Dodaj do ulubionych

Producenci kantują na metkach

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 20:54
Ojciec - prać ?
Obserwuj wątek
    • maruda.r Producenci kantują na metkach 24.09.06, 21:04

      Producenci zaprzeczają.

      - Ponad 90 proc. materiałów sprowadzamy z Włoch, guziki z Niemiec. Nasi dostawcy
      są sprawdzeni, rzeczy drogie, więc wymagają delikatnego traktowania.

      ***************************************

      A Włosi i Niemcy sprowadzają je od sprawdzonych dostawców z Państwa Środka.

      • lucusia3 Re: Producenci kantują na metkach 25.09.06, 07:47
        Z Niemiec to oni mają guziki do kolekcji pokazywanej na wybiegu, my za grube pieniądze kupujemy śmieci.
        Metki to wogóle radosna twórczość, może by się ktoś za to wziął - ani rzetelnie podanego składu, ujednoliconych opisów, ani ujednoliconych numeracji. W Polsce osoba kupująca w Europie rozmiar 34-36 czasami musi wziąć 46. Mam wrażenie, że metki są przyszywane dość dowolnie do losowo wybranych ubrań.
        • Gość: titta Re: Producenci kantują na metkach IP: *.botany.gu.se 25.09.06, 09:43
          > W Polsce osoba kupująca w Europie rozmiar 34-36 czasami musi wziąć 46.
          I znowu ta biedna Polska winna, a wszedzie indziej to oczywiscie wszystko
          ujednolicone, rowna rozmiarowka. 46 kupujesz jesli rozmiarowka jest wloska i to
          i tak za duze bedzie (wiec 36 nie nosisz). W Polsce i tak ubrania w stosunku do
          swojej ceny sa bardzo dobrej jakosci (o ile firma polska, a nie
          jekis "zagraniczny" supermarket).
          • Gość: babette663 Re: Producenci kantują na metkach IP: *.teledisnet.be 25.09.06, 23:13
            Producenci kantują na metkach
            Przeczytaj komentowany artykuł »
            Autor: Gość: titta IP: *.botany.gu.se
            Data: 25.09.06, 09:43 + dodaj do ulubionych wątków

            skasujcie post

            + odpowiedz

            --------------------------------------------------------------------------------
            > W Polsce osoba kupująca w Europie rozmiar 34-36 czasami musi wziąć 46.
            I znowu ta biedna Polska winna, a wszedzie indziej to oczywiscie wszystko
            ujednolicone, rowna rozmiarowka. 46 kupujesz jesli rozmiarowka jest wloska i to
            i tak za duze bedzie (wiec 36 nie nosisz). W Polsce i tak ubrania w stosunku do
            swojej ceny sa bardzo dobrej jakosci (o ile firma polska, a nie
            jekis "zagraniczny" supermarket).


            swieta prawda a najgorsza jakosc ubran to w "Auchan" to co francuzi nie chca
            nosic to do Polski przywoza, a jakosc to "0"
      • joans Re: Największy przekręt jest na 25.09.06, 09:30
        Drogi gosciu "Misiu" bardzo cie prosze zebys podal nazwe firmy , ktora
        produkuje bawelniane skarpety . Jest to moja zmora. Moj syn musi chodzic w
        bawelnianych skrpetach poniewaz w sztucznych dodatkach bardzo poca mu sie nogi.
        Jednak mase wyrzucam do kosza po okazuje sie w uzyciu ,ze kolo bawelny to nawet
        nie lezaly , a metka mowi zupelnie co innego .Mysle , ze wiele osob ufa temu co
        jest na metce napisane bo po prostu tak jak ja nie znaja sie na skladzie
        bawelny w dotyku /bo tylko tak chyba mozna teraz sprawdzic /KOSZMAR. Moze
        warto promowac i reklamowac uczciwych producentow. W ten sposob moze
        wyeliminujemy , przynajmniej czesciowo swinstwo jakimi zarzucaja nas sklepy.
        • Gość: miś Re: Największy przekręt jest na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 11:29
          OK , prosisz to masz : tylko i wyłącznie WOLA. Mam podobne problemy co twój syn
          i jedynie skarpety z tej firmy to jest to! Nigdy się na nich nie zawiodłem
          aczkolwiek oni też produkują skarpety z różną zawartością bawełny - oczywiście
          wybieraj te z najwyższą. A mój najlepszy greps który wprawia w zakłopotanie
          sprzedawcę wciskającego mi kit iż skarpety wykonane są w 100% bawełny to ten
          gdy pytam czy ściągacze też wykonano z bawełny :))) Pozdrawiam i życzę
          powodzenia!!!!
    • Gość: mika Re: Producenci kantują na metkach IP: *.acn.waw.pl 25.09.06, 09:14
      Fakt. W Polsce nie ma skutecznego systemu ochrony konsumentow, sady sa powolne
      a odszkodowania niskie. Wiec wszyscy maja w nosie konsumentow, bo sa oni
      bezradni i bezbronni.

      Ostatnio oddawalam do czyszenia kurtke znanej zachodniej marki (kupiona w
      firmowym sklepie na Zachodzie). Nie chciano mi jej przyjac, slyszalam: "wie
      Pani co oni teraz na metkach wypisuja!"
    • Gość: fdf Dżinsy Levisa - robi sie je tak ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 10:44
      otórz fabryki z Levisa sa w wielu miejscach: chiny, polska itd.

      Są one potem zwozone do anglii i tam w "fabryce" są zmieniane metki ze robione
      sa w anglii (UE) i pakowane w kartony ze niby wyprodukowane w anglii

      tylko po to, by klient myslal ze ma jakies lepsze bo z europy.

      W fabryce a anglii robią rzecz jasna polacy, a najlepsze dzinsy w calym swiecie
      robi sie płocku i potem rzecz jasna tez trafiaja do angli.

      Cały pic polega na tym, ze Levis lata ze swoimi dzinsami po całym swiecie do
      angli, by wziasc pod pic klientów ... bo przeciez rownie dobrze mogly by byc
      pakowane w chinach czy w PL.

      pzdr
    • net_friend Re: Producenci kantują na metkach 25.09.06, 12:25
      W zeszlym roku bylem sluzbowo w Chinach i Bangladeszu, poniewaz co nieco wiem o
      branzy tekstylnej. Nie ma juz slynnej swiatowej marki ktora nie miala by tam
      ulokowanej produkcji. Czy to H&M, Hugo Boss, Mexx, Escada, Lacoste, Tedd
      Lapidus, czy nawet Reserved i Monnari tluką tam wszyscy. Uszyja wszystko co
      chcesz, z czego chcesz, wydrukuja metke w kazdym jezyku a wszystko na
      gigantyczna skale. Sa tez tysiace tzw. podrabiaczy, ktorzy
      wyprodukuja 'oryginalne' kurtki Helly Hansen, North Face, czy swetry Tom
      Taylor. Cena zakupu (posortowane, ometkowane, spakowane) - 7$/szt. Przedza z
      Wloch? Nie ma sprawy - podrobimy. Jak to potem wyglada zelezy od tego na ile
      odbiorca ma nad tym nadzor. Slynne marki maja swoje oddzialy kontroli produkcji
      na miejscu. Kontener ma 2 miejsca docelawe - Rotterdam i LA, a obrot portu w
      Szanghaju to, uwaga, 1.95 mln kontenerow miesiecznie. Wszystko na skale jakiej
      sobie niewyobrazamy. Warto o tym pamietac planujac zakupy w Berlinie,
      Amsterdamie czy innej modnej stolicy :-)
      --
      "Milo jest byc wsrod najlepszych ale to ja jestem najlepszy", Jack Nicholson,
      Gala Oskarow 2004.
    • gosc19 Producenci kantują na metkach 25.09.06, 12:35
      Cała ta śmieszna sytuacja dotyczy nie tylko np. guzików. Jakież było moje
      zdziwienie, gdy oddałam suknie ślubną do pralni chemicznej (etykietka wyraźnie
      podawała: Prać tylko chemicznie) i piękna ozdoba sukienki tzn. listki i
      kwiatuszki odpadły po tym czyszczeniu. Całe szczęście, że oddałam ją około
      mieiąc wcześniej, bo nie wiem w czym bym poszła na własny ślub. I do kogo
      miałam się udać z pretensjami? Do producenta, bo nakazał czyszczenie chemiczne
      a elementy ozdobne były przyklejone na klej? Czy może do właścieciela pralni,
      bo być może użył niewłaściwych detergentów?
      • Gość: Jamro Re: Producenci kantują na metkach IP: 83.238.236.* 25.09.06, 14:50
        Nie da sie uzyc niewlasciwych detergentow.

        Chemiczne maszyny pralnicze to systemy zamkniete - calosc srodka czyszczacego
        jest odzyskiwana w trakcie procesu prania.
        PERC uzywany w polskich pralniach jest dosc tani.
        Maszyny pralnicze moga pracowac tylko z srodkiem czyszczacym do ktorego zostaly
        przeznaczone - wlanie czegos innego wymagalo by przerobienia calej maszyny (albo
        jej uszkodzenia - olbrzymie koszty!)


        Na koszt uslugi skladaja sie w glownej mierze pensje personelu (ktos musi te
        ubrania wyprasowac:-), zuzycie pradu i oczywiscie koszt zakupu maszyny (kilkaset
        tysiecy zlotych!).
        • krystin3 Re: Producenci kantują na metkach 25.09.06, 17:31
          Najbardziej oszukują przy prod. męskich koszul .Piszą - 100% bawełny, a jest nie
          więcej jak 20-30%. No ale nie każdy się zna, by rozpoznać oszustwo. DLACZEGO
          KRAJOWA RADA KONSUMENTÓW NIE ZAJMIE SIĘ TYM PROBLEMEM, KTÓRY JEST DZIŚ NAGMINNY ???
    • Gość: MichalM Zabawne sytuacje z metkami. IP: 82.115.76.* 26.09.06, 13:58
      W swoim czasie bylem kierownikiem dz. tekstylnego w duzym hipermarkecie i
      naprawde to co sie wypisuje na metkach to cuda na kiju. Czasem jednak producenci
      dostaja po uszach, przed otwarciem mialem na stanie 60tys. skarpet po 0,69 PLN,
      oczywiscie importer okleil je metkami 100% bawelny a byly z czystego plastiku,
      rezultat by taki ze musial przyslac 10 ludzi ktorzy tydzien przeklejali metki.
      Inna sytuacja miala miejsce z posciela za 19,99 z kory "bawelnianej" jak bylo
      napisane na metce. Przyszedl facet wsiekly jak osa i wrzeszczy ze sie spocil w
      nocy i caly wzorek, na marginesie calkiem ladny niebieski, przelazl na niego i
      nie mogl sie potem domyc. Sa jednak absurdy w druga strone, dostalismy mandat
      400 pln od PIH za to ze na metce bylo "100% poliester" a powinno byc "100%
      wlokno poliestrowe" to znowu przegiecie w druga strone.

      Pozdrawiam

      MichalM
    • Gość: Anarchista Re: Producenci kantują na metkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 14:58
      W Polsce zadnych szmat oraz obuwia sie nie kupuje.
      A takze: samochodow,kin domowych,kolumn,sprzetu AGD,komputerow,aparatow
      fotograficznych,sprzetu sportowego,lekarstw, specjalistycznych uslug
      lekarskich,rasowych psow i kotow.

      Mozna kupic : ogorki,pomidory,ziemniaki,jablka, sliwki,kapuste,cebule,marchew,
      pieczywo,drozsza wedline i mieso.
      Niewiele wiec moze zaoferowac polski handel.
      Motto wielu naiwnych Polakow: "W Polsce wszystko mozna kupic,jest to tylko
      kwestia pieniedzy" dawno stalo sie nieaktualne.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka