nessie-jp
03.04.07, 21:47
Ja jednego nie rozumiem i być może ktoś mądry by mi to wytłumaczył.
Dlaczego, skoro takie są problemy ze ściągalnością podatku dochodowego (szara
strefa) nie tworzyć podatków pośrednich? Jeśli coś jest wliczone w koszt
chleba, to tak czy inaczej, każdy ten podatek zapłaci.
Ja rozumiem, że wtedy by było "za sprawiedliwie", bo biedni płaciliby kwotowo
taki sam podatek, jak bogaci (pozornie - bo bogaci kupowaliby więcej). Ale
można by przecież zrobić tak:
- zwiększyć podatek pośredni
- zwiększyć kwotę dochodu wolną od opodatkowania
- zmniejszyć stawki do tych 15 i 28 procent, tak ustawiając próg, żeby za dużo
biednych ludzi nie nałapać w drugim przedziale... :)
Wtedy zamiast próbować ukrywać podatki, ludzie dostawaliby swoje pieniądze do
ręki i "płacili" podatek dochodowy dopiero wtedy, gdy ten dochód spożytkują.
Koncepcja pewnie naiwna, ale wydaje mi się, że prostsza, niż ściganie
szarostrefowiczów...