Dodaj do ulubionych

Jeśli dzień wolny kosztuje 4 mld zł, to 2 długi...

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.05.08, 19:51
ale te tłumy leniuchujących często powodują większą pracę i aktywność innych, zwiększając ich obroty i zyski. wszystkie miejscowości wypoczynkowe przeżyły najazd odpoczywających, stacje sprzedały tony dodatkowego paliwa i tony hotdogów, PKP i PKS sprzedało chyba wszystkie bilety jakie mieli itp itd
Obserwuj wątek
    • Gość: pracownik Jeśli dzień wolny kosztuje 4 mld zł, to 2 długi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.08, 19:56
      Brawo analitycy. Żyjemy dla pracy. Zlikwidować wszystkie wolne dni.
      Przedłużyć czas pracy do 24 godzin na dobę. Niech nam rosną
      wskaźniki! Niech nam rośnie WZROST GOSPODARCZY!
      • Gość: Jurek Analitycy do roboty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.08, 20:25
        Gdyby wszyscy analitycy zamiast analizowaniem zajęli się robotą, to PKB wzrósłby
        o 1.4%.
        Może jeszcze pan analityk (ciekawe, skąd się wzięło to określenie ;P) policzy,
        co by było, gdyby ludzie pracowali w trybie 24h na dobę, 7 dni w tygodniu. Otóż
        nic by nie było. Człowiek wcale nie wykona najwięcej pracy, gdy pracuje
        najwięcej, a wtedy, gdy zachowane są proporcje między pracą a odpoczynkiem.
        • Gość: Łowca debili Gdyby wprowadzić niewolnictwo to PKB skoczyłoby o IP: *.gdynia.mm.pl 05.05.08, 22:34
          250% !
          • sokolasty Re: Gdyby wprowadzić niewolnictwo to PKB skoczyło 06.05.08, 12:48
            A przeczytajcie cały tekst, ten zlinkowany w artykule. Gazeta nie
            bez kozery nazywa się "Wybiórcza" :)
            • sokolasty Re: Gdyby wprowadzić niewolnictwo to PKB skoczyło 06.05.08, 12:51
              Dla leniwych:

              "To oczywiście ponury żart. Taka decyzja to gwarantowany strajk
              generalny. Z drugiej strony, gdyby tak stopniowo, na zasadzie
              podgrzewania żaby w garnku... A poważnie to nie wierzę w szacowanie
              kosztów majowych weekendów. Współczesna gospodarka to nie fabryka,
              która albo pracuje i produkuje albo nie pracuje i nie produkuje. W
              długie weekendy też oczywiście kreujemy PKB - wreszcie mamy czas na
              wydawanie pieniędzy na towary i usługi, których nie kupujemy w dni
              robocze - każdy może stworzyć własną listę.

              Nie do oszacowania, przez żaden urząd statystyczny, jest wzrost
              wydajności procowników dzięki "zainkasowaniu" kilku dni wolnych. I
              wreszcie, coraz większa część PKB to usługi - by je świadczyć nie
              trzeba uruchamiać taśmy produkcyjnej. Wystarczy komputer z dostępem
              do Internetu, którego część z nas - niestety - nie wyłącza nawet w
              długie weekendy."

              • caragena Re: Gdyby wprowadzić niewolnictwo to PKB skoczyło 06.05.08, 13:51
                Właściwie to mamy niewolnictwo...

                Niewolnik w starożytnym Rzymie dostawał 20% tego, co zarobiłby za tą samą pracę
                człowiek wolny. Coś jak u nas - z około 80 % podatkami...
                • manhu Re: Gdyby wprowadzić niewolnictwo to PKB skoczyło 06.05.08, 14:28
                  Ale u nas niewolnicy się obiboczą:)

                  Gdyby pracowali tak jak inni (np. ci którzy chcą pracujących niedziel dla pracowników supermarketów) czyli po 14h na dobę 7 dni w tygodniu to ho ho, ale byłby wzrost! I to bez żartów! Naprawdę byłby, tyle że niektórzy mają mózg i wiedzą, że czas wolny jest ważniejszy niż praca (choć nie można przesadzać)
      • lmblmb Pod pozorem święta religijnego obijamy się do woli 05.05.08, 20:34
        Gość portalu: pracownik napisał(a):

        > Brawo analitycy. Żyjemy dla pracy.

        Jak w USA.

        > Zlikwidować wszystkie wolne dni.

        Jestem za. Mowa o dniach nadmiarowych, takich jak majówka 1 (1-3 maja), majówka
        2 (pod pozorem święta bożego ciała mamy 4 dni wolne), i całą masę innych.

        > Niech nam rośnie WZROST GOSPODARCZY!

        Lepiej być bogatym.
        • Gość: M&m Wyjedz do Japonii! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.08, 20:42
          Przy swojej pracowitosci szybko pojmiesz jezyk i tam nikt sie nie obija!

          Ps. I przed wyjazdem zapoznaj sie z danymi dotyczacymi samobojstw...
          • Gość: Albin Siwak Nie trafiles IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.08, 22:28
            Akurat w czasie naszej majówki mają "golden week", prawie 10 dni wolnego.
          • baltimora Zdziwisz się. 06.05.08, 09:45
            Gdy tam byłem widziałem sporo osób śpiących w biurach w czasie godzin pracy.
        • Gość: wydajny pracownik Re: Pod pozorem święta religijnego obijamy się do IP: *.chello.pl 05.05.08, 22:09
          lmblmb napisał:

          > Gość portalu: pracownik napisał(a):
          >
          > > Brawo analitycy. Żyjemy dla pracy.
          >
          > Jak w USA.

          Chyba jak w krajach trzeciego świata, gdzie trzeba pracować po 16 godzin na
          dobę, by mieć szansę zarobić 20$ miesięcznie.

          > > Niech nam rośnie WZROST GOSPODARCZY!
          >
          > Lepiej być bogatym.

          Lepiej zwiększać wydajność pracy i idąc na 1h pracy zwiększać PKB o 500$ niż
          chodzić na 500h do pracy zwiększając PKB o 1$ na godzinę.

          Na tym polega rozwój i postęp, że pracuje się mniej, a produkuje więcej.
        • Gość: Robotny Re: Pod pozorem święta religijnego obijamy się do IP: *.cz.com.pl 06.05.08, 19:14
          Czyli mniej wiecej jak w Holandii... :) Ile tam jest dni wolnych w roku ponad
          niedziele? Hmm... Moze bedzie z szesc? :) Wielkanoc ze dwa dni, Boze Narodzenie,
          u nich chyba jeden, moze dwa, swieto krolowej i bodajze cos co oni nazywaja
          "Pinkster" (swieto koscielne), do tego moze Nowy Rok choc nie jestem tego
          pewien. Do tego nie blokuja transportu jakimis dziwnymi zakazami jazdy w
          weekendy, i jakos sobie radza, calkiem niezle zreszta.
        • asmok6 Re: Pod pozorem święta religijnego obijamy się do 06.05.08, 23:28
          lmblmb napisał:

          > Gość portalu: pracownik napisał(a):
          >
          > > Brawo analitycy. Żyjemy dla pracy.
          > Jak w USA.

          Nie. Jak w ZSSR. W USA żyje się dla kasy a nie dla pracy.

          > > Zlikwidować wszystkie wolne dni.
          >
          > Jestem za. Mowa o dniach nadmiarowych, takich jak majówka 1 (1-3 maja), majówka
          > 2 (pod pozorem święta bożego ciała mamy 4 dni wolne), i całą masę innych.

          No i dobrze.

          > > Niech nam rośnie WZROST GOSPODARCZY!
          > Lepiej być bogatym.

          Bogatym? To jest propozycja zwiększenia czasu pracy a nie płacy :)
          Wiesz jak się ma PKB do wynagrodzeń? Najwyraźniej nie wiesz.
          Moim zdaniem lepiej być bogatym i wypoczętym.
      • Gość: edek Re: Jeśli dzień wolny kosztuje 4 mld zł, to 2 dłu IP: *.aster.pl 05.05.08, 20:43
        Ja mogę pracować 7 dni w tygodniu po 10 godzin jednak nie pozwala na
        to kodeks pracy, rząd jednak planuje powrót 50 latków na rynek pracy
        proszę w wyobrazni spojrzeć na 59 letniego męzczyznę lub kobietę od
        4 lat na emeryturze pomostowej którzy przyzwyczajeni są do powolnego
        trybu życia, wstawania o 10 rano, godzinnego śniadania, ulubionego
        serialu przed południem i audycji w radiu, godziny na wizytę w
        sklepie, drzemki pomiędzy 14 a 15, kto wpadł na pomysł że mozna ich
        zmusić do etatowej pracy ?.
        • baltimora Szczerze? 06.05.08, 09:47
          Etatowa praca - to jest problem. Życie nie przebiega w ściśle ustalonych
          godzinach i nie zawsze biznes zależy od przyjścia na 7:30 do biura.
      • asmok6 Podstawowe pytanie - kogo to kosztuje? 06.05.08, 23:25
        Wyliczenia są super, tylko niby kogo to kosztuje? Pracodawców? Skarb Państwa?
        Głupek a nie ekonomista.
        Zresztą, niech robią co chcą, ja mam własną firmę i niezależnie od tego co
        wymyślą to samemu sobie i tak ustalę czterodniowy tydzień pracy :)
    • Gość: MAX Jeśli dzień wolny kosztuje 4 mld zł, to 2 długi... IP: *.CNet.Gawex.PL 05.05.08, 19:56
      Artykuł do d-py,autor chyba jest przemęczony bo brak mu wolnych
      sobót/zapieprza na okrągło/ . PKB wzrasta ale to sie wcale nie przekłada na
      poprawę życia ,korzystają z tego tylko wybrani.
      • jorn Re: Jeśli dzień wolny kosztuje 4 mld zł, to 2 dłu 05.05.08, 20:29
        Gość portalu: MAX napisał(a):

        > Artykuł do d-py,autor chyba jest przemęczony bo brak mu wolnych
        > sobót/zapieprza na okrągło/ . PKB wzrasta ale to sie wcale nie przekłada na
        > poprawę życia ,korzystają z tego tylko wybrani.

        Fakt, artykuł do dupy, podobnie jak twój komentarz.
        • Gość: xea Re: Jeśli dzień wolny kosztuje 4 mld zł, to 2 dłu IP: *.mofnet.gov.pl 06.05.08, 09:11
          ty cały jesteś do dupy
      • Gość: ;j;m Re: Jeśli dzień wolny kosztuje 4 mld zł, to 2 dłu IP: *.chello.pl 05.05.08, 21:42
        ma kaca po majówce
    • Gość: Pablo Re: Jeśli dzień wolny kosztuje 4 mld zł, to 2 dłu IP: 212.160.172.* 05.05.08, 20:01
      O dzięki Ci, bo juz się bałem, że nikt tego nie dostrzeże ;)
    • gnago Jeśli dzień wolny kosztuje 4 mld zł, to 2 długi.. 05.05.08, 20:05
      To eliminując z życia i gospodarki kraju takich tuzów jak MK czy Wielki Guru ekonomii i jego małpy zapewnimy skokowy wzrost PKB o jakieś 20% rocznie.
      • Gość: olo czy jest jakaś granica głupoty tzw "analityków" IP: *.elpos.net 05.05.08, 20:50
        czy jest jakaś granica głupoty tzw "analityków"
        zwłaszcza gdy mówi sie i testuje 4 dniowe dni pracy.....
        • asmok6 Re: czy jest jakaś granica głupoty tzw "analityk 06.05.08, 23:31
          Gość portalu: olo napisał(a):

          > czy jest jakaś granica głupoty tzw "analityków"
          > zwłaszcza gdy mówi sie i testuje 4 dniowe dni pracy.....

          Ja testuję na sobie. Świetna sprawa taki 4-dniowy tydzień pracy :)
    • Gość: Tadeusz Jeśli dzień wolny kosztuje 4 mld zł, to 2 długi.. IP: *.wroclaw.mm.pl 05.05.08, 20:06
      Popracuj baranku jeszcze w niedzielę, to PKB wzrośnie o 04%
    • Gość: Wolak Najtęższy łeb w Wolsce - Kropa z Łodzi IP: *.chello.pl 05.05.08, 20:09
      wymyślił kolejne święto wolne od pracy : trzech króli . Muzułmanie
      też całkiem słusznie powinni zawalczyć o wolne pietki , a Starsi
      Bracia w wierze - soboty . Tu , w Wolsce , nikt nie myśli aby
      pracować dla dobra tego kraju . Nie jest ważne , jaka Wolska
      będzie , byle była kościelna .
    • Gość: jad Jeśli dzień wolny kosztuje 4 mld zł, to 2 długi.. IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.05.08, 20:12
      A może ten ch.. złamany zaproponuje jeszcze pracę za niższą
      stawkę-np.2 zł za godzinę, to też przyniesie korzyści.

      Dlaczego nie ?
    • Gość: ajakkuba Re: Jeśli dzień wolny kosztuje 4 mld zł, to 2 dłu IP: *.quinnpumps.com 05.05.08, 20:22
      To wszystko sa uslugi. A nie ma produkcji towarow. Ponadto w dlugie
      weekendy gina dotatkowe ilosci ludzi w wypadkach drogowych sa setki
      rannych i gigantyczny ludzki stres w kilometrowych korkach.
      Chcialbym znac jaka byla dzisiaj wydajnosc pracy po czterech wolnych
      dniach Ten kij ma wiec dwa konce. W wysoko uprzemyslowionych
      krajach sa zwykle weekendy i mniej wiecej jeden dodatkowy dzien
      wolny w miesiacu. Na wiecej lenistwa nawet bogatych nie stac.
      • Gość: koles Re: Jeśli dzień wolny kosztuje 4 mld zł, to 2 dłu IP: *.izacom.pl 05.05.08, 20:46
        Dyplomowany I D I O T A !
      • Gość: hfuti Re: Jeśli dzień wolny kosztuje 4 mld zł, to 2 dłu IP: *.icpnet.pl 06.05.08, 09:17
        Ciekawe, że w Japonii mają właśnie 10 dni wolnego (bogaty kraj). Poza tym w
        NORMALNYCH krajach tydzień pracy jest krótszy niż u nas. Pisząc NORMALNE mam na
        myśli zachodnioeuropejskie nie USA. Jeżeli chcesz pracować więcej to weź pracę
        do domu ale nie niszcz innym życia.
      • asmok6 Re: Jeśli dzień wolny kosztuje 4 mld zł, to 2 dłu 06.05.08, 23:52
        Gość portalu: ajakkuba napisał(a):

        > To wszystko sa uslugi. A nie ma produkcji towarow.

        Produkcja towarów i tak jest niezależna od czasu pracy. Produkcja jest zależna
        od tego ile produktu da się sprzedać.
        Od czasu pracy zależy tylko ilość potrzebnych ludzi do utrzymania produkcji na
        wymaganym poziomie.
        Zwiększymy czas pracy - spadnie poziom zatrudnienia i koszty produkcji. Tylko
        tutaj chyba nie o to chodzi bo na ogólny dobrobyt miałoby to wpływ raczej
        negatywny. W takiej sytuacji wzrost zysku będzie zależał od wielkości firmy. I
        to jest zysk firmy, a nie pracowników.
        Jednostki będą zapieprzać w pracy nie mając z tego tytułu wzrostu dochodów
        (teraz mają, bo nadgodziny są płatne 50% więcej, a praca w dni wolne 100% więcej).
        Małe firmy nie zauważą różnicy.
        Duże firmy zanotują duży spadek kosztów produkcji i związany z tym większy zysk
        Skarb Państwa będzie miał większe wpływy z podatków od dużych firm.
        W niektórych sektorach produkcji zamiast wzrostu zysku (i podatku) dużych firm
        będzie obniżenie cen ich produkcji. Będą za to silniejszą konkurencją dla firm
        małych i startujących co po pewnym czasie pozwoli na większą penetrację rynku i
        ponowny wzrost cen. Za to w całym mechanizmie zabraknie czynników
        rekompensujących związany z tym wszystkim wzrost bezrobocia.
        Po jakimś czasie znów osiągniemy jakiś punkt równowagi pomiędzy cenami,
        zarobkami, bezrobociem i masą innych rzeczy. Tylko że ten nowy stan
        rzeczywistości będzie dużo mniej korzystny dla szarego Kowalskiego a jedyną jego
        zaletą będzie nieco większe niż dotychczas PKB. Będziemy ładnie wyglądać w
        statystach.

        Zwolennikom wzrostu PKB kosztem czasu pracy proponuję migrację do Chin. Tam
        16godzinny dzień pracy przełożył się w 2007 roku na ponad 11% wzrost PKB,
        podczas gdy w Polsce zanotowaliśmy niecałe 7% wzrostu PKB. Jeśli szanowni
        analitycy i ich zwolennicy w ten sposób mierzą dobrobyt to praca w Chinach
        powinna ich uszczęśliwić, zamiast patrzeć na stan konta spojrzą w statystyki i
        będą mogli spać spokojnie.


        Ponadto w dlugie
        > weekendy gina dotatkowe ilosci ludzi w wypadkach drogowych sa setki
        > rannych i gigantyczny ludzki stres w kilometrowych korkach.
        > Chcialbym znac jaka byla dzisiaj wydajnosc pracy po czterech wolnych
        > dniach Ten kij ma wiec dwa konce. W wysoko uprzemyslowionych
        > krajach sa zwykle weekendy i mniej wiecej jeden dodatkowy dzien
        > wolny w miesiacu. Na wiecej lenistwa nawet bogatych nie stac.

    • Gość: Elo Jeśli dzień wolny kosztuje 4 mld zł, to 2 długi.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.08, 20:44
      Pan Maciej Kossowski to zapewne kolejny wyznawca teorii, że człowiek istnieje
      dla gospodarki, powinien pracować jak najwięcej po to aby ona jak najlepiej się
      rozwijała, PKB rosło, inne wskaźniki też były jak najlepsze.

      Na szczęście są też osoby, które twierdzą, że to gospodarka powstała po to, aby
      ludziom żyło się lepiej. Oni nie wyliczają strat z tego, że człowiek nie
      pracuje, a przeciwnie, zyski jakie z odpoczynku taki Janek, czy Rysiek ma.
    • bloody_rabbit To może od razu powrót do XIX wieku 05.05.08, 20:45
      12-godzinny dzień pracy, zatrudniać dzieci w fabrykach, itd.

      PKB pójdzie w górę a przecież o to w naszym życiu chodzi - żeby PKB szło w górę!
      • Gość: Solidnosc Re: To może od razu powrót do XIX wieku IP: *.petrus.pl 05.05.08, 22:16
        Masz absolutnie rację. Jak patrzę na tych wszystkich roboli, którzy "pracują" i tylko piwko piwko to mi się wymiotować chcę. A dzieciaki zamiast oglądać telewizję by miały większy pożytek z pracy i nauczyłyby się szacunku.
        • Gość: icek Kogo kosztuje ten weekend? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.08, 22:46
          Ja sobie odpoczywam, podobnie jak wielu Polaków. To prawda, że nie zarabiamy w tym czasie. Ale nie potrzebuję tych pieniędzy. Chcę odpocząć.
          I kto wie, czy nie pracuję wydajniej, m.in dlatego, że miałem czas na wypoczynek. Kto wie, czy nie jestem bardziej kreatywny, dlatego, że jest wypoczęty, itd. itp.
          Rozdrażniają mnie niesamowicie takie pseudoekonomiczne bzdury, które nie biorą pod uwagę masy czynników pozaekonomicznych...
          • Gość: rvgfwe Re: Kogo kosztuje ten weekend? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.05.08, 08:40
            bo tak to jest ze skonczy taki ekonomie a pozniej usiluje zaistniec na rynku
            jako osoba blyskotliwa strzelajac teksty podobne do tego w artykule :) Ciemny
            lud przeczyta, ciemny lud sie na forum wypowie, ciemny lud pojdzie i bedzie
            pracowal jak beda kazali.
            A mnie tam z wolnymi sobotami bardzo dobrze :)
    • Gość: Wealth Solutions Wealth Solutions - nalezy zapamietać IP: *.elpos.net 05.05.08, 20:52
      Wealth Solutions - nalezy zapamietać i trzymac sie z daleka - jeśli
      szef jest takim asem to wiaćććććć
      • Gość: marek Re: Wealth Solutions - nalezy zapamietać -AMEN! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.08, 09:36
      • Gość: reksio Re: Wealth Solutions - nalezy zapamietać IP: *.dynamic.chello.pl 08.08.13, 22:26
        złodzieje, wandale i oszuści!!! zostawcie dom Pana Wincentego!!! zgnębić biednego i zabrać mu resztkę człowieczeństwa - tak działa ta firma, tylko żeby zarobić na krzywdzie innych. ktoś powinien się tym zająć... kto oglądał Panią Jaworowicz ten wie.
    • Gość: kiejstut robta co chceta i czy w ogole chceta. IP: *.sol2.cable.ntl.com 05.05.08, 20:57
      jedni udaja,ze pracuja drudzy ze placa.Zenada.
    • Gość: AntyPolityk Oszacować się nie da takich rzeczy IP: *.chello.pl 05.05.08, 21:08
      Jeżeli ktoś mówi że każdy dodatkowy dzień wolny kosztuje nas 0,4% PKB to jest
      głupim zarozumiałym ciołkiem, a nie żadnym ekspertem czy poważnym analitykiem.
      Równie dobrze mogę powiedzieć - każdy dzień wolny to dodatkowe 1% PKB, a moje
      uzasadnienie to po pierwsze twierdzenie że wypoczęty pracownik to wydajny pełen
      pomysłów pracownik, po drugie dzięki dodatkowym dniom wolnym branża rozrywkowa i
      turystyczna dostarcza dodatkowych dochodów.
      • Gość: jonek Re: Oszacować się nie da takich rzeczy IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 06.05.08, 03:59
        ale PKB to jest to co wypracujemy na EXPORT wiec w uslugach licza
        sie swieta sasiadow nie nasze a oni nie maja dluugich urlopow
    • Gość: marszal Jeśli dzień wolny kosztuje 4 mld zł, to 2 długi.. IP: 193.63.61.* 05.05.08, 21:17
      Ja pracuje w soboty, niedziele i swieta i jakos zyje.

      • Gość: po co po co? IP: *.telprojekt.pl 05.05.08, 21:33
        po co?
    • Gość: krak prosze panstwa ..szkoda klawiatury IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.08, 21:18
      prosze panstwa...szkoda klawiatury na komentowanie tego bloga ,
      wystarczy spojrzeć na tą szczerą twarz by zobaczyć że ten miły Pan
      to o ekonomi wie tyle co zje , wiecej o ekonomi powie wam pani co na
      placu pietruszke sprzedaje bo wie że jak kupiła ją po 1 zł to
      powinna sprzedać np po 1,2 ( jesli te 0,2 groszy pokryje jej koszty
      itd itd ) ....ta osoba mysli że jak zamykaja kopalnie , huty ,
      fabryki itd w majówkę to tracimy , nie wie że po 1 - ludzie robią
      wiekrze na zapas zakupy co po majówce uzupełniaja z radościa
      hurtownie , sklepy i te zakłądy co sa zamniete w majówce zwiekrzona
      produkcją , 2 - usługi -kina , hotele , gastronomia rozrywka ..chyba
      był na wagarach jak omawiano ten bardzo wazny dział gospodarki ..w
      UE i USA dający wiecej PKB niż produkcja 3- czyz wypoczety
      pracownik , szcześliwy nie jest 2 razy wydajniejszy niż
      spracowany ..to może wrócmy do niewolnictwa ? jako kapo proponuje
      tego Pana ..bo on widać fizycznie nie uciagnie ...lichotka ;o)4-
      produkujmy , produkujmy ..nie konsumujmy ...ciekawe gdize obecnie
      byśmy zajechali przy zapści importu przy tym kursie $ i Euro gdyby
      nie popyt wewnętrzny ...pracujac nie ma kiedy wydawać przykłąd
      japonia i jej okresy deflacji ( ku rozpaczy własnego
      rządu )....ciekawe ten tytuł to chyba sam sobie nadał haha
    • Gość: Adam Jeśli dzień wolny kosztuje 4 mld zł, to 2 długi.. IP: *.eranet.pl 05.05.08, 21:20
      Panie Maciku! Pracoholizm się już leczy. Byle poradnia zdrowia
      psychicznego Panu pomoże. I nie ma się co śmiać - jest Pan w ścisłej
      grupie ryzka powikłań.
      • Gość: rak Re: Jeśli dzień wolny kosztuje 4 mld zł, to 2 dłu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.08, 21:22
        panie Adamie...nie jest ..niech pan spojrzy na ta szczerą
        usmiechnięta gębę ..przecież widać że on tylko przed netem
        siedzi ...leser pierwszej wody , pierwszy prysnoł na majówke z
        biura ....o ile znalazla sie glupia firma co go tam wpuścila
    • dwakroki Nobel w dziedzinie ekonomii 05.05.08, 21:38
      Autor artykułu powinien pretendować do tejże nagrody.

      Siła w prostocie - podzielił PKB przez liczbę dni w roku i mu wyszło. To tak,
      jakby dla uproszczenia obliczeń w matematyce przyjąć, że liczba Pi jest równa 5...

      Chciałbym również zauważyć, że szef WS sam w podsumowaniu swojej pracy
      stwierdził, że w zasadzie jego koncepcja jest bez sensu. Skoro tak, po co ją
      publikować?
      • Gość: po co to sie nogi sens ukryty IP: *.chello.pl 05.05.08, 22:05
        po to publikowac, by co 3 wpisal w google welth solutions, a co 5 z tych co 3cich dal zarobic panu Kossowskiemu, pan K. postawi panu "tm" dobry obiad za to

        ciemniaki...
    • Gość: RR Jeśli dzień wolny kosztuje 4 mld zł, to 2 długi.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.08, 21:49
      Fajnie jest:
      Jeden budował drugą Japonię - tylko nie dali mu drugiej szansy.
      Następni budowali IV Rzeczypospolitą - przerósł ich problem.
      Obecni - obiecują cuda.
      Jak długo politycy - bez względu na kolor i przkonania, a wraz z
      nimi tzw. "analitycy" pewnikiem z jakiegoś WUML - u (kto nie wie
      niech spyta starszych od siebie) - będą mieszać się do gospodarki.
      Kiedy gospodarka ruszyła - wtedy gdy PO przeszkadzało PIS w
      rządzeniu. A kto teraz popszeszkadza PO, aby odczepili się od
      gospodarki?
    • cubikon Ja już swoje Soboty odpracowuję 05.05.08, 22:01
      Średnio mam 25h-30h nadgodzin w miesiącu, tak jak większość ludzi u mnie w
      biurze pracujemy lekko licząc po 45h w tygodniu każdy, Francuzi mają tydzień 35
      godzinny, a Polacy średnio 42 (faktycznie) więc nie jest tak źle. Dochodzi do
      tego oczywiście efektywność ale myślę że i z tym jest coraz lepiej
    • Gość: uburama Ale to nic w porównaniu ze spaniem IP: *.acn.waw.pl 05.05.08, 22:05
      Gdyby tak zagonić naród do roboty na 3 zmiany to byśmy Stany przegonili w 7 lat.
      I co, nie warto nie pospać dla tak wielkiej wizji?
    • Gość: greg uczyć sie czytać.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.08, 22:07
      Spokojnie doczytałem artykuł do końca. Ale dopiero za drugim razem.
      Po uprzednim zapoznaniu się z komentarzami i opiniami.
      Pierwsza moja myśł to taka, ze autor zidiociał i nic go już nie
      uratuje. Należy go zamknąć w miejscu odosobnienia. Jednak...
      doczytałem to: cyt. "To oczywiście ponury żart. Taka decyzja to
      gwarantowany strajk generalny. Z drugiej strony, gdyby tak
      stopniowo, na zasadzie podgrzewania żaby w garnku... A poważnie to
      nie wierzę w szacowanie kosztów majowych weekendów."
      To oczywista prowokacja. Przecież jak już ktoś napisał długie
      weekendy generują zwiększone obroty w sferze usług w turystyce i
      okołoturystyce.
      Dlatego zanim wylejecie kolejne wiadra pomyj, doczytajcie artykuł do
      końca.
      • guru133 Re: uczyć sie czytać.... 05.05.08, 23:19
        Jasne. Módl się i pracuj a garb ci sam wyrośnie;)
      • Gość: Jonek Re: uczyć sie czytać.... IP: *.e-wro.net.pl 06.05.08, 00:11
        Dokładnie tak. Bzdurne jest wyliczanie ile budżet traci na długich
        weekendach. To że nie pracują urzędy i fabryki nie znaczy mniejszych
        wpływów. Wtedy zarabiaja (i płaca podatki) kina, restauracje, muzea,
        kawiarnie, różne atrakcje turystyczne jak chocby zoo, zarabiają też
        stacje benzynowe bo ludzie mając więcej czasu przemieszczają się
        dalej niz zwykle. Jak oni wyliczyli te 4 miliardy straty?
        • Gość: kolo Re: uczyć sie czytać.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.08, 08:53
          mozna zrobić kolejna powazną analize pt podniesmy podatki do 130% to nie bedzie
          deficytu..i powazni analitycy z obca brzmiacych firm podyskutuja czy sie da
      • Gość: kolo no nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.08, 08:52
        no nie AS analityki uważa pomysł za zły bo bedą strajki a nie że to debilizm -
        czytaj 3 ci raz ze zrozumieniem
      • Gość: ach ironio Re: uczyć sie czytać.... IP: *.chello.pl 06.05.08, 10:00
        Przecież ten artykuł jest celowo ironiczny i prześmiewczy. Autor robi sobie jaja
        ze sposobu liczenia "strat" z wolnych dni.
    • maruda.r Może jeszcze czyn społeczny? 05.05.08, 22:10
      "W efekcie PKB w ciągu roku rośnie o dodatkowe 15 procent. Na kolejny rok mamy
      jeszcze rezerwę w postaci niedziel."

      **************************************

      Dawno się tak nie uśmiałem. Pomysł godny socjalizmu. Pan Kossowski zafundował
      analizę na poziomie 10-latka w prosty sposób obliczając wartość sobót wg
      5-dniowego systemu pracy.

      Sęk w tym, że to tak nie działa. Gdyby nawet wprowadzić soboty robocze, to PKB
      wzrósłby może o 1-2% z tytułu dodatkowych kosztów energetyczno-komunikacyjnych.
      Wielkość produkcji wcale się nie zwiększa, bo istnieje optimum wydajności. Więc
      pracę wykonywaną przez 5 dni wykonywalibyśmy przez 6 dni. Żeby utrzymać przez
      dłuższy czas obecną wydajność, należałoby nieproporcjonalnie wysoko podnieść
      płace. Wzrost byłby zauważalny tylko przez kwartał. Potem wszystko spadłoby na
      łeb, na szyję.

      To samo dotyczy optimum dziennego. Dokładne badania wykazywały, że przedłużanie
      pracy prowadzi do egzekwowania przez pracownika coraz dłuższych przerw -
      nieformalnych.

      Rzecz jasna propozycja doprowadziłaby do ruiny cały sektor związany z
      weekendowym wypoczynkiem.

      Jeżeli coś jest pewnego, to tylko to, że pan Kossowski, zamiast kompromitować
      się publicznie, powinien więcej czasu poświęcić lekturze.

    • htoft Jeśli dzień wolny kosztuje 4 mld zł, to 2 długi.. 05.05.08, 22:19
      Nie rozumiem, czemu się tak czepiają tych długich weekendów. 1 i 3 maja to święta państwowe, a na co przeznaczam swój ciężko zarobiony urlop (wzięty np. 2 maja), nie powinno NIKOGO obchodzić!
    • Gość: chrześcijanin Dlaczego mamy obchodzić Szabas? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.08, 22:35
      Przecież mamy niedzielę, ale lobby żydowskie dobrze zadziałało w krajach chrześcijańskich.
      • guru133 Re: Dlaczego mamy obchodzić Szabas? 05.05.08, 23:16
        Gość portalu: chrześcijanin napisał(a):

        > Przecież mamy niedzielę, ale lobby żydowskie dobrze zadziałało w krajach chrześ
        > cijańskich.
        Gdybyś znał Biblię, to wiedziałbyś że to Bóg wskazał sobotę jako dzień wolny od
        pracy a katoliccy papieże wymyślili wolne niedziele.
        • Gość: gnago Re: Dlaczego mamy obchodzić Szabas? IP: *.cust.tele2.pl 06.05.08, 20:29
          TA stworzył świat w sześć dni a siódmego wypoczywał - idalej w genesis napisano a była to sobota . Ktoś tu propaguje brednie typu świat stworzono ok 4000 roku lat temu jak obliczył pewien bluźnierczo zadufany biskup a inny mędrek żydowski obliczył i uznał dniem wypoczynku Boga sobotę.
          Nie prościej pojednać się z Bogiem i spytać go osobiście. Oczyściłaby się forum w necie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka