Gość: BEZPORTEK
IP: 65.222.254.*
28.10.06, 01:15
Nie ma chyba durniejszego absurdu w absurdalnie zdurnialej eurokomunie niz
administracyjne utrudnianie ludziom pracy. Jesli kto chce i potrafi pracowac
60, 80 albo i sto godzin na tydzien, dlaczego banda leniwych nieroboli ma go
zmuszac do zwalniania, marnowania czasu i zdolnosci?
Jak w kazdej sytuacji (prohibicja, na przyklad) odgorne zabranianie ludziom
tego, na co maja ochote prowadzi tylko do lamania prawa, marnowania pieniedzy
i generalnego, socjalistycznego bajzlu jak w republice francowatej czy
frycowatej. Postarzale, rentierskie kliki, obcinajace kupony od pracy
gastarbeiterow i lewych interesikow z durnymi demoludami w latach cyckania
erwupegie, nie maja szans przetrwania w normalnym swiecie - czy wiec za
wszelka cene musimy ich nasladowac?