ze sprzedaży
      oprogramowania systemowego na rzecz sprzętu i usług (IBM
      promuje Linuksa i ogłasza, że system ten w końcu zastąpi
      ich inne rozwiązania takie jak np. AIX).
      Jak myślicie, skąd się wziął Linux ? Bo moim zdaniem z
      niezadowolenia z produktów Microsoftu. Dziś w większości
      przypadków czytam, że organizacja X wdraża Linuksa
      (również na biurkach zwykłych użytkowników) chociaż wie,
      że Windows/Office dla końcowego użytkownika jest lepsze,
      bo przyjaźniejsze. Ale za to administrator ma mniej
      urwania głowy, nie trzeba się bać 'najazdu' BSA no i nie
      trzeba płacić Microsoftowi coraz wyższych danin które
      obciążają budżet a Microsoftowi i tak się nie należą i
      nad rozwojem których microsoft i tak prawie nic nie robi
      (na przykład w momencie, gdy przejęli rynek przeglądarek
      internetowych, ich rozwój - do tej pory bujny - niemal
      całkowicie się zatrzymał).

      Nie jestem pracownikiem IBM'a ani Microsoftu.

      Pozdrawiam.
      • Gość: MaciekS Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.mad.east.verizon.net 09.03.03, 18:27
        Gość portalu: boorack napisał(a):

        > Zgadzam sie z przedmówcą :)
        > Mam tylko dwie uwagi do artykułu. Po pierwsze, microsoft
        > nie wynajduje. Microsoft kradnie.


        Zbyt ostro powiedziane. Nie kradnie tylko czasem kopiuje
        pomysly, czasem je rozszerza a czasem odkupuje produkt na
        wylacznosc i robi na nim interes (np. DOS).

        > Żadna z poważniejszych
        > technologii (system DOS, system okienkowy, przeglądarka,
        > nawet .NET który jest niczym innym tylko kopią Javy) nie
        > została wymyślona przez Microsoft.

        .NET nie jest kopia Javy..NET jest czesciowa kopia pomyslu, ale
        tez rozszerzeniem nad ktorym Sun zamierza dopiero pracowac. (nie
        jestem milosnikiem Microsoftu ani Sun'a ale pewne certyfilkaty
        posiadam)

        Przede wszystkim przenosnosc binarna nie byla glownym
        zalozeniem .NET. Po drugie jego jezyki programowania nie maja
        wiele wspolnego z Java. Przykladowo C# jest bardziej wzorowany
        na C++ niz Java. Po trzecie serwisy dostarczane .NET sa
        wbudowane w system podczas, gdy Java jest rodzajem przenosnej
        nakladki na system operacyjny.

        > Wszystkie są kopiami
        > technologii które stały się popularne, więc są
        > 'sprawdzone'.

        Nie do konca prawda. Sa tez rozszerzeniem w kilku wypadkach.
        Polecam troche hitorii... np. z ust jej wspoltworcow.


        > W każdej sytuacji Microsoft wykorzystywał
        > istniejący monopol do zdobycia nowego rynku - to zostało
        > wykazane w sądzie, szkoda tylko że microsoft nie poniósł
        > z tej okazji żadnej kary (wyrok sądu umożliwia im
        > działanie na niezmienionych praktycznie zasadach, czyli
        > mogą bezkarnie łamać prawo).


        To jest odrebna sprawa. Jest to brutalny sposob prowadzenia
        biznesu a nie wdrazana innowacji technologicznych. Mowmy o
        technologii.

        > Po drugie: Microsoft jest piramidą finansową i jak
        > przyjdą kiepskie czasy, to $40mld może nie wystarczyć :(

        Czy naprawde jestes analitykiem ekonomicznym by moc to ocenic?
        Wydaje mi sie ze jest wiele czynnikow o ktorych nie mamy pojecia.


        Pozdrawiam
        • Gość: jnareb Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: 193.0.122.* 09.03.03, 19:10
          Gość portalu: MaciekS napisał(a):

          > Gość portalu: boorack napisał(a):
          >
          > > Zgadzam sie z przedmówcą :)
          > > Mam tylko dwie uwagi do artykułu. Po pierwsze, microsoft
          > > nie wynajduje. Microsoft kradnie.
          >
          > Zbyt ostro powiedziane. Nie kradnie tylko czasem kopiuje
          > pomysly, czasem je rozszerza a czasem odkupuje produkt na
          > wylacznosc i robi na nim interes (np. DOS).
          >
          Klasyczna taktyka Microsoftu to niestety embrace, extend,
          extinguish, czyli użycie danego standardu (bo jest
          popularny), jego "rozszerzenie" aż inne produkty nie będą
          mogły z nim współpracować, a następnie zastapienie
          standardu swoim "pseudostandardem". Tak było z
          Kerberosem, tak było z SMB, tak się nie udało z Javą
          (proces z Sunem, wygrany przez Suna, o zmianę klas
          bazowych Javy).

          > > Żadna z poważniejszych
          > > technologii (system DOS, system okienkowy, przeglądarka,
          > > nawet .NET który jest niczym innym tylko kopią Javy) nie
          > > została wymyślona przez Microsoft.
          >
          > .NET nie jest kopia Javy..NET jest czesciowa kopia
          pomyslu, ale
          > tez rozszerzeniem nad ktorym Sun zamierza dopiero
          pracowac. (nie
          > jestem milosnikiem Microsoftu ani Sun'a ale pewne
          certyfilkaty
          > posiadam)
          >
          > Przede wszystkim przenosnosc binarna nie byla glownym
          > zalozeniem .NET. Po drugie jego jezyki programowania
          nie maja
          > wiele wspolnego z Java. Przykladowo C# jest bardziej
          wzorowany
          > na C++ niz Java. Po trzecie serwisy dostarczane .NET sa
          > wbudowane w system podczas, gdy Java jest rodzajem
          przenosnej
          > nakladki na system operacyjny.

          .NET ma posłużyć do "zgaszenia" Javy. Do tego nie jest
          przenośny między platformami (co było głównym założeniem
          Javy) i MS broni się przed tym, by stał się dostępny na
          wiele platform (wniosek o opatentowanie CLR). Co do
          wielości języków w .NET to obawiam się, że zostana
          przycięte do najmniejszego wspólnego mianownika, tak że
          możliwość pisania "w swoim języku" (jak to reklamują)
          jest czystą fikcją.
          • Gość: MaciekS Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.mad.east.verizon.net 09.03.03, 23:47
            Gość portalu: jnareb napisał(a):

            > Gość portalu: MaciekS napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: boorack napisał(a):
            > >
            > > > Zgadzam sie z przedmówcą :)
            > > > Mam tylko dwie uwagi do artykułu. Po pierwsze, microsoft
            > > > nie wynajduje. Microsoft kradnie.
            > >
            > > Zbyt ostro powiedziane. Nie kradnie tylko czasem kopiuje
            > > pomysly, czasem je rozszerza a czasem odkupuje produkt na
            > > wylacznosc i robi na nim interes (np. DOS).
            > >
            > Klasyczna taktyka Microsoftu to niestety embrace, extend,
            > extinguish, czyli użycie danego standardu (bo jest
            > popularny), jego "rozszerzenie" aż inne produkty nie będą
            > mogły z nim współpracować, a następnie zastapienie
            > standardu swoim "pseudostandardem". Tak było z
            > Kerberosem, tak było z SMB, tak się nie udało z Javą
            > (proces z Sunem, wygrany przez Suna, o zmianę klas
            > bazowych Javy).




            Proces toczyl sie o uzytkowanie nazwy "Java Compliant" a nie "o klasy bazowe".
            Niewielu nawet zauwazylo ze to co uzywal Microsoft to nie byla JVM tylko
            zglaszalo sie jako Microsoft VM i obslugiwalo kod Javy. Polecam sie samemu
            przekonac. Ja takie eksperymenty przeprowadzalem.

            Problem byl w tym ze Microsoft VM byl niezgodny z JVM. Sam zglosilem
            reprezentujac korporacje dla ktorej pracowalem do Microsoftu w USA jeden z
            problemow niezgodnosci... po czym Microsoft zobowiazal sie go naprawic w
            ServicePack2 dla Windows2000 (przetwarzanie wielowatkowe mialo problem).
            Nistety chyba nigdy tego nie dokonal co zreszta nie ma dzis znaczenia odkad JVM
            z Sun'a dziala dosc niezawodnie na tej platformie.

            Ostatni proces miedzy Sun'em i Microsoft dotyczy instalacji JVM na Windows.


            > > > Żadna z poważniejszych
            > > > technologii (system DOS, system okienkowy, przeglądarka,
            > > > nawet .NET który jest niczym innym tylko kopią Javy) nie
            > > > została wymyślona przez Microsoft.
            > >
            > > .NET nie jest kopia Javy..NET jest czesciowa kopia
            > pomyslu, ale
            > > tez rozszerzeniem nad ktorym Sun zamierza dopiero
            > pracowac. (nie
            > > jestem milosnikiem Microsoftu ani Sun'a ale pewne
            > certyfilkaty
            > > posiadam)
            > >
            > > Przede wszystkim przenosnosc binarna nie byla glownym
            > > zalozeniem .NET. Po drugie jego jezyki programowania
            > nie maja
            > > wiele wspolnego z Java. Przykladowo C# jest bardziej
            > wzorowany
            > > na C++ niz Java. Po trzecie serwisy dostarczane .NET sa
            > > wbudowane w system podczas, gdy Java jest rodzajem
            > przenosnej
            > > nakladki na system operacyjny.
            >



            > .NET ma posłużyć do "zgaszenia" Javy.

            Tak ale tez rozszerza w stosunku do tego co oferuje sama Java. Java powstala
            jako system internetowy z zalozeniem przenosnosci binarnej... ale w bardziej
            zaawansowanych zastosowaniach okazuje sie ze pelnej zgodnosci nie ma (poza tym
            chodzi o optymaliacje)

            Konkurencja i "gaszenie" ma swoje zalety. Gdyby Sun dominowal to juz niestety
            widac ze sytuacja bylaby podobna. Na szczescie do tego nie doszlo... wspolnymi
            silami.


            > Co do
            > wielości języków w .NET to obawiam się, że zostana
            > przycięte do najmniejszego wspólnego mianownika, tak że
            > możliwość pisania "w swoim języku" (jak to reklamują)
            > jest czystą fikcją.

            Ciekaw jestem po co by to mialo sie stac? Jest wielu programistow C++ dla
            ktorych C# jest blizszy ale tez miliony takich co znaja VB, dla ktorych blizszy
            bedzie VB.NET. Wiecej alternatyw przyciaga wiecej programistow o roznorodnych
            umiejetnosciach. To akurat dobry krok Microsoftu gdyz obniza wymagania dla
            isteniejacego rynku programistow. Java jest natomiast wymagajaca i wiele
            pomyslow jest radykalnie innych od tradycyjnego C++. Ludzie tylko wiedza o
            dwoch, trzech duzych roznicach ale nie wiedza o dziesiatkach innych detali
            ktore moga przeszkadzac.

            Oczywiscie dla ludzi z otwarta glowa nauczyc sie nowego jezyka czy technologii
            to nie problem. Szczegolnie jesli wszystko sie upodabnia dzisiaj nawzajem.

            Pozdrawiam
            • Gość: jnareb Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: 193.0.122.* 10.03.03, 12:57
              Gość portalu: MaciekS napisał(a):

              > Gość portalu: jnareb napisał(a):
              [...]

              Dzieki za poprawki.

              > > Co do
              > > wielości języków w .NET to obawiam się, że zostana
              > > przycięte do najmniejszego wspólnego mianownika, tak że
              > > możliwość pisania "w swoim języku" (jak to reklamują)
              > > jest czystą fikcją.
              >
              > Ciekaw jestem po co by to mialo sie stac? Jest wielu
              programistow C++ dla
              > ktorych C# jest blizszy ale tez miliony takich co znaja
              VB, dla ktorych blizszy
              >
              > bedzie VB.NET. Wiecej alternatyw przyciaga wiecej
              programistow o roznorodnych
              > umiejetnosciach. To akurat dobry krok Microsoftu gdyz
              obniza wymagania dla
              > isteniejacego rynku programistow. Java jest natomiast
              wymagajaca i wiele
              > pomyslow jest radykalnie innych od tradycyjnego C++.
              Ludzie tylko wiedza o
              > dwoch, trzech duzych roznicach ale nie wiedza o
              dziesiatkach innych detali
              > ktore moga przeszkadzac.

              "Jest praktycznie niemożliwe nauczenie dobrego stylu
              programowania studentów, którzy programowali wcześniej w
              BASIC-u: jako potencjalni programiści są mentalnie
              uszkodzeni bez nadzieji na naprawę"
              (tłumaczenie własne)
              Edsger W. Dijkstra, SIGPLAN Notices, Volume 17, Number 5

              Ale chodziło mi raczej o języki takie jak Eiffel#, o
              własnych filozofiach. C# w stosumnku do C++ też jest
              AFAIK dosć mocno obcięty.
              • Gość: beny Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: 213.68.127.* 12.03.03, 14:08
                Gość portalu: jnareb napisał(a):

                > "Jest praktycznie niemożliwe nauczenie dobrego stylu
                > programowania studentów, którzy programowali wcześniej w
                > BASIC-u: jako potencjalni programiści są mentalnie
                > uszkodzeni bez nadzieji na naprawę"
                > (tłumaczenie własne)
                > Edsger W. Dijkstra, SIGPLAN Notices, Volume 17, Number 5

                szkoda ze zapomniales podac rok, w ktorym Guru raczyl to napisac. I do jakiego
                jezyka BASIC sie to odnosilo i jakim ten jezyk w posatci VB jest teraz.

              • Gość: MaDeR Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: 80.51.240.* 08.09.03, 15:44
                >"Jest praktycznie niemożliwe nauczenie dobrego stylu
                > programowania studentów, którzy programowali wcześniej w
                > BASIC-u: jako potencjalni programiści są mentalnie
                > uszkodzeni bez nadzieji na naprawę"
                Wypraszam sobie. Jak byłem mały, pierwsze kroki stawiałem własnie w QBASICu. I
                nie uważam się za "mentalnie uszkodzonego". Znaczy sie, w inny sposób
                uszkodzonego niż ten, który przypada w udziale każdego informatyka wcześniej
                czy później... ;)

                Inna rzecz, że ostatnio (od wielu miesięcy) prawie zupełnie nie praktykuję,
                bu. :( Brak czasu...
            • Gość: boorack Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.riviera.pw.edu.pl 10.03.03, 19:07
              > Proces toczyl sie o uzytkowanie nazwy "Java Compliant" a nie "o
              klasy bazowe".
              > Niewielu nawet zauwazylo ze to co uzywal Microsoft to nie byla
              JVM tylko
              > zglaszalo sie jako Microsoft VM i obslugiwalo kod Javy. Polecam
              sie samemu
              > przekonac. Ja takie eksperymenty przeprowadzalem.
              >
              > Problem byl w tym ze Microsoft VM byl niezgodny z JVM. Sam
              zglosilem
              > reprezentujac korporacje dla ktorej pracowalem do Microsoftu w
              USA jeden z
              > problemow niezgodnosci... po czym Microsoft zobowiazal sie go
              naprawic w
              > ServicePack2 dla Windows2000 (przetwarzanie wielowatkowe mialo
              problem).
              > Nistety chyba nigdy tego nie dokonal co zreszta nie ma dzis
              znaczenia odkad JVM
              >
              > z Sun'a dziala dosc niezawodnie na tej platformie.
              >
              > Ostatni proces miedzy Sun'em i Microsoft dotyczy instalacji JVM
              na Windows.
              Tiaa... w trakcie procesu o niezgodności jednym z dowodów była
              korespondencja pomiędzy kierownikami wysokiego szczebla w
              microsofcie. Korespondencja dotyczyła 'zaśmiecenia' (polluting)
              standardu Java.

              > Konkurencja i "gaszenie" ma swoje zalety. Gdyby Sun dominowal
              to juz niestety
              > widac ze sytuacja bylaby podobna. Na szczescie do tego nie
              doszlo... wspolnymi
              > silami.
              Zgadzam się. Sun niepodzielnie dominujący w świecie Javy byłby co
              najmniej takim krwiopijcą jak Microsoft. Nieraz tego dowiedli.
              Problem w tym, że jak Microsoft coś 'gasi', to w krótkim czasie
              uzyskuje nowy monopol. Reszta jest znana.

              > Ciekaw jestem po co by to mialo sie stac? Jest wielu
              programistow C++ dla
              > ktorych C# jest blizszy ale tez miliony takich co znaja VB, dla
              ktorych blizszy
              C++ i C# to nieprawda. A. Heilsberg, twórca C# (wcześniej twórca
              Delphi w Borlandzie) pulicznie przyznał, że projektując język
              wzorował się na Javie.

              > bedzie VB.NET. Wiecej alternatyw przyciaga wiecej programistow
              o roznorodnych
              > umiejetnosciach. To akurat dobry krok Microsoftu gdyz obniza
              wymagania dla
              > isteniejacego rynku programistow. Java jest natomiast
              wymagajaca i wiele
              > pomyslow jest radykalnie innych od tradycyjnego C++. Ludzie
              tylko wiedza o
              > dwoch, trzech duzych roznicach ale nie wiedza o dziesiatkach
              innych detali
              > ktore moga przeszkadzac.
              I przy tym straszny bałagan. Tak naprawdę wybierając środowisko
              programowania interesujemy się:
              a) jego możliwościami - tutaj chodzi głównie o biblioteki, które
              w każdym języku są inne i przeniesienie języka 'do wspólnego
              mianownika' i tak oznacza uczenie się prawie wszystkiego od początku
              b) regułami, jakie musimy przestrzegać - Java wymusza dobrą
              praktykę programowania i ułatwia utrzymanie porządku w kodzie. VB
              niczego nie wymusza i wskutek tego stosunkowo niewielkie projekty
              w VB w krótkim czasie 'padają' pod własnym ciężarem. C# nie jest
              złym językiem, jest w sumie kopią Javy na dodatek zrobioną z
              wiedzą o błędach, jakie popełnili twórcy Javy - Heilsberg miał
              znacznie łatwiej niż Gosling. Poza tym... hej !!! ta technologia
              ma już co najmniej 10 lat !!! Wcale nie jest taka nowa !!! Co tu
              można patentować ?
        • Gość: cezar Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.neurosoft.pl 09.03.03, 22:27

          > > Wszystkie są kopiami
          > > technologii które stały się popularne, więc są
          > > 'sprawdzone'.
          >
          > Nie do konca prawda. Sa tez rozszerzeniem w kilku wypadkach.
          > Polecam troche hitorii... np. z ust jej wspoltworcow.
          >

          A to ciekawe !!! może jakieś szczegóły ?!?



          >
          > > W każdej sytuacji Microsoft wykorzystywał
          > > istniejący monopol do zdobycia nowego rynku - to zostało
          > > wykazane w sądzie, szkoda tylko że microsoft nie poniósł
          > > z tej okazji żadnej kary (wyrok sądu umożliwia im
          > > działanie na niezmienionych praktycznie zasadach, czyli
          > > mogą bezkarnie łamać prawo).
          >
          >
          > To jest odrebna sprawa. Jest to brutalny sposob prowadzenia
          > biznesu a nie wdrazana innowacji technologicznych. Mowmy o
          > technologii.
          >
          > > Po drugie: Microsoft jest piramidą finansową i jak
          > > przyjdą kiepskie czasy, to $40mld może nie wystarczyć :(
          >
          > Czy naprawde jestes analitykiem ekonomicznym by moc to ocenic?
          > Wydaje mi sie ze jest wiele czynnikow o ktorych nie mamy
          pojecia.
          >
          >
          > Pozdrawiam
          • Gość: MaciekS Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.mad.east.verizon.net 09.03.03, 23:30
            Gość portalu: cezar napisał(a):

            >
            > > > Wszystkie są kopiami
            > > > technologii które stały się popularne, więc są
            > > > 'sprawdzone'.
            > >
            > > Nie do konca prawda. Sa tez rozszerzeniem w kilku wypadkach.
            > > Polecam troche hitorii... np. z ust jej wspoltworcow.
            > >
            >
            > A to ciekawe !!! może jakieś szczegóły ?!?


            Nie, szczegolow nie bedzie. Nie ujawniam swojej korespondencji. Mozesz sam
            znalezc tych samych ludzi, zaprzyjaznic sie i pogadac. Od czego masz internet?
            Chyba nie od czatow gdzie ludzie nie zawsze wiedza jak i o czym rozmawiac a
            czesto znajdyuja sie wulgarne wypowiedzi bez sensu, co?

            Owszem poznalem pare osob, ktore wrecz pracowaly nad projektami dla Microsoftu
            w czasach gdy nie byl on potega a potem sie rozstaly. Kiedys byulo calkiem
            dobre forum Caldera Linux gdzie tacy ludzie zagladali.

            A ich wypowiedzi do dzis trzymam bo maja pewna wartosc historyczna. To zamiast
            siedziec na nasluchu gdy ludzie wygaduja rozne niestworzone rzeczy.

            • Gość: cezar Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.neurosoft.pl 09.03.03, 23:44
              > Nie, szczegolow nie bedzie. Nie ujawniam swojej
              > korespondencji. Mozesz sam znalezc tych samych ludzi,
              > zaprzyjaznic sie i pogadac. Od czego masz internet?
              > Chyba nie od czatow gdzie ludzie nie zawsze wiedza
              > jak i o czym rozmawiac a czesto znajdyuja sie
              > wulgarne wypowiedzi bez sensu, co?

              Sorry Master, najwyraźniej się nie rozumiemy :(

              Nie interesują mnie nazwiska i treści twojej korespondencji
              (chatów też nie) ale przykłady technologii, które były mało
              znane, a M$ je dopracował i uczynił popularnymi.

              • Gość: kwiatkowski Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.it / 10.10.0.* 10.03.03, 00:46
                Gość portalu: cezar napisał(a):


                > Nie interesują mnie nazwiska i treści twojej korespondencji
                > (chatów też nie) ale przykłady technologii, które były mało
                > znane, a M$ je dopracował i uczynił popularnymi.

                popularnymi za twoje pieniądze, debilku
              • Gość: MaciekS Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.mad.east.verizon.net 10.03.03, 08:21
                Gość portalu: cezar napisał(a):

                > > Nie, szczegolow nie bedzie. Nie ujawniam swojej
                > > korespondencji. Mozesz sam znalezc tych samych ludzi,
                > > zaprzyjaznic sie i pogadac. Od czego masz internet?
                > > Chyba nie od czatow gdzie ludzie nie zawsze wiedza
                > > jak i o czym rozmawiac a czesto znajdyuja sie
                > > wulgarne wypowiedzi bez sensu, co?
                >
                > Sorry Master, najwyraźniej się nie rozumiemy :(
                >
                > Nie interesują mnie nazwiska i treści twojej korespondencji
                > (chatów też nie) ale przykłady technologii, które były mało
                > znane, a M$ je dopracował i uczynił popularnymi.
                >


                To proste: DOS. Zakupil od niebogatego, ale zdolnego programisty ten prymitywny
                system i obudowal to systemem okienkowym. Pomysl okienek wzial z Xerox'a, ale
                ten ostatni naprawde nie wykorzystal szansy bo IBM nie byl zainteresowany. Przy
                okazji oczywiscie wyrolowano Apple ale to juz inna sprawa. W kazdym razie na
                naszych biurkach stoi dzis PC bardzo czesto z systemem Windows. Bylyby
                popularne bez Microsoftu? Ano watpie zeby tak bardzo ale wszystko jest mozliwe.
                Jednak tego dokonal Microsoft przy rezerwie IBM'a do komputerow personalnych.

                Malo znane? Oczywiscie zaraz beda glosy ze Apple ze CP/M i pare innych rzeczy.
                Fakt jest faktem ze mimo pomyslow nikt poza Apple i Microsoft nie zbudowal
                komercyjnego systemu okienkowego mimo, ze pomysly i wstepne realizacje istnialy.

                Nastepne? COM. Bylo? Ano byla CORBA (i jest), ale Microsoft wzial i opracowal
                cos co moze jest daleko od idealu za to dziala i jest na kazdym systemie w
                kazdym domu. CORBA tez dziala ale jej popularnosc jest znacznie nizsza
                (osobiscie blizsza mi jest idea CORBA'y, ale...)


                Oczywiscie nie mozna powiedziec, ze Microsoft wymyslil to, ale zwykle pomysly
                rodza sie na uczelniach i laboratoriach. Idea Java'y tez nie byla innowacja
                Sun'a, ale Sun'owi zawdzieczamy pierwsza solidna i duza realizacje przenosnej
                binarnie platformy pod nazwa Java.

                Podobnie Linux nie jest innowacyjnym pomyslem. Jest to idea calkowicie
                zaczerpnieta z UNIX'a i zrealizowana na swoj sposob. Sami zapytajcie Torvaldsa.
                Stad tyle podobienstw.

                Podobnie MacOSX jest zbudowany wrecz na bazie FreeBSD (to byl protoplasta
                systemu Next) ... i chwala mu za to bo dziala znakomicie.


                Szkoda ze nie wszyscy widza te zestawienia.

                Wiele projektow zaczerpnelo z innych projektow lub idei. Teorie uczelniane sie
                realizuja w zyciu i o to chodzi. Nie chodzi natomiast by blokowac innych
                agresywnymi metodami antykonkurencyjnymi jakich dopuscil sie Microsoft.


                Pozdrawiam
                • Gość: Misiek Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.riv-eres.charterpipeline.net 10.03.03, 12:40
                  Gość portalu: MaciekS napisał(a):

                  > To proste: DOS. Zakupil od niebogatego, ale zdolnego
                  >programisty ten prymitywny
                  ...
                  >
                  > Malo znane? Oczywiscie zaraz beda glosy ze Apple ze CP/M i
                  > pare innych rzeczy.
                  > Fakt jest faktem ze mimo pomyslow nikt poza Apple i
                  > Microsoft nie zbudowal

                  Hmm, a juz inne argumenty mnie przekonywaly do tego co piszesz
                  ale tym przekresliles wszystko.

                  Otoz nie masz racji. Popularnosc DOS i Windows to naprawde
                  nie jest zasluga Microsoftu tylko zasluga IBM i Intela.

                  Apple byl bardziej popularny od PC w domach w USA 20 lat temu.
                  Jednak zgoda IBM na klony spowodowala ze PC staly sie
                  wyraznie wyraznie tansze od Apple.

                  A ze DOS byl rozpowszechniany z oryginalnym IBM-ami,
                  latwo go bylo ukrasc albo dostawalo sie go razem z klonem
                  to po co zawracac sobie glowe innymi DOS-ami ? A taki DR-DOS
                  byl przeciez lepszy.

                  A jesli chodzi o Windows to poczatek to byl poscig za Apple
                  a potem chodzilo po prostu o wykorzystanie monopolu na OS
                  by przejac inne rynki. Zauwaz tylko jak pojawienie sie
                  Windows a potem Windows 95 wykosilo inne programy biurowe.

                  Akurat w tym czasie pracwoalem w IT duzego banku. Przed
                  Windows 3.0 uzywalismy Lotus - lubilem go po byl szybki
                  i stabilny. Niestety wersja Windowsowa byla wyraznie slabsza
                  od Microsoft Excel. Dlaczego? Otoz jakis czas potem
                  przeczytalem wywiad z jednym z pracownikow Lotusa ktory twierdzil
                  ze po prostu Microsoft tworzac Excela wiedzial co bedzie
                  za rok w Windows i to wykorzystal i gdy Lotus zaczynal
                  pisac wersje Windows to Excel byl juz prawie gotowy.

                  Jesli wiec to sa dla Ciebie przyklady innowacyjnosci
                  Microsoftu to chyba Ci o chodzi o metody wykorzystywania
                  monopolu ...
                • Gość: loju Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 10.03.03, 14:04
                  > To proste: DOS. Zakupil od niebogatego, ale zdolnego
                  programisty ten prymitywny
                  >
                  > system i obudowal to systemem okienkowym. Pomysl okienek wzial
                  z Xerox'a, ale
                  > ten ostatni naprawde nie wykorzystal szansy bo IBM nie byl
                  zainteresowany. Przy
                  >
                  > okazji oczywiscie wyrolowano Apple ale to juz inna sprawa. W
                  kazdym razie na
                  > naszych biurkach stoi dzis PC bardzo czesto z systemem Windows.
                  Bylyby
                  > popularne bez Microsoftu? Ano watpie zeby tak bardzo ale
                  wszystko jest mozliwe.
                  >
                  > Jednak tego dokonal Microsoft przy rezerwie IBM'a do komputerow
                  personalnych.
                  >
                  > Malo znane? Oczywiscie zaraz beda glosy ze Apple ze CP/M i pare
                  innych rzeczy.
                  > Fakt jest faktem ze mimo pomyslow nikt poza Apple i Microsoft
                  nie zbudowal
                  > komercyjnego systemu okienkowego mimo, ze pomysly i wstepne
                  realizacje istnialy

                  Sorry Master ale to wszystko o czym piszesz było w filmie
                  poświęconym
                  Billowi albo Microsoftowi (już nie pamiętam dokładnie), w każdym
                  bądź razie w posiadanie takiej wiedzy jaką tu przedtsawiłeś można
                  wejść po oglądnięciu filmu a nie tajnej korespondencji z byłymi
                  pracownikami MS.
                  Może jednak napiszesz coś interesującego.
        • Gość: marcin Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.lodz-radogoszcz.sdi.tpnet.pl 10.03.03, 16:45
          Gość portalu: MaciekS napisał(a):

          > na C++ niz Java. Po trzecie serwisy dostarczane .NET sa
          > wbudowane w system podczas, gdy Java jest rodzajem przenosnej
          > nakladki na system operacyjny.

          Rozwiń powyższą myśl, bo nie wiem co masz na myśli.
      • Gość: portalion Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.atl.client2.attbi.com 09.03.03, 19:37
        > Jak myślicie, skąd się wziął Linux ? Bo moim zdaniem z
        > niezadowolenia z produktów Microsoftu.

        Linux wzial sie z tego ze pewien student w Finlandii chcial
        uzywac system operacyjnego lepszego niz Minix, a poniewaz go
        nie bylo wiec go sam napisal.

        Linux jako taki nie rozwinal sie z "niezadowolenia z produktow
        Microsoftu". Gdyby tak bylo, to inne systemy by sie dobrze
        sprzedawaly - Mac albo swietej pamieci BeOS. Wyglada jednak na
        to ze wzial sie z tego, ze duzo studentow i programistow
        chcialo miec system Unix, w ktorym moga zmienic cokolwiek (kod
        zrodowy dostepny) bez placenia producentowi.

        Z ta sugestia ze produkty na Linuxa sa takie lepsze od
        produktow na Windows to bym nie przesadzal. Niektore aplikacje
        serwerowe moga byc lepsze (reszta niestety nie), ale cala
        atrakcja Linuxa polega na tym ze mozna miec cos darmowego, a
        jak nie dziala to prosze sobie samemu poprawic kod i
        przekompilowac.

        Poza tym Microsoft wydaje 15% rocznych dochodow na badania
        naukowe i rozwoj, strony internetowe Microsoft Research
        znajduja sie na research.microsoft.com, i mozna sie z
        nich dowiedziec duzo nt. aktualnych projektow Microsoftu.

        Jednym z pracownikow Microsoftu jest tez Jim Gray, jeden z
        glownych tworcow teorii transakcji (pojecie glownie z baz
        danych), dzieki ktoremu baza danych Microsoftu moze wykonac 700
        000 transakcji na minute, pozostawiajac w ogonie wszelkie
        Unixy. Na tej samej liscie najmocniejszych serwerow bazodanych
        i serwerow aplikacji nie znajduja sie zadne serwery bazowane na
        Linuxie. Za te osiagniecia, poczawszy od stworzenia MS
        Transaction Servera, Jim Gray otrzymal najwyzsza nagrode
        naukowa jaka mozna otrzymac w informatyce - nagrode Turinga.

        .NET nie jest kopia Javy. .NET jest funkcjonalnie duzo wiekszy.
        J# (jezyk programowania dla .NET oparty o J++) jest kopia Javy.
        Maszyny wirtualne byly w uzytku dziesiatki lat temu. Java nie
        wynalazla maszyny wirtualnej. Java tez, dziwnym trafem, wziela
        wiekszosc swojej konstrukcji z C++ (z odrzuceniem najbardziej
        niebezpiecznych cech C++ jak wskazniki oraz rozwinieciem
        innych). Nowatorstwo Javy polegalo na polaczeniu tych
        wszystkich cech, istniejacych juz dawno w swiecie
        oprogramowania, w jeden konglomerat. .NET jest nowatorski w tym
        samym sensie - nigdy wczesniej nie mozna bylo napisac jednej
        klasy np. w COBOLu (wersja dla .NET) i rozszerzyc z niej w
        innym jezyku programowania, np. Visual Basic.NET. Tego w Javie
        nigdy nie bylo. Java byla pozycjonowana jako najlepszy jezyk
        programowania ktory mial zastapic inne jezyki.

        > firmy te boją losu producentów
        > PC, którzy balansują na krawędzi zyskowności i są ściśle
        > zależni od Microsoftu

        Gdyby Linux byl taki dobry, to producenci PC zerwaliby zwiazki
        z Microsoftem i oferowali tylko Linuxa. Czemu tak nie jest?
        Czyzby Linux nie byl w stanie zastapic Windowsow? A, tak, w tym
        miejscu zawsze padaja zarzuty o konspiracji Microsoftu itd.

        > Takich słabych punktów nie ma np. IBM
        > który jest w stanie zrezygnować z dochodów ze sprzedaży
        > oprogramowania systemowego na rzecz sprzętu i usług

        Przeciwnie, IBM ma slabe punkty, np. nasycenie rynku sprzetu,
        albo znaczaco dluzsze terminy wdrozenia rozwiazan niz
        konkurencja z powodu wiekszej ilosci pracy wymaganej zeby
        skonfigurowac i zaprogramowac ich produkty.
        IBM, podobnie jak duzo innych firm, tez lubi od czasu do czasu
        drastycznie podniesc ceny dla swoich istniejacych klientow (np.
        serwisu albo licencji do niektorych typow serwerow).
        Poza tym IBM ponosil straty na rynku komputerow PC
        (przeznaczonych do biur) - pomyslec, firma ktora wymyslila
        Personal Computer!

        > Dziś w większości
        > przypadków czytam, że organizacja X wdraża Linuksa [...] Ale
        > za to administrator ma mniej urwania głowy, nie trzeba się
        > bać 'najazdu' BSA

        Czemu sie bac najazdu BSA? Jesli nie ma sie nic na sumieniu,
        to chyba nie trzeba, prawda? Jezeli sie uzywa
        nielicencjonowanego oprogramowania, to wtedy chyba nalezaloby
        sie obawiac? Kupujac oprogramowanie zawiera sie kontrakt
        prawny. Lamanie tego kontraktu grozi okreslonymi
        konsekwencjami. Albo jest to resultat celowej oszukanczej
        dzialanosci firmy (kupilem 1 kopie ale zainstaluje na 10
        komputerach bo nie stac mnie na wiecej licencji), albo
        ignorancji (skad ja moglem wiedziec ze uzytkownik X
        zainstalowal to w domu?).

        To nie jest problem ceny oprogramowania ani agresywnosci BSA
        tylko najzwyklejszej odpowiedzialnosci: firmy, administratorow,
        uzytkownikow. Zgadzanie sie na cos zeby potem sie tego wyprzec
        jest wapliwym dowodem szczerosci. A prawo wypada znac, bo sie
        pod nie podlega chcac czy nie chcac.

        > Microsoft od ponad roku ma problemy z utrzymaniem kursu
        > swoich akcji - ten systematycznie spada.

        A kurs ktorej firmy software'owej rosl w ciagu ostatniego roku?
        Czy moze to miec zwiazek z ogolna sytuacja na rynku technologii
        w ostatnich dwoch latach?

        > na przykład w momencie, gdy przejęli rynek przeglądarek
        > internetowych, ich rozwój - do tej pory bujny - niemal
        > całkowicie się zatrzymał

        Jest to opinia zaprzeczajaca faktom. Prosze tylko przesledzic
        kurs akcji firmy pomiedzy '95 i '00. Firma rozwijala sie w tym
        czasie od $5 za akcje w '95 do $60 pod koniec '99. Pozniejszy
        spadek akcji ma wiele przyczyn, od pogarszajacej sie sytuacji
        ekonomicznej na swiecie (w szczegolnosci w technologii
        komputerowej i telekomunikacji) do niepewnosci zwiazanej z
        wynikiem procesu antymonopolowego. Jak na aktualna sytuacje
        ekonomiczna firma trzyma sie bardzo zdrowo.

        Prosze porownac, z inna firma (RedHat) ktora sprzedaje Linuxa -
        Red Hat zadebiutowal na gieldzie przed rokiem 2000 osiagajac
        ponad $140 za akcje na poczatku 2000. Ile akcja kosztuje teraz?
        Mniej niz $6.

        pozdrawiam
        uzytkownik Windows, Linux, AIX, HPUX, Solaris, S/390, AS/400

        (i tez nie jestem pracownikiem zadnej z wymienionych w
        odpowiedzi firm)
        • Gość: Misiek Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.riv-eres.charterpipeline.net 10.03.03, 13:15
          Gość portalu: portalion napisał(a):

          > Poza tym Microsoft wydaje 15% rocznych dochodow na badania
          > naukowe i rozwoj,

          Nie sztuka wydawac. Szczegolnie placac wysokie pensje i dajac
          wysokie granty.

          Powiedz mi, jak to mozliwe ze najciekawsze rzeczy wymyslal
          ktos inny? mp3, divx, P2P, IM i wiele wiele innych.

          Jak to jest ze w momencie gdy Netscape przegral wojne
          przegladarek nagle IE przestal sie zmieniac i duzo wiecej
          ciekawych nowych pomyslow jest w Operze czy Mozilli ?

          Jak to jest ze mimo tkich ogromnych sum na badania
          dalej sa takie dziury jesli chodzi o bezpieczenstwo?
          Dalej szaleja wirusy ??

          > Gdyby Linux byl taki dobry, to producenci PC zerwaliby zwiazki
          > z Microsoftem i oferowali tylko Linuxa. Czemu tak nie jest?
          > Czyzby Linux nie byl w stanie zastapic Windowsow? A, tak, w tym
          > miejscu zawsze padaja zarzuty o konspiracji Microsoftu itd.

          Poczytaj troche.

          Linux, jesli bylby dostarczany z komputerem, spokojnie
          moze zastapic Windows. Problemy sa 3:
          1. producenci sprzetu nie chca robic driverow na Linuxa
          2. wiekszosci uzytkownikow nie obchodzi jakosc czy to czego
          uzywaja, w wymaganiach jest Word to ucza sie Worda a potem
          nie chca zmieniac. Moja znajoma studiuje biznes. Praca
          domowa miala byc w dowolnym arkuszu kalkulacyjnym.
          Okazalo sie ze asystent sprawdzal to na Excelu, niektore
          makra mu nie chodzily (napisana byla w OpenOffice) i
          dziewczyna dostala D (czyli 3) i teraz sie odwoluje.
          3. Grozby Microsoftu w stosunku do producentow chcacych
          instalowa Linuxa to fakt. A przeciez dla wiekszosci ludzi
          instalacja Windows jest za trudna. Fakt ze sa Linuxy
          prostsze w instalacji od windows ale warunek to kompatybilny
          hardware - a tego nie osiagniesz bez wspolpracy z producentem

          Generalnie jest to inercja konsumentow, producentow sprzetu
          i producentow komputerow. Ale w pewnym momencie to sie zmieni
          bo Windows nie sa w stanie konkurowac cenowo z Linuxem.

          > Czemu sie bac najazdu BSA? Jesli nie ma sie nic na sumieniu,
          > to chyba nie trzeba, prawda?

          Poczytaj jeszcze wiecej.

          Wiesz jak trudno jest w duzej firmie miec pewnosc ze zaden
          Jan Kowalski nie zainstalowal jakiego nielegalnego softu?
          Jak upierdliwe sa warunki licencyjne ? Wiesz jak czasochlonne
          jest ich czytanie? A wystarczy ze jakis komputer przyjechal
          z centrali w USA i ma wersje Windows US ktora traci waznosc
          po wyeksportowaniu za USA i juz lezysz.
          Wiesz ile czasu zajmuje przygotowanie wszystkicj dokumentow
          niezbednych do audytu?
          Wiesz ze jak BSA wkracza do firmy to masz pare dni z glowy?
          Byly przypadku ze policja plombowala komputery by potem
          sie przekonac ze sa w porzadku. Kto zwroci kase za straty
          zwiazane z przestojem ?

          • Gość: Dany Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 12.03.03, 01:42
            > Powiedz mi, jak to mozliwe ze najciekawsze rzeczy wymyslal
            > ktos inny? mp3, divx, P2P, IM i wiele wiele innych.

            z tego co sie orietuje DiviX został opracowany właśnie przez M$
            jako MPEG4, kod został wykradziony...

            co do mp3 to M$ ciagle wymysla rozne kodery, niektorzy twierdza
            ze o wiele lepsze od mp3, ale niestety mp3 to tez juz monopol

            P2P jest rozbudowana (poza siec lokalną) funkcja udostepniania
            sieciowego dostępną juz w Win95, nalezy zauwazyc ze ciagle nie
            ma standardu P2P

            Z drugiej strony paranoją byłoby jakby wszystko wymyslala jedna
            firma, mimo tego wydaje sie ze to wlasnie M$ wymyslil lub
            spopularyzował najwiecej rozwiązań
        • Gość: mm Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.azsoft.pl / 192.168.1.* 10.03.03, 18:03
          > Linux jako taki nie rozwinal sie z "niezadowolenia z
          produktow
          > Microsoftu". Gdyby tak bylo, to inne systemy by sie dobrze
          > sprzedawaly - Mac albo swietej pamieci BeOS. Wyglada
          jednak na
          > to ze wzial sie z tego, ze duzo studentow i programistow
          > chcialo miec system Unix, w ktorym moga zmienic
          cokolwiek (kod
          > zrodowy dostepny) bez placenia producentowi.

          Dodajmy do tego - rekurencyjność licencji GPL i w związku
          z tym niemożliwość zawłaszczenia kodu jak można to zrobić
          w przpadku licencji bsd.

          > Jednym z pracownikow Microsoftu jest tez Jim Gray, jeden z
          > glownych tworcow teorii transakcji (pojecie glownie z baz
          > danych), dzieki ktoremu baza danych Microsoftu moze
          wykonac 700
          > 000 transakcji na minute, pozostawiajac w ogonie wszelkie
          > Unixy. Na tej samej liscie najmocniejszych serwerow
          bazodanych
          > i serwerow aplikacji nie znajduja sie zadne serwery
          bazowane na
          > Linuxie. Za te osiagniecia, poczawszy od stworzenia MS
          > Transaction Servera, Jim Gray otrzymal najwyzsza nagrode
          > naukowa jaka mozna otrzymac w informatyce - nagrode
          Turinga.

          Jest wielu ludzi którzy pracują dla m$, jak i dla innych
          równie bogatych firm.

          > .NET nie jest kopia Javy.

          Jest. To jest odpowiedź m$ na niemożność wprowadzania
          zmian do działania JVM, za którego wykożystanie microsoft
          zapłacił sun-owi (Bill się skręcał, ale netscape musiał
          załatwić).

          > innych). Nowatorstwo Javy polegalo na polaczeniu tych
          > wszystkich cech, istniejacych juz dawno w swiecie
          > oprogramowania, w jeden konglomerat.

          Do nowatorstwa javy należy dołożyć classpath - zbiór klas
          bazowych... no okazuje się, że własciwie wszytsko w nich
          już jest. Więc java u zarania nie była jeno językiem lecz
          technologią.

          > .NET jest nowatorski w tym
          > samym sensie - nigdy wczesniej nie mozna bylo napisac
          jednej
          > klasy np. w COBOLu (wersja dla .NET) i rozszerzyc z niej w
          > innym jezyku programowania, np. Visual Basic.NET. Tego
          w Javie
          > nigdy nie bylo. Java byla pozycjonowana jako najlepszy
          jezyk
          > programowania ktory mial zastapic inne jezyki.

          To (wielo)dziedziczenie z różnych języków w ogóle nie
          będzie wykożystywane. To jest oczywiste... nie można
          pisać projektu w wielu językach bo koszty utrzymania
          takich aplikacji będą tak duże, że się to po prostu nie
          opłaci.

          To, że możesz wybrać sobie język... coż już dawno tak
          było. A teraz m$ będzie się starał "okroić" języki
          programowania by jakoś przystawały do .net - paranoja.

          > Gdyby Linux byl taki dobry, to producenci PC zerwaliby
          zwiazki
          > z Microsoftem i oferowali tylko Linuxa. Czemu tak nie
          jest?

          Bo każdy chce zarobić. Linuksa nikt nie sprzedaje... bo
          można ściągnąć z sieci. Linuksa w sumie się nie promuje -
          promuje go tylko niska cena.
          Ale to nie ten linuks z przed kilku lat - teraz jest w
          nim naprawdę dużo więcej niż wtedy gdy zaczynałem w nim
          pracę. Wtedy czułem dreszczyk emocji, że poznaję coś
          nowego :)

          > Czyzby Linux nie byl w stanie zastapic Windowsow? A,
          tak, w tym
          > miejscu zawsze padaja zarzuty o konspiracji Microsoftu itd.

          Czy z czystym sumieniem każdemu zaserwowalbyś linuksa? A
          czy każdemu z czystym sumieniem zaserwowałbyś windowsa?

          Nie ma czegoś takiego jak "najlepszy". Jeśli to
          zrozumiesz to dobrze, a jeśli nie... to trudno, może kiedyś.

          > Przeciwnie, IBM ma slabe punkty, np. nasycenie rynku
          sprzetu,
          > albo znaczaco dluzsze terminy wdrozenia rozwiazan niz
          > konkurencja z powodu wiekszej ilosci pracy wymaganej zeby
          > skonfigurowac i zaprogramowac ich produkty.
          > IBM, podobnie jak duzo innych firm, tez lubi od czasu
          do czasu
          > drastycznie podniesc ceny dla swoich istniejacych
          klientow (np.
          > serwisu albo licencji do niektorych typow serwerow).
          > Poza tym IBM ponosil straty na rynku komputerow PC
          > (przeznaczonych do biur) - pomyslec, firma ktora wymyslila
          > Personal Computer!

          IBM ma mniej słabych punktów niż jakakolwiek inna firma w
          branży. IBM sprzedaje usługi i na tym właśnie się skupia.

          IBM może i wymyślił PC, ale nie wierzył w jego sukces i
          teraz nie narzekamy na IBM tylko na m$.

          > A kurs ktorej firmy software'owej rosl w ciagu
          ostatniego roku?
          > Czy moze to miec zwiazek z ogolna sytuacja na rynku
          technologii
          > w ostatnich dwoch latach?

          Chyba nawet cisco nie rosło :-), niemniej dla micro$oftu
          to może być problem.

          > Red Hat zadebiutowal na gieldzie przed rokiem 2000
          osiagajac
          > ponad $140 za akcje na poczatku 2000. Ile akcja
          kosztuje teraz?
          > Mniej niz $6.

          W zeszłym roku po raz pierwszy przyniósł zysk :-)
      • Gość: jarek Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.fastres.net 09.03.03, 20:14
        Calkowicie sie zgadzam z panem Borack-iem, tylko mnie jest smutno
        ze choc dwa razy juz kupilem Linux, ( Corel a potem Suse ) nigdy
        go nie potrafilem dobrze uzywac moze dlatego ze w pracu uzywal
        Works 2 i Office Perfect 8 a potem wszystkie programy ktorych w
        Linux-ie nie moge znalezc po dobrej cenie, jak np Extra CAD itd.
      • Gość: cynik Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.kabel.telenet.be 10.03.03, 00:44
        Gość portalu: boorack napisał(a):

        nie trzeba pracownikom
        > płacić pieniędzmi tylko papierem, który wydrukować
        > jest znacznie taniej niż uzbierać pieniążki.

        DUZA KOMPANIA NIE MOZE ROSNAC SZYBKO, W ZWIAZKU Z CZYM
        PERSPEKTYWA WZROSTU CEN AKCJI JESY MNIEJ ATRAKCYJNA NIZ PRZEDTEM.
        ALE MYLISZ TU WYRAZNIE US$ ("taniej drukowac") ZE ZWIEKSZENIEM
        ILOSCI AUTORYZOWANYCH AKCJI, KTORE WCALE NIE JEST "TANIEJ
        DRUKOWAC" PONIEWAZ TRZEBA DBAC ABY ZYSK NA AKCJE (P/E RATIO)
        POZOSTAL MNIEJ WIECEJ TEM SAM. INACZEJ BEDZIESZ MIAL WIECEJ AKCJI
        ALE TANSZYCH.

        Microsoft robi co może, żeby reanimować
        > umierające wskaźniki - ostatni podział akcji (zamiast
        > jednej mamy dwie warte połowę tego co oryginalna)
        > to nic innego jak akt desperacji -

        PRZESADASZ, KOLEGO, Z TA DESPERACJA I UMIERAJACYMI WSKAZNIKAMI.
        PODZIAL AKCJI (STOCK SPLIT) MA KILKA PRZYCZYN, Z KTORYCH ZADNEJ
        NIE WYMIENIASZ, A JEGO KORELACJA ZE WZROSTEM WARTOSCI JEST
        GENERALNIE SLABA. PRAWDA JEST BARDZIEJ PROZAICZNA, RYNKI AKCJI SA
        W TRZECIM ROKU BESSY KTORA MA SZANSE POTRWAC JESZCZE KILKA LAT. W
        TEJ SYTUACJI WIEKSZOSC AKCJI, W TYM MICROSOFTU, MA TREND W DOL I
        CZESC. A JAK KTOS W OBLICZU TEGO MIALBY PANIKOWAC TO NA PEWNO NIE
        MICROSOFT.
      • Gość: gosc Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.dip.t-dialin.net 10.03.03, 02:42
        sranie po scianie.trzeba glosowac klawiszami instalujac linux.
      • Gość: Joulupukki Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.metorex.fi 10.03.03, 09:24
        Zgadzam się z kolegą w całej rozciągłości. Osobiście mam kilka
        uwag, a właściwie uzupełnień.
        LINUX jest właście odpowiedzią na dwie niedogodności produktów
        dominujących na rynku systemów operacyjnych w pierwszej połowie
        lat 90-tych: (1) fatalnej jakości systemu MS WINDOWS - w tym
        braku wielozadaniowości i (2) braku graficznego interfejsu
        użytkownika w systemie UNIX. UNIXowskie korzenie tego systemu są
        aż nadto widoczne. Zresztą sama nazwa łączy część imienia autora
        i część nazwy UNIXa. Pozostaje jeszcze pytanie czy Linux może
        wyprzeć UNIX? Przed wersją SCO 5.0 miał, ale po niej chyba
        miejsze, choć jego otwartość i dostępność kodu źródłowego jest
        poważnym argumentem. Ciekawe co z projektem TARANTELA, bo jak
        widać drogi jego uczestników rozchodzą się na rzecz Linuxa.
        Drugą sprawą jest procedura instalacyjna - problem aktualnie
        prawie rozwiązany - aczkolwiek jest ona nieco trudniejsza od
        procedury instalacyjnej Windowsów.
        Przejęta z UNIXa stabilność jest najpoważniejszym argumentem w
        zastosowaniach przemysłowych.
        Z drugiej strony dla zastosowań "biurowych" istotnym mankamentem
        jest brak pakietu typu OFFICE o porównywalnej jakości i zestawie
        własności, ale myślę jest to tylko kwestia czasu. Ostatnio w
        Finlandii systemy informatyczne obsługujące administrację
        samorządową przechodzą na Linux nie tylko z pobudek
        patriotycznych ale także praktycznych - obniżenie kosztów.
        Skandynawski oddział Microsoftu wykazuje w związku z tym wysoką
        nerwowość.
        I sprawa ostania: .NET. Coś mi się wydaje, że może to być
        przysłowiowy "gwóźdź do trumny". Wydawało mi się początkoweo, że
        wraz z XP ta technologia zawojuje rynek. Proszę zauważyć, że
        nawet Borland postanowił dołączyć do Buildera opcję kodu
        nadzorowanego. Coś jest - lub było - na rzeczy. Przeszedłem
        kurs .NET i uważam, że C# jest językiem lepszym od Jawy i ma
        szanszę konkurowań z tym ostatnim. W mojej opinii, MS "zwiera
        szeregi" i w ciągu dwóch - trzech lat zrezygnuje z Visual
        Basica, który notabene w wersji .NET jest w zasadzie interfejsem
        użytkownika do C#, na rzecz tego właśnie języka. W ofercie dla
        programistów pozostanie w efekcie C# i VC++ w wersji .NET.
        Wydaje się, że Microsoft skupia się na technologii WEB
        pozostawiając pole informatyki przemysłowej UNIXowi i LINUXowi
        oprócz technogii komórkowej, gdzie jednak nie jest mile
        widzianym gościem.

        Pozdrowienia
        Joulupukki
        • fenio Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft 10.03.03, 17:39
          Gość portalu: Joulupukki napisał(a):

          > (2) braku graficznego interfejsu
          > użytkownika w systemie UNIX.
          A kto Ci powiedział, że system Unix nie miał interfejsów
          graficznych ? Menedżery okien były dużo wcześniej na Unices.

          pozdr,
          fEnIo
      • Gość: jarod Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 11.03.03, 20:01
        podpisuję się dwiem a nogami i rękami pod tym co napisałeś ,
        tylko dodam od siebie że szkoda że my polacy tak mało wiemy o
        linuxie a na pewno te barany w rządzie .Pozdrawiam jarod
      • Gość: rdr Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.03.03, 10:00
        Rece opadaja.
        Spiskowa teoria. MS kradnie, Linux jako kontrpropozycja dla Windows.
        Linux zaczal powstawac zanim Windows byl popularny, nie ma wiec podstaw
        twierdzic, ze to jakas "kontrpropozycja".

        Proponuje szklanke zimnej wody.
      • Gość: pBT Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.lubin.dialog.net.pl 16.03.03, 23:18
        >Jak myślicie, skąd się wziął Linux ? Bo moim zdaniem
        >z niezadowolenia z produktów Microsoftu.

        Sprzeciw. Linuks wziął się po części z nudów, a po
        części z nauki. Można powiedzieć, że na poczatku byl
        Minix, system napisany po to aby uczyć terorii systemów
        operacyjnych i to w czasacj, gdy WIN 3.11 raczkował
    • Gość: the truth Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.03.03, 18:02
      linux nigdy nie zagrozi poważnie windowsowi ani microsoftowi,
      nigdy nie bedzie dopracowany na tyle zeby "mali" użytkownicy
      mogli go bez przeszkód używać. oprogramowanie open sourcowe
      takie jak open office, mysql czy linux bedzie zawsze w tyle do
      oprogramowania tworzonego przez duże firmy jak microsoft oracle
      czy inne... za dużo różnych osób je tworzy przez co staje się
      niespójne i mało przejrzyste dla "zwykłych" użytkowników
      • Gość: robas Chyba raczej nie zagrozi... IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 09.03.03, 18:14
        Gość portalu: the truth napisał(a):

        > linux nigdy nie zagrozi poważnie windowsowi ani microsoftowi,
        > nigdy nie bedzie dopracowany na tyle zeby "mali" użytkownicy
        > mogli go bez przeszkód używać. oprogramowanie open sourcowe
        > takie jak open office, mysql czy linux bedzie zawsze w tyle do
        > oprogramowania tworzonego przez duże firmy jak microsoft
        oracle
        > czy inne... za dużo różnych osób je tworzy przez co staje się
        > niespójne i mało przejrzyste dla "zwykłych" użytkowników

        Zgoda.
        Zreszta wiekszosc sredniej wielkosci i wiekszych firm uzywa MS
        jako bazy i tego nie zmieni. Jest to co prawda bardzo
        kosztowana opcja, bo MS wypuszcza upgrades z czestotliwoscia ok
        1.5 roku do kazdego produktu i zada sporych oplat za licencje.
        Ale, z drugiej strony - zapewnia tez spory support, jest tez
        mnostwo publikacji ogolnodostepnych - support Linuxa nie jest
        takze darmowy - trzeba i za niego placic.
        Dlatego tez obsluga systemow opartych na MS jest latwiejsza, bo
        latwiej znalezc informacje na ich temat.
        W dodatku, firmy, ktore maja sieci oparte na NT, uzywaja w
        znakomitej wiekszosci takze IIS, SQL, Exchange i innych
        produktow Gatesa. Wiekszosc programow jest pisana na windows,
        oprogramowanie unixowe/linuxowe jest to bardzo nikly procent
        rynku.
        Zmiana tego to olbrzymie koszty i problemy. Dlatego latwiej
        wiec pozostac przy MS.
        Jesli chodzi o atak linuxow na desktopy, to dopoki gry sa pisane
        dla windows, linux nie ma szans.


        • Gość: jnareb Re: Chyba raczej nie zagrozi... IP: 193.0.122.* 09.03.03, 19:20
          Gość portalu: robas napisał(a):

          > Gość portalu: the truth napisał(a):
          >
          > > linux nigdy nie zagrozi poważnie windowsowi ani
          microsoftowi,
          > > nigdy nie bedzie dopracowany na tyle zeby "mali"
          użytkownicy
          > > mogli go bez przeszkód używać. oprogramowanie open
          sourcowe
          > > takie jak open office, mysql czy linux bedzie zawsze
          w tyle do
          > > oprogramowania tworzonego przez duże firmy jak microsoft
          > oracle
          > > czy inne... za dużo różnych osób je tworzy przez co
          staje się
          > > niespójne i mało przejrzyste dla "zwykłych" użytkowników
          >
          > Zgoda.
          > Zreszta wiekszosc sredniej wielkosci i wiekszych firm
          uzywa MS
          > jako bazy i tego nie zmieni. Jest to co prawda bardzo
          > kosztowana opcja, bo MS wypuszcza upgrades z
          czestotliwoscia ok
          > 1.5 roku do kazdego produktu i zada sporych oplat za
          licencje.

          Jeśli dana firma posiada już pewna baze oprogramowania,
          to rzeczywiście powinna się poważnie zastanowić jeśli by
          zamierzała przesiąść się na inną platformę. To zawsze
          jest bardzo poważna zmiana.

          Dlatego tak ważny jest początkowy wybór.

          > Ale, z drugiej strony - zapewnia tez spory support,
          jest tez
          > mnostwo publikacji ogolnodostepnych - support Linuxa
          nie jest
          > takze darmowy - trzeba i za niego placic.

          A za support MS nie? Tyle że support do Linuksa jest
          jawnie płatny jako support, a support MS jest wliczony w
          cenę sprzedarzy produktów. "Dzięki" czemu MS ograniczył
          czas działania supportu i starszych wersji nie będzie
          wspierał/nie wspiera (łącznie z udostępnianiem
          sterowników). No i MS nie zależy za bardzo na jakości
          supportu (tylko aby nie odstraszyć użytkowników), bo w
          końcu nie za to dostaja pieniądze. Zobacz "The Magic
          Cauldron" ESR na catb.org/~esr/writings/

          > Dlatego tez obsluga systemow opartych na MS jest
          latwiejsza, bo
          > latwiej znalezc informacje na ich temat.
          > W dodatku, firmy, ktore maja sieci oparte na NT, uzywaja w
          > znakomitej wiekszosci takze IIS, SQL, Exchange i innych
          > produktow Gatesa. Wiekszosc programow jest pisana na
          windows,
          > oprogramowanie unixowe/linuxowe jest to bardzo nikly
          procent
          > rynku.

          Linuks może służyć jako serwer dla Windowsów (z
          dokładnościa do zmian w specyfikacji SMB przez MS). I
          często służy...

          > Zmiana tego to olbrzymie koszty i problemy. Dlatego
          latwiej
          > wiec pozostac przy MS.
          > Jesli chodzi o atak linuxow na desktopy, to dopoki gry
          sa pisane
          > dla windows, linux nie ma szans.

          Sporo gier jest już pisanych na wiele platform, MS
          Windows, Mac OS X i Linuksa. Tylko niestety w Polsce nie
          są jakoś dostępne.

          Zresztą jeśli chodzi o rozwiązania domowe (a gry to
          raczej na domowym komputerze), to co przeszkadza zrobić
          dual boot. Linuks do pracy (i np. czytania WWW), Windows
          jako bootloader do gierek...
        • Gość: Misiek Re: Chyba raczej nie zagrozi... IP: *.riv-eres.charterpipeline.net 10.03.03, 13:38

          > > linux nigdy nie zagrozi poważnie windowsowi ani microsoftowi,

          Dziwne bo sam Microsoft twierdzi inaczej. Linux to zagroznie
          nr 1.

          > > nigdy nie bedzie dopracowany na tyle zeby "mali" użytkownicy
          > > mogli go bez przeszkód używać.

          Juz jest.

          > > oprogramowanie open sourcowe
          > > takie jak open office, mysql czy linux bedzie zawsze w
          > > tyle do oprogramowania tworzonego przez duże firmy jak
          > > microsoft oracle

          Pytanie czy naprawde potrzebujesz tego wszystkiego co jest
          np. w Excelu? Bo moim zdaniem nie. Zwykly uzytkownik
          nie bedzie chcial placic $350 za MS Office jesli za darmo
          bedzie mial OpenOffice ktore do prostych zastosowan jest
          w zupelnosci wystarczajace.

          > > czy inne... za dużo różnych osób je tworzy przez co staje się
          > > niespójne i mało przejrzyste dla "zwykłych" użytkowników

          Oj, bo ja mam odwronta wizje. Dla mnie Windows i ich DLL-hell
          i rozne auto-samo-cos-tam to jest dopiero przyklad na niespojnosc
          i brak przejrzystosci. W Linuxie by zrozumiec co sie zmienilo
          lub gdzie jest problem wystarczy porownac pare plikow tekstowych.
          Jesli masz te same pliki to powinno tak samo chodzi.
          W Windowsz masz cudowny rejestr i pare innych rzeczy.

          > Zgoda.
          > Zreszta wiekszosc sredniej wielkosci i wiekszych firm uzywa MS
          > jako bazy i tego nie zmieni.

          Juz wiele firm zmienia. I zmieni. I to z powodu z nastepnej lini.

          > Jest to co prawda bardzo kosztowana opcja,
          ...
          > 1.5 roku do kazdego produktu i zada sporych oplat za licencje.
          > Ale, z drugiej strony - zapewnia tez spory support,

          A dzwoniles do niego? I probowales wyjasnic cos niestandardowego?
          Bo moje doswiadczenia z nim sa fatalne. Zwalaja na drivery/
          hardware ktory z Linuxem chodzi OK.

          > mnostwo publikacji ogolnodostepnych - support Linuxa nie jest
          > takze darmowy - trzeba i za niego placic.
          > Dlatego tez obsluga systemow opartych na MS jest latwiejsza, bo
          > latwiej znalezc informacje na ich temat.

          Jesli masz dostep do Internetu to nie jest prawda - poczytaj
          sobie dokumenty HOWTO i info. Nie mowiac o tym ze grupy
          dyskusyjne od Linuxa sa rownie aktywne jak te od Windows.

          > W dodatku, firmy, ktore maja sieci oparte na NT, uzywaja w
          > znakomitej wiekszosci takze IIS, SQL, Exchange i innych
          > produktow Gatesa. Wiekszosc programow jest pisana na windows,
          > oprogramowanie unixowe/linuxowe jest to bardzo nikly procent
          > rynku.

          Jesli wezmiesz pod uwage rynek serwerow to nie.

          Jesli wezmiesz pod uwage desktopy to Walmart (najwieksza
          siec hipermarketow na swiecie) sprzedaje komputery z Linuxem
          i rozchodza sie jak cieple buleczki. Zgodze sie ze na wielu
          potem laduja pirackie Windows. Ale nie zmienia to faktu
          ze do poczty i prostych rzeczy te komputery z Linuxem
          z Walmart wystarcza.

          > Zmiana tego to olbrzymie koszty i problemy. Dlatego latwiej
          > wiec pozostac przy MS.

          Wielu sie przenioslo i bardzo im sie to oplacilo.

          > Jesli chodzi o atak linuxow na desktopy, to dopoki gry sa
          > pisane dla windows, linux nie ma szans.

          Hmmm, wlasnie przed chwila gralem w 'Kohan Ahriman's Gift'.
          Wersja pod Windows, gralem w nia pod Linuxem uzywajac wine. Nie
          zauwazylem zadnych, nawet najmniejszych problemow.
          Instalacja byla banalnie prosta.

          >
      • Gość: Pi Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.dami.pl / 192.168.2.* 09.03.03, 18:19
        Gość portalu: the truth napisał(a):

        > linux nigdy nie zagrozi poważnie windowsowi ani microsoftowi,
        > nigdy nie bedzie dopracowany na tyle zeby "mali" użytkownicy
        > mogli go bez przeszkód używać. oprogramowanie open sourcowe
        > takie jak open office, mysql czy linux bedzie zawsze w tyle do
        > oprogramowania tworzonego przez duże firmy jak microsoft oracle
        > czy inne... za dużo różnych osób je tworzy przez co staje się
        > niespójne i mało przejrzyste dla "zwykłych" użytkowników

        Zabawna opinia - wszystkie te uwagi tyczą się Microsoftu. Taki "dopracowany"
        produkt jak Word 2002 jest znacznie gorszy od WordPerfecta z przed 12 lat.
      • Gość: strug Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.met.pl / 10.0.0.* / 62.233.164.* 09.03.03, 23:11
        Gość portalu: the truth napisał(a):

        > linux nigdy nie zagrozi poważnie windowsowi ani
        microsoftowi,
        > nigdy nie bedzie dopracowany na tyle zeby "mali"
        użytkownicy
        > mogli go bez przeszkód używać. oprogramowanie open
        sourcowe
        > takie jak open office, mysql czy linux bedzie zawsze w
        tyle do
        > oprogramowania tworzonego przez duże firmy jak
        microsoft oracle
        > czy inne... za dużo różnych osób je tworzy przez co
        staje się
        > niespójne i mało przejrzyste dla "zwykłych" użytkowników

        jestem zwykłym użytkownikiem, nie mającym zielonego
        pojęcia o komputerach. dlatego nie potrzebuje takich
        rzeczy jak MySQL, a Open Office zupełnie mi wystarcza
        (tzn ma wszytkie funkcje jaich potrzebuje student piszący
        sprawozdania).
        Zainstalowałem sobie Linuxa ponad rok temu i nie narzekam
        nie majac zainstalowanych windowsow.
        Moja dzieczyna zna sie na komputerach jeszcze mniej ode
        mnie i tez z linuksa korzysta, choc nie chce zrezygnować
        z windowsow (moze dlatego ze ma oryginalna plytke. ja nie
        mam).


      • Gość: cezar Re: Ha --- dobry dowcip !!! IP: *.neurosoft.pl 09.03.03, 23:40
        Gość portalu: the truth napisał(a):

        > linux nigdy nie zagrozi poważnie windowsowi ani microsoftowi,
        > nigdy nie bedzie dopracowany na tyle zeby "mali" użytkownicy
        > mogli go bez przeszkód używać.

        Czy ja dobrze rozumiem? -
        • Gość: the truth Re: Ha --- dobry dowcip !!! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 11.03.03, 17:44
          > > oprogramowanie open sourcowe
          > > takie jak open office, mysql czy linux bedzie zawsze w tyle
          do
          > > oprogramowania tworzonego przez duże firmy jak microsoft
          > > oracle
          > > czy inne...
          >
          > Hłe, hłe -
          • Gość: Lucifer Re: Ha --- dobry dowcip !!! IP: endeavour:* / 192.168.1.* 11.03.03, 21:53
            Hmmm... czy ta user-friendlnosc ala MS jest napewno najlepsza?
            Czuje sie lepiej kiedy wiem co sie dzieje, a nie kiedy system
            dziala 'po cichu' i w wypadku bledow wyrzuca jakies niedorzeczne
            komunikaty nie mowiace nic o przyczynach. Kolorowe ikonki i
            wycacane gui wcale nie jest znaczacym argumentem.

            Dlaczego kazdy uzytkownik komputera w powszechnym mniemaniu jest
            idiota, ktory nie jest w stanie poswiecic tygodnia na nauke
            obslugi systemu.
      • Gość: małysz Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.it / 10.10.0.* 10.03.03, 00:43
        Gość portalu: the truth napisał(a):

        > linux nigdy nie zagrozi poważnie windowsowi ani microsoftowi,
        > nigdy nie bedzie dopracowany na tyle zeby "mali" użytkownicy
        > mogli go bez przeszkód używać. oprogramowanie open sourcowe
        > takie jak open office, mysql czy linux bedzie zawsze w tyle do
        > oprogramowania tworzonego przez duże firmy jak microsoft oracle
        > czy inne... za dużo różnych osób je tworzy przez co staje się
        > niespójne i mało przejrzyste dla "zwykłych" użytkowników

        dla takich tępych półgłówków jak ty to to nawet winda jest sbyt
        skomplikowana, bez pomocy starszej siostru nie potrafiłbyś cdroma
        włożyć do odtwarzacza!
        • Gość: agatha Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.slupiec.sdi.tpnet.pl 01.09.03, 08:04
          • Gość: agatha Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.slupiec.sdi.tpnet.pl 01.09.03, 08:05
            • Gość: agatha Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.slupiec.sdi.tpnet.pl 01.09.03, 08:05
            • Gość: agatha Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.slupiec.sdi.tpnet.pl 01.09.03, 08:05
              asd
            • Gość: agatha Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.slupiec.sdi.tpnet.pl 01.09.03, 08:06
              asd2
      • Gość: Ludwik Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.03, 23:47
        Gość portalu: the truth napisał(a):

        > linux nigdy nie zagrozi poważnie windowsowi ani
        microsoftowi,
        > nigdy nie bedzie dopracowany na tyle zeby "mali"
        użytkownicy
        > mogli go bez przeszkód używać. oprogramowanie open
        sourcowe
        > takie jak open office, mysql czy linux bedzie zawsze w
        tyle do
        > oprogramowania tworzonego przez duże firmy jak
        microsoft oracle
        > czy inne... za dużo różnych osób je tworzy przez co
        staje się
        > niespójne i mało przejrzyste dla "zwykłych" użytkowników

        Uważam się za takiego "zwykłego" użytkownika. Mam 16 lat
        i nie jestem żadnym specem komputerowym. Jednak linux
        (Mandrake, czyli bardzo przyjazna dystrybucja, choć zdaję
        sobie sprawę że za przyjazność trzeba zapłacić) spełnia
        moje wszelkie oczekiwania. Od kilku miesięcy mam na
        komputerze wyłącznie linuxa i pracuje mi się naprawde
        dobrze. Do Open Office nie mam żadnych zastrzeżeń (poza
        brakami w polskim słowniku). Także moja mama, która na
        komputerach nie zna się zupełnie i może nawet nie wie co
        to znaczy "linux" pracuje z powodzeniem pod tym systemem
        operacyjnym. Skonfigurowałem jej konto tak żeby L.
        zachowaniem przypominał windowsa i nie ma z nim żadnych
        problemów.
        Linux przestaje być trudnym systemem. Jeszcze kilka lat i
        nie będzie w tym względzie żadnych różnic z Windowsem.
        Oczywiście w dystrybucjach, które są do tego przeznaczone.
    • Gość: MaciekS Szanowny autorze, IP: *.mad.east.verizon.net 09.03.03, 18:10
      "Linux jest niezwykle stabilny (komputer pod kontrolą tego
      systemu bardzo rzadko się zawiesza);"

      Linux sie zawiesza z czym napewno do czynienia mial ktos kto go
      uzywal wiecej niz jeden dzien. To zalezy od architektury systemu
      i niestety takie rzeczy zdarzja sie temu systemowi od czasu do
      czasu. Natomiast Linux potrafi z takiego stanu wyjsc po pewnym
      czasie a aplikacje powodujace klopoty sa po prostu usuwane z
      systemu (oczywiscie nie z dysku!).

      Ze stabilnoscia wiaze sie niezawodnosc poniewaz tenze system
      praktycznie ulega upadkom jakie dreczyly Windows przez wiele lat
      (ten niebieski smutny ekran).

      "Linux jest skalowalny - równie dobrze działa na wielkim
      serwerze, jak i... w zegarku czy palmtopie;"


      Takze dziala na tym samym serwerze dobrze dla wielu klientow jak
      i waskiej grupy uzytkownikow.

      "Linux jest darmowy, a każda kopia Windows to wydatek rzędu 100
      dol.;"


      Teoretycznie tak Linux jest darmowy. Praktycznie wiaze sie to z
      fachowa pomoca na czas, czyli usluga komercyjna. W zwiazku z tym
      dystrybucje oferujace taka pomoc sa platne. Koszt Linux'a tez
      mozna szacowac na 30-200 dolarow w zaleznosci od wersji uslugi i
      ilosci oprogramowania dostarczonego z instalacja Linux'a (nie
      wspominam o serwerach Linux'a ktore moga kosztowac kilka lub
      kilkanascie razy wiecej). Powtarzam chodzi o pelna usluge pomocy
      przy problemach z systemem - nie o dobrowolna usluge hobbystow
      Linuxa' ktora zalezy od ich "widzi mi sie" czyli bez zobowiazan
      np. czasowych. Biznes opiera sie na planowaniu i rozwiazywaniu
      krytycznych problemow w scisle okreslonym czasie. Alternatywnym
      rozwiazaniem jest zatrudnienie operatora/administratora Linux'a
      po odpowiednim przeszkoleniu i z odpowiednia wiedza lub
      wykupienie odpowiedniego kontraktu. Uzytkownicy domowi moga
      polegac na pomocy dobrowolnej hobbystow przez internet.


      "Linux jest przejrzysty - system rozprowadzany jest wraz z kodem
      źródłowym, dzięki czemu trudno posądzić jego autorów o ukrywanie
      jakichś nieprzyjemnych funkcji (np. śledzenie użytkownika) w
      gotowym programie. Takie zarzuty często stawia się Microsoftowi;"

      Akurat nie przejrzystosc na tym polega. To jest raczej jawnosc
      wlasnosci i mozliwosci systemu. Przejrzystosc to sposob
      zakodowania oprogramowania lub realizacji interfejsu (np.
      graficznego). Ten akurat jest zrobiony dosc przecietnie w
      Linux'ie... no moze ostatnio troche lepiej niz przecietnie.



      Pozdrawiam,
      M.
      • Gość: RUFUS Re: Szanowny autorze, IP: *.reston01.va.comcast.net 10.03.03, 03:47
        Ty rzecz jasna jestes idiota
        • Gość: MaciekS Re: Szanowny autorze, IP: *.mad.east.verizon.net 10.03.03, 08:23
          Gość portalu: RUFUS napisał(a):

          > Ty rzecz jasna jestes idiota


          Czemu jestes taki chamski? Naprawde nie masz nic do powiedzenia?

          Masz jakies kwalifikacje czy tylko niewyparzona gebe?
      • Gość: loju Re: Szanowny autorze, IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 10.03.03, 13:29
        > Linux sie zawiesza z czym napewno do czynienia mial ktos kto go
        > uzywal wiecej niz jeden dzien. To zalezy od architektury systemu
        > i niestety takie rzeczy zdarzja sie temu systemowi od czasu do
        > czasu. Natomiast Linux potrafi z takiego stanu wyjsc po pewnym
        > czasie a aplikacje powodujace klopoty sa po prostu usuwane z
        > systemu (oczywiscie nie z dysku!).

        Linuxów używam od 4 lat, przez ten czas Linux zawiesił mi się 2
        razy - obydwa podczas gry w quake3 :PP, bo mam karte na czipsecie
        Nvidii i tylko dlatego. Poza tym to nie sam Linux się zawiesił
        jako system. Zawiodła Nvidiia i jej drivery.
        Na codzień pracuję przy linuxach, których przeznaczenie to
        serwery jak i desktopy i nie zauważyłem żeby aplikacje doznawały
        jakichś dziwnych hibernacji, a później były usuwane z systemu.
        Pomijam fakt, że takie stwierdzenie jest co najmniej dziwne.

        > Ze stabilnoscia wiaze sie niezawodnosc poniewaz tenze system
        > praktycznie ulega upadkom jakie dreczyly Windows przez wiele lat
        > (ten niebieski smutny ekran).

        na jakich distro pracujesz?

        > "Linux jest skalowalny - równie dobrze działa na wielkim
        > serwerze, jak i... w zegarku czy palmtopie;"
        >
        >
        > Takze dziala na tym samym serwerze dobrze dla wielu klientow jak
        > i waskiej grupy uzytkownikow.

        Nie poprawiaj autora jak nie wiesz o czym pisze.

        > "Linux jest darmowy, a każda kopia Windows to wydatek rzędu 100
        > dol.;"
        >
        >
        > Teoretycznie tak Linux jest darmowy. Praktycznie wiaze sie to z
        > fachowa pomoca na czas, czyli usluga komercyjna. W zwiazku z tym
        > dystrybucje oferujace taka pomoc sa platne. Koszt Linux'a tez
        > mozna szacowac na 30-200 dolarow w zaleznosci od wersji uslugi i
        > ilosci oprogramowania dostarczonego z instalacja Linux'a (nie
        > wspominam o serwerach Linux'a ktore moga kosztowac kilka lub
        > kilkanascie razy wiecej). Powtarzam chodzi o pelna usluge pomocy
        > przy problemach z systemem - nie o dobrowolna usluge hobbystow
        > Linuxa' ktora zalezy od ich "widzi mi sie" czyli bez zobowiazan
        > np. czasowych. Biznes opiera sie na planowaniu i rozwiazywaniu
        > krytycznych problemow w scisle okreslonym czasie. Alternatywnym
        > rozwiazaniem jest zatrudnienie operatora/administratora Linux'a
        > po odpowiednim przeszkoleniu i z odpowiednia wiedza lub
        > wykupienie odpowiedniego kontraktu. Uzytkownicy domowi moga
        > polegac na pomocy dobrowolnej hobbystow przez internet.

        LINUX JEST DARMWOY.
        WSPARCIE JEST PŁATNE

        WINDOWS JEST PŁATNY
        WSPARCIE JEST PŁATNE.

        Ktos posiada wiedze na temat Linuxa i jest w stanie sobie z nim
        poradzić - w porządku, niech sobie radzi. Nie ma wiedzy - niech
        płaci. Logiczne.
        Coś jeszcze masz do dodania?

        > "Linux jest przejrzysty - system rozprowadzany jest wraz z kodem
        > źródłowym, dzięki czemu trudno posądzić jego autorów o ukrywanie
        > jakichś nieprzyjemnych funkcji (np. śledzenie użytkownika) w
        > gotowym programie. Takie zarzuty często stawia się Microsoftowi;"
        >
        > Akurat nie przejrzystosc na tym polega. To jest raczej jawnosc
        > wlasnosci i mozliwosci systemu. Przejrzystosc to sposob
        > zakodowania oprogramowania lub realizacji interfejsu (np.
        > graficznego). Ten akurat jest zrobiony dosc przecietnie w
        > Linux'ie... no moze ostatnio troche lepiej niz przecietnie.


        LINUX JEST PRZEJRZYSTY.
        Ty chyba nie czytasz dokładnie artykułu tylko lecisz po łebkach.
        Autor pisze o systemie jako systemie operacyjnym a Ty ciągle o
        tych okienkach.
        No to może dodam, że chodzi o przejrzystość systemu w sensie:
        - przechowywania plików konfiguracyjnych w katalogu /etc
        - przechowywania binarek krytycznych dla systemu w /sbin
        - przechowywania bibliotek w /lib
        .
        .
        .
        reszte możesz doczytać w byle jakim opisie podstaw unixa

        Inna strona przejrzystościa Linuxa:
        masz kod źródłowy, czytasz go i widzisz co po skompilowaniu
        takiego kodu otrzymasz.

        Możesz to samo powiedzieć o windowsie?
        • Gość: . Re: Szanowny autorze, IP: 192.2.1.* 11.03.03, 19:17
          Gość portalu: loju napisał(a):

          >
          > LINUX JEST DARMWOY.

          Nieprawda, Linux (w sensie dystrubucji) nie jest darmowy (jest w sensie jądra).
          Linux jest wolny (czytaj nieodpłatna jest licencja na używanie Linuksa),
          nieporozumienie polega na niewłaściwym tłumaczeniu terminu "free software". Są
          różne dystrybucje, niektóre wymagają zapłaty tylko za nośnik, inne wymagają
          zapłaty porównywalnej do Wingrozy za niewolne oprogramowanie dołączone do
          dystrybucji.

          > WSPARCIE JEST PŁATNE
          >
          To też nie jest prawda do końca. Wsparcie nieodpłatne to np. listy dyskusyjne,
          podręczniki (faki, many, howto itd), fora dyskusyjne, emaile do autorów
          programów i dystrybucji. Możliwość wykupienia wsparcia w zajmującej się tym
          profesjonalnie firmie, działa bardziej na psychikę użytkowników niż wynika z
          faktycznych potrzeb.

          Pzdr.
          • Gość: loju Re: Szanowny autorze, IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 12.03.03, 14:27
            Gość portalu: . napisał(a):

            > > LINUX JEST DARMWOY.
            >
            > Nieprawda, Linux (w sensie dystrubucji) nie jest darmowy (jest
            w sensie jądra).

            Nieprawda, Linux (w sensie dystrybucji, np. Debian) jest darmowy
            (jądro w sensie jądra też), są dystrybucje za które możesz
            zapłacić - to fakt, tylko po co?

            Jeśli twierdzisz że Linux w sensie dystrybucji nie jest darmowy
            to powiedz mi ile zapłaciłeś za ściągnięcie z FTP i
            zainstalowanie takich dystrybucji jak: Slackware, Debian, PLD?

            > Linux jest wolny (czytaj nieodpłatna jest licencja na używanie
            Linuksa),
            > nieporozumienie polega na niewłaściwym tłumaczeniu terminu
            "free software". Są
            > różne dystrybucje, niektóre wymagają zapłaty tylko za nośnik,
            inne wymagają
            > zapłaty porównywalnej do Wingrozy za niewolne oprogramowanie
            dołączone do
            > dystrybucji.

            podaj przykład tej dystrybucji której cena jest porównywalna z
            windows, przy czym proszę nie porównymwać systemu o możliwościach
            serwera do systemu nic nie potrafiącego w tej dziedzinie zrobić.

            > > WSPARCIE JEST PŁATNE

            > To też nie jest prawda do końca. Wsparcie nieodpłatne to np.
            listy dyskusyjne,
            > podręczniki (faki, many, howto itd), fora dyskusyjne, emaile do
            autorów
            > programów i dystrybucji. Możliwość wykupienia wsparcia w
            zajmującej się tym
            > profesjonalnie firmie, działa bardziej na psychikę użytkowników
            niż wynika z
            > faktycznych potrzeb.

            Prawda, napisałem to poniżej moich stwierdzeń co do cen: jak ktoś
            potrafi to da sobie radę nie płacąc.
            Pozdro
            • Gość: . Re: Szanowny autorze, IP: 192.2.1.* 12.03.03, 16:36
              Gość portalu: loju napisał(a):

              > Nieprawda, Linux (w sensie dystrybucji, np. Debian) jest darmowy
              > (jądro w sensie jądra też), są dystrybucje za które możesz
              > zapłacić - to fakt, tylko po co?
              >
              > Jeśli twierdzisz że Linux w sensie dystrybucji nie jest darmowy
              > to powiedz mi ile zapłaciłeś za ściągnięcie z FTP i
              > zainstalowanie takich dystrybucji jak: Slackware, Debian, PLD?

              No to może zacznijmy uściślać co rozumiemy przez odpłatność i dystrybucję, bo
              jak widać "diabeł leży w szczegółach". W sensie zapłata za sciągnięcie obrazu
              krążków dystrybucyjnych Linux jest darmowy, nawet w sensie dystrybucji- tu nie
              ma dwu zdań. Ale posługując się przykładem wspomnianego już przez Ciebie
              Debiana, możesz mi przypomnieć jakie oprogramowanie jest na
              ścieżkach "nonfree"? Przykład nr 2, dwa-trzy lata zwrócono się do mnie z prośbą
              o uruchomienia emulacji serwera Netware 4.x na 10 użytkowników. To było do
              zrobienia, pod warunkiem kupna Caldery za ok. 500$ (cenę podaję z pamięci ale
              rząd wielkości był podobny). Skończyło się na darmowej emulacji Serwera 3.X
              przez Marsa, przy znacznej utracie funkcjonalności (brak NDS)!

              >
              > > Linux jest wolny (czytaj nieodpłatna jest licencja na używanie
              > Linuksa),
              > > nieporozumienie polega na niewłaściwym tłumaczeniu terminu
              > "free software". Są
              > > różne dystrybucje, niektóre wymagają zapłaty tylko za nośnik,
              > inne wymagają
              > > zapłaty porównywalnej do Wingrozy za niewolne oprogramowanie
              > dołączone do
              > > dystrybucji.
              >
              > podaj przykład tej dystrybucji której cena jest porównywalna z
              > windows, przy czym proszę nie porównymwać systemu o możliwościach
              > serwera do systemu nic nie potrafiącego w tej dziedzinie zrobić.

              Tu wymiękam nie dlatego, że nie ma płatnych dystrybucji Linuksa np.
              shop.caldera.com/caldera/summary.jsp?collection=Software ale dlatego, że
              nie potrafię poprawnie wypełnić kryterium powównywalności z Wingrozą jako
              serwerem.
              Takie porównania są trochę trudne bo jest to jak rozmowa gęsi z prosięciem.
              Linux i Windows to systemy, które były tworzone z krańcowo różną filozofią i co
              ważniejsze filozofia tych systemów jest nadal różna. Wydaje mi się, że Linux
              wymaga więcej wysiłku i pracy od administratora niż Windows, co procentuje
              lepszym działaniem, jednak to stwierdzenie nie jest poparte odpowiednim
              doświadczeniem.

              Pzdr.
              • Gość: loju Re: Szanowny autorze, IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 13.03.03, 14:31
                Gość portalu: . napisał(a):

                > No to może zacznijmy uściślać co rozumiemy przez odpłatność i
                dystrybucję, bo
                > jak widać "diabeł leży w szczegółach". W sensie zapłata za
                sciągnięcie obrazu
                > krążków dystrybucyjnych Linux jest darmowy, nawet w sensie
                dystrybucji- tu nie
                > ma dwu zdań. Ale posługując się przykładem wspomnianego już
                przez Ciebie
                > Debiana, możesz mi przypomnieć jakie oprogramowanie jest na
                > ścieżkach "nonfree"?

                cytat za www.debian.org "Pakiety z tego działu nie tyle nie są
                dostępne za darmo".

                polecam zobaczyć pakiety z tej sekcji :)
                mapy klawiatur, gierki, fonty arabskie,.....
                pakietów krytycznych do działania systemu ciężko się doszukać :)

                Przykład nr 2, dwa-trzy lata zwrócono się do mnie z prośbą
                >
                > o uruchomienia emulacji serwera Netware 4.x na 10 użytkowników.
                To było do
                > zrobienia, pod warunkiem kupna Caldery za ok. 500$ (cenę podaję
                z pamięci ale
                > rząd wielkości był podobny). Skończyło się na darmowej emulacji
                Serwera 3.X
                > przez Marsa, przy znacznej utracie funkcjonalności (brak NDS)!

                Co takiego potrafi Caldera czego inna dystrybucja nie potrafi??
                Nie dało się emulować Netware na innej distro?

                Jakoś nie bardzo mi się chce w to wierzyć.

                > > podaj przykład tej dystrybucji której cena jest porównywalna z
                > > windows, przy czym proszę nie porównymwać systemu o możliwościach
                > > serwera do systemu nic nie potrafiącego w tej dziedzinie zrobić.
                >
                > Tu wymiękam nie dlatego, że nie ma płatnych dystrybucji Linuksa
                np.
                > <a
                href="shop.caldera.com/caldera/summary.jsp?collection=Software"target
                >
                ="_blank">shop.caldera.com/caldera/summary.jsp?collection=Software</a>
                ale dlat
                > ego, że
                > nie potrafię poprawnie wypełnić kryterium powównywalności z
                Wingrozą jako
                > serwerem.
                > Takie porównania są trochę trudne bo jest to jak rozmowa gęsi z
                prosięciem.
                > Linux i Windows to systemy, które były tworzone z krańcowo
                różną filozofią i co

                filozofia filozofią a tu chodzi o jakość/cenę

                > ważniejsze filozofia tych systemów jest nadal różna. Wydaje mi
                się, że Linux
                > wymaga więcej wysiłku i pracy od administratora niż Windows, co
                procentuje
                > lepszym działaniem, jednak to stwierdzenie nie jest poparte
                odpowiednim
                > doświadczeniem.

                Opieranie się na dystrybucji Caldera nie jest najszczęśliwszym
                rozwiąaniem, ponieważ jest wiele więcej lepszych distro pod
                względem administracji/bezpieczeństwa/ceny/itp.
                Co do wysiłku/pracy administratora to chyba jasne, że od
                człowieka na takim stanowisku wymaga się wiedzy i umiejętnego jej
                wykorzystania tak aby osiągnąć jak najlepszy efekt.

                <z przymrużeniem oka>
                Radzę nabrać "odpowiedniego doświadczenia", bo obserwując
                sytuację na rynku IT może się ono bardzo przydać przy kolejnym
                składaniu podania o pracę :))
                </z przymrużeniem oka>
                • Gość: . Re: Szanowny autorze, IP: 192.2.1.* 14.03.03, 18:05
                  Gość portalu: loju napisał(a):

                  > polecam zobaczyć pakiety z tej sekcji :)
                  > mapy klawiatur, gierki, fonty arabskie,.....
                  > pakietów krytycznych do działania systemu ciężko się doszukać :)
                  >
                  Ale jednak za coś można zapłacić nawet w przypadku Debiana:-(. To obala tezę o
                  darmowości systemu z definicji, przeznaczenie pakietów to osobna sprawa.

                  > Co takiego potrafi Caldera czego inna dystrybucja nie potrafi??
                  > Nie dało się emulować Netware na innej distro?
                  >
                  > Jakoś nie bardzo mi się chce w to wierzyć.
                  Znasz Novell Netware? Jak nie to nie ocenisz. Jest to system zamknięty (dane z
                  roku 2000) także na poziomie dokumentacji dla programistów - stąd problemy by
                  stworzyć program emulujący serwer plikowy Netware. Trzeba to robić metodą prób
                  i błędów. Caldera ma kody UnixWare, dlatego mogła lepiej niż inne dystrybucje
                  przystosować dystrybucję do emulacji (patrz wspamniany już wsześniej NDS).
                  Bardzo ucieszyło by mnie gdyby ktoś stworzył wolną i darmową pełną emulację
                  serwera Netware (nie tylko serwera plików) na Linuksa. Odpalić NLM-ma na
                  Linuksie, cóż za rozkosz! Jak coś takiego znajdziesz to daj koniecznie znać :-)

                  >
                  > filozofia filozofią a tu chodzi o jakość/cenę

                  A można jakość/cenę produktu uniezależnić od filozofii jego tworzenia? Po
                  systemach MS widać, że to bardzo trudne.

                  >
                  > Opieranie się na dystrybucji Caldera nie jest najszczęśliwszym
                  > rozwiąaniem, ponieważ jest wiele więcej lepszych distro pod
                  > względem administracji/bezpieczeństwa/ceny/itp.

                  To co piszesz to pewnie prawda. Ale prosiłeś o przykład i dostałeś przykład.
                  Dystrybucji Linuksa jest conajmniej kilkadziesiąt, pewnie cechy ich wszystkich
                  dotyczące "administracji/bezpieczeństwa/ceny/itp." znasz doskonale (z wyjatkiem
                  Caldery). Ja nie.

                  > Co do wysiłku/pracy administratora to chyba jasne, że od
                  > człowieka na takim stanowisku wymaga się wiedzy i umiejętnego jej
                  > wykorzystania tak aby osiągnąć jak najlepszy efekt.
                  >
                  > <z przymrużeniem oka>
                  > Radzę nabrać "odpowiedniego doświadczenia", bo obserwując
                  > sytuację na rynku IT może się ono bardzo przydać przy kolejnym
                  > składaniu podania o pracę :))
                  > </z przymrużeniem oka>

                  Generanie zajmuję się bazami danych - administrowaniem systemami operacyjnymi i
                  sprzętem nie zajmuję się od kilku lat, choć staram utrzymać jakieś minimum
                  aktualnej wiedzy z tych dziedzin. Rzeczywistość czasami wymaga ode mnie
                  znajomości: DOS, MS-Windows/3.X/9X/ME/NT/XP, Netware, Solaris sparc/intel,
                  Linux (RedHat i Debian), systemów od i486 do P4, a także znajomości niektórych
                  zagadnień praw własności oprogramowania. Nie należę do bezkrytycznych
                  wielbicieli Linuksa, choć uważam, że Linus & spółka robią dobrą robotę, jednak
                  ich wysiłki były by niczym bez FSF R.Stalmana.
                  </z przymróżeniem oka>
                  Z moim doświadczeniem zawsze mogę starać się o posadę tego co (używając
                  powidzenia Jasia Fasoli) w muzeum historii PC 'siedzi w kącie i patrzy na
                  komputery' ;-).
                  </z przymróżeniem oka>
                  Pzdr.
                  • Gość: loju Re: Szanowny autorze, IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 15.03.03, 13:56
                    Gość portalu: . napisał(a):

                    > Ale jednak za coś można zapłacić nawet w przypadku Debiana:-(.
                    To obala tezę o
                    > darmowości systemu z definicji, przeznaczenie pakietów to
                    osobna sprawa.

                    system jest darmowy, niektóre pakiety - nie.

                    > Znasz Novell Netware? Jak nie to nie ocenisz. Jest to system
                    zamknięty (dane z
                    > roku 2000) także na poziomie dokumentacji dla programistów -
                    stąd problemy by
                    > stworzyć program emulujący serwer plikowy Netware. Trzeba to
                    robić metodą prób
                    > i błędów. Caldera ma kody UnixWare, dlatego mogła lepiej niż
                    inne dystrybucje
                    > przystosować dystrybucję do emulacji (patrz wspamniany już
                    wsześniej NDS).
                    > Bardzo ucieszyło by mnie gdyby ktoś stworzył wolną i darmową
                    pełną emulację
                    > serwera Netware (nie tylko serwera plików) na Linuksa. Odpalić
                    NLM-ma na
                    > Linuksie, cóż za rozkosz! Jak coś takiego znajdziesz to daj
                    koniecznie znać :-)

                    Ostatni raz przy Novellu siedziałem 4 lata temu, znam go na tyle
                    ile mi trzeba było go znać (10 kompów, 3 drukarki, jedna baza -
                    nic szczególnego).
                    Jak wnioskuję z tego co piszesz, tylko Caldera zrobiła emulację
                    Novella i jest to rozwiązanie odpłatne i zamknięte?
                    Jakoś nigdy nie musiałem robić czegoś takiego więc pytam z
                    ciekawości.

                    > Generanie zajmuję się bazami danych - administrowaniem
                    systemami operacyjnymi i
                    >
                    > sprzętem nie zajmuję się od kilku lat, choć staram utrzymać
                    jakieś minimum
                    > aktualnej wiedzy z tych dziedzin. Rzeczywistość czasami wymaga
                    ode mnie
                    > znajomości: DOS, MS-Windows/3.X/9X/ME/NT/XP, Netware, Solaris
                    sparc/intel,
                    > Linux (RedHat i Debian), systemów od i486 do P4, a także
                    znajomości niektórych
                    > zagadnień praw własności oprogramowania. Nie należę do
                    bezkrytycznych
                    > wielbicieli Linuksa, choć uważam, że Linus & spółka robią dobrą
                    robotę, jednak
                    > ich wysiłki były by niczym bez FSF R.Stalmana.
                    > </z przymróżeniem oka>
                    > Z moim doświadczeniem zawsze mogę starać się o posadę tego co
                    (używając
                    > powidzenia Jasia Fasoli) w muzeum historii PC 'siedzi w kącie i
                    patrzy na
                    > komputery' ;-).
                    > </z przymróżeniem oka>
                    > Pzdr.
                    hyhyhyhyhyhy
                    nie przesadzaj :)

                    A ja pomimo, że używam na codzień tylko linuxa i *bsd (w pracy
                    czasami muszę reanimować win*) i jestem zwolennikiem WO to
                    paradoksalnie idę na jeszcze jeden etat gdzie wszechobecne jest
                    oprogramowanie firmy niejakiego Billa G. - ale na to już nie mam
                    wpływu.
                    • Gość: . Re: Szanowny autorze, IP: 192.2.1.* 17.03.03, 18:49
                      Witam

                      Gość portalu: loju napisał(a):

                      > system jest darmowy, niektóre pakiety - nie.

                      No to zamknijmy tę dyskusję na stwierdzeniu, że praktycznie jest darmowy, ale
                      zawsze należy sprawdzić, czy instalowany pakiet nie wymaga jakiś ekstra opłat,
                      bo autorzy pakietu mają prawo żądać wynagrodzenia. OK?
                      >
                      > Ostatni raz przy Novellu siedziałem 4 lata temu, znam go na tyle
                      > ile mi trzeba było go znać (10 kompów, 3 drukarki, jedna baza -
                      > nic szczególnego).
                      > Jak wnioskuję z tego co piszesz, tylko Caldera zrobiła emulację
                      > Novella i jest to rozwiązanie odpłatne i zamknięte?
                      > Jakoś nigdy nie musiałem robić czegoś takiego więc pytam z
                      > ciekawości.

                      Pomimo mej prośby nie kupiono Caldery. Lektura dokumentacji MARS-a oraz opisy w
                      reklamówkach Caldery nasuwały wniosek, że taki niewolny kod był Calderze
                      umieszczony (mogły tam być programy chronione niewolnymi licencjami). O ile
                      dobrze pamiętam, to Caldera swojego czasu odkupiła od Novella m.in. UnixWare, a
                      ten miał być systemem z rodziny AT&T Uniksów i szczególnie dobrze współpracować
                      z serwerami Netware.
                      >
                      > A ja pomimo, że używam na codzień tylko linuxa i *bsd (w pracy
                      > czasami muszę reanimować win*) i jestem zwolennikiem WO to
                      > paradoksalnie idę na jeszcze jeden etat gdzie wszechobecne jest
                      > oprogramowanie firmy niejakiego Billa G. - ale na to już nie mam
                      > wpływu.

                      I tak rzeczywistość przypomina trochę bajkę dla dzieci - ciemny, zły,
                      monopolistyczny, kochający mamonę typ z MS wymusza na nas niechciane działania.
                      W marzeniach wszyscy chcieli by korzystać wyłacznie z uroczego, wolnego,
                      nieopłatnego, wydajnego i niezawieszajacego się oprogramowania "made in FSF".
                      No i tak jak w bajkach ten dobry powinien zwyciężyć :-).

                      Pzdr.
        • Gość: Yellow Re: Szanowny autorze IP: 193.120.89.* 18.03.03, 18:56
          > Ktos posiada wiedze na temat Linuxa i jest w stanie sobie z nim
          > poradzić - w porządku, niech sobie radzi. Nie ma wiedzy - niech
          > płaci. Logiczne.

          Efektywnie, srednia wiedzy o Linuksie nie jest rowna sredniej
          wiedzy o Windows. W przypadku problemu duzo latwiej jest
          rozwiazac problem z Windows niz z Linuksem a to dzieki MS KB.
          Twoje powyzsze porownania nie maja sensu z punktu widzenia
          przedsiebiorstwa.
          RedHat kaze sobie placic za kazda rozwiazana lub nie-rozwiazana
          pomoc telefoniczna.

          > LINUX JEST PRZEJRZYSTY.

          Linux nie jest przejrzysty. Linuks to nieskoordynowany i czesto
          niezgodny wstecz zlepek galezi BSD i System V.

          Nieskoordynowany: Linux nie dziala poprawnie z implementacja NFS
          v 3 na NAS-filerach firmy NetApp - blad w RH 7.3, bo autorzy
          kernela sobie swawolnie powiekszyli bufory - efekt: paraliz calej
          sieci przy probie polaczenia

          Niezgodny wstecz: Linux nie dziala poprawnie z NIS-em -
          niezgodnosc w kodowaniu hasel dluzszych niz 8 znakow

          Ogolnie - Linuks jest dla sekty Linuksowcow a Windows dla ludzi.
          I jeszcze dlugo tak zostanie.

          Yellow
      • Gość: mzobniow Re: Szanowny autorze, IP: *.dip.t-dialin.net 10.03.03, 13:38
        Gość portalu: MaciekS napisał(a):

        > "Linux jest niezwykle stabilny (komputer pod kontrolą tego
        > systemu bardzo rzadko się zawiesza);"
        >
        > Linux sie zawiesza z czym napewno do czynienia mial ktos kto go
        > uzywal wiecej niz jeden dzien. To zalezy od architektury systemu
        > i niestety takie rzeczy zdarzja sie temu systemowi od czasu do
        > czasu. Natomiast Linux potrafi z takiego stanu wyjsc po pewnym
        > czasie a aplikacje powodujace klopoty sa po prostu usuwane z
        > systemu (oczywiscie nie z dysku!).

        Coz ja uzywam linuxa od 1995 roku, na desktopie od jakis 3 lat i
        powiem szsczerze ze liczbe zwiech moglbym policzyc na palcach
        jednej reki, a nawet i te zwiechy ktore pamietam byly na
        experymentalnych kernelach. Powiem nawet wiecej. Mialem kiedys
        taki numer ze celnicy zdemolowali mi komputer na granicy. Miedzy
        innymi zdekompresowali mi twardy dysk. Na tym dysku mialem wtedy
        windowsa (chyba 98 to bylo jakies 2 lata temu), Solarisa
        (intelowskiego oczywiscie) i linuxa. Kiedy komputer w koncu do
        mnie dotarl tylko jeden system byl w stanie zabootowac, domyslasz
        sie chyba ktory? ;). Dzieki niemu uratowalem dane z pozostalych
        systemow.
        Twoja uwage koncowa o wyjsciu systemu z "upadku" prawde mowiac
        nie rozumiem. Zaczynam podejrzewac ze nie wiesz o czym piszesz.

        >
        > Ze stabilnoscia wiaze sie niezawodnosc poniewaz tenze system
        > praktycznie ulega upadkom jakie dreczyly Windows przez wiele lat
        > (ten niebieski smutny ekran).

        Co?? Masz czelnosc to porownywac?! Na niektorych serwerach
        ktorymi sie opiekuje mam obecnie uptime-y okolo roczne (czasem
        trzeba jadro zupdatowac ;)), kiedys na niektorych servsach mialem
        NT-eki. Czas zycia bez rebootu to bylo jakies 3 miechy.
        Stabilnosc serverow jest poprostu nieporownywalna tak jak jakosc
        najwazniejszych czesci systemu. Implementacja stosu TCP/IP na
        linuxie poprostu NOKAUTUJE windows we wszystkich odmianach.


        > "Linux jest darmowy, a każda kopia Windows to wydatek rzędu 100
        > dol.;"
        >
        >
        > Teoretycznie tak Linux jest darmowy. Praktycznie wiaze sie to z
        > fachowa pomoca na czas, czyli usluga komercyjna. W zwiazku z tym
        > dystrybucje oferujace taka pomoc sa platne. Koszt Linux'a tez
        > mozna szacowac na 30-200 dolarow w zaleznosci od wersji uslugi i
        > ilosci oprogramowania dostarczonego z instalacja Linux'a (nie
        > wspominam o serwerach Linux'a ktore moga kosztowac kilka lub
        > kilkanascie razy wiecej). Powtarzam chodzi o pelna usluge pomocy
        > przy problemach z systemem - nie o dobrowolna usluge hobbystow
        > Linuxa' ktora zalezy od ich "widzi mi sie" czyli bez zobowiazan
        > np. czasowych. Biznes opiera sie na planowaniu i rozwiazywaniu
        > krytycznych problemow w scisle okreslonym czasie. Alternatywnym
        > rozwiazaniem jest zatrudnienie operatora/administratora Linux'a
        > po odpowiednim przeszkoleniu i z odpowiednia wiedza lub
        > wykupienie odpowiedniego kontraktu. Uzytkownicy domowi moga
        > polegac na pomocy dobrowolnej hobbystow przez internet.

        Chodzi jednak o to ze masz wybor: chcesz support to go kupujesz,
        nie chcesz to nie i nic nie placisz. Kupujac windows kupujesz
        support czy chcesz tego czy nie.

        >
        >
        > "Linux jest przejrzysty - system rozprowadzany jest wraz z kodem
        > źródłowym, dzięki czemu trudno posądzić jego autorów o ukrywanie
        > jakichś nieprzyjemnych funkcji (np. śledzenie użytkownika) w
        > gotowym programie. Takie zarzuty często stawia się Microsoftowi;"
        >
        > Akurat nie przejrzystosc na tym polega.

        Autorowi chodzilo chyba o inny rodzaj przejrzystosci.
        Kupujesz/dostajesz pelne rozwiazanie a nie "czarna skrzynke".
    • Gość: arty5ta Lawina juz ruszyla IP: *.dsl.pipex.com 09.03.03, 18:18
      teraz to juz tylko kwestia czasu. wszystko jak zwykle zalezy od
      pieniedzy...kiepska sytuacja na rynlkach finansowych juz zmusila
      firmy jak i instytucje do ciecia budzetow i szukania tanszych
      rozwiazan informatycznych. To skolei kieruje ich do linuksa. I
      to wlasnie wtedy jak jan kowalski bedzie mial na biurku w biurze
      red hata i zobaczy co to jest i ja to dzila to kupi takiego
      sobie do domu.
      dokad kowalski bedzie mial na biurku windows to linux zostanie
      dalej domena profesjonalistow i hobbystow.
      • Gość: MaciekS Re: Lawina juz ruszyla IP: *.mad.east.verizon.net 09.03.03, 18:43
        Gość portalu: arty5ta napisał(a):

        > teraz to juz tylko kwestia czasu. wszystko jak zwykle zalezy
        od
        > pieniedzy...kiepska sytuacja na rynlkach finansowych juz
        zmusila
        > firmy jak i instytucje do ciecia budzetow i szukania tanszych
        > rozwiazan informatycznych. To skolei kieruje ich do linuksa. I
        > to wlasnie wtedy jak jan kowalski bedzie mial na biurku w
        biurze
        > red hata i zobaczy co to jest i ja to dzila to kupi takiego
        > sobie do domu.
        > dokad kowalski bedzie mial na biurku windows to linux zostanie
        > dalej domena profesjonalistow i hobbystow.


        Tylko ze jak Kowalski juz ma na biurku w pracy Windows to firma
        z oszczednosci nie zmieni tego na Linux, bo to jest operacja
        ktora kosztuje. A co kosztuje? Ano czas instalacji nowego
        systemu i oprogramowania, zakup nowego kontraktu na utrzymanie,
        przeszkolenie ludzi w obsludze, a czasem nawet zatrudnienie
        kogos kto jest zawodowcem Linux'a.

        Jesli Microsoft to wszystko juz ma w firmie, gdzie pracuje
        Kowalski to trudno podajac decyzje o tak radykalnej zmianie.
        Zwykle uaktualnienia z Microsoft nie beda tak duzo drozsze niz
        te od dystrybutorow Linuxa a jesli nawet to rynek wywiera
        obecnie nacisk na Microsoft a nie odwrotnie. Z mojego
        doswiadczenia wynika ze uaktualnienie Linux'a do nowej wersji
        (co czasem jednak moze byc potrzebne) nie jest zawsze tak
        niezawodna i bezbolowa operacja a wymaga i tak czasu ludzkiego.


        Owszem jesli firma planuje nowe wdrozenia (co w dobie kryzysu
        nie jest czestym zjawiskiem z racji wspmnianych oszczednosci) to
        moze sie udac po rozwiazanie zwiazane z Linux'em. Wtedy owszem
        moze wystapic efekt domina czy lawiny.


        Pozdrawiam
      • Gość: portalion Re: Lawina juz ruszyla IP: *.atl.client2.attbi.com 09.03.03, 19:40
        > wlasnie wtedy jak jan kowalski bedzie mial na biurku w biurze
        > red hata i zobaczy co to jest i ja to dzila to kupi takiego
        > sobie do domu

        "kupi" ? myslalem ze to darmowy system i ze to jedna z
        najwazniejszych jego zalet.
        • Gość: robas Darmowy... ale nie do konca. IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 09.03.03, 22:52
          Gość portalu: portalion napisał(a):

          > > wlasnie wtedy jak jan kowalski bedzie mial na biurku w biurze
          > > red hata i zobaczy co to jest i ja to dzila to kupi takiego
          > > sobie do domu
          >
          > "kupi" ? myslalem ze to darmowy system i ze to jedna z
          > najwazniejszych jego zalet.

          Darmowy w znaczeniu tego, ze mozna go sobie zaladowac z internetu. I tyle.
          Jesli chcemy dystrybucji z jakimkolwiek support, to trzeba za to placic.
          Jaka firma zdecyduje sie na system, na ktory nie bedzie zadnego support?
          Chyba tylko taka, ktora chce szybko zbankrutowac.
          W dodatku, co ciekawe, jak dowodzi przyklad Wal-Mart, komputer z np. Lindows
          nie jest znaczaco tanszy niz taki z Windows XP.
          Poza tym, Linux nie bedzie obslugiwal programow windowsowych a takich jest
          znakomita wiekszosc.
          Wiekszosc ludzi juz ma komputery z jakas wersa windows. Zmiana na Linuxa
          oznacza poszukiwania programow uzytkowych.
          Gry na Linuxie to margines.
          Firmy, ktore maja badz chca zalozyc sieci zastanowia sie wielokrotnie zanim
          zdecyduja sie na nie-windows. Koszty szkolenia i stracony na nie czas
          skutecznie odstraszy wiekszosc.

          Nie jestem bron Boze przeciwnikiem Linuxa. Uwazam, ze to bardzo dobrze iz
          istnieje. Zawsze przynajmniej to jakas alternatywa dla prawie monopolu.
          Wybor wiec istnieje i oby istnial zawsze.
          Jestem jednak sceptyczny jesli chodzi o prognoze na masowosc unixa/linuxa.
          Dell kiedys sprzedawal desktops z RedHat, ale o ile dobrze pamietam, zaprzestal
          tego juz dawno. Po prostu zainteresowanie bylo znikome, a podrazalo to koszty.
          • Gość: MaciekS Re: Darmowy... ale nie do konca. IP: *.mad.east.verizon.net 09.03.03, 23:12
            Gość portalu: robas napisał(a):

            > Gość portalu: portalion napisał(a):
            >
            > > > wlasnie wtedy jak jan kowalski bedzie mial na biurku w biurze
            > > > red hata i zobaczy co to jest i ja to dzila to kupi takiego
            > > > sobie do domu
            > >
            > > "kupi" ? myslalem ze to darmowy system i ze to jedna z
            > > najwazniejszych jego zalet.
            >
            > Darmowy w znaczeniu tego, ze mozna go sobie zaladowac z internetu. I tyle.
            > Jesli chcemy dystrybucji z jakimkolwiek support, to trzeba za to placic.
            > Jaka firma zdecyduje sie na system, na ktory nie bedzie zadnego support?
            > Chyba tylko taka, ktora chce szybko zbankrutowac.
            > W dodatku, co ciekawe, jak dowodzi przyklad Wal-Mart, komputer z np. Lindows
            > nie jest znaczaco tanszy niz taki z Windows XP.
            > Poza tym, Linux nie bedzie obslugiwal programow windowsowych a takich jest
            > znakomita wiekszosc.
            > Wiekszosc ludzi juz ma komputery z jakas wersa windows. Zmiana na Linuxa
            > oznacza poszukiwania programow uzytkowych.
            > Gry na Linuxie to margines.
            > Firmy, ktore maja badz chca zalozyc sieci zastanowia sie wielokrotnie zanim
            > zdecyduja sie na nie-windows. Koszty szkolenia i stracony na nie czas
            > skutecznie odstraszy wiekszosc.
            >
            > Nie jestem bron Boze przeciwnikiem Linuxa. Uwazam, ze to bardzo dobrze iz
            > istnieje. Zawsze przynajmniej to jakas alternatywa dla prawie monopolu.
            > Wybor wiec istnieje i oby istnial zawsze.
            > Jestem jednak sceptyczny jesli chodzi o prognoze na masowosc unixa/linuxa.
            > Dell kiedys sprzedawal desktops z RedHat, ale o ile dobrze pamietam,
            zaprzestal
            >
            > tego juz dawno. Po prostu zainteresowanie bylo znikome, a podrazalo to
            koszty.

            Dell zaprzestal... ale dalej oferuje (znowu). Wiele firm to robi ale sztdarowa
            oferta jest PC z Windows XP. Niuektore firmy maja taka oferte zapasowa... czyli
            na zyczenie klienta instaluja Linux. O ile pamietam to tak wlasnie robi Dell...
            no moze nie w Polsce.


            Pozdrawiam
            • Gość: HELL with Dell Re: Darmowy... ale nie do konca. IP: *.30.172.185.Dial1.Honolulu1.Level3.net 12.03.03, 01:15
              DELL? To kult a nie komputery. Jedno z najwiekszych swinstw na rynku
              po COMPAQ i Gateway.

              Straszne swinstwo! Po COMPAQ DELL byl najdrozsa graciarnia na rynku.
              Ja budowalem pare systemow i odbudowalem DELL wymieniakac wszystko z
              wyjatkiem Keyboard, mouse, monitora, i hard dysk ktory jest jako storage
              do virtual memory!


              Chcesz dobry system zbuduj sam za te same pieniadze i o wiele lepszy!

              DELL to 90% propagandy szmiry i 10% elektroniki najgorszej jakosci!

              W Systemach i686 liczy sie tylko IBM i Hewlett Packard (uciekac od
              COMPAQ brand nawet teraz moze za rok ... z AMD i z AMD Athlon 64!)
              zamiast "INTEL in sLide"!.

              DELL lezy rozkraczony bez AMD z windows czy bez !!!



          • Gość: MaciekS I jeszcze jedno IP: *.mad.east.verizon.net 09.03.03, 23:14
            Dell zdeklarowal sie ze zaprzestaje... ale komputerow desktop z Linux'em. jesli
            chodzi o serwery to Dell nadal dostarcza wersje z Windows i wersje z Linux'em.
          • Gość: andrzej Re: Darmowy... ale nie do konca. IP: *.theplanet.net.au 10.03.03, 00:56
            Zamierzam nabyc nowy computer,powiedzmy najlepszy,do potrzeb
            wlasnych PC.Jaki model wybrac.Jakie oprogramowanie?
            itd.,itp.Poradzcie mi.
            Cena nie gra roli,z tym,ze ma spelniac wymogi
            nowoczesnosci,jednoczesnie bez niepotrzebnych fantazji.

            pozdrowienia,Andrzej
            • Gość: MaciekS Polecam forum Komputery IP: *.mad.east.verizon.net 10.03.03, 07:54
              Gość portalu: andrzej napisał(a):

              > Zamierzam nabyc nowy computer,powiedzmy najlepszy,do potrzeb
              > wlasnych PC.Jaki model wybrac.Jakie oprogramowanie?
              > itd.,itp.Poradzcie mi.
              > Cena nie gra roli,z tym,ze ma spelniac wymogi
              > nowoczesnosci,jednoczesnie bez niepotrzebnych fantazji.
              >
              > pozdrowienia,Andrzej


              To pytanie nadaje sie na forum "Komputery". Tam sprecyzuj co bedziesz chcail
              robic na tym komputerze (bo nie ma takiej konfiguracji "do wszystkiego" czyba
              ze jestes bogaczem i faktycznie nic nie robisz tylko "wszystko" na tym
              komputerze)


              Powodzenia
            • Gość: PC BUILDER Re: Darmowy... ale nie do konca. IP: *.30.172.185.Dial1.Honolulu1.Level3.net 12.03.03, 02:31
              Gość portalu: andrzej napisał(a):

              ) Zamierzam nabyc nowy computer,powiedzmy najlepszy,do potrzeb
              ) wlasnych PC.Jaki model wybrac.Jakie oprogramowanie?
              ) itd.,itp.Poradzcie mi.
              ) Cena nie gra roli,z tym,ze ma spelniac wymogi
              ) nowoczesnosci, jednoczesnie bez niepotrzebnych fantazji.
              )
              ) pozdrowienia,Andrzej

              ANDRZEJ NIE KUPUJ! czekaj ! Masz czas: Zbuduj! Tanszy i lepszy!

              Universal MULTIMEDIA - GRAPHICS replacing STEREO !! "bez niepotrzebnych
              fantazji"

              Czekaj na AMD Athlon XP 3200 + (albo Athlon 64 bit)


              Chcesz state of art PC tu masz wybor.
              Uzywac TYLKO Brand High Quality components!
              No substitutions to save few bucks NOT WORTH IT.

              Podaje najlepszy w tej chwili zestaw na budowe z alternytywami:


              Wszystkie ceny znajdziesz na

              http://www.pricewatch.com niektorzy FEDEX - do Australii!

              Operating system:

              Dual Boot Windows 2000 PRO / Linux Red Hat 8.1 / or Free BSD ???
              browser: http://www.opera.com

              Przeczytaj :

              http://www.aumha.org/a/parts.htm
              http://www.anandtech.com/IT/showdoc.html?i=1514&p=3

              Starsze Artykuly:

              http://www.pcworld.com/resource/article/0,aid,55674,00.asp
              http://peripherals.about.com/library/weekly/aa101400a.htm?once=true&
              http://www.arstechnica.com/guide/system/hotrod.html
              http://www.arstechnica.com/guide/system/godbox.html

              _____________________________________________________________________________
              1. Case:
              Lian-Li PC-6002 Aluminum Case w /no PS (Lo $ 95.00)
              Silver - hard anodized
              The Lian Li continues to be one of the most quality offerings in the computer
              case market today.
              * Removable MoBo tray
              * 12 bays:
              4 x 5.25"
              3 x 3.5"
              5 x hidden (removable)
              2 front USB v. 2.0 ports
              3 x fans - ball bearing fans


              http://www.lianli.com

              2. Power Supply
              *Enermax ball bearing fans EG-651P-VE FMA
              EG651P-VE FMA 550
              Watt $ 137.00
              EG651P-VE FMA 550 Watt Dual Fan Fan Speed Adjustable Series, Retail Box
              http://www.enermax.com.tw/product.htm

              http://www.maxpoint.com/powersupply/powersupply_eg851ax_vh.htm

              EG851AX-VH(W)FM 660 Watt Dual Fan, Aluminum, Fan Speed Adjustable, Server
              Power, Retail Box $ 295

              http://www.maxpoint.com/powersupply/powersupply_eg851ax_vh.htm


              3. CPU Athlon (Barton core) 3200+ L2 512 MB / Socket A/462 - Athlon XP

              Athlon XP (Barton) w July 3200+ 400Mhz FSB
              Athlon XP (Barton) 3000+ 333Mhz (2166 MHz
              128/512 KB) $ 571

              4. Heatsink Fan:
              Dual ball bearing fans
              Dynatron DY1206BH-625 Copper Cooler

              5. Thermal compound:
              Actic Silver 3 Thermal compound: 6 gram tube (jumbo):

              http://www.arcticsilver.com

              6. ATX Motherboard: A7N8X Deluxe (MUST BE DeLuxe a nie standard)
              ASUS TeK A7N8X DLX Deluxe nVidia
              A7N8X Deluxe provides a revolutionary audio/video experience.

              Introduction

              AGP Pro/8X, doubling the bandwidth of AGP 4X, provides cutting-edge graphics
              performance while Dolby® digital 6-channel support brings incredible sound
              quality.

              Onboard 1394/USB 2.0 interfaces further enable smooth audio/video data transfer
              between DV/MP3 players and systems. In addition, Dual-Channel DDR400 and Serial
              ATA technology significantly enhance overall system performance, while a dual
              LAN design and Windows' native Internet connection streamline your networking
              platform.

              AGP 8X Technology (AGP 3.0)
              SoundStorm™ / Dolby® Digital Audio
              NVIDIA® SoundStorm™.
              APU (Audio Processing Unit)
              Dolby® Digital 5.1 encoder
              Dual-Channel DDR400 128-bit TwinBank DDR 400 (PC3200) bandwidth.
              Serial ATA
              Dual LAN
              Integrated 3Com® and NVIDIA® LAN
              ASUS C.O.P (CPU Overheating Protection)
              6-Channel Audio
              Onboard Realtek® ALC650 audio CODEC
              IEEE 1394
              6 USB 2.0 Ports
              ASUS A7N8X Deluxe Q-Fan™ Technology
              ASUS Reliability 3-year limited warranty.
              Bundled software:
              ASUS Wincinema
              WinDVD
              WinRip
              WinCoder
              WinProducer

              7. Memory (RAM):

              4 x 184-pin DDR Module Socket

              CMX512-3200LL: 512 MByte, PC3200, 2-2-2-6-T1 latency settings,
              Black or Platinum ("PT" part number suffix) platinum $ 326

              TWINX1024-3200LL: 1 Gbyte, 400 MHz, low latency module pair, kit consists of
              two matched CMX512-3200LL DIMMs

              "TWINX memory kits take the guesswork out of dual channel motherboards," stated
              John Beekley, Vice President of Marketing at Corsair. "By using modules that
              have been 100 tested, as a pair, in this environment, the user can be confident
              in the performance and stability of his or her dual channel system."

              http://www.corsairmicro.com/xms/xms_modules.html

              or CORSAIR MEMORY XMS Extreme Memory Speed Series 512MB 32MX8 PC-3700C2
              w/ Heat Spreader

              8. Hard Disk Drive (obecnie najlepsze Hard Disk Seagate or Fujitsu - potem
              Hitachi (IBM) i Western Digital unikac shity MAXTOR):

              Teraz SERIAL ATA instead traditional paralell

              Barracuda V 120GB Serial ATA 7200 RPM 8MB - Bare Drive
              Seagate Barracuda V
              Model Number: Barracuda Serial ATA V - ST3120023AS
              Capacity: 120 GB
              Speed:7200 rpm
              Seek time: 9 ms avg
              Interface: Serial
              ATA

              $ 186.00 each

              http://buytape.seagate.com/basket.asp


              http://www6.tomshardware.com/storage/20030204/index.html

              9. Graphic card:


              Radeon 9800 Pro 128 MB $399

              and RADEON ™ 9900 PRO 256 MB $ 499 (estimasted)
              (W lipcu) [0.13-micron]

              RADEON ™ 9900 PRO 256 MB (w sierpniu)

              RADEON ™ 9800 PRO 256 MB

              Supported 16:9 aspect ratio monitors are supported on 1920x1080 (Hz 120)
              Windows® XP, Windows® 2000.
              The complete list of resolutions depends on the driver version and operating
              system.

              NOTE: resolutions are limited by the performance of the attached monitor.

              2D DISPLAY MODES
              Display Support
              § VGA connector for analog CRT
              § S-video or composite connector for TV / VCR
              § DVI-I connector for digital CRT or flat panel
              § Drive two displays simultaneously with independent resolutions and
              refresh rates
              §

              AGP 8X Technology

              AGP8X (AGP 3.0) is the next generation VGA interface specification that enables
              enhanced graphics performance with high bandwidth speeds up to 2.12GB/s and
              twice as fast as AGP4X.

              SoundStorm™ / Dolby® Digital Audio

              Experience the full power of surround sound audio with the NVIDIA® SoundStorm™.
              With the integrated APU (Audio Processing Unit) you will feel the impact in
              games or music.
              And with the only Dolby® Digital 5.1 encoder you can hear it all in amazing
              digital cinema clarity on your home theater receiver or digital PC speaker
              system.

              Dual-Channel DDR400 Support

              The 128-bit TwinBank DDR Memory architecture doubles the DDR 400 (PC3200)
              bandwidth.
              System bottlenecks are eliminated with balanced architecture and peak bandwidth
              up to 6.4GB/s.

              Serial ATA Technology

              Serial ATA is the next generation ATA specification that provides scalable
              performance for today and tomorrow. With up to 150MB/s data transfer rate,
              Serial ATA is faster than current Parallel ATA, while providing 100% software
              compatibility.

              Dual LAN

              Integrated 3Com® and NVIDIA® LAN controllers lets users access broadban
        • Gość: Geeeez! Re: Lawina juz ruszyla IP: *.30.171.114.Dial1.Honolulu1.Level3.net 13.03.03, 01:13
          Gość portalu: portalion napisał(a):

          > > wlasnie wtedy jak jan kowalski bedzie mial na biurku w biurze
          > > red hata i zobaczy co to jest i ja to dzila to kupi takiego
          > > sobie do domu
          >
          > "kupi" ? myslalem ze to darmowy system i ze to jedna z
          > najwazniejszych jego zalet.

          Tutaj sie BARDZO MYLISZ!

          Uzywajac SYSTEM masz OPROGRAMOWANIE i SPRZET.

          System operacyjny LINUX jest OPEN SOURCE i moze byc sciagniety,
          skopiowany i zainstalowany na setkach komputerow bez kosztu.

          Sprzet komputerowy (SYSTEM) kosztuje jak zawsze!

          Jezeli sciagniesz i zainstalujesz OPERATING SYSTEM to masz prawo go
          uzywac dla KOMERCJALNYCH czy PRYWATNYCH celow bez kosztow!

          Jezeli kupisz BOXED system dostajesz PODRECZNIK i prawo do suportu.

          RED HAT obecnie najlepsza dystrybucja daje 30 dni bezplatnego supportu
          na instalacje BOXOWANEGO LINUX standard edition i 90 dni na SSL
          professional edition.

          Za sciagniecie sie nie placi, a majac DSL sciagniecie 6 X 650 MB dyskow
          zajmuje kolo 20 godzin w zaleznosci od szybkosci polaczenia i logowania.

          Tak ze nie trzeba MYSLEC a trzeba wiedziec!

          Tu mozesz sciagnac 6 dyskow iso images:

          ftp://linux.nssl.noaa.gov/linux/redhat/linux/8.0/en/iso/i386/psyche-i386-disc1.iso

          ftp://linux.nssl.noaa.gov/linux/redhat/linux/8.0/en/iso/i386/psyche-i386-disc2.iso

          ftp://linux.nssl.noaa.gov/linux/redhat/linux/8.0/en/iso/i386/psyche-i386-disc3.iso

          ftp://linux.nssl.noaa.gov/linux/redhat/linux/8.0/en/iso/i386/psyche-i386-disc4.iso

          ftp://linux.nssl.noaa.gov/linux/redhat/linux/8.0/en/iso/i386/psyche-i386-disc5.iso

          ftp://linux.nssl.noaa.gov/linux/redhat/linux/8.0/en/iso/doc/psyche-docs.iso

          ftp://linux.nssl.noaa.gov/linux/redhat/linux/8.0/en/iso/i386/

          Sa tez serwery w Polsce z naladowanym LINUXem.

          Red Hat jest w obecnej chwili najbardziej kompletna automatycznie
          szukajaca DRIVERY zaadwansowana dystrybucja na LINUX i rozlozyla SuSe,
          Debian czy Mandrake.

          10 letni chlopak moze zainstalowac i uzywac LINUX RED HAT nie znajac nawet
          roznicy miedzy LINUX a WINCRAP!

          Tak ze czas aby ROZWIAC te WSZYSTKIE MITY! o tym i o tamtym ...

          LINUX RULEz!

          Macro$haft w obecnej chwili to tylko stara padlina!

    • Gość: komputrzak Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.nyc.rr.com 09.03.03, 19:38
      Proste pytanie a tyle skomplikowanych odpowiedzi ze wstepem, rozwinieciem i
      zakonczeniem.
      Odpowiedz jest prosta. NIE MA SZANS ZAGROZIC MICRO$OFT.
      90% komputerow domowych napedza microsoft. 98% ich uzytkownikow nie ma pojecia
      jak to dziala. Klikaja i pracuje. Ponadto Linux coraz bardziej stara sie
      upodobnic do windows GUI.
      • Gość: Jarek Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.fastres.net 09.03.03, 20:24
        Po przeczytaniu wszystkich komentarzy wydaje mi sie ze Linux
        powaznie zagrozi MS w elektronice uzytkowej, przy systemach
        sprzedawanych przez renonowane firmy jak IBM ( zawarl umowe z
        Caldera ) HP-C ( sprzedaje PC z linuxem zainstalowanym ) i moze
        tez u nowych notebooks z wyjatkiem palmowych gdzie wygraja chyba
        Palm-OS razem z Symbian, Co do Ms to mi sie zawsze wydawalo ze
        specjalnie przychodzi na rynek z systemami i programami z wadami
        aby hobbysci mieli o czy pisac i czekac na nowe wydanie, systemy
        Apple zawsze byly prawie bez problemow i powoli stracily na sile.
        • Gość: lemsolaris Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.ti.telenor.net 10.03.03, 00:59
          Co do Ms to mi sie zawsze wydawalo ze
          > specjalnie przychodzi na rynek z systemami i programami z
          wadami
          > aby hobbysci mieli o czy pisac i czekac na nowe wydanie,
          systemy
          > Apple zawsze byly prawie bez problemow i powoli stracily na
          sile.

          Chyba cos w tym jest. Podobnie jak z ciaglym grzebaniem i
          ulepszaniem hardware we wlasnych desktopach. Cos sie musi dziac,
          byc ciagle zmieniane i ulepszane, a jednoczesnie popularne i
          rozpowszechnione aby mozna bylo podyskutowac o znanych
          problemach. Choc wady nie sa korzystne przy stosowaniu tego
          systemu profesjonalnie, w uzytkowaniu prywatnym chec ich
          zrozumienia z koniecznosci zmusza do poszezania wiadomosci z
          zakresu informatyki. Pozatym nie koniecznie systemy najlepsze
          musza byc tymi najbardziej rozpowszechnionymi - patrz VHS-
          video .
      • Gość: cezar Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.neurosoft.pl 09.03.03, 23:05
        > Odpowiedz jest prosta. NIE MA SZANS ZAGROZIC MICRO$OFT.
        > 90% komputerow domowych napedza microsoft. 98% ich
        > uzytkownikow nie ma pojecia
        > jak to dziala. Klikaja i pracuje. Ponadto Linux coraz
        > bardziej stara sie upodobnic do windows GUI.

        Życie płata figle :) a pewne jest tylko to, że nic nie jest
        pewne...

        Poza tym dyskusja na temat "czy ma szanse zagrozić" jest
        bezprzedmiotowa, gdyż sam M$ stwioerdził, że zagraża !!!

        Akurat ja się z tym zgadzam w 100%.

      • Gość: MaciekS Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.mad.east.verizon.net 09.03.03, 23:23
        Gość portalu: komputrzak napisał(a):

        > Proste pytanie a tyle skomplikowanych odpowiedzi ze wstepem, rozwinieciem i
        > zakonczeniem.
        > Odpowiedz jest prosta. NIE MA SZANS ZAGROZIC MICRO$OFT.
        > 90% komputerow domowych napedza microsoft. 98% ich uzytkownikow nie ma
        pojecia
        > jak to dziala. Klikaja i pracuje. Ponadto Linux coraz bardziej stara sie
        > upodobnic do windows GUI.

        Niekoniecznie. Otoz Linux GUI (scislej mowiac KDE) ma mozliwosc upodobniana sie
        do MacOS. Tego intrefejsu Windows nawet nie jest w stanie dogonic eststyka
        ergonomia i funcjonalnoscia.

        Wystarczy pobawic sie interfejsem na Linux'ie by sie przekonac ze mozna go
        zmodyfikowac (prosta konfiguracja) by sie upodabnial do ulubinego systemu, ale
        wielu o tym po prostu nie wie...


        Pozdrawiam
      • Gość: Rafał Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.dolsat.pl 10.03.03, 11:54
        Gość portalu: komputrzak napisał(a):

        > Odpowiedz jest prosta. NIE MA SZANS ZAGROZIC MICRO$OFT.

        Moim zdaniem jest w stanie zagrozić, ale to tylko moje osobiste
        subiektywne zdanie ;-).

        > 90% komputerow domowych napedza microsoft. 98% ich uzytkownikow
        nie ma pojecia
        > jak to dziala. Klikaja i pracuje. Ponadto Linux coraz bardziej
        stara sie
        > upodobnic do windows GUI.

        Linux nigdy nie starał i nie stara się upodobnic do Windowsowego
        GUI! To o czym piszesz to różnej maści window menadżery. A to
        jest kolosalna różnica! Te wm-y nie są tylko pod Linuksa, ale
        także pod *BSD, Hurd i inne różnego rodzaju *nixy.

        A dzieje się nie tak dlatego, że GUI Windowsów jest niewiadomo
        jak wspaniałe, ale dlatego żeby ludzie którzy chcą spróbować
        "czegoś innego", odczuli mniejszy szok zwiazany z przesiadką na
        inny system.


        Poruszę jeszcze jeden wątek. Mianowicie darmowość Linuksa i
        opłaty za support, czyli sławne TCO Linux > TCO Windows.

        Padły argumenty, że za support w Linuksie trzeba płacić, że
        administaratora trzeba wyszkolić.
        W związku z tym mam kilka pytań:

        Czy support w Windowsie jest darmowy? - Nie jest. Jest tylko
        wliczony w zawyżoną cenę systemu.

        A czy administratorem Windowsów może zostać każdy "idiota"? Czy
        przy tym systemie już nie trzeba wysyłać admina na szkolenie?
        Oczywiście, że trzeba!

        P.S. Gwoli ścisłości - używam Sarge'a (Debian GNU/Linux) w domu.
        Jest on jednocześnie jest magnetowidem, telewizorem, odtwarzaczem
        DVD/CD, radiem, serwerem www, ftp, poczty, baz danych i jeszcze
        kilku innych usług.
    • Gość: 4a Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.sfpl.org 09.03.03, 22:38

      Ta wolna gotowka w kasie Microsoftu to czysta falszywka. Nalezy
      przypomniec, ze ta korporacja inkasowala bardzo duze pieniadze
      za premie od opcji typu put na swoje akcje. Kiedy akcje rosly,
      Micorosoft mogl ladnie "zarabiac". W Microsofcie pracuje
      kilatysiecy papierowych milionerow. Niestety ten supermechanizm
      w polaczeniu z podkupywanie swoich akcji ( =podbijaniem ich
      ceny) sie nie sprawdzil. Akcje Microsoftu spadaja, mimo wszystko
      powoli. Spadek akcji powoduje ze Micorosoft musi uzupelniac
      braki w swoim programie emerytalnym, a wyniem tego bedzie
      znaczne stopnienie srodkow gotowkowych.

      Wiele firm za wzor postawilo sobie korporacje General Electric,
      ktora jako pierwsza zaczela operowac tymi derywatami na wielka
      skale. Nawet Enron sie tymi schematami poslugiwal, ale o tym ja
      pisac nie moge, bo jeszcze zostanie to uznane za sianie
      propagandy proirackiej ;)

      ps. instalujac Linuxa przyczynianie sie do spadku sprzedazy i co
      jest zwiazane z tym spadkiem kursu akcji MSFT. To pociaga za
      inne nastepstwa dzieki czemu kurs spada jeszcze bardziej,
      radujac tym moje serce.
      • Gość: Track Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.wola-justowska.sdi.tpnet.pl 09.03.03, 23:42
        Gość portalu: 4a napisał(a):


        > ps. instalujac Linuxa przyczynianie sie do spadku sprzedazy i
        co


        > jest zwiazane z tym spadkiem kursu akcji MSFT. To pociaga za


        > inne nastepstwa dzieki czemu kurs spada jeszcze bardziej,


        > radujac tym moje serce.




        Zabawne, że sprawy dotyczące czegoś tak stricte użytkowego, jak
        system operacyjny komputera, potrafią wywoływać rozpalone
        dyskusje o charakterze ideologicznym..:)


        Czy radością/smutkiem napawają Cię wahania akcji firmy, która
        wyprodukowała Twoją lodówkę? :)
        • Gość: 4a Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.sfpl.org 10.03.03, 00:42

          Upadek MSFTu (najwieksza firma na swiecie pod wzgledem kapitalizji) chyba by
          sie roznil od upadku producenta lodowek. Ja nie jestem idealogicznym
          przeciwnikiem MSFT, tylko stwierdzam ze metody ktorymi sie posluguje ta firma
          nie prowadza do niczego dobrego, w szczegolnosci dla akcjonariuszy.
          • Gość: Edytka Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.herbapol.pl / 192.168.8.* 10.03.03, 10:28
            Czy Linux trafi pod strzechy?
            Tak, a pośrednio przyczyni się do tego sam Microsoft. Jeżeli
            przyjrzymy się rynkowi oprogramowania w Polsce, zdziwimy się
            oglądając statystyki używalności oprogramowania pirackiego.
            I chociaż w firmach odsetek pirackich programów maleje z roku na
            rok (wizja kontroli BSA robi swoje), tak wśród użytkowników
            domowych jest stała i niezmienna. Kupując nowy komputer
            użytkownik musi zdecydować czy zakupi jednocześnie tanią, OEMową
            wersję systemu operacyjnego (wydatek około 440zł) czy też
            zdecyduje się na Linuxa ... czy pożyczy płytkę z OSem z pracy, a
            może kupi pirata na giełdzie. Do dnia dzisiejeszego wybór był
            szeroki, a Windows łatwo dawał się piracić (nawet tak niby
            zabezpieczony Windows XP).

            Polityka Microsoftu jednak zmierza do jak najściślejszej
            kontroli legalności oprogramowania i już wkrótce zainstalowanie
            pirackiej wersji Windowsa może nie być możliwe.

            Użytkownik stanie przed wyborem: albo zapłaci 440 zł za system
            operacyjny + 1500 zł za Worda i Excela, albo wybierze
            oprogramowanie darmowe.

            W znacznie gorszej systuacji znajdą się firmy. One zwykle już
            posiadają systemy oparte na systemach Microsoftu. Wymiana ich,
            przeszkolenie ludzi to olbrzymie koszty. Coraz częściej jednak
            linux wybierany jest przez małe i średnie firmy - może na nim
            pracować sekretarka (na programie OpenOffice) a także księgowa -
            korzystając z dosowego programu działającego na Linuxie pod
            emulacją DOS'a. Niestety polskie prawo wymusza na firmach
            używanie systemu Windows, program Płatnik i Płatnik
            teletransmisja działają wyłącznie na tym systemie. Ale to już
            temat na inną dyskusję.

            Tak naprawdę dostępność oprogramowania pirackiego jest jedną z
            poważniejszych przeszkód na drodze programów OpenSource.
            Widać to na przykładzie programu OpenOffice, który między innymi
            moja firma wdraża zastępując nim Office'a Microsoftu.
            Wieleokrotnie spotkałam się z krytyką uzytkowników, którym
            OpenOffice kojarzy się z "nic nie wartym programem gazetowym", a
            którzy od firmy oczekują zainstalowania Office'a w wersji
            Professional, mimo że użyją go raz na miesiąc do napisania
            jakiegoś pisma. Ale Office im się należy. Dlaczego? Bo mają go w
            domu! I nie wyobrażają sobie jak można go nie mieć. I nieważne
            że kupili go w akademikach za 20zł.

            A Linux nie stoi w miejscu, staje się coraz prostszy, bogatszy w
            programy i narzędzia do potrzebne pracy. Rozwija się Wine,
            system emulacji środowiska Windows i coraz więcej programów
            pisanych na Windowsa da radę na Linuxie uruchomić.
            Ale wiele jest jeszcze do zrobienia ...
        • Gość: Krzysio Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: 24.102.53.* 10.03.03, 05:57
          Gość portalu: Track napisał(a):

          > Gość portalu: 4a napisał(a):
          >
          >
          > > ps. instalujac Linuxa przyczynianie sie do spadku sprzedazy
          i
          > co
          >
          >
          > > jest zwiazane z tym spadkiem kursu akcji MSFT. To pociaga
          za
          >
          >
          > > inne nastepstwa dzieki czemu kurs spada jeszcze bardziej,
          >
          >
          > > radujac tym moje serce.
          >
          >
          >
          >
          > Zabawne, że sprawy dotyczące czegoś tak stricte użytkowego,
          jak
          > system operacyjny komputera, potrafią wywoływać rozpalone
          > dyskusje o charakterze ideologicznym..:)
          >
          >
          > Czy radością/smutkiem napawają Cię wahania akcji firmy, która
          > wyprodukowała Twoją lodówkę? :)

          BRAWO !!! :-D
      • Gość: cynik Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.kabel.telenet.be 10.03.03, 01:17
        Gość portalu: 4a napisał(a):

        >
        Nalezy
        > przypomniec, ze ta korporacja inkasowala bardzo duze pieniadze
        > za premie od opcji typu put na swoje akcje. Kiedy akcje rosly,
        > Micorosoft mogl ladnie "zarabiac".

        O ile MSFT mogl tak prosto zarabiac na sprzedawaniu opcji put na
        swoj rosnacy stock, to teraz moglby rownie dobrze zarobic kupujac
        opcje put za wczesniej wygenerowana gotowke. :-)
        • Gość: 4a Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.sfpl.org 10.03.03, 19:26

          Pytanie tylko czy znajdzie kupca.
    • Gość: EwaM Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.03, 22:55
      Sprostowanie: Open Source lub Free Software <b>NIE</b> oznacza
      darmowości. To jest "free speech" a nie "free beer". Wiec,
      przepraszam, nie bredzmy o braku tantiem...
      • Gość: MaciekS Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.mad.east.verizon.net 09.03.03, 23:20
        Gość portalu: EwaM napisał(a):

        > Sprostowanie: Open Source lub Free Software <b>NIE</b> oznacza
        > darmowości. To jest "free speech" a nie "free beer". Wiec,
        > przepraszam, nie bredzmy o braku tantiem...


        Oczywiscie! Sluszne spostrzezenie. W wielu licencjach z grupy Open Source jest
        zastrzezenie o uzytkowaniu komercyjnym. Natomiast jesli chodzi o sama baze
        systemowa (kernel z przyleglosciami takimi jak sterowniki) Linux'a to jest ona
        dostepna nieodplatnie. Problem sie zaczyna, gdy ta baza nie jest dostosowana do
        potzreb uzytkownika lub miewa konflikty. Utrzymania darmowego mozna sie tylko
        spodziewac od hoobystow a firmom o takie nie chodzi (owszem tania usluge ale
        niezawodna i na czas).


        Pozdrawiam
        • Gość: rywin Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.it / 10.10.0.* 10.03.03, 00:44
          Gość portalu: MaciekS napisał(a):


          > Oczywiscie! Sluszne spostrzezenie. W wielu licencjach z grupy
          Open Source jest
          > zastrzezenie o uzytkowaniu komercyjnym. Natomiast jesli chodzi
          o sama baze
          > systemowa (kernel z przyleglosciami takimi jak sterowniki)
          Linux'a to jest ona
          > dostepna nieodplatnie. Problem sie zaczyna, gdy ta baza nie
          jest dostosowana do
          >
          > potzreb uzytkownika lub miewa konflikty. Utrzymania darmowego
          mozna sie tylko
          > spodziewac od hoobystow a firmom o takie nie chodzi (owszem
          tania usluge ale
          > niezawodna i na czas).

          wystarczy odrobinę ruszyć głową, baranie!
          • Gość: MaciekS Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.mad.east.verizon.net 10.03.03, 07:55
            Gość portalu: rywin napisał(a):

            > Gość portalu: MaciekS napisał(a):
            >
            >
            > > Oczywiscie! Sluszne spostrzezenie. W wielu licencjach z grupy
            > Open Source jest
            > > zastrzezenie o uzytkowaniu komercyjnym. Natomiast jesli chodzi
            > o sama baze
            > > systemowa (kernel z przyleglosciami takimi jak sterowniki)
            > Linux'a to jest ona
            > > dostepna nieodplatnie. Problem sie zaczyna, gdy ta baza nie
            > jest dostosowana do
            > >
            > > potzreb uzytkownika lub miewa konflikty. Utrzymania darmowego
            > mozna sie tylko
            > > spodziewac od hoobystow a firmom o takie nie chodzi (owszem
            > tania usluge ale
            > > niezawodna i na czas).
            >
            > wystarczy odrobinę ruszyć głową, baranie!



            Tak wystarczy. Wystrczy to zrobic zeby takze przestac byc chamem!


            Lecz sie...
    • Gość: Tomek Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.proxy.fcla.edu 10.03.03, 00:48
      Dariusz Ćwiklak w artykule „Czy system Linux ma szansę zagrozić
      Microsoftowi?” porusza istotny, choć nie nowy temat dominacji
      Microsoftu i wzrastających wpływów systemu Linux. Ten ostatni
      system jest wersja UNIX i jest znany ze stabilnosci. Nawet Mac
      OS firmy Apple uznał wyższość UNIX i w nowej wersji systemu X
      przejol ten sam kernel (freeBSD) który był podstawa do
      konstrukcji systemu Linux. Apple tylko zachował zewnętrzny
      wygląd swoich dawnych systemów (nie były one tak stabilne jak
      autor zaznaczał – w tym niczym nie ustępowały Windows, wiem bo
      uzywalem MacOS 7 do OSX).

      Rzecz która rzuciła mi się w oczy to stwierdzenie autora ze
      Linux jest skalowany (prawda) i równie dobrze działa na wielkim
      serwerze (prawda) jak i .. w zegarku czy palmtopie (z tym się
      nie zgadzam – nie znam ani jednego zegarka czy palmtopa który go
      uzywa). Autor również twierdzi ze „Linux trafia nie tylko do
      komputerów, ale i do najrozmaitszych urządzeń, takich jak
      palmtopy, magnetowidy itd. Microsoft ostrzy sobie zęby na te
      branże, ale do tej pory nie zdołał ich podbić kolejnymi
      wersjami "odchudzonych" Windows”.
      Z tym się również nie zgadzam. Musze się przyznać ze mieszkam na
      Florydzie wiec nie znam najlepiej rynku Europejskiego ale dużo
      czytam na ten temat. Sam używam T-Mobile PocketPC który jest
      odpowiednikiem palmtopa od 3 miesięcy który używa wersje Windows
      zastąpiojaca starsze Windows CE. Mogę na tym używać MS Word,
      Excel, email z MS Outlook i wiele innych funkcji oraz jako
      telefon komórkowy.. Mogę zawsze go synchronizować z laptopem czy
      desktopem. Mam z niego dostęp do Internetu (średnia szybkość
      28.8K) z każdego miejsca używając MS Internet Explorer z html.
      Porównywalny Samsung I330 który używa Palm OS nie ma polowy
      funkcjonalności. Nokia Communicator który używa Symbian jest
      strasznie wielki, niewygodny i ciężki – on ma wbudowana
      klawiaturę ale ja się już przyzwyczaiłem do pisania na ekranie
      PocketPC. Communicator jest poza tym tylko uzywany w Europie,
      nie w USA. Konkurencja wśród palmtopow będzie rosnąć ale te
      zawsze będą używane tylko przez prywatnych użytkowników (bardzo
      użyteczne).

      Co do oszczędności z wdrożenia „darmowego” systemu Linux to
      trzeba sobie zdac sprawe ze koszty nie obejmują tylko systemu
      operacyjnego. Trzeba wziąć pod uwage koszty sprzetu który nie
      zawsze funkcjonuje z Linux wiec trzeba go będzie wymienić oraz
      koszty specjalistycznego software. Prawie każdy może znaleźć
      przyczyny podstawowych problemów w Windows, nie jest to takie
      łatwe w Linux. To prawda ze dobrze skonfigurowany Linux server
      może pracować przez parę lat bez wyłączania aż twardy dysk czy
      karta sieciowa wysiądzie. Jednak specjaliści którzy mogą
      skonfigorowac UNIX albo Linux wcale nie są tańsi lecz raczej
      drożsi od tych którzy mogą skonfigorowac Windows. Windows 98 2nd
      edition to stary system ale bardzo tani i bardzo kompatybilny z
      mnostwem software i hardware.

      Wszystko zależy gdzie się używa Linux. Mając go w domu albo w
      malej firmie gdzie ryzyko rezultatu przestoju jest minimalne
      Linux będzie działał pięknie, ale musimy się liczyć ze
      specjalnymi kosztami odpowiedniego hardware. IBM który instaluje
      Linux w serwerach obniża początkowe koszty zakupu systemu żeby
      zainteresować klientów ale „support” wcale nie jest później
      tańszy lecz często wyższy bo trudne problemy ciężej
      własnoręcznie rozwiazc.

      Nie dawno robiłem porównawcze analizy wdrożenia Linux w ramach
      wydziału (70 komputerow i 9 serwerow). Były 3 warianty: pierwszy
      gdzie Linux jest tylko instalowany na wybranych serwerach, drugi
      gdzie wszystkie systemy są zastąpione wersja Linux i
      trzecia „hybrid” gdzie większość desktopow Windows zachowuje ten
      sam system, większość serwerow przechodzi na Linux ale z
      zainstalowana wersja oprogramowania Samba (darmowe) które na
      serwerze Linux pozwala symulować Windows serwer. Wdrozenie Linux
      z dodatkiem Samby pozwala zachować sprzęt który jest uzależniony
      od Windows (komputery, aplikacje, drukarki, scannery i mnóstwo
      innego sprzętu).
      Linux serwer z Samba w sieci zachowuje się tak jak każdy Windows
      serwer ale nic nie kosztuje (tylko hardware). Nie ma kosztów OS
      oraz poszczególnych licencji. Samba pozwala logować do Windows
      Domain, działa jako WINS serwer, print, file i Master Browser.
      Wiele zalet lecz trzeba dokladnie wiedziec jak Samba się
      zachowuje.

      Samba to system około 10 plikow które sa instalowane na systemie
      Linux i pozwalaja symulowac protokul Server Message Block (SMB)
      uzywany przez wszystkie serwery Windows. Twórca Samby to Andrew
      Trigell z Australii (w 1991) który obecnie pracuje w USA.
      Początkowo on (teraz cala grupa programatorów) analizował jak
      Windows wydaje komendy w SMB i jak inne systemy na nie reagują.
      Microsoft pilnie strzeże kodu do swojego software wiec
      analizowanie sygnałów SMB było sposobem na rozgryzienie metod
      działania ich serwerów. Obecnie Samba ma prawie dwa razy więcej
      programatorów pracujących nad SMB niż sam Microsoft. Często oni
      wysyłają do Microsoft listy błędów w kodzie serwerów Windows.
      Oczywiście Microsoft nie popiera Samby ale próbuje wynaleźć
      własna wersje która będzie działać z Linux.

      Ta trzecia wersja gdzie część serwerów Linux maja zainstalowana
      Samba i symulują serwery Linux daje szanse na najwyższe
      oszczędności.
      • Gość: Rafał Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.dolsat.pl 10.03.03, 13:45
        Gość portalu: Tomek napisał(a):

        > Dariusz Ćwiklak w artykule „Czy system Linux ma szansę zagrozić
        > Microsoftowi?” porusza istotny, choć nie nowy temat dominacji
        > Microsoftu i wzrastających wpływów systemu Linux. Ten ostatni
        > system jest wersja UNIX i jest znany ze stabilnosci. Nawet Mac
        > OS firmy Apple uznał wyższość UNIX i w nowej wersji systemu X
        > przejol ten sam kernel (freeBSD) który był podstawa do
        > konstrukcji systemu Linux.

        Bzdura! Linux NIE JEST wersją UNIX'a (Linux Is Not UniX), jest
        systemem uniksopodobnym. A podstawą konstrukcji systemu Linux,
        NIGDY NIE BYŁ kernel FreeBSD! Linux jest systemem napisamym od
        początku, czoć Torvalds bazował w tamtych czasach na Minix.

        > Rzecz która rzuciła mi się w oczy to stwierdzenie autora ze
        > Linux jest skalowany (prawda) i równie dobrze działa na wielkim
        > serwerze (prawda) jak i .. w zegarku czy palmtopie (z tym się
        > nie zgadzam – nie znam ani jednego zegarka czy palmtopa który go

        To, że Ty nie znasz, nie znaczy wcale, że ich nie ma. Polecam
        linuxdevices.com/
        > uzywa). Autor również twierdzi ze „Linux trafia nie tylko do
        > komputerów, ale i do najrozmaitszych urządzeń, takich jak
        > palmtopy, magnetowidy itd. Microsoft ostrzy sobie zęby na te
        > branże, ale do tej pory nie zdołał ich podbić kolejnymi
        > wersjami "odchudzonych" Windows”.
        > Z tym się również niezgadzam

        Nie musisz się z tym zgadzać. Fakt jest faktem - nie podbił.
        Przynajmniej w Europie.

        > Co do oszczędności z wdrożenia „darmowego” systemu Linux to
        > trzeba sobie zdac sprawe ze koszty nie obejmują tylko systemu
        > operacyjnego. Trzeba wziąć pod uwage koszty sprzetu który nie
        > zawsze funkcjonuje z Linux wiec trzeba go będzie wymienić oraz
        > koszty specjalistycznego software.

        Nie ma sprzetu, który NIE MOŻE funkcjonować z Linuksem. Problemem
        sa producenci, którzy zazdrośnie kryją specyfikację swojego
        sprzetu i przez to uniemożliwiaja napisanie dobrych sterowników,
        jednocześnie wydawane sa sterowniki TYLKO pod Windowsa.

        Prawie każdy może znaleźć
        > przyczyny podstawowych problemów w Windows, nie jest to takie
        > łatwe w Linux.

        ROTFL Nie wiem czy niebieski ekran, a na nim komunikat typu:
        Wystapił krytyczny wyjątek numer #342356 jest czytelny ;-).
        Włąsnie w Linuksie jest coś takiego jak /var/log/ i tam można
        sobie ładnie przeczytac co jest problemem.

        To prawda ze dobrze skonfigurowany Linux server
        > może pracować przez parę lat bez wyłączania aż twardy dysk czy
        > karta sieciowa wysiądzie. Jednak specjaliści którzy mogą
        > skonfigorowac UNIX albo Linux wcale nie są tańsi lecz raczej
        > drożsi od tych którzy mogą skonfigorowac Windows.

        Dlatego, że nadal są oni specjalistami niszowymi i moga sobie
        liczyć taką kase jaka im się podoba. Jeśli Linuks bedzie coraz
        powszechniej używany, ich (specjalistów) ilość wzrośnie - ceny
        usług spadną.

        Windows 98 2nd
        > edition to stary system ale bardzo tani i bardzo kompatybilny z
        > mnostwem software i hardware.

        Powód - patrz wyżej (chodzi mi o kompatybilność).

        > Wszystko zależy gdzie się używa Linux. Mając go w domu albo w
        > malej firmie gdzie ryzyko rezultatu przestoju jest minimalne
        > Linux będzie działał pięknie, ale musimy się liczyć ze
        > specjalnymi kosztami odpowiedniego hardware.

        Chyba raczej jest na odwrót. To Windows słynie z BSOD'ów, mnóstwa
        robaków, wirusów, etc. Dobrze skonfigurowany system nie
        sparaliżuje firmy, niezależnie czy to jest Linux, Windows, UNIX,
        *BSD, etc.

        Jaki secjalistychny hardware? O czym Ty mówisz?

        IBM który instaluje
        > Linux w serwerach obniża początkowe koszty zakupu systemu żeby
        > zainteresować klientów ale „support” wcale nie jest później
        > tańszy lecz często wyższy bo trudne problemy ciężej
        > własnoręcznie rozwiazc.

        Tojest juz polityka IBM a nie Linuksa w ogólności.

        > Ta trzecia wersja gdzie część serwerów Linux maja zainstalowana
        > Samba i symulują serwery Linux daje szanse na najwyższe
        > oszczędności.

        Oczywiście, a potem skończy ci się okres licencji na Windowsy i
        będziesz ZMUSZONY kupić nowe - żeczywiście oszczedność.
    • Gość: Bill_G A B S O L U T N I E - N I E - P R A W D A IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 10.03.03, 02:18
      Ze Linux jest trudniejszy do uzycia niz Windows. Nabylem ostatnio
      Xandros Linuks z Kanady kontynuje Corel Linux
      www.xandros.com
      Absolutna bomba nie wiem dlaczego nie ma jeszcze w sklepach. W
      15 minut masz wszystko zainstalowane wszystkie drivers i
      networking obojetnie jaki autodetect.
      To jest zupelna konkurencja dla Microsoft.
      • Gość: radon Re: A B S O L U T N I E - N I E - P R A W D A IP: 195.136.31.* 10.03.03, 02:42
        Która wersja std czy deluxe ?

        Pozdr. RadekN
        • Gość: xandros Re: A B S O L U T N I E - N I E - P R A W D A IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 10.03.03, 05:23
          Gość portalu: radon napisał(a):

          > Która wersja std czy deluxe ?
          >
          > Pozdr. RadekN


          Kupilem deluxe, 3 miesiace temu mieli ja na sale za 79 USD plus
          free deliviery. Mysle ze Bilowi G. stoja juz wlosy na glowie
          jesli to zobaczyl. Mam DSL plus home network Windows 2000 i
          normalnie nie chodzi jezeli nie zainstaluje extra software.
          Xandros detect wszystko automaticaly.
          WSzystko chodzilo po 15 minutach od rozpoczecia instalacji.
          Wiecej tez nie uzywaja Netscape, maja swoj browser zbudowany na
          Mozilla.
          Dobry produkt.
          • Gość: joukipouki Re: A B S O L U T N I E - N I E - P R A W D A IP: *.dialup.warszawa.pl 11.03.03, 22:41
            Gość portalu: xandros napisał(a):

            > Gość portalu: radon napisał(a):
            >
            > > Która wersja std czy deluxe ?
            > >
            > > Pozdr. RadekN
            >
            >
            > Kupilem deluxe, 3 miesiace temu mieli ja na sale za 79 USD plus
            > free deliviery. Mysle ze Bilowi G. stoja juz wlosy na glowie
            > jesli to zobaczyl. Mam DSL plus home network Windows 2000 i
            > normalnie nie chodzi jezeli nie zainstaluje extra software.
            > Xandros detect wszystko automaticaly.
            > WSzystko chodzilo po 15 minutach od rozpoczecia instalacji.
            > Wiecej tez nie uzywaja Netscape, maja swoj browser zbudowany na
            > Mozilla.
            > Dobry produkt.

            no co ty, taka zacofana mowe stosujesz? teraz mowi sie:
            "Mysle ze Bilowi G. stoja juz hair na head jesli to see. Mam DSL plus home network Windows 2000 i normal nie go jezeli nie install extra software. Xandros detect wszystko automaticaly. WSzystko went po 15 minutes od beginning of installation. Wiecej tez nie use Netscape, got swoj browser built na Mozilla.
            Good produkt"

            co do dyskusji, to uklony dla WinNieT
            pozdro
            p.
      • Gość: Piotreq Re: A B S O L U T N I E - N I E - P R A W D A IP: 80.48.245.* 10.03.03, 03:39
        Jeśli już mowa o "szybkich" dystrybucjach to można
        obejrzeć Knoppix (czy inne dystrybucje uruchamiane z cd).
        A dlaczego nie ma w sklepach?? Można ściągnąć i wypalić.
        Nie wszystko opłaca się sprzedawać. Duża ilość
        dystrybucji jest oparta na kilku podstawowych. Najwiecej
        chyba na Debianie:
        www.debian.org/misc/children-distros.en-us.html
        Popularność Linuksa i wielośc dystrybucji spowodowana
        jest faktem że każdy (oczywiście osoba potrafiąca
        programować) może zmodyfikować system, nauczyć sie
        podstaw budowy systemu, stworzyć własną dystrybucję.
        Każdy może zmienić, usprawnić i wydać (nie ma ograniczeń
        związanych z linią marketingową producenta, z puchnięciem
        systemu żeby wszystko wydawało się proste). Chcę mieć
        środowisko bez konfiguracji instaluje RedHat/Mandrake.
        Chcę sie pobawić i dostosować wszystko jak w szwajcarskim
        zegarku instaluje Debian/Slackware/PLD.

        Instalując NT5 (Win2000), zdawałoby się profesjonalny
        Windows (w porównaniu do 9x) nie mogę wybrać komponentów.
        Każdy musi instalować wszystko! Wiem moge później
        odinstalować.

        Co do stopnia wewnętrznego skomplikowania to raczej
        Windowsy są bardziej złożone - łączą przecież mnóstwo
        różnych technologii (aż dziwne że to działa). Często
        kupionych od rożnych firm.

        I istnieje (od 1995roku) 7 wersji Windows
        (95/95OSR2/98/98SE/Me/2000/XP). 7 wersji standartowego
        oprogramowania. Ostanio instalowanych z pominięciem
        zależności - czyli zainstalowaniem wszystkiego bez
        wyboru. Przy tej ilości użytkowników stworzenie supportu
        i poprawek nie powinno byc rzeczą trudną.

        Kiepskie na przykład są umowy M$. Np tansze Windows ale
        instalowane na wszystkich komputerach produkowanych przez
        firme. Usunięcie (pod wpływem M$) przez firme DELL (chyba
        o ta firmę chodziło) sterowników do NT4 ze swojej strony
        internetowej.

        Co do sprzetu (embeded linux) to można wymienić palmtop
        SHARP Zaurus, telefon Motoroli, konsole XBOX i
        Playstation2 czy inne produkty. Pchanie wszędzie okienek
        wydaje się dziwne i zbędne. Linuks po prostu daje
        możliwość wykorzystania swoich komponentów które nie są
        tak rozbudowane do celów wewnętrznego oprogramowania.
        Takie działanie nie uzależnia też firmy od monopolisty i
        umożliwia własne przystosowanie tak żeby urządzenie nie
        wyglądało jak standartowy produkt i zawierało tylko to co
        potrzeba.

        Byłem wściekły na "windy" przy 98SE i AMDK6233. Obecnie
        przez pół roku nie musiałem instalować 2000 na Duronie i
        działa ok. Linuks mi służy jako serwer i firewall.

        Microsoft sie może bać Windows gdy producenci
        oprogramowania użytkowego zaczną oferować produkty pod
        Linuks. Wdrażanie linuksa przez instytucje rządowe może
        zmienić standart dokumentów z DOC na RTF lub PDF, a wtedy
        większość komputerów będzie mogła używać linuksa.
        Windowsa zaś będą używać np. specjaliści od grafiki i CAD.
        • Gość: xandros Re: A B S O L U T N I E - N I E - P R A W D A IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 10.03.03, 05:25
          Gość portalu: Piotreq napisał(a):

          > Jeśli już mowa o "szybkich" dystrybucjach to można
          > obejrzeć Knoppix (czy inne dystrybucje uruchamiane z cd).
          > A dlaczego nie ma w sklepach?? Można ściągnąć i wypalić.
          > Nie wszystko opłaca się sprzedawać. Duża ilość
          > dystrybucji jest oparta na kilku podstawowych. Najwiecej
          > chyba na Debianie:
          > <a href="www.debian.org/misc/children-distros.en-
          us.html"target="_blank"
          > >www.debian.org/misc/children-distros.en-us.html</a>
          > Popularność Linuksa i wielośc dystrybucji spowodowana
          > jest faktem że każdy (oczywiście osoba potrafiąca
          > programować) może zmodyfikować system, nauczyć sie
          > podstaw budowy systemu, stworzyć własną dystrybucję.
          > Każdy może zmienić, usprawnić i wydać (nie ma ograniczeń
          > związanych z linią marketingową producenta, z puchnięciem
          > systemu żeby wszystko wydawało się proste). Chcę mieć
          > środowisko bez konfiguracji instaluje RedHat/Mandrake.
          > Chcę sie pobawić i dostosować wszystko jak w szwajcarskim
          > zegarku instaluje Debian/Slackware/PLD.
          >
          > Instalując NT5 (Win2000), zdawałoby się profesjonalny
          > Windows (w porównaniu do 9x) nie mogę wybrać komponentów.
          > Każdy musi instalować wszystko! Wiem moge później
          > odinstalować.
          >
          > Co do stopnia wewnętrznego skomplikowania to raczej
          > Windowsy są bardziej złożone - łączą przecież mnóstwo
          > różnych technologii (aż dziwne że to działa). Często
          > kupionych od rożnych firm.
          >
          > I istnieje (od 1995roku) 7 wersji Windows
          > (95/95OSR2/98/98SE/Me/2000/XP). 7 wersji standartowego
          > oprogramowania. Ostanio instalowanych z pominięciem
          > zależności - czyli zainstalowaniem wszystkiego bez
          > wyboru. Przy tej ilości użytkowników stworzenie supportu
          > i poprawek nie powinno byc rzeczą trudną.
          >
          > Kiepskie na przykład są umowy M$. Np tansze Windows ale
          > instalowane na wszystkich komputerach produkowanych przez
          > firme. Usunięcie (pod wpływem M$) przez firme DELL (chyba
          > o ta firmę chodziło) sterowników do NT4 ze swojej strony
          > internetowej.
          >
          > Co do sprzetu (embeded linux) to można wymienić palmtop
          > SHARP Zaurus, telefon Motoroli, konsole XBOX i
          > Playstation2 czy inne produkty. Pchanie wszędzie okienek
          > wydaje się dziwne i zbędne. Linuks po prostu daje
          > możliwość wykorzystania swoich komponentów które nie są
          > tak rozbudowane do celów wewnętrznego oprogramowania.
          > Takie działanie nie uzależnia też firmy od monopolisty i
          > umożliwia własne przystosowanie tak żeby urządzenie nie
          > wyglądało jak standartowy produkt i zawierało tylko to co
          > potrzeba.
          >
          > Byłem wściekły na "windy" przy 98SE i AMDK6233. Obecnie
          > przez pół roku nie musiałem instalować 2000 na Duronie i
          > działa ok. Linuks mi służy jako serwer i firewall.
          >
          > Microsoft sie może bać Windows gdy producenci
          > oprogramowania użytkowego zaczną oferować produkty pod
          > Linuks. Wdrażanie linuksa przez instytucje rządowe może
          > zmienić standart dokumentów z DOC na RTF lub PDF, a wtedy
          > większość komputerów będzie mogła używać linuksa.
          > Windowsa zaś będą używać np. specjaliści od grafiki i CAD.



          Nie oni nie robia nic za darmo. za dobry produkt aby go rozdawac
          za darmo. To wszystko co zrobiono do tej pory z Red Hetem i Suse
          to prymityw.
          • Gość: Kr00lik Re: A B S O L U T N I E - N I E - P R A W D A IP: *.pkn.com.pl 10.03.03, 14:29
            Gość portalu: xandros napisał(a):
            > Nie oni nie robia nic za darmo. za dobry produkt aby go rozdawac
            > za darmo. To wszystko co zrobiono do tej pory z Red Hetem i Suse
            > to prymityw.
            Dlaczego to co nie wygląda jak w Windowsie (automagiczne
            instalatory i kreatory) w Twoim mniemaniu jest prymitywne?
          • Gość: Geeez Re: A B S O L U T N I E - N I E - P R A W D A IP: *.30.168.213.Dial1.Honolulu1.Level3.net 13.03.03, 02:14
            ) Nie oni nie robia nic za darmo. za dobry produkt aby go rozdawac
            ) za darmo. To wszystko co zrobiono do tej pory z Red Hetem i Suse
            )to prymityw.

            Tutaj sie BARDZO mylisz!

            Red Hat jest do przodu z wszystkimi dystro!

            Problem businness is about money, bigger it is better!

            Tak ze oni ida tam gdzie sa pieniadze! Dlatego mich dystro od 1999 roku
            stalo sie najlepsze!

            Nie ma bardziej zawansowanej DYSTRYBUCJII LINUXA niz RED HAT (teraz
            BETA 8.1)

            Red Hat 8.0 w obecnej chwili jest uzywany na SUPER COMPUTER i w NOAA.

            http://www.beowulf.org

            http://www.noaa.gov

            http://www.gcn.com/vol19_no10a/news/1903-1.html

            http://www.fcw.com/fcw/articles/1999/FCW_100499_22.asp

            http://www.publicaffairs.noaa.gov/releases99/sep99/noaa99061.html



            Meanwhile, the Linux operating system is making headway in another type of
            supercomputer called a Beowulf cluster.

            http://news.com.com/2100-1001-250010.html?legacy=cnet

            Last year, Big Blue also put Linux on a 512-node cluster under the LosLobos
            supercomputer project at the University of New Mexico's Albuquerque High
            Performance Computing Center. LosLobos consists of 256 IBM Netfinity PC
            Servers.

            http://www.zdnet.com.au/newstech/news/story/0,2000025345,20223117,00.htm

            MSC.SOFTWARE EXTENDS NUMEROUS NASA CONTRACTS
            MSC.Software Corporation, announced that several NASA Space Flight Centers have
            extended large contracts for its simulation software.

            "High-end organisations with demanding requirements, like NASA, depend on
            MSC.Software for mission-critical, technically advanced engineering systems,"
            said Frank Perna Jr., chairman and CEO of MSC.Software.

            NASA's other centers, Ames, Dryden, JPL, Glenn, Kennedy and Langley will
            continue to use MSC.Software's engineering products and services. Contracts
            with these Centers were also renewed for the continued use of MSC.Nastran.
            MSC.Nastran is a widely used computer-aided-engineering tool used at NASA
            Centers. The recent contract extensions will enable MSC.Software to continue to
            support the U.S. Space Program with its proprietary products and services.

            APRIL RELEASE OF MSC.LINUX FEATURES COMPLETE OSCAR INTEGRATION

            MSC.Linux, a division of MSC.Software Corporation recently announced the
            availability of MSC.Linux. A major feature of the release is the complete
            integration of OSCAR (Open Source Cluster Application Resources).

            http://www.mscsoftware.com.au/news/newsletter/25apr01/

            A 100 node Linux cluster in Singapore
            Singapore 06 July 2001 The largest Linux-based installation Singapore is now
            located at the Institute of High Performance Computing (IHPC) and the Singapore-
            MIT Alliance (SMA). The two organizations have installed a total of 100 nodes
            in two clusters.

            http://www.hoise.com/primeur/01/articles/monthly/AE-PR-08-01-43.html

            Linux NetworX's Eclipse Database Cluster wins LinuxWorld.com Enterprise
            Evolution Award
            LinuxWorld.com announced the winners of its first Enterprise Evolution Awards.
            The awards honor the most innovative Linux products or services propelling
            Linux in the enterprise. Winners were named at the LinuxWorld Conference and
            Expo in San Francisco.

            http://www.linuxworld.com/info_content/expo_award_index.shtml

            http://www.linuxworld.com/info_content/expo_award_index.shtml

            ======================================================================

            In the News

            Drug Discovery & Development: Linux Clusters Put the Super in Supercomputing
            Linux clusters are rapidly changing the price-for-performance landscape in the
            high-performance computing world. The rapid advancement of both microprocessor
            and high-speed networking technologies has put supercomputer performance within
            the price-range of commodity-class hardware.

            http://www.dddmag.com/feats/0206spt23.asp

            --

            BioITWorld: Learning to Love Linux
            Hungry for computing power, life science companies are turning toward Linux
            clusters as the preferred high performance solution

            http://www.bio-itworld.com/archive/071102/linux.html

            --

            CNET News: National Lab to Harness Penguin Power
            The Livermore, Calif.-based supercomputing cluster will consist of 962 nodes
            running on 1,920 of Intel's 2.4GHz Xeon processors, with a theoretical peak of
            9.2 teraflops (trillions of calculations per second). Each node will have 4GB
            of DDR SDRAM memory and 120GB of hard-disk space. The cluster, to be completed
            by Linux NetworX this fall, would be the fastest Linux or Intel-based
            supercomputer, and one of the world's five fastest supercomputers.

            http://news.com.com/2100-1001-944513.html?tag=fd_top

            --

            Computerworld: New Linux Supercomputer Coming to Livermore National Lab
            Lawrence Livermore National Laboratory will soon be getting a heavyweight new
            Linux supercomputer that will be one of the most powerful Linux-based
            supercomputers on earth.

            http://www.computerworld.com/managementtopics/management/outsourcing/story/0,108
            01,72806,00.html
            --

            Linux Journal: Linux NetworX Announces Contract for Most Powerful Linux
            Supercomputer
            Today Linux NetworX announced their contract with the Lawrence Livermore
            National Laboratory (LLNL) to design and build what will qualify as both the
            most powerful Linux cluster and the fastest Intel-based computer in the world.
            Linux NetworX plans to deliver the system by fall 2002 and will call it
            Evolocity.

            http://www.linuxjournal.com/article.php?sid=6208

            --

            Linux Weekly News: LLNL and the Road to World Domination
            LWN has long maintained that Linux-based clusters were going to take over the
            supercomputing field. The economics of clusters built with commodity hardware
            and free software are simply too good to ignore.


            http://lwn.net/Articles/4553/

            --

            Internetnews.com: Gov. Supercomputers Get That Silicon Valley Sparkle
            The DOE said this week that it has tapped Salt Lake City-based Linux NetworX to
            build the world's fastest Linux supercomputer at its Lawrence Livermore
            National Laboratory to support the lab's national security mission. When it
            comes online this fall, the Intel (NASDAQ:INTC)-based cluster is expected to be
            one of the five fastest supercomputers in the world.

            http://www.internetnews.com/infra/article.php/1428971

            --

            CNET News: Rivals Scrap for Supercomputer Buyers
            Among those scrapping for attention in the market this week are Dell Computer,
            Microsoft, Intel, IBM, Linux NetworX and SGI. Supercomputers, which often sell
            for millions of dollars, are a ray of hope for companies such as these that
            have been hurt by the shrinking server market.

            http://news.com.com/2100-1001-948498.html?tag=FD_top

            --

            Computerworld: Linux Cluster Tackles Genes Research
            A 150-processor cluster supercomputer built by Linux NetworX Inc. is helping a
            California biopharmaceutical company compare genes from mice and humans in the
            race to find effective drugs to fight cancer and other diseases.

            http://www.computerworld.com/softwaretopics/os/linux/story/0,10801,73254,00.html

            --

            Network World: LinuxWorld comes of age with big-name players
            Linux NetworX will announce new ClusterWorX server clustering software. The
            package will now include the ability to install Linux kernel updates or new
            applications across a cluster via IP multicast technology, which could save
            time, as opposed to installing software on each node in a large cluster. Linux
            NetworX also will release a new version of its ICE Box Linux with new security
            features such as Secure Shell and multiple user types for accessing the cluster
            appliance.

            http://www.nwfusion.com/news/2002/0805linux.html
            --

            Linux Journal: Linux NetworX Announces Contract for Most Powerful Linux
            Supercomputer
            Today Linux NetworX announced their contract with the Lawrence Livermore
            National Laboratory (LLNL) to design and build what will qualify as both the
            most powerful Linux cluster and th
        • Gość: Rafał Re: A B S O L U T N I E - N I E - P R A W D A IP: *.dolsat.pl 10.03.03, 14:19
          Gość portalu: Piotreq napisał(a):

          > Microsoft sie może bać Windows gdy producenci
          > oprogramowania użytkowego zaczną oferować produkty pod
          > Linuks.

          To jest największa bolączka Linuksa - producenci oprogramowania i
          gier nie zauważali go w ogóle przez bardzo długi czas. Na
          szczeście to się zmienia :-D, coraz wiecej gier jest wydawanych
          na Linuksa, a niektóre nawet przed wersjami dla Windows :-).

          Wdrażanie linuksa przez instytucje rządowe może
          > zmienić standart dokumentów z DOC na RTF lub PDF, a wtedy
          > większość komputerów będzie mogła używać linuksa.
          > Windowsa zaś będą używać np. specjaliści od grafiki i CAD.

          DOC nigdy nie było, nie jest i nigdy nie bedzie standardem. Tak
          samo jak standardami NIGDY nie będą inne zamknięte formaty. Nie
          można nazwać standardem (pisze tu o DOC), czegoś co jest tylko
          bardzo czesto używane przez kogoś, a inne osoby nie mogą nawet
          tego odczytać nie mówiąć już o edycji. Wiem, że jest wiele
          aplikacji, które obsługują te pseudostandardy Microsoftu, ale
          spróbuj sobie otworzyć DOC'a zawierającego makra, pod
          np.OpenOfficem. Dopóki nie udostępnią specyfikacji, a nie zrobią
          tego nigdy, bo ich Office straciłby wtedy rację bytu (równie
          dobrze mogliby otworzyć kod win32), nigdy nie będzie to standard.
        • Gość: Hmmm Re: A B S O L U T N I E - N I E - P R A W D A IP: *.30.172.185.Dial1.Honolulu1.Level3.net 12.03.03, 02:48
          Microsoft sie może bać Windows gdy producenci
          oprogramowania użytkowego zaczną oferować produkty pod
          Linuks. Wdrażanie linuksa przez instytucje rządowe może
          zmienić standart dokumentów z DOC na RTF lub PDF, a wtedy
          większość komputerów będzie mogła używać linuksa.
          Windowsa zaś będą używać np. specjaliści od grafiki i CAD.

          Actualnie Grafika, CAD juz jest na Linuxie i oczywiscie mozesz zawsze
          uzuwac WINE aby uzywac WINDOWS programy na LINUXIE.

          Filmy i VIDEO editing sa robione zawodowo na LINUX i clusterach
          uzywajacych LINUX!
        • Gość: pBT Re: A B S O L U T N I E - N I E - P R A W D A IP: *.lubin.dialog.net.pl 16.03.03, 22:51
          > Windowsa zaś będą używać np. specjaliści od grafiki i CAD.
          I tu się mylisz. Prawdziwi spwcjaliści już od dawana
          używają maków.
      • Gość: Tomek Re: A B S O L U T N I E - N I E - P R A W D A IP: *.proxy.fcla.edu 10.03.03, 10:24
        Gość portalu: Bill_G napisał(a):

        > Ze Linux jest trudniejszy do uzycia niz Windows. Nabylem ostatnio
        > Xandros Linuks z Kanady kontynuje Corel Linux
        > <a href="http://www.xandros.com"target="_blank">www.xandros.com</a>
        > Absolutna bomba nie wiem dlaczego nie ma jeszcze w sklepach. W
        > 15 minut masz wszystko zainstalowane wszystkie drivers i
        > networking obojetnie jaki autodetect.
        > To jest zupelna konkurencja dla Microsoft.

        OK, powiedz mi czy twoje kamery cyfrowe, video, web cam, fax/printer/scanner i
        laser printer dzialaja na Linux. Nie mowiac juz o CD-R/DVD burner. To sa
        podstawowe urzodzenia dzisiaj. Ja wcale nie jestem zwolennikiem Windows,
        uzywalem Macintosha az do Windows 2000 ktore uznalem za godne migracji. Linux
        jest swietnydo zabawy i jesli ktos ma duzo czasu do stracenia na bawienie sie w
        szukanie driverow/sterownikow czy tez komponmowanie ich. Dla tych ktorzy musza
        sie skoncentrowac na wydajnej pracy i wymianie dokumentow w sieci Linux to
        ryzykowna propozycja. Z czasem jesli jego kompatybilnosc sie polepszy i nowe
        produkty beda zawierac drivery do Linux, bedzie to poczatek dobrej konkurencji.

        Ja sobie nie wyobrazam pracy bez Photoshop, Ilustrator, Dreamweaver, good XML
        editor (ktory z czasem zastapi Jave) i MS Office. Niestety wszyscy dookola mnie
        uzywaja MS Word.
        • Gość: Rafał Re: A B S O L U T N I E - N I E - P R A W D A IP: *.dolsat.pl 10.03.03, 14:27
          Gość portalu: Tomek napisał(a):

          > OK, powiedz mi czy twoje kamery cyfrowe, video, web cam,
          fax/printer/scanner i
          > laser printer dzialaja na Linux. Nie mowiac juz o CD-R/DVD
          burner. To sa

          Połowy z tych żeczy, które wymieniłeś, nie używam, ale CAŁA
          reszta pracuje jak najbardziej prawidłowo :-).

          > podstawowe urzodzenia dzisiaj. Ja wcale nie jestem zwolennikiem
          Windows,
          > uzywalem Macintosha az do Windows 2000 ktore uznalem za godne
          migracji. Linux
          > jest swietnydo zabawy i jesli ktos ma duzo czasu do stracenia
          na bawienie sie w
          >
          > szukanie driverow/sterownikow czy tez komponmowanie ich. Dla
          tych ktorzy musza
          > sie skoncentrowac na wydajnej pracy i wymianie dokumentow w
          sieci Linux to
          > ryzykowna propozycja. Z czasem jesli jego kompatybilnosc sie
          polepszy i nowe
          > produkty beda zawierac drivery do Linux, bedzie to poczatek
          dobrej konkurencji.

          To NIE JEST problem Linuksa, tylko producentów sprzetu, którzy
          piszą sterowniki TYLKO pod Windowsa, lub udostępniają
          specyfikację TYLKO Microsoftowi, uniemożliwiając tym samym
          napisanie dobrych sterowników pod Linuksa.

          > Ja sobie nie wyobrazam pracy bez Photoshop, Ilustrator,
          Dreamweaver, good XML
          > editor (ktory z czasem zastapi Jave) i MS Office. Niestety
          wszyscy dookola mnie
          >
          > uzywaja MS Word.

          To znaczy, że Ty też MUSISZ?
        • Gość: mzobniow Re: A B S O L U T N I E - N I E - P R A W D A IP: *.dip.t-dialin.net 10.03.03, 15:50
          Gość portalu: Tomek napisał(a):

          > Gość portalu: Bill_G napisał(a):
          >
          > > Ze Linux jest trudniejszy do uzycia niz Windows. Nabylem ostatnio
          > > Xandros Linuks z Kanady kontynuje Corel Linux
          > > <a href="http://www.xandros.com"target="_blank">www.xandros.com</
          > a>
          > > Absolutna bomba nie wiem dlaczego nie ma jeszcze w sklepach. W
          > > 15 minut masz wszystko zainstalowane wszystkie drivers i
          > > networking obojetnie jaki autodetect.
          > > To jest zupelna konkurencja dla Microsoft.
          >
          > OK, powiedz mi czy twoje kamery cyfrowe, video, web cam,
          fax/printer/scanner i
          > laser printer dzialaja na Linux. Nie mowiac juz o CD-R/DVD burner.

          Chyba jestes mocno w tyle. Wiekszosc modeli urzadzen ktore
          wymieniles dziala z linuxem bezproblemowo.


          To sa
          > podstawowe urzodzenia dzisiaj. Ja wcale nie jestem zwolennikiem
          Windows,
          > uzywalem Macintosha az do Windows 2000 ktore uznalem za godne
          migracji. Linux
          > jest swietnydo zabawy i jesli ktos ma duzo czasu do stracenia
          na bawienie sie w
          >
          > szukanie driverow/sterownikow czy tez komponmowanie ich. Dla
          tych ktorzy musza
          > sie skoncentrowac na wydajnej pracy i wymianie dokumentow w
          sieci Linux to
          > ryzykowna propozycja. Z czasem jesli jego kompatybilnosc sie
          polepszy i nowe
          > produkty beda zawierac drivery do Linux, bedzie to poczatek
          dobrej konkurencji.
          >
          > Ja sobie nie wyobrazam pracy bez Photoshop, Ilustrator,
          Dreamweaver, good XML
          > editor (ktory z czasem zastapi Jave)

          Ze co? To znacze ze co zastapi Jave? Edytor czy XML? W obu
          przypadkach bzdura podobnego kalibru :D.

        • Gość: fred Re: A B S O L U T N I E - N I E - P R A W D A IP: *.alfaelektro.com.pl / *.gazeta.pl 10.03.03, 15:58
          Gość portalu: Tomek napisał(a):

          > > 15 minut masz wszystko zainstalowane wszystkie drivers i
          > > networking obojetnie jaki autodetect.
          > > To jest zupelna konkurencja dla Microsoft.
          >
          > OK, powiedz mi czy twoje kamery cyfrowe, video, web cam,
          fax/printer/scanner i
          > laser printer dzialaja na Linux. Nie mowiac juz o CD-R/DVD
          burner. To sa

          Problemy ze sterownikami i konfiguracją to w dużej mierze mit.
          Od kilku lat Linuksa używam zarówno w pracy jak i w domu i wiem
          że istnieją dystrybucjie zdolne do pełnego wykorzystania
          możliwości sprzętu w 1min od uruchomienia.

          Mój _domowy_ system to maszyna z SMP (2 procesory), kontroler
          RAID, Nagrywarka CD-R, DVD, modem GPRS, drukarka, skaner i cała
          reszta...
          Dla przykładu popularny w Niemczech ,,Knoppix'' nie miał żadnego
          problemu z obsługą tego wszystkiego
          • Gość: . Re: A B S O L U T N I E - N I E - P R A W D A IP: 192.2.1.* 11.03.03, 19:55
            Gość portalu: fred napisał(a):

            > Problemy ze sterownikami i konfiguracją to w dużej mierze mit.
            > Od kilku lat Linuksa używam zarówno w pracy jak i w domu i wiem
            > że istnieją dystrybucjie zdolne do pełnego wykorzystania
            > możliwości sprzętu w 1min od uruchomienia.

            Świetnie, a postaw się w miejscu początkującego użytkownika, który nie ma
            kilkuletnich doswiadczeń - przy niestandardowym sprzęcie problem gwarantowany.

            >
            > Mój _domowy_ system to maszyna z SMP (2 procesory), kontroler
            > RAID, Nagrywarka CD-R, DVD, modem GPRS, drukarka, skaner i cała
            > reszta...

            Tak sobie myślę, że dwuprocesorowa maszyna z kontrolerem RAID (chyba, że ATA)
            to norma dla komputerów domowych.

            > Dla przykładu popularny w Niemczech ,,Knoppix'' nie miał żadnego
            > problemu z obsługą tego wszystkiego
            • Gość: Danusia Unix/Linex IP: 195.194.137.* 20.03.03, 15:13
              Ja uzywam Unix w Wielkiej Brytani. I ja wole Unix od Windows ale nie ststy
              zaduszo jest "packages" dla windows (Microsoft Office ......games i tak dalel)
        • Gość: FISKUS Re: A B S O L U T N I E - N I E - P R A W D A IP: *.tkb.net.pl 12.03.03, 14:03
          a masz na wszystkie licencje?
      • Gość: ejrot Re: ABSOLUTNIE - NIE - PRAWDA (a prawda ???) IP: *.au.poznan.pl 10.03.03, 13:30
        A wiesz kto jest współwłaścicielem kanadyjskiego Corel-a
        (podpowiem: firmam mieści się po sąsiedzku - w USA)?
        To czego ma się bać. Zawsze zarobi (np. dzięki Tobie, mimo
        szczerych chęci).

    • Gość: redhotchilipepper Mitnick za Linuxem IP: *.sloneczny.pl 10.03.03, 07:44
      Kevin Mitnick podczas wizty w Polsce powiedział, że Linux jest
      zdecydowanie trudniejszy do przejścia dla hackera niż Windows.
      Niestety osoba tłumacząca jego wypowiedź w programie Rozmowy w
      toku nie była łaskawa tego przetłumaczyć na polski. Bill Gates
      nie przegra z pospolitym ruszeniem głównie dlatego, że firmy
      rozprowadzające oprogramowanie nie mają interesu aby
      pdopowiadać użytkownikom inne rozwiązania. (Jak coś nic nie
      kosztuje to prowizja od sprzedaży również wynosi NIC :)))
      Chwała Komisji europejskiej za zachęcanie urzędników do
      stosowania open source'ów - problem polega na tym, że większośc
      z nich nie kojarzy podstawowych pojęć i sprzedawcy
      informatycznych bubli wciskają im byle co.
      Były (i zawiedziony) żytkownik M$Windowsów
    • Gość: Wojtek Nie tylko Microsoft to kaszaniarz. Lexmark to cos ... IP: *.219.186.195.dial.bluewin.ch 10.03.03, 08:23
      Nie tylko Microsoft to kaszaniarz. Lexmark to cos lepszego?
      Wypuszcza drukarke np. X73 a potem pod Win XP sterownik sie
      kopie, gdy podlacze drukarke do innego portu USB to musze
      instalowac cale oprogramowanie od nowa. Po wlaczeniu komputera i
      uruchomieniu Windowza musze najczesciej wyciagnac wtyczke z pradu
      od drukarki zeby znowu byla widoczna pod Windowsem.

      I ostatni sterownik jest z 2001 roku.

      A pod Linuksem udalo mi sie ja uruchomic, bo naszczescie troche
      mniej ma to wspolnego z Lexmarkiem oraz zdecydowanie mniej z
      Microsoftem.

      A GW daje sobie reklame Lexmarka.
      • Gość: Wojtek Zapominialem... IP: *.219.186.195.dial.bluewin.ch 10.03.03, 08:32
        Zapomnialem dodac, ze mam inne urzadzenia USB, ktore pod WinXP
        dzialaja bez problemu - palm, dwa aparaty fotograficzne roznych firm.

        A z Linuksem problem jest jeszcze z oprogramowaniem.
        Przyzwyczailem sie do edytora XML pod WIndowsem (najlepszy, z
        jakim pracowalem, jest XMLSpy - rewelacja i warto go kupic). Pod
        Linuksem sa tylko namiastki za relatywnie duze pieniadze. Gdyby
        nie to - teraz siedzialbym tylko pod Linuksem.
      • Gość: Misiek Re: Nie tylko Microsoft to kaszaniarz. Lexmark to IP: *.riv-eres.charterpipeline.net 10.03.03, 13:55
        Gość portalu: Wojtek napisał(a):

        > Nie tylko Microsoft to kaszaniarz. Lexmark to cos lepszego?
        > Wypuszcza drukarke np. X73 a potem pod Win XP sterownik sie
        > kopie, gdy podlacze drukarke do innego portu USB to musze
        > instalowac cale oprogramowanie od nowa. Po wlaczeniu komputera i
        > uruchomieniu Windowza musze najczesciej wyciagnac wtyczke z pradu
        > od drukarki zeby znowu byla widoczna pod Windowsem.
        >
        > I ostatni sterownik jest z 2001 roku.
        >
        > A pod Linuksem udalo mi sie ja uruchomic, bo naszczescie troche
        > mniej ma to wspolnego z Lexmarkiem oraz zdecydowanie mniej z
        > Microsoftem.
        >

        Mam dokladnie to samo z Compaq iPaq USB - sieciowka.

        Jak podlacze do innego portu pod Windows to sie reinstaluje
        i zalicza 1-2 rebooty. Na dodatek poczatkowo musialem
        wgrywac jakies drivery.

        Red Hat 7.3 mial od razu driver w systemie nic nie musialem
        instalowac, wszystko dziala niezaleznie od tego jak i
        co gdzie podlacze.

    • Gość: toja Aplikacje! Aplikacje! IP: *.di.beeck / 172.20.6.* 10.03.03, 10:44
      Aplikacje! Aplikacje!

      Chcialbym zwrocic uwage na fakt, ze wybor
      systemu operacyjnego komputera czesto
      wynika z aplikacji, ktora chcemy
      stosowac tzn. koncerny, ktore stosuja np.
      MS-WORD deycyduja sie na Windows na zasadach
      transakcji wiazanej.

      Uzytkownicy indywidualni (domowi)
      z kolei czesto kupuja komputer z
      zainstalowanym systemem operacyjnym (Windows),
      z uwagi na umowy miedzy Microsoftem
      a wielkimi sieciami sprzedazy komputerow.

      Rowniez dla nich wazny jest program uzytkowy
      a nie szczegoly hardwaru czy softwaru systemowego.
      Oczywiscie konfiguracja musi byc stabilna
      ale nie jest latwo zadnemu uzytkownikowi
      powiedziec "przesiadam sie na Linux"
      tylko dlatego, ze od czasu do czasu
      musi zresetowac swoj komputer.

      Zreszta pomiary stabilnosci jednoznacznie
      pokazuja postep ostatnich wersji Windows
      (NT, 2000) w stosunku do np. 3.1.

      Owszem, tam gdzie pojawiaja sie efektywne
      aplikacje pod Linuxem dla systemow
      o (organizacyjnie) zamknietym charakterze,
      np. firewalls, firmy korzystaja chetnie
      z Linuxa.

      Warto takze zauwazyc, ze firmy dokonuja
      migracji systemowych z uwagi na analize
      kosztow (zyskow). A tu jak wiadomo
      wiekszosc kosztow stanowia koszty osobowe.
      Dalsza analiza tych kosztow wskazuje,
      ze (teoretyczne) oszczednosci z uwagi na
      przejscie na Linux miescilyby sie
      w granicach bledu szacowania czyli
      nie mozna ich a priori udowodnic.
      Z tego tez tytulu na swiecie nie ma jak dotad
      generalnego trendu odchodzenia od Windows
      w kierunku Linuxa.

      Nie wyklucza to indywidualnych decyzji
      tego typu np. w malych firmach.

      Najwieksza historycznie proba zlamania
      quasi-monopolu Microsoftu na SO PC
      byl OS/2 IBM. To wielka firma z
      wielkimi mozliwosciami ale proba sie, jak wiadomo,
      nie powiodla, mimo technicznej przewagi tego SO
      nad MS-Windows.

      Bill Gates jeszcze dlugo moze spac spokojnie
      jesli idzie o Linux. Znacznie powazniejsze
      wyzwania groza mu wtedy gdy telewizor
      czy telefon komorkowy zaczna stawac sie komputerami
      (tak sie juz zaczyna dziac) i ten komu
      uda sie opanowac ten rynek (potrzebne nowe SO)
      bardzo wiele wygra ale to jeszcze nie w tej dekadzie.

      Jednak nawet wtedy te wyzwania dotycza "tylko" SO
      a przeciez istnieja takze sieci, bazy danych i
      cala masa oprogramowania dedykowanego, uslugi...

      "Pingwinowi" nie jest latwo, gydby bylo inaczej
      to dzis, po latach, akcje RedHat bylyby wiecej warte niz
      Microsoftu.







      • Gość: wacek Re: Aplikacje! Aplikacje! IP: *.di.beeck / 172.20.6.* 11.03.03, 16:50
        masz racje toja,

        jescli moge poglebic twoja mysl
        o kosztach to jasne, ze
        koszty nabycia licencji Windows
        mozna zaoszczedzic tylko raz w zyciu
        (oprogramowania) natomiast pozostaje kwestia
        serwisu a koszat stosowanych umow
        sa tu o wiele wyzsze. Rowniez Linux
        nie jest w tym wzgledzie za darmo tzn.
        musze miec stosowne umowy serwisowe
        z odpowiednimi firmami i gwarancje
        ciaglosci oprogramowania, upgradu,
        updatu, hotline itp.

        Wiem, ze wielu "guru" macha na to reka
        ale firmy uzytkowe nie interesuja sie
        eksperymentowaniem softwarowym
        ale biznesem a narzedzie musi
        zawsze dzialac i potrzebyn jest
        profesjonalny partner plus
        wlasni specjalisci - to wszystko
        kosztuje niezaleznie od
        systemu operacyjnego.
        Oczywiscie w zakresie domowym
        wyglada to inaczej ale
        w obszarze PC-firmowych
        nie widze generalnego strachu dla
        Gatesa natomiast rynek serwerow
        to nigdy nie byla domena MS
        choc i tu firma odniosla
        znaczne sukcesy



      • Gość: Wine na czasie Re: Aplikacje! Aplikacje! IP: *.30.172.185.Dial1.Honolulu1.Level3.net 12.03.03, 03:00
        Aplikacje! Aplikacje!

        Chcialbym zwrocic uwage na fakt, ze wybor
        systemu operacyjnego komputera czesto
        wynika z aplikacji, ktora chcemy
        stosowac tzn. koncerny, ktore stosuja np.
        MS-WORD deycyduja sie na Windows na zasadach
        transakcji wiazanej.

        SLYSZALES o WINE?

        Wszystkie aplikacje ktore mozesz uzywac na Windows mozesz uzywac na LINUXIE
        instalujac WINE!



        About Wine

        www.winehq.org/about

        Wine is an implementation of the Windows Win32 and Win16 APIs on top of X and
        Unix. Think of Wine as a Windows compatibility layer. Wine provides both a
        development toolkit (Winelib) for porting Windows sources to Unix and a program
        loader, allowing many unmodified Windows 3.x/95/98/ME/NT/W2K/XP binaries to run
        under Intel Unixes. Wine works on most popular Intel Unixes, including Linux,
        FreeBSD, and Solaris.

        Wine does not require Microsoft Windows, as it is a completely alternative
        implementation consisting of 100% Microsoft-free code, but it can optionally
        use native system DLLs if they are available. Wine comes with complete sources,
        documentation and examples and is freely redistributable. (The licensing terms
        are the GNU Lesser General Public License.)





        www.winehq.org/download/
        • Gość: beny Re: Aplikacje! Aplikacje! IP: 213.68.127.* 12.03.03, 14:18
          > SLYSZALES o WINE?
          > Wszystkie aplikacje ktore mozesz uzywac na Windows mozesz uzywac na
          LINUXIE
          > instalujac WINE!

          no i co ????

          W tedy jesli sypnie sie ktoras z tych aplikacji to moge prosic o wsparcie
          tworcow wine, a nei tej aplikacji, bo mnie na drzewo wysla jesli dowiedza sie
          na jakim systemie chodzi ich program.

          Wine zas zerknie i powie tak to znany mi problem, winna jest ta aplikacja. W
          tym momencie wlasnie kolo sie zamknelo.

          Dla ciebie siedzacegow domu i bawiacego sie uruchomieniem kradzionego offica
          pod winem moze jest to i ciekawe. Dla mnie, ktory moglby miec w perspektywie
          kilkanascie tysiecy kopi tego problemy - chym wole wciaz scigac sie z MS i
          tworcami oprogramowania.

          • Gość: Do "beny" Re: Aplikacje! Aplikacje! IP: *.30.168.160.Dial1.Honolulu1.Level3.net 12.03.03, 22:42
            Gość portalu: beny napisał(a):

            >> Dla ciebie siedzacegow domu i bawiacego sie uruchomieniem kradzionego offica
            > pod winem moze jest to i ciekawe. Dla mnie, ktory moglby miec w perspektywie
            > kilkanascie tysiecy kopi tego problemy - chym wole wciaz scigac sie z MS i
            > tworcami oprogramowania.


            beny co ty klepiesz?


            Ja nie tylko uradlem Office ale caly budynek z officami, komputerami,
            pracownikami i siecia! Ja tez ukradlem Operating System Windows ktory moge
            dostac za darmo od firmy ktorej komputer ukradlem!

            Mam w domu komputer na kazdy operacyjny system ktory mnie interesuje, w
            dodatku moja zona i kazde dziecko ma swoje komputery aby nie bylo
            problemow.

            Gwarantuje tobie ze ja place wiecej podatkow rocznych niz twoja roczna
            pensja! Tak ze kupowanie sprzetu komputerowego to jest odpisywanie od
            podatkow ...

            Jezeli ty kiedykolwiek zarobisz tyle pieniedzy w roku ile ja mam wsadzonych
            w sprzet komputerowy i programy to wowczas bedziesz mogl krakac!



            Office kosztuje powiedzmy U$ 350!

            Ja mam WINDOWS zawodowe programy ktore kosztuja od U$ 5,000 do U$ 35,000
            (dollarow)! o ktorych ty nie slyszales - tak ze office mnie nie podnieca!

            Po co mi office jak jest lepszy i mniejszy program (metapad):
            www.liquidninja.com/metapad lepiej funkcjonuje i zajmuje mniej
            miejsca!


            Metapad is a small, fast (and completely free) text editor for Windows 9x and
            Windows NT with similar features to Microsoft Notepad but with many extra (and
            rather useful) features. It was designed to completely replace Notepad since it
            includes all of Notepad's features and much, much more.



            New and improved features include:

            Persistent window placement
            Dirty file notification
            Intelligent Find and Replace
            External viewer support (e.g. web browser)
            Usable accelerator keys (Ctrl+S, Ctrl+N, etc.)
            Dual customizable font support
            Optional Quick Exit (Esc key)
            Configurable tab stop setting
            Auto-indent mode
            Go to Line/Column
            Seamless UNIX text file support
            Block indent and unindent (Tab, Shift+Tab)
            Recent files list
            WYSIWYG printing
            Snazzy status bar & funky toolbar
            No file size limit! (under Win9x)
            Hyperlink support



            Sun Micro Star Office 6.0 za U$ 75 dzialajacy pow Windows i LINUXEM jest
            lepszy od U$ 350 Macr$haftu Office a za U$ 29 OFFICE 2002 (Word
            Perfect) grzmoci Macro$haft Office z dystansem!

            Na co ty marudzisz?

            Jak oskarzasz kogos o kradziez to oficjalnie zglos sie z adwokatem i z
            twoja wyceniona wartoscia posiadlosci abym wiedzial ile moge z ciebie
            sciagnac za nim zostawie cie z twoja gola dupa (libel ans slander)!

      • Gość: beny Re: Aplikacje! Aplikacje! IP: 213.68.127.* 12.03.03, 14:13
        > Warto takze zauwazyc, ze firmy dokonuja
        > migracji systemowych z uwagi na analize
        > kosztow (zyskow). A tu jak wiadomo
        > wiekszosc kosztow stanowia koszty osobowe.
        > Dalsza analiza tych kosztow wskazuje,
        > ze (teoretyczne) oszczednosci z uwagi na
        > przejscie na Linux miescilyby sie
        > w granicach bledu szacowania czyli
        > nie mozna ich a priori udowodnic.
        > Z tego tez tytulu na swiecie nie ma jak dotad
        > generalnego trendu odchodzenia od Windows
        > w kierunku Linuxa.

        Mozesz podac zrodla tych informacji ?
        Zrodla przprowadzonych oszacowan ?

        Ja znam "osobiscie" co najmniej jedna olbrzymia firme jadaca na linuxie


        • Gość: toja Re: Aplikacje! Aplikacje! IP: *.di.beeck / 172.20.6.* 20.03.03, 17:02
          > Mozesz podac zrodla tych informacji ?
          > Zrodla przprowadzonych oszacowan ?
          >
          > Ja znam "osobiscie" co najmniej jedna olbrzymia firme jadaca na linuxie
          >
          >
          Dobrym wistem dla rozpoczecia aktualnych analiz statystycznych
          w tym kontekscie sa raporty Gartner Group;
          w jezyku polskim polecam ktores z czasopism komputerowo-menedzerskich,
          najbardziej znanym jest tu "Computerworld".
          Oczywiscie w obu tych przypadkach mozna znalezc
          stosowne informacje w internecie.

          Argumenty pozamerytoryczne, ktore mozna spotkac
          w tej dyskusji, o charakterze zyczeniowym,
          wzglednie propozycje stosowania
          niestabilnych biznesowo rozwiazan,
          nie maja znaczenia w wielkoskalowym
          wymiarze profesjonalnym (duze firmy).

          Dodam, ze osobiscie nie bralem slubu z zadnym
          produktem softwarowym i traktuje je narzedziowo,
          jedynie jako srodek do celu, interesuje
          mnie tylko poli-optymalna efektywnosc;
          Nie mam nic przeciwko MS-Linuxowi
          czy Windows Open Source, wzglednie
          ktoremus z mozliwych rozwiazan
          posrednich...

          Ciekawym, ktoraz to "olbrzymia" firma
          (wedle standardow miedzynarodowych
          firma zatrudniajaca np. 2000 pracownikow
          olbrzymia jeszcze nie jest)
          "jedzie na Linuxie"?
    • Gość: daniel71 Korzystam z linuxa i jest mi wszystko jedno, kto wygra IP: *.mst.gov.pl 10.03.03, 13:57
      Od ponad dwoch lat korzystam z "RedHatów" i wcale nie jestem
      informatykiem. Jest mi wszystko jedno, czy linux wygra z
      Windowsem, co wiecej pociaga mnie w nim nie tylko darmowość, ale
      wyjątkowość, w końcu wciaz nie wielu ma cierpliwość do uczenia
      sie systemu innego niż ten dla blondynek i urzędników po
      pięćdziesiątce... To co bedzie sprzyjac linuxowi, to polityka
      antypiracka, bo nic tak nie uzależniea w polsce użytkowników od
      Windowsa jak dopuszczenie do piractwa w domu, dzieki czemu to
      przyzwyczajenie decyduje o legalnym systemie w pracy.
    • Gość: daniel71 Re: Czy... O Desktopy walke zaczął Corel, ale padł IP: *.mst.gov.pl 10.03.03, 15:02
      Walkę o desktopy rozpoczął właściwie Corel swoim Corel Linux,
      zdaje sie ze wykupil WorldPerfecta by zrobic z niego super
      narzędzie biurowe, ale ktoś Corela dobil, chyba nawet Bill.
      Niestety dla MS pędu nie dało się zatrzymac. Nawet pojawiły się
      podstępne projekty takie jak WinLinuxinstalowany spod Windowsa i
      uruchamiany dosowym loadlinem, albno nowszy projekt Lycoris
      Desktop przypominający wprost XP. Wszystko, zeby zmieniac
      nawyki. Niestety upodabnianie Linuxa do Windowsa może nie wyjść
      linuxowi na zdrowie.
      • Gość: kell Re: Czy... O Desktopy walke zaczął Corel, ale pa IP: 255.255.255.* 11.03.03, 23:17
        no no kto wykosil corela? .. oczywiscie, ze msoft. skoro
        z czyms nie mozna konkurowac, to lepiej cos kupic (ale
        prawde mowiac corel mial juz dlugo przed tym spore
        problemy finansowe).. o corelu i ms mozna tez poczytac
        dzisiaj na slashdot.org

        slashdot.org/articles/03/03/11/2013204.shtml?tid=109&tid=98&tid=132
        btw, corel nie tyle stworzyl swoja dystrybucje, co
        skorzystal z debiana + dodatki majace ulatwic zycie
        poczatkujacym. xandros to corel, a corel to debian, wiec
        na jedno wychodzi (tak w duzym uproszczeniu)
    • Gość: andrzej Eliminacja Windowsów to tylko kwestia czasu IP: *.acn.waw.pl 10.03.03, 21:48
      1. A przyczyna jest prosta: Gates działał dla pieniędzy i je ma,
      zaniedbał klientów i jakość swoich produktów, a to jest już nie
      do odrobienia.
      2. Linux i całe oprogramowanie open source ma zupełnie inną
      filozofię. Gatesowi płacą wszyscy wielokrotnie za coś co kiedyś
      zrobiono w jego firmie, w open source płaci się tylko raz (i to
      nie zawsze).
      3. Idea licencji GPL jest ideą współpracy i ochrony, korzystania
      ze wspólnego dorobku; opiera się na zasadach etycznych (choć
      może tego na zewnątrz nie widać, to jednak one istnieją w
      praktyce). Idea Gatesa to wyssać klienta.

      Wystarczy? Szkoda nawet więcej pisać...
    • Gość: kajaman Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.03, 22:43
      u mnie juz dwa lata temu wyparl z mojego biurka M$.... i chwale
      sobie. poza tym z linuxem mozna zrobic takie rzeczy o jakich
      przecietny zjadacz chleba ms nie ma pojecia, ale to za duzy
      temat... :-)
      • Gość: gty Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.03, 23:15

        > u mnie juz dwa lata temu wyparl z mojego biurka M$.... i chwale
        > sobie. poza tym z linuxem mozna zrobic takie rzeczy o jakich
        > przecietny zjadacz chleba ms nie ma pojecia, ale to za duzy
        > temat... :-)

        Przecietnego zjadacza chleba niezbyt obchodzi co mozna zrobic z kompem, to jest
        narzedzie...[czytac dalej]

        --Kupilem sobie ostatnio mlotek. Ma fajna kolorowa raczke, taki dosyc typowy,
        jest calkiem poreczny, do tego wszysyc moi znajomi maja takie same mlotki.
        Dostalem do niego za darmo paczke gwozdzi ! Raczka jest fajna ale sie czasem
        mlotek wyslizguje, szczegolnie jak mi sie spieszy i musze szybko wbic duzo
        gwozdzi

        Wczoraj przyszedl do mnie kolega majster i pokazal swoj mlotek. Nie widzialem
        wczesniej takiego, mial jakis dziwny ksztalt i wogole. Kolega mowi ze mlotek ma
        super poreczna raczke pokryta materialem zapobiegajacym wyslizgiwaniu sie i
        mozna nim wbijac gwozdzie bardzo szybko, jest dobrze wywazony i zawsze sie
        trafia ! Do tego zrobiony jest z jakis specjalnych stopow, mozna go dopasowywac
        do siebie a dalej nie pamietam bo zaczal wchodzic w szczegoly (moj mlotek
        wymiekl) Dodatkowo mlotek rozdaja za darmo ! Powiedzial mi gdzie go moge dostac
        wiec poszedlem i wzialem.

        Wrocilem do domu i postanowilem wbic pare gwozdzi, akurat mialem pare obrazow
        do powieszenia. Okazalo sie ze moje gwozdzie nie pasuje do nowego mlotka, za
        kazdym razem jak je udezalem giely sie i musialem isc kupic specjalne.
        Dodatkowo nie moglem sie wogole przyzwyczaic do nowej raczki, po paru sekundach
        bolala mnie reka az w koncu wyslizgnal mi sie i zbilem szybe ;( Tak ze w koncu
        wbilem 1 gwozdz (dodatkowo krzywo) rzucilem mlotek w kat i wrocilem do starego
        mlotka.
        Moze jak kiedys pogadam ze znajomym to mnei nauczy jak sie tego uzywa."



        • Gość: mgrGwozdz Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.swarzedz.sdi.tpnet.pl 11.03.03, 03:13
          A w leb cie nie trafilo tym nowym mlotkiem?
          Ja taki mialem w 94r, jak zlikwidowano ostatnie porzadne
          komputery. Jak dobrze pamietam to mlotek nazywal sie
          Windows 3.x. Wczesniej uzywalem Georg 3, rozne UNIX,
          pozniej tylko Linux.

        • Gość: Tomek Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.proxy.fcla.edu 11.03.03, 07:18
          Gość portalu: gty napisał(a):
          > Okazalo sie ze moje gwozdzie nie pasuje do nowego mlotka, za
          > kazdym razem jak je udezalem giely sie i musialem isc kupic specjalne.
          > Dodatkowo nie moglem sie wogole przyzwyczaic do nowej raczki, po paru
          sekundach bolala mnie reka az w koncu wyslizgnal mi sie i zbilem szybe ;( Tak
          ze w koncu wbilem 1 gwozdz (dodatkowo krzywo) rzucilem mlotek w kat i wrocilem
          do starego mlotka.
          > Moze jak kiedys pogadam ze znajomym to mnei nauczy jak sie tego uzywa."

          Gratuluje poruwnania.
          Nie sadze ze latwo jest rozwiazac kwestie ktory system jest bardziej
          odpowiedni. Przez lata Apple mial bardziej poreczny system ale Windows zdobyl
          ponad 90% rynku. Linux jest stabilny, dziala znakomicie na serverach gdzie jest
          najbardziej efektywny. Jestem przekonany ze pojedynczy uzytkownicy moga byc
          zachwyceni roznymi wersjami Linuxa. Nawet mniejsze firmy ktore nie wymieniaja
          plikow z klientami moga wdrozyc Linux nie tylko na serverach ale rowniez na
          desktopach.

          Problem jest w wiekszych firmach gdzie istnieje juz baza Windows i pracownicy
          juz do nich nawykli. W dodatku wiele fim wymieniaja pliki w sieci z klientami i
          w takich sytuacjach najczestszym standartem dla dokumentow jest .doc
          (Word), .xls (Excel) i .ppt (PowerPoint) - przynajmniej tak jest w wiekszosci
          firm w USA. Firmy generalnie nie wymuszaja jednego systemu i rozne departamenty
          moga miec troche wolnosci - zwlaszcza graficy, networking czy bazy danych.
          Firmy jednak wymagaja standartu dla raportow i oficjalnych dokumentow a tym
          standartem jest najczesciej MS i wyzej wymienione progrmay MS Office. U mnie w
          zeszlym roku zmieniono wymagania z .rtf na .doc dla wszystkich pracownikow na
          dokumenty ktore sa do wymieniane w sieci.
          Na wlasnej skorze przekonalem sie ze upieranie sie przy uzywaniu StarOffice czy
          Claris Works w ramach wiekszej organizacji jest bezcelowe i prowadzi do
          podwojnej pracy i nieporozumien.
          Ja uzywalem Sun Solaris na PC, ktory jest bardziej rygorystyczny niz Linux
          dlatego ze moglem wymieniac dokumenty i dane z departamentem ktory uzywal tylko
          Sun Sparc Solaris.
          Corel WordPerfect w dalszym ciagu np. dominuje wsrod firm prawniczych w USA bo
          lepiej znosi dlugie, wieloset-stronicowe dokumenty z wieloma rewizjami niz Word.
          To tez nie zmienia faktu ze WordPerfect nigdy nie pobije popularnosci MS Word.

          Wszystko zalezy od indywidualnej sytuacji i upieranie sie przy wyzszosci
          jednego czy innego systemu nie ma zadnego sensu. Indywidualne zapotrzebowanie
          dyktuje najlepsze rozwiazanie. Linux moze zwiekszyc wplywy na rynku serverow,
          choc ten rynek nie za bardzo zmienil sie procentowo w ostatnich latach. Problem
          jest z indywidualnymi konsumentami. Ci ktorzy tylko dopinaja sie do Internetu i
          uzywaja komputer do indywidualnych projektow moga smialo probowac Linux. Ci
          ktorzy pracuja w firmach gdzie MS wciaz panuje, najprawdopodobniej przez wiele
          lat wciaz beda uzaleznieni od produktow MS ktory tylko dodaje wiecej kodu zeby
          moc sciagnac wiecej $.

          • Gość: gty Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.03, 11:31
            dobrze napisane.

            Ja patrze na IT jako na koszt i mysle ze wiele osob w firmach
            tez tak na to patrzy.
            Bylo juz pare razy poruszane - linux to koszty obslugi i
            szkolenia, windows koszty softu. Do tego jak wspomniales -
            komunikacja z systemami zewnetrznymi - dodatkowe koszty.

            Nie rozumiem tylko ludzi ktorzy robia ideologie z systemow.
            Widac zboczenie zawodowe, jak sie siedzi w czyms zbyt dlugo to
            nie widzi sie niczego innego ;)
        • Gość: Geeeez! Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.30.171.211.Dial1.Honolulu1.Level3.net 13.03.03, 20:56
          Gość portalu: gty napisał(a):


          > Przecietnego zjadacza chleba niezbyt obchodzi co mozna zrobic z kompem, to
          > jest

          CI CO UZYWAJA KOMPUTERY NIE SA PRZECIETBYMI ZJADACZAMI CHLEBA!


          >
          > narzedzie...[czytac dalej]
          >
          > --Kupilem sobie ostatnio mlotek. Ma fajna kolorowa raczke, taki dosyc typowy,
          > jest calkiem poreczny, do tego wszysyc moi znajomi maja takie same mlotki.
          > Dostalem do niego za darmo paczke gwozdzi ! Raczka jest fajna ale sie czasem
          > mlotek wyslizguje, szczegolnie jak mi sie spieszy i musze szybko wbic duzo
          > gwozdzi
          >

          I CO PROBOWALES RABNAC SIE TYM MLOTKIEM W GLOWE?
          Z TAKA FAJNA RACZKA MOGLES TO ZROBIC BEZ PROBLEMU!


          > Wczoraj przyszedl do mnie kolega majster i pokazal swoj mlotek. Nie widzialem
          > wczesniej takiego, mial jakis dziwny ksztalt i wogole. Kolega mowi ze mlotek
          > ma super poreczna raczke pokryta materialem zapobiegajacym wyslizgiwaniu sie
          > i mozna nim wbijac gwozdzie bardzo szybko, jest dobrze wywazony i zawsze sie
          > trafia ! Do tego zrobiony jest z jakis specjalnych stopow, mozna go
          > dopasowywac do siebie a dalej nie pamietam bo zaczal wchodzic w szczegoly
          > (moj mlotek wymiekl) Dodatkowo mlotek rozdaja za darmo ! Powiedzial mi
          > gdzie go moge dostac wiec poszedlem i wzialem.
          >

          NO TAK ON CI POKAZAL SWOJEGO PENISA A TY MYSLALES ZE TO JEST MLOTEK!


          > Wrocilem do domu i postanowilem wbic pare gwozdzi, akurat mialem pare obrazow
          > do powieszenia. Okazalo sie ze moje gwozdzie nie pasuje do nowego mlotka, za
          > kazdym razem jak je udezalem giely sie i musialem isc kupic specjalne.
          > Dodatkowo nie moglem sie wogole przyzwyczaic do nowej raczki, po paru
          > sekundach bolala mnie reka az w koncu wyslizgnal mi sie i zbilem szybe ;(
          > Tak ze w koncu wbilem 1 gwozdz (dodatkowo krzywo) rzucilem mlotek w kat i
          > wrocilem do starego mlotka.
          > Moze jak kiedys pogadam ze znajomym to mnei nauczy jak sie tego uzywa."


          NIGDY NIE WIDZIALEM CZLOWIEKA CO SWOIM PENISEM WALIL GWOZDZIE W SCIANE!
          NASTEPNYM RAZEM SPROBUJ UZYWAC GLOWE ZAMIAST MLOTKA!


          • Gość: gty Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.03, 11:16
            Gość portalu: Geeeez! napisał(a):

            >> CI CO UZYWAJA KOMPUTERY NIE SA PRZECIETBYMI ZJADACZAMI
            CHLEBA!

            Nadal chyba tkwisz z przeknonaiu ze komputer jest jakims cudem,
            niewiadomo czym... a to ze umiesz go uzywac stawia cie ponad
            innymi ludzmi. Komputer jest srodkiem a nie celem. Jak sie jest
            zbyt blisko calej informatyki zatraca sie to. To jest proste
            narzedzie, ktorym kazdy sie posluguje/bedzie poslugiwal a to ze
            nie wiedza co to jest rejestr albo kernel ? Malo to kogo
            obchodzi. Ile osob teraz wie z czego sie sklada samochod ? A
            mimo to kazdy go uzywa. Idz budowac samochody, ty nieprzecietny
            zjadaczu chelba.
    • Gość: WinNieT Ratunku M$Fachowcy! Nie chce uzywac Linux!!! IP: *.swarzedz.sdi.tpnet.pl 11.03.03, 06:38
      Mam 6 szt. starych P1@166 z 16MB RAM, obecnie z wyjatkiem jednego
      na ktorym jest platnik bez dyskow twardych. Sa ladne, czysto
      utrzymane, maja bardzo ciche wentylatory i nowe monitorki LCD. Od
      97r zaden P1 sie nie zepsol. Po rozstaniu z Win95 zainwestowalem
      w kazdego wg. obecnych cen ok 70 zl - karta sieciowa + pamiec
      EPROM, w ktorej siedzi botloader PXE. Calosc uzupelnia skladak z
      2G Athlon, 1GB RAM, przyzwoita plyta bazowa, 5 dyskow, nagrywarka
      i kilka drobiazgow. Dla wielu zastosowan serwer terminali moze
      byc skromniejszy, we wczesniejszych wcieleniach Alex zadowalal
      sie P2@400 i 256 MB RAM.
      Musze uzywac Linux, obecnie na serwerze dla xterm. RH 8.0 z
      paroma dodatkami w wiekszosci wlasnej produkcji, bo stare P1 z 16
      MB RAM pracuja przyzwoicie tylko jako bezdyskowe xterminale, tak
      przynajmniej twierdza wszystkie guru od Linuxa. Moze ktos z Was
      M$Fachowcy zna inne, tanie i niezawodne rozwiazanie?
      Terminal sie botuje w ok 10s z pikna tapeta pod oknem XDM, po
      zalogowaniu w 5s jest Gnome w pelnej okazalosci. Windows moglby
      startowac szybciej o kilka sekund? Jeszcze sie nie zdazylo
      uszkodzenie ktoregokolwiek systemu plikow (lacznie prawie 400 GB,
      wiekszosc jako macierz) z powodu zaniku zasilania terminali. A co
      z Windows, ktory jak poucza scandisk trzeba zawsze wylaczyc
      prawidlowo? Czy musze do kazdego terminala kupic zasilacz UPS i
      dysk tylko po to zeby zobaczyc przycisk start zamiast kapelusza?
      Nie mam duzych wymagan. Nie musze miec zadnych gier, na
      terminalach wystarczy zwykla korespondencja biurowa, poczta, www,
      graficzne klienty biurowych baz danych, przyzwoity edytor tekstow
      np. cos podobnego do Emax, LaTeX, GCC z dodatkami w tym
      obowiazkowo Lex i Yak, moze przydac sie Gimp. Przyda sie dostep
      do skanerow i drukarek ze wszystkich terminali, dwa udostepniaja
      pozostalym wszystkie tego rodzaju urzadzenia, jeden z terminali
      obsluguje bramke faxowa. Corka lubi multikino - jednoczesne
      odtwazanie roznych DivX na kilku terminalach. Czy Windows moze
      odtwazac cokolwiek na takim sprzecie?
      To musi pracowac stabilnie. Jedyne z czego zrezygnowalem
      korzystajac z xterminali to flasch - odgrywarka jest dostepna
      wylacznie w postaci binarnej i zawiera liczne bledy, ktore czesto
      zwieszaly Mozille na terminalu. Skilowanie Mozilli z flasch
      zawsze przywracalo terminal do normy. Po wielu petycjach
      Makromedia podobno ostatecznie rozwiazala problem, Mozilla z
      flasch nie wiesza sie na :0, ale wole nie ryzykowac z
      ws-nr.cos.tam:0. Nie instaluje wtyczki do flasch i uwazam ze
      wiele nie trace. W kilku innych maszynach mam karty nVidii, od
      kiedy stery sa dostepne w zrodle jakby skonczyly sie problemy.
      Nic innego praktycznie sie nie wiesza, serwer ciagnacy 6
      terminali i stado demonow jest stabilny jak skala. Slabsza
      maszyna w innej instalacji obsluguje 21 stacji roboczych w tym 5
      xterminali, reszta to Linux z jajkiem do root via nfs i lokalne
      przetwarzanie.
      Jak takie cos zrobic z M$Virus dowolnej masci czy mutacji? Bez
      instalacji na lokalnym dysku mozna bylo legalnie uzywac 3.x i
      pierwsza edycje 95, ale ciagle sie zwieszaly, nie mowiac o innych
      wspanialych mozliwosciach.
      Ile trwa instalacja Win w takiej instalacji - caly RH instaluje
      sie w 35min, ok 2 godz trwa odtwozenie nietypowej konfiguracji,
      skompilowanie, instalacja i konfiguracja kilku dodatkow
      zamieniajacych pozyskanego bezplatnie RH w Alexa, obslugujacego
      xterm, botujacego stacje root via nfs i PDC dla Win, serwer
      aplikacji i jeszcze kilka drobiazgow. Wiekszosc z tego mozna
      zrobic uruchamiajac przygotowane na okolicznosc reinstalacji
      glownego systemu plikow skrypty, a potem doczepic reszte dyskow.
      Ile taki Alex kosztuje w M$, ile trzeba dolozyc do sprzetu zeby
      przyzwoicie dzialaly M$Windows, ile trwa instalacja i
      konfiguracja oprogramowania spelniajacego podobne funkcje?
      Ile kosztuje utrzymanie jednego komputera z Windows pelniacego
      podobne funkcje - dla xterminali szacuje sie roczny TCO na
      poziomie 6$ (szesc)
      W zasadzie to obecnosc lokalnego dysku z M$virus nie przeszkadza,
      w ten sposob mozna miec jedno i drugie na troche lepszych
      stacjach roboczych. Tylko po co? Za te kase wole wielkie piwo.

      Join Virtual Brewery


      ----------------------
      Moze cos takiego jest w jakiejs szkole? Moze lepiej uczyc
      informatyki na komputerze wartym w raz z oprogramowaniem mniej
      niz klamka do szkolnych drzwi niz nie uczyc wcale?

      Jezeli macie Linux w szkole lub chcecie miec to napiszcie.
      pingusek@unix-spec.net
    • Gość: NOAA-KomputerowaArkaNoego Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.30.172.185.Dial1.Honolulu1.Level3.net 11.03.03, 23:27
      Pytanie troche dziwne i spoznione. LINUX wygral wojne,
      Microsoft walczy na polach bitwy.

      Wojna zostala wygrana jak US Government i US depasrtment
      of Defense "zrezygnowalaq z Windows" i zaczeli sie
      reformowac. 30 lat windows doswiadczenia trzeba zastapic
      teraz nowymi kadrami trenowanymi na Linux.

      LINUX to jest tylko KERNEL - i juz wygral WOJNE z
      MacroShaftem. MacroShaft zastrzelil sie w GLOWE jak
      wprowadzil AKTYWACJE Windows z Windows niewypalem XP.

      W ciagu nastepnych 3 lat LINUX nie bedzie mial zadnej
      konkurencji ze strony Windowz z idiotyczna aktywacja !!!!

      LINUX RED HAT 8.1 (jeszcze w beta) jest najbardziej
      zawansowana i kompletna dystrybucja. Dystrybucje takie jak
      Mandrake, Turbo Linux, Caldera, Xandros. Lindows czy inne
      sa dobre dla amatorow z semizawodowa amatorszczyzna
      bardzo zakutych lbow wkuwaczy typowych komunistycznych
      doktryn i intelektualnie nie fleksyjnych. Najlepsi zwiali z
      Polski pracujac dla najlepszych firm na swiecie w US AMD,
      Intel, SunMicro, czy nawet Microsoft.

      LINUX potrzebowal GRAFICZNA presentacje dla ludzi ktorzy nie
      znaja UNIX komend i to zostalo juz opanowane.

      Roznica polega na tym ze LINUX programy sa pisane przez
      zawodowych programerow bez wynagrodzenia, natomiast Windows
      jest pisany po przez amatorow zatrudnianych przez Microsoft
      za interesujace pieniadze.

      LINUX jest prawdziwym multiuser multitask, Windows is
      multitread single fighter o stabilnosc systemu.

      W momencie kiedy US Department of Defense zaczal uciekac od
      Windows Linux, QNX i Free BSD staly sie systemem operacyjnym
      wybieranym przez zawodowcow.

      Amatorzy ktorzy zainwestowali w programy Windows maja problem
      ze zmiana, ale wszyscy ktorzy teraz maja ochote aby zmienic
      system beda prawdziwymi zwyciezcami.

      www.redhat.com
      Najlepsza demonstracja LINUX Red Hat jest www.noaa.gov/



      Mandrake i SuSe beda popularne tylko dlatego ze nationalizm
      i szowinizm francuzow i ich antyamerykanizm jest dobrze
      wspomagany po przez idiotow w ARYSTOKRATYCZNYM rzadzie
      socjalistycznej Francji.

      SuSe jest anty - amerykanska campania szowinizmu niemieckiego.

      Niedouki Elektroniki z okresu komuny w Polsce gdzie punkty
      byly dawane na uczelni za pochodzenie spoleczne teraz na
      pozycjach rzadowo - partyjnych beda nadal zachwycaly sie
      Mandrake czy innymi dystrybucjami.

      Microsoft zmonopolizowal platformy po przez nielegalny pakt
      ze sprzedawcami komputerow z pre-loaded "oknami". To juz sie
      konczy jak ludzie zaczynaja budowac wlasne komputery aby
      uciec od placenia bykowego za niepotrzebne Windows.

      Mozecie zobaczyc kto uzywa jakiego Systemu Operacyjnego

      www.netcraft.com
      uptime.netcraft.com/up/graph/?host=docs.whitehouse.gov
      Linux AkamaiGHost 28-Jan-2003 194.176.73.144 Akamai Server
      Network
      Linux AkamaiGHost 27-Oct-2002 195.92.228.47 Energis Squared
      Managed Web Server Network
      Linux AkamaiGHost 3-May-2002 195.92.228.45 Energis Squared
      Managed Web Server Network
      Linux AkamaiGHost 7-Mar-2002 195.92.228.46 Energis Squared
      Managed Web Server Network
      Linux AkamaiGHost 6-Mar-2002 195.92.228.44 Energis Squared
      Managed Web Server Network
      Linux AkamaiGHost 28-Jul-2001 212.161.127.136 Akamai
      Technologies Inc
      Linux AkamaiGHost 26-Jul-2001 212.161.127.134 Akamai
      Technologies Inc
      Linux AkamaiGHost 22-Jul-2001 64.124.157.101 Abovenet
      Communications, Inc.


      uptime.netcraft.com/up/graph/?host=whitehouse.gov
      unknown unknown 7-Sep-2002 198.137.240.92 Executive Office
      Of The President USA
      Solaris unknown 6-Sep-2002 198.137.240.92 Executive Office
      Of The President USA
      unknown unknown 20-Jul-2002 198.137.240.92 Executive Office
      Of The President USA
      Solaris unknown 19-Jul-2002 198.137.240.92 Executive Office
      Of The President USA
      unknown unknown 12-Jun-2002 198.137.240.92 Executive Office
      Of The President USA
      Solaris unknown 11-Jun-2002 198.137.240.92 Executive Office
      Of The President USA
      unknown unknown 6-Jun-2002 198.137.240.92 Executive Office
      Of The President USA
      Solaris unknown 5-Jun-2002 198.137.240.92 Executive Office
      Of The President USA
      unknown unknown 20-Apr-2002 198.137.240.92 Executive Office
      Of The President USA
      Solaris unknown 19-Apr-2002 198.137.240.92 Executive Office
      Of The President USA
      Initiating server query ...

      Looking up IP address for domain: www.whitehouse.gov
      The IP address for the domain is: 63.208.33.22
      Connecting to the server on standard HTTP port: 80
      [Connected] Requesting the server's default page.
      The server returned the following response headers:
      HTTP/1.0 200 OK
      Server: Apache
      Last-Modified: Tue, 11 Mar 2003
      Accept-Ranges: bytes
      Content-Length: 39337
      Content-Type: text/html
      Connection: close
      Query complete.

      uzywa Linux / Solaris / Apache z AkamaiGhost technology

      Najciekawsze ze rzad radziecki zaakceptowal LINUX Red Hat i
      BSD

      www.redhat.com/apps/download
      Red Hat Releases Red Hat Linux 8.0 Downloads:

      ftp://linux.nssl.noaa.gov/linux/redhat/linux/
      ftp://linux.nssl.noaa.gov/linux/redhat/linux/8.0/en/iso/doc/psyche-docs.iso

      ftp://linux.nssl.noaa.gov/linux/redhat/linux/8.0/en/iso/i386/
      ftp://linux.nssl.noaa.gov/linux/redhat/linux/8.0/en/iso/i386/psyche-i386-disc1.iso

      ftp://linux.nssl.noaa.gov/linux/redhat/linux/8.0/en/iso/i386/psyche-i386-disc2.iso

      ftp://linux.nssl.noaa.gov/linux/redhat/linux/8.0/en/iso/i386/psyche-i386-disc3.iso

      ftp://linux.nssl.noaa.gov/linux/redhat/linux/8.0/en/iso/i386/psyche-i386-disc4.iso

      ftp://linux.nssl.noaa.gov/linux/redhat/linux/8.0/en/iso/i386/psyche-i386-disc5.iso

      ftp://linux.nssl.noaa.gov/linux/redhat/linux/8.0/en/iso/i386/



      • Gość: lupus Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.03.03, 01:23
        Bzdurzysz jak kolejny nawiedzony;jak wszystko podlega ewolucji tak i Microsoft
        opanuje rynek Linux;ma "glowe" na karku ,pieniadze i doswiadczenie.Tworcy
        Linux a wlasciwie wszelkich jego hybryd na sile daza w kierunku upodobnienia
        go do windows.Tak czy inaczej Bill Gates' Linux jest juz w przedplatach i
        bedzie to najlepsza wersja a tego jestem pewny.
        • Gość: Private Reserve Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.30.168.160.Dial1.Honolulu1.Level3.net 12.03.03, 05:45
          Gość portalu: lupus napisał(a):

          > Bzdurzysz jak kolejny nawiedzony;jak wszystko podlega ewolucji tak i
          Microsoft
          > opanuje rynek Linux;ma "glowe" na karku ,pieniadze i doswiadczenie.Tworcy
          > Linux a wlasciwie wszelkich jego hybryd na sile daza w kierunku upodobnienia
          > go do windows.Tak czy inaczej Bill Gates' Linux jest juz w przedplatach i
          > bedzie to najlepsza wersja a tego jestem pewny.


          Bzduzysz i piepszysz!

          Microsoft ma KRECHE w Open Source Community dluzsza niz Higway to Heaven!

          Jezeli Microsoft LINUX (Bil Gates PRIVATE Reserve) nie bedzie dzialal z
          programi na Windows zaden z suporterow Open Source nie wyda zlamanego
          grosza na LINUX dystrybucje ... WOJNA nie do wygrania!

          GWARANTOWANE!
          Open source szybko sciagnie Microsoft propriatory programs i pokaze
          SRODKOWY palec MICROSOFTOWI!
          • Gość: lupus Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.03.03, 13:46
            snisz przyjacielu,albo zupelnie nie wiesz co mowisz .Microsoft to potega a tam
            tez sa ludzie ktorzy mysla i to beznamietnie i przy ich mozliwosciach jestem
            pewny ze znajda droge by opanowac rynek Linux.Dzis Microsoft dyktuje warunki
            na rynku sadzisz ze tak latwo pozwoli sobie to odebrac zwlaszcza w odniesieniu
            do amatorszczyzny jaka kieruje sie tworcy coraz to nowej wersju Linux
            Nie znosisz Microsoft ale to nie powod by bzdurzyc zwlaszcza ze od lat Linux
            nie wychodzi spoza dolnych i nielicznych polek .Daleka droga ,bardzo daleka.
            • Gość: Geeeez! Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.30.168.160.Dial1.Honolulu1.Level3.net 12.03.03, 19:59
              Microsoft nigdy nie myslal, KRADL, STRASZYL SADAMI, i bawil sie w
              MARKETING.


              Po za tym jest tylko JEDNA WERSJA LINUXA to jest KERNERL!

              LINUX to jest KERNEL TYLKO>


              Dystrybucje to jest opracowanie z PROGRAMAMI ktore umozliwia rozne
              funkcje komputera po za systemem operacyjnym.
              LINUX w tej chwili ma najlepsza dystrybucje RED HAT ktora jest
              najbardziej przystosowana prawie do wszystkich potrzeb Multimedia,
              businessowych, gier i compatibility z Code Weaver overlay do programow
              pisanych na Windowz.

              www.codeweavers.com/products/office/supported_applications.php
              LINUX nigdy nie byl w tak doskonalej sytuacjii jak obecnie!

              Od momentu kiedy US Government zaczelo przechodzic na LINUX
              sytuacja sie bardzo zmienila.

              Operacja duzych systemow uzywajacych LINUX jest 10 razy tansza niz
              WinCrap!

              Wszystkie nowe systemy microprocessorowe clusterowe sa operowane na
              Linux RED HAT DISTRIBUTION WLICZJAC W TO NAJSZYBSZY SUPERCOMPUTER I
              PROJECT BEOWOOLF!

              wIELU WLICZAJAC www.noaa.gov oczywiscie wybieraja "amatorszczyzne"
              LINUXA po nad "zawodowymi robalami" pisanymi poprzez MacroShaft.

              Najlepiej sprzedajacym produktem w REDMONT sa obecnie pieluszki kupowane pom
              przez pracownikow MacroShaftu.

              Nowa wersja tych pieluszek bedzie miala zdjecia Bil Gates ktory bedzie
              scnal leb Pinguina!

              Macroshaft cierpi na LUPUS (zatrucie rtecia) syndrome !


              Gość portalu: lupus napisał(a):

              > snisz przyjacielu,albo zupelnie nie wiesz co mowisz .Microsoft to potega a
              tam
              > tez sa ludzie ktorzy mysla i to beznamietnie i przy ich mozliwosciach jestem
              > pewny ze znajda droge by opanowac rynek Linux.Dzis Microsoft dyktuje warunki
              > na rynku sadzisz ze tak latwo pozwoli sobie to odebrac zwlaszcza w
              odniesieniu
              > do amatorszczyzny jaka kieruje sie tworcy coraz to nowej wersju Linux
              > Nie znosisz Microsoft ale to nie powod by bzdurzyc zwlaszcza ze od lat Linux
              > nie wychodzi spoza dolnych i nielicznych polek .Daleka droga ,bardzo daleka.
            • Gość: Geeeez! Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.30.171.211.Dial1.Honolulu1.Level3.net 13.03.03, 21:34
              Gość portalu: lupus napisał(a):

              > snisz przyjacielu,albo zupelnie nie wiesz co mowisz .Microsoft to potega a
              tam
              > tez sa ludzie ktorzy mysla i to beznamietnie i przy ich mozliwosciach jestem
              > pewny ze znajda droge by opanowac rynek Linux.Dzis Microsoft dyktuje warunki
              > na rynku sadzisz ze tak latwo pozwoli sobie to odebrac zwlaszcza w
              odniesieniu
              > do amatorszczyzny jaka kieruje sie tworcy coraz to nowej wersju Linux
              > Nie znosisz Microsoft ale to nie powod by bzdurzyc zwlaszcza ze od lat Linux
              > nie wychodzi spoza dolnych i nielicznych polek .Daleka droga ,bardzo daleka.


              OBUDZ SIE! MICROSOFT TO POTEGA FINANSOWA jak kazda MAFIA!
              WIntel MAFIA!

              Microsoft to AMATORSZCZYZNA i zawsze byla AMATORSZCZYZNA!

              LINUX to POWER ktory od 1999 roku leci jak LAWINA ktora juz zniszczyla
              MICROSOFT na SERVERACH (65% serverow swiatowych leci na Linux, albo Free
              BSD!)

              Od poznego 2001 LINUX (First Corel, i Red Hat) wkroczyly na rynek
              Workstation, Desktop i laptop.

              Gdyby nie WIntel mafia ktora zmonoplolizowala nielegalnie rynek to
              LINUX by juz byl na wszystkich PCs!

              MICROSOFT sie w leb strzelil z Windows XP actywacja i przez to straci
              BARDZO DUZO INTELIGENTNYCH operatorow computerow.

              Tylko ci co nic nie potrafia beda siedzieli na Wincrapie!

              W momencie (~ ~~ Wrzesien) jak AMD pusci masowa produkcje AMD
              Operton, Athlon 64 LINUX 64 Bit wyprze WINCRAP na wszystkich
              aplikacjach.

              Wincrap nie moze nawet startowac z LINUX 64 Bit!

              Microsoft w tej chwili po cichu programuje swoje aplikacje na LINUX aby
              nie stracic rynku!

              W tej chwili Windows 95/95 OSR 2/ 98 / 98 SE/ NT / ME juz ukonczyly swoj
              Life cycle.

              Windows 2000 PRO jest nadal najlepszym Microsoft Operating System.

              Ludzie z glowa nie chca sie pocic na Windows XP ktore ma
              security "black hole".

              Windows (NT 5.2) LONGHORN bedzie tylko nastepnym ... NIEWYPALEM


              LINUX w tej chwili z www.gnome.org/ albo www.kde.org/ wali
              Wincrap z kazdej pozycjii.

              A aplikacje?

              MYTH! ze nic nie ma!

              www.winehq.org

              Trzeba byc prawdziwym tepakiem zeby udawac ze Microsoft wygra wojne z
              ZAWODOWYM SYSTEMEM ktory jest bezpieczny, stabilny, multiuser i wali
              jak lawina z gory ... wpierw zaczal od SERWEROW a teraz po przez
              Laptopy na Desktopy i Workstation !

              Pierwszy raz WIntel mafia dostaje butem ...

              Intel zaczal upadac jak Dirk Meyers (Alpha chip design leader) "przejal"
              AMD ...

              Bill Gates juz poszedl na retirement i wkrotce pojdzie Windoz!



              www.redhat.com/apps/download/

              www.businessweek.com/magazine/toc/03_09/B382203linux.htm


              THE LINUX UPRISING

              How a ragtag band of software geeks is threatening Sun and Microsoft--and
              turning the computer world upside down

              Pecked by Penguins
              So far, Microsoft's attempts to counter the Linux threat have come up short

              Commentary: Tech Outfits Should Take Notes

              Online Extra: The Big Guys Latch Onto Linux
              As the startups struggle or burn out, heavyweights such as IBM, Dell, Oracle,
              and HP are moving quickly to dominate this new market

              Online Extra: Red Flags for Red Hat
              Though the Linux sales-and-support outfit has seen strong recent growth, some
              analysts think the stock is overvalued

              Online Extra: Next from Open Source: Killer Apps?
              Now, programmers are going beyond operating systems to build business software
              products based on open code

              Online Extra: Before Linux Is on Every Desktop...
              ...It's more likely to keep making greater strides in single-use areas, such as
              cash registers, than in consumers' PCs

              Online Extra: Sun: It's Not "Linux or Nothing"
              CEO Scott McNealy answers those who say the free OS threatens his Unix-based
              products: "A vote for Linux is a vote for Unix"

              Online Extra: "Programmers Are Like Artists"
              Linux expert Bruce Perens on the motives of people who work on open-source
              software
              • Gość: kell Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.03.03, 00:20
                microsoft na kazdym kroku pokazuje, ze jest firma ktora
                agresywna polityka probuje usilnie trzymac sie na rynkach
                na ktorych traci. praktycznie kazdego dnia mozna znalesc
                tego dowody. najnowszy to glosne zastosowanie xml-u jako
                formatu office2003. wiele osob mialo nadzieje, ze m$
                otworzy pliki *doc, by kazda aplikacja mogla zapisywac i
                otwierac te pliki (wtedy stalyby sie standardem).. jednak
                z beta testow office2003 wyszlo, ze m$ poprzez standard
                rozumie zgodnosc z samym soba (i to pokazuje praktycznie
                kazdy produkt m$.. od patentow na .net poprzez lamanie
                standardow przez internet explorera i outlook)..
                wiec wyglada na to, ze xml, ktory mial uniezaleznic
                format danych od platformy w pojeciu m$ ma sluzyc jako
                zewnetrzna warstwa umozliwiajaca DRM na dokumentach, a
                reszta bedzie zakodowana, niekomplatybilna i nieotwarta..

                i taki jest wlasnie microsoft. w falszywe imie postepu i
                nowosci ogranicza uzytkownikow i informatyke.. smutne,
                dla tej firmy nie ma ratunku, moze jak straca jeszcze
                kilka % rynku i zrozumieja, ze open source kupic i
                oszkalowac (slynny tekst, ze programisci osource to
                zlodzieje) sie nie da, to sie cos zmieni.. na razie to
                takie kwiatki beda na porzadku dziennym.


                www.internetnews.com/dev-news/article.php/2109101http://slashdot.org/articles/03/03/13/1611244.shtml?tid=109
    • Gość: Zwyciezca Re: Czy system Linux ma szansę zagrozić Microsoft IP: *.30.172.185.Dial1.Honolulu1.Level3.net 12.03.03, 03:28
      Microsoft? co to jest za firma? Czy oni produkuja the micro
      soft szmatki do mycia okien?

      Nigdy o nich nie slyszalem! ;-)))))))))))))

      BYC MOZE LINUX wygral juz rynek Serverow na UNIX, Windowz,
      i teraz wygrywa workstation, laptpopy i Desktopy ?

      Windows, mam pelno w moim budynku! Trzeba je jednak ciagle
      czyscic!
      Te Micro soft szmatki czasmi pomagaja razem z Windex.

      LINUX RULEZ!

      www.winehq.org/about

      About Wine


      Wine is an implementation of the Windows Win32 and Win16 APIs on
      top of X and Unix. Think of Wine as a Windows compatibility
      layer. Wine provides both a development toolkit (Winelib) for
      porting Windows sources to Unix and a program loader, allowing
      many unmodified Windows 3.x/95/98/ME/NT/W2K/XP binaries to run
      under Intel Unixes. Wine works on most popular Intel Unixes,
      including Linux, FreeBSD, and Solaris.

      Wine does not require Microsoft Windows, as it is a completely
      alternative implementation consisting of 100% Microsoft-free
      code, but it can optionally use native system DLLs if they are
      available. Wine comes with complete sources, documentation and
      examples and is freely redistributable. (The licensing terms are
      the GNU Lesser General Public License.)

      ___________
      System Linux to efekt pospolitego ruszenia programistów z
      całego świata. Czy ten darmowy system jest w stanie zagrozić
      najbogatszej firmie programistycznej, jaką jest Microsoft?

      Linux to system rozprowadzany na zasadzie open source - wolnego
      oprogramowania, za które autorzy nie pobierają tantiem,
      pozwalają je rozpowszechniać i publikują nawet kod źródłowy.
      Choć wydaje się to wizją utopijną, ruch wolnego oprogramowania
      działa już od blisko 15 lat i ma się coraz lepiej. Istniejący od
      ponad dziesięciu lat Linux staje się coraz poważniejszym graczem
      na rynku - wśród serwerów jest w ścisłej czołówce. Rynku
      komputerów osobistych nie podbił, bo brakuje mu jeszcze łatwości
      obsługi, takiej jaką mają Windows Microsoftu czy Mac OS Apple'a.
      Jednak to się szybko zmienia i od kilku lat Microsoft zupełnie
      oficjalnie uważa Linuksa za jedno z największych zagrożeń dla
      swojej rynkowej pozycji (taki wpis znalazł się w jednym z
      rocznych raportów firmy, dyrektor finansowy Microsoftu wygłosił
      również takie ostrzeżenie w zeszłym roku na spotkaniu z
      analitykami).

      Dlaczego Microsoft powinien się bać?

      Linux jest niezwykle stabilny (komputer pod kontrolą tego
      systemu bardzo rzadko się zawiesza);

      Linux jest skalowalny - równie dobrze działa na wielkim
      serwerze, jak i... w zegarku czy palmtopie;

      Linux jest darmowy, a każda kopia Windows to wydatek rzędu 100
      dol.;

      Linux jest przejrzysty - system rozprowadzany jest wraz z kodem
      źródłowym, dzięki czemu trudno posądzić jego autorów o ukrywanie
      jakichś nieprzyjemnych funkcji (np. śledzenie użytkownika) w
      gotowym programie. Takie zarzuty często stawia się Microsoftowi;

      Linux jest coraz częściej wybierany przez duże firmy i
      instytucje rządowe. Komisja Europejska wręcz zaleca władzom
      państw należących do UE, by korzystały z oprogramowania open
      source;

      Linux trafia nie tylko do komputerów, ale i do najrozmaitszych
      urządzeń, takich jak palmtopy, magnetowidy itd. Microsoft ostrzy
      sobie zęby na te branże, ale do tej pory nie zdołał ich podbić
      kolejnymi wersjami "odchudzonych" Windows;

      W rozwój Linuksa poważnie inwestują duże firmy: Oracle, Sun,
      Hewlett-Packard czy IBM.

      A dlaczego Bill Gates może spać spokojnie?

      Microsoft ma na razie ponad 90-proc. udział w rynku systemów dla
      pecetów i spore udziały w innych segmentach rynku;

      Microsoft ma mnóstwo pieniędzy (ok. 40 mld dol. wolnej gotówki!)
      i jest w stanie, jeśli nie wynaleźć, to kupić właściwie dowolną
      technologię (wyjąwszy oczywiście wolne oprogramowanie w rodzaju
      Linuksa);

      Linux wciąż ma kłopoty z zawojowaniem rynku domowych i biurowych
      pecetów - użytkownicy są przyzwyczajeni do Windows, a sam Linux
      nie zawsze jest tak prosty w obsłudze jak system Microsoftu;

      Od oprogramowania Microsoftu uzależnionych jest wiele firm i
      instytucji na całym świecie - przejście na Linuksa jest zwykle
      dość kosztowne (choćby z powodu szkoleń) i czasochłonne;

      Być może pochód Linuksa (zwłaszcza w instytucjach rządowych)
      spowolni nieco niedawna inicjatywa Microsoftu ujawniania
      wybranym państwom kodu źródłowego Windows (taką umowę podpisały
      m.in. Chiny).

      BYC MOZE LINUX wygral juz rynek Serverow na UNIX, Windowz,
      i teraz wygrywa workstation, laptpopy i Desktopy ?
    • Gość: ed na razie bije NOVELLA na kazdym kroku , teraz ... IP: 195.116.250.* 12.03.03, 07:48
      czas na Mikrosoft - "trupa sie nie reanimuje"...
      • Gość: Finwal Re: na razie bije NOVELLA na kazdym kroku , tera IP: *.net.autocom.pl 13.03.03, 09:47
        Dlaczego tak sądzisz ?
        • Gość: ed Re: na razie bije NOVELLA na kazdym kroku , tera IP: 195.116.250.* 24.03.03, 09:00
          ponieaz mam do czynienia z NetWarem i niestety od momentu
          podlaczenia sieci do internetu sa same z nim klopoty.
          poczawszy od niesmiertelnego protokolu IPX/SPX ( bez niego
          wiele aplikacji administracyjnych NW po prostu nie dziala )
          a zdrugiej strony protokul IP Novella niestety nie
          spelnia norm ogolnie przyjetych - server DNS nie poptrafi
          do konca przepytac sieci o adresy IP , poczta NIMS "wali
          sie" z powodu "spamu" i bardzo obciaza procesor do 100% a
          wystarczy
          te same uslugi uruchomic na Linuxie i problemy znikają
          jak za dotknieciem różdżki. Nie mowiac juz o tym ze bez
          stacji robaczej praktycznie niewiele mozna w NetWarze
          skonfigurowac
          wszystko niemal w grafice ( bez niej ani rusz ).
          Natomiast w Linuxie nie jest potrzebna zadna grfika (GUI),
          wszystko mozna skonfigurowac ( nawet dziecko ) w trybie
          tekstowym i bez posrednio na serwerze - i to jest
          argumentem nie do przebicia na korzysc LINUXA !!!
          pozdrawiam...
    • Gość: oak Legendy, mity i pobożne życzenia firmy MS IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.03, 09:20
      1.) Linux też jest niestabilny.
      pod warunkiem że:
      a.) Jego właściciel też jest niestabilny emocjonalnie i średnio co parę dni
      podmienia mu jądro albo wyczynia z nim inne magiczne sztuczki. (by windows był
      niestabilny nie trzeba robić nic).

      W ciągu kilka lat uzytkowania raz miałem kłopoty z linuxem, któremu coś się
      pokręciło z okazji nagłego zaniku zasilania i z uwagi na to, że był troszkę
      zajęty przez jednoczesny routing IP, maskaradę, apacza, postfixa, pop3, sshd,
      ftp'a, dhcpd, bind'a i parę mniejszego znaczenia procesów. Wysypał się z powodu
      zagubienia konfiguracji jednej z kart sieciowych na skutek nagłego zawału
      (braku zasilania). Co ciekawe typowa metoda rodem z Redmond czyli >>> format c:
      i zaczynaj od nowa (ponowna instalacja systemu), okazała się niekonieczna,
      wystarczyło wyciąć konfigurację tej karty, wpisać ją na nowo, ./S(ileśtam)
      network restart i po bólu.
      A niedalej jak wczoraj musiałem instalować zupełnie od początku całe XP
      Pro !!!, bo nie działała karta sieciowa marki Planet na RTL'u 139, z
      przyczyn "nie działa i już". Co prawda system ją widzi, sterowniki też w
      porządku, ale błąd krytyczny #!@#$@ w module ^&^$%$*) - nie ma to jak czytelny
      komunikat.
      Pewnie nikt z Redmond nigdy w życiu nie słyszał o czymś takim jak "log". Gdzie
      prymitywną angielszczyzną pisze, co jest nie tak (no ale to właśnie to
      skąplikowanie linux'a, wszystko pisze i w każdej broszurze na jego temat można
      znależć gdzie pisze.)

      2.) Linux jest trudny w obsłudze i konfiguracji ))).

      a.) Cała konfiguracja linux'a opiera się na plikach tekstowych zawierających
      zubożoną wersję angielskiego czyli "my czytać, my rozumieć, my ustawić, nam
      działać".
      W windows wystarczy mieć dokumentację do hot_key #4@#222&7122 i już, )))
      jeszcze jakiś suto opłacony kursik, który traci aktualność po trzeciej łacie na
      to dziadostwo. ))))))

      3.) Za support linux'a trzeba płacić i dystrybucja linux'a nie jest za darmo.

      a. ) cena
      Zgoda. Co prawda można za darmo ściągnąć go z sieci, ale dostęp do sieci też
      kosztuje. No możemy jeszcze kupić sobie jakąś gazetkę i za całe 20 PLN mieć
      porządną dystrybucję porządnego systemu operacujnego. W sumie cena rzeczywiście
      odstraszająca. ))))
      W każdym razie na takich gazetkowych systemów postawiłem kilka niektóre mają po
      parę lat i działają, robią swoje, stacje robocze do niego podpięte conajmniej
      dwa razy musiały mieć rekonfigurę hardware'u bo nie wyrabiały pod nową
      lepszą "wersją" windows, a serwer na gazetowym systemie sobie stoi jak stał i
      wszystkim zarządza. Natomiast nazywanie eNTka systemem sieciowym to śmiech na
      sali. Nikt normalny nie porywa się na budowę sieci zarządzanej przez to ..... .
      Chyba że ktoś nie musi liczyć się z kasą i kosztem "serwisowania" ale to już
      jego problem.

      b.) Support
      Kiedy kilka lat temu pierwszy raz zetknąłem się z linuxem wydał mi się systemem
      nie do przejscia. Ale wziąłem sobie "Unix dla topornych" i ze zdziwiem
      stwierdziłem, że wszystko działa. Potem jeszcze wiekopomne odkrycie
      komendy "man" i nakładka "mc". Na koniec jeszcze odkrycie, że na jego temat już
      prawie wszystko napisano i wystarczy pogooglać i tak padł mit o "trudnym"
      linuxie. W sieci i na grupach dyskusyjnych jest wszystko (FAQ, HOWTO etc.),
      jesli nie wiesz dziś znajdziesz jutro, albo pojutrze ktoś kto już rozwiązał ten
      problem Ci podpowie. I nigdy w życiu nie przyszło mi zapłacić za support, ( a
      kilka serwerów postawiłem, i zwykle ze względu na redukowanie kosztów, takie
      kombajny w stylu apacz, smtp, pop, ftp, dhcp, ssh, firewall, smb, named in one)
      (nawet przez myśl mi nie przeszło do takowego napisać ) wystarcza trochę
      cierpliwości, szczątkowa znajomośc angielskiego (znajomość C jest pomocna, ALE
      W ZUPEŁNOSCI NIEKONIECZNA) ... oto całe koszty supportu.
      Zresztą jesli chodzi o support, to po pewnym czasie człowiek dochodzi do
      wniosku, że z dystrybucji instaluje się tylko niezbędne minimum a całą resztę
      dobiera według potrzeb z sieci, wiec support dystrybutora i tak po trochu mija
      się z zasadnością.

      3.) PŁACE TO WYMAGAM.
      Załóżmy, że Windows XP i RH 7.2 mają tą samą cenę, to jeszcze należałoby się
      przyjrzeć co w tej cenie się zawiera.
      a.) XP
      - przeglądarka (bez javy), która jednocześnie robi też za GUI
      - program klienta pocztowego
      - kilka programików multimedialnych
      - notatnik i kalkulator ( i jeszcze parę dupereli)
      - pakiet tajemniczo ponazywanych usług, które teoretycznie mają robić za
      serwery.

      za to brak .... nawet pospolitego NORMALNEGO menedżera plików

      b.) LINUX
      - iptables
      - cbq. sfq, tc
      ( i na tym można by skończyć wyliczenia, bo tu widać miażdżącą przewagę linux'a
      jesli chodzi o zastosowania w sieciach)
      - cały wachlarz serwerów (jak na komu potrzebne i wygodne)
      - dokumenty man i HOWTO
      - GUI okienkowe do wyboru ( KDE, GNOME, i jeszcze kilka innych mniej
      popularnych)
      - GUI tekstowe - mc
      - cały zestaw klientów ftp, irc'a, mozzilę, netscape'a, kilku klientów
      pocztowych
      - PRAWDZIWĄ wielozadaniowość
      - WINE ( że też odwrotnie się nie da ))))))

      i proszę o wybaczenie o to że pominąłem jeszcze kilka z czyjegoś punktu
      widzenia dodatków.

      to pisałem ja - oak (elektronik piatej klasy, co inrformatyką ma tyle wspólnego
      co koń z koniakiem )

      Podsumowując WINDOWS - to tak jak ktoś już gdzieś napisał Wielce Intrygująca
      Nakładka Doskonale Opóźniająca Wszystkie Systemy - i do niczego innego jak na
      terminal uzytkownika się nie nadaje, ...... to tylko GUI i nic więcej,
      nazywanie tego systemem operacyjnym to czysty chwyt marketingowy, to tak jakby
      nazwać wagon pierwszej klasy pociągiem i twierdzić, że bez lokomotywy sam
      pojedzie.


    • Gość: LinusPingwinus Powoli panowie - jeszcze nie teraz :) IP: *.wschodniastrona.pl 12.03.03, 13:28
      To sie stanie możliwe wówczas, gdy cena komputera osobistego
      zbliży się do ceny kompletu legalnego oprogramowania dla niego -
      wtedy użytkownicy zaczną lepiej liczyć swoje pieniądze - a
      bariera nauki nowego systemu stanie się warta pokonania. Chociaż
      beta nowego Mandrake'a - jeśli ktoś widział - to już prawie-
      prawie system dla kompletnych lamusów (czytaj - zidiociałych
      użytkowników Windowsa) :)
    • Gość: arr linux IP: *.acn.pl 13.03.03, 03:13
      Niech tylko bedzie wiecej dostepnego softu i zgodnosci to NATYCHMIAST uciekam z
      za przeproszeniem windowsa!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka