Gość: emes
IP: *.studiokwadrat.com.pl
10.07.03, 11:09
Nasze "organa" podatkowe, z MF na czele. Wprowadzily dawno temu w zycie
absurd - mistrzostwo swiata! Fiat Seicento Van - CIEZAROWKA!!!
Ten maluszek jest ciezarowka bo tylko tak mozna go eksploatowac w firmie. Tym
samym wlasciciel firmy musi miec kilka samochodow "specjalizowanych", zamiast
jednego uniwersalnego. A wlasnie w kierunku uniwersalnosci daza producenci!
MF umie sobie z tym poradzic!!!
Wszystko po to, zebym nie mogl w firmie jezdzic samochodem osobowym i odpisac
go od podatku (bo bedzie mi za dobrze?). Skutkiem tego zamiast kupic sobie
Fiata Doblo, Peugeota Partnera itp., wozic nim lekki, ale objetosciowy towar,
a w weekend zapakowac rodzine i sobie odpoczac, musze kupic dwa auta: duzego
dostawczaka (maly, uniwersalny po wstawieniu kratki ma bagaznik krotszy niz
moj Hyundai po rozlozeniu foteli) i cos do wozenia d... do pracy,
kontahentow, i w.w. rodzinki. Zebym nie zrobil naduzycia!!! Wiec kupuje
sobie "ciezarowke", odpisuje VAT i dochodowy, a nastepnie osobowy i odpisuje
sobie wartosc faktury brutto (mniej korzystne, ale lepszy rydz niz nic).
Swoja droga nasi mistrzowie od przepisow podatkowych wyprodukowali kiedys
przepis mowiacy, ze WIELKA CYSTERNA nie jest ciezarowka!!! Zeby zaliczyc
samochod do ciezarowek musial do niego wejsc przez przeznaczony do tego otwor
szecian o boku 60 cm. Do cysterny nie dalo sie go zaladowac... :-)))
Czy ktos potrafi mi wyjasnic dlaczego musze robic sobie sztuczne koszty (dwa
samochody zamiast uniwersalnego), zeby nie zrobic naduzycia (samochod bez
kratki - uniwersalny)? Tym samym zamiast "uszczuplic" wplywy podatkowe o
odpis z tytulu zakupu jednego auta, nienerwowo odpisuje sobie dwa (osobowy
mniej korzystnie ale j.w.). Wiecej kosztuje mnie prowadzenie dzialalnosci,
mniej place podatku - gdzie tu sens???!!!