Gość: Dudek
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
24.08.03, 18:41
Ja w ogóle nie rozumiem, jak po doświadczeniach z ZUS-em Prokom W
OGÓLE jest brany pod uwagę przy JAKIMKOLWIEK przetargu. Już nawet
nie chodzi o to, że projekt był nieralny (zbyt krótkie terminy,
zmiana założeń w trakcie trwania projektu), ale o zachowanie tej
firmy później. Z pełną bezczelnością ciągną kasę za: utrzymanie
jeszcze nie gotowego systemu, za poprawy błędów, za program
kliencki (niesławny Płatnik). A wszelkie pytania o termin
zakończenia projektu są zbywane milczeniem. Kałasznikow się w
kieszeni odbezpiecza.