Dodaj do ulubionych

MADRY KEYNESIZM w EU.

IP: *.ny5030.east.verizon.net 26.11.01, 07:13
Realia europejskie nie pasuja do NAFTA.
Dzisiejsza Europa zbudowana jest na haslach rewolucji francuskiej:
Wolnosc,Rownosc i EU.
Wasnie skonczyly sie wraz z 2ga wojna swiatowa,czas najwyzszy na postawienie
cywilizacji europejskiej znowu na najwyzszym poziomie swiatowym.
EURO bedzie konkurencyjna waluta nie tylko do Yena ale i dolara.
Inflacja jest niska,budzet troche trzeba skoordynowac z wymaganiami EU i za 2
lata jestesmy moze nie w raju ale w cywilizowanej EUropie.
Kazdy bedzie mogl jechac gdzie mu sie zywnie podoba i zazywac tam wolnosci tak
dlugo jak bedzie chcial.
Tylko po co nam czlonkostwo w EU ,nie wystarczyloby stowarzyszenie?
NIE !
Bo jako czlonkowie bedziemy mieli prawie tyle glosow co Niemcy i wtedy dopiero
bedzie mozna grabic do siebie.
Fachowcy maja to juz wyliczone-min.6 mld EURO rocznie.
To rozumiem.
W b.szybkim tempie Polska dorowna Grecji i Portugali i zacznie sie poscig za
Hiszpania.
Fachowcy polscy ,ktorzy teraz tymczasowo przebywaja za granica,beda wracac do
ojczyzny by pomoc w rozwoju kraju.
To jest scenariusz dla superoptymistow,dodam wiec drugi bardziej realistyczny.
Unijne braterstwo oczywiscie kosztuje,bo taki Duisburg musi zarabiac 3x tyle co
Greenspan,poza nim w adm. jest tam zatrudnionych tysiace innych ludzi,w tym
nasza Hanka G-W.Im tez naleza sie place duzo wyzsze niz wykazujacym wyrazny
brak kultury i obycia w swiecie Amerykanom.
Oczywiscie zeby komus dac-np te marne 6 mld EURO-trzeba komus zabrac ok 7 mld
EURO,bo adm. tez ma swoje koszty.
Najlepiej jest zabierac najbardziej pracowitym i najmadrzejszym,bo oni sa
najbogatsi i jest ich najmniej(czyli nie maja glosu przy wyborach).
Wychodzi na to ze EU-to taka nowoczesna,madrzejsza komuna.
Rozwoj gospodarczy jest w symbiozie z rozwojem umyslowym.
My od chrztu Polski gonimy Czechy,a Czechy Niemcow.
Z reguly tej wylamuje sie Ameryka,bo niewiadomo dlaczego ten zrzut
spadochronowy niechcianych z calego swiata ma wiecej szmalu niz Niemcy.
No wiec madrzejsi dotuja niedorozwojow,przy jednoczesnej ochronie rynku,zamiast
wprowadzic Europejska Strefe Wolnego Handlu.
Wyglada to jak wolny zart,bo przeciez tam nie byloby
posadek,administracji,prestizu(co jest chyba najwazniejsze w Europie).
Jakby na to nie patrzec,to podatki w EU musza byc wyzsze niz w USA.
A wysokosc podatkow swiadczy o wolnosci czlowieka.
Czym nizsze podatki-tym wieksza wolnosc,Fizyk.
Juz jest na forum temat ze "EU jest coraz bardziej z tylu za USA".
Czym pomoc EU dla nowych czlonkow bedzie wieksza ,tym EU bedzie coraz dalej z
tylu za USA.
I pomyslec ,ze gdybys mnie zaprosil na narty Fizyk,to by tego postu nie bylo.
Wiem,wiem,obawiales sie ze wykaze amerykanski brak manier i wstydu ci narobie
bo przyjade na chinskim sprzecie.
Pozdrowienia.


Obserwuj wątek
    • Gość: Fizyk Re: MADRY KEYNESIZM w EU. IP: *.tsl.uu.se 26.11.01, 10:43
      Czesc Macieju!
      Wywolales mnie do odpowiedzi, wiec co mam robic?

      1) Podatki i wolnosc. Gdyby zycie skladalo sie tylko z
      kasy i wolnosci,
      to mialbys racje. Ale, jak juz pisalem, czlowiek ma
      okolo 20 bazowych
      potrzeb, ktorych zaspokojenie warunkuje jego/jej
      szczescie.

      Gdzie lepiej niz w Skandynawii widac, jak madrze zuzyte
      pieniadze
      wspolne daja takie wartosci, jakich w USA nie
      uswiadczysz?
      Calkowite bezpieczenstwo osobiste, pelne poszanowanie
      praw jednostki,
      madre i odpowiedzialne spoleczenstwo, solidarnosc
      wzajemna.
      Do tego elastycznosc, niska biurokracja, ogromny
      praktycyzm.

      Coz, przez ostatnie 100 lat Skandynawia dokonala
      gigantycznego
      awansu cywilizacyjnego, choc przez 90 lat rzadzili
      Socjaldemokraci.
      W latach 70-tych byl rok, w ktorym mozna bylo w Szwecji
      zaplacic
      104% podatku. Dzis stopien redystrybucji wynosci 60% i
      Szwecja radzi
      sobie dalej lepiej niz Niemcy ze swoimi 44% (cytuje z
      pamieci dane OECD).
      Tajemnica tego sukcesu jest uczciwosc, prostota,
      praktycyzm, swiadomosc
      interesu wspolnego oraz znakomitej jakosci, dobrze
      finansowane,
      badania naukowe.

      2) Biurokracja UE. Ile jest szczebli administracji w
      USA?

      3) Po co Polska do UE?
      Dla mnie odpowiedz oczywista - zeby madrzy Polacy mogli
      rozwinac biznesy na wieksza skale oraz zeby mogli
      legalnie
      pracowac w UE, przywozic know-how i kase.

      4) Po co w ogole UE?
      A po to, zeby poprawic krwioobieg gospodarki
      europejskiej

      5) Amerykanie i ich maniery. Nie wiem o czym mowisz.
      Ja tam lubie wiekszosc Amerykanow, ktorych znam.
      Ale, z zasady lubie ludzi, wiec to moze byc mylace.

      6) Ostatnia dekada jest w tym meczu dla USA.
      Dla kogo bedzie nastepna? Zycie pokaze!
      Jak ludzie w EU zdecyduja, ze wola byc bogaci niz miec
      bezpieczenstwo socjalne, to EU minie USA w tempie
      pociagu ekpresowego. A jak zdecyduja, ze wola poczytac
      dobra ksiazke i porysowac z dzieckiem zamiast siedziec
      do nocy w pracy, zeby miec auto z jeszcze lepszym
      silnikiem -
      to UE nie dogoni ekonomicznie USA. I co z tego?

      7) Narty. Jak chcesz, przybywaj, nawet na sprzecie
      zrobionym
      w Afghanistanie. Mnie nic do tego.

      Pozdrawiam
      • Gość: MACIEJ Re: MADRY KEYNESIZM w EU. IP: *.ny5030.east.verizon.net 27.11.01, 07:13
        OK Fizyk.
        Bylem w Szwecji i moje spostrzezenia sa identyczne jak twoje.
        Jak dla mnie Szwedzi sa troche za uprzejmi.
        Jechalem rowerem,samochody sie zatrzymuja ,przepuszczaja mnie pierwszego.
        Pozniej zauwazylem ze byla to ulica z pierwszenstwem przejazdu dla rowerow.
        Gdy pracowalem tam jako student,po pol roku przyslali mnie zwrot podatkow do
        domu do Polski.
        Ad 3.Polska w EU.Zgadzam sie ze powinna byc,z tym ze jestem wielkim sceptykiem
        co do obiecanej,lub raczej spodziewanej pomocy.
        a-Wejscie do EU spowoduje powiekszenie rynku zbytu,a tym samym obnizy ceny
        towarow.Bezposrednie doplaty np. dla rolnikow moga nie zrownowazyc obnizki cen
        plodow rolnych.Ci najslabsi padna,a najlepsi wygraja.
        b-Uwazam ze rozwoj gosp.EU i wyjscie z kryzysu bedzie b. ciezkie,z powodu min.
        przyjecia Chin i Taiwanu do WTO.
        Ad 4.Po co wogole EU?
        I tu sie z toba nie zgadzam.
        Pomaga sie biednym-to OK,ale dzieje sie to kosztem utraty przebicia na rynkach
        swiatowych.
        Kazde przeds. czy to w Szwecji,Niemczech czy USA ma wieksze szanse przebicia
        przy nizszych podatkach.
        A EU ze swoja extra administracja i regulacjami utrudnia prowadzenie biznesu.
        Nawet wspominajac o tych doplatach do rolnikow.Maja one byc indywidualne.
        Czyli kazdy rolnik bedzie musial wypelnic formularz by ta doplate dostac.
        W Polsce jest kilka milionow rolnikow.Ile milionow z nich nie bedzie umialo
        wypelnic tych formularzy? I kto im pomoze i za ile?
        Czy wszyscy wypelniaja w Polsce swoje zeznania podatkowe sami?
        Ile to milionow papierkow bedzie do przejrzenia?
        I bledy beda nie do unikniecia.
        Europejska Strefa Wolnego Handlu bylaby rozwiazaniem wg.mnie duzo lepszym.
        I zero papierkow i administracji.
        W dalszym ciagu chodzi o to BRATERSTWO w Europie i stad EU.
        Pozdr.
      • Gość: e-real Re: MADRY KEYNESIZM w EU. IP: *.acn.waw.pl 10.12.01, 23:19
        Andoroidzie, gdzie Cie tak zaprogramowali? Piszesz jak upalony VATman EUROtoman.

        Ale spoko, keep smiling :)

        Wiem, wiem chodzi o Holandie :) - o tanie jointy, hmm?

        :)

        :7) - to z fajeczką

        :I) - z lufeczką

        :V) - z wypasionym gibonem


        Bo też chciałbym tak poczuć, jak Ty że jeśli ktoś zabiera moją wolność, kradnie
        mi ok. 80% moich pieniędzy co miesiąc, gdzie państwo wpiepsza się w prywatność
        to to jest luz.
        • Gość: V.C. Re: MADRY KEYNESIZM w EU.- do e-reala IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.12.01, 21:38
          Dlaczego używasz inwektyw ?
          Czy możes wyjaśnić o co Ci chodzi z tym zabieraniem prywatności w UE ? Masz na
          myśli Big Brother ? ;-)
          P.S. Jestes anarchistą czy JKM-owcem ?
      • Gość: MACIEJ WYSOKOSC PODATKOW A WOLNOSC CZLOWIEKA. IP: *.ny325.east.verizon.net 01.12.02, 20:41
        Gość portalu: Fizyk napisał(a):

        > 1) Podatki i wolnosc. Gdyby zycie skladalo sie tylko z
        > kasy i wolnosci,
        > to mialbys racje. Ale, jak juz pisalem, czlowiek ma
        > okolo 20 bazowych
        > potrzeb, ktorych zaspokojenie warunkuje jego/jej
        > szczescie.
        > Gdzie lepiej niz w Skandynawii widac, jak madrze zuzyte
        > pieniadze
        > wspolne daja takie wartosci, jakich w USA nie
        > uswiadczysz?
        > Calkowite bezpieczenstwo osobiste, pelne poszanowanie
        > praw jednostki,
        > madre i odpowiedzialne spoleczenstwo, solidarnosc
        > wzajemna.
        > Do tego elastycznosc, niska biurokracja, ogromny
        > praktycyzm.
        > Coz, przez ostatnie 100 lat Skandynawia dokonala
        > gigantycznego
        > awansu cywilizacyjnego, choc przez 90 lat rzadzili
        > Socjaldemokraci.
        > W latach 70-tych byl rok, w ktorym mozna bylo w Szwecji
        > zaplacic
        > 104% podatku. Dzis stopien redystrybucji wynosci 60% i
        > Szwecja radzi
        > sobie dalej lepiej niz Niemcy ze swoimi 44% (cytuje z
        > pamieci dane OECD).
        > Tajemnica tego sukcesu jest uczciwosc, prostota,
        > praktycyzm, swiadomosc
        > interesu wspolnego oraz znakomitej jakosci, dobrze
        > finansowane,
        > badania naukowe.

        Czyli ludzie,ktorym chodzi o dzialanie tylko i wylacznie na bazie zysku nie
        bardzo pasuja do tego systemu?

        > 2) Biurokracja UE. Ile jest szczebli administracji w
        > USA?
        >
        > 3) Po co Polska do UE?
        > Dla mnie odpowiedz oczywista - zeby madrzy Polacy mogli
        > rozwinac biznesy na wieksza skale oraz zeby mogli
        > legalnie
        > pracowac w UE, przywozic know-how i kase.
        >
        > 4) Po co w ogole UE?
        > A po to, zeby poprawic krwioobieg gospodarki
        > europejskiej
        >
        > 5) Amerykanie i ich maniery. Nie wiem o czym mowisz.
        > Ja tam lubie wiekszosc Amerykanow, ktorych znam.
        > Ale, z zasady lubie ludzi, wiec to moze byc mylace.
        >
        > 6) Ostatnia dekada jest w tym meczu dla USA.
        > Dla kogo bedzie nastepna? Zycie pokaze!
        > Jak ludzie w EU zdecyduja, ze wola byc bogaci niz miec
        > bezpieczenstwo socjalne, to EU minie USA w tempie
        > pociagu ekpresowego. A jak zdecyduja, ze wola poczytac
        > dobra ksiazke i porysowac z dzieckiem zamiast siedziec
        > do nocy w pracy, zeby miec auto z jeszcze lepszym
        > silnikiem -
        > to UE nie dogoni ekonomicznie USA. I co z tego?

        A teraz szczerze.
        Czy EU ma jakas szanse na dogonienie USA ,czy raczej ambitniejsi beda musieli
        uciekac z EU do Stanow?

        > 7) Narty. Jak chcesz, przybywaj, nawet na sprzecie
        > zrobionym
        > w Afghanistanie. Mnie nic do tego.
        >
        > Pozdrawiam
        • Gość: pawel-l Re: WYSOKOSC PODATKOW A WOLNOSC CZLOWIEKA. IP: 137.133.233.* 02.12.02, 12:27
          Fizyk napisal:

          >>>>
          Gdzie lepiej niz w Skandynawii widac, jak madrze zuzyte
          pieniadze wspolne daja takie wartosci, jakich w USA nie
          uswiadczysz?
          Calkowite bezpieczenstwo osobiste, pelne poszanowanie
          praw jednostki, madre i odpowiedzialne spoleczenstwo, solidarnosc
          wzajemna. Do tego elastycznosc, niska biurokracja, ogromny
          praktycyzm.

          Coz, przez ostatnie 100 lat Skandynawia dokonala
          gigantycznego
          awansu cywilizacyjnego, choc przez 90 lat rzadzili
          Socjaldemokraci.
          Tajemnica tego sukcesu jest uczciwosc, prostota,
          praktycyzm, swiadomosc interesu wspolnego oraz znakomitej jakosci,
          dobrze finansowane, badania naukowe.
          >>>>>

          Szwecji co prawda nie znam, ale za to siedze w Oslo wiec w zasadzie to tez
          Skandynawia.

          1.Calkowite bezpieczenstwo osobiste
          Dzis bylo wlamanie do firmy i wyniesli kilkanascie komputerow. Osoba z ktora
          pracuje miala juz 2 wlamania (podobnie jak jej sasiedzi). Zabronila mi chodzic
          po niektorych rejonach Oslo i uwazac na portfel bo latwo go stracic.

          2.pelne poszanowanie praw jednostki
          W Oslo jest tylko kilka sklepow z alkoholem, a piwo w sklepach sprzedaja tylko
          do 18.00.

          3.madrze zuzyte pieniadze
          Za pieniadze z ropy buduja mosty i tunele do odleglych rejonow kraju ktore
          nigdy sie nie zwroca (jak w Japonii). Jechalem 24km tunelem i minalem tylko 2
          samochody.

          4. solidarnosc wzajemna
          Ale tylko dla swoich. Imigracja jest zablokowana

          Stacje kolejowe sa tak samo brudne jak w Polsce (pociagi sa w porzadku)
          Domy pomazane napisami (tyle ze czesciej odnawiaja)

          Zarabiaja ok. 4 razy tyle co w Polsce, ale ceny srednio 3 krotnie wyzsze. Wiec
          roznica nie jest taka duza.
          Samochod jest luksusem.

          Efektem popierania rodzimych handlowcow jest np. marny wybor w sklepach i brak
          roznorodnosci.
          Loty lokalne (w rekach SAS) sa drozsze niz podroz do Londynu itp.

          Norwegia dokonala ogromnego skoku w 2 pol. XIXw dzieki ogromnym lawicom sledzi
          jakie pojawily sie w tym czasie. Potem lawice znikly i byla bieda dopoki nie
          odkryli ropy na morzy pln.
          Gdyby nie ropa naftowa klepali by biede.

          Piekna zabudowa z poczatku wieku zostala zeszpecona budynkami komunalnymi
          budowanymi jak popadnie (jak w Polsce).

          Wiec przestan pisac o raju na ziemi bo bujasz w oblokach
          • feezyk Re: WYSOKOSC PODATKOW A WOLNOSC CZLOWIEKA. 02.12.02, 14:36
            Gość portalu: pawel-l napisał(a):

            >
            > Szwecji co prawda nie znam, ale za to siedze w Oslo
            wiec w zasadzie to tez
            > Skandynawia.
            >

            Tez, tylko ta od zawsze bardziej zacofana...


            > 1.Calkowite bezpieczenstwo osobiste
            > Dzis bylo wlamanie do firmy i wyniesli kilkanascie
            komputerow. Osoba z ktora
            > pracuje miala juz 2 wlamania (podobnie jak jej
            sasiedzi). Zabronila mi chodzic
            > po niektorych rejonach Oslo i uwazac na portfel bo
            latwo go stracic.
            >

            No, przyznaje, ukradziono mi raz rower.
            Przez rok zostawialem nie zapiety.


            > 2.pelne poszanowanie praw jednostki
            > W Oslo jest tylko kilka sklepow z alkoholem, a piwo w
            sklepach
            > sprzedaja tylko do 18.00.
            >

            Tak, to jest niewatpliwie lamanie najbardziej
            fundametnalnego z praw jednostki.




            > 3.madrze zuzyte pieniadze
            > Za pieniadze z ropy buduja mosty i tunele do odleglych
            rejonow kraju ktore
            > nigdy sie nie zwroca (jak w Japonii). Jechalem 24km
            tunelem i minalem tylko 2
            > samochody.

            Grudzien w Oslo nie jest pewnie najlepszym
            miesiacem dla turystyki lub budownictwa.
            Rozumiem, ze nwestycje w infrastrukture
            tez sa bez sensu... No to co ma sens?

            >
            > 4. solidarnosc wzajemna
            > Ale tylko dla swoich. Imigracja jest zablokowana
            >

            To dobrze czy zle?


            > Stacje kolejowe sa tak samo brudne jak w Polsce

            Ah, te brudasy z Norwegii. W Svealandzie - nie
            do pomyslenia.

            > (pociagi sa w porzadku)

            Chociaz tyle.

            > Domy pomazane napisami (tyle ze czesciej odnawiaja)

            Nie mam slow dla wyrazenia mego oburzenia.


            > Zarabiaja ok. 4 razy tyle co w Polsce, ale ceny srednio
            3 krotnie wyzsze.
            > Wiec roznica nie jest taka duza.

            Zdaje sie, ze mowisz o jedzeniu, a to maly odsetek
            zarobkow. Reszta jest niedroga, jak na jakosc.

            > Samochod jest luksusem.
            >

            :))))))))
            Ah, ta protestancka mentalnosc.

            A dwa?


            > Efektem popierania rodzimych handlowcow jest np. marny
            wybor w
            > sklepach i brak roznorodnosci.

            Trzeba wiec do UE!

            > Loty lokalne (w rekach SAS) sa drozsze niz podroz do
            Londynu itp.
            >

            Jasne, bo do Londynu lataja wieksze samoloty (i pelne).


            > Norwegia dokonala ogromnego skoku w 2 pol. XIXw dzieki
            ogromnym lawicom sledzi
            > jakie pojawily sie w tym czasie. Potem lawice znikly i
            byla bieda dopoki nie
            > odkryli ropy na morzy pln.
            > Gdyby nie ropa naftowa klepali by biede.
            >

            Niewykluczone. Ale bogactwo Szwecji , Danii i Finlandii,
            to nie ropa i lososie, tylko mozgi.

            > Piekna zabudowa z poczatku wieku zostala zeszpecona
            > budynkami komunalnymi budowanymi jak popadnie
            > (jak w Polsce).
            >

            W XIX wieku, to byla czesc Krolestwa Szwecji.
            Ktorego najlepsza czescia jest wlasnie
            Svealand.

            > Wiec przestan pisac o raju na ziemi bo bujasz w
            oblokach

            No, mgla rzeczywiscie nie jest rzadkoscia w grudniu.

            Szkoda, ze w tej Norwegii taka bieda, ze az piszczy.

            Pozdrawiam
            F.
            • Gość: pawel-l Re: WYSOKOSC PODATKOW A WOLNOSC CZLOWIEKA. IP: 137.133.233.* 02.12.02, 15:48
              Pokazuje ci tylko ze dobrobyt Skandynawii nie pochodzi z socjalizmu tylko z
              roznych innych przyczyn (m.in. z pracowitosci i uczciwosci)
              Dobry jest przyklad Finlandii. Piszesz osiagneli sukces dzieki inwestycjom w
              edukacje, badania naukowe itp. A JA UWAZAM ZE DZIEKI ZMNIEJSZENIU PODATKOW.
              Dla nowoczesnych firm podatki sa w zasadzie minimalne.
              Inwestycje w infrastrukture (tunele) nie wynikaja z analizy oplacalnosci, tylko
              ze wzgledow politycznych. (To jak telefony w Alice Springs - kto powinien za to
              placic ?)
              Ceny uslug sa takze b.wysokie
              A moze lepiej do Nafta.
              Gwarantuje ci ze samoloty do Stavanger sa tak samo duze i zapelnione


              • feezyk Re: WYSOKOSC PODATKOW A WOLNOSC CZLOWIEKA. 02.12.02, 16:48
                Finlandia ma bardzo wysoki poziom redystrybucji,
                prawie tak duzy jak Szwecja. Podatki od dochodow
                osobistych oraz VAT sa wysokie. Moj punkt jest
                prosty: zaleznosc: im mniej panstwa w gospodarce,
                tym szybszy dlugofalowy wzrost gospodarczy, nie
                zawsze dziala.

                Czytalem dane z lat 20-tych. Wtedy, przewaga
                ekonomiczna USA nad Europa byla znacznie
                wieksza. Wypadalo w USA ponad 10 razy
                wiecej aut na mieszkanca niz w najbogatszych
                krajach europejskich.

                Pozdrawiam
                F.
                • Gość: MACIEJ Re: WYSOKOSC PODATKOW A WOLNOSC CZLOWIEKA. IP: *.ny325.east.verizon.net 04.12.02, 05:13
                  feezyk napisał:

                  > Finlandia ma bardzo wysoki poziom redystrybucji,
                  > prawie tak duzy jak Szwecja. Podatki od dochodow
                  > osobistych oraz VAT sa wysokie. Moj punkt jest
                  > prosty: zaleznosc: im mniej panstwa w gospodarce,
                  > tym szybszy dlugofalowy wzrost gospodarczy, nie
                  > zawsze dziala.

                  Lubie zarty,ale tu juz przesadziles.
                  Niech to wpadnie w rece jakichs niedoswiadczonych studentow,to beda peplac o
                  tym pozniej w autobusach i tramwajach.
                  Taki zart dziala mocniej niz najbardziej wywrotowa bibula w czasie okupacji.

                  > Czytalem dane z lat 20-tych. Wtedy, przewaga
                  > ekonomiczna USA nad Europa byla znacznie
                  > wieksza.

                  Najwidoczniej Europa lizala sie z ran I wojny,ktora uczynila duzo wiecej szkod
                  niz II wojna.

                  > Wypadalo w USA ponad 10 razy
                  > wiecej aut na mieszkanca niz w najbogatszych
                  > krajach europejskich.

                  Dobra komunikacja miejska nie zacheca do nabywania samochodow.
                  Europejskie miasta sa gesto zabudowane i mozna pieszo tam chodzic do pracy.
                  I do wod tak czesto kiedys nie jezdzono.
                  W USA dominuje zabudowa jednorodzinna i poza NYC wszedzie trzeba dojezdzac.
                  Ciekawe ile kosztowal rower,ktory ci jakis Polak ukradl?

                  > Pozdrawiam
                  > F.
          • Gość: MACIEJ Re: WYSOKOSC PODATKOW A WOLNOSC CZLOWIEKA. IP: *.ny325.east.verizon.net 04.12.02, 04:58
            Gość portalu: pawel-l napisał(a):

            > Fizyk napisal:

            > 1.Calkowite bezpieczenstwo osobiste
            > Dzis bylo wlamanie do firmy i wyniesli kilkanascie komputerow. Osoba z ktora
            > pracuje miala juz 2 wlamania (podobnie jak jej sasiedzi). Zabronila mi
            chodzic
            > po niektorych rejonach Oslo i uwazac na portfel bo latwo go stracic.

            Ciekawe ,ze mnie przez 20 lat nikt w NYC nie napadl.

            > 2.pelne poszanowanie praw jednostki
            > W Oslo jest tylko kilka sklepow z alkoholem, a piwo w sklepach sprzedaja
            tylko
            > do 18.00.

            Stad bimberek w Szwecji jest tak modny.

            > 3.madrze zuzyte pieniadze
            > Za pieniadze z ropy buduja mosty i tunele do odleglych rejonow kraju ktore
            > nigdy sie nie zwroca (jak w Japonii). Jechalem 24km tunelem i minalem tylko 2
            > samochody.
            >
            > 4. solidarnosc wzajemna
            > Ale tylko dla swoich. Imigracja jest zablokowana
            >
            > Stacje kolejowe sa tak samo brudne jak w Polsce (pociagi sa w porzadku)
            > Domy pomazane napisami (tyle ze czesciej odnawiaja)
            >
            > Zarabiaja ok. 4 razy tyle co w Polsce, ale ceny srednio 3 krotnie wyzsze.
            Wiec
            > roznica nie jest taka duza.
            > Samochod jest luksusem.
            >
            > Efektem popierania rodzimych handlowcow jest np. marny wybor w sklepach i
            brak
            > roznorodnosci.
            > Loty lokalne (w rekach SAS) sa drozsze niz podroz do Londynu itp.
            >
            > Norwegia dokonala ogromnego skoku w 2 pol. XIXw dzieki ogromnym lawicom
            sledzi
            > jakie pojawily sie w tym czasie. Potem lawice znikly i byla bieda dopoki nie
            > odkryli ropy na morzy pln.
            > Gdyby nie ropa naftowa klepali by biede.
            >
            > Piekna zabudowa z poczatku wieku zostala zeszpecona budynkami komunalnymi
            > budowanymi jak popadnie (jak w Polsce).
            >
            > Wiec przestan pisac o raju na ziemi bo bujasz w oblokach
            • Gość: pawel-l Re: WYSOKOSC PODATKOW A WOLNOSC CZLOWIEKA. IP: 137.133.233.* 04.12.02, 08:35
              Szybki rozwoj Finlandii zaczal sie po zdecydowanym obnizeniu podatkow. Fakt ze
              ciagle sa wysokie.

              W Warszawie jest 2 razy wiecej samochodow niz w Paryzu. W Londynie tez malo kto
              porusza sie po miescie samochodem. Niczego to nieudowadnia

              Gdzie jest wiecej solidarnosci wzajemnej, w kraju gdzie imigracja jest
              zablokowana czy w tym gdzie rocznie przybywa milion imigrantow ?
              • Gość: MACIEJ Re: WYSOKOSC PODATKOW A WOLNOSC CZLOWIEKA. IP: *.ny325.east.verizon.net 05.12.02, 08:16
                Gość portalu: pawel-l napisał(a):

                > Szybki rozwoj Finlandii zaczal sie po zdecydowanym obnizeniu podatkow. Fakt
                ze
                > ciagle sa wysokie.

                Widzisz ,ja tez ciagle o tym mowie.
                Ale sa tacy IDEALISCI jak Fizyk,ktory w ludziach(Skandynawach) widza TYLKO
                uczciwosc,pracowitosc,rzetelnosc itd i dlatego im dana przez Boga i Fizyka
                wysoka wlasnosc wspolna i wysokie podatki wrecz WZMACNIAJA stosunki
                miedzyludzkie.
                Nie wiem,czy sie wystarczajaco jasno wyrazilem,wiec uproszcze:
                W cechach wrodzonych i nabytych Skandynawow(szczegolnie dotyczy to Szwedow)
                nie ma miejsca na chciwosc i pazernosc wykazywana na codzien przez amerykanska
                cholote wolnorynkowa.
                Kumasz?
              • feezyk Re: WYSOKOSC PODATKOW A WOLNOSC CZLOWIEKA. 05.12.02, 17:35
                Gość portalu: pawel-l napisał(a):

                > Szybki rozwoj Finlandii zaczal sie po zdecydowanym
                > obnizeniu podatkow. Fakt ze ciagle sa wysokie.
                >

                Nie tylko, moj drogi. Ostatnio rozwoj Finlandii byl
                napedzany dzieki dobrej edukacji i polityce panstwa
                wspierania nauki oraz wdrozen. Myslisz, ze Nokia
                powstalaby
                bez odpowiedniego poziomu wiedzy technologicznej?


                > W Warszawie jest 2 razy wiecej samochodow niz w Paryzu.
                > W Londynie tez malo kto
                > porusza sie po miescie samochodem. Niczego to
                nieudowadnia

                He, he, to chyba Paryz sie ostatnio mocno zmienil.
                Londyn najwyrazniej tez.

                A to perelki: samochod luksusem w Norwegii
                (PKB/head 35 kUSD).
                W Paryzu wiecej aut niz w Warszawie.

                Czego jeszcze sie dowiemy?

                >
                > Gdzie jest wiecej solidarnosci wzajemnej, w kraju gdzie
                imigracja jest
                > zablokowana czy w tym gdzie rocznie przybywa milion
                imigrantow ?

                A jak to wyglada w proporcji do liczby ludnosci?
                1 mln / 280 mln = x / 2mln.

                W Szwecji jednym z glownych tematow jesiennej
                kampanii wyborczej bylo, czy nadal przyjmowac tak
                duzo uchodzcow, czy ograniczyc imigracje wylacznie
                do ludzi potrzebnych na rynku pracy.

                Jak jest w Norwegii, tego dokladnie nie wiem.
                Ponoc lekarze i pielegniarki sa tam przyjmowane
                z otwartymi rekami.

                Pozdrawiam
                F.
                • Gość: MACIEJ Re: WYSOKOSC PODATKOW A WOLNOSC CZLOWIEKA. IP: *.ny325.east.verizon.net 05.12.02, 18:19
                  feezyk napisał:

                  > Gość portalu: pawel-l napisał(a):
                  >
                  > > Szybki rozwoj Finlandii zaczal sie po zdecydowanym
                  > > obnizeniu podatkow. Fakt ze ciagle sa wysokie.
                  > >
                  >
                  > Nie tylko, moj drogi. Ostatnio rozwoj Finlandii byl
                  > napedzany dzieki dobrej edukacji i polityce panstwa
                  > wspierania nauki oraz wdrozen. Myslisz, ze Nokia
                  > powstalaby
                  > bez odpowiedniego poziomu wiedzy technologicznej?

                  Zaczelo sie od tego,ze Bog stworzyl czlowieka.
                  I tu zeby nie bylo nieporozumien tym pierwszym i najdoskonalszym stworem
                  ludzkim byl oczywiscie SZWED.
                  I czym dalej od Sztokholmu ,tym oddalasz sie od doskonalosci.

                  Nie zapominaj tez ,ze 1/3 ludnosci Finlandii to Szwedzi i to wlasnie ta grupa
                  ludnosci nadaje tempo rozwoju calemu krajowi.
                  • Gość: pawel-l Re: WYSOKOSC PODATKOW A WOLNOSC CZLOWIEKA. IP: 137.133.233.* 06.12.02, 11:30
                    Feezyk napisal:
                    >He, he, to chyba Paryz sie ostatnio mocno zmienil.
                    >Londyn najwyrazniej tez.
                    >W Paryzu wiecej aut niz w Warszawie.

                    Widze ze jestes niedowiarek, ale to jest tzw. fakt autentyczny, moze paryzanie
                    rejestruja auta na prowincji.

                    >A to perelki: samochod luksusem w Norwegii
                    >(PKB/head 35 kUSD).

                    Jest powaznym obciazeniem budzetu domowego


                    >A jak to wyglada w proporcji do liczby ludnosci?
                    ɭ mln / 280 mln = x / 2mln.

                    A gdzie jest 2mln. ?

                    Kelnerki na przyjeciu byly ze Szwecji. W Norwegii zarabiaja 2 razy tyle co w
                    Szwecji. Pepek swiata troche sie oddalil od Sztokholmu

                    Pozdrawiam


                    • feezyk Re: WYSOKOSC PODATKOW A WOLNOSC CZLOWIEKA. 06.12.02, 16:11
                      Pawel-l napisał:

                      > Feezyk napisal:
                      > >He, he, to chyba Paryz sie ostatnio mocno zmienil.
                      > >Londyn najwyrazniej tez.
                      > >W Paryzu wiecej aut niz w Warszawie.
                      >
                      > Widze ze jestes niedowiarek, ale to jest tzw. fakt
                      > autentyczny, moze paryzanie
                      > rejestruja auta na prowincji.
                      >

                      No wlasnie, pytanie, co to jest Paryz, tzn.
                      jak definiujemy jego granice oraz
                      jak definiujemy liczbe aut w Paryzu.

                      Twoja wypowiedz ilustruje, ze nieprecyzyjne
                      dane bez kontekstu sa bezuzyteczne.



                      >A to perelki: samochod luksusem w Norwegii
                      > >(PKB/head 35 kUSD).
                      >
                      > Jest powaznym obciazeniem budzetu domowego
                      >

                      No, dobre auto potrafi kosztowac 20-30 patykow.
                      To prawie roczny budzet przecietnej rodziny, wiec
                      jest to obciazenie budzetu. Gdzie tak nie jest?


                      >
                      > >A jak to wyglada w proporcji do liczby ludnosci?
                      > ? mln / 280 mln = x / 2mln.
                      >
                      > A gdzie jest 2mln. ?
                      >

                      Mea culpa, straszny balmaz, gorzej niz
                      przecietny Amerykanin.
                      W Norwegii jest 4.5 mln, a net immigration
                      rate jest 2.1 / tys. W USA jest 3.5 /tys.
                      Roznica nie jest dramatyczna.


                      > Kelnerki na przyjeciu byly ze Szwecji. W
                      > Norwegii zarabiaja 2 razy tyle co w
                      > Szwecji. Pepek swiata troche sie oddalil od
                      > Sztokholmu
                      >

                      Tja, przeplacane kelnerki to niewatpliwie
                      syndrom dekadencji. Co do pepkow - w
                      mysl mojej teorii, kazdy ma wlasny pepek,
                      swiata, ktorego polozenie usiluje przez cale
                      zycie zlokalizowac.

                      Ale powiedz, jak jest w koncu w tej Norwegii: dobrze czy
                      zle?

                      Pozdrawiam
                      F.

                      • Gość: MACIEJ Re: WYSOKOSC PODATKOW A WOLNOSC CZLOWIEKA. IP: *.ny325.east.verizon.net 06.12.02, 17:36
                        feezyk napisał:

                        > Pawel-l napisał:

                        > > Kelnerki na przyjeciu byly ze Szwecji. W
                        > > Norwegii zarabiaja 2 razy tyle co w
                        > > Szwecji. Pepek swiata troche sie oddalil od
                        > > Sztokholmu
                        > >
                        >
                        > Tja, przeplacane kelnerki to niewatpliwie
                        > syndrom dekadencji.

                        Jak beda jeszcze raz kelnerki na przyjeciu,to daj nam znac.

                        > Pozdrawiam
                        > F.
                        • Gość: pawel-l Re: WYSOKOSC PODATKOW A WOLNOSC CZLOWIEKA. IP: 137.133.233.* 09.12.02, 13:49
                          Feezyk napisal:

                          >Ale powiedz, jak jest w koncu w tej Norwegii: dobrze czy
                          >zle?

                          Jest normalnie, troche dobrze troche zle.
                          Trudno mi oceniac bo niewiem jak bylo 20 lat temu, a teraz PKB maja z ropy (25%)

                          Mnie np interesuje architektura.

                          To co zostalo z XIXw jest piekne: kamienice w roznych historycznych stylach z
                          pieknymi dekoracjami. Az przyjemnie popatrzec.
                          A z wieku XX pozostana prostokatne bloki.
                          Ciekawy jestem czy w Szwecji tez sa takie kolchozy.
                          • Gość: MACIEJ Re: WYSOKOSC PODATKOW A WOLNOSC CZLOWIEKA. IP: *.ny325.east.verizon.net 16.12.02, 04:23
                            Gość portalu: pawel-l napisał(a):

                            > Feezyk napisal:
                            >
                            > >Ale powiedz, jak jest w koncu w tej Norwegii: dobrze czy
                            > >zle?
                            >
                            > Jest normalnie, troche dobrze troche zle.
                            > Trudno mi oceniac bo niewiem jak bylo 20 lat temu, a teraz PKB maja z ropy
                            (25%
                            > )
                            >
                            > Mnie np interesuje architektura.
                            >
                            > To co zostalo z XIXw jest piekne: kamienice w roznych historycznych stylach z
                            > pieknymi dekoracjami. Az przyjemnie popatrzec.
                            > A z wieku XX pozostana prostokatne bloki.
                            > Ciekawy jestem czy w Szwecji tez sa takie kolchozy.

                            Chyba cie nie dziwi ,ze nie masz odpowiedzi.
                            Szwedzi to intelektualisci nafaszerowani przekonaniem ,ze dla dobra
                            spoleczenstwa przecietny obywatel moze i w kolchozie zyc.

                            Chodzi tam o piekno duszy a nie architektury,nawet jak jest na pograniczu swira.
                            I tu sie klania "A Beautiful Mind".
                            To wcale nie szkodzi ,ze jezdzimy 15-to letnimi traktorami pod nazwa Volvo,bo
                            to dusza ma sie rajcowac a nie podly demon szybkosci.
                          • feezyk W wolnej chwili... 16.12.02, 17:37
                            .. pociagne ten watek architektoniczny,
                            bo moje ulubione szwedzkie miasta zasluguje
                            na dobry opis, moze podesle pare linkow.

                            Na marginesie tej interesujacej dyskusji,
                            ciekawe jest, ze jak kto w kolchozie
                            wyrastal, to caly swiat widzi przez pryzmat
                            kolchozu. Jak w soczewcem, widac w kolchoznikach
                            co robi z ludzmi totalitaryzm.

                            Podstawowy element doktryny kolchoznika, to
                            proba sprowadzenia wszystkich do swojego
                            poziomu.


                            Pozdrawiam
                            F.
                            • Gość: MACIEJ Re: W wolnej chwili... IP: *.ny325.east.verizon.net 16.12.02, 19:13
                              feezyk napisał:

                              > .. pociagne ten watek architektoniczny,
                              > bo moje ulubione szwedzkie miasta zasluguje
                              > na dobry opis, moze podesle pare linkow.

                              Pocztowka by nie zaszkodzila.

                              > Na marginesie tej interesujacej dyskusji,
                              > ciekawe jest, ze jak kto w kolchozie
                              > wyrastal, to caly swiat widzi przez pryzmat
                              > kolchozu. Jak w soczewcem, widac w kolchoznikach
                              > co robi z ludzmi totalitaryzm.

                              Tu juz nerwy za ciebie gadaja.
                              Kazdy ma zle chwile.
                              My jestesmy wyrozumiali i czekamy na wyzszy poziom dyskusji.

                              > Podstawowy element doktryny kolchoznika, to
                              > proba sprowadzenia wszystkich do swojego
                              > poziomu.

                              O tak,tak.
                              Najlepiej ich zamerykanizowac.
                            • feezyk Katechizm kochoznika c.d. 16.12.02, 23:43
                              Wazna umiejetnoscia kazdego kolchoznika
                              jest dialektyka i erystyka. Jeden z
                              banalniejszych chwytow erystycznych jest
                              prowokacyjka i konterka.

                              Robimy tak: puszczamy garsc irracjonalnych
                              inwektywek, im bzdurniejszych, tym lepiej.
                              Dowolna reakcje (lub jej brak) oponenta
                              potraktujemy tak:

                              -reakcja jest: zatem, musi byc troche racji
                              (bronia sie ci, ktorzy musza). W dodatku mamy
                              okazje zagrac role profesorska.

                              -reakcji nie ma: zatem mamy racje, bo nasze
                              jest na wierzchu.

                              A wszystko to znamionuje wielka chec
                              "zaistnienia", przy braku istotnych
                              mysli do przekazania. Ewentualnie, mozemy
                              uzyc tego chwytu dla osloniecia dobrej serii
                              wlasnych spektakularnych blamazy.

                              Amerykanizuj pan kolchoznika przez lat 20,
                              a on dalej kolchoznikiem zostanie.
                              Sila imprintingu jest jednak ogromna.

                              Punkty dalsze katechizmu juz wkrotce,
                              na przykladach.

                              Pozdrawiam
                              F.

                              • Gość: MACIEJ Nie bedziesz skladal falszywego swiadectwa przeciw IP: *.ny325.east.verizon.net 17.12.02, 05:59
                                Pawel-l w tym watku jako pierwszy uzyl slowa kolchoz i tu naraz widze opis
                                calej teorii i praktyki zycia w kolchozie wraz z mocnym zarysem zachowan
                                ludzkich dany nam wszystkich w wykladzie Fizyka.
                                Az sie wierzyc nie chce ,ze mozna tak obrazowo pisac nie znajac zagadnienia z
                                autopsji.
                                Zaczyna nam sie powoli wkradac tutaj watek Kargula z Pawlakiem.
                                U podloza takich zachowan leza jakies dlawiace czlowieka
                                osci,zazdrosc,nienawisc,chec zemsty,chciwosc a przede wszystkim potrzeba
                                dowartosciowania sie.
                                Choc moze byc to rowniez poczucie wlasnego niespelnienia sie.
                                • Gość: pawel-l Re: Nie bedziesz skladal falszywego swiadectwa pr IP: 137.133.233.* 17.12.02, 08:32
                                  Zadalem proste pytanie czy w Sztokholmie sa bloki, ktorymi wladza uszczesliwila
                                  ludzi. I za to mi sie tyle dostalo.
                                  • feezyk Re: Nie bedziesz skladal falszywego swiadectwa pr 17.12.02, 11:21
                                    Pawel-l, to nie bylo do Ciebie. Twoj sposob dyskusji
                                    i myslenia lubie i szanuje, choc czesto sie nie zgadzam.
                                    Przepraszam za nieporozumienie.

                                    Jesli jednak czytasz to forum, od dawna to wiesz, ze
                                    mentalnosc kolchozowa jest tu dobrze reprezentowana.
                                    No powiedz sam, czy Macius mial cos istotnego do
                                    powiedzenia, czy chcial raczej komus przylozyc?

                                    W wolnej chwili opisze, co sadze o zwiazkach ekonomii
                                    z architektura, bo temat jest arcyciekawy.

                                    Pozdrawiam
                                    F.

                                    • Gość: MACIEJ Re: Nie bedziesz skladal falszywego swiadectwa pr IP: *.ny325.east.verizon.net 17.12.02, 14:59
                                      feezyk napisał:

                                      > Pawel-l, to nie bylo do Ciebie. Twoj sposob dyskusji
                                      > i myslenia lubie i szanuje, choc czesto sie nie zgadzam.

                                      Mojego natomiast nie lubisz,nie szanujesz i tez czesto sie nie zgadzasz.

                                      > Przepraszam za nieporozumienie.

                                      > Jesli jednak czytasz to forum, od dawna to wiesz, ze
                                      > mentalnosc kolchozowa jest tu dobrze reprezentowana.
                                      > No powiedz sam, czy Macius mial cos istotnego do
                                      > powiedzenia, czy chcial raczej komus przylozyc?

                                      Jaka ja niby mialbym miec satysfakcje zeby na forum gospodarka przykladac
                                      fizykowi?

                                      > W wolnej chwili opisze, co sadze o zwiazkach ekonomii
                                      > z architektura, bo temat jest arcyciekawy.
                                      >
                                      > Pozdrawiam
                                      > F.
                                    • Gość: JOrl Fizyk, nie przesadzasz? IP: *.dip.t-dialin.net 17.12.02, 18:59
                                      Fizyk, jestes troche za ostry do MACIEJA. W koncu on z napewno waznych przyczyn
                                      modli sie o DOWny. Zapewne zalezy od tego jego egzystencja. A faktem jest, ze
                                      USA tak zaraz sie nie rozpadna. Moglbym powiedziec niestety, ale niepowiem.
                                      Czesto tez MACIEJ pisze glupoty, ale tez czesto i celowo, aby rozruszac
                                      towarzystwo. Mysle, ze ostatnio tak i robil.
                                      Wiec mysle, nie ma co go az tak napadac. Taki glupi i nie jest. Chociaz sie z
                                      nim najczesciej nie zgadzam. Ale sie przyzwyczailem.
                                      Pozdrowienia
                                      • Gość: MACIEJ Re: Fizyk, nie przesadzasz? OJ,PRZESADZA,PRZESADZA IP: *.ny325.east.verizon.net 18.12.02, 01:28
                                        Choc szczerze mowiac z tym imprintingiem mnie wzruszyl.
                                      • feezyk Re: Fizyk, nie przesadzasz? 18.12.02, 17:46
                                        Jorl,

                                        Moze troche przesadzilem, choc jak sie chce
                                        wyszlifowac kamien szlachetny (mam nadzieje),
                                        to trzeba byc twardym.

                                        Do tej pory wylacznie kobiety usilowaly przyciagnac
                                        moja uwage z rowna intensywnoscia jak Maciej.
                                        W dodatku jakos zreczniej podchodzily do zagadnienia,
                                        wiec trudno mi sie dobrze znalezc.

                                        Sadze ze USA nie upadna, tylko sie troche zmienia.
                                        I dobrze. Z calym szacunkiem, USA, Wielka Brytania,
                                        Szwecja i Australia to jedyne kraje cywilizowane, ktore
                                        wyszly z twarza z wieku XX.

                                        Pozdrawiam
                                        F.
                                        • Gość: MACIEJ Re: Fizyk, nie przesadzasz? IP: *.ny325.east.verizon.net 19.12.02, 17:18
                                          feezyk napisał:

                                          > Jorl,
                                          >
                                          > Moze troche przesadzilem, choc jak sie chce
                                          > wyszlifowac kamien szlachetny (mam nadzieje),
                                          > to trzeba byc twardym.
                                          >
                                          > Do tej pory wylacznie kobiety usilowaly przyciagnac
                                          > moja uwage z rowna intensywnoscia jak Maciej.
                                          > W dodatku jakos zreczniej podchodzily do zagadnienia,
                                          > wiec trudno mi sie dobrze znalezc.

                                          Naczytales sie Fizyk za duzo i wchodzi ci to na marzenia senne.
                                          Chlopy wyczuwaja trwozliwy charakter po pachnacych listach i ciagna do niego
                                          jak cmy do japonskich swiec.

                                          > Sadze ze USA nie upadna, tylko sie troche zmienia.
                                          > I dobrze. Z calym szacunkiem, USA, Wielka Brytania,
                                          > Szwecja i Australia to jedyne kraje cywilizowane, ktore
                                          > wyszly z twarza z wieku XX.
                                          >
                                          > Pozdrawiam
                                          > F.
                                        • Gość: motek Co to znaczy: wyjsc z twarza? IP: *.BrockU.CA 19.12.02, 21:02
                                          • Gość: MACIEJ Re: Co to znaczy: wyjsc z twarza? IP: *.ny325.east.verizon.net 20.12.02, 02:25
                                            Tzn miec ciekawsze i trafniejsze wypowiedzi niz Fizyk.
                                          • feezyk Zapomnialem o CA i NZ :) 20.12.02, 11:35
                                            Te kraje, ktore wymienilem (oraz te o ktorych
                                            zapomnialem), nie popelnily
                                            masowych zbrodni, nie wszczynaly
                                            wojen niesprawiedliwych, nie propagowaly
                                            zbrodniczych ideologii, a jednoczesnie
                                            okazaly sie na tyle silne, by nie ulec.

                                            Pozdrawiam
                                            F.
                                            • Gość: motek Re: Dorzuc jeszcze Irlandie... IP: *.sympatico.ca 20.12.02, 14:55
                                              ...wszak to forum Gospodarka. Nalezy im sie ;-).
                                              • Gość: MACIEJ Re: Dorzuc jeszcze Irlandie...Niestety nie. IP: *.ny325.east.verizon.net 21.12.02, 05:23
                                                Gość portalu: motek napisał(a):

                                                > ...wszak to forum Gospodarka. Nalezy im sie ;-).

                                                Teraz caly czas EU podrzuca im szmalec by ich ukoic,ale jak ich znam,to gdy
                                                wytrzezwieja znowu zaczna sie bic.
                                            • Gość: JOrl Od JOrl'a IP: *.halo.provector.pl 21.12.02, 15:05
                                              feezyk napisał:

                                              > Te kraje, ktore wymienilem (oraz te o ktorych
                                              > zapomnialem), nie popelnily
                                              > masowych zbrodni, nie wszczynaly
                                              > wojen niesprawiedliwych, nie propagowaly
                                              > zbrodniczych ideologii, a jednoczesnie
                                              > okazaly sie na tyle silne, by nie ulec.
                                              >
                                              > Pozdrawiam
                                              > F.
                                              Nie, Fizyk, uroczyscie temu zaprzeczam. A dlaczego? Jak dobrze pojdzie, jutro
                                              bede juz w cieplym kraju. Na tydzien. Maly urlop. A ze to Tunezja, moze bedzie
                                              deszcz i biore laptop i cos popisze. Jak wroce nadam.
                                              A wracajac do MACIEJA. Nie ma co jego napadac z powodu prowokacji dla
                                              rozruszania forum. Bo tez i to robi. Ale tez nie nalezy mu za bardzo luzowac.
                                              Trzeba go ciagle trzymac stanowczo, ale bez przesady na krotkiej smyczy. Bo
                                              inaczej rzuci sie bezlitosnie do gardla.
                                              Wszystkim forumowiczom serdeczne zyczenia Wesolych Swiat od
                                              JOrl'a

                                              • feezyk Do JOrl'a 21.12.02, 19:07
                                                Wiem, ze sie raczej nie zgodzimy co
                                                do roli USA i Rosji. Ale, to teraz nie jest
                                                takie istotne.

                                                Zycze milego pobytu w cieplych krajach,
                                                mnie sie kroja Swieta raczej pracowite,
                                                jesli mozna tak powiedziec.

                                                Pozdrawiam
                                                F.
                                              • Gość: Maciej Re: Od JOrl'a IP: *.nas1.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 25.12.02, 03:59
                                              • Gość: Maciej Re: Od JOrl'a IP: *.nas1.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 25.12.02, 04:01
                                                > Nie, Fizyk, uroczyscie temu zaprzeczam. A dlaczego? Jak dobrze pojdzie, jutro
                                                > bede juz w cieplym kraju. Na tydzin. Maly urlop. A ze to Tunezja, moze bedzie
                                                > deszcz i biore laptop i cos popisze. Jak wroce nadam.
                                                > A wracajac do MACIEJA. Nie ma co jego napadac z powodu prowokacji dla
                                                > rozruszania forum. Bo tez i to robi. Ale tez nie nalezy mu za bardzo luzowac.

                                                Zebys ty jeszcze chcial wyjasnic JOrl ,co znaczy poluzowac.
                                                Amerykanie poluzowali mnie az za berdzo i dlatego biznes idzie mi tu bardzo
                                                dobrze.
                                                Nie mam nawet czasu jechac na wakacje do Polski,tak mnie ta wolnosc zaszkodzila.

                                                > Trzeba go ciagle trzymac stanowczo, ale bez przesady na krotkiej smyczy.

                                                Tak mnie wlasnie trzymano w Polsce jeszcze za komuny i to samo ty proponujesz.
                                                Po wyjezdzie z Polski bardzo mnie sie poprawilo,a komunie jak wiesz nic nie
                                                bylo w stanie pomoc.


                                                > Bo
                                                > inaczej rzuci sie bezlitosnie do gardla.

                                                W biznesie jak sie domyslasz,trzeba wykazac troche wiecej pomyslowosci i
                                                przedsiebiorczosci niz pracujac w fabryczce dla bosa.
                                                Brak agresji moze oznaczac poczatek tumiwisizmu.
                                                Wszystko jak bedziesz mogl sie w zyciu przekonac,zalezy od trafnosci
                                                podejmowanych decyzji.
                                                Dobra decyzja musi byc poparta dobrym wykonawstwem i bardzo czesto bez agresji
                                                mozesz utknac w polowie drogi np.do Ameryki i pozniej masz dylemat ,ze podjeta
                                                wczesniej decyzja nie sprawdza sie w zyciu.

                                                > Wszystkim forumowiczom serdeczne zyczenia Wesolych Swiat od
                                                > JOrl'a

                                                Ja tez chcialbym pozdrowic wszystkich forumowiczow.
                                              • feezyk Do JOrla (2) 27.12.02, 17:28
                                                Zaloze sie JOrl, ze Twoje Swieta
                                                w Tunezji byly mniej rozrywkowe niz moje
                                                i to nie dlatego, zeby Tunezja nie
                                                byla OK.

                                                Tak, jak Ci to M. ladnie opisal, agresja
                                                jest bardzo potrzebna w niektorych branzach.
                                                To tak jak w high school: jedni siedza z nosem
                                                w ksiazkach - w filmach z Hollywood sa to chudzi
                                                chlopcy zydowscy w okularkach, a inni (jak Al Bundy)
                                                buduja swa tozsamosc na footballu amerykanskim.

                                                Potem ci pierwsi - ktorzy w rzeczywistosci wygladaja
                                                zupelnie inaczej niz w filmach amerykanskich - zostaja
                                                wybitnymi lekarzami, prawnikami, ekspertami,
                                                zakladaja zyskowne firmy z branzy technologicznej.
                                                Po uzyskaniu dobrej pozycji zawodowej i materialnej
                                                stac ich na dyskusje o filozofii przy kieliszku
                                                francuskiego winka z dobrego rocznika.
                                                Ich ekspansywnosc przybiera nieco odmienne
                                                formy niz proste formy agresji werbalnej.

                                                Spektakularny jest tez przyklad kariery
                                                pewnej pani z Polski - Barbary Piaseckiej.
                                                Zamiast robic to, co zalecaja szanowni obywatele
                                                niewielkich miasteczek - tzn. tapirowac wloski i
                                                defilowac w modnych szmatkach - zajela sie
                                                czyms rownie niepraktycznym, jak historia
                                                sztuki. A dzis jest najbogatsza Polka.
                                                Choc jej kariera budzi pewne kontrowersje,
                                                to niewatpliwie daje sobie dobrze rade
                                                z zarzadzaniem.

                                                Ci drudzy takze budza moj duzy szacunek, jak
                                                wszyscy, ktorzy ciezko pracuja na swoje
                                                utrzymanie. Pracy czesc!


                                                Pozdrawiam
                                                F.
                                                • Gość: MACIEJ Re: Do JOrla (2) IP: *.ny325.east.verizon.net 28.12.02, 19:32
                                                  feezyk napisał:

                                                  > Zaloze sie JOrl, ze Twoje Swieta
                                                  > w Tunezji byly mniej rozrywkowe niz moje
                                                  > i to nie dlatego, zeby Tunezja nie
                                                  > byla OK.
                                                  >
                                                  > Tak, jak Ci to M. ladnie opisal, agresja
                                                  > jest bardzo potrzebna w niektorych branzach.
                                                  > To tak jak w high school: jedni siedza z nosem
                                                  > w ksiazkach - w filmach z Hollywood sa to chudzi
                                                  > chlopcy zydowscy w okularkach, a inni (jak Al Bundy)
                                                  > buduja swa tozsamosc na footballu amerykanskim.
                                                  >
                                                  > Potem ci pierwsi - ktorzy w rzeczywistosci wygladaja
                                                  > zupelnie inaczej niz w filmach amerykanskich - zostaja
                                                  > wybitnymi lekarzami, prawnikami,

                                                  Niby to ma swiadczyc o prestizu,ale place lekarzy i prawnikow nie sa
                                                  rewelacyjne w Stanach w porownaniu z tym co bylo 20 lat temu.


                                                  > ekspertami,

                                                  Ci chlopcy w okularach sa swietnymi fachowcami od robienia wydmuszek z dosc
                                                  solidnych firm oraz zalapywania sie na cieple posadki w lokalnych wladzach.

                                                  > zakladaja zyskowne firmy z branzy technologicznej.

                                                  Tu juz grubo przesadziles.

                                                  > Po uzyskaniu dobrej pozycji zawodowej i materialnej
                                                  > stac ich na dyskusje o filozofii przy kieliszku
                                                  > francuskiego winka z dobrego rocznika.

                                                  I to na pewno nie jest rocznik 1969 Summer of love.

                                                  > Ich ekspansywnosc przybiera nieco odmienne
                                                  > formy niz proste formy agresji werbalnej.

                                                  Akurat ja moge sie temu lepiej przyjrzec w NYC.

                                                  > Spektakularny jest tez przyklad kariery
                                                  > pewnej pani z Polski - Barbary Piaseckiej.
                                                  > Zamiast robic to, co zalecaja szanowni obywatele
                                                  > niewielkich miasteczek - tzn. tapirowac wloski i
                                                  > defilowac w modnych szmatkach - zajela sie
                                                  > czyms rownie niepraktycznym, jak historia
                                                  > sztuki. A dzis jest najbogatsza Polka.
                                                  > Choc jej kariera budzi pewne kontrowersje,
                                                  > to niewatpliwie daje sobie dobrze rade
                                                  > z zarzadzaniem.
                                                  >
                                                  > Ci drudzy takze budza moj duzy szacunek, jak
                                                  > wszyscy, ktorzy ciezko pracuja na swoje
                                                  > utrzymanie. Pracy czesc!
                                                  >
                                                  >
                                                  > Pozdrawiam
                                                  > F.
                                                  • Gość: JOrl Re: Do MACIEJA-wyjasnienia i opowiesci IP: *.dip.t-dialin.net 01.01.03, 21:19
                                                    Drogi MACIEJU, moze troche dokladniej co do Fizyka, smyczy itd. Wiec najpierw
                                                    Fizyk napadl Ciebie, moim zdaniem, nieslusznie, ze niby piszesz, i jak nikt nie
                                                    odpowiada, myslisz, ze Twoje na wierzchu. Itd. Na moje stwierdzenie, ze to
                                                    nieprawda, sie Fizyk zmitygowal, i dosyc wylewnie Ciebie przeprosil. A ja
                                                    Ciebie znam! Zamiast jego docenic, zaczeles sie z niego smiac. Co naturalnie ja
                                                    bym przewidzial. I dlatego powiedzialem, ze Ciebie trzeba trzymac krotko. Nie
                                                    popuscic. Bo sie rzucisz, naturalnie w przenosni, do gardla. Zrozumiales,
                                                    MACIEJU?
                                                    A teraz dalej. Z bossami, samodzielnymi biznesmenami itd. Jak chyba wiesz,
                                                    jestem inzynier i w tym zawodzie, jak sie chce cos projektowac bardziej
                                                    skaplikowanego, trzeba pracowac w wiekszej firmie. Trzeba miec kapital, ludzi,
                                                    i jeszcze lepiej jak ta firma ma robotnikow mogacych te zaprojektowane
                                                    urzadzenia produkowac. Co naturalnie nie oznacza, ze nie mozna zaczac od malego
                                                    i sie rozwinac po wielu latach do duzego. Ale wtedy musisz sie zajmowac nie
                                                    tylko projektowaniem, czyli czysta technika, ale tez i przyziemnymi sprawami,
                                                    od ksiegowosci do sprzataczki. A jesli chodzi o mnie osobiscie najlepiej sie
                                                    czuje w technice. A ksiegowosc zostawiam szefowi. No i w "gotowej" firmie
                                                    ksiegowosc juz funkcjonuje. A powiedzenie, ze pracuje dla bossa? Zalezy jak
                                                    patrzec. Jesli chodzi o zarobki, nie powiem ze jestem tak niedoceniany. A jesli
                                                    chodzi o to ze mam szefa? Nawet jak jestes wlasny szef, to tak naprawde masz
                                                    tez kogos, w pewnym sensie, nad soba. A sa to klienci! I oni potrafia byc
                                                    czesto bardzo nieprzyjemni. Gorsi od najgorszego szefa przeciez.
                                                    Ja mam tez naturalnie do czynienia z klientami. Nie zawsze jest fajnie. Ale w
                                                    najbardziej paskudnych sprawach z klientami, musi moj szef glowe nadstawiac. I
                                                    tego mu naprawde nie zazdroszcze.
                                                    A jeszcze co do szefa, ja mam duza swobode. Bo potrafie ja wykorzystywac dosyc
                                                    dobrze dla firmy. Wiec dlaczego nie tak? A takiej "szefowej" wladzy mam tez
                                                    sporo. Naturalnie i zwiazana z nia odpowiedzialnosc. Jak to w zyciu. W
                                                    kapitalizmie.
                                                    Jak widzisz, jestem dosyc zadowolony z mojej pracy. Tez i z mojego zycia.
                                                    Pozytywne tez w moim zyciu jest sobie na forum popisac. Internet nie jest
                                                    glupia rzecz.
                                                    Pozdrowienia
                                                  • Gość: MACIEJ Re: Do MACIEJA-wyjasnienia i opowiesci IP: *.ny325.east.verizon.net 02.01.03, 02:13
                                                    Gość portalu: JOrl napisał(a):

                                                    > Drogi MACIEJU, moze troche dokladniej co do Fizyka, smyczy itd. Wiec najpierw
                                                    > Fizyk napadl Ciebie, moim zdaniem, nieslusznie, ze niby piszesz, i jak nikt
                                                    nie
                                                    > odpowiada, myslisz, ze Twoje na wierzchu. Itd. Na moje stwierdzenie, ze to
                                                    > nieprawda, sie Fizyk zmitygowal, i dosyc wylewnie Ciebie przeprosil.

                                                    Zauwazylem,ze sie zmitygowal ale nigdzie nie widzialem zeby mnie przepraszal.
                                                    Nie to zebym czekal na to,ale jak twierdzisz ze tak bylo,to juz nie bede wracal
                                                    do przegladania starych postow.

                                                    > A ja
                                                    > Ciebie znam! Zamiast jego docenic, zaczeles sie z niego smiac.

                                                    Juz mam taka slabosc do niego.

                                                    > Co naturalnie ja
                                                    > bym przewidzial. I dlatego powiedzialem, ze Ciebie trzeba trzymac krotko.
                                                    Nie
                                                    > popuscic. Bo sie rzucisz, naturalnie w przenosni, do gardla. Zrozumiales,
                                                    > MACIEJU?

                                                    Rozumiem,choc nie widze tego co opisales.

                                                    > A teraz dalej. Z bossami, samodzielnymi biznesmenami itd. Jak chyba wiesz,
                                                    > jestem inzynier i w tym zawodzie, jak sie chce cos projektowac bardziej
                                                    > skaplikowanego, trzeba pracowac w wiekszej firmie. Trzeba miec kapital,
                                                    ludzi,
                                                    > i jeszcze lepiej jak ta firma ma robotnikow mogacych te zaprojektowane
                                                    > urzadzenia produkowac. Co naturalnie nie oznacza, ze nie mozna zaczac od
                                                    malego
                                                    > i sie rozwinac po wielu latach do duzego. Ale wtedy musisz sie zajmowac nie
                                                    > tylko projektowaniem, czyli czysta technika, ale tez i przyziemnymi sprawami,
                                                    > od ksiegowosci do sprzataczki. A jesli chodzi o mnie osobiscie najlepiej sie
                                                    > czuje w technice. A ksiegowosc zostawiam szefowi. No i w "gotowej" firmie
                                                    > ksiegowosc juz funkcjonuje. A powiedzenie, ze pracuje dla bossa? Zalezy jak
                                                    > patrzec. Jesli chodzi o zarobki, nie powiem ze jestem tak niedoceniany. A
                                                    jesli
                                                    > chodzi o to ze mam szefa? Nawet jak jestes wlasny szef, to tak naprawde masz
                                                    > tez kogos, w pewnym sensie, nad soba. A sa to klienci! I oni potrafia byc
                                                    > czesto bardzo nieprzyjemni. Gorsi od najgorszego szefa przeciez.
                                                    > Ja mam tez naturalnie do czynienia z klientami. Nie zawsze jest fajnie. Ale w
                                                    > najbardziej paskudnych sprawach z klientami, musi moj szef glowe nadstawiac.
                                                    I
                                                    > tego mu naprawde nie zazdroszcze.
                                                    > A jeszcze co do szefa, ja mam duza swobode. Bo potrafie ja wykorzystywac
                                                    dosyc
                                                    > dobrze dla firmy. Wiec dlaczego nie tak? A takiej "szefowej" wladzy mam tez
                                                    > sporo. Naturalnie i zwiazana z nia odpowiedzialnosc. Jak to w zyciu. W
                                                    > kapitalizmie.
                                                    > Jak widzisz, jestem dosyc zadowolony z mojej pracy. Tez i z mojego zycia.
                                                    > Pozytywne tez w moim zyciu jest sobie na forum popisac. Internet nie jest
                                                    > glupia rzecz.
                                                    > Pozdrowienia

                                                    Pozdrowienia i duzo sukcesow w nowym roku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka