Gość: hehe tez mi nowość! IP: *.polkomtel.com.pl 17.11.06, 09:24 "Rycerz" ma ciepło... i wreszcie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czysty jak ubek SB, FOZZ, 6 paszportów, 4 nazwiska, przemyt... IP: 195.136.168.* 17.11.06, 09:40 - no ,po prostu "człowiek-kryształ"...:)) Pracownicy Polsatu mogą być dumni z takiego szefa... Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk40 Re: SB, FOZZ, 6 paszportów, 4 nazwiska, przemyt.. 17.11.06, 10:53 A może by tak zacząć od swojej "kryształowej czystości" , coś tędy ?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czysty jak ubek Re: SB, FOZZ, 6 paszportów, 4 nazwiska, przemyt.. IP: 195.136.168.* 17.11.06, 11:55 Ja nie jestem właścicielem TV Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: kolejny SB-ek z grona genialnych biznesmenów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 09:26 jak widać genialność bieże się z poparcia SB i otrzymywanych kredyt ów niedostepnych dla innych normalnych ludzi. niech teraz wszystko zwróci razem z odsetkami i do pudła z kapusiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nina TVP lustruje Polsat IP: *.stacje.agora.pl 17.11.06, 09:32 A kogo to obchodzi czy współpracował czy też nie? Mamy w tym kraju inne zmartwienia, o wiele poważniejsze. Przecież ten człowiek nie pełni jakichkolwiek funkcji publicznych, tym bardziej nie rozumiem zamieszania wokół niego. Widocznie TVP nie ma już pomysłu co pokazywać na antenie? Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 Re: TVP lustruje Polsat 17.11.06, 14:04 To niewinny czlowiek.Agentura dala tylko kase i on przemawia w jej imieniu.Naprawde to niewiele. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biedny Polak TVP lustruje Polsat IP: *.promax.media.pl 17.11.06, 09:34 Zajmijcie sie Panowie gospodarką, prawdziwą polityką a nie ryciem i pierdołami,bo jak sie przeczyta dzisiejszy Dziennik i o podatkach w UE to sie ciśnie powiedzenie:"władza to jak pis,jak złapie gnat to gna z nim natychmiast do własnej budy" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: drogibronislaw Biedny Polsat, TVN, SLD i GW! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 09:36 Biedacy, takie im krzywdy wyrządza im dziś młoda ojczyzna. Za PRL to były dobre czasy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czysty jak ubek Żałosne tłumaczenia mec.Birki... IP: 195.136.168.* 17.11.06, 09:44 Niestety, nawet najlepszy mecenas nie może logicznie wyjaśnić, dlaczego p.Solorz(?) , pytany o współpracę z SB - zataił podpisanie współpracy i spotkania z SB... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hildar Re: TVP lustruje Polsat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.06, 09:47 A kogo to jeszcze interesuje ? Odpowiedz Link Zgłoś
aeth TVP lustruje Polsat 17.11.06, 09:47 Może nie na temat samego p. Solorza i Polsatu ale na temat mediów w ogóle i polityki junty narodowo-socjalistycznej rządzącej od roku naszym krajem... Za PRESS: PRESS 11(130) 15.11-14.12 2006 Pracownicy Polskiego Radia ciągle słyszą od szefów: jesteście komuchy Nauczanie obiektywizmu Milcz, szmato! - krzyknęła do kolegi z Jedynki dziennikarka Polskiego Radia podczas spotkania zarządu z pracownikami. Jeden z nich bowiem oświadczył w ramach samokrytyki, że dopiero teraz, po zmianie władz radia, otworzyły mu się oczy i zrozumiał, jakie tu poprzednio było bagno. Zrozumieć pomogły mu np. takie mniej więcej słowa prezesa Krzysztofa Czabańskiego skierowane do podwładnych: - Dziewięćdziesiąt procent z państwa ma lewicowe odchylenie, tylko o tym nie wiecie. Nie jesteście obiektywni i obiektywizmu możecie się uczyć od redaktora Sakiewicza. Słowa te padły na przełomie września i października na spotkaniu prezesa z pracownikami, gdy okazało się, że redaktor naczelny „Gazety Polskiej" Tomasz Sakiewicz będzie prowadził raz w tygodniu „Sygnały dnia". Kilka dni wcześniej grupa dziennikarzy poszła do prezesa i powiedziała, że nie podoba im się, iż Sakiewicz ma być gospodarzem w ich programie. Ta decyzja zaostrzyła konflikt, który trwa w Polskim Radiu od przyjścia tam nowych szefów, szczególnie prezesa Krzysztofa Czabańskiego, członka zarządu Jerzego Targalskiego czy dyrektora Jedynki Marcina Wolskiego. Nie kryją oni, że chcą oczyścić radio z osób tam niepasujących, a podstawą ma być ich przeszłość. (Targalski dla „Rzeczpospolitej": „Media w Polsce są mediami Ubekistanu";). Znane głosy odsunięto od prowadzenia programów, niektórym dziennikarzom pozostawiono zapowiadanie audycji i informowanie, która jest godzina. Dziennikarkę Małgorzatę Słomkowską i wydawcę „Sygnałów dnia" Wojciecha Wójcika przeniesiono do Radia Parlament. Dziennikarze twierdzą, obserwując naciski polityczne, że niepokornych się zastrasza. Jednocześnie przyznają, że za poprzednich zarządów również byli świadkami nacisków politycznych i też niektórych odsuwano od programów. Marcin Wolski: - Dlaczego wcześniej im tej odwagi brakowało? - Wcześniej tych najbardziej znanych nikt nie miał odwagi odsunąć od mikrofonów. Obecny zarząd nie ma takich obiekcji. I okazało się, że te gwiazdy mają problemy ze znalezieniem nowej pracy. Dlatego w publicznym radiu wybuchła panika - mówi jeden z poprzednich dyrektorów Jedynki. Ostatni taki koncert Deszcz zacinał, ale kilka tysięcy ludzi bawiło się 5 sierpnia br. przy piosenkach Kombi i innych zespołów. Trwał koncert plenerowy „Lata z radiem" w Słupsku. Do Romana Czejarka, szefa audycji, przybiegł członek ekipy technicznej, krzycząc: - Tam stoi samochód prezesa Czabańskiego! - Wyjrzałem i rzeczywiście: znajome srebrne alfa romeo, numery rejestracji się zgadzają - opowiada Czejarek. Jak zwykle w przypadku takich gospodarskich wizyt w ekipie zapanowało ożywienie. Wiedziano, co robić, bo również w poprzednich latach takie wizyty się zdarzały. Za rządów lewicy szef „Lata z radiem" podczas letniej imprezy plenerowej dostał nawet kilka razy propozycję, by na scenę wpuścić premiera Włodzimierza Cimoszewicza. - Odmówiłem. Ówczesny prezes radia Krzysztof Michalski pogroził mi żartobliwie palcem, gdy dowiedział się o tym z gazet - opowiada Czejarek. Teraz zorganizowano więc w kuluarach poczęstunek: kawę, herbatę, ciastka. Prezes nawet nie podszedł do ekipy, nie przywitał się, nic. Po kwadransie jego auto odjechało. Na koncercie finałowym na skwerze Kościuszki w Gdyni 24 sierpnia miała być wielka gala „Lata z radiem" z okazji 35-lecia. Na kilka dni przed koncertem do Czejarka, który „Lato z radiem" prowadzi od 15 lat, zadzwoniła dyrektor biura promocji. Powiedziała, że kierownictwo chciałoby, żeby koncert finałowy poprowadziła Anna Popek z TVP 2. - Byłem zszokowany, podobnie jak Zygmunt Chajzer. Dotarła też do mnie informacja, że na imprezie razem z nami publicznie nie pokaże się prezes Czabański - opowiada Czejarek. W tym czasie Marcin Wolski w warszawskiej siedzibie Jedynki zdejmował ze ścian złote płyty, które były nagrodami za sprzedaż składanek wydanych pod marką „Lata z radiem". Czejarek mógł je sobie zabrać do domu. Zrobił to i poczuł, że jego dni w publicznym radiu są policzone. Koncert finałowy. Na scenie muzyków zapowiadają jednak Chajzer z Czejarkiem. Krzysztof Czabański się nie pojawił. To pierwszy finał tej imprezy, na którym zabrakło szefa Polskiego Radia. Przyjechał tylko dyrektor Wolski. Na scenie ściskał prowadzącym dłonie i gratulował udanej imprezy. Za kulisami rozmawiał z nimi chłodno. Musi pan zniknąć Po wakacjach atmosfera w radiu była już bardzo napięta. Dziennikarze opowiadają, że prezes Czabański przyznał, iż był na koncercie w Słupsku i tak żenującego widowiska jeszcze nigdy nie widział. Najpierw na korytarzach, a potem oficjalnie pojawiły się zarzuty nieprawidłowości finansowych przy organizacji koncertów plenerowych „Lata z radiem". - Byłbym idiotą, gdybym się zdecydował na taki numer - broni się Roman Czejarek. - Zobaczymy. Sprawę bada specjalna komisja - informuje Marcin Wolski. W wewnętrznym biuletynie dla pracowników radia zarząd tłumaczył, że „Lato z radiem" to chałturka, a jego słuchalność spada. Tymczasem ta audycja bardzo zwiększa słuchalność Jedynki. W okresie od czerwca do sierpnia br. udział Programu I w rynku ogólnopolskim, wśród słuchaczy powyżej 40. roku życia (grupa docelowa Jedynki), w paśmie między 9 a 12 wyniósł 28,9 proc, natomiast od marca do maja - 24,9 proc. Przed rokiem było to odpowiednio: 27,1 i 24,1 proc. (Radio Track, MillwardBrown SMG/KRC). - Ten program może być jeszcze lepszy, gdy będą go prowadziły inne osoby - uważa dyrektor Wolski. Dlaczego już nie Czejarek? - Za bardzo uosabia dawną formułę „Lata z radiem", którą chcemy zmienić. Czasem ważniejsze jest wra- żenie. Jak w przypadku kobiety: niby ładna i zgrabna, a jednak już się nam nie podoba - odpowiada Wolski. Roman Czejarek od jesieni nie prowadzi też konkursu w „Czterech porach roku". - Koleżanka zdradziła mi, że chodzi o to, by na antenie nie było mojego głosu. Ludzie na korytarzach odwracali głowy na mój widok - mówi Czejarek. Poprosił o rozmowę z dyrektorem Wolskim, jednak to nie było łatwe. - W końcu udało mi się dostać do dyrektora. Zawile się tłumaczył, wreszcie podsumował: „Bardzo pana cenię, ale sam pan rozumie... Prywatnie powiem panu, żeby zniknął pan na pół roku" - relacjonuje dziennikarz. - Nie komentuję prywatnych rozmów - mówi Marcin Wolski pytany o to spotkanie. - Trudno dziś stwierdzić, komu pan Czejarek zawdzięcza odsunięcie. Przyznaję, że decyzja jest wypadkową wielu opinii i tendencji. Zmiana prowadzących w audycji trwającej lata to normalny element ulepszania programu. Mnie zresztą też nieraz odsuwano od programów w czasie ich największej oglądalności, jak to było z „Polskim zoo" w TVP. To mi tylko pomogło, zmobilizowało do robienia nowych rzeczy - dodaje Wolski. - Zniknąłem, ale tylko na dwa tygodnie. Gdy przyszedłem, dowiedziałem się, że dyrektor tłumaczył ludziom moją sprawę tym, iż mam fatalną przeszłość. Nie wiem, o co chodzi. W PZPR nigdy nie byłem. Do radia przyszedłem na początku lat 90. Ojciec był w partii, ale to chyba nie może mieć żadnego znaczenia? - zastanawia się Roman Czejarek. Formalnie wciąż jest zatrudniony w Polskim Radiu, ale nie ma już co w nim robić. Pobiera tylko pensję podstawową. 1 tak nie jest w najgorszej sytuacji, bo jako kierownik redakcji „Lata z radiem" miał tej podstawy ponad 3 tys. zł netto. Czejarek szuka pracy w radiach komercyjnych. Koledzy, którzy też nie mogą prowadzić już programów, są w gorszej sytuacji, bo ich pensje bez honorarium wynoszą 1 tys. zł netto. Sławie Bieńczyc-kiej zabrano w ogóle nocne audycje, a Marcie Kielczyk czy Tadeuszowi Sznu-kowi pozostawiono tylko po jedn Odpowiedz Link Zgłoś
aeth Re: TVP lustruje Polsat 17.11.06, 09:50 1 tak nie jest w najgorszej sytuacji, bo jako kierownik redakcji „Lata z radiem" miał tej podstawy ponad 3 tys. zł netto. Czejarek szuka pracy w radiach komercyjnych. Koledzy, którzy też nie mogą prowadzić już programów, są w gorszej sytuacji, bo ich pensje bez honorarium wynoszą 1 tys. zł netto. Sławie Bieńczyc-kiej zabrano w ogóle nocne audycje, a Marcie Kielczyk czy Tadeuszowi Sznu-kowi pozostawiono tylko po jednej. Wolski planuje konkurs na nowych prowadzących „Lato z radiem". Nie ma jeszcze pomysłu na nową formułę programu. Wie jednak, że jeśli do początku 2007 roku nie znajdzie sponsorów na trasę koncertową, imprez plenerowych nie będzie. Głupio tak kończyć W obronie ekipy „Lata z radiem" koledzy z Jedynki nie stanęli. Ich oburzenie wzrosło, gdy jesienią audycje w Jedynce zaczął prowadzić Stanisław Michalkiewicz, autor antysemickich felietonów w Radiu Maryja. Irytację wzbudziła też wiadomość, że poranne pasmo mają prowadzić dziennikarze telewizyjni. - Seplenią, jąkają się, nie mają radiowych głosów - oburza się jedna z dziennikarek. Zarząd tłumaczył zmiany potrzebą odświeżenia anteny. Pracownicy radia ripostują, że te osoby nie mają nawet kart mikrofonowych, których do tej pory wymagano od prowadzących. Gdy prezes ogłosił, że Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny tygodnika „Gazeta Polska", dostanie „Sygnały dnia" w środy, czara goryczy się przelała. Dziennikarze Jedynki protestowali przeciw temu, że człowiek nawet niestarający się ukrywać swoich przekonań politycznych ma u nich prowadzić audycję. Gdy przyszli do prezesa Czabańskiego, Juliusz Głuski odczytał spisane przez nich cztery punkty, w których wymienili, co im się nie podoba w Polskim Radiu. Było tam o Sakiewiczu, że nie powinien być komentatorem, o spisie komentatorów, których nie można zapraszać do audycji, o zatrudnianiu dziennikarzy z zewnątrz i o odsuwaniu od anteny znanych dziennikarzy. Pracownicy Jedynki nic nie wskórali. Z całej wypowiedzi Czabańskiego zapamiętali tylko, że mają się uczyć obiektywizmu od Tomasza Sakiewicza. - Nie widzę problemu. Przecież okazało się, że Sakiewicz miał rację w sprawie Suboticia. Żadnego konfliktu już nie ma - kwituje Marcin Wolski, który też uczestniczył w spotkaniu. Z dziennikarzami, którzy krytykowali nowe porządki, szefowie Jedynki przeprowadzili rozmowy. - Powiedzieli mi wprost, że głupio by było tak kończyć karierę - opowiada jeden z pracowników. Przeciw zmianom w Polskim Radiu zaprotestowali też słuchacze. Wysyłają listy otwarte, w których bronią odsuniętych prowadzących. W raportach z dyżurów telefonicznych w Jedynce zaczęły się pojawiać głosy słuchaczy niezadowolonych ze zmian. „Słuchacz negatywnie ocenił »Przeglądy prasy« prowadzone przez nowych prezenterów SD („Sygnałów dnia" - przyp. red.). Dziennikarze mają trudności z doborem publikacji, połączeniem cytatów w logiczną całość opatrzoną zgrabnym komentarzem. Nie mówiąc o brakach warsztatowych w występowaniu przed mikrofonem. Kierownictwo Pr. 1 nie powinno wpuszczać na głęboką wodę nowych prezenterów - dla dobra ich oraz słuchaczy" - zanotowano w raporcie z 10 października br. Dawniej te raporty były dostępne dla dziennikarzy. Teraz przestali je otrzymywać. - Nic o tym nie wiem. A że niektórym słuchaczom nie podobają się nowi prezenterzy? Cóż, wszystkim trudno dogodzić - mówi Marcin Wolski. Czerwone mikrofony Polityczne poglądy pracowników są dziś w Polskim Radiu kwestią istotną. Na tym samym spotkaniu z załogą, na którym pracownicy Jedynki dowiedzieli się, że mają lewicowe odchylenie, Krzysztof Czabański poinformował, że Tadeusz Sznuk ma fatalną przeszłość. -Prezes powiedział, że Sznuk w 1989 roku kandydował do Sejmu z list PZPR -opowiada uczestnik spotkania. - Startowałem, ale nie do Sejmu, tylko do Senatu. I nie z żadnej listy partyjnej, tylko jako kandydat niezależny - wyjaśnia Tadeusz Sznuk. Pracownicy Jedynki mówią, że został on uznany za symbol radia z okresu przed nastaniem nowego zarządu. Naraził się również tym, że ośmielił się na jednym z zebrań powiedzieć prezesowi, iż dotąd nikt dziennikarzom nie zabraniał zapraszać niektórych gości. - Ta wypowiedź podziałała na zarząd jak czerwona płachta na byka. Sznuk naraził się też sceptycznym stosunkiem do pojawienia się na antenie Sakiewicza - mówi jeden z dziennikarzy. Inni dodają, że przecież sam Krzysztof Czabański przez ponad 10 lat był w PZPR. A gdy zwolnił poprzedniego dyrektora Jedynki, pełniącym obowiązki mianował Antoniego Szybisa - także byłego członka PZPR. W „Gazecie Polskiej", w której dyrektor Wolski jest felietonistą, Waldemar Łysiak tak napisał o Sznuku i Chajzerze: „Oby tym szlachetnym i bezkompromisowym mężom, tudzież podobnym pajacom (którzy mają za sobą kilkudziesięcioletnią wysługę dla czerwonych i różowych mikrofonów), przyświecał szlachetny cel: obrona tradycji. Chodzi o tradycję sześciu dekad (44 lata PRL-u plus 16 lat III RP), tradycje komunistycznego i salonowego (michnikogennego) monopolu medialnego(...)". - Waldemar Łysiak ma taki styl. Felieton rządzi się swoimi prawami - kwituje Marcin Wolski. Czy nie odczuwa dyskomfortu, że na łamach gazety, w której sam publikuje, pojawiają się takie opinie o jego podwładnych? - W „Gazecie Polskiej" od dwóch lat nie stosuje się cenzury - ucina Wolski. O muzyce, nie o Kościele - Nie chciałem się prostytuować - tak swoje odejście z radia tłumaczy Jacek Kaczmarek, ostatnio kierownik redakcji w Informacyjnej Agencji Radiowej. Był jednym z najlepszych i najbardziej znanych dziennikarzy Polskiego Radia, korespondentem podczas wojny w Iraku, a wcześniej w Afganistanie. W IAR-ze dziennikarze też zauważyli, że szefowie wydają dziwne polecenia, a niektórzy goście nie są mile widziani na antenie. - Straciłem wpływ na program. Tak było na przykład przy wydawanym przez nas w Jedynce paśmie „Polska i świat". Przy wyborze gości do programów zaczął obowiązywać inny klucz niż kompetencje - opowiada Kaczmarek. Zdecydował o odejściu z firmy, gdy zarząd nie udzielił mu zgody na współpracę z TV 4 przy programie „Tok2Szok". - A przecież Marcin Wolski jest felietonistą „Gazety Polskiej". Oni współpracują z innymi mediami, a innym nie pozwalają tego robić - skarży się Kaczmarek. On też był świadkiem nacisków politycznych. Pracownicy radia opowiadają, jak to dostawali od swoich szefów ustne polecenia niezapraszania wybranych gości i komentatorów - chodziło przede wszystkim o Janinę Paradowską i Jacka Żakowskiego z „Polityki" czy Andrzeja Jonasa z „The Warsaw Voice". Otrzymali też propozycję nie do odrzucenia, by wystąpili do Instytutu Pamięci Narodowej o zaświadczenia, że nie byli tajnymi współpracownikami. Niektórzy powiesili sobie te zaświadczenia nad biurkami. Gdy w październiku dyrektor Radia Bis Jacek Sobala w rozesłanym do dziennikarzy liście zabronił - podobno dla żartu - używania na antenie sformułowania Święto Zmarłych pod karą 1 tys. zł, niektórych pracowników radia to już nie zdziwiło. Bo - jak mówią - po wygraniu wyborów przez Prawo i Sprawiedliwość trzeba uważać na słowa i tematy poruszane w Polskim Radiu. - Sygnałem ostrzegawczym było zdjęcie z anteny programu Maksa Cegielskiego w Radiu Bis, który planował zadanie na antenie pytania o moralną odpowiedzialność liderów LPR-u za ataki o podłożu ksenofobicznym i faszystowskim. Na korytarzach radia śmiano się, że to jedyny przypadek wywalenia kogoś za audycję, która się nie ukazała. Wystarczyła jej zapowiedź w In-ternecie. Liga była już wtedy w koalicji - wspomina Jacek Kaczmarek. Z kolei Mariusz Gzyl, który ponad dwa lata prowadził w Radiu Bis audycję „Mocne nocne" (teraz w „Rzeczpospolitej";), dostał od Piotra Kordaszewskiego, szefa muzycznego Radia Bis, SMS-a tej treści: „Masz mówić o muzyce, a nie o jądrach, wzwodach, odbytach, prezerwatywach, Kościele, polityce itd. Słucham uważnie i ostrze Odpowiedz Link Zgłoś
aeth Re: TVP lustruje Polsat 17.11.06, 09:50 Powitania i ruganie Czym zachowania obecnych władz Polskiego Radia różnią się od postawy poprzednich zarządów? Przecież, jak pamiętają wieloletni dziennikarze rozgłośni, kierownictwo zawsze było wybierane według wskazań politycznych i starało się nie narażać rządzącym. Gdy kilka lat temu premier Leszek Miller rano wysiadał z rządowej limuzyny pod siedzibą Polskiego Radia, czekał tam na niego cały zarząd. Prezesi odprowadzili go do samego studia, szepcąc cały czas coś do ucha. - Kiedy już premier wszedł do stu- dia, odetchnął z ulgą i powiedział ze śmiechem, że ma dość nazbyt usłużnych powitań. Zapytaliśmy, czy zarząd chciał załatwić jakieś swoje sprawy. „Tak jak zwykle", odpowiedział Miller - opowiada Roman Czejarek. Miller pojawiał się w „Sygnałach dnia" raz w tygodniu. Innym politykom mierzono czas, jak długo występowali na antenie. Wszystkie opcje polityczne musiały mieć równy dostęp do anteny. I nie miało znaczenia, że akurat wydarzyło się coś ważnego i należało zaprosić bohaterów tego wydarzenia. Za rządów Jerzego Buźka gościem porannego programu miał być Janusz Toma-szewski, minister spraw wewnętrznych i administracji. Prezes radia Jerzy Popiołek chciał go witać przed wejściem. Asystentka prezesa nie poinformowała, że Tomaszewski będzie się łączył ze studia Radia Łódź. Popiołek czekał na ministra na próżno. Po tym incydencie prowadzący poranne audycje zostali zobligowani do zgłaszania dzień wcześniej, jacy politycy i gdzie zostali zaproszeni. Pracownicy Jedynki opowiadają też, jak Alicja Grześkowiak, gdy była marszałkiem Senatu, zrugała publicznie asystentkę prezesa radia. Akurat prezydent, premier i marszałek Sejmu byli za granicą, więc Grześkowiak była najważniejszą osobą w państwie. Nie spodobało się jej, że asystentka zaprowadziła ją do windy, która zdaniem pani marszałek mogła się zepsuć i narazić na niebezpieczeństwo cały kraj. - Wtedy jednak było inaczej - ocenia Czejarek. - Nikt nie układał nam listy gości, których nie wolno zapraszać do programu, nie przysyłał z zewnątrz ludzi bez kwalifikacji, nie odsuwał od anteny znanych głosów. To nie do końca prawda. Poprzedni dyrektor Jedynki Rafał Jurkowlaniec był bliskim znajomym Grzegorza Schetyny, posła Platformy Obywatelskiej. Juliusz Głuski z Jedynki pamięta, jak został skarcony za nieodpowiednie pytanie, które zadał Donaldowi Tuskowi. - Tusk się spóźnił. Zapytałem go, czy przypadkiem nie za bardzo się zrelaksował, tak że aż zapomniał o programie. Tusk potraktował pytanie z humorem, ale od Rafała Jurkowlańca dostałem burę, że zadaję złośliwe pytania - mówi Głuski. - Ale nikt nas nie poniżał tak, jak to się dzieje obecnie w radiu. Dla ludzi tam pracujących upokarzające jest to ciągłe: „Jesteście komuchy, brakuje wam obiektywizmu" - mówi Zygmunt Chajzer, który w Polskim Radiu przepracował kilkanaście lat. Jego zdaniem za poprzednich zarządów dziennikarze mogli zachować przynajmniej pozory obiektywizmu. - Dziś w radiu zaczęła już działać autocenzura. Gdy w lecie „Gazeta Wyborcza" opublikowała sondaż, z którego wynikało, że Polacy obecnego prezydenta oceniają gorzej niż Aleksandra Kwaśniewskiego i Lecha Wałęsę, dziennikarze „Lata z radiem" zastanawiali się, czy w ogóle mogą puścić taką informację - opowiada Chajzer. - Zawsze mogłem zapraszać do audycji takich gości, jakich chciałem - mówi Wojciech Wójcik. - Gdy Jarosław Ka-czyński wyrzucił z rządu Andrzeja Leppera, dyrektor Wolski bez ogródek powiedział nam: „Szlaban na Leppera". Szef Samoobrony mógł się u nas znów pojawiać dopiero, gdy zawarto nowe porozumienie koalicyjne. Żaden z poprzednich prezesów nie wpadł na pomysł, by audycję prowadził naczelny „Trybuny" Marek Barański. A naczelny „Gazety Polskiej" ma u nas dostęp do mikrofonu. Oni psują publiczne radio, bo następne ekipy będą odczuwały przyzwolenie na robienie tego samego - uważa Wójcik. Nikt nie woła Wójcikowi i Słomkowskiej z „Sygnałów dnia" przeniesienie ich do Radia Parlament tłumaczono tym, że mają wzmocnić tę antenę. - To kara za brak pokory - uważa Wojciech Wójcik. Dodaje, że sprzeciwiał się zakazowi zapraszania niektórych gości. W Polskim Radiu dziennikarze zarabiają 3-4 tys. zł na rękę, wydawcy o 2-3 tys. zł więcej, mają służbowe telefony z limitem na rozmowy do 100 zł, ryczałt na przejechanie samochodem 100 km i do tej pory mieli pewność zatrudnienia. Dotychczas rzadko słyszało się, że dziennikarze Polskiego Radia szukają pracy w rozgłośniach komercyjnych. - Wiele osób przyszło do Polskiego Radia od razu po studiach. To jedyna firma, w której pracowali. Boją się, że sobie nie poradzą w radiu komercyjnym. Byli przekonani, że tylko w publicznym radiu robi się prawdziwą publicystykę, profesjonalne reportaże i poważne programy - zauważa Roman Czejarek. Ale i komercyjne rozgłośnie nie zabiegają o radiowców ze stacji publicznej. Nieoficjalnie z obawy przed tym, że tamci nie sprostają wymaganiom, jakie niesie ze sobą bardziej dynamiczny format. Rafał Olejniczak, zastępca redaktora naczelnego Radia Zet, podkreśla jednak, że wcale nie musi to być regułą. - Monika Olejnik, która przeszła do nas z Programu III, radzi sobie przecież znakomicie. Podobnie Beata Pawlikowska - mówi. - W najlepszej sytuacji są ci, którzy współpracowali z innymi mediami, bo nie muszą im udowadniać, że znają się na tej pracy. Ale nikt nie czeka na nas z otwartymi ramionami - przyznaje Roman Czejarek. Mariusz Kowalczyk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: clandestino TVP lustruje Polsat IP: *.cec.eu.int 17.11.06, 09:48 kto płaci abonament tvp przykłada do tego rękę Odpowiedz Link Zgłoś
adamk017 Re: TVP lustruje Polsat 17.11.06, 09:52 mam dość już tej nagonki czy ktoś był agentem czy nie , PiS rozpętał taką wojnę taki szum że ja który roznosił tę " bibułę " , chodził na maniwestację walczył z ZOMO , myślał wtedy że jak odzyskamy tę wolność to wsadzimy tych komuchów do samolotów i wywieziemy w nieznane mam tego po dziurki w nosie. Przecie jest już 17 lat wolności od Komunistów , dajmy sobie spokuj niech nowe pokolenie buduje tą nową Polskę . Odpowiedz Link Zgłoś
robertpk Komuna pełną gębą 17.11.06, 09:52 ..jeszcze pamiętam programy TVP z lat 80tych dotyczące opozycji, jeszcze pamiętam ten język i styl. Pamietam też ten rodzaj manipulacji i kłamstwa, półprawdy i oszczerstwa Mam szcześćie bo zdążyłem stać się świadomym człowiekiem przed upadkiem komuny, wiem zatem jak ta komuna smakuje.. Jak w tym bagnie odnajdują się ludzie przed 30stką - którzy "rządy ludu" znają tylko ze słyszenia ? - czy "dzienikarz ??" - na oko 25letni który wczoraj prowadził program o Solorzu ma jakiekolwiek pojęcie o realiach życia w PRLu ? - a "eksperci" w rodzaju pana Zybertowicza .... Oglądając takie "programy" jakim wczoraj uraczyła nas TVP - zastanawiam się tylko czy dalej żyję w demokratycznej Polsce ? - czy oglądam "telewizję publiczną" , czy propagandową rozgłośnię rządową w jakiejś autorytarnej republice ? Czy naszym prezydentem jest Hugo Chawez albo Hossni Mubarak ? gdybym mógł, zapytałbym Panów Kaczyńskich - jak się czują niszcząc fundamenty naszego kraju .. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pytanieretoryczne Powiedzieliby że to walka z układem IP: *.szuwarowa.krakow.pl 17.11.06, 09:58 To są dwa nawiedzone czubki. Nawiedzone na pokaz - bo tak naprawdę chodzi o lecznie kompleksów władzą. Najlepiej by to była władza absolutna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malkontent Re: Powiedzieliby że to walka z układem IP: 149.156.12.* 17.11.06, 10:00 Dlaczego muszę płacić abonamet i finansować tę telewizję? Znowu osadzanie bez udziału sądu. Jeżeli są pokrzywdzeni porzez Solorza to niech ida do sądu jeżeli sa tylko zawistni zazdrośnicy niech ida do spowiedzi bo to grzech! Dlaczego nikt publicznie nie zapyta jak to się stało, że Pierwsza osoba w państwie pracoiwała naukowo na Uniwersytecie w czasach, w których aby zostać na uczelni trzeba było nieć piseną zgodę POP PZPR na Wydziale. Jak to sobie załatwił. W tych latach (60-, 70-te) nie liczyły się zdolności (co do których i tak można mieć watpliwości sadząc po sposobie artykułowania myśli)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pytanieretoryczne No a brak internowania tego niby działacza IP: *.szuwarowa.krakow.pl 17.11.06, 10:21 opozycyjnego w czasie stanu wojennego? Odpowiedz Link Zgłoś
robertpk Re: Powiedzieliby że to walka z układem 17.11.06, 11:15 przykre jest to, że duża częśc naszego narodu patrzy na świat podobnie.. bo przeciez ktoś tych i jeszcze gorszych czubów wybrał.. przykre to, ale trzeba sobie powiedzieć jasno: -ogromna częśc naszego społeczeństwa to zakompleksione niedomyte łajzy i małe cwaniaczki które patrzą na świat w sposób podobny do Kaczyńskich : - boją się i wstydzą świata zewnętrznego, nie rozumieja go i nie chcą zrozumieć, nie uczą sie i nie chcą uczyć - w świecie w którym 10 lat to epoka... PRL - to dla nich miłe ciepełko, a gdyby dało się jeszcze połączyć PRL z kościółkiem Rydzyka i Jankowskiego - to było by wreszcie ich państwo. Odpowiedz Link Zgłoś
middoo Za mlodzi dziennikarze... 17.11.06, 14:12 Argument, ze wtedy dziennikarze byli mlodzi czy nie bylo ich wcale jest smieszny. A co Ty wiesz o holocauscie? Widziales, zyles wtedy, ze potepisz? Mimo, ze prubuje sie sugerowac, ze to dziennikarze (zlowrogiej, wildsteinowskiej TVP) dokonali lustracji biednego Solorza to dokonal tego Witkowski- historyk, o ile pamietam to rocznik 46... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kib dzika lustracja IP: *.motorola.com 17.11.06, 10:06 To jest właśnie dzika lustracja. Osądzaniem zajmuje się telewizja "publiczna" czyli banda debili na usługach rządu. Niech sobie tvp w dupę wsadzi te swoje programy i abonament. Niedługo wróci Kronika Filmowa. Odpowiedz Link Zgłoś
jaguar666 Historia wkońcu zje PiSuary 17.11.06, 10:06 A mnie nic nie zdziwi, nawet lojalka Macierewicza w KGB. Skończcie już tą lustrację! Na co ona komu? Tylko ludzie słabi psychicznie, niespełnieni zawodowo i którym partner nie dał w łóżku się nią bawią i próbuję się w ten sposób dowartościowoać. Pora papierem w kominku napalić i ocieplić atmosferę w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 Pora napalic w kominku? 17.11.06, 10:11 Nakradles lub twoja rodzina wiec masz kominek.Miliony moga miec kominek na ulicy.Zrobia sobie kominek w smietniku. Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 Polsat,TVN,Wyborcza.............. .............. 17.11.06, 10:06 dlugo by mowic.Ciaglosc miala gwarantowac nietykalnosc.To obiecalo SLD i PO.Sa to akurat te media ktore pluja na rzadzacych.Pluja i tylko to bo pilka jest dzisiaj w ich bramce.Strzelili sobie gola.A znajac rzadzacych jestem przekonany ze wyjdzie wszystko.Trzeba wiedziec w jakim kraju sie zyje. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_gienia TVP lustruje Polsat 17.11.06, 10:09 rzygać się chce na tą całą TVP, "bezstronnych dziennikarzy" i rzekomych katolików w tym kraju. festiwal nienawiści, agresja i zawiść. to fakt, że trzeba być Panem Jezusem żeby wybaczyć swoim oprawcom ale ci co się nazywają katolikami powinni choć trochę stosować się do tej filozofii. jakoś amisze w USA umieli wbaczyć mordercy swoich dzieci i to są prawdziwi chrześcijanie. u nas za to dostatek farbowanych, jak diabeł przebrany w komżę. każdego utopiliby w łyżce wody. a jak juz ktoś zarobił pieniądze to musi być agentem, złodziejem i bandytą. co za obłęd narodowy Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 Re: TVP lustruje Polsat 17.11.06, 10:14 Zeby sie w kapitalizmie dorobic trzeba pokolen.Komuna dala szanse swoim.O czym Ty piszesz?Komunistyczni pucybuci stali sie z dnia na dzien milionerami.Czy widzisz w tym zawisc?A moze to wychodzi po prostu tragiczna prawda w historii naszego panstwa? Odpowiedz Link Zgłoś
mala_gienia Re: TVP lustruje Polsat 17.11.06, 10:19 presentation1 napisał: > Zeby sie w kapitalizmie dorobic trzeba pokolen.Komuna dala szanse swoim.O czym > Ty piszesz?Komunistyczni pucybuci stali sie z dnia na dzien milionerami.Czy wid > zisz w tym zawisc?A moze to wychodzi po prostu tragiczna prawda w historii nasz > ego panstwa? tak widzę własnie. weź się sam do pracy, licz swoje pieniądze a nie innych. i nie wiń innych za swoje niepowodzenia, jak je masz Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 Re: TVP lustruje Polsat 17.11.06, 10:22 Ja swoje licze.Dlaczego nie mam liczyc kasy ktora ukradli?Odruch czlowieka -byc przeciwko zlodziejstwu.Piszesz o USA.Za wiele podobnych sprawjak w Polsce zalapali by po 50 lat Odpowiedz Link Zgłoś
mala_gienia Re: TVP lustruje Polsat 17.11.06, 10:34 zgadzam się z Tobą, winnych należy osądzić i skazać. ale już nie mówić ciągle w kółko o tym samym bo każdego można oskarżyć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pyz TVP lustruje Polsat IP: 213.135.35.* 17.11.06, 10:12 "Solorz współpracował ze służbami specjalnymi PRL" I co z tego? To nie jest polityk, tylko biznesmen! Lustracji podlegają politycy i nikt więcej! I tak ma zostać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: POLAK TVP lustruje Polsat IP: 194.145.229.* 17.11.06, 10:17 www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20061117&id=po01.txt Odpowiedz Link Zgłoś
michalparadowski TVP lustruje Polsat 17.11.06, 10:19 Inaczej rzecz ujmując, jest to polowanie na Lisa. Panie Prezesie Solorz, niech się Pan nie przejmuje i działa bez zmian, bo Polsat jest świetny, a przede wszystkim obiektywny!! A PIS, te efemeryda.Poskaczą trochę, miną trzy lata i "na drzewo". Odpowiedz Link Zgłoś
mala_gienia Re: TVP lustruje Polsat 17.11.06, 10:23 i oby już zostali na tym drzewie a nie macili ludziom w głowach Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 Re: TVP lustruje Polsat 17.11.06, 10:25 Pomylka.Nie poskacza ale wsadza za lamanie prawa.PO i SLD zgodnie z teoria Darwina beda skakac...z celi do celi. ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: th Pokazówka I klasa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.06, 10:29 Obejrzałem wczoraj ten program i załamałem się. W sposób prowadzenia programu doskonale wpasowywały się przebitki z telewizji z lat 80-tych. Właściwie gdyby nie wiedział, który rok mamy, to można pomyśleć, że to reżimowa telewizja puszcza agitkę, żeby kogoś zgnoić... i chyba niewiele pomyliłbym się. To żałosne i wstrętne... i za to każą płacić abonament? Wolne żarty... Odpowiedz Link Zgłoś
pierot6 TV 1, jak za starych bolszewickich czasów ! 17.11.06, 10:43 niech opowiedzą JKaczyńskim, co robił w stanie wojennym i dlaczego Kiszczak go nie internował, czym sobie JKaczyński na to zasłużył ????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chem Re: TVP lustruje Polsat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 10:43 Która teczka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasz TVP lustruje Polsat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.06, 10:49 Solorz współpracował ze służbami specjalnymi PRL. Krótkie pytanie - i co z tego? Kogo to obchodzi, co to zmienia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: esbol.nie.smierdzi ++++++++ Squr..ieni Geniusze Byznesu :) +++++++++ IP: *.MIT.EDU 17.11.06, 10:59 nie dałeś du..y esbecji nie mogłeś być byznesmenem ! za szpiclowanie, za kablowanie ufających mu Polaków, za dawanie ich korespondecji do tajnego fotografowania za donoszenie na współpracujących z RWE itp. mógł genialny byznesmen - agent Krok-Podgórski-Solorz-Żak-Zeg-Zegarek dostawać milionowe kredyty z FOZZu i prowadzić interesy w imieniu SB :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: derek Re: TVP lustruje Polsat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 10:57 Co z tego, że Solorzowi z gęby patrzy ubek? Za długie ma nogi aby mu dokopać. Bez drabiny nie damy rady. Co najwyżej nie musicie oglądać tego telewizyjnego gówna. Pozdrowienia dla twórcy telewizji dla idiotów!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga TVP lustruje Polsat IP: *.elpos.net 17.11.06, 10:59 No i co z tego????? Niech wladza naprawia ten balagan ktory jest w kraju a nie szuka wrogow! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zafajdane.media +++++++++++ III RP == Esbecka Qur....wa ??? ++++++ IP: 149.9.0.* 17.11.06, 11:08 cała Wspaniała Polska Inteligencja IIRP została wymordowana przez szwabskie i kacapskie bydło. a po IIWS 45 lat a potem 16 to komunistyczna indoktrynacja Narodu przez komunistów ! i dziwić się, że 70% mieszkańców Polski to ograniczeni, lewakujący kosmopolici ? że 80% mediów jest w antypolskich żydo-komuszo-szwabskich rękach, że TVN to WSI, Polsat to SB !:( edukacja, sądownictwo i prokuratura w rękach postkomunistów ! ps w takiej to katastrofalnej sytuacji Boską Cudowną Opatrznością wydają się być Polskie Rządy PIS !!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
cynik.pl Re: +++++++++++ III RP == Esbecka Qur....wa ??? + 17.11.06, 11:53 Gość portalu: zafajdane.media napisał(a): > cała Wspaniała Polska Inteligencja IIRP > została wymordowana przez > szwabskie i kacapskie bydło. To ta inteligencja co popierała getto ławkowe, może ci też ci panowie oficjerowie od zamachu majowego i Berezy Kartuskiej? > a po IIWS > 45 lat a potem 16 to komunistyczna > indoktrynacja Narodu przez komunistów ! Taaa, te 16 to czysty bolszewizm: transmitowane pielgrzymki JP2, msze z Watykanu, msza niedzielna w Radio i TV, wreszcie media Ojca Mikrofona. Do tego religia w szkole, zakaz aborcji, kapelani w wojsku.... Istna Korea Północna (bo nazwać to drugim ZSRR to mało). > i dziwić się, że 70% mieszkańców Polski > to ograniczeni, lewakujący kosmopolici ? Kosmopolici ale w większości nie znający języków obcych. > że 80% mediów jest w antypolskich > żydo-komuszo-szwabskich rękach, Ale tym 20% nikt nie przeszkadza funkcjonować. > że TVN to WSI, Polsat to SB !:( Taaa, a gwiazdy Radyja takie jak JR Nowak czy Rick Bender to cały peerel w kazamatach przesiedziały.... > edukacja, sądownictwo i prokuratura > w rękach postkomunistów ! Chodzi o sędziego Kryżego dla naprzykładu? > ps > w takiej to katastrofalnej sytuacji > Boską Cudowną Opatrznością > wydają się być > Polskie Rządy PIS !!!!!!!!! Ehe, główną rolą Pana Boga jest pomoc PiSowi ("Gott mit uns"?). Może papież-Niemiec z Wehrmachtu ogłosi stosowny dogmat (bo jak nie, to się znajdzie i na niego teczka). No i jeżeli 70% Polaków to lewaccy kosmopolici, to jakim PiS wspólnie z przystawkami zdobył większość? Bo Pan Bóg skłonił większość lewackiej większości do niegłosowania? A Dorn i Wassermann jakoś nie pasują do twojej definicji polskości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo niech zrobią program TV o sędziu Kryżym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.06, 11:07 będzie co popatrzeć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: walerian2 To Polska wlasnie.. IP: *.proxy.aol.com 17.11.06, 11:10 Pozostalo tylko bezsilnie patrzec... Tragedja kazdego kraju jest gdy ciemne typy, ludzie bezwzgledni, oszusci roznej masci, zwyczajni zlodzieje staja sie wspolwlascicielemi kraju. By tak sie stalo wystarczylo zrelatiwizowac prawde i zbudowac nowa "jakosc" ktorej cementem jest klamstwo. Dowodem, ze ten nowy system funkcjonoje sa tresci wypowiedzi na roznych forach. Glebia falszu. Czy uda sie to zmienic ? Odpowiedz Link Zgłoś
walerian2 TVP lustruje Polsat 17.11.06, 11:11 Pozostalo tylko bezsilnie patrzec... Tragedja kazdego kraju jest gdy ciemne typy, ludzie bezwzgledni, oszusci roznej masci, zwyczajni zlodzieje staja sie wspolwlascicielemi kraju. By tak sie stalo wystarczylo zrelatiwizowac prawde i zbudowac nowa "jakosc" ktorej cementem jest klamstwo. Dowodem, ze ten nowy system funkcjonoje sa tresci wypowiedzi na roznych forach. Glebia falszu. Czy uda sie to zmienic ? Odpowiedz Link Zgłoś