Dodaj do ulubionych

Scenariusze dla Polski

IP: *.tsl.uu.se 27.11.01, 18:51
Polska ma za soba dekade wzrostu, prywatyzacji,
otwierania rynku.
Ale dalej tak latwo nie bedzie. Przyczyny? Zaniedbana
infrastruktura, niedouczone spoleczenstwo, drogi
kapital, niezrownowazony budzet,
zbyt duzo emerytow i rencistow utrzymywanych przez
jednego pracujacego.

Juz mamy de facto recesje.

Ciekaw jestem opinii na nastepujace tematy:
1) Czy Polska ma szanse wrocic na droge wzrostu?

2) W jaki sposob? Tylko prosze realistycznie - nie
mowic ze zniesc
podatki i skasowac wydatki budzetu - bo to politycznie
niemozliwe

3) Czy jest cos, co moze zdynamizowac polskie
spoleczenstwo,
oprocz czystej makroekonomii? Mysle o uproszczeniu
prawa, inwestycji
w edukacje i badania (moze cos innego?)

4) Czy Polska moze skorzystac na poprawiajacej sie
sytuacji Rosji?

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
      • Gość: Leszek Re: Scenariusze dla Polski IP: 62.47.74.* 28.11.01, 10:39
        Moim zdaniem, jedynym wyjsciem z tego marazmu jest przystapienie do Unii.
        Nie wiadomo tylko, czy Polacy tego w referendum zechca, poniewaz dzisiaj patrzy
        sie tylko na skutki wymierne od zaraz i szafuje politycznie haslami narodowo-
        separystycznymi. Unia jesli bedzie miala z Polska problemy,odsunie jej
        przyjecie na nastepne 10 lat, poniewaz po tym rozszerzeniu nastepne bedzie nie
        tak szybko.Wtedy wpadniemy do klubu z Bialorusia, Slowacja, Rumunia i Bulgaria
        wlacznie. Sytuacja ekonomiczna pogorszy sie i nasze przyjecie bedzie juz prawie
        iluzoryczne. Beda tez pozytywy jak np:
        -nikt nie wykupi nam ziemi, nawet nasi, bo nie bedzie ich na to stac
        -nie bedzie w Polsce obowiazywalo EURO
        -polscy robotnicy zostana w Polsce i beda pobierac bezrobotne, lub nie
        -moze wprowadza wizy do Unii dla polakow (jak dla Rumunow)
        -urlopy bedziemy spedzac w Zakopanem i nad Baltykiem
        Z tego co obserwuje, to referendum wypadnie na "NIE", a dalej, jak wyzej
        Leszek
    • Gość: thrundui Re: Scenariusze dla Polski IP: 157.25.125.* 28.11.01, 11:55
      > Ciekaw jestem opinii na nastepujace tematy:
      > 1) Czy Polska ma szanse wrocic na droge wzrostu?

      nie tylko ma ale i jest to pewne

      > 2) W jaki sposob? Tylko prosze realistycznie - nie
      > mowic ze zniesc
      > podatki i skasowac wydatki budzetu - bo to politycznie
      > niemozliwe

      Fakty:
      - Gwaltowny wzrost produktywnosci
      - Bardzo duze bezrobocie - niskie koszty pracy
      - Spore bezposrednie inwestycje zagraniczne
      - Mikrorecesja, ktora powoduje poprawe efektywnosci gospodarki - padaja
      przedsiebiorstwa nieefektywne, reszta musi szybko obnizac koszty - poprawa
      efektywnosci
      - Wieksze oszczednosci, czesciowo wywolane recesja. Mozna oczekiwac tralego
      powiekszenia sklonnosci do oszczedzania. Ludzie zauwazyli ze moze byc gorzej.
      - Niska inflacja - przejrzystosc cen powieksza efektywnosc decyzji ekonomicznych.
      - Spore jeszcze opoznienie w rozwoju gospodarczym umozliwia tania poprawe
      efektywnosci poprzez import technologii
      - Postepujace otwarcie gospodarki, obnizki cel, zwiekszajace korzysci z
      miedzynarodowej kooperacji.
      - Coraz mniejsze koszty polskich przedsiebiorstw przy zwiekszajacej sie jakosci
      dzieki inwestycja oraz nasilajacej sie konkurencji, zwiekszaja konkurencyjnosc
      polsiego eksportu.

      Obecny kryzys jest wywolany w gruncie rzeczy wlasciwie tylko poprzez wysokie
      stopy procentowe. One nie sa jednak wysokie same z siebie. Czesciowo zawinil
      tutaj deficyt budzetowy, ale bardziej popuszczanie pasa w poprzednim okresie.
      Trzeba bylo zapobiec gwaltownemu zadluzaniu sie gospodarstw domowych i
      przedsiebiorsw z poprzedniego okresu, ktore to zadluzenia trzebaby splacic.

      Gdyby byly wieksze, byloby to trudniejsze a przez to wiecej bankructw
      przedsiebiorsw i wieksza recesja. A tylko recesja mogla temu zapobiec. Lepsza
      recesja mala niz duza.

      Nalezaloby jednak z podgrzewaniem gospodarki troche zaczekac. Roczna prawdziwa
      recesja nikomu by nie zaszkodzila, a moze by dodala troche rozumu niektorym,
      przyspieszajac restrukturyzacje i zwiekszajac skonnosc do oszczedzania.

      Coraz wieksze bezrobocie i wysokie i niemalejaca realna stopa procentowa szybko
      zdusza inflacje. Lepiej to zrobic teraz niz pozniej, bo zbijanie cen zawsze wiaze
      sie z recesja. Jezeli teraz tego sie nie zrobi, to trzeba by zrobic nowa recesje
      za jakis czas. Teraz i tak jest zle wiec koszty polityczne tego nie sa wielkie. I
      zreszta teraz jest to znacznie prostrze niz kiedy bedzie juz wzrost gospodarczy.

      Szybko spadajaca inflacja pociagnie za soba spadajace stopy procentowe. Ale
      inflacja nie spadnie do ujemnego poziomu, wiec niedlugo ten spadek bedzie
      rownowazny spadkowi realnemu.

      A spadajaca stopa procentowa to juz wzrastajace inwestycje i zwiekszajaca sie
      konsumpcja. Do tego wzrost eksportu i mamy wzrost gospodarczy. Co wiecej wieksze
      oszczednosci generuja mniejsze stopy procentowe a duze bezrobocie niskie koszty
      pracy dodatkowo obnizone poprzez duzo wieksza efektywnosc pracy.

      Pomysl belki by utrzymac staly niski wzrost wydatkow budzetowych jest bardzo
      dobry, o ile tylko bedzie konsekwenty. Doprowadzi on do w miare szybkiego
      obnizenia deficytu budzetowego. Da to kolejny silny impuls dla obnizenia stop
      procentowych. Moze nawet zisci sie wariant amerykanski, gdzie clinton zredukowal
      deficyt budzetowy w zamian za co FED obnizylo mu stopy procentowe do
      historyczbego minimum.

      Tak wiec perspektywy sa co najmniej dobre.
    • Gość: Ryszard Re: Scenariusze dla Polski IP: *.tele2.pl 29.11.01, 12:14
      Gość portalu: Fizyk napisał(a):

      > Polska ma za soba dekade wzrostu, prywatyzacji,
      > otwierania rynku.
      > Ale dalej tak latwo nie bedzie. Przyczyny? Zaniedbana
      > infrastruktura, niedouczone spoleczenstwo, drogi
      > kapital, niezrownowazony budzet,
      > zbyt duzo emerytow i rencistow utrzymywanych przez
      > jednego pracujacego.
      >
      > Juz mamy de facto recesje.
      >
      > Ciekaw jestem opinii na nastepujace tematy:
      > 1) Czy Polska ma szanse wrocic na droge wzrostu?
      >
      > 2) W jaki sposob? Tylko prosze realistycznie - nie
      > mowic ze zniesc
      > podatki i skasowac wydatki budzetu - bo to politycznie
      > niemozliwe
      >
      > 3) Czy jest cos, co moze zdynamizowac polskie
      > spoleczenstwo,
      > oprocz czystej makroekonomii? Mysle o uproszczeniu
      > prawa, inwestycji
      > w edukacje i badania (moze cos innego?)
      >
      > 4) Czy Polska moze skorzystac na poprawiajacej sie
      > sytuacji Rosji?
      >
      > Pozdrawiam

      Ograniczę się do kilku uwag. Względny sukces gospodarczy lat dziewięćdziesiątych
      zawdzięczaliśmy po pierwsze - wykorzystaniu prostych rezerw pozostałych po
      gospodarce socjalistycznej (nadmierne zatrudnienie itp), po drugie -
      niewiarygodnej wręcz erupcji przedsiębiorczości (w sensie aktywności pojedyńczych
      osób, powstawania mnóstwa małych firm), po trzecie - napływowi inwestycji
      zagranicznych (co przy okazji pomagało zrównoważyć budżet). Pierwsze źródło już
      wyschło, drugie wysycha coraz bardziej wskutek m.in. nadmiernej biurokratyzacji
      wszelkich procedur towarzyszących działalności gospodarczej, trzecie wyschnie już
      niedługo przynajmniej w częsci dotyczącej bezpośredniego zasilania budżetu
      (zakończenie prywatyzacji w odniesieniu do dochodowych gałęzi gospodarki).
      Tak wiec chyba nie mamy innego wyjścia, jak:
      1. Odchudzać sektor publiczny, ale nie w drodze mechanicznych cięć "wszystkim po
      równo", ale przemyślanych i spójnych koncepcji reformowania poszczególnych
      elementów sektora publicznego (reformy rządu Buzka, czy trzykrotny (sic!) wzrost
      zatrudnienia w administracji centralnej od 1990 r. są przykładami, jak reformować
      nie należy). Mniejszy - a więc tańszy - sektor publiczny to niższe podatki, czyli
      oddech dla nas wszystkich, i producentów i konsumentów, a równocześnie nowe pola
      do ekspansji sektora prywatnego.
      2. Upraszczać prowadzenie działalności gospodarczej, w tym także - i przede
      wszystkim! - dla małych, rodzinnych firm, osób pracujących na zasadzie
      samozatrudnienia itp. Pamiętajmy, że nawet prymitywny stragan na bazarze to 1, 2,
      3 osoby, które zapracowują na siebie! i nie wymagają pomocy społecznej, zasiłków
      itp. Opublikowane niedawno w "Rzeczypospolitej" propozycje rządowe w tym zakresie
      idą chyba w dobrym kierunku.
      3. Podnieść nakłady na te zadania, które musi (w naszych warunkach) finansować
      rząd - nauka, infrastruktura typu autostrad, kolei itp. - bo wkrótce ich
      chroniczne niedoinwestowanie stanie się kolejną przeszkodą w rozwoju gospodarki.
      • Gość: MACIEJ Re: Scenariusze dla Polski IP: *.ny5030.east.verizon.net 03.12.01, 05:40
        Sytuacja jak wiesz Fizyk nie jest wesola.
        Sklaniam sie bardzo do tego co napisal Ryszard.
        Chcialoby sie cos bardziej optymistycznego napisac-cos w rodzaju zyczen
        swiatecznych,ale sytuacja nie sklania do optymizmu.
        Jak wiesz EU w ciagu 10 ostatnich lat rozwijala sie wolniej niz Stany.
        Co jest bardzo dziwne,bo poziom zycia w EU jest nizszy niz w Stanach.
        Polska stoi w kolejce do tej nieudanej organizacji.
        Czy zauwazyles zmiany organizacyjne na lepsze w EU?
        Bo ja nie,a poszerzanie EU o biedne kraje wrecz oslabi EU.
        Ale czy pomoze Polsce?
        Uwazam ze nie.
        Bezwizowa jazda po EU,praca gdzie sie chce i kilka innych sloganow.
        Wyjada tacy jak ty,Lechu,Jasio,ja i inni mlodzi energiczni i wyksztalceni.
        Spodoba im sie na zachodzie i tam zostana.
        Kiedys to sie nazywalo drenaz mozgow,a teraz :"zyje sie tylko raz".
        Najciekawszy bedzie 2002 i wyjscie EU z obecnego kryzysu.
        Jesli bedzie dlugie i uciazliwe jak ja przewiduje,to zobaczycie na wlasne oczy
        panike w EU,ze kazdy bedzie chcial wychodzic z kryzysu na wlasna reke,ale juz
        nie mozna bo wspolna waluta i polityka.
        Ja tam widze u was piekielko,szczegolnie jesli USA juz w 4 kw.tego roku wyjdzie
        z kryzysu-wg. mnie oczywiscie,bo prognozy fachowcow z Wall Street sa o trzy
        kwartaly pozniej.
        W Polsce zaczna sie pytania:Po co nam ta EU jak oni nie wiedza jak wyjsc z
        kryzysu?
        Bezrobocie bedzie powoli i systematycznie roslo do 25%,a moze i wyzej.
    • Gość: MIETEK Re: Scenariusze dla Polski IP: 10.0.210.* 03.12.01, 11:02
      Ja jestem pesymistą / tzn pozostało mi tylko wierzyć w jakiś cud/.Ale jest
      szansa.Trzeba od nowa / patrz ustawa o działalności gospodarczej z 1988 r.
      wypuszczna przez komunistów /!?!?/ postawić na ludzką
      przedsiębiorczość,samodzielność,akywność .Całkowicie wyzwolić jednostkę z
      wszelkich ograniczeń.Przepisy prawa powinny być oparte na prawach naturalnych i
      pisane jasnym,prostym językiem.Podatki b.proste i małe: od pracowników
      najemnych 100 zł/miesięcznie , firmy do 5 pracowników po 100zł od każdego
      pracownika,większe 1% od obrotu /przy okazji przyda się do wyliczenia VAT-u/.To
      wszystko.To takie proste,ale wiem że niemożliwe obecnie do przeprowadzenia.Ale
      musi tak się stać,gdy bezrobocie wzrośnie do 25%,bo innego wyjścia nie ma.
    • Gość: Lechu Re: Scenariusze dla Polski IP: 192.168.111.* 04.12.01, 14:04
      Ponieważ nie ma większych szans na radykalną przebudowę zasad finansowania
      państwa, więc nie będzie żadnych istotnych zmian na lepsze. Moje rokowania:

      - bezrobocie dojdzie do 23% (pisałem o tym dobre pół roku temu jako o
      przypuszczeniu, ale po pierwszych decyzjach nowego rządu można już mówić o
      pewności).
      - doszłoby do 25%, gdyby rząd zdecydował się na radykalne reformy, ale szybko
      zmniejszyłoby się i to dość radykalnie.

      - recesja skończy się, a bezrobocie pozostanie poniżej 20%, ale ponieważ
      wzrosną znacznie obciążenia budżetu (koniec zysków z prawatyzacji, konieczność
      spłaty długów),a nie ma żadnych znaczących czynników wzmacniających
      koniunkturę, więc będziemy pełzać ze względnym wzrostem we względnym
      niedostatku i chronicznym deficycie budżetu, pozbawieni na wieczność pieniędzy
      na remont i rozbudowę infrastruktury (ze szkolnictwem włącznie), bez której nie
      ma szans na dalsze znaczące inwestycje zagraniczne. Po uchwaleniu podatku
      importowego widać, że po tej ekipie niczego nie można się więcej spodziewać,
      poza kunktatorstwem i wrogą rozwojowi doraźnością i brakiem wizji.

      Polska ma jeszcze swoje "okno czasowe", ale Polacy robią wszystko, aby te
      szanse zniweczyć i zdaje się, że "miałeś, chamie, złoty róg..."

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka