Gość: Monter IP: *.bb.sky.com 20.07.07, 02:41 Nudny pan juz jestes, panie Gadomski. Ciagle to samo, jak katarynka. Juz nawet nie czytam panskich artykulow, bo szkoda czasu. Moze by tak sie pan wybral na zasluzona emeryture? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: qnick Piewcy kapitalizmu zapominają o konkurencji IP: *.ghnet.pl 20.07.07, 02:48 Podobnie jak inni zwolennicy wolnego rynku, pan Gadomski udaje, że nie wie, że jeśli popyt przewyższa podaż to dzieje się, źle, bo konkurencja przestaje działać jak należy. Nie sądze, żeby ktoś o takich poglądach miał jakiekolwiek dylematy moralne jeśli chodzi o gospodarkę. Po sprywatyzowaniu szpitali staną się one normalnymi firmami na wolnym rynku a celem firmy jest maksymalizacja zysków - to przecież oczywiste! I jeśli szpitalowi bardziej opłaci się zatrudniać zdolnych prawników niż lekarzy to tak się stanie, a że ktoś straci zdrowie, to już nie jest sprawa firmy. Przyjazny dla konsumentów wolny rynek jest taką samą fikcją jak realny socjalizm. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kazik Re: Piewcy kapitalizmu zapominają o konkurencji IP: *.bois.qwest.net 20.07.07, 03:44 w obecnym systemie juz lepiej nie bedzie,wrecz odwrotnie. pierwsze proroctwo biblijne,kiedy sie juz wypelni,zmieni dopiero wszystko na calej ziemi. i o tej przyszlej zmianie ludzie powinni sie dowiedziec.wszystkie systemy od poczatku istnienia ludzkosci sa nic nie warte,mamia tylko czlowieka by w nich trwal i zawsze mial nadzieje,ze bedzie jutro lepiej.caly problem w tym,ze te od poczatku systemy podsuwa ludzkosci bog obecnego systemu,ktoremu wcale nie zalezy na tej ludzkosci dobru,a wrecz przeciwnie,prowadzi ja na calkowita zaglade.zalezy mu bardzo na tym,by ludzie nie mieli czasu i byli nie chetni,by zainteresowac sie tym o czym mowa w tym pierwszym biblijnym proroctwie.bo to jestjuz wtedy porazka boga obecnego systemu.i zainteresowanie sie tym proroctwem prowadzi do lepszego jutra i nawet do zycia wiecznego. dlaczego jest tak jak jest,w Biblii[liscie od stworcy]mamy wyraznie i prosto wyjasnione.zechciejmy sie z tym zapoznac.Jezusa na ziemi tematem nie bylo nic inne,ale wlasnie to pierwsze proroctwo z Biblii.dal On przyklad slowem i czynem czym bedzie tego proroctwa wypelnienie.problem obecnych szpitali i fabryk, bedzie rozwiazany.nie dokonaja tego ludzie,bo sie do tego nie nadaja. dokona tego reka Jehowy[Jahwe]Boga,Jego Synem Jezusem.system wtedy na ziemi sie calkowicie zmieni[nie zapominajmy,ze Bog stworzyl ziemie,by byla mieszkaniem ludzkosci i to na wiecznosc].nikt nawet nie bedzie poszukiwal innego wiecej systemu,bo bedzie doskonaly.a zmiana nastapi na wzor zmiany systemu,jaki miala miejsce w czasie ogolnoswiatowego potopu[o ktorym nadal,pomijajac Biblie,wiadomo po calej ziemi wszelkim ludom,nawet tym mieszkajacym nadal po dzunglach czy po najdalszych wysepkach].zyjemy juz u progu potegi swiatowej,ktora wladze otrzyma od wszystkich poprzednich,ktore panowaly na ziemi jedna po drugiej.ona bedzie juz ostatnia.wiec zastanowmy sie nad soba i nad stosunkiem osobistym wzgledem Boga,co wlasciwie o Nim wiemy[ew.Jana 17:3].naprawde warto,dla naszego dobra i naszych bliznich.i bedziemy po prostu madrzejsi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komornik Re: Piewcy kapitalizmu zapominają o konkurencji IP: *.accenture.com 20.07.07, 05:22 qnick: masz totalny brak znajmosci mechanizmow rynkowych. Oczywiscie ze prywatny szpital bedzie cial koszty pracownikow. Ale z tego co sie orientuje to musi on zatrudniac osoby legitmujace sie odpowiednimi kwalifikacjami (eg. lek med.) Jezeli na skutek bledu lekarskiego komus sie pogorszy zdrowie to odszkodowanie mozna wyegzekwowac od odpowiedzialnego pracownika (ubezpieczenie OC) i od szpitala. Nie wyobrazam sobie aby prywanty szpital nie ubezpieczyl sie na ta okolicznosc. Kolejna sprawa jest utrata reputacji - zarowno prywatnego szpitala (publiczne maja taka sprawe w powarzaniu) jak i lekarza. Na cos takiego prywantna jednostka nie moze sobie pozwolic bu utraci klientow. Dlatego kladzie nacisk na kontrole jakosci, wykwalifikowany personel (dlatego w prytwnej jendostce sa wieksze place). Zastanow sie dwa razy zanim znowu napiszesz takie bzdury - specjalisto od sluzby zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Konsultant z bozej Panie z Accenture, widze, ze rynek znasz Pan z IP: *.adsl.inetia.pl 20.07.07, 08:10 ksiazek. W USA rynek ochrony zdrowia jest sprywatyzowany, zas koszty ochrony zdrowia wynosza tam ponad 15% PKB, w Europie jest duzy udzial sektora publicznego, tak od strony podazy uslug, jak i od strony systemu ubzpieczeniowego (W USA jest on glownie prywatny) i Europe kosztuje to średnio cos ponad 8% (sprawdz se na stronach OECD). Mimo to europejczycy sa przecietnie zdrowsi. I teraz sprobuj sobie w ramach swojej teorii odpowiedziec dlaczego tak jest????? Zagadka tkwi nie w strukturze wlasnosciowej, lecz w organizacji rynku ekspercie ;-) Swoja droga uwielbiam tych chlopcow w konsultingu, co przychodza do banku doradzaci pytaja po co robic FX swapy, jak moze by sprzedac zlote za EUR ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sanciasancia Re: Panie z Accenture, widze, ze rynek znasz Pan IP: *.fuw.edu.pl 20.07.07, 08:30 Powodów dla których Europejczycy są zdrowsi jest wiele - są one dobrze znane i mają mniejszy związek z zarządzaniem, niżby się to mojemu przedmówcy wydawało. Przede wszystkim zupełnie inny styl życia - czyli dieta i styl życia. Z klasycznych przykładów - w Japonii kobiety właściwie nie zapadają na raka piersi, 5% kobiet pochodzenia japońskiego w Stanach zapada - i nie jest to wcale kwestia lepszej diagnostyki. A poza tym i tak polska państwowa służba zdrowia nie wytrzymuje porównania z tym, co przysługuje ubezpieczonemu w przeciętnej amerykańskiej ubezpieczalni - na początku lat 90-tych młodego świeżo zdiagnozowanego cukrzyka w Polsce trzymano w szpitalu 2 tygodnie, w podobnym czasie w Stanach - 2/3 doby. Odpowiedz Link Zgłoś
zdzisiek66 Re: Piewcy kapitalizmu zapominają o konkurencji 20.07.07, 09:24 Qnik, komornik, obaj macie trochę racji, ale nie do końca. Jeśli teraz w państwowym szpitalu zaszyją ci w brzuchu nożyczki, albo zrobią z ciebie kalekę zamiast wyleczyć, to jakie masz możliwości w praktyce wywalczenia godziwego odszkodowania? Pomimo że szpitale nie zatrudniają dobrych prawników? Czy z ochroną praw pacjenta może być jeszcze gorzej niż obecnie? Pewnie może, ale naprawdę niewiele. Zobacz, płacisz wielką kasę za ubezpieczenie zdrowotne i nie wiesz, co ci za to przysługuje. Lekarze zrobią z tobą co chcą i jakie masz możliwości udowodnienia błędu w sztuce lekarskiej? A z drugiej strony, jeśli chirurg musi pracować 100 godzin w tygodniu żeby zarobić tyle co murarz pracujący 50, to jak można mu (chirurgowi, nie murarzowi) się dziwić że się nie dokształca, popełnia błędy i nie traktuje pacjenta po ludzku? Z drugiej strony, prywatny szpital może będzie rozsądnie ciął koszty i optymalizował wykorzystanie zasobów. Ale w pełni wolnorynkowym systemie, ile będzie musiał wydać jeśli nie na prawników, to właśnie na ubezpieczenia? A na marketing? I łudzisz się, że reputację wśród klientów (staroświeckie określnie na pozycjonowanie marki) i zyski zdobywa się we współczesnym kapitalizmie jakością i kwalifikacjami personelu? Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: Piewcy kapitalizmu zapominają o konkurencji 20.07.07, 10:21 Podejrzewam, że gdy prywatne szpitale zaczną zatrudniać dobrych prawników będzie jeszcze ciężej z tymi odszkodowaniami. Znacznie poważniejszym problemem była (jest?) spora bezkarność lekarzy. Słyszałem/czytałem o przypadkach tworzenia "klubów ofiar skalpela". Ale być może jest to bardziej skutek tego jak (nie) działają polskie sądy i lekarskiej solidarności niż tego czy szpital jest prywatny czy nie. No bo kto niby ma orzec o błędzie w sztuce? Przecież nie prawnik, tylko inny lekarz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LatajacyHolender Re: Piewcy kapitalizmu zapominają o konkurencji IP: *.ericsson.net 20.07.07, 08:52 > dylematy moralne jeśli chodzi o gospodarkę. Po sprywatyzowaniu szpitali staną > się one normalnymi firmami na wolnym rynku a celem firmy jest maksymalizacja > zysków - to przecież oczywiste! I jeśli szpitalowi bardziej opłaci się > zatrudniać zdolnych prawników niż lekarzy to tak się stanie, a że ktoś straci > zdrowie, to już nie jest sprawa firmy. Przyjazny dla konsumentów wolny rynek > jest taką samą fikcją jak realny socjalizm. To do takiego szpitala nikt nie pojdzie, i albo szpital zacznie dobrze leczyc albo upadnie. A teraz jest tak dobrze? Probowales cos wywalczyc w sadzie po nieudanej operacji? Obecnie szpitale moga takie przeprowadzac do konca swiata, bez konsekwencji. Odpowiedz Link Zgłoś
adrum1 Gadomski nie wmówi nam, że białe jest białe 20.07.07, 03:48 Pan Gadomski ma rację. Państwo i jego sprawne struktury są niezbędne społeczeństwu, ale tylko w takich dziedzinach, które są niezbędne. Np. legislacja, sądownictwo, bezpieczeństwo i kontrola działalności gospodarczej. Niestety ludzie tak przesiąkli socjalizmem i jego teoriami o krwiożerczym kapitaliźmie, że nawet zadeklarowani przeciwnicy dawnego ustroju brną dalej w ten utopijny system. Deklarowana IV RP to taki miks socjalistycznych utopijnych tęsknot i niechcianej, ale już zastanej sprywatyzowanej części gospodarki. Gdyby przemysł budowlany był (jak np. kopalnie) niesprywatyzowany, to mielibyśmy teraz ogólnopolskie strajki i niekończące się mediacje, protesty, a zapewne budowałoby się dużo gorzej mniej i drożej. W telewizji oprócz strajków, mielibyśmy relacje o opóźnionych budowach, aferach, dyrektorach z Samoobrony i PiSu, programach naprawczych przedsiębiorstw i o komornikach zajmujących cegły przedsiębiorstw. Oczywiście o ile byłyby prywatne telewizje, bo w innym przypadku byłyby relacje o wichrzycielach, nieuzasadnionych przerwach w pracy i programy straszące zawalaniem się budynków, gdyby budownictwo się sprywatyzowało. Czy ktoś słyszał o strajku stomatologów? A przecież to też "służba zdrowia" której część us ług jest refundowana przez przymusową ubezpieczalnię. I czy boimy się bardziej o sowje zdrowie idąc do prywatnego gabinetu, czy do państwowego? I gdzie jesteśmy milej obsługiwani? Całe oszustwo i zakłamanie polega jednak na tym, że wmawia nam się, że państwowa "służba zdrowia" jest tania - a nawet dla nas za darmo! Otóż jest dużo droższa, i wszyscy za to płacimy. A najbardziej cierpią na tym najbiedniejsi, bo ich często nie stać na prywatne leczenie i nie mają rządowych klinik robiących na drugi dzień operację. Wolę myśleć, że niektórzy politycy mają duszę przesiąkniętą komunistyczną indoktrynacją, niewiarą w ludzką działalność i wiarą w wszechmogące państwo, niż uznać, że mimo oczywistych i logicznych przesłanek, są zakłamani i oszukują wyborców wmawiając im, że to nie system jest zły tylko jego wypaczenia. Ale będzie lepiej :) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DSD Odpowiadajac na tytulowe pytanie... IP: 144.92.199.* 20.07.07, 04:48 ... niech Pan dziabnie siekiera w samochod, a potem w swoja noge (uwaga! wazna kolejnosc!). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość nudziarz IP: 88.156.63.* 20.07.07, 06:35 Zagdzam się z opinią o nudziarzu bez polotu, p. Gadomski. A w chwytliwych porównaniach dla gawiedzi najlepsi są akurat szkoleniowcy z USA. Pana tekst też przeleciałem wzrokiem. I nie wiem, dlaczego szpital ma być "rynkowy" a urząd miasta lub sąd okręgowy nie ? Generalnie wszyscy pewnie wiemy dlaczego, ale panski artykuł nie odpowiada na podobne pytania i jest bardzo kiepski merytorycznie. Czy to była łata na stronke tuż przed wydaniem ? A najdziwniejsze jest to, że opisane mechanizmy na poziomie ekonomiki pańswta już od kilkudziesięciu lat nie działaja w opisany tu sposób. To, co zostało opsane w artykule, jest tylko teoretycznym wywodem na poziomie np. podstawowych wzorów praw fizyki, a każdy inżynier wie, że w zależności od danych wejściowych w róznych przedziałach korzysta się z istotnych modyfikacji tych wzorów a często nawet wyłącznie z tabel wyznaczonych empirycznie. Tak też w tym tekście konkretny przykład jest potraktowany "ogólnym wzorem" ? Pan opisuje tylko infantylną i historyczną już "teorię wolnego rynku" ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jan2 Re: Odpowiadajac na tytulowe pytanie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 06:48 Oto jest odpowiedź. Krótko i bardzo na temat. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
sneer1976 Re: Czym różni się szpital od fabryki aut? 20.07.07, 07:47 Ludzie tacy jak qnick nie potrafią zrozumieć ze kapitalizm służy wszystkim. Kapitaliści też są nabywcami dóbr. Czy kapitalista jest zainteresowany kupnem drogiej maszyny produkcyjnej ? Przeciwnikom kapitalizmu ciągle się wydaje że kapitalista żyje kosztem innych. Że kapitalizm to bilans gdzie jak jeden dostanie to drugi straci. Muszę ich jednak zmartwić. Kapitalizm stawia na monetaryzm czyli dodruk pieniądza proporcjonalnie do wzrostu gospodarczego oraz wzrost wydajności. Jest co prawda tak że ci kapitaliści którzy najlepiej służą konsumentom są coraz bogatsi, ale konsumenci są również bogatsi niż wcześniej byli właśnie poprzez konkurencję między kapitalistami. Powtarzam: kapitalizm służy wszystkim, socjalizm tylko wybranym i nigdy konsumentom. Porównajmy ile rzeczy możemy kupić dzisiaj za wypłatę a ile 20 lat temu. To jest właśnie kapitalizm, co prawda w Polsce bardzo ułomny ale jednak. I jeszcze jeden argument dla tych którzy mało zarabiają i czują się wykorzystywani przez "kapitalistów" Praca jak każdy inny towar podlega grze rynkowej tj. popytowi i podaży. Jeśli jest zbyt droga (wysokie składki i podatki płacone przez pracodawce) to jej cena (wynagrodzenie pracownika) spada. To nie pracodawca żyje kosztem pracownika ale zus, uzrzędy skarbowe i inne państwowe instutucje. Zauważmy ze one nic nie wytwarzają one tylko konsumują, nie dając niz w zmian potrzebnego (zuz powinno się sprywatyzować) Jeśli pracodawca płaci składki niższe to za tą samą ilość pieniędzy którą ma przeznaczoną na pracowników może zatrudnić ich więcej, albo zwiększyć wynagrodzenie dotychczasowym ponieważ przy mniejszych składkach wzrośnie popyt na pracowników a to zmobilizuje pracodawce do ich zatrzymania. Oczywiście mówię o poważnych obniżkach składek a nie o pozorach. Przeciwnicy rynku - zmobilizujcie trochę swoje szare komórki i pomyślcie o tym a nie tylko powtarzacie wytarte slogany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kosultant z bozej "zwolenniku rynku" IP: *.adsl.inetia.pl 20.07.07, 08:16 przeprowadz dwa doswiadczenia, zwolnij sie z roboty, nie zglos do urzedu pracy i skocz z okan ze swoim pracujacym ubezpieczonym kolega, a wtedy zobaczysz czy agendy panstwowe dostarczaja uslugu, cy tylko jak Ty to mowisz "konsumuja". Podreczniki wstep do ekonomii raczej slabo nadaja sie do rozwiazywania problemow gospodarki rynkowej, podobnie jak fizyka dla klasy 7 szkoly powszechnej jako poradnik do budowania samochodow (tu wyzej ktos ladnie oddal te relacje). Niepozdrawiam i mimow szytsko w razie wypadku radze byc ubepieczonym w darmozjadzie ZUS-ie Odpowiedz Link Zgłoś
nkab Re: "zwolenniku rynku" 20.07.07, 08:27 > Niepozdrawiam i mimow szytsko w razie wypadku radze byc ubepieczonym w > darmozjadzie ZUS-ie Licz dalej kretynie na ZUS. Jak odrąbiesz nogę to w ZUSowskim szpitalu bez łapówki zostaniesz bez nogi. Jak dasz im kasę, swoją kasę z banku jak tylko ja masz, to zrobią wszystko aby ci tą nogę przyszyć. Zauważ, że na ZUS płacisz tylko za leczenie grypy. Czyli co? Kapitalizm górą. Andrzej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dd Re: "zwolenniku rynku" IP: *.mnc.pl 21.07.07, 03:19 A jaka jest różnica pomiędzy ZUS a prywatnym ubezpieczycielem w twoim przykładzie? Oczywiście za wyjątkiem tego że prywatny nie wypłaci niedoszłemu samobójcy ubezpieczenia czyli nie zmarnuje pieniędzy na szaleńca zaś ZUS tak ...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Czym różni się szpital od fabryki aut? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.07, 08:49 wszystko pięknie, ale dopóki jedynym płatnikiem będzie NFZ to wszystko można o kant d... rozbić - nie ma prywatnych ubezpieczeń, a prywatnie stać cię może na leczenie prostych rzeczy, ale np. na leczenie onkologiczne już nie... i nie wiem czy ktoś je oferuje w tanim abonamencie? a nfz płaci za większośćprocedur poniżej kosztów Odpowiedz Link Zgłoś
alabama8 Re: Czym różni się szpital od fabryki aut? 20.07.07, 08:58 Trzeba mimo wszystko wziąć poprawkę na specyfikę fabryki zwanej "szpitalem" i zawodu lekarza w szczególności. Z czysto logicznego punktu widzenia lekarzowi nie powinno zależeć na tym żeby nas wyleczyć. Wprost przeciwnie, im dłużej chorujesz tym więcej wykonujesz wizyt w poradniach (każda płatna), z badaniami specjalistycznymi już gorzej - bo szpital za nie płaci. Dla szpitala (poradni) pacjentem idealnym jest dziecko z przewlekłą chorobą, nie wymagającą kosztownej diagnostyki a jedynie "porad" które nic nie wnoszą. Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: Czym różni się szpital od fabryki aut? 20.07.07, 10:26 > Trzeba mimo wszystko wziąć poprawkę na specyfikę fabryki zwanej "szpitalem" i > zawodu lekarza w szczególności. Z czysto logicznego punktu widzenia lekarzowi > nie powinno zależeć na tym żeby nas wyleczyć. Pod tym względem najlepiej mają dermatolodzy: pacjenci im nie umierają, ale... i nie zdrowieją. Zasłyszane od dermatologa.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KeRaD Dobrze powiedziane, brawo autor! IP: 205.156.117.* 20.07.07, 09:42 szkoda ze nikt nie wierzy w prawa ekonomii. ciekawe jakby swiat dzialal gdyby ci nie studiujacy fizyki nie wierzyli w jej prawa? pewnie beznadziejnie. tak jak gospodarka zarzadzana przez idiotow nie wierzacych w prawa rynku Odpowiedz Link Zgłoś
michalparadowski Czym różni się szpital od fabryki aut? 20.07.07, 10:08 Pan red.Gadomski to wie. Wydaje mi się, że ja też wiem. Ale czy to wie p.premier? Odpowiedz Link Zgłoś
sneer1976 Re: Czym różni się szpital od fabryki aut? 20.07.07, 10:19 Premier to łebski facet, doskonały strateg. Myślę ze rozumie prawa ekonomii RYNKOWEJ !!! ale wyborcy nie rozumieją. W dłuższym okresie okaże się czy w nie wierzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Salmon Re: Czym różni się szpital od fabryki aut? IP: *.crowley.pl 20.07.07, 11:07 Panie Witoldzie, nie czytałem poprzednich komentarzy, wiec moze sie powtorze: Pana artykuł to pobieżna fucha pełna ogólnie znanych frazesów, pisana po to, zeby otrzymać nalezne honorarium. Krytuykuje Pan obecny system nie proponujac nic w zamian. Jak szpitale maja działać na zasadach konkurencyjnych, kiedy maja nad soba monopol NFZ? NFZ ustala takie stawki za procedury lekarskie jakie sam chce - ewentualne negojacje to z grubsza biorac jeden wielki pier...lony mit. jeśli dyrektor szpitala mocno się stawia to rzucą mu jakiś ochłap. I koniec negocjacji. I nic dziwnego, że szpitale są zadłużone. Nowym szpitalom (usytuowanym w nowych bydynkach) coś tam starczy na drobne inwestycje. Szpitalom, które muszą wydać trochę więcej na remonty już nie starcza na pełne pokrycie kosztów stałych, nie mówiąc juz o inwestycjach. Powinno sie wprowadzić konkurencję wśród NFZ (mówiło się o tym jak były Kasy Chorych), dobrowolne ubezpieczenia medyczne, minimalną odpłatność, za każdą procedurę medyczną - np w wysokości 5 zł (zeby wyeliminować hipochondryków, którzy wykorzystuja system i inne podobne patologie). Uszczelnić system wypisywania recept poprzez powszechne wprowadzenie RUM bądź kart chipowych dla każdego obywatela/pacjenta. Nie będę się rozpisywał nad tym dalej - to co przedstawiłem to pewien zarys, może podejmie Pan temat - wgłębi się w to, przeanalizuje, podyskutyje z dyrektorami szpitali - zarówno małych powiatowych, jak i Akademii Medycznych - czyli po prostu ucziciwie zarobi na "wierszówkę". A nie pisac bzdury i frazesy, które u osób naprawdę znających temat tylko podnoszą ciśnienie krwi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Salmon Re: Czym różni się szpital od fabryki aut? IP: *.crowley.pl 20.07.07, 11:35 i jeszcze jedno: nie wzorujmy sie bezmyslnie na systemie amerykanskim bo on niestety wyksztalcil chyba jeszzce wieksze patoligie niz polska sluzba zdrowia. teraz posluze sie obiegowymi opiniami (przynajmniej to uczciwie zaznaczam, bo nie jestem od tego spocjalista): 1) prywatne ubezpieczenia - dzialaja one w usa tak jak zwykle firmy ubezieczeniowe, czyli jesli klient jest zdrowy i placi skladki to wszystko jest ok. jesli klient zmienia sie w pacjenta, w dodatku kosztownego pacjenta, to juz zaczyna sie szukanie haczykow i zaprzeganie do roboty prawnikow, pod jakim tu by pretekstem wypowiedziec umowe ubezpieczenia i przezucic z powrotem na klienta koszty leczenia. powoduje to, ze system opieni w usa jest b, drogi i slaby jakosciowo. Klienci w nastrudniejszych chwilach swoego zycia pozostawiani sa sami soba. oczywiscie nie jest to pewnie powszechna praktyka, ale przypuszczam, ze nagminna. W USA ok 20% skladek placonych na ubezpieczenie zdrotne pokrywa koszty administracyjne (pensje prawnikow, zarzadow firm ubezpieczniowych, rad nadzorczych, milionowe premie za dobre wyniki finansowe, koszty procesow sadowych, ktore sa i tak nizsze niz ewentualnie poniesione koszty leczenia). W europie koszty administracyjne to ok 2%. 2) punkt wiaze sie z poprzednim - wielka biurokracja. lekarze zamiast skupic sie na leczeniu musza skupic sie na wypelnianiu drukow i udowadnianiu firmom ubezpieczeniowym, ze ten pacjent akurat wymagal takiego i takiego badania. bo oczywiscie w ramach ciecia kosztow ubezpieczalnia wysyla do lekarza pismo, ze ta procedura nie byla niezbedna i kosztu tej procedury nie zwroci szpitalowi. 3) wielkie odszkodowania - kolejna patologia. czy za tzw straty moralne mozna zasadzic np. 20 mln dolarow odszkodowania? moim zdaniem nie. oczywiscie nie wspominajac juz o osobnym odszkodowaniu za utrate zdrowia, do ktorego wysokosci sie nie przyczepiam, bo to zbyt rozlegly temat. cos takiego znow podnosi koszty - lekarz i szpital kupuje OC, ktore jest coraz drozsze, coraz wiecej biurokracji, zmarnotrawionego czasu, itp. W USA jest powszechna zgoda co do tego, ze ich system wymaga reorganizacji, wiec nie wzorujmy sie na nim (niestety sa to politycznie bardzo niepopularne decyzje wiec ciekawe kiedy ta reorganizacja nastapi). Odpowiedz Link Zgłoś
sneer1976 Re: Czym różni się szpital od fabryki aut? 20.07.07, 12:12 Kilka lat temu byłem naprawdę chory, prawie 40 stopni, bóle stawów, typowa grypa. Poszedłem rano do przychodni, zarejestrowałem się, byłem dwudziesty czwarty. Czekałem w kolejce kilka godzin. Przede mną same starsze osoby. Kilka w ogóle nie przyszło. Kiedy udało mi się już wejść pani doktor powiedziała ze jestem dzisiaj pierwszym chorym pacjentem. 5 zł za wizytę to naprawdę mogłoby wyeliminować tą patologię. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 oj pani Zuzanno, a kto ma za to leczenie 20.07.07, 15:25 szpitala zapłacić? Służba zdrowia powinna być sprywatyzowana i finansowana z prywatnych ubezpieczeń. Wszystko. Gdybyśmy mieli państwowy handel a nie prywatny to też byłyby fikcyjne ceny, towary spod lady i łapówki. Dlaczego jakiś minister czy rząd zajmuje się tym czy mnie boli brzuch i ile zapłacę lekarzowi, żeby mnie wyleczył? Czy rząd będzie ustalał ceny samochodów i zarobki piekarzy? Problem polega na tym, że wszystko co państwowe jest mniej efektywne od tego co prywatne. Socjalizm i państwową służbę zdrowia już przerabialiśmy. Nic się z tego widać nie nauczyliśmy. Służba zdrowia powinna być sprywatyzowana i finansowana z prywatnych ubezpieczeń. Wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sobieski Re: oj pani Zuzanno, a kto ma za to leczenie IP: *.bois.qwest.net 20.07.07, 21:11 wszystko to mowa trawa.lepiej nie bedzie,bedzie tylko lepszosci udawanie. jedyne brawa za wpis Kazia na poczatku.to chyba jedyna nadzieja na lepsze jutro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: młody liberał Czym różni się szpital od fabryki aut? IP: *.generacja.pl 21.07.07, 13:40 Liberalizm liberalizmem, ale jak Pan nie widzi różnicy między szpitalem a fabryką to jest pan ograniczony intelektualnie. Szpital zaspokaja potrzeby NIEZBĘDNE do ŻYCIA a fabryka potrzebne lub uprzyjemniające życie... jest różnica. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mfishek Czym różni się szpital od fabryki aut? IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 21.07.07, 15:51 Zycze autorowi aby nie musiał jechać do szpitala tak jak do fabryki aut np:200-300 km bo może nie zdązyc chyba na recykling Odpowiedz Link Zgłoś
sneer1976 Re: Czym różni się szpital od fabryki aut? 21.07.07, 19:37 a dlaczego ma jechać do szpitala 200 km ? Odpowiedz Link Zgłoś