Dodaj do ulubionych

Najlepiej zarabiający

IP: *.unregistered.formus.pl 07.11.01, 16:34
Ogólnie rzecz biorąc, to nie ma czym się przejmować. Podwyższenie podatków
dotknie przecież tylko kilka procent. Jeżeli Belka uważa,że 3000zł brutto to
grupa najlepiej zarabiająca, to niech dobrowlonie obniży swoje przychody i
spróbuje sobie za te pieniądze pożyć. Ciekawe ile mu zostanie na koniec
miesiąca i ile będzie mógł odłożyć na rachunku bankowym.
Znowu kara za wykształcenie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Lechu Re: Najlepiej zarabiający IP: 192.168.111.* 07.11.01, 16:39
      Chcieliście bolszewików, to ich macie.
    • Gość: Indris Re: Najlepiej zarabiający - do 'm' IP: *.ibspan.waw.pl 07.11.01, 17:57
      A czy wiesz ilu ludzi w III RP MUSI żyć za mniej niż 1000 zł/mies ?
      • Gość: xxx Re: nalezy wprowadzic podatek progresywny IP: *.calixo.net 07.11.01, 18:56
        w ten sposob azeby maksymalny zarobek w Polsce wynosil 3000zlp netto,
        i to wydaje mi sie za duzo
        • Gość: Wacek Re: nalezy wprowadzic podatek progresywny IP: 195.205.132.* 08.11.01, 10:11
          Tak jest. Zabrać wściekłym kapitalistom, pijawkom, tym co zrzucają stonkę i dać
          ciężko pracującym ludziom miast i wsi. Proponuję ograniczyć ustawowo max.
          zarobki do 2000 zł netto, a może 1500 zł. Przecież 3000 to czysta rozpusta.

          Wacek
      • Gość: Lechu Re: Najlepiej zarabiający - do 'm' IP: *.dip.t-dialin.net 08.11.01, 00:43
        No i co z tego?
      • Gość: aga Re: Najlepiej zarabiający - do 'm' IP: 195.94.222.* 09.11.01, 15:19
        Jak ktos jest zadowolony z tego ze zarabia 1000 to niech sobie za tyle pracuje.
        Ale w imie czego osoby, ktore spedzily ladne pare lat na nauce i sa aktywne
        maja placic haracz 40%??? Za kare ze im sie chce szukac czegos innego???? Nawet
        gdyby byla jedna stawka np. 20% to osoba zarabiajaca 1000 placi mniej podatku
        niz niz ktos kto zarabia 10 000. Procentowo to samo ale kwotowo to 200
        przeciwko 2000. Wiec jakies glupie gadanie o sprawiedliwosci spolecznej typu
        niech ci bogaci oddadza 50% bo i tak im duzo zostanie to czysta glupota. Ale np
        moja Mama tak uwaza bo twierdzi ze tym bogatym i tak duzo zostaje.. a ta bogata
        to niby ja..
        • maksimum Re: Najlepiej zarabiający - do 'm' 11.11.01, 07:25
          Hi aga.
          Darwin ci to przepowiedzial ,ze bedziesz lepsza od mamy.
          Ale z drugiej strony nie mozesz byc za dobra,bo wtedy wyjedziesz za granice i z
          mama bedziesz sie tylko na swieta spotykala.
          Za granica zauwazysz ze progresja podatkowa tam rowniez istnieje,wiec lepiej
          trzymaj z mama.
          • Gość: aga Re: Najlepiej zarabiający - do 'm' IP: 195.94.222.* 12.11.01, 11:14
            Jak najbardziej trzymam z Mama i poniewaz ona jest emerytka to nalezy do
            najnizszego progu, wiec ja placac najwyzsze podatki posrednio tez finansuje
            czesc panstwa za Mame (ale wolalabym to robic bezposrednio - placic mniejsze
            podatki i np. zafundowac Mamusi sanatorium czesciej niz raz do roku ..)
          • Gość: Wacek Re: Najlepiej zarabiający - do 'm' IP: 195.205.132.* 13.11.01, 19:11
            maksimum napisał(a):

            > Hi aga.
            > Darwin ci to przepowiedzial ,ze bedziesz lepsza od mamy.
            > Ale z drugiej strony nie mozesz byc za dobra,bo wtedy wyjedziesz za granice i z
            >
            > mama bedziesz sie tylko na swieta spotykala.
            > Za granica zauwazysz ze progresja podatkowa tam rowniez istnieje,wiec lepiej
            > trzymaj z mama.


            Oczywiście, że progresja podatkowa istnieje na zachodzie, ale zauważcie ile
            wynoszą progi. We Francji najwyższa stawka PIT to 54%, ale przy dochodzie: ok.
            280.000 FF rocznie (ponad 150.000 zł). Dodatkowo istnieje możliwość wspólnego
            opodatkowania nie tylko ze współmałżonkiem, ale i z dziećmi. Upraszczając, osoba
            dobrze zarabiająca, utrzymująca żonę i 2 dzieci podnosi progi razy 3 (o 1 na żone
            i 0,5 na dziecko). Poza tym kwota wolna od podatku jest o wiele wyższa niż w
            Polsce, zaś najniższa stawka podatkowa wynosi ok. 10%, następna ok. 20% itd.

            Wacek
            • Gość: NYY Spadajace progi... IP: 170.28.16.* 14.11.01, 18:52
              ... a w USA powyzej pewnej, znacznej kwoty podatki znow spadaja ! Absurd?
              Absolutnie. Oczywiscie, mowa tu o ludziach zarabiajacych rocznie powyzej
              kilkust tysiecy dolarow. Nie znam dokladnie tych stawek, ale osoba ktora
              zarobila powyzej miliona dolarow, na pewno nie zaplaci wiecej niz 15% podatku
              federalnego.
              Wyjasnienie jest proste: To zarobki np. lekarza z wlasna praktyka, wlasciciela
              duzego sklepu lub restauracji, adwokata z wlasna firma.
              Taka osoba te kase wydaje i przy okazji daje prace innym ludziom- pracownikom
              swej firmy, sluzbie, ludziom pracujacym przy utrzymaniu domu, kierowcom itp.
              Oni takze placa podatki. W sytuacji , w ktorej naprawde dobrze zarabiajacego
              uderzy sie "domiarem" w wysokosci 50-60 procent, traci on motywacje do
              zwiekszania dochodu, zatrudniania ludzi, wydawania pieniedzy.( Wydajac kase na
              dobra uzytkowe tez sie placi podatki...)
              No, ale to zupelnie inna historia. Na razie poczekajmy, az lekarz zarobi w
              Polsce rocznie chocby milion zlotych.
        • Gość: Wojtek Re: Kłamostwo o 40 % ....JESTEŚ ŻAŁOSNA IP: 10.0.0.* 14.11.01, 08:31
          > Ale w imie czego osoby, ktore spedzily ladne pare lat na nauce i sa aktywne
          > maja placic haracz 40%??? Za kare ze im sie chce szukac czegos innego????

          Filozofia godna młodego butnego i w dodatku głupiego zapewne warszawiaka , bo co
          jak skończyłaś studia to Ci się należy :(

          Niestety nie wszyscy mogą być prawnikami , informatykami i lekarzami biorącymy w
          łape, muszę też być murarze , malarze, ślusarze, żebyś mogła te swoją resztkę
          pieniędzy po zapłaceniu podatku gdzieś wydać.
          To,że ktoś nie skończył studia i prauje bardzo ciężko fizycznie nie znaczy, że
          musi zarabiać 600 zł netto i jest niechętny do rozwoju.

          A jak mówisz o podatkach to znam mało kogo kto pałcił te 40% Wszyscy pobudowali
          domy i zarabili po 150 tyś złotych sprzedając je i plącąc podatek i budowali
          nastepne ...

          NO to może dajmy wszystkim Polakom możliwośc placenia tego haraczy

          Wojtek

          • Gość: Mario Re: Kłamostwo o 40 % ....JESTEŚ ŻAŁOSNA IP: 172.24.102.* 14.11.01, 11:06
            Sam jesteś żałosnym przykładem przesiąkniętego komunizmem obywatela PRL, który
            uważa że ludzie zarabiający ponad przeciętną to kułacy i złodzieje więc głośmy
            hasła: równość i braterstwo. Wyobraź sobie, że ludzie po to ciężko pracują aby
            coś w życiu osiągnąć. Jeśli ktoś zdecydował się zostać murarzem bo nie chciało
            mu się uczyć, czy też nie miał warunków (chodziaz w dzisiejszych czasach to
            sporadyczne wypadki) to nie upoważnia go to do wyciągania ręki po cudze
            pieniądze. Nikt nie twierdzi, że praca murarza jest lekka i przyjemna ale nie
            wymagajmy żeby była tak samo opłacana jak np. inżyniera. Poza tym ludzie o
            większych dochodach napędzają popyt (na mieszkania też) więc pośrednio
            zapewniają miejsca pracy np. murarzom. Zabierając im większą część ich dochodu
            ogranicza się kwoty jakie potencjalnie zostały by wydane np. na te mieszkania.
            W efekcie praca wykonywana przez murarza przestaje być potrzebna. Pozostawiam
            to do indywidualnych przemyśleń życząc odrobiny rozsądku i logicznego
            myślenia.
            • Gość: L(e)wica Brawo Wojtku! IP: *.talnet.pl 14.11.01, 13:30
              Słuszna uwaga na temat Wykształconej Agi.To, że ktoś spędził kilka lat "na
              nauce" (sformułowanie niegodne wykształconej osoby, raczej "ucząc się"), nie
              świadczy, że się czegokolwiek nauczył. Myślę, że ta osoba dopiero uczy się
              życia i za kilka lat zmieni zdanie (jak jej mama).
              • Gość: aga Re: Brawo Wojtku! IP: 195.94.222.* 14.11.01, 17:38
                To rzeczywiscie bardzo ciekawy pomysl ze za pare lat zmienie zdanie... Czy
                naprawde wierzysz w to ze bede uwazac ze im wyzsze place podatki tym lepiej???
                Nie sadze zeby ktokowiek byl z tego zadowolony. Poza tym wracajac do wypowiedzi
                Wojtka to ze komus chce sie uczyc a komus nie nie moze byc wystarczejacym
                czynnikiem do rozsadzania ile ma placic podatku. Ja wcale nie twierdze ze
                studia sa jedynym czynnikiem ktory sprawia ze trzeba duzo zarabiac.
                Ja jednak nie pochodzac z bogatej rodziny i pracujac przez cale liceum i studia
                (udzielalam korepetycji) potrafilam do czegos dojsc i teraz widze ze moj
                wysilek nie mial sensu bo musze oddac Panstwu bardzo duza czesc moich zarobkow
                m.in. po to aby utrzymac na zasilku moich kolegow ze szkoly ktorym wtedy nie
                chcialo sie uczyc a teraz nie chce sie pracowac. I czy koledzy o lewicowych
                pogladach uwazaja ze to jest sprawieliwe? Wyobrazcie sobie ze nie jestem
                oszustka ani osoba kolokwialnie mowiac "bogata z domu" i tez place taki wysoki
                haracz (a dodatkowow pomagam rodzinie). Ja wiem ze Wam sie wydaje ze jak ktos
                placi 40% podatku to jest straaaasznie bogaty ale niestety - nie do konca jest
                to prawda.
              • Gość: aga Re: Brawo Wojtku! IP: 195.94.222.* 14.11.01, 17:50
                i jeszcze jedno Wojktu. Nie jestem warszawianka. Przeprowadzilam sie do
                Warszawy zeby lepiej zarabiac i znalezc prace ktora mnie interesuje a nie
                siedziec w malym grajdolku i narzekac na caly swiat ze malo zarabiam... to sie
                nazywa aktywnosc. Oczywiscie ze prosciej bylo mieszkac w znanym miejscu i miec
                powod do narzekan, ale coz ja taka nie jestem i lubie kierowac swoim zyciem
                swiadomie.
                • Gość: Wacek Re: Brawo Wojtku! IP: 195.205.132.* 14.11.01, 18:47
                  Brawo Aga!

                  Zeby naświetlic sprawę zazdrosnym, chciałbym na swoim przykładzie opowiedzieć,
                  co trzeba zrobić, żeby płacić 40% podatku, czyli Waszym zdaniem zarabiać zbyt
                  dużo:
                  1. Ryć przez całe studia i jednocześnie pracować, aby zdobyć doświadczenie.
                  2. Skończyć studia podyplomowe.
                  3. Nauczyć się perfect dwóch języków obcych.
                  4. Obecnie pracować od 9 do ok. 20 bez urlopu od 2 lat.
                  5. Żyć w ciagłym stresie
                  6. Spędzać wiekszość weekendów na dodatkowych szkoleniach
                  7. Zrezygnować z życia towarzyskiego (bo skąd wziąć przyjaciół jak się pracuje)
                  8. Zostawić rodzinę kilkaset kilomentrów od miejsca pobytu.
                  9. Wynająć w Warszawie kawalerkę w syfiastym bloku za 1500 zł miesięcznie oraz
                  wydawać drugie tyle na dojazdy do domu w weekendy (jak się nie jest na
                  szkoleniu).
                  10. Płacić 40% podatku, w tym także od dodatkowych kosztów, jak w pkt. 9.
                  11. Wysłuchiwać od bufoniastych tzw. Warszawiaków, że zabiera się im miejsca
                  pracy.
                  12. Nie przyznawać się nikomu ile się zarabia, bo każdemu się wtedy wydaje, że
                  jesteś milionerem i powinieneś coś odpalić biednemu bezrobotnemu, który, od pół
                  roku zastanawia się czy napisać jakieś CV, czy może jeszcze trochę poużalać się
                  nad swoim losem.

                  Pozdrawiam wszystkich zazdrosnych.

                  Wacek
                  • Gość: aga Re: Brawo Wojtku! IP: 195.94.222.* 14.11.01, 18:55
                    dzieki Wacku za poparcie. Wlasnie tak samo to odczuwam.
                  • Gość: NYY Czy tak jest rzeczywiscie....? IP: 170.28.16.* 14.11.01, 19:08
                    • maksimum Re: Czy tak jest rzeczywiscie....? 15.11.01, 07:46
                      Zal mi sie ciebie zrobilo Wacek.
                      Zostaw telefon pod moim adresem,a zalatwie ci 3 pokoje z kuchnia na Mokotowie
                      za 1,600.
                  • Gość: tomku Re: Brawo Wojtku! IP: *.pcz.czest.pl 15.11.01, 12:04
                    Gość portalu: Wacek napisał(a):

                    > Brawo Aga!
                    >
                    > Zeby naświetlic sprawę zazdrosnym, chciałbym na swoim przykładzie opowiedzieć,
                    > co trzeba zrobić, żeby płacić 40% podatku, czyli Waszym zdaniem zarabiać zbyt
                    > dużo:

                    Facet, z czego ty sie tlumaczysz? Co to ma byc cholery Kuba, zeby sie tlumaczyc
                    murarzom z tego ile sie zarabia? Zarabia sie i guzik komu do tego. Ja probowalem
                    roznych rzeczy. M in. przez rok pracowalem w Warszawie za 8000 brutto. Firma byla
                    z zagranicy, realizowalismy ich zlecenia, ktore byly odbierane przez firme-matke,
                    nic nie mielismy do wpolnego z polskim rynkiem. Oni nam placili przelewami z
                    zagranicy. Zaplacilem w tym czasie ponad
                    30000 podatku, kilkanascie tys. ZUS, (drugie tyle ZUS firma). Wydalem ok. 15000
                    PLN na mieszkanie i placilem po 25 PLN za fryzjera. Czy ja mam sie z tego
                    tlumaczyc jakims gnojom, ktorzy uwazaja, ze pensje nalezy obciac do jakiegos tam
                    poziomu? Ja takiego szmaciarza juz i tak utrzymuje a on ma o to do mnie pretensje?
                    Acha, nie pracuje juz w Warszawie, wrocilem do swojego miasta, zarabiam 2500 PLN
                    na czysto, place 200 PLN za mieszkanie (wlasne) i 10 PLN za fryzjera. Prace mam o
                    wiele mniej absorbujaca. Tak wole.

                    P.S. Ktos powiedzial, ze inzynier powinien zarabiac wiecej niz murarz. Otoz Wojtek
                    teskni do czasow, kiedy murarz zarabial 3 razy tyle co inzynier (tak bylo!) wiec
                    z Wojtkiem sie nie porozumiemy. Z innymi baranami tez nie, moniewaz maja wbity do
                    lbow pewien lewicowy mit, jak ktos ma wiecej to inny ma mniej, tymczasem
                    gospodarka to nie jest gra o sumie zerowej, ten placek moze rosnac, dzieki tym
                    wlasnie ktorzy wypruwaja sobie flaki bo widza w tym osobisty interes!
                    • Gość: NYY Tomku.. IP: 170.28.16.* 15.11.01, 20:48
                      Dobra, sluszna wypowiedz. Nie poruszyles tylko sprawy pierdolonego polskiego
                      piekielka, ktore jest nieodlacznym elementem polskich realiow. To wlasnie
                      dlatego murarz wpierdla sie do zarobkow lekarza lub inzyniera. A nie powinien.
                      Tak samo , jak sprawa zarobkow powinna byc prywatna sprawa kazdego i zarobkow z
                      reguly nie nie powinno sie rozmawiac, z wyjatkiem sektora publicznego. Za
                      zapytanie " ile zarabiasz" mozna w USA dostac niezle opierdal.
                      Chyba, ze koniecznie musimy tymi zarobkami szpanowac przed znajomkami, co tez
                      jest nieodlaczna czescia naszej dziwnej natury.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka