Dodaj do ulubionych

"PB": Wrocław jak magnes na inwestycje

05.06.08, 08:29

"Trzeci jest Gdańsk, aktywny ostatnio w poszukiwaniu inwestorów. Minusy to
konkurencja z Gdynią i Sopotem, brak infrastruktury i wolnych działek w
centrum miasta."

************************************

Aaach, najlepiej reklamujący się sklep w okolicy przegrywa z tymi, które mają
lepszy towar, więcej sprzedawców i niższe ceny? To faktycznie musi boleć.

Obserwuj wątek
    • Gość: Nietzshe Re: "PB": Wrocław jak magnes na inwestycje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 09:48
      Skoro ostatnia jest Warszawa to gdzie jest Poznań i Kraków. Proszę mi wybaczyć
      ale na wymioty zbiera mnie od tego wrocławskiego PRu. w tym na pewno sa
      najlepsi. A ten ranking ekspertów to można sobie wiadomo o co obić.

      • Gość: es Wrocław - zdewastowane miasto III świata IP: *.gprs.plus.pl 05.06.08, 10:23
        Gratuluje Wrocławiowi takich wyników, a gratuluje podwójnie bo mieszkałem tam 3 lata i wiem jak jest zdewastowane i ogólnie zacofane. Brakuje wszystkiego, 2 teatry na krzyż, 5 basenów na 600 000 ludzi (choc ostatnio przybyły ze 2 wiec juz mniej niż 100 000 ludzi przypada na jeden - brawo), z beznadziejną komunikacją (wymyslicie kiedys wydzielone pasy ruchu dla komunikacji czy nadal beda przeznaczane na parkingi! Wrocław ma szerokie drogi a i tak zakorkowany - PRIORYTET - samochodziki, żeby kazdy mógł na rynek dotrzec swoim samochodem, jak na wsi - o komunikacji miejskiej chyba niewiele słyszeli, ani po co. Zapraszam na wycieczke do NY zeby zobaczyc PO CO jest komunikacja MIEJSKA w MIESCIE). Za to ceny mieszkan sa drugie exequo z Krakowem po Warszawie (choc zarobki niskie) - dlaczego? Bo tylko 2 dzielnice sa sensowne, reszta to wsie bez komunikacji lub z perspektywą 1,5h stania w korku w drodze do pracy/szkoły, wiec wszyscy sie o te Krzyki zabijają... Wymieniac mozna by długo ale po co kopac leżącego (choć podnoszącego sie z ruin). Życze sukcesów, a wtedy jest szansa że za 30-40 lat bedzie to rozwinięte europejskie miasto w którym sie da życ. Poki co radze omijac szerokim łukiem, chyba że ktos chce uczestniczyć w wielkim dziele odbudowy wielkiego niegdyś miasta (przed wojną Wrocław miał 800 tys mieszkańcow, teraz ma 600, i budynki śa wyzsze a podobno "nie ma działek" w miescie - stad wiekszosc mieszkań powstaje gdzieś na obrzeżach. Aha, to - IMHO - miasto z najwiekszą ilośćią ogródków działkowych w centrum - w sumie miasto to nie teren zurbanizowany, służy do hodowania cebuli i kartolfi prawda? Mieszkania, biura niech powstają na obrzeżach, w centrum POD - w koncu trzeba było te ruiny po Festung Breslauu czyms wypełnić. Wypełniono - w duzej mierze - POD. Parków prawie nie ma, scieżek rowerowych na lekarstwo.
        Wszyscy zawsze piszą 'ale Rynek'. No Rynek, piękny, za to reszta to porażka. Nigdy wiecej we Wrocławiu! Może za 40 lat tam bedzie wporzo ale nie wiem czy tego dozyje...
        • Gość: wawiak Re: Wrocław - zdewastowane miasto III świata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 10:31
          Ostro pojechałeś ale większość to prawda,
          Byłem w wakacje we wrocku i mocno się rozczarowałem. Fatalna i droga
          komunikacja miejsca. O najdroższych e Polce taksówkach nie wspomnę.
          Brak zieleni w centrum.
          Przez trzy dni jeżdzenia po Wrocławiu widziałem dwa parki.
          Bardzo mało biurowców za to dużo zdewastowanych kamienic. stan
          techniczny dróg równie beznadziejny jak w Łodzi.
          Rynek fajniejszy niż w krakowie ale im dalej od rynku tym gorzej.

          Generalnie problemem wrocławia jest to ze wszedzie lansuje się na
          jkieś super misaro mlekiem i miodem płynące, a jak się tam pojedzie
          to człowieka spotyka rozczarowanie
          • Gość: haha Re: Wrocław - zdewastowane miasto III świata IP: 212.30.215.* 05.06.08, 10:47
            Fatalna droga? Zapomniales dodac "fatalna droga z/do Warszawy" :]
            Zarzut o braku zieleni to jakas niedorzecznosc, jestes pewien, ze
            nie wysiadles przez pomylke w Katowicach??
            • Gość: ESTA Bo zarobki najniższe IP: *.chello.pl 05.06.08, 11:16
              We Wrocławiu są o wiele niższe zarobki niż w Warszawie - stąd przyciaga miasto
              inwestycje, ale to wcale zarobków nie zwiększa. Sprawdzałam na
              www.ile-zarabiamy.pl
              • Gość: hmm Jedziecie tak po Wroclawiu IP: 212.127.91.* 05.06.08, 14:31
                Jedziecie po Wrocławiu. Zobaczcie sobie wroclaw.fotolog.pl - ta strona w miarę obiektywnie pokazuje to miasto. Jest momentami piękne, momentami gorsze, ale przeciętnie naprawdę OK.
          • Gość: kirr Re: Wrocław - zdewastowane miasto III świata IP: *.aster.pl 05.06.08, 11:04
            To ja tez doloze swoje trzy grosze. Bylem we Wroclawiu wiosna, po wielu latach
            nieobecnosci. Napompowany informacjami, jakie to sie zaje.. miasto zrobilo itp.
            No to szukam tej zaje... i jakos nie moglem znalezc. Nie bylo pogody, fakt,
            pewnie latem jak sa stoliki na zewnatrz i parasole to jest zupelnie inaczej. A
            wtedy chulal wiatr i bylo zimno raczej. Szukamy miejsca do jedzenia wieczorkiem.
            Idziemy na rynek - w Spizu (dobrze pisze?) napalone jak w palarni, odrzuca z
            miejsca. Jest jakis irlandzki pub (tez raczej nie do jedzenia), kebabownie i
            jakas knajpka pseudohiszpanska, plus cos superdrogiego w podcieniach (chyba z
            owocami morza). I koniec. Generalnie, nie ma lokali "sredniej kategorii", gdzie
            mozna zjesc fajnie za w miare normalna kase - wiekszosc tego, co znalezlismy we
            Wroclawiu, to studenckie palarnie lub superdrogie z obrusami, gdzie nikogo
            zazwyczaj nie bylo. I tyle. Wsiadamy w samochod, wyjezdzamy za rynek. Myslimy,
            zobaczymy, moze cos w innych dzielnicach jest. I tu szok. Po wyjezdzie ze strefy
            turystycznej - egipskie ciemnosci. Jakby miasto sie skonczylo. Masakryczne
            ulice, obdrapane kamienice, gdzie polowa okien inna, polowa inna (czesc
            lokatorow wymienila na plastik), zero swiatla i jakicholwiek lokali, strach
            zostawic samochod. To moje wrazenia z Wroclawia Anno Domini 2008.
            • Gość: cwok Re: Wrocław - zdewastowane miasto III świata IP: 62.233.177.* 05.06.08, 12:28
              a czego Ty sie spodziewałeś?
              HALO! jesteśmy w Polsce. to co napisałeś pasuje do wszystkich Polskich miast. Wrocław wyróżnia się na tle innych miast w naszym kraju tym, że ludzie tutaj nie narzekają tyle co w innych, ale cieszą się ze zmian.
              Wrocław Anno Domini 2008 to wspaniałe miasto w porównaniu z 2005, rewelacja w porównaniu z 2000, a enerefoska czekolada w porównaniu z 1997 (przed powodzią). i tych porównań się trzymajmy jeśli mówimy o rozwoju.
              pewnie, że jest syf, ale syf jest u nas wszędzie.
        • Gość: haha Wrocław - zdewastowane miasto III świata?? IP: 212.30.215.* 05.06.08, 10:42
          Jasne, ze Wrockowi daleko jeszcze do podobnych miast w starej EU,
          ale miasto szybko sie zmienia i - moim zdaniem - wylacznie na
          lepsze. Nie mieszkam tam od 4 lat, bo wyprowadzilem sie z Polski,
          ale bywam 3-4 razy do roku i widze, ze zaczyna to byc do czegos
          podobne. Wroclaw ma wystarczajacy power, zeby oprocz Krakowa i
          Gdanska (o Warszawie nie wspomne, bo to oczywiste) stac
          rozpoznawalnym miastem w Europie. Takie ma tez aspiracje. Bedzie
          dobrze.
        • Gość: darek_w1 Warszawiakom gul chodzi ;-) IP: *.lan.pop.pl 05.06.08, 10:52
          > Gratuluje Wrocławiowi takich wyników, a gratuluje podwójnie bo
          > mieszkałem tam 3 lata i wiem jak jest zdewastowane i ogólnie
          > zacofane.

          90% tego co napisałeś to bdury i kłamstwa. Zgadza się co najwyżej
          to, że mało jest kąpielisk i basenów (choć nie wiem czy w innych
          miastach jest dużo lepiej) i że są korki (ale nie takie, że by 1.5
          godziny jechać do pracy, ja z peryferyjnej dzielnicy do centrum jadę
          max. 30 minut). Korki są z tego co wiem także w Warszawie.


          • Gość: warszawiaczek Re: Warszawiakom gul chodzi ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 11:46
            Tak korki są w Warszawie, ale oprócz korków Warszawa ma 28 teatrów,
            31 państwowych uczelni wyższych, 56 parków, i 140 sal kinowych.
            I nawet dzieląc to wszystko przez 3 ( wawa jest 3 razy większa) to i
            tak wychodzi ze wszystkiego w wawie jest minimum dwa razy wiecej.


            Poza rynkiem i Ostrowem Tumskim Wrocław nie ma nic do zaoferowania
            • Gość: rgkk Re: Warszawiakom gul chodzi ;-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.08, 12:01
              Ilość studentów w stosunku do reszty mieszkańców jest we Wrocławiu wyższa jak w
              Wawie. Co do sal kinowych i podobnych w zeszłym roku powstały dwa duże
              multipleksy, 3 duże centra handlowe no a co do parków, to Wrocław może ma ich
              mniej, natomiast są to parki większe - jak choćby Szczytnicki czy Zachodni. Tym
              bardziej jeśli się wliczy wały na wszystkich odnogach Odry, bo one są, w
              porównaniu do brzegów Wisły, bardzo zagospodarowane.
              Nie mam absolutnie nic do Warszawy, która jest bardzo fajnym miastem jak się je
              pozna, ale Twoja ocena Wrocławia jest daleka od prawdy. Mówię to jako człowiek,
              który prawdopodobnie będzie mieszkał niedługo w Wawie.

              Nie neguje, że Wrocław ma dużo wad też - zwłaszcza jeśli chodzi o drogi,
              komunikacje, taksówki, lotnisko, ale należy pamiętać, że w PRL Wrocław został
              strasznie zapuszczony, a naprawianie tego musi trwać dekady.
              • Gość: warszawiaczek Re: Warszawiakom gul chodzi ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 12:20
                Kolego ja też do wrocka nic nie mam, ale nie lubię gdy się rzuca
                hasłami nie podając źródeł.
                Nie wiem ile ma Wrocław dokłądnei studentów ale wiem że sam
                Uniwersytet Warszawski ma 140 tyś studentów, jeżeli do tego
                zbierzemy studentów pozostałych uczelni to powionno się ich zebrać
                jakieś 400 tyś czyli 1/4 oficjalnej ludności miasta

                Największym ośrodkiem akademickim jest Warszawa, w której w 2004
                roku na studiach w 77 uczelniach studiowało 314 tys. studentów. W
                Warszawie działają największe polskie uczelnie – Uniwersytet
                Warszawski z 56 tys. studentów. Inne największe centra akademickie
                to Kraków, Katowice, Poznań, Wrocław, Lublin, Łódź i Gdańsk – w tych
                7 miastach studiuje razem 824 tys. studentów.

                Dane z 2004 roku

                A co do parków do wawie myśle że są jednak większe
                Las Młociński - 180 ha
                Las kabacki - 160 ha
                Las Bielański - 140 ha
                Las Bródnowaki - 90 ha
                Pola Mokotowskie - 60 ha
                Park Skaryszewski - 50 ha

                Pokaż mie w granicach Wrocławia podobnej wielkości obiekty
                • Gość: inc. Re: Warszawiakom gul chodzi ;-) IP: *.adsl.inetia.pl 05.06.08, 12:26
                  las = park? ciekawe...
                  • Gość: warszawiaczek Re: Warszawiakom gul chodzi ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 12:33
                    w warszawie są lasy pełnią rolę parków
                    Nie sa to tereny pozamiejskie tylko wewnatrzmiejkie, z alejami
                    ławkami itd.
                    na bielanach
                    Oprócz lasó jest jeszcze około 60 parków tak czy inaczej tylko
                    sztokcholm m
              • Gość: es Re: Warszawiakom gul chodzi ;-) IP: *.gprs.plus.pl 05.06.08, 13:05
                Gość portalu: rgkk napisał(a):

                > Wrocław został
                > strasznie zapuszczony, a naprawianie tego musi trwać dekady.

                I o to mi tylko chodzi,

                zdewastowanego miasta na poziomie miast III swiata (tam tez komunikacja m. nie działa) nie mozna okreslac jako super metropolia, że Wrocław jest WIELKI tylko dlatego ze ma takie aspiracje. Takie bedzie - to BARDZO prawdopodobne - ale za 30-40 lat.
                Zapraszam NASTEPNE POKOLENIE do Wrocławia, no i tych co chcą odbudowywac je ze zniszczeń II WW. Reszcie odradzam. Jest duzo lepszych miejsc w PL do osiedlenia sie - a na Wroclaw mozemy przekazywac 1% podatku plus fundusze z UE na odbudowe miasta, za 30-40 lat mozna bedzie je pokazywac i sie nim chwalić. Nawet z dumą.
          • Gość: es Re: Warszawiakom gul chodzi ;-) IP: *.gprs.plus.pl 05.06.08, 12:55
            Gość portalu: darek_w1 napisał(a):

            > > Gratuluje Wrocławiowi takich wyników, a gratuluje podwójnie bo
            > > mieszkałem tam 3 lata i wiem jak jest zdewastowane i ogólnie
            > > zacofane.
            >
            > 90% tego co napisałeś to bdury i kłamstwa. Zgadza się co najwyżej
            > to, że mało jest kąpielisk i basenów (choć nie wiem czy w innych
            > miastach jest dużo lepiej) i że są korki (ale nie takie, że by 1.5
            > godziny jechać do pracy, ja z peryferyjnej dzielnicy do centrum jadę
            > max. 30 minut). Korki są z tego co wiem także w Warszawie.

            No własnie chłopie, nie wiesz.
            1. W 400 tys Bydgoszczy jest 12 krytych ogolniedostepnych basenów
            2. Gdyby w Warszawie były takie rozwiazania kom. jak we Wrocławiu to nikt spoza miasta nie byłby w stanie do stolicy wjechac (no chyba że po 23ej)
            3. Dojedz np z Kozanowa, z Rogowskiej do centrum w szczycie szybciej niz w godzine (zwłaszcza autobusem) - np w Poznaniu jest to mozliwe bo sa wydzielone pasy dla autobusow i generalnei miasto duzo lepiej przygotowane do korkow (zaprawione latami przez MTP)
            4. Parkow w centrum praktycznie nie ma, a o lasach jako o parkach lepiej nie piszcie. Wybrzeze Odry w wiekszosci jest zaniedbane, chwasty i krzaczory na 3 metry, ulubione miejsce żuli. Np swietne miejsce na park - Zacisze ogrodzone drutem kolczastym. Park Szczytnicki i Południowy to troche malo,
            5. ZOO - wiecie -byłem w kilku ZOO wczesniej, kiedys pomysłałem, wybiore sie w koncu do słynnego wrocławskiego ZOO (2007rok) - i wiem, że juz nigdy wiecej tam nie pojde. Chyba ze żeby przykuć sie do jakiejs klatki w protescie przeciw maltretowaniu zwierząt.
            Ja rozumiem ze jak jest mało miejsca a duzo zwierzat to miejsca nie ma. Ale - albo sie przenosi ZOO (jak Nowe ZOO w Poznaniu) albo zmniejsza ilość zwierząt. Eksperci uznali ze teren jest dla co najwyzej 1/3 zwierząt upakowanych obecnie we wrocławskim ZOO.
            Ale zmniejszyc ilosc zwierząt? Nigdy w życiu, wrocławianie sa za dumni. ZOO na obrzezach miasta? W zyciu na to nie wpadną, zresztą, obrzeża sa zajete przez 'apartamentowce'. Dlatego odradzam wizyte we wroclawskim ZOO, to dla ludzi o mocnych nerwach albo niewidomych i nieczułych (krokodyle mające terraria tak krótkie ze im sie ogony zawijają - to nie jest żart! choc brzmi jak przerysowana kpina)

            Kto nie wierzy w moje slowa: zapraszam do ZOO, zapraszam na Grabiszynską nowym samochodzikiem, ba! nawet nie musi sie fatygowac niech zadzwoni do paru szkół z basenami i zapyta o ktorej moze przyjsc na basen, niech zobaczy ile (!) przedstawien wydaje rocznie (!) Scena Kameralna i głowna Teatru Polskiego (dont worry starczy Wam palców by policzyc) - a to niby najwieksza scena we Wr.
            I zgoda mogliby i 3 przedstawienia na rok dawac (tak w sumie jest, no moze 5) gdyby takich teatrow było z 5 - a poza 2 teatrami reszta to 'teatry okazjonalne'.
            Kto nie wierzy, niech wezmie mape Wrocławia i 'wypatrzy' te tysiace parków w centrum - najlepiej jeszcze potem w Wikipedzie, moze znajdzie zdjecia np tzw Parku Grabiszynskiego (w połowie to zaniedbany zachwaszczony cmentarz żołnierzy... włoskich (tak włoskich, ale to inna historia), poza Parkiem Szczytnickim i Południowym wiekszosc jest totalnie zaniedbana mi sie podobają półdzikie parki ale nie jakies ugory i same totalne krzaki w ktorych lumpy moga sie schowac i pic wino
            A najlepiej przyjechac zobaczyc 'piekne' kamienice na Jednosci Narodowej, Staszica, Trojkacie Bermudzkim, pl Bema itd itd itd
            O ile nie straci predzej zawieszenia, niewazne z ktorej strony wjezdzając. We Wrocławiu 400 kamienic jest do natychmiastowego kapitalnego remontu lub rozbiorki, Tez wymyśliłem?
            Proponuje pojezdzic tramwajami, autobusami - zobaczyc ile jest ulic 2-3 pasmowych a mimo to samochodziki stoja na torach, autobusy stoją bo Wrocław nie ma wydzielonych pasow dla komunikacji (wiadomo - samochodem na rynek. Jak na wsi po chleb i masło)
            Ja sie mocno zdziwiłem, dopóki nie zamieszkałem we Wrocławiu, wydawało mi sie ze to miasto na poziomie (rozwoju cywilizacyjnego, infrastruktury, punktów i usług użytecznosci publicznej) na poziomie Trójmiasta, Poznania, moze nawet Krakowa, czegos mniej czegos wiecej ale w sumie podobny standard. Niestety - III świat.
            Pozdrawiam Wrocławian, bądzcie dumni ze swojego miasta (niezaleznie od faktow) ale wiecej pokory.
            Odbudowujcie miasto a potem mówcie ze jest super. Na razie to plac budowy z mizernym poziomem usług, infrastruktury itd utd
            ps. Warszawiakom chyba gul nie chodzi. O Warszawie w ogole nie pisze bo stolice państw zwłaszcza w krajach postkomunistycznych są poza kategorią (w DE czy USA nie wszystko 'wazne' jest/musi być w NY i Waszyngtonie, Berlinie czy Monachium - w PL, Czechach, Rosji tylko stolica sie liczy). Kazda licząca sie firma musi miec przynajmniej 'przedstawicielstwo' w Warszawie, w innych krajach róznie.
            Wroclaw to na pewno nie przyjazne miejsce do mieszkania: Trójmiasto, Poznań, Olsztyn, Kraków daja duzo wiecej swoim mieszkańcom.
            • onbezsciemy Re: Warszawiakom gul chodzi ;-) 05.06.08, 13:10
              mieszkałem w Krakowie i Wrocławiu, bywałem w Warszawie i Łodzi,
              widziałem rynek w Poznaniu. Kraków też jest brzydki jak kupa oprócz
              paru miejsc, popatrz na Łódź... jakiekolwiek polskie miasto,
              wszędzie to samo. Są obszary świetnie utrzymane i nowoczesne oraz
              cała szarzyzna.
              Proszę, nie przytaczaj jako argumentów cech charakterystycznych dla
              WSZYSTKICH polskich miast.

              Wrocław ma za to zalety, których innym brakuje:
              - tolerancja (nikt nie patrzy na Ciebie z góry bo nie znasz
              żadnego 'wielkiego artysty' jak w Krakowie, albo jak na wieśniaka bo
              mieszka tam 2 lata dłużej od Ciebie jak w Warszawie),
              - bliskość sąsiadów zachodnich i południowych,
              - optymistycznie nastawieni obywatele, którzy mimo wszystko kochają
              swoje miasto
            • Gość: darek_w1 Re: Warszawiakom gul chodzi ;-) IP: *.lan.pop.pl 05.06.08, 13:58
              > 1. W 400 tys Bydgoszczy jest 12 krytych ogolniedostepnych basenów

              Z basenami się zgodziłem, choć warto wspomnieć, że niedawno otwarto
              wreszcie aquapark. Co prawda zbójecko drogi, ale jest.

              > 2. Gdyby w Warszawie były takie rozwiazania kom. jak we Wrocławiu

              Gdyby we Wrocław inwestowano tyle co w Warszawę, to by nie było
              takich problemów. Do roku 1970 we Wrocławiu praktycznie NIC nie
              robiono, bo "może wrócą Niemcy to po co mamy inwestować". Później
              było niewiele lepiej i Wrocław ma teraz kilkudziesięcioletnie
              zaniedbania inwestycyjne i remontowe w całej infrastrukturze. Na
              dodatek przez Wrocław płynie 5 rzek, z czego największa Odra kilkoma
              odnogami, oraz duże kanały nawigacyjny i powodziowy. To wymusza
              budowę mnóstwa mostów, a obiekty inżynieryjne są 10-20 razy droższe
              od drogi porównywalej długości. To samo dotyczy bardzo rozbudowanej
              sieci linii kolejowych, których niemal wszystkie wiadukty pochodzą
              sprzed wojny i są zbyt wąskie i za niskie na dzisiejsze czasy.
              Wymagają więc bardzo kosztownej przebudowy, a PKP (właściciel
              wiaduktów) nie ma na to ani kasy, ani najmniejszej ochoty. Jakby
              tego było mało to część niezbędnych inwestycji nie zależy od miasta
              tylko od władz centralnych i dlatego Wrocław nie ma ŻADNEJ obwodnicy
              dla tranzytu. A przez Wrocław przechodzą 2 drogi krajowe o
              jednocyfrowej numeracji (nr 3 i 5) czyli najważniejsze dla
              transportu, a przy granicy miasta przebiega trzecia (A4). Obie DK
              przebiegają przez centrum miasta w odległości 1 km od Rynku po
              przedwojennych ulicach i mostach. Obwodnica autostradowa dla obu DK
              obiecywana było już 10 lat temu.
              W tej chwili zaległości są stopniowo nadrabiane, ale to niestety
              powoduje przejściowo jeszcze większe problemy komunikacyjne. Tylko
              co to wszystko ma wspólnego z trzecim światem?

              > 3. Dojedz np z Kozanowa, z Rogowskiej do centrum w szczycie
              > szybciej niz w godzine

              Dzisiaj o 10 rano z lotniska przez Nowy Dwór do centrum jechałem 20
              minut. Byłoby szybciej ale kilka minut straciłem na zamkniętym
              przejeździe kolejowym.

              > 4. Parkow w centrum praktycznie nie ma,

              W ścisłym centrum zazwyczaj w żadnym mieście nie ma większych
              parków. Po prostu w czasach gdy powstawała starówka w każdym mieście
              parki nikomu nie były potrzebne i ich nie tworzono. A teraz nikt nie
              będzie wyburzał zabytkowych kwartałów, żeby posadzić krzaki i
              drzewa. Ale i tak mijasz się z prawdą co do Wrocławia. W ścisłym
              centrum (do 1 km od Rynku) są następujące tereny zielone: bulwary
              wzdłuż fosy (analogiczne do krakowskich Plant), park Słowackiego,
              Ogród Botaniczny, wyspy Bielarska, Słodowa i Piasek. Na pewno nie
              mniej niż wokół rynku Starego Miasta w Warszawie.

              Tak czy inaczej walenie tekstów o trzecim świecie to żenujący
              przejaw prymitywnej zawiści.
        • onbezsciemy Re: Wrocław - zdewastowane miasto III świata 05.06.08, 10:53
          opinia mocno negatywna, przekolorowana, ale niestety w większości
          prawdziwa. Ja z puntku widzenia osoby, która wychowała się w tym
          mieście, potem zwiedziła dużo innych, mam dodatkowe zastrzeżenia:
          - życie nocne, jest tylko kilka modnych knajp (nie mówię, że są
          dobre, po pobycie w Dublinie żaden klub w którym byłem w Polsce nie
          wydaje mi się 'dobry') w weekend jest tyle ludzi wszędzie, że nie
          można szpilki wcisnąć. Brak jakiejkolwiek selekcji (no może
          poza 'buty sportowe-nie wchodzisz'), płacisz 5zł i masz prawo wejść
          do sauny... ludzie na parkiecie bardziej stoją i się kiwają niż
          tańczą, nie mówię już o zapachu...
          - niskie zarobki (w porównaniu z ceną mieszkań), które każą bardziej
          ambitnym wyjeżdżać do Warszawy, Krakowa lub (tak jak mi) za granicę

          Osobiście kocham Wrocław i wrócę tu za parę lat, jak zarobię na
          mieszkanie w moim mieście, ale widzę sens tylko jeśli będę mógł
          przywieźć pracę ze sobą (praca zdalna nad projektami IT) bo żaden
          pracodawca nie będzie mi w stanie zaoferować kwoty bliskiej moim
          oczekiwaniom.
          • Gość: d I tu masz rację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 11:51
            Bo jaki by Wrocław nie był i jak mieszkańcy Wrocławia by nie kochali
            swego miasta to i tak to miesto czeka wiele lat ciężkiej pracy aby
            dogonić Kraków.
            A Warszawy nie dogoni nigdy bo raz ze jest stolicą, dwa ze jest
            najwieksza a trzy że rozwija się szybciej od Wrocławia.

            Chciałbym Aby Wocław stał się maistem numer dwa w Polsce ale do tego
            jeszcze daleka droga
            • Gość: rgkk Re: I tu masz rację? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.08, 12:08
              Wg tego artykułu to Wrocław rozwija się szybciej jak Wawa - chyba że trzeba
              czytać między wierszami :)
              No i w porównaniu do Wawy mam już dostęp do jakiejś autostrady :)

              Swoją drogą nikt chyba nie napisał o Bielanach, które jeśli się nie mylę są
              największym pod względem powierzchni centrum handlowo-usługowym w Europie
              (przynajmniej kiedyś chyba tak było, nie wiem jak dziś). Tak, wiem że to jest
              inna gmina, ale to czysta semantyka jest :)
              • Gość: d wawa ucieka szybciej niż moze gonic wrocek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 12:28
                Z tego artykuł to sobie mozna pośmiać conajwyzej.
                Licza się fakty a fakty sa takie że Warszawa do 2012 roku wyda 12
                mld złotych na rozzwój infrastruktury. Dla porównania Wrocław
                palnuje wydac około 2,0 mld złotych.
                Widzisz różnice?
                3 razy wieksza Warszawa wyda 6 razy więcej na rozwój , więc
                nieuchronnie będzie uciekać.

                Pomyśl że we wrocku będziemy mieli stadion remont lotniska i dworca.
                A wtym samy czasie wawa będzie miała 3 stadiony, 3 nowe dworce, a
                lotnisko już mają przebudowane.
                Wrocław chce oddać w tym i przyszłym roku 90 tys m2 powierzchni
                biurowej klasy A a Warszawa 500 tyś m2 czyli 5 razy więcej.

                My do 2012 będziemy mieli 4 - 5 wiezowców powyżej 10m a w wawie
                będzie ich już ponad 30.

                Podsumowując jakby wrocej szybko nie parł do przodu to wawa będzie
                mu uciekała dwa razy szybciej.

                Dlatego liczę na wygraną z krakiem bo wawy nie biorę pod uwagę
                • onbezsciemy Re: wawa ucieka szybciej niż moze gonic wrocek 05.06.08, 12:37
                  > Dlatego liczę na wygraną z krakiem bo wawy nie biorę pod uwagę

                  ciężko będzie. Pracowałem w Krakowie. Mój szef-amerykanin, nie
                  wiedział o istnieniu Wrocławia, a jak zacząłem coś przebąkiwać o EIT
                  i lepszym poziomie kształcenia informatyków to się wielce zdziwił.

                  Potencjalny inwestor myśli: Warszawa... nie, drogo, co innego
                  zostaje w Polsce? Kraków! Innych miast po prostu nie znają...
                  • Gość: hehe Re: wawa ucieka szybciej niż moze gonic wrocek IP: 212.30.215.* 05.06.08, 13:42
                    Twoj szef to zwykly ignorant, prawdopodobnie nie jest w stanie
                    wymienic nawet 3 krajow, z ktorymi sasiaduje Polska. Ale co
                    oczekiwac po palancie, ktory jest za cienki, by sie urzadzic u
                    siebie i daje sie wykopac na byle zadupie.

                    A co do wspomnianego "potencjalnego inwestora", ktory mysli - chyba
                    jaja sobie robisz, masz pojecie, jak sie przeprowadza inwestycje i
                    jakimi kryteriami sie kieruje wybierajac miejsce? Sa setki branz, w
                    ktorych Wawa czy Krakow beda ostatnimi miejscami na mapie Polski,
                    ktore inwestor wybierze.
                    • Gość: gaza Re: wawa ucieka szybciej niż moze gonic wrocek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 14:16
                      Masz rację sa baranze w których wawa przegra, jak choćby Górnictwo
                      węgla kamiennego :)
                      A co do znajomości miast jak Wrocław czy Poznań to wcale nie trzeba
                      być specjalnym ignorantem żeby ich nie znać. Podaj mi na szybko
                      przynjamniej trzy duze miasta Słowacji, Rumunii, czy Węgier. Jestem
                      pewien ze poza stolicami nic więcej nie znasz.

                      Z racji branży w której czesto mam kontkt z osobami zagranicy,
                      głównie lekarzami i poza Warszawą , Krakowem i ewentualnie Gdnskiem
                      nie znają żadnego polskiego miasta.
                      Prawda jest taka że o Wrocławiu czy POznaniu dowiadują sie podczas
                      zwiedzania Warszawy
                      • lmblmb być może kwestia nazewnictwa. 08.06.08, 10:56
                        Gość portalu: gaza napisał(a):


                        > Z racji branży w której czesto mam kontkt z osobami zagranicy,
                        > głównie lekarzami i poza Warszawą , Krakowem i ewentualnie
                        > Gdnskiem nie znają żadnego polskiego miasta.

                        (Jestem z Poznania)
                        Mam szerokie kontakty ze środowiskiem akademickim Niemiec. Ku mojemu totalnemu
                        zaskoczeniu 90% Niemców ma całkiem sporą wiedzę nt. Poznania (od historii do
                        zagadnień ekonomicznych), ale też spora część nic nie kojarzy, zanim nie powie
                        się "Posen".

                        Nie wiem, czy wiedzą coś na temat Wrocławia czy Gdańska poza kojarzenie nazw.


                        PS Przykład z Węgrami, Słowacją celny - rzeczywiście trudno natychmiast podać
                        kilka miast poza stolicą, mnie przychodzi do głowy max. 2.
                    • onbezsciemy Re: wawa ucieka szybciej niż moze gonic wrocek 05.06.08, 15:16
                      > Twoj szef to zwykly ignorant, prawdopodobnie nie jest w stanie
                      > wymienic nawet 3 krajow, z ktorymi sasiaduje Polska.

                      nie, to nie był szef-manager (tzw. ex-pat) na miejscu, tylko SZEF,
                      director całego pionu pod którym jest kilkaset osób, który jest
                      człowiekiem decyzyjnym, wizytował nasz oddział przez parę dni...
                      TACY ludzie o Wrocku nie wiedzą

                      > jaja sobie robisz, masz pojecie, jak sie przeprowadza inwestycje i
                      > jakimi kryteriami sie kieruje wybierajac miejsce? Sa setki branz,
                      w
                      > ktorych Wawa czy Krakow beda ostatnimi miejscami na mapie Polski,
                      > ktore inwestor wybierze.

                      mnie interesuje tylko i wyłącznie branża informatyczna (która jest
                      zresztą w Polsce jedną z najlepiej rozwiniętych). Wiem, że Wrocław
                      tutaj leży i kwiczy i WIEM że ludzie decyzyjni w życiu nie słyszeli
                      o Wrocławiu, a słyszeli o Krakowie bo ktoś ze znajomych był tam na
                      wakacjach i powiedział że tanio. Jeśli jeszcze usłyszą że jest tam
                      Google, IBM, Motorola i Comarch z którego można ludzi wyciągać,
                      czego więcej będą chcieli?
            • Gość: jupiter Re: I tu masz rację IP: *.magma-net.pl 05.06.08, 15:16
              Kraków dawno w tyle został, wystarczy przejechać się po mieście, żeby stwierdzić
              że Kraków jest miastem biedniejszym sporo od Wrocławia, takie fakty
        • Gość: Gość Re: Wrocław - zdewastowane miasto III świata IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.06.08, 11:05
          Może szanowny kolega mieszkał na jednej stronie ulicy Karmelkowej i
          dojeżdżał do pracy na drugą stronę tejże ? Ewentualnie ujawnia się
          jakis kompleks warsiawiaka ? Prócz informacji o basenie, reszta to,
          eufemistycznie mówiąc, opowieść mijająca się z prawdą. Proponuję
          wziąć rower, przyjechac jeszcze raz, pojeździć ściezkami rowerowymi
          od parku do parku, i nastepnie cos napisać z sensem.
          • Gość: w-wa Re: Wrocław - zdewastowane miasto III świata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 11:55
            No prosze to już Wrocław jest taką metropolią ze Warszawiacy na jej
            punkcie mają kompleksy?

            Nieługo w Bydgoszczy albo Rzeszowie będa pisami że warszawiacy maj ą
            kompleksy na ich punkcie.
            W tym Wrocławiu to mozecie conajwyzej krowy wypasać albo monotować
            ekrany LCD
            • Gość: hehe Re: Wrocław - zdewastowane miasto III świata IP: 212.30.215.* 05.06.08, 12:06
              > W tym Wrocławiu to mozecie conajwyzej krowy wypasać albo monotować
              ekrany LCD

              W stolicy to nawet ekranow nie daloby rady montowac, bo nie byloby
              ich jak wywiezc, chyba, ze droga powietrzna. W okolowarszawskich
              korkach sprzet w transporcie doczekalby sie chyba nowych modeli,
              zanim by trafil do sklepow.
              Zamiast bredzic cos o kompleksach, ustawcie no lepiej, ciury
              mazowieckie, prosto latarnie wzdluz Alei Jerozolimskich, najlepiej,
              jesli beda jeszcze rownej wysokosci i jednego typu. I zeby chociaz
              co druga swiecila.
        • Gość: neo Re: Wrocław - zdewastowane miasto III świata IP: *.wro.vectranet.pl 05.06.08, 11:07
          Mieszkam trochę dłużej we Wrocławiu i ty(24 lata), i muszę stwierdzić, że twoja
          ocen tego miasta daleka jest od prawdy.
          1. Z teatrami: zwykłe kłamstwo(ignorancją???), byłeś chociaż w jednym. Jeśli
          nie, to polecam:www.dlastudenta.pl/teatr/?act=repertuar_teatrow&page=1
          2.
          Basenów też jest dużo więcej niż
          pięć...:miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35752,2793203.html?as=1&ias=9&startsz=x
          3.
          Korki są, zgoda ale równocześnie prowadzone są też liczne remonty(inna sprawa
          że często nieudolnie )które dodatkowo utrudniają ruch.
          Narzekasz że ludzie pchają się do rynku samochodzikami"jak na wsi".
          To suwerenna decyzja każdego obywatela tego miasta: jeżeli chce to wsiada w auto
          i często niestety stoi w korku, jeżeli nie wybiera tramwaj, lub autobus.Zgadzam
          się że niektóre dzielnice są słabo skomunikowane z centrum, faktycznie to wielki
          minus, ale np. w niedalekiej przyszłości powstanie nowa linia tramwajowa na
          Biskupin, no i torowisko na Bardzką.
          4.
          Co do ogródków działkowych; mnie też to razi w oczy( codziennie przejeżdżam
          koło POD-ów na Glinianej). Ale przecież to relikt komunizmu, a władza ludowa
          robiła w tym mieście mieście różne nieudane eksperymenty, i POD-y są właśnie
          jednym z ich efektów.
          5.
          Parków nie ma??? Są. No, na pewno nie są to "parki" takie jak w Paryżu czy
          Berlinie. Ale ja wiele ciekawych dni mojego dzieciństwa spędziłem z kolegami w
          Parku im. Andersa, w komunie "XXX PRL-u". Są też inne: Park Skowroni,
          Południowy, Szczytnicki.., Trzeba tylko umieć poszukać.Ścieżek rowerowych też
          nie brakuje.
          6. Jak już napisałem mieszkam we Wrocławiu o wiele dłużej niż Ty.
          I mogę z czystym sumieniem, stwierdzić że to miasto, od momentu upadku komuny
          rozwija się bardzo dynamicznie. Owszem, są całe zaniedbane osiedla: "trójkąt
          bermudzki", okolice Komuny Paryskiej. I nie będę usprawiedliwiał się, pisząc: "
          a gdzie nie ma takich miejsc". Recz w tym, że po 50 latach kompletnego zastoju,
          i traktowaniu Wrocławia przez władze centralne jak zdobyczy wojennej, trudno
          jest naprawić wszystkie błędy w ciągu dwóch dekad wolnej Polski. Inna sprawa, że
          teraz też władza centralna nie zawsze współpracuje z samorządami tak jak powinna
          ( nie chodzi mi tylko o Wrocław).
          Zanim więc znów tak pochopnie Ocenisz to miasto, radziłbym trochę więcej
          obiektywizmu, no i trochę dłużej w nim pomieszkać( wtedy lepiej widać wiele spraw).
          • Gość: es Re: Wrocław - zdewastowane miasto III świata IP: *.gprs.plus.pl 05.06.08, 11:39
            Za każdym razem to samo a ja juz nie hcce sie kłóćić.
            Niech każdy uważa jak chce. Dodam jednak że nie skłamałem ani w jednym. Kiedys nawet zastanawiałem sie skąd ten -nazwe żeby nie drażnić - 'lokalny patriotyzm'
            I wg mnie i z tego co mi opowiadali zaprzyjaznieni wrocławianie wynika on z tego ze w roku 1989, 1995 było tam tragicznie, wiec progres jest potężny - stąd mimo że nadal to miasto III świata (np w porownaniu z Poznaniem czy Trojmiastem) to ludzie uważajaą ze jest super.
            Co do faktów: kiedys podałem - ot tak, w minute z głowy ponad 10 ulic w centrum gdzie mozna wydzielic pas dla tramwajów autobusów - tramwaj 2x szybciej = 2x wiecej tramwajów (szybciej obroci) = szybka komunikacja i wiecej = mniej samochodow. Ale to za trudne dla wiekszosci WR do pojęcia. Wrocławiak napisze - jak ten "mam samochod to moge sobie nim jedzic na Rynek, moje prawo" - kompletne niezrozumienie. Chłopie, jedz sobie, nawet codziennie, czy ja Ci bronie? Pisze o beznadziejnej organizacji kom.miejskiej. Stad jakies potem kosmiczne pomysły jak kolejka napowietrzna (!) Z poniemieckich szerokich ulic urządzono parkingi - zamiast poszerzać,jeszcze zweżają np Sądowa.
            Myslalem ze po remoncie Grunwaldzkiego wydzielą pas, ale, nie, po co.
            Jakosc i stan dróg - OK, macie racje, jest super. przeciez wszedzie w Polsce sa takie ulice jak na Grabiszynskiej, Krakowskiej, Gajowickiej, w okolicach Jednosci Narodowej, pl Staszica, Opolskiej itd itd itd itd. Ba! we Wrocławiu jest lepiej bo sie duzo remontuje. Kpicie czy o droge pytacie? Pisze - bedzie OK ale za 40 lat!
            Baseny - to tez pisałem - po pierwsze chodzi o baseny kryte a nie kapieliska (czyli czynne 12 mcy a nie 2) po drugie OTWARTE na nie szkolne: gdy kiedys zadzwoniłem do jednej ze szkół zapytać w jakich godzinach jest czynny basen pani myslala ze chce... wynając cały basen. Bo po co ma byc czynny od 17-21 dla mieszkancow (oczywiscie odpłatnie) Lepiej niech stoi zamkniety choc wode i tak grzac trzeba. W innych miastach baseny szkolne jako obiekty uzytecznosci publicznej sa dostepne dla mieszkancow. We Wrocławiu nie (z wszystkich szkolnych tylko 1 SŁOWNIE JEDEN jest otwarty dla mieszkancow). No ale po co, wszak wrocławianie maja samochody to dojada na drugi koniec miasta, a poza tym basen to luksus, czemu ma kosztowac 4-5zł skoro moze 10? Zdrowie mieszkancow przede wszystkim.
            Parki? Tylko ktos kto nie ruszal sie poza Wrocław powie ze jest ich duzo: Południowy Szczytnicy, Lesnica, i to wszystko. Na dodatek miasto odwrocone d... do rzeki - zamiast bulwarow, tramwaju wodnego, knajpek jest pustynia, ledwie pare deptakow przy PWr i to wszystko.
            Teatry? Wolne zarty. Szkoda komentowac - ale tu tez uwazam ze chodzi o brak materialu porownawczego, bo np porownujac z Olsztynem czy Kielcami to rzeczywiscie jest lepiej. Tylko czy Wrocław aspiruje do 1.ligi miast PL czy do 3.?
            Sciezek rowerowych mało, chodniki krzywe (wspołgraja z ulicami). Tereny rekreacyjne? Zawsze Wrocławianie odpowiadali: góry sa blisko. No, tak Wroclaw wybudował sobie super tereny rekreacyjne pt Sudety, brawo dla miasta.

            Reasumujac: ja wcale nie neguje ze sie zmienia dynamicznie, moge nawet napisac ze byc moze (tego nie wiem) ROZWIJA SIE NAJSZYBCIEJ NA SWIECIE (pisze to bez ironii) tyle ze to miasto naprawde wystartowalo z III świata i minie z 30-40 lat nim dogoni pierwszą 5.tke miast w PL.
            I uwazam po prostu ze miasto oferuje NISKI poziom usług 'miejskich' czyli: komunikacja, rekreacja, kultura (tu nie najgorzej ale glownei z racji pojedynczych imprez a nie instytucji bo teatrow mało i jakosc słaba - i tez ceny kosmiczne. Zaraz ktos napisze, w duchu wrocławskim - jak Cie nie stac to kmiocie wyp... A ja tylko pisze ze w innych duzych miastach mam do wyboru w ciagu roku 50 przedstawien, a nie 8, i płace po 20-30zl a nie 50zł. Że moze byc inaczej. I że WCALE NIE JEST DOBRZE. itd itd itd
            Wrocław jest jak bezdomny ktoremu po 50 latach dali mieszkanie, choc zagrzybione i niedogrzane, w suterenie, to jest to i tak dla niego taki progres ze tego wszystkiego nie dostrzega...
            • Gość: neo Re: Wrocław - zdewastowane miasto III świata IP: *.wro.vectranet.pl 05.06.08, 12:25
              1. Poprawna wymowa/pisownia: Nie WROCŁAWIAK, ale WROCŁAWIANIN.
              2. Zgadzam się że stan dróg i komunikacji miejskiej we Wrocławiu jest
              zły, tego nie negowałem.
              3. Możesz pisać że Wrocław to miasto trzeciego świata. I co z tego?
              Jasne jest wiele sypiących się czynszówek, zaułków, i miejsc do których lepiej
              się nie zapuszczać, dziurawych dróg, i chodników, które ostatnie remonty
              pamiętają jeszcze za czasów Niemca. Są też osiedla bez centralnego ogrzewania i
              kanalizacji, zdarza się że na śmietnikach zalegają odpady, średnia płaca jest
              mniejsza niż w wa-wie i w paru innych dużych miastach, autobusy są stare, a
              tramwaje nie przyjeżdżają na czas, kostka na rondzie Reagana się zapada - remont
              był fuszerką. Uff, można by tak wymieniać jeszcze bardzo długo. Ale rany boskie,
              czy jeśli miasto trapią te wszystkie choroby to znaczy że jest ono miastem "III
              świata"? Nie zgadzam się. Tak się składa że skończyłem politologię na
              Uniwersytecie Wrocławskim i mogę stwierdzić że pojęcie "trzeci świat" jakiś czas
              temu do Polski, a więc i do Wrocławia przestało pasować. Niezależnie od tego czy
              weźmiemy pod uwagę aspekt demograficzny, edukacyjny, polityczny, dostępność
              służby zdrowia itd. Można powiedzieć że Wrocław był miastem trzeciego świata w
              1945, i przez dekady PRL, ale nie teraz. Sam słusznie zauważyłeś że
              startowaliśmy zupełnie z innego poziomu niż np. Kraków. Procentowy poziom
              zniszczeń miasta był przecież zbliżony do Warszawy. A w komunie to było tak, że
              jeżeli miejscowi urzędnicy(inna sprawa że często nieudolni) chcieli coś załatwić
              w stolicy, to często pogardliwie się do nich zwracano per "wy breslauerzy".
              Stosunek władz centralny był po prostu taki, że Wrocław to miasto nie pewne,
              które potencjalnie można stracić. Przypomnę tylko, że w 1989 Wrocław miał
              dziewiąty budżet w kraju, teraz ma drugi.
              Co do poziomu usług miejskich, można dyskutować. Ale wg. mnie decydują tu
              subiektywne odczucia każdego mieszkańca. Ja dostrzegam wiele aspektów
              negatywnych ,ale i pozytywnych. A jeśli chodzi o baseny kryte w szkołach, to
              teraz chodzę na ul. Kamiennej przy szkole podstawowej nr 17.(60 metrów od mojego
              mieszkania). Jeśli komuś zależy to zawsze znajdzie...
              Na koniec radzę aby wszystkie słabości tego miasta nie przesłoniły jednak
              pozytywów, których wcale nie jest mało.
              Pozdrawiam.
          • Gość: sd Re: Wrocław - zdewastowane miasto III świata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 11:59
            No dobrze macie 11 teatrów
            A podaj mi jeszcze jacy czołowi aktorzy w nich rają.
            Pokaz mi Wrocławską premierę o której było głośno w Polsce.

            Poza Warszawą i krakowem to reszta świata teatralnego w Polsce nie
            istnieje

        • Gość: inc. "parków prawie nie ma" IP: *.adsl.inetia.pl 05.06.08, 11:12
          otóż są.

          PARK POŁUDNIOWY - położony w południowej części miasta pomiędzy ul.
          Powstańców Śląskich, Sudecką a torami kolejowymi, o powierzchni ok.
          25 ha
          PARK SZCZYTNICKI - znajduje się we wschodniej części miasta,
          położony między starą Odrą a ul. Wróblewskiego, Kopernika,
          Mickiewicza, Paderewskiego i Różyckiego. Jeden z największych parków
          Wrocławia, zajmuje powierzchnię ok. 100 ha.
          PARK BROCHOWSKI - położony w południowo-wschodniej części Wrocławia
          przy ul. Centralnej, zajmuje powierzchnię ok. 8 ha, najstarszy
          zabytkowy park Wrocławia.
          PARK LESNICKI - o powierzchni 21 ha, zlokalizowany w zachodniej
          części miasta nad rzeką Bystrzycą pomiędzy ul. Średzką i ul.
          Marszowicką. Park krajobrazowy z zachowanym renesansowym zamkiem.
          PARK ZŁOTNICKI - ołożony w zachodniej części miasta w dolinie rzeki
          Bystrzycy pomiędzy ul. Złotnicką a Żwirową, na powierzchni ok. 20
          ha.
          PARK WSCHODNI - położony w widłach rzeki Oławy z wejściem od strony
          ul. Krakowskiej, zajmuje powierzchnię ok. 30 ha, jeden z
          najmłodszych parków Wrocławia, naturalny, krajobrazowy bardzo
          zniszczony w czasie powodzi 1997,
          PARK GRABISZYŃSKI - położony przy ul. Grabiszyńskiej pomiędzy ul.
          Hallera i rzeką Ślęzą, powierzchnia 48 ha. Powstał na terenie
          dawnego cmentarza
          PARK POLANA POPOWICKA - Park położony w zachodniej części Wrocławia
          przy ul. Popowickiej o powierzchni 16,5 ha, sąsiaduje z dużym
          osiedlem mieszkaniowym Popowice. Najbardziej zniszczony park w
          czasie powodzi 1997 r., obecnie odbudowany
          PARK STRACHOWICKI - Park o pwierzchnia 8 ha, położony w zachodniej
          części Wrocławia, przy ul. Strachowickiej, Zarembowicza i
          Granicznej. Park krajobrazowy dawne założenie podworskie.
          PARK STANISŁAWA TOŁPY - o pow. 8,96 ha, zajmuje teren pomiędzy
          ulicami Nowowiejską, Prusa i E. Stein
          PARK ZACHODNI - położony w zachodniej części miasta w obrębie ulic
          Lotniczej, Pilczyckiej, Kozanowskiej, Popowickiej, Wejherowskiej o
          powierzchni ok. 75 ha
          PROMENADY STAROMIEJSKIE - to pierścień zieleni wokół Starego Miasta,
          powstały po zburzeniu fortyfikacji miejskich na początku XIX wieku,
          tworząc pas zieleni wzdłuż fosy miejskiej i Odry w postaci alej
          wysadzonych trzema lub czterema rzędami drzew

          plus:

          LAS OSOBOWICKI - las o powierzchni ok. 140 ha. Położony w północno-
          zachodniej części Wrocławia po prawej stronie Odry.
          LAS RĘDZIŃSKI - największy las komunalny Wrocławia o powierzchni ok.
          400 ha, położony za lasem Osobowickim, między Odrą a polami
          irygowanymi.
          LAS SOŁTYSOWICKI - o powierzchni 22 ha, położony w północno-
          wschodniej części Wrocławia po prawej stronie Odry
          LAS KOMUNALNY przy ul. Rędzińskiej-Śliwowej – powierzchnia ok. 5 ha,
          położony na Maślicach wpółnocno-zachodniej części Wrocławia po lewej
          stronie Odry.

          do tego Odra, zielone wały przeciwpowodziowe, mostki, wyspy itp itd.
          Mieszkam we Wrocławiu od urodzenia i widze jak sie zmienia na moich
          oczach. Na lepsze. Pozdrawiam

          • Gość: neo Re: "parków prawie nie ma" IP: *.wro.vectranet.pl 05.06.08, 11:25
            100% racji.
            Żeby obiektywnie ocenić jakieś miejsce, trzeba w nim trochę pomieszkać.
            (Na pewno dłużej niż trzy lata).
            • Gość: wawiak Re: "parków prawie nie ma" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 14:26
              To powiedz to teraz tym wszystkim onetowym pieniaczom którzy pluja
              na Warszawę będąc w wawie 1 dzień i w dodatku spędzając go na Dworcu
              Centralnym.
              • Gość: neo Re: "parków prawie nie ma" IP: *.wro.vectranet.pl 05.06.08, 18:16
                Ja w tej dyskusji ani razu nie skrytykowałem współczesnej Warszawy.
                We Wrocku też spotykam ludzi, nie mieszkających w tym mieście, którzy na nie plują.
                W Polsce nie brakuje różnych świrów, którzy plotą różne bzdury. Zawsze tak było...
                Można jednak próbować to zmieniać.
          • Gość: bunio Re: "parków prawie nie ma" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 12:09
            I powiedz mi jak te 13 parków ma się do betonowej Warszawy która ma
            76 parków?
            O łącznej powierzchni połowy Wrocławia?

            Wy naprawdę nie znacie innych maist i chyba dlatego macie takie
            mniemanie o sobie
            • Gość: rgkk Re: "parków prawie nie ma" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.08, 12:15
              Bo w Wawie te pięć drzew na krzyż które rosną dookoła PKiN jest też nazwane
              parkiem :]
              Ale jest prostszy dowód - podziel ilość mieszkańców przez powierzchnie miasta -
              wynik jest na korzyść Wrocławia.
            • Gość: inc. Re: "parków prawie nie ma" IP: *.adsl.inetia.pl 05.06.08, 12:25
              I powiedz mi jak te 13 parków ma się do betonowej Warszawy która ma
              > 76 parków?
              > O łącznej powierzchni połowy Wrocławia?

              gdzies czytałam że warszawa ma 84 parki ale ok..
              Tu nie chodzi o ilośc! Fakt jst taki:
              Dawna i współczesna architektura wkomponowana jest w obfitość
              zieleni.
              "Wrocław jest najbardziej zielonym miastem Polski – na 1 mieszkańca
              przypada 25 m2 zieleni (nie licząc zieleni osiedlowej)."
              (www.wroclaw.pl)

              podkresle - nie licząc zieleni osiedlowej.
              I tyle w temacie parków. Mozesz nawet napisac że Warszawa ma ich
              tysiąc.
        • ludendorf B_Z_D_U_R_Y 01.01.09, 17:29
          Za panorama firm: www.pf.pl/serwis/index.html

          I teatry

          Wrocław:

          Teatry/sale koncertowe- 27
          Firmy zawierające teatry ofercie-30

          Poznań:

          teatry/sale koncertowe- 16
          firmy zawierające teatry w ofercie- 25

          Gdańsk:

          teatry/sale koncertowe-8
          firmy zawierające teatry w ofercie-7

          Kraków:

          Teatry sale koncertowe- 38
          firmy zawierające teatry w ofercie-31

          Łódź
          Teatry/sale koncertowe-19
          firmy zawierające teatry w ofercie-12
          Jak widać w tej sprawie kłamiesz albo nie wiesz o czym gadasz

          II Baseny/pływalnie

          Wrocław-8
          Poznań-10
          Gdańsk-5
          Kraków-7
          Łódź--6

          Jak widać i tutaj mijasz się z prawdą. Wrocław w ścisłej czołówce

          III Długość Ścieżek rowerowych- tu najbardziej pojechałeś
          www.wrower.pl/miasto/index.php
          Wrocław 140 km

          Warszawa- 125km

          Gdańsk-85km

          Poznań-73km

          Kraków-70km

          Łódź -37km

          Nawet trzy razy większa warszawa ma mniej ścieżek rowerowych co Wrocław o innych
          miastach nie wspominając....


          To tyle na temat sprawdzalnych danych jak widać w większości kłamałeś w żywe
          oczy co do braku terenów zielonych też można się spierać nie chce mi się już
          danych szukać ale to twoja bardzo subiektywna ocena. Co do reszty masz sporo
          racji ceny mieszkań za wysokie Korki komunikacja miejska itp ale nie tylko
          Wrocław ma z tym problem więc pisanie z tego powodu że to zdewastowane miasto
          III Świata sugeruje że sam jesteś zdewastowany na umyśle
        • ludendorf Re: Wrocław - zdewastowane miasto III świata 01.01.09, 17:33
          jeszcze jedno przed wojną we Wrocławiu mieszkało nie 800 tyś tylko ok 640 tyś
          ludzi tzn dokładnie tyle co teraz więc najpierw się doucz a dopiero potem
          zabieraj głos
      • Gość: bet Re: "PB": Wrocław jak magnes na inwestycje IP: *.de.ibm.com 05.06.08, 11:27
        tu akurat musze sie z artykulem zgodzic. wroclaw to dobre miejsce do inwestycji.
        mozna znalezc wielu dobrych pracownikow za grosze (uczelnie "wypluwaja" sporo
        absolwentow). ale to co dobre dla pracodawcow zreguly nie jest najlepsze dla reszty.
    • Gość: jan "PB": Wrocław jak magnes na inwestycje IP: 62.29.248.* 05.06.08, 09:52
      we wrocławiu buduja tylko fabryki dla robotników i centra finansowe
      dla klepaczy faktur , a gdy ktoś chce mieć porządną pracę biurowa w
      korporacji to nadal zostaje tylko Warszawa.
      • Gość: artihill Re: "PB": Wrocław jak magnes na inwestycje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 10:12
        Nie twoje zmartwienie dla kogo budują we Wrocławiu. Zajmij
        się "porzadną pracą biurową w korporacji.." To w sam raz dla tłuka z
        warszawki !
        • onbezsciemy Re: "PB": Wrocław jak magnes na inwestycje 05.06.08, 11:02
          Gość portalu: artihill napisał(a):

          > Nie twoje zmartwienie dla kogo budują we Wrocławiu. Zajmij
          > się "porzadną pracą biurową w korporacji.." To w sam raz dla tłuka
          z
          > warszawki !

          wolisz fabrykę ?
      • stolat3 Re: "PB": Wrocław jak magnes na inwestycje 05.06.08, 10:15
        Wrocław , Poznań i Łódź to normalne . Do nich można jako tako
        dojechać . Pozostale miasta to zadupie Europy.
        • Gość: bunio Re: "PB": Wrocław jak magnes na inwestycje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 10:22
          A skad ty dojedziesz do tych miast?
          Z Rosji nie dojedziesz, ze skandynawii tym bardziej. nie dpjedziesz
          również ze Słowaci i Ukrainy.
          Powiem ci tak co byś nie poisał to i tak wawa będzie numerem jeden,
          potem daleko kraków a cała reszta będzie tylko tłem dla stolicy.
          • Gość: CivitVratis Droga jest i to świetna... ta do Berlina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.08, 12:05
            z powrotem jest już troche gorzej, został jeszcze stary kawałek
            autostrady, jakieś 60 kilometrów. Ostatnio bez bólu i napinania się
            dojechałem w 3 godziny do ringu Berlina. Droga jest, i to ta
            najwazniejsza na zachód. Bo to od niej uzależnione są inwestycje w
            całym regionie.
            • Gość: bunio do Berlina droga jest nie istotna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 12:46
              nie kolego, dla wrocławia to najważniejsze jest szybkie połączenie
              kolejowe i drogowe z Warszawą
              Dlatego wrocek i poznań walczą o szybkie połączenie ze stolica bo to
              dla nich wielka szansa.
              A wiesz dlaczego?
              daltego ze firmy chętniej będa przenosiły centrale poza stolicę do
              Wrocławia czy poznania jeśli będą wiedziały że do tej stolicy będa
              mogły szybko dojechać.

              To nie z Berlina banki będa się przenosić do wrocka tylko z Warszawa
              i czym łatwoiejsze połączenie tym chętniej będą to robiły


              • Gość: hehe Re: do Berlina droga jest nie istotna IP: 212.30.215.* 05.06.08, 13:08
                A nie jest tak, ze to stolica powinna sobie zapewnic sensowne
                polaczenia drogowe z innymi miastami? Bo, na dzien dzisiejszy,
                Warszawa przypomina fortece z fosa wkolo. Ani wjechac, ani wyjechac.
                Przeskok z Belchatowa do Nadarzyna: 1 godz 20 minut, z Nadarzyna na
                Pulawska: 1 godz 20 min. Godzina 11-13:30 w piatek, czyli poza
                wlasciwymi godzinami szczytu. Jak stolica aspiruje do miasta numer 1
                w Polsce, to to jest chyba jakies nieporozumienie.
                • Gość: bunio Re: do Berlina droga jest nie istotna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 14:33
                  Masz rację ale to chyba włąsnei Takim miastom jak poznań czy wrocław
                  powinno zależeć na szybkim połączeniu z wawą. To te miasta gonią
                  stolice a nie na odwrót.

                  Druga wylotówka na Wrocław / katowice jest już budowana (ęzeł
                  kontopa), Trasa nr 7 na Gdańsktez jest modernizowana no standardu
                  drogi ekspresowej. Za 3 lata Wawa będzie miała Autostradę od zachodu
                  i trzy drogi ekspresowe, na kraków, na Gdańsk i na Białystok.

                  Wtedy zniknie jedyny problem inwestycyjny jaki ma Warszawa, czyli
                  sieś dróg. Pamiętaj że centralna Magistrala Kolejowa biegnie przez
                  wawę, a druga z Łodzi do wawy jest na ukończeniu.

                  Wtedy wrocek poza tanią siłą roboczą nie będzie miał niestety nic do
                  zaoferowania
      • Gość: neo Re: "PB": Wrocław jak magnes na inwestycje IP: *.wro.vectranet.pl 05.06.08, 10:21
        Fabryki powstają głównie w najbliższym sąsiedztwie Wrocławia(ościenne gminy), a
        nie w samym mieście. Centra finansowe, owszem powstają, ale mojemu miastu ujmy
        to na pewno nie przynosi. Zresztą nie tylko centra finansowe:
        miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,5278783,Wroclaw_europejska_stolica_Hewlett_Packarda.html
        gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,60070,5188257.html
        • Gość: we Re: "PB": Wrocław jak magnes na inwestycje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 10:25
          Takich inwestycji w wawie sa setki i nikt o nich nie pisze.
          Nieługo jak otworzą we wrocku dział zatrudniający 5 informatyków to
          już bedziecie się rozpisywac jaki to kolejny sukces wrocławia
          • onbezsciemy Re: "PB": Wrocław jak magnes na inwestycje 05.06.08, 11:12
            > Takich inwestycji w wawie sa setki i nikt o nich nie pisze.

            ja mógłbym napisać, byłyby to słowa: "who the f... cares"

            NIKT z moich znajomych nie chce mieszkać w Warszawie i 2 znajomych,
            którzy trafili tam zmuszeni przez swoich pracodawców za każdym razem
            gdy ich widzę, narzeka bardziej...
          • Gość: neo Re: "PB": Wrocław jak magnes na inwestycje IP: *.wro.vectranet.pl 05.06.08, 11:17
            A kto wam broni pisać. Piszcie.
            Nie ma nic złego w pisaniu o inwestycjach, w jakimkolwiek miejscu miałyby być
            one zlokalizowane.
            Za to że pisze się coś, co ma pokrycie w faktach, nikogo jeszcze do więzienia
            chyba nie wsadzą..
    • Gość: dgdf "PB": Wrocław jak magnes na inwestycje IP: *.b-ras2.srl.dublin.eircom.net 05.06.08, 10:30
      nieeee, no zayebisty ten Wro....melina jak chooy
      • Gość: egr Re: "PB": Wrocław jak magnes na inwestycje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 10:36
        Nedawno czytałem ranking że w Polsce liczy się tylko Warszawa i
        kraków, a teraz te miasta w innym rankingu sa najgorsze

        Już dawno przestałem się interesować tymi rankingami
        • maruda.r Re: "PB": Wrocław jak magnes na inwestycje 05.06.08, 10:52
          Gość portalu: egr napisał(a):

          > Nedawno czytałem ranking że w Polsce liczy się tylko Warszawa i
          > kraków, a teraz te miasta w innym rankingu sa najgorsze
          >
          > Już dawno przestałem się interesować tymi rankingami

          *******************************

          I słusznie. Bo między polityką pozyskiwania inwestycji, a rzeczywistym zyskiem
          dla miasta i jego mieszkańców jest pewna różnica.

          • Gość: warszawiok Re: "PB": Wrocław jak magnes na inwestycje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 12:07
            chociaż jestem z Wawy, to we Wrocławiu miałem SZCZĘŚcie spędzić
            kilka osatnich lat.wydaje mi sie, że znając miasto już całkiem
            dobrze i wiedząc, jak rozwijało się ostatnio, mam prawo wypowiedzieć
            się o Wrocku. do Warszawy już chyba nigdy nie wrócę, we Wrocławiu
            nie zostanę[studia studia studia w dojczlandii :P] ale teraz już
            czuję się obywatelem tego miasta.

            KOMUNIKACJA
            powiedzcie mi gdzie w Polsce komunikacja miejska jest naprawdę
            sprawna, cudnie czysta, tania i ach i och?? w Wawie jest nieźle, ale
            i tak daleko do porządnego i sprawnego systemu.przynjamnije nocne
            linie we Wrocku są dobre :D jeszcze nigdy się nie "zawiodłem" :P

            Drogi we Wrocławiu są okropnie wąskie, zaniedbane[od wojny do 89 w
            mieście prawie nic nie budowano
            naprawdę, nie iem gdzieście widzieli te szeroki drogi, o których
            ktoś pisał.kilka arterii i to głownie poza ścisłym centrum. w
            śródmieściu tylko jedna[W-Z] jest naprawdę szeroka.

            ścieżki rowerowe-faktycznie, gó..ane. jednak zaczęło się to
            zmieniać i zaczynają je robic bardziej rozsądnie. np asfaltowe
            zamiast kostki brukowej

            Knajpy-cała masa. na każdą kieszeń.cała masa klimatycznych resta
            uracyjek, barów, pubów, i wspaniały bar mleczny na kuźniczej... :D
            co dom klubów-to ja znam całe mnóstwo dobrych miejsc, wystarczy udać
            się poza rynek[senso, grawitacja, alibi etc.]

            Parki-w Polsce nie ma bardziej zielonego miasta. może samo ściałse
            centrum jest pozabawione zieleni niemal zupełnie, ale byłem w
            Budapeszcie i po stronie Pesztu-jest podobnie. a zieleni i pięknych
            malowniczych parków jest masa

            Teatry.
            ktoś napisał że są dwa na krzyż. żal dupe ściska jak się takie
            pierdoły czyta. widocznie autor tych słow nie ma potrzeby chodzić do
            teatru, więc nie widział więcej niż te dwa. a ja sugeruję
            odiwedzenie Capitolu, Opery, Polskiego, Kalambura, Lalek, Impart,
            doskonały-Pantomimy i świetn teatr Wspólczesny i Ad Spectatores

            Baseny
            może nie ma ich wiele, ale powiedzcie gdzie jest ich wile?? mówię o
            całorocznych. no naprawdę we Wrocławiu nie ejst źle.

            a miasto faktycznie zaczyna się zmieniać ale przebywając w nim dwa
            czy trzy miesiące nie można zobaczyc wszystkich tych procesów,
            zwłaszcza że są one złożone i długotrwałe. drogi w mieście są do
            bani, KZ też, ale jednak mieszkanie tu to czysta przyjemność. :D
    • Gość: Jarga "PB": Wrocław jak magnes na inwestycje IP: *.as.kn.pl 05.06.08, 11:55
      Jak podają na oficjalnej stronie Wrocławia,jest to najbardziej zielone miasto w
      Polsce.Na 1 mieszkańca przypada 25m2 zieleni miejskiej(nie licząc zieleni
      osiedlowej).Jak można więc brać na poważnie opinie człowieka,który twierdzi,że
      parków prawie nie ma.To są subiektywne odczucia,i w żaden sposób nie przystają
      do rzeczywistości.
      • Gość: bet Re: "PB": Wrocław jak magnes na inwestycje IP: *.de.ibm.com 05.06.08, 11:58
        z parkami to rzeczywiscie klamstwo. chociaz cala reszta sie zgadza.
    • Gość: IT Wrocław atrakcyjny ? IP: 217.116.100.* 05.06.08, 11:59
      Niskie płace i maleńki rynek pracy. Kto ma rozum to ucieka z Wrocławia. Ostatnio byłem na rozmowie kwalifikacyjnej firmy z Wrocławia. Śmiech mnie ogarnął gdy usłyszałem proponowane stawki. Oczywiście wymogi światowe, języki, praca pod niemieckim szefem. Tyle że płace żenujące. Sorry, ale Wrocław dla mnie to porażka. Od ręki dostałem pracę w Zabrzu z pensją o 60% wyższą i to bez wymogu biegłego angielskiego plus certyfikaty.
      • Gość: hehe Tak, Wrocław atrakcyjny IP: 212.30.215.* 05.06.08, 12:19
        Mnie smiech ogarnia, jak widze stawki, jakie placa w Warszawie (i w
        Polsce w ogole). Natomiast prezesa Paramount pewnie smiech ogarnia,
        jak widzi stawki, za jakie specjalista pracuje w islandzkiej
        korporacji. Z kolei prezesa obsmialby udzialowiec pol naftowych w
        Arabii Saudyjskiej. I tak mozna bez konca.
        Faktem jest, ze 10 lat temu o Wroclawiu pies z kulawa noga nie
        wspominal, teraz gdzie sie czlowiek nie obejrzy, to Wroclaw jest
        wymieniany jednym tchem obok Warszawy i Krakowa, o czymkowiek by sie
        nie mowilo. I to nie jest tylko PR.
      • Gość: Polllack Re: Wrocław atrakcyjny ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 12:28
        Nie roumiem waszego negatywnego myślenia o Wrocławiu.każdy kto
        bliżej pozna to miasto, zrozumie, na zym polega jego urok.

        porónujac wrocław do innych polskich miast-a po kraju jeżdzę dużo-
        to Wrocław jest edynym aspirującym do pozbycia sie metki zacofanego
        prowincjonalnego miasteczka.

        Życie wszędzie jest ciężkie, w e Wrocku może nawet bardziej, bo
        płace-faktycznie nie za wysokie, ale niewiel rózniące się od tych
        poznańskich czy krakowsicih.jeszcze do tego dochodzą najbrzydliwsze
        korki. ale to nic-bo miast i tak tętni życiem jest śliczne, a tylko
        ślepiec nie widzi, jakie cuda kryją się pod budnym tynkiem.oprócz
        odmalowanego rynku.wielkiego i żywego 24/7 miasto jest zielone, np
        Wielka WYspa ocieka drzewami, tak samo wysepki na odrze[słodowa :D]
        wspaniały park południowy czy grabiszyński[najlpesza kryjówka w
        czasie upałow w mieście.właśnie najgorsze we wrocławiu są upały-
        latem powietrze stoi w mejscu:P] za każdym razem kiedy przyjeżdżam
        do Wrocka widzę, że coś się zmienia[tzn za akżdym razem inna droga
        jest rozkopana :P ale to świadczy tylko i wyłącznuie o tempie w
        jakim miasto się rozwija.]
    • Gość: menel ale jakie inwestycje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 12:16
      Montownie, fabryczki kleju, call-centers, biura rachunkowe... Od wielkiego
      dzwonu firmy produkujace cos zaawansowanego, tylko ze praca dla inzynierow tylko
      w utrzymaniu ruchu. Kilka malutkich biur "rozwoju oprogramowania", czyli
      klepanie tasmy binarnej. Pracy w prawdzinym R&D jest dla gora 200 osob w calym
      miescie! Przypominam, ze kierunki okoloinformatyczne konczy tutaj corocznie
      okolo 1500 absolwentow. Place w IT sa we Wroclawiu zenadne - stazysta - ok. 2000
      na reke, inzynier z kilkuletnim doswiadczeniem - ok. 3000, kierownik projektu -
      5000-8000. To sa stawki dwukrotnie nizsze niz w Krakowie, o Warszawie nie
      mowiac. Wroclaw nie ma nic do zaoferowania ludziom po studiach technicznych, w
      IT zwlaszcza. A bez silnego przemyslu ( innowacje, badania! ) zawsze bedzie to
      zapyziale miasteczko montowni i fabryczek kleju.

      • onbezsciemy Re: ale jakie inwestycje? 05.06.08, 12:33
        ale mamy Naszą Klasę ;)
        • Gość: marcys Re: ale jakie inwestycje? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.08, 17:16
          Nawet tego Wrocław nie ma bo serwery sa w Poznaniu , a to podobno
          Wrocław taki innowacyjny
      • Gość: MK Re: ale jakie inwestycje? IP: 62.233.177.* 05.06.08, 12:35
        Oj widzę że w polaczkowni nie wiele się zmienia, nadal w każdym wiele jadu i
        charakteryzuje je tylko jedno pojęcie "pies ogrodnika"
    • foxof nuda 05.06.08, 12:39
      a wybiorcza nadal klepie te swoja mantre: wroclaw, wroclaw, wroclaw, super, super, super, miasto, miasto, miasto
      • Gość: MK Re: nuda IP: 62.233.177.* 05.06.08, 12:42
        Ale gdzie ty tam masz napisane że to wyborczej sprawka?

        Według mnie w artykule jest napisane że tekst pochodzi z Pulsu Biznesu i do
        takiego wniosku doszli eksperci, jacy to powienieneś/aś doczytać w Pulsie.

        Ignorancja nie zna granic...
        • foxof Re: nuda 05.06.08, 12:50
          a napisalem ze to sprawka wybiorczej?
          gazeta "tylko" przekazuje informacje ooooczywiscie zawsze te o Wroclawiu
          w zasadzie na pierwszej stronie gazety.pl nie uswiadczysz informacji o innych miastach, zawsze Wroclaw naj, z tego wynika ze pulsy biznesu i inne pisza tylko o Wroclawiu? nie!
          • Gość: heheh ot i sekret naszej klasy IP: *.chello.pl 05.06.08, 12:59
            dzieki zaobserwowanej przez koledze prawidlowosci teraz wiadomo juz czemu GWno lansowalo tak mocno NK - no przeciez z Wroclawia jest..:D
    • Gość: haha Re: "PB": Wrocław jak magnes na inwestycje IP: 212.30.215.* 05.06.08, 12:52
      Dobra, dobra, wporzo, Wrocek jest do luftu, Lodz do bani, Krakow
      zawsze numer 2, zgoda. A jak tam, w Warszawie, naszej swiatowej
      metropolii, centrum rozumu, przygotowania do euro 2012? Czy istnieje
      szansa, ze przed koncem 2011 ktos wbije lopate pod jakis stadion?
      Czy istnieje cien szansy, ze w ogole bedzie do Stolicy jak dojechac?
      No i gdzie sie zatrzymac? I tak dalej? A o co zaklad, ze
      w "miasteczkach III swiata" wszystko bedzie na tip top, a w stolicy
      jedna wielka beka? Podywagujcie sobie jeszcze o pensjach w
      Warszawie, a jak skonczycie, to zacznijcie cos, kurna, robic, bo z
      10 miejsca na 1 w rankingu jest 9 pozycji do przeskoczenia. Do
      roboty, ciury mazowieckie!
      • Gość: gucio Ty się lepioej martw o Wrocław IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 14:49
        Słuchaj w wawie nie jest tak źle jak wam we wrocku mówią.
        Palowanie pod narodowym a więc pierwsze prace budowalne rozpoczeły
        sie na początku maja.
        Magistrala kolejowa Warszawa - Łódź jest na ukończeniu (prędkosć 160
        km/h a docelowo 200 kmh)
        Pierwsza linia metra jest na ukończeniu, w październiku ma być
        oddana cała.
        Wylotóka autostradowa, jej budowa zaczeła się w kwietniu i budowa
        idzie zgodnie z planem. Okęcie II terminal został oddany w Marcu.

        Do tego wawa ma to czego nie mają inne miasta w Polsxce a mianowicie
        środki własne potrzebne do realizacji zaplanowanych inwestycji
    • Gość: Stan Tia Marudku IP: *.inetaccess.pl 05.06.08, 12:54
      Od kilku dobrych lat zdecydowana większość trójmiejskich inwestycji
      ląduje w Gdańsku,te gospodarcze,kreujące nowe miejsca pracy
      praktycznie wszystkie lokują się w Gdańsku,turystyka w Sopocie i
      Gdańsku,w Gdyni echo,tylko szum medialny,konkretów zero
    • annika.h DOŚĆ tego poszczekiwania bez sensu 05.06.08, 13:08
      czytam i oczom nie wierzę:to tak ,jakby pokłóciły sie pieski łańcuchowe ,która
      buda większa i lepsza.Z racji zawodu rodziców mieszkałam latami w różnych
      miastach świata - tych wielkich i tych trochę mniejszych.Żadne polskie miasto
      nie może jeszcze pretendować do miana metropolii.Warszawa ,bo urbanistycznie
      to sen wariata,komunikacyjnie -udręka,urzędy -prywatny folwark urzędników,inne
      miasta Polski ,bo w spadku po latach centralizacji i zaniedbań nie mogą pozbyć
      się balastu prowincjonalności.Hipermarkety w centrum miasta,brak
      parkingów,ścieżek rowerowych ,sprawnie działającej komunikacji
      miejskiej,fatalne oznakowanie (Warszawa-dwa zjazdy z estakady ,na żadnym
      oznakowania ,do jakich ulic prowadzą),centrów rekreacji i sportu jak na
      lekarstwo,za to wszechobecny brud-specjalność to plastikowe worki powiewające
      na krzakach wzdłuż każdej prawie ulicy i niedopałki papierosów wyrzucane z
      okien samochodów.I na takim oto tle zabawny spór o to ,które miasto większe i
      piękniejsze.Chociaż może dobrze ,że dochodzi do głosu lokalny patriotyzm.Jest
      nadzieja ,że ludzie zakochani w swoich miastach zaczną je zmieniać na lepsze.
      • foxof raczej DOŚĆ tej propagandy Wroclawia na gw 05.06.08, 13:26
        z reszta tego co napisalas zgadzam sie, zadne polskie miasto dluuuugo jeszcze nie dorowna tym z zachodu europy
        • Gość: asd Re: raczej DOŚĆ tej propagandy Wroclawia na gw IP: *.chello.pl 05.06.08, 14:31
          A co cie ta propaganda razi? Niech kazdy sie reklamuje jak Wroclaw
          to moze sie w Polsce poprawi! Nie znacie sie na marketingu, wiec
          morda...wszedzie ta polska zawisc
          • foxof Re: raczej DOŚĆ tej propagandy Wroclawia na gw 05.06.08, 19:45
            jaka zawisc?
            razi mnie dysproporcja, gazeta.pl z kazdego za przeproszeniem baka
            puszczonego we Wroclawiu robi newsa na pierwsza strone

            nie mow ze tego nie widzisz

            ps. morde ma pies
            • Gość: bobby nie zawiść?,pewnie głupota IP: 92.0.53.* 05.06.08, 19:50
              bo co tobą powoduje ,ze zadajesz sobie trud ,łzesz i piłujsz "morde"
              na forum?
    • Gość: lol Trojmiasto jest najatrakcyjniejsze IP: 213.76.140.* 05.06.08, 13:19
      Wszyscy wiedza i tak, ze Trojmiasto jest najatrakcyjniejsze do

      1. zycia - bezrobocie w Gdyni=2.1, Sopot=1.6, Gdansk=3.0. Poza tym badania
      mowia, iz srednia zarobkow jest jedna z wyzszych w Polsce, po Katowicach

      2. pracy - jest sporo firm i bedzie jeszcze wiecej. Zapowiedziane sa prestizowe
      inwestycje. Zreszta miasta zainteresowane sa raczej wylacznie takimi, molochow
      tu nie przyjmuja

      3. odpoczynku - tego chyba nie musze komentowac. Gdansk ma najbardziej
      rozbudowana siec sciezek rowerowych.
      Jak ktos chce to moze isc poplywac na zaglowkach, lub uprawiac windserfing, itd.
      Bawic sie jest tez gdzie.

      Taka prawda.

      Pozdrawiam
      • Gość: adas Re: Trojmiasto jest najatrakcyjniejsze IP: *.b-ras2.srl.dublin.eircom.net 05.06.08, 13:24
        widac, ze edukacje mam marna - 'windserfing'
        • Gość: lol Re: Trojmiasto jest najatrakcyjniejsze IP: 213.76.140.* 05.06.08, 13:34
          ano... z pospiechu. poprawiam :)

          * windsurfing mialo byc.

          Pozdrawiam.
    • Gość: patryjota lokalny warszawce skoczylo cisnienie na ten artykul ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 13:26
      a kazdy w Polsce wie ze najwiejsza wiocha w Polsce jest warszawa
      • Gość: wiochmen totalny Re: warszawce skoczylo cisnienie na ten artykul IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 14:04
        Rozumiem ze nazywanie swojej stolicy i zarazem najwiekszego miasta w
        kraju totalną wiochą ma przyneiść ci wiarygodności.
    • Gość: wrocławianin warszawą żądzi poa wrocławiem ludzie któży odeszli IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.06.08, 14:19
      warszawą żądzi po a wrocławiem ludzie któży odeszli z po bo widzą co
      tam sie dzieje od kiedy warszawą żądzi pani prezydent wciąż słysze
      że warszawa ma problemy to warszawiaków problem że dali się ogłupić
      i dalej dają!!!!!!!!!!!!!!!!!ia się nimi nieprzejmuje
      • Gość: warszawiak Re: warszawą żądzi poa wrocławiem ludzie któży od IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.08, 14:24
        Ty wrocławianin może najpierw idź do szkoły podstawoej bo "żądzić"
        to ty bedziesz u siebie w piskownicy :)
        Warszawa ma problemy ale daj Bóg żeby Wrocław się zastanawiał jak
        wydac 2 mld rocznie na inwestycje miejskie, jak to jest w przypadku
        Warszawy
    • Gość: westbrompton Re: "PB": Wrocław jak magnes na inwestycje IP: 92.0.53.* 05.06.08, 19:37
      Taak,widze ze w starym kraju po staremu.Głupota,chamstwo i
      ignorancja.I jeszcze jeden z drugim piłuje gębe coś o III swiecie we
      Wro.Borat przy niektórych wawiakach to prawdziwy arbiter
      elegantie.Napluł sie i nałgał "humanista" ,ze w Breslau teatrów
      mało.Pewnie jak skończy rzygać na forum, to wskoczy w garnitur i
      wybierze sie na jakiś warszawski spektakl.Słow brak.Nie mam nic do
      Warszawy i jej mieszkańców,którym życze sukcesów i dumy z ich miasta.
      • Gość: Wrocławski warszawka warszawka wszawka IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.06.08, 20:50
        Frustracja pajaców z warszawki jaka wylewa się w tych komentarzach
        to super sprawa. Widać trafił do nich artykuł i spowodował
        podniesienie poziomu stresu i zawiści.

        Hej wszawskie burki i reksie szczekajcie dalej. Ale mamy z was we
        Wrocławiu ubaw. Kompromitujcie się dalej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka