Dodaj do ulubionych

PB: Koniec epoki niskich pensji w Polsce

15.03.07, 08:35
Dolny Śląsk i pensje 800 zł? Ja myślałem, że tam to wszyscy opływają w
luksusy...
Obserwuj wątek
    • stasi1 PB: Koniec epoki niskich pensji w Polsce 15.03.07, 08:36
      Drugi ważny czynnik to relacje biznesowe bardziej przyjazne niż w Europie
      Zachodniej: nie ma terroryzmu związanego z polityczną poprawnością, nie ma
      destrukcyjnego działania związków zawodowych, jak w Niemczech i Francji -
      uważa Ireneusz Jabłoński z Centrum im. Adama Smitha.

      ale niestety jest destukcyjna działalność rządu. W taki przypadku nie wiadomo
      co jest gorsze
      • ylemai Centrum Adama Smitha? 15.03.07, 08:42
        To tak, jakby na temat zalet komunizmu wypowiadał się Włodzimierz Lenin.
        Jeśli już pytać o opinię... to może kogoś bardziej bezstronnego, niż wielkiego,
        tłustego, łysego kapitalistę z CAS.
        • Gość: aady Re: Centrum Adama Smitha? IP: 80.232.28.* 15.03.07, 09:11
          Wlasnie !
          I co on ma na mysli mowiac o destrukcyjnej dzialalnosci zwiazkow zawodowych ?
          • Gość: darek_w1 Re: Centrum Adama Smitha? IP: *.lan.pop.pl 15.03.07, 10:25
            > Wlasnie !
            > I co on ma na mysli mowiac o destrukcyjnej dzialalnosci zwiazkow zawodowych ?

            Na przykład to do czego doprowadziły rządy szefa najsilniejszej centrali
            związkowej w Polsce, niejakiego Mariana Krzaklewskiego oraz jego kolesiów.
            Udało mu się tak skutecznie zaszkodzić gospodarce, że poziom bezrobocia wzrósł
            z 10,3% gdy AWS obejmował władzę do 16,4% gdy 4 lata później odchodził.

            • Gość: mariusz Re: Centrum Adama Smitha? IP: 82.139.157.* 15.03.07, 10:29
              > Na przykład to do czego doprowadziły rządy szefa najsilniejszej centrali
              > związkowej w Polsce, niejakiego Mariana Krzaklewskiego oraz jego kolesiów.
              > Udało mu się tak skutecznie zaszkodzić gospodarce, że poziom bezrobocia wzrósł
              > z 10,3% gdy AWS obejmował władzę do 16,4% gdy 4 lata później odchodził.

              Była to katastrofa,która nastąpiła w bardzo krótkim czasie ,masa ludzi straciła
              pracę
              • znajomy_jennifer_lopez w 2050r mamy szanse dogonić płace zachodnie... 15.03.07, 13:10
                "- Pensje mogłyby być pięciokrotnie wyższe, a i tak opłacałoby się tu inwestować. Nadal przyciągamy niskimi wynagrodzeniami i tak będzie przez najbliższych kilka lat"

                Płaca minimalna (netto) w PL (wg cen dzisiejszych) - płace średnie będą rosły podobnie
                2006 - 800zł
                2007 - 900zł
                2008 - 1000zł
                2009 - 1100zł
                2010 - 1200zł
                2011 - 1300zł
                2012 - 1400zł
                2013 - 1500zł
                ...
                2020 - 2200zł
                2030 - 3200zł
                2040 - 4400zł

                Dlaczego tylko o 100zł/rok? Na początku będą rosły (realnie) o 10-15% max, wzrost płac o 30% wywołałby niechybnie spory impuls inflacyjny (inflacja zjada podwyżki). Pożniej z każdym rokiem wzrost plac będzie CORAZ wolniejszy - coraz mniej osób bedzie wyjezdzac zmniejszac sie więc będzie presja na wzrost płac albo zaimportujemy tanich Chińczykow/Białorusinów i/lub coraz mniej będzie inwestycji "szukam_taniej_pracy" - każdy z tych elementow będzie spowalniać procentowy wzrost płac.
                Dlatego nie ma sensu mieszkac w PL, mozna wrócić - na emeryture - tym bardziej ze mieszkania już są droższe (nominalnie!) niż np w Niemczech.
                • Gość: zed nie ma terroryzmu związanego z polityczną poprawno IP: 89.19.78.* 15.03.07, 15:08
                  "nie ma terroryzmu związanego z polityczną poprawnością,"

                  to delikatne okreslenie tego, ze u nas kroluje nietolerancja, ignorancja oraz
                  powszechne olewanie praw pracownika.
            • Gość: orient Re: Centrum Adama Smitha? IP: *.ichf.edu.pl 15.03.07, 11:02
              No tak ZZ (a w szczególności "S") + Balcerowicz = syf malaria i korniki.
              • Gość: ja Re: Centrum Adama Smitha? IP: 199.203.76.* 15.03.07, 11:49
                Fajnie ponarzekać tylko. Balcerowicz nie rządził gospodarką idealnie.
                Ale gdyby nie on, prawdopodobnie mielibyśmy tak silny rynek jak
                białoruś.
              • Gość: darek_w1 Re: Centrum Adama Smitha? IP: *.lan.pop.pl 15.03.07, 12:52
                > No tak ZZ (a w szczególności "S") + Balcerowicz = syf malaria i korniki.

                Warto zauważyć, że budżet rozsypał się dopiero gdy Balcerowicz przestał być
                ministrem finansów i gdy Krzaklewski zastąpił go Baucem, który miał za
                małe "cojones" żeby się przeciwstawić bzdurom jakie kolesie Mariana K.
                wyrabiali.
                To właśnie dzięki Balcerowiczowi katastrofa była stosunkowo niewielka, bo mogło
                być dużo gorzej.
              • Gość: Grzesiek Re: Centrum Adama Smitha? IP: 194.75.37.* 16.03.07, 23:27
                akurat Ba;cerowicz zawsze chcial mniejszej roli zwiazkow zawodowych, w
                przeciwienstwie do wszystkich innych partii typu SLD, PC, ZChN, a teraz PiS czy
                Samoobrona, ktora jest zwiazkiem zawodowym.
            • Gość: anty,anty Re: Centrum Adama Smitha? IP: 82.146.248.* 15.03.07, 14:35
              darek_w1 -co ty plujesz na solidarność,tam przecież działają zasłużeni
              styropianowcy i solidaruchy którzy zwalczyli komunę leżąc na styropianie,oni
              wybudują drugą Japonię.
        • Gość: | Re: Centrum Adama Smitha? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.07, 09:15
          > niż wielkiego, tłustego, łysego kapitalistę z CAS.

          To jest strasznie glupi stereotyp. Wspolczesni kapitalisci to drobni ciulacze
          odkladajacy na emeryture w funduszach inwestycyjnych, OFE, itp. a nie jakies
          nadete balony w cylindrach palace cygara. Kazdy z nas jest teraz fabrykantem.
          • Gość: ateusz slogany dla ciemniakow IP: *.adsl.alicedsl.de 15.03.07, 10:41
            ci od tego calego smitha maja geby pelne sloganow dla naiwnych
            ciemniakow...podaje przyklad:cytat,,w XXI wieku to kapital podaza za sila
            robocza,,,,koniec cytatu i chcial-bym cos dodac od siebie,,a za kapitalem podaza
            niewolnictwo,,wiec dlaczego macie wiecej zarabiac..poprostu znajda gdzies
            indziej tania sile robocza ...w tym kontekscie widac dlaczego ci od tego smitha
            opowiadaja bajeczki o zwiazkach zawodowych ...kapitalizm XIX wieku przybliza sie
            wielkimi krokami a wklad w ten model ma gazeta....
            • Gość: jagoda Re: slogany dla ciemniakow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.07, 11:13
              zgadzam się z Tobą ,mój kapitalista osądził już że,jakieś 10 lat poprowadzi
              produkcję ,bo potem mu się już nie będzie opłacało i poszuka tańszej siły
              roboczej.Więc oni już wiedzą na ile będą mogli utrzymać niewolników.
          • Gość: orient Re: Centrum Adama Smitha? IP: *.ichf.edu.pl 15.03.07, 11:05
            Ciekawe, że dane statystyczne mówią zupełnie co innego. Np w USA 10%
            społeczeństwa posiada ponad 90% majątku. W latach 70-tych mieli "zaledwie" ok 80%.
            • Gość: ateusz Re: Centrum Adama Smitha? IP: *.adsl.alicedsl.de 15.03.07, 11:13
              w stanach zjednoczonych to wszystko widac inaczej...wystarczy popatrzyc tylko na
              "panstwa w sferach amerykanskiej gospodarki"....ameryka to taki pasozyt na
              globalnej gospodarce,a ostatnie jej pomysly na poprawienie wlasnej reputacji sa
              tragikomedia...
              • Gość: czosnek Dobre sobie... IP: 217.96.15.* 15.03.07, 12:49
                Chłopie, śmierdzisz leninizmem na kilometr, z resztą nie tylko ty. Większość
                wypowiadających się na tym forum również.
                Może tak uświadomisz mnie kolego, na jakiej podstawie twierdzisz, że USA to
                pasożyt globalnej gospodarki?
                Nie ma to jak konkretna debata. Artykuł o wzroście płac, a ci o Balcerowiczu,
                szatanie w postaci Ameryki, imperialistach i wszystkich plagach tego świata, za
                powstanie których jak zwykle odpowiedzialni są ci, którzy byli na tyle mądrzy
                aby się dorobić.
                • Gość: dc99 A dobre, dobre IP: 212.244.59.* 15.03.07, 13:13
                  > Nie ma to jak konkretna debata. Artykuł o wzroście płac, a ci o Balcerowiczu,
                  > szatanie w postaci Ameryki, imperialistach i wszystkich plagach tego świata, za
                  >
                  > powstanie których jak zwykle odpowiedzialni są ci, którzy byli na tyle mądrzy
                  > aby się dorobić.

                  O jakim wzroście płac? O takim że spasiona menażeria dopiero po 3 latach
                  łaskawie raczyła rzucić hołocie ochłap z jasniepańskiego stołu, podnosząc
                  głodowe pensyjki z 900 do oszałajmiającej sumy1200 zł na rękę ("o Jezusie, Mario
                  i Balcerowiczu te koszty pracy to firmę nam rozwalą i preziowi na odprawę nie
                  starczy"). Który to ochłap menażeria uważa za nie wiadomo jaką łaskę i płaci
                  (ciekawe swoją drogą że te koszty to firmy im nie rozwalą) za artykuliki
                  przypominające najlepsze czasy gierkowskiej propagandy sukcesu (teraz pisane
                  zresztą zapewne przez tych samych autorów co wtedy)? Tytuł tego artykułu
                  powinien brzmieć: "Epoka arogancji klasy próżniaczej w Polsce trwa w najlepsze".
                  • Gość: czosnek Re: A dobre, dobre IP: 217.96.15.* 15.03.07, 13:26
                    No właśnie, czyli przyznajesz sam że wzrost płac ma miejsce. Tak dla
                    zobrazowania i uwypuklenia tego, o czym piszesz, podwyżka z 900 do 1200 PLN to
                    wzrost wynagrodzenia o 30% w ciągu trzech lat. Czyli 10% rocznie, podczas gdy
                    inflacja nie przekracza 2%. I co? Źle??? Jak źle, to nikt nikogo nie zmusza do
                    pracy. To nie PRL. Można wyjechać do Londynu, lub do Holandii, na przykład.

                    Pisząc o klasie próżniaczej, najwyraźniej nie masz bladego pojęcia o
                    mechanizmach i zasadach według jakich funkcjonują koncerny płacące te ochłapy.
                    Nie dziwi mnie więc, że twoja praca nie jest warta więcej niż te 9 stówek.
                    • Gość: dc99 Re: A dobre, dobre IP: 212.244.59.* 15.03.07, 14:00
                      > No właśnie, czyli przyznajesz sam że wzrost płac ma miejsce.

                      Tak dla zobrazowania i uwypuklenia to wiedz że menażeria już od 2003 roku
                      przyznawała sama sobie podwyżki sięgające niekiedy 500% rocznie i to od znacznie
                      wyższej podstawy niż 2 tys. brutto. Ciągle przy tym jęcząc i biadoląc że koszty
                      pracy są za wysokie. Porównaj to sobie do obecnych "wzrostów" pensj
                      pracowników-niewolników. Jeżeli ciągle Ci się wydaje dziecinko że jak rzucisz
                      hołocie byle psi ochłap to powinna całować Cię w tłuste łapska to możesz zająć
                      się kolejnym genialnym projektem wprowadzenia podatku liniowego, tam znajdziesz
                      bratnie dusze.


                      > Tak dla zobrazowania i uwypuklenia tego, o czym piszesz, podwyżka z 900 do
                      1200 PLN to
                      > wzrost wynagrodzenia o 30% w ciągu trzech lat. Czyli 10% rocznie, podczas gdy
                      > inflacja nie przekracza 2%. I co? Źle???

                      Owszem źle - bo pensyjka 1200 zł jest tak samo głodowa jak 900 zł. Wskaźnikami
                      procentowymi się dziecko nie podniecaj, podstawa tych "wzrostów" jest tak niska
                      że 30% nie robi wielkiej różnicy - jak kogo nie było stać na nic tak dalej go
                      nie stać. Poza tym zapominasz jakoś że w latach 1997-2003 pensje bardzo często
                      SPADAŁY - a obecne "wzrosty" są liczone oczywiście od największego dołka tak
                      żeby wyszły procentowo jak największe. Jak to w propagandzie.

                      Inflacja 2%? Przy obecnych wzrostach cen mieszkań/domów? Uhahaha! Ciekawe co
                      wobec tego staniało - atomowe łodzie podwodne zapewne. Znowu dziecko dajesz się
                      nabierać na stary chwyt propagandowy z czasów głębokiej komuny.

                      > Jak źle, to nikt nikogo nie zmusza do pracy. To nie PRL. Można wyjechać do
                      Londynu, lub do
                      > Holandii, na przykład.

                      Milion zdaje się już wyjechał, kolejny w drodze. Artykuł jest m.in. o tym jak to
                      spasione jaśniepaństwo dziwi się że niewolnicy nie chcą dłużej harować za miskę
                      ryżu po to żeby Pan Menażer kupował sobie szczotkę do kibla po 5 tys. (cena z
                      2002, teraz pewnie droższe).

                      > Pisząc o klasie próżniaczej, najwyraźniej nie masz bladego pojęcia o
                      > mechanizmach i zasadach według jakich funkcjonują koncerny płacące te ochłapy.

                      Mniej więcej na takiej zasadzie: Menażer ciężko główkuje żeby wymyślić pod jakim
                      pretekstem nie zapłaci pracownikom za ich pracę, a potem przyznaje sam sobie
                      sutą premię za "redukcję kosztów pracy". Zgadza sie zasada?

                      > Nie dziwi mnie więc, że twoja praca nie jest warta więcej niż te 9 stówek.

                      A gdzie ja napisałem że moja?
                      • Gość: czosnek Re: A dobre, dobre IP: 217.96.15.* 15.03.07, 15:04
                        A co? Menażeria nie może sobie przyznawać podwyżek? W końcu to ich biznes. Nikt
                        nie oczekuje całowania w tłustą rączkę za ochłapy. Menażeria oczekuje, że
                        oferując 900PLN znajdą się tacy, którzy tego nie uznają za ochłap i będą za te
                        pieniądze pracować. I jak widać znajdują. Jak nie znajdą, to pójdą gdzie
                        indziej. Zobaczymy jak wtedy będziesz piał.
                        Gdybyś miał chodź mgliste pojęcie o makroekonomii wiedziałbyś, że wzrost cen
                        mieszkań o niczym nie świadczy w zakresie ogólnie pojętej inflacji. Nie będę
                        się rozpisywał dlaczego, bo i tak pewnie byś nie przeczytał lub nie zrozumiał.
                        Jako kontrargument podam spadające ceny sprzętu AGD lub samochodów. A to, że
                        ceny mieszkań rosną, między innymi oznacza to, że zwiększa się liczba osób,
                        które na te mieszkania stać.
                        No, a jak wyjadą już te dwa miliony, o których piszesz, to stanie się jedno z
                        dwojga. Albo pracodawcy zwiną interes i przeniosą produkcję na Ukrainę
                        (bardziej prawdopodobne), albo zrezygnują z 500 procentowych premii i zapłacą
                        pracownikom. Co się będzie bardziej im opłacać. Jeżeli łudzisz się, że
                        menażeria to dobroduszne stworzenia, które zanim pomyślą o sobie, pomyślą o
                        1000 pracowników to jesteś głupi bądź naiwny. Taki jest po prostu świat.

                        Nie dorabiaj stary zbędnej ideologii. To tylko wolny rynek. To starcie popytu
                        na pracę i podaży pracy. Bezduszni kapitaliści i umęczona przez nich klasa
                        robotnicza to lekcja, którą już odrobiliśmy. Nie ma sensu wracać. Na szczęście
                        dzisiaj każdy ma wolny wybór. Może pracować za "ochłapy", ale nie musi.
                        • Gość: aa Re: A dobre, dobre IP: *.acn.waw.pl 15.03.07, 23:26
                          to ze rosnie cena mieszkan niekoniecznie swiadczy ze wiecej osob na nie stac W
                          POLSCE - przeciez ten popyt na mieszkania jest spekulacyjny i wynikajacy z malej
                          podazy ty CIECIU wiec nie zgrywaj cfaniaka
                          • xaliemorph Re: A dobre, dobre 15.03.07, 23:39
                            Tak, to prawda są tacy co kupują choćby kilka mieszkań by je później sprzedać z dużym dla nich zyskiem. Ba nawet kupują na kredyty 30 letnie, byleby później zarobić. Więc to zbija argument wielkich ekonomistów iż handlarze mieszkaniami nie biorą kredytów, bo BIORĄ! A potem albo kombinacje z przepisywaniema albo co częściej bywa wpierw wynajem mieszkania, a czasem szybsza spłata kredytu.
                          • Gość: czosnek Re: A dobre, dobre IP: *.man.czest.pl 16.03.07, 18:11
                            Przecież napisałem cieciu, "między innymi". Wali mnie jaki charakter ten popyt ma. Ważne jest że mieszkania są kupowane, a powód dla którego się je kupuje nie jest istotny z punktu widzenia dyskusji.
                            I co teraz mamy zrobić??? Oprócz zabraniania menażerii przyznawania sobie premii, teraz trzeba zakazać zakupu mieszkań w celu lokowania kapitału???

                            Chłopie, wyjedź sobie lepiej na Kubę. Tam nie ma ani menażerii, ani spekulantów podbijających ceny mieszkań. Będziesz miał spokój.
                      • Gość: Tomek Re: A dobre, dobre IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 16.03.07, 21:58
                        > menażeria już od 2003 roku
                        > przyznawała sama sobie podwyżki sięgające niekiedy 500% rocznie

                        Widać nie bardzo rozumiesz, skąd biorą się pieniądze na pensje menadżerów i na
                        pensje pracowników. Menadżerowie, jeśli sami sobie przyznają podwyżki, to biorą
                        je z własnych, prywatnych pieniędzy! Nie wolno czy co?
                  • xaliemorph Re: A dobre, dobre 15.03.07, 14:44
                    Tu dopowiem. Pensje menedżerskie już doszły do poziomu unijnego, natomiast pensjom pracowniczym jeszcze bardzo daleko do tego. To chyba o czymś świadczy ta dysproporcja wzrostu.
                • Gość: ateusz Re: Dobre sobie..jeszcze jeden tuman. IP: *.adsl.alicedsl.de 15.03.07, 13:24
                  a na takiej,ze to widac(w iraku)i czuc..(w ameryce lacinskiej)
                  • Gość: czosnek Re: Dobre sobie..jeszcze jeden tuman. IP: 217.96.15.* 15.03.07, 13:35
                    Dobra tumanie. Jeżeli udowodnisz mi w jakikolwiek sposób, że stan gospodarki
                    USA dzisiaj jest lepszy od jej stanu sprzed wojny w Iraku, to osobiście napiszę
                    petycję do króla Szwecji aby przyznali ci nobla z dziedziny ekonomii.
                    Do tego, wypadałoby udowodnić korelację pomiędzy wydawaniem dziesiątek
                    miliardów dolarów na wojnę, a bogaceniem się amerykańskiego społeczeństwa.

                    Póki co, oszczędź sobie epitetów, bo nie masz pojęcia o czym piszesz.
                    • Gość: ateusz Re: Dobre sobie..jeszcze jeden tuman. IP: *.adsl.alicedsl.de 15.03.07, 13:54
                      wlasnie braklo takich "indian" jak czosnek i amerykanska gospodarka przestala
                      sie rozwijac,bo zawsze rozwijala sie kosztem "indian".....wlasnie wtedy wielki
                      prezydent pogadal z bogiem i ten mu powiedzial,ze on i jego narod potrzebuje
                      przestrzeni gospodarczej,bo w ameryce lacinskiej,afryce,azji nie mozna juz
                      sprzedawac za "szkielka"...w europie tylko tacy indianie jak czosnek tego nie
                      wiedza,ze wojska amerykanskie w dupie maja demokracje i sa do zgerniania dobr
                      materialnych i surowcow,ale nie wtornych..oczywiscie,ze amerykanska gospodarka
                      ma sie gorzej jak przed wojna w iraku..oczywiscie,ze za teroryzmem stoja
                      sily,ktore chce wywolac wojne o rynki zbytu...oczywiscie amerykanska gospodarka
                      bedzie miala jeszcze gorsze notowania,bo nie ma frajerow do roboty na
                      amerykanski dobrobyt..a bajki o wzroscie plac opowiadajcie indianom w
                      rezerwatach..(nalezy wziac inflacje na warsztat i wzrost cen)
                    • kiluk2004 Re: Dobre sobie..jeszcze jeden tuman. 15.03.07, 14:00
                      A to ciekawe ,ze ekonomista nie wie ze te 300 -500 miliardow to tez wydano na
                      produkcje.I akurat ameryka najwiekszy wzrost gospodarczy miala zawsze w czasie
                      prowadzenia wojen(zeby to wiedziec nie trzeba miec nagrody nobla
                      • Gość: czosnek Re: Dobre sobie..jeszcze jeden tuman. IP: 217.96.15.* 15.03.07, 16:19
                        ... to proponuję porównanie stanu amerykańskiej gospodarki z czasów Clintona,
                        gdy wojny nie było, ze stanem gospodarki z czasów Busha juniora. I zobaczymy,
                        kto ma rację.
                        Wzrost gosp. napędzany wojną to wzrost złudny. Być może gospodarka pędzi, bo
                        przecież produkuje się bomby, czołgi, naboje itd. Tyle, że jest to finansowane
                        z państwowych pieniędzy, czyli albo z podatków, albo z zadłużenia (np. słynne
                        obligacje wojenne USA z lat 40-tych). Czyli suma sumarum z pieniędzy zwykłych
                        obywateli. To nie jest tak, że nagle nie wiadomo skąd spadają miliardy, którymi
                        mozna sfinansować zbrojenia, czyli napędzić znaczną część gospodarki. Więc albo
                        jest to zmarnowanie nadwyżki budżetowej (tak jak w przypadku obecnej wojny w
                        Iraku), albo jest to zadłużanie państwa (tak jak II wojna światowa).

                        I gdzie tu pany korzyści dla gospodarki???
                        • Gość: ateusz Re: Dobre sobie..jeszcze jeden tuman. IP: *.adsl.alicedsl.de 16.03.07, 10:35
                          >i gdzie tu pany korzysci dla gospodarki???< znaczy sie,z wojny w
                          iraku..hahaha..wojna w iraku pokazala slabe strony ameryki i calkowicie
                          pokrzyzowala plany zniewolenia iraku w celu przekrecenia ropy..jak ktos nie
                          zgadza sie z tezami "amerykanskich expertow ekonomicznych" od razu kwalifikowany
                          jest przez ich psy lancuchowe jako element wywrotowy......,,kapitalizm czosnek
                          bez rynkow zbytu"martwy jest",,,zapamietaj,ze wszystkie nowozytne wojny toczyly
                          sie o rynek zbytu...
                          • Gość: czosnek Re: Dobre sobie..jeszcze jeden tuman. IP: *.man.czest.pl 16.03.07, 18:07
                            .,,kapitalizm czosnek
                            > bez rynkow zbytu"martwy jest",,,zapamietaj,ze wszystkie nowozytne wojny toczyly
                            > sie o rynek zbytu...

                            A świstak siedzi i zawija sreberka. Do twojej tezy wojny w Wietnamie, Afganistanie, byłej Jugosławii czy Czeczenii pasują tak bardzo, że aż ześmiać ze śmiechu się można.
                            • katrina_bush A kto finansuje ogromny dług publiczny USA ? 16.03.07, 19:28
                              A kto finansuje ogromny dług publiczny USA ?

                              Reszta świata...

                              www.brillig.com/debt_clock/
                              • Gość: Tomek Re: A kto finansuje ogromny dług publiczny USA ? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 16.03.07, 22:01
                                To Ty nie bądź głupia, Katrino, i nie finansuj.
                          • Gość: Tomek Re: Dobre sobie..jeszcze jeden tuman. IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 17.03.07, 00:15
                            > zapamietaj,ze wszystkie nowozytne wojny toczyly sie o rynek zbytu...

                            Nie wystarczy zapamiętać i powtarzać. Trzeba dedukować.

                            Co Amerykanie mają wg. Ciebie ze swoich "rynków zbytu"? Że sprzedają tam towary,
                            a w zamian mają gotówkę? To równie dobrze zamiast zdobywać obce lądy mogliby w
                            tym celu wrzucać towary do Oceanu Spokojnego, a pieniądze drukować w mennicy.
                            Taki sam efekt.
                • Gość: misznaiq Re: Dobre sobie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.07, 14:50
                  Gość portalu: czosnek napisał(a):

                  > Chłopie, śmierdzisz leninizmem na kilometr, z resztą nie tylko ty. Większość
                  > wypowiadających się na tym forum również.
                  > Może tak uświadomisz mnie kolego, na jakiej podstawie twierdzisz, że USA to
                  > pasożyt globalnej gospodarki?
                  > Nie ma to jak konkretna debata. Artykuł o wzroście płac, a ci o Balcerowiczu,
                  > szatanie w postaci Ameryki, imperialistach i wszystkich plagach tego świata, za
                  >
                  > powstanie których jak zwykle odpowiedzialni są ci, którzy byli na tyle mądrzy
                  > aby się dorobić.


                  Ciekawa sprawa, że niektórym tak łatwo przychodzi obarczanie za nasze (polskie)
                  niepowodzenia: amerykanów, imperialistów, żydów, balcerowicza.
                  Może pora przyznać, że to jednak nasza wina i wziąć się do roboty a nie
                  wynajdować kolejne grupy wrogów...
        • Gość: ja na poziomie 800 zł netto. Proponujemy 2000 zł brut IP: *.tu.kielce.pl 15.03.07, 10:13
          nie ma to jak dobry kontrast. nic ze porownanie netto z brutto, liczy sie efekt
    • Gość: | Re: PB: Koniec epoki niskich pensji w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.07, 09:11
      > Dolny Śląsk i pensje 800 zł? Ja myślałem, że tam to wszyscy opływają w
      > luksusy...

      We Wroclawiu jest calkiem niezle, ale otaczajacy region to jednak najbogatszy
      nie jest.
    • Gość: adam poprawnosc polityczna IP: *.user.msu.edu 15.03.07, 09:22
      "Drugi ważny czynnik to relacje biznesowe bardziej przyjazne niż w Europie
      Zachodniej: nie ma terroryzmu związanego z polityczną poprawnością"

      Rozumiem ze frustratom z 'Centrum Adama Smisfa' sni sie klepanie po tyleczkach
      pan za linia produkcyjna, nie mowiac o zasiadaniu w gabinecie, gdzie za biurkiem
      gola baba na traktorze...

      Ach te czasy! Gdyby tylko mozna bylo u nas polaczyc dobre z pozytecznym, tak jak
      w Chinach...
      • Gość: lexxss Re: poprawnosc polityczna IP: *.era.pl 15.03.07, 10:24
        W Chinach drogi kolego to sam musiałbyś płacić za leczenie i naukę (to akurat
        nie jest złe), mieszkałbyś na pięciu metrach kwadratowych w stu piętrowym
        wieżowcu i zarabiałbyś 5USD dziennie... mimo, że próbuje się zrobić z nas
        niewolników (polecam Polscy Niewolnicy)
        to jednak trochę lepiej mamy jako pracownicy tutaj niż w Chinach... ALE!!!..
        mogłoby być jeszcze lepiej gdyby POLSCY PRZEDSIĘBIORCY mieli takie same warunki
        inwestowania jak zagraniczni a jeszcze lepiej gdyby każdy mógł być
        przedsiębiorcą bez strachu, że zostanie zaszczuty przez urzędy.
        • Gość: tomasso Re: poprawnosc polityczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.07, 12:40
          Mieszkanie w 100-piętrowym wieżowcu? Chyba o innych Chinach piszesz. Smutnym
          standardem jest mieszkanie w rozklekotanych barakach, rozlokowanych wokół
          fabryk, a często zdarza się, że pracownicy mieszkają w namiotach. O BHP,
          ochronie zdrowia, czy ubezpieczeniu społecznym można zapomnieć. W d.... mam
          taki rozwój.
          • Gość: Tomek Re: poprawnosc polityczna IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 16.03.07, 22:04
            Ty masz w d***, Chińczycy na szczęście nie, dzięki czemu już nie umierają
            rocznie miliony z głodu jak za Mao.
      • Gość: mariusz Re: poprawnosc polityczna IP: 82.139.157.* 15.03.07, 10:27
        > Rozumiem ze frustratom z 'Centrum Adama Smisfa' sni sie klepanie po tyleczkach
        > pan za linia produkcyjna, nie mowiac o zasiadaniu w gabineci

        Nie ,to nie prawda co napisałeś ,oni nie reprezentują firm ,albo grup
        kapitałowych itp.
        • Gość: aa Re: poprawnosc polityczna IP: *.acn.waw.pl 15.03.07, 23:28
          W OGOLE CO to za argument ze w CHINACH jest gorzej? sram na to ze jest gorzej,
          ja odnosze nasza Polske do zachodu UE - skoro ceny mamy takie jak w UE
          zachodniej to mamy sie porownywac z chinami?
    • beth7 Re: PB: Koniec epoki niskich pensji w Polsce 15.03.07, 09:24
      Ależ zapewniam się, że na Dolnym Śląsku nie ma żadnych luksusów. Mamy dużo
      zagranicznych inwestorów, ale wszyscy oferują pensje w granicach 800-1000
      złotych na rękę. No i oczywiście mają teraz kłopot z znalezieniem chętnych do
      pracy, bo ludzie wolą pracować na czarno albo pojechać do pracy do Czech lub
      Niemiec. Tu naprawdę nie jest słodko. Na przykład we Wrocławiu urzędniczki z 20-
      letnim stażem biorą na rękę np. 1200 złotych. Pozdrawiam
    • Gość: Sany Kapitalista terrorysta IP: 82.139.53.* 15.03.07, 09:32
      Ten gość z Centrum Smitha to normalnie jak z Zoli. "Nie ma terroryzmu
      poprawności politycznej i destrukcyjnej działalności związków zawodowych". No, no...
      Ta neoliberalna propaganda w "Wyborczej" przybiera już karykaturalne formy. W
      Skandynawii są 2 razy wyższe "koszty pracy" niż w Polsce i bezrobocia nie ma.
      Przestańcie ludziom wciskać tę ciemnotę, bo już nikt na nią się nie nabierze.
      Jeszcze trochę i będziecie zakasywać rękawki i sami zap...lać, państwo kapitaliści!
      • swoboda_t Re: Kapitalista terrorysta 15.03.07, 10:19
        Koszty pracy w Skandynawii są wyższe o kilkanaście do ok. 45% niż w Polsce
        (podatki plus ubezpieczenia społeczne). To raz. Dwa - wszystkie kraje
        skandynawskie są pod względem wolności gospodarczej w czołówce państw na
        świecie, Polska jest hen daleko (bodajże czwarta dziesiątka, w towarzystwie
        Włoch). Ergo: w totalnie sfiskalizowanej Skandynawii jest dożo większy
        liberalizm niż w Polsce.
    • Gość: karol 2000 brutto to śmiech.Pensje rosną ha ha? IP: *.bredband.comhem.se 15.03.07, 09:36
      Już wkrótce nastąpi koniec ery inwestowania na Dolnym Śląsku .Jak zachodni
      spekulujący przedsiębiorcy stwierdzą, że np. na Ukrainie łatwiej wykorzystywać
      pracowników , to w "minucie" nie pozostanie po nich ślad.Niestety nastąpi to
      już niedługo.
      Swoją drogą jest to ciekawy paradoks. Ceny towarów w Polsce równe lub często
      wyższe niż w UE a zarobki 5 razy mniejsze.Jak długo Polacy będą akceptować taką
      sytuację? Problem w tym , że w praktyce nie ma rozwiązania, chyba ,że jeszcze
      większa część Narodu będzie żyła w biedzie , a bardzo niewielu będzie opływało
      w dobra nieosiągalne dla przeciętnego Polaka.
      • Gość: marek Re: 2000 brutto to śmiech.Pensje rosną ha ha? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.07, 09:45
        Nie akceptujemy tego, bo większość ludzi woli obiecanki socjalu i wysokie koszty pracy, niż niskie podatki, większe zarobki i mały socjal. Dlatego młodzi wyjeżdzają (źle zorganizowane państwo również się przyczynia) i będą wyjeżdzać. Ciekawe jak rząd zbilansuje ZUS za 4 lata. Hahaha! Z czego wypłaci emerytury? Podnieść składek już się nie można. Dlatego pomysł zwiększenia płacy minimalnej i tym samym obowiązkowych skałdek ZUS! A to chodzi, a nie o polepszenie warunków życia. Kasa jest pusta! Hahaha!
        • Gość: marusz Re: 2000 brutto to śmiech.Pensje rosną ha ha? IP: 82.139.157.* 15.03.07, 10:33
          Nie akceptujemy tego, bo większość ludzi woli obiecanki socjalu i wysokie koszt
          > y pracy, niż niskie podatki, większe zarobki i mały socjal. Dlatego młodzi wyje
          > żdzają

          Młodość w Polsce jest określeniem względnym
        • Gość: dc99 A co większość miałaby z niskich podatków? IP: 212.244.59.* 15.03.07, 12:43
          > Nie akceptujemy tego, bo większość ludzi woli obiecanki socjalu i wysokie
          koszty pracy, niż
          > niskie podatki, większe zarobki i mały socjal.

          A może po prostu większość ludzi nie zauważyła jakoś żeby niskie podatki
          przekładały się na większe zarobki? ICH zarobki, a nie kokosy bankowych
          oligarchów! Od roku 2000 obniżono w sumie O POŁOWĘ podatki dla wszystkich
          prowadzących działalność gospodarczą. O ile w tym czasie wzrosły pensje
          (odliczając pensje menażerii)? Policz sobie to będziesz wiedział dlaczego
          większość społeczeństwa nie akceptuje niskich podatków.

          Ciekawe że profesorkowie marksizmu-liberalizmu swojego ulubionego sloganu "no
          free lunch" do siebie jakoś nie stosują (kretyński program 3x15 ostatnim
          przykładem).
      • Gość: darek_w1 Re: 2000 brutto to śmiech.Pensje rosną ha ha? IP: *.lan.pop.pl 15.03.07, 10:36
        > Swoją drogą jest to ciekawy paradoks. Ceny towarów w Polsce równe lub często
        > wyższe niż w UE a zarobki 5 razy mniejsze.

        A skąd ty gościu możesz wiedzieć ile co kosztuje i ile się zarabia w Polsce jak
        siedzisz w Szwecji? ;-)

        > Jak długo Polacy będą akceptować taką sytuację?

        Tak długo jak czynsz za mieszkanie będzie wynosił 100 euro miesięcznie, a nie
        1000 jak w Niemczech. Weź się gościu naucz minimalnych choćby podstaw ekonomii
        zanim zaczniesz wygłaszać te komunistyczne bzdety. Może wtedy będziesz wiedział
        skąd się biorą te różnice w zarobkach, i że są _uzasadnione_ (niestety, bo sam
        bym chciał zarabiać tyle co w Niemczech czy we Francji, ale wiem, że jest to
        niemożliwe z przyczyn absolutnie obiektywnych).
        • Gość: karol Wyjątkowo DURNA replika. IP: *.bredband.comhem.se 15.03.07, 10:57
          To, że "siedzę" w Szwecji to w/g ciebie kretynie oznaczać ma ,że nie wiem co
          się dzieje w Polsce? Szkoda słów.
          Co do reszty ,wolę zamilczeć.
          • Gość: darek_w1 Re: Wyjątkowo DURNA replika. IP: *.lan.pop.pl 15.03.07, 12:31
            > Co do reszty ,wolę zamilczeć.

            Rzeczywiście, czasem lepiej zamilczeć i wyglądać na przygłupa niż się odezwać i
            rozwiać wszelkie wątpliwości.
    • Gość: julik Re: PB: Koniec epoki niskich pensji w Polsce IP: 80.51.238.* 15.03.07, 10:03
      To wszystko prawda, codzinnie rozmawiam z firmami, które bardzo boja sie
      sytuacji - wstrzymują inwestycje bo nie ma komu pracować, boja sie że to sie
      wszystko skończy krachem ekonomicznym z powodu uciekającej z Polski siły
      roboczej. Z drugiej strony ja tez za 800 zł nie pracowałabym - starczyłoby mi to
      tylko na nianie dla dzieci.
      • swoboda_t Re: PB: Koniec epoki niskich pensji w Polsce 15.03.07, 10:22
        Diły roboczej jest pod dostatkiem. Pensje nie zachecają. Niech inwestorzy
        zaczną dobrze płacić to robotnicy się znajdą. W GOP jest mnóstwo fabryk, wiele
        powstało w ostatnich latach (bez szumu typo Dell czy LG) - sam znam kilka, w
        których brakuje rąk do pracy. Powód?? Za tysiąc złotych netto niewielu jest
        chętnych, a jak są, to patrzą byleby szybko się przenieść. Cierpią plany i
        jakość, a sposób jest prosty - płacić więcej.
        • Gość: marius Re: PB: Koniec epoki niskich pensji w Polsce IP: 82.139.157.* 15.03.07, 10:40
          > Diły roboczej jest pod dostatkiem. Pensje nie zachecają. Niech inwestorzy
          > zaczną dobrze płacić to robotnicy się znajdą. W GOP jest mnóstwo fabryk, wiele
          > powstało w ostatnich latach (bez szumu typo Dell czy LG) - sam znam kilka, w
          > których brakuje rąk do pracy. Powód?? Za tysiąc złotych netto niewielu jest
          > chętnych,

          He he ,chętnych do pracy to może już wszystkich zatrudnili ,być może w
          promieniu 20 km nie ma zwyczajnie więcej ludzi.
          Zatrudnić logistyce to i piasku zabrakłoby na pustyni
      • kiluk2004 Re: PB: Koniec epoki niskich pensji w Polsce 15.03.07, 13:52
        Amialo byc tak pieknie czyli jak w brazylii.Tylko dzieci uprzywilejowanych
        mialy wyjezdzac do unii na dobrze platne stanowiska.Chlopki z podlasia mialy
        siedziec dalej w domu i calowc 'panstwo' w reke za dostanie pracy.TYMCZASEM
        UNIA NIE ZABARDZO CHCE(POTRZEBUJE)polskich wykrztalciuchow,woli polskich
        hydraulikow i wykwalifikowana pomoc do przewracania hamburgerow w
        MacDonaldzie.A hydraulicy wola 15 funtow od 5 zlotych na godzine.
    • Gość: kami Jutro walę do Dyrekcji po podwyższkę! IP: 62.233.164.* 15.03.07, 10:12
      Postawie ich po ścianą pokazując artykuł z GW:)Zażądam 100% podwyżki i stanę pod
      kasą...ciekawe co zrobią?

      www.foto-tel.pl/
    • jacek671 PB: Koniec epoki niskich pensji w Polsce 15.03.07, 10:32
      to są bajki że pensje idą w góre. mam to nieszczęście że z powodu dwukrotnej
      operacji serca i rozszczepu kręgosłupa nie moge z przyczyn oczywistych wyjechać
      za lepiej płatna pracą za granicę. w małych miasteczkach pensja minimalna to
      zwyczajna norma i nic , absolutnie nic nie wskazuje że kiedykolwiek będzie
      lepiej.sam zarabiam 672 zł na ręke w tzw. zakładzie pracy chronionej , renty
      nie mam więc zyje tak jak większośc ludzi w tym kraju , na krawędzi
      ubóstwa.naprawde dziwie się tzw. ,,medią" że kreują mit iż ludzie coraz więcej
      zarabiają . prosze wyjedzcie na tzw. prowincje czy peryferie i popytajcie ludzi
      jak im sie żyje czy ile zarabiaja !!!
    • Gość: mk Artykul na zamowienie? IP: *.fbx.proxad.net 15.03.07, 11:10
      Artykul na zamowienie przedsiebiorcow? Tak wyglada.
      Nie mozna utrzymywac pensji minimalnej na poziomie, za jaki nie da sie przezyc
      miesiaca.
    • Gość: ktos jako lekarz zarabialem w Polsce 900 zl miesiecznie IP: *.bris-b-1.access.uk.tiscali.com 15.03.07, 11:24
      w Warszawie, na izbie przyjec, za pelny etat. Teraz to juz musielibyscie
      podniesc pensje 5 razy zebym sie zaczal zastanawiac czy wrocic. A wystarczylo 2
      lata temu dac mi 2 tys zl na reke...
      Oczywiscie pensja na moim stanowisku na izbie przyjec dalej wynosi 900 zl na
      reke i nikt nie planuje jej podniesc.
      • Gość: Niestety Re: jako lekarz zarabialem w Polsce 900 zl miesie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.07, 11:52
        bzdura tyle to mogłes zarabiać jak stażysta, a nie jako lekarz, już nie ściemniaj.
        • Gość: aa Re: jako lekarz zarabialem w Polsce 900 zl miesie IP: 62.72.105.* 15.03.07, 13:06
          lekarz na rezydenturze w wawie zarabia 1100 netto
          a powinien 5100 netto conajmniej
          • Gość: gościu Polar i wszystko jasne IP: 80.48.49.* 15.03.07, 16:50
            Kto pamięta to hasło reklamowe? Whirppol taki duży potentat a nie może znależć
            fajnego hasła. Notabene , mam do dzisiaj lodówkę Polara i chodzi na cacy. Ma
            chyba 35 lat i po pięciu latach dziadkowie wymienili agregat. Do dzisiaj chodzi
            i chłodzi , lepeiej niż rosyjskie. To był chyba póżny Gierek 1977 albo coś
            takiego.
            • Gość: jagoda Re: Polar i wszystko jasne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.07, 11:06
              bardzo mi miło ,bo byłam pracownikiem Polaru 26 lat i podpisuję się obydwoma
              rękami pod ówczesną produkcją .Wyroby były niemal niezawodne,a serwisy AGD nie
              zbywały klientów.Dziś niestety nie mogę tego powiedzieć.Pracowało się
              ciężko,ale atmosfera w pracy była niemal rodzinna.Gdy pilnie trzeba było
              nadgonić plan ,to nawet nasz dyrektor stał z nami na montażu i montował
              lodówki,a że chłop był postawny to robota paliła mu się w rękach,wypijało się
              hektolitry kawy i robota była zawsze zrobiona.Dziś nie ma już takich
              pracodawców ,którym zwykły pracownik jest również partnerem i kolegą.Dyrektor
              umiał zdobyć zawsze fundusze na taką pracę,chętnych nie brakowało ,największy
              szacunek nasz dyrektor okazywał robotnikowi bo jak mawiał ,,ci ludzie
              wypracowują ciężko zyski i zapewnia istnienie zakładowi,,.Do dziś chylę czoło
              przed tym człowiekiem ,bo nigdy po nim na mojej drodze zawodowej nie spotkałam
              już takiego ,,prawdziwka,,.
        • Gość: Grzesiek jako stazysta dostawalem 1200 zl IP: *.as15444.net 16.03.07, 12:49
          a jako lekarz - 900zl. Nie spieraj sie glupio zwlaszcza jak nie masz o czyms
          pojecia.
    • Gość: Alex Potrzebuje pieniedzy - propozycja IP: *.europe.hp.net 15.03.07, 11:49
      Potrzebuje pieniedzy. Mam taka propozycje - niech kazdy przeleje mi 1 PLN.
      Obiecuje, ze 50% uzyskanych srodkow przekaze na organizacje uzytecznosci
      publicznej. Czy moge podac moje konto?
    • tarura Koniec niskich pensji, ale nie emerytur i rent 15.03.07, 13:36
      te będą na dotychczasowym poziomie
      • Gość: marek Re: Koniec niskich pensji, ale nie emerytur i ren IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.07, 14:25
        facet jakie niskie emerytury? taki górnik dostaje 2.5k emerytury, taki policaj czy inny urzednik też zancznie więcej niż 1300zł. Owszem jest dużo osób które mają niskie emerytury, trzeba obciąć te wysoki o dołożyć, tym , którzy po 40latach pracy mają 700zł. To jest sprawiedliwość i solidarność społeczna?
    • Gość: oko Wszystko dobrze, ale 2000 BRUTTO to wciąż mało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.07, 13:55
      To raptem ok. 1300 netto. Za mało, żeby utrzymać rodzinę. A dla jednej osoby
      wystarczy tylko na zaspokojenie podstawowych potrzeb. Chyba nie chcemy być
      narodem tępych roboli, dla których zapewnienie sobie biologicznego przetrwania
      jest problemem nr 1. Pensje powinny pozwolić pracownikowi ŻYĆ, a nie tylko
      PRZEŻYĆ. Nie po to człowiek pracuje, żeby żyć jak dziad i liczyć każda złotówkę!
    • Gość: jagoda PB: Koniec epoki niskich pensji w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.07, 10:49
      narazie to niestety pobożne życzenia proszę panów ,Elektolux płaci 1200 zł
      brutto w systemie 3 zmianowym dla pracowników produkcji.Kobierzyce- 800 zł inne
      zakłady ,spółki zagraniczne też bazują na tym poziomie nie zauważyłam żadnych
      istotnych zmian od 2 lat.wszyscy zagraniczni inwestorzy nastawiają się na
      szybki zysk za morderczą pracę.Nie liczą się zupełnie z pracownikiem,nie ten to
      następny,aby był zdrowy ,najlepiej osiłek umięśniony i nie koniecznie rozumny
      bo takiemu można wmówić że,ratuje mu pracodawca życie dając wogóle
      pracę.Poczekajcie więc panowie z tym optymizmem na conajmniej kilka lat.
    • Gość: Agata PB: Koniec epoki niskich pensji w Polsce IP: *.adsl.inetia.pl 16.03.07, 23:19
      No, ale tych wykwalifikowanych pracowników nie będzie, bo na siłę się chce
      zrobić z wszystkich młodych ludzi magistrów, a już maturzystów to z pewnością.
      Nie ma porządnych szkół zawodowych, z praktykami na porządnym poziomie.
      Pracownicy są, bo to absolwenci dawnych zawodówek.
    • sothink Re: PB: Koniec epoki niskich pensji w Polsce 17.03.07, 19:40
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070317/ekonomia/ekonomia_a_3.html:]
    • Gość: ja jestem nauczyciel i mam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.07, 09:19
      800 na reke. smieszne i zenujace
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka