Dodaj do ulubionych

Podatki, fiskus i Mikołaj

IP: *.ikatel.pl 11.12.07, 21:06
Już na poważnie dodał, że w pogoni za dodatkowymi dochodami fiskus
zbliża się do granicy absurdu. - Niedługo dojdzie do tego, że
dochodem pracownika będzie doładowanie w pracy prywatnej komórki -
zżymał się.

I papier toaletowy, koniecznie niech opodatkują papier toaletowy!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: ZQW Podatki, fiskus i Mikołaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.07, 23:22
      Kiedyś jakiś człowiek z MinFin-u ( z ekipy Witolda Modzelewskiego ) wpadł na
      pomysł jak na każdego znaleźć "haka". Wprowadził więc do ustawy o podatku
      dochodowym przepis , że "nie poniesiony koszt jest przychodem" .
      Dało to obszerne pole do polowań na podatników aczkolwiek większość z nich
      potrafiła się wybronić dzięki wsparciu licznych ekspertów pracujących jako
      doradcy podatkowi , czyli ludzi którzy uprzednio opracowywali te ustawy. Ta sama
      osoba ( lub jej kolega / koleżanka ) wprowadzili do ustawy o VAT przepis , że "
      nie można odliczyć podatku naliczonego od kosztów nie stanowiących kosztów
      uzyskania przychodu w rozumieniu ustawy o podatku dochodowym za wyjątkiem ... ".
      Dało to zajęcie ekspertom podatkowym i organom sądowym na kilka dobrych lat aż
      do wejścia do Unii ( o czym niektórzy "eksperci z MinFin-u" jeszcze wydaje się ,
      że nie wiedzą ) gdzie VI Dyrektywa stawia sprawę jasno :
      VAT ma być neutralny dla prowadzących działalność gospodarczą , a inne przepisy
      ( Traktat Akcesyjny ) przewidują , że wszelkie przepisy podatkowe sprzeczne z
      Prawem Unijnym nie mogą być stosowane w Polsce.
      Ostatnio niedobitki z PiS-u w Urzędach Celnych wymyśliły sobie by wartość
      samochodów sprowadzanych do Polski wyceniać nie według wartości wymienionej na
      fakturze zakupu , ale według własnego widzimisię ( tj. niby w oparciu o średnie
      ceny na giełdach samochodowych w Polsce zawarte w przedziale od ..... do ..... ).
      Informował o tym pan Kublik w Gazecie Wyborczej.
      Mam w związku z tym pytanie :
      Kiedy urzędnicy w Polsce zrozumieją , że jesteśmy częścią Unii ? Że czasy
      "radosnej tfurczości urzędniczej" bezpowrotnie minęły ? Że "kaczyzm" i
      zastraszenie obywateli też należą do przeszłości ?
      Jeżeli obecna ekipa nie powstrzyma takiej "radosnej tfurczości" jak
      przedstawiana powyżej to niech nie liczy ani na powroty z emigracji ani nan
      poparcie w następnych wyborach.
      • Gość: gg Re: Podatki, fiskus i Mikołaj IP: *.asternet.pl 11.12.07, 23:51
        Nigdy! zawsze was dopadniemy! Kombinujcie jak chcecie, na każdego przyjdzie
        pora. Jak nie z lewej to z prawej dowalimy ! hahahaha
        • Gość: acrual a co to ma wspólnego z PiS matołku? IP: *.chello.pl 12.12.07, 05:24
          Jak sam powiedziłeś jest to mafia urzędnicza i spuścizna po
          takich "pseudoekspertach" jak Modzelewski i Ożogowa.
          Akurat PiS słusznie przewietrzył organy podatkowe żeby poutrącać
          aparatczyków robiących lewe kariery.
          I to PiS w osobie Barszcza zapoczątkował proces reformy prawa
          podatkowego. Obawiam się, że obecny minister PO, zanim mu wytłumaczą
          o co w Polsce chodzi i zanim mu przetłumaczą budżet na język polski
          to minie parę lat.
          A z drugiej strony jak widzę obecnych pseudo ekspertów z PwC, którzy
          obecnie w GieWu komentują każdy temat podatkowy - ciekawe, czy
          wrzucają sobie w koszty takie "sponsorowane teksty"
          • Gość: franz.keim Re: a co to ma wspólnego z PiS matołku? IP: *.pekao-fs.com.pl 12.12.07, 13:29
            Gratuluję.
            Inwektywy w stylu "PREZESA".
            Niezależnie od tego czy przedmówca miał rację, czy nie.
            Zastanów się na sobą.
            Bez pozdrowień.
          • Gość: JANEczek na urzędasa IP: *.aster.pl 12.12.07, 14:16
            Oczywiście wszystkiemu jest winien urzędas! To on sprowadza samochody osobowe na
            cele kultu religijnego. To urzędas spisuje umowę na "...nieodpłatne użyczenie
            ..." by nie płacić od pożyczenia podatku! To urzędas wprowadził powiedzenie ~ To
            na fakturze a to na zaplecze. To razem dwie tony ~ występujące w handlu
            detalicznym. A może urzędas będzie inny gdy przestaniecie okradać skarb państwa
            a jego traktować jak ślepego idiotę! Zgadzam się że przepisy podatkowe powinny
            być zmodyfikowane, powinny z nich być usunięte wszelkie "furtki interpretacyjne"
            i każdy przepis powinien się kończyć tekstem '" W przypadku jakichkolwiek
            wątpliwości, zawsze obowiązuje zapłacenie podatku o większej wartości'"
            • Gość: Andrzej Re: na urzędasa IP: *.chello.pl 12.12.07, 17:43
              Wszyscy ku....wa mądrzy jak Maćkow kot.
              Chcecie, że by lekarze zarabiali więcej, chcecie żeby pielegniarki?
              należy się, nauczyciele , też sie należy. No więc, albo rybka albo
              pipka. Żeby podwyższać pensje, podatki muszą być o wszystkiego czego
              sie da i w najwyższym wymiarze, i ani Pisuary ani POprawkowicze tego
              nie zmienią. Powinno się pod groźbą wprowadzonego stanu wyjątkowego
              w Polsce, wprowadzić 50% podatek od wszystkiego na pięć lat
              (zawieszając czasowo członkowstwo w Unii i zamykajac hermetycznie
              granice państwa) tylko kto odważy się to zrobić. Jedyna osoba w tym
              kraju, ktory mógłby to skutecznie zrobić to Prezes Kaczyński, ale
              żeście go odsuneli głupim głosowaniem w czasie ostatnich wyborow.
              • Gość: marta Re: na urzędasa IP: *.chello.pl 14.12.07, 00:00
                ty masz chyba nierówno w głowie.Albo żyjesz w jakiś alternatywnych światach.
                Może najwyższy czas wybrać się wreszcie do sklepu i spojrzeć na paragon. Albo
                samemu rozliczyć PIT.
      • Gość: Albin Siwak etatystyczny wymysł IP: 62.29.174.* 12.12.07, 10:33
        To tylko pokazuje, że etatystyczny wymysł jakim jest podatek dochodowy należy
        wreszcie zlikwidować. Szkody z tego nie bedzie żadnej a tylko same pożytki.
        • Gość: man Za uczestnictwo w takiej imprezie - dodatek dla IP: *.gdynia.mm.pl 12.12.07, 11:27
          pracownika. Za wysłuchanie nieszczerych życzeń od szefa i współpracowników - 200 zł. Za powstrzymywanie z trudem przekleństw cisnących się na usta podczas skłądania własnych - 500 zł. Za koszmarne obślinianie pracownika przez starszą szefową - 2000 zł.
    • Gość: Krzyś Podatki, fiskus i Mikołaj IP: 62.233.177.* 12.12.07, 00:21
      Ludzie "Szwedzki stół" to wystepuje w IKEi a to nazywa sie "Szwedzki Bufet"
    • Gość: sram na polske kolejne glupki IP: *.hsd1.or.comcast.net 12.12.07, 00:27
      nastepna banda durni opanowala perfekcyjnie jezyk debili z urzedu skarbowego, moga zinterpretowac, moga zinterpretowac.. prosze jak blyszcza pokomunistyczne mendy
    • Gość: frank Podatki, fiskus i Mikołaj IP: *.nyc.res.rr.com 12.12.07, 00:37
      Jak takie rzeczy czytam to za glowe sie lapie i ciesze sie ze
      mieszkam w NYC.Tutaj pracownik zaproszony na wigilie ma jedzenia i
      picia do syta, jeszcze butelke albo cos innego na droge dostanie i
      nigdy, przenigdy by mu do glowy nie przyszlo zeby sie martwic o
      podatki od tych dobr.Ten co stawia jadlo wpisze to do rozchodu jesli
      mu sie tak podoba i nikt nigdy nie przyjdzie i nie bedzie tego
      kontrolowal.Wprawdzie trzeba trzymac rachunki przez trzy lata a
      bardziej przezorni trzymaja przez siedem lat chociaz mozliwodc ze
      ktos bedzie je czytal jest bardzo mala.Z mniejszych firm jest
      kontrolowana jedna na sto z wiekszych jedna na dziesiec. Te mniejsze
      firmy sa calkiem duze i moglyby konkurowac z polskimi duzymi.
    • karolarat Przypomnijcie sobie scenę z "Ziemi obiecanej" 12.12.07, 01:09
      Pracownik miał zdaniem właściciela firmy płacić za zużyty gaz
      (olej?) w lampie. Jednym słowem Polska XXI wieku jest w wieku XIX-
      stym.
    • Gość: gosc USA ksiegowy Podatki, fiskus i Mikołaj IP: *.socal.res.rr.com 12.12.07, 01:35
      Jak to dobrze ze szefowie PwC w Stanach nie czytaja po polsku, to
      dopiero bys sie za glowe schwycili na takie dictum jakie bzdury
      wygaduja Polacy pracujac pod ich szyldem. Takich glupot nie syszalem
      jak zyje, a takich imprez dla pracownikow rozliczalem w firmie w
      ktorej pracuje w USA przynajmniej dziesiec w roku.NIGDY to nie
      stanowi i nie bedzie to stanowilo dochodu pracowniczego.
      • Gość: Do gosc USA Re: Podatki, fiskus i Mikołaj IP: *.socal.res.rr.com 12.12.07, 06:10
        Nigdy jak nigdy. Zauwaz ze ROZLICZALES - i mowisz tu o USA. A
        artykol mowi o Polsce nie o USA. Rozliczales w Polsce? Czytaj ze
        zrozumieniem
    • expert_spod_mostu_kierbedzia gacie opadają z łoskotem...granice absurdu zostały 12.12.07, 01:55
      przekroczone..system może uratować jedynie zabłąkana kometa albo
      inszy Big Bang...czy cóś tam...
      • Gość: gg Re: gacie opadają z łoskotem...granice absurdu zo IP: 217.147.104.* 12.12.07, 09:09
        Gang Bang ?
    • Gość: E tam......... Re: Podatki, fiskus i Mikołaj IP: 82.160.117.* 12.12.07, 01:57
      "Wartość potraw i napojów podczas imprezy wigilijnej powinna zostać doliczona do
      dochodu pracowników - tłumaczyła na wczorajszej konferencji prasowej Joanna
      Narkiewicz-Tarłowska, doradca podatkowy z PwC."

      Koleżanka z PwC chyba coś łyknęła sobie przed tą konferencją..ściema do
      kwadratu. Takich absurdów to nawet w US ani MF nie wymyślili - cokolwiek by nie
      powiedzieć o tych 2 żenujących instytucjach.
      • protoplex Re: Podatki, fiskus i Mikołaj 12.12.07, 02:09
        Nie wiem czy się zorientowaliście, ale zostaliście sprytnie (a może nie tak sprytnie) przez pana Skwirowskiego wmanipulowani... Bo o to zobaczcie jak artykuł się zaczyna. Pewna jakaś tam pani z dużej zagranicznej firmy powiedziała że wigilijne żarcie fiskus MOŻE wliczyć do dochodu i zobaczcie jak artykuł się kończy - jakiś pracodawca zżyma się na fiskusa, że ten w poszukiwaniu zysku posuwa sie do granic absurdu :-) Skarbówa jeszcze niczego nikomu nie zabrała z okazji Wigilii, a ludzie na forum już się za głowę łapią jaka to ona zachłanna. Nie dajcie się ogłupić propagandzie GW patrzcie na fakty a nie na insynuacje.
        • Gość: eeeee Re: Podatki, fiskus i Mikołaj IP: *.wolfson.cam.ac.uk 12.12.07, 04:12
          ja artykul zrozumialem w ten sposob, ze przepisy podatkowe w Polsce
          sa skonstruowane w ten sposob, ze moze to prowadzic do absurdow typu
          urzednik skarbowy naliczajacy podatek od wigilii w zakladzie pracy -
          i to jest przerazajace, ze prawo w ten sposob mogloby byc
          interpretowane
        • rmiechowicz Re: Podatki, fiskus i Mikołaj 12.12.07, 10:20
          protoplex napisał:
          > Skarbówa jeszcze niczego nikomu nie zabrała z okazji
          > Wigilii, a ludzie na forum już się za głowę łapią jaka to ona zachłanna. Nie
          dajcie
          > się ogłupić propagandzie GW patrzcie na fakty a nie na insynuacje.

          Skarbówka jeszcze nikomu nie zabrała - ale na każdego ma haka. Jeżeli się nie
          spodobasz (nie dasz odpowiednio dużej łapówy) to Cię puszczą z torbami za nie
          zapłacony podatek od wszystkich Wigiilii, za oglądanie telewizora w pracy, za
          skorzystanie z kibla gdy byłeś na delegacji, za zainstalowanie w biurze
          klimatyzatora - za wszystko co dostałeś od pracosawcy a nie przewiduje tego
          kodeks pracy, bo to będzie dla Ciebie dochodem!
    • Gość: Pracownik Podatki, fiskus i Mikołaj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.07, 07:50
      Większych bzdur już dawno nie czytałam, ręce opadają:)
    • Gość: Podatnik Podatki, fiskus i Mikołaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.07, 08:38
      Czy w tym chorym kraju nawet za nawalenie kupy w firmowym kiblu muszę zapłacić
      podatek?
      • Gość: vv Re: Podatki, fiskus i Mikołaj IP: 217.147.104.* 12.12.07, 09:13
        Nie, nie musisz. Klop jest oddany do wspólnego użytku i nie da się
        określić ile konkretnie skorzysta z tego dany pracownik.
        Natomiast gdyby np. wewnętrzne regulacje Twojej firmy stanowiły, że
        codziennie masz jedną darmową kupkę i dwa siku, to już dałoby się
        określić ile korzystasz i podlegałoby opodatkowaniu podatkiem
        dochodowym.
        Wiem, to jest absurd - ale nie ja go wymyśliłem.
        • Gość: Kolo Re: Podatki, fiskus i Mikołaj IP: *.warszawa.dialog.net.pl 12.12.07, 09:18
          Zawsze mozesz chodzic srac do US jesli masz blisko :-)
          • Gość: vv Re: Podatki, fiskus i Mikołaj IP: 217.147.104.* 12.12.07, 09:23
            Akurat mam blisko (sąsiedni budynek) ale - chłopie, to jest pałac!
            Nie dla psa kiełbasa! Petent to tam może co najwyżej postać w
            kolejce, ewentualnie jakiegoś pita wypełnić na kolanie. Na więcej
            nie ma co liczyć. Klop dostępny dla motłochu? Panie, zapomnij!
      • Gość: vv Ludzie patrzcie na to IP: 217.147.104.* 12.12.07, 09:17
        Nasz prezio lata 2x w tygodniu nad morze na wakacje służbowym
        samolotem. Nie są to wyjazdy służbowe.
        Już wystarczającym nietaktem jest, że nie pokrywa tych kosztów z
        własnej kieszeni. ALE. Wg obowiązujących przepisów podatkowych -
        taki przelot STANOWI JEGO DOCHÓD i podlega opodatkowaniu podatkiem
        dochodowym.
      • Gość: vv Drugi z bliźniaków IP: 217.147.104.* 12.12.07, 09:20
        Ten, którego już immunitet nie chroni - złożył ogromną darowiznę
        swojej matce w czasachm kiedy takie darowizny podlagały
        opodatkowaniu. Limit wynosił niecałe 10.000zł rocznie. Panowie
        urzędnicy z FISKUSA, tu są pieniądze i to spore! Do roboty!
        Mnie, szarego człowieczka dawnobyście udupili, gdyby nie fakt, iż
        ojciec dał mi pieniądze dopiero PO tym, jak zostało ustalone
        zwolnienie dla najbliższej rodziny.
    • Gość: olek Podatki, fiskus i Mikołaj IP: *.pbuk.pl 12.12.07, 09:29
      E tam wigilia, u nas pobieraja podatek za : wode w kiblu, reczniki tam, wejscie
      dp pracy - winda i jak za duzo siedzimy w robocie to tez placimy kare. A wy
      tutaj o wiligiii.
      • Gość: vv Re: Podatki, fiskus i Mikołaj IP: 217.147.104.* 12.12.07, 09:36
        > wode w kiblu,
        Każdy dostaje swój, ściśle określony przydział?

        > reczniki tam,
        Jak wyżej

        > wejscie dp pracy - winda
        Jak wyżej - każdy codziennie przejeżdża windą taką samą, ścićle
        określoną ilość razy? Czy wprowadziliście bilety i kanara?

        Bo jeśli "nie" na wszystkie z powyższych, to pobieranie podatku jest
        bezprawne. Ot co.
    • peperoncino Ale bzdury, gratulacie PWC 12.12.07, 09:34
      No większych głupot nie słyszałem. Szacun, państwo z PWC. Nie ma to jak darmowa
      reklama na taniej sensacji. Pomijając intencję ustawodawcy (komentarz dla PWC:
      ojej, jest takie coś!), to jak określić kto był na Wigilii? No chyba, że w PWC
      prowadzi się listę obecności, a każdy skrzętnie notuje co zjadł i gdzie wydalił
      (bo to przecież cenny nawóz, z który należy się zwrot pracownikowi).
      Żenada.
    • Gość: yieti Podatki, fiskus i Mikołaj IP: 62.148.89.* 12.12.07, 09:39
      Nie przypuszczałem że kiedykolwiek doczekam czasu kiedy pracownicy skarbówki
      będą się droczyć o plasterek żółtego sera. Oczywiście w imię Polskiej Racji Stanu.
    • tersta KTO to wymyslił? PIS??? 12.12.07, 09:58
      • Gość: vv To dużo starszy wynalazek. IP: 217.147.104.* 12.12.07, 10:10
    • Gość: sekretarka Podatki, fiskus i Mikołaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.07, 10:17
      czy wszyscy oficjele,którzy korzystaja z funduszy
      reprezentacyjnych tez musza zapłacic podatek.Musze to wiedzieć bo
      szef dostaje w pracy darmową kawę i ciasteczzka i to kilka kaw
      dziennie. Czy jego goscie tez musza mi kwitowąc ilośc zjedzonych
      paluszków słonych podczas wizyty u szefa.Boje się,ze pomagam w
      przestepstwie skarbowym
      Poza tym boje się,ze mam idiotów za rzadzących...
    • Gość: gej isn't ok Podatki, fiskus i Mikołaj IP: *.zre.com.pl 12.12.07, 10:30
      niedługo sranie w firmowym kiblu bedzie opodatkowane. przecież używam wody,
      mydła i papieru z firmy.
    • sclavus Re: Podatki, fiskus i Mikołaj 12.12.07, 13:03
      Cały system skarbowo-podatkowy Najjaśniejszej, to wcale nie
      absurd....
      To jest paranoja absurdu.... - jak PiS...
      (przy czym wiem, że to nie nie PiSiory są autorem całego systemu...)
    • Gość: tomek Podatki, fiskus i Mikołaj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.07, 13:21
      proponuję urzędnikom przynieść głowy karpia ew. śledzia ( to jest
      jakieś 19% całości ryby)tak jak podatek
    • Gość: aiutor Pracownicy US - nie czytajcie tego!!! IP: *.hsd1.md.comcast.net 12.12.07, 13:56
      Mam jeszcze bardziej absurdalny pomysl, co jeszcze mozna opodatkowac wedlug
      istniejacych przepisow. (To tylko kwestia czasu, gdy ktos z urzednikow US
      wpadnie na cos takiego)

      Otoz - skoro wedlug przepisow nieponiesiony koszt jest dochodem, to jesli pojde
      na randke z dziewczyna, a potem z nia do lozka, to aby nie powinienem zaplacic
      podatku? Dostalem (prawie) za darmo, a US moglby wyliczyc to jako zysk wg.
      aktualnych stawek agencji towarzyskich? Rozumiem, ze to samo w lozu malzenskim
      nie powinno byc opodatkowane (polityka prorodzinna ...)
    • endzu.1 Podatki, fiskus i Mikołaj 12.12.07, 14:25
      W ten sposób interpretując przepisy prawa podatkowego powinniśmy zażądać od Pana
      prezydenta Kaczyńskiego zapłacenie podatków od zjedzonych posiłków na
      spotkaniach międzynarodowych lub biznesowych.
      Taki sam podatek powinni zapłacić Ziobro, Kurski i cała delegacja PIS na obchody
      16 rocznicy R.M. oni też byli częstowani przez Ojca Muchomora na wykwintnym
      obiedzie , a więc obiad ten należy traktować jak dochów.
      Jak wszyscy to wszyscy, odpowiedziała babcia wnuczkowi.
      • Gość: Kjub Re: Podatki, fiskus i Mikołaj IP: 151.193.120.* 12.12.07, 14:52
        Czytając niektóre wypowiedzi na tym forum mam wrażenie, że prawdą
        jest stwierdzenie (nie pamiętam już czyje): "Niektórzy ludzie nie są
        w stanie dostrzec ironii nawet jeśli ona przyjdzie i kopnie ich w
        głowę".
    • endzu.1 Podatki, fiskus i Mikołaj 12.12.07, 14:33
      Jest takie powiedzenie że " jeśli głupota miała by skrzydła to urzędnicy
      skarbówki latali by jak gołębie".
      Kierownik wydziału skarbowego , każdego wydziału skarbowego jeździ służbowym
      samochodem, pytam czy płaci za to podatek, nie musi jeździć swoim więc osiąga
      zysk jeśli ma zysk to musi zapłacić od tego zysku podatek , pytam więc czy płacą.
      Czy taki sam podatek płaci Pan prezydent i Premier.
      Czy urzędnicy PIS płacili podatek za używanie samochodu służbowego.
      Czy płacą podatek za korzystanie z telefonów komórkowych.
      Dla czego nikt nie płaci kary za puszczanie bąków na ulicy , to jest
      zanieczyszczanie powietrza, np. Gosiewski on ciągle pierdzi.
    • Gość: Niech żyje !!! Podatki, fiskus i Mikołaj IP: *.pgd.pl 12.12.07, 14:39
      Państwo absurdu i wzajemnie wykluczajacych się ustaw. Tylko u nas
      takie bzdety.
    • wielki_czarownik Podatek od głupoty wprowadzić 12.12.07, 23:57
      Politycy i urzędnicy pierwszymi bankrutami.
    • kandydat_na_prezia Podatki, fiskus i Mikołaj 14.12.07, 04:01
      Zastanawiam sie, gdzie jest granica absurdu, i to dla jednej (Urzad
      Skarbowy) i drugiej - czyli "doradcow finansowych".
      Samo sugerowanie, ze poczestunek w pracy w Wigilie, moze zostac
      opodatkowany, to juz objaw choroby umyslowej.
      A chcialbym przeczytac o takim urzedniku, ktory ten chory zamiar
      zrealizuje. To bedzie prawdziwe biurwienie w polskim stylu..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka