Gość: As
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
09.06.08, 15:36
Najwyższa pora zrozumieć: "żeby wygrać trzeba grać" i "no risk no
gain". W Polsce istnieje kult "zrównoważonego rozwoju", większej
bredni ekonomiści już nie mogli wymyśleć. Litwa, Łotwa i Estonia są
otwarte i rzutkie, fluktuują jak światowa gospodarka, my wolimy
swoje nawyki, gramy zachowawczo i asekuracyjnie. Wolimy iluzję
stabilizacji to będziemy się iluzorycznie rozwijać.
Nasz guru Balcerowicz mówi że trzeba zlikwidować przywileje
emerytalne, żeby było więcej rąk do pracy. Pewnie że są
niesprawiedliwe, ale są lepsze sposoby pozyskiwania pracowników.
USA nie mają z tym kłopotu, po prostu najpierw mieli imigrację,
teraz mają nielegalną imigrację, bo niektórym też się pracować nie
chciało, woleli drukować papierki USD i akcje, a spłaca cały świat.
Jeden Lepper miał trochę zdrowego rozsądku i zaczął o tym głośno
mówić. Ale nas EU trzyma w ryzach, bo jeszcze zabralibyśmy źródło
taniej sily roboczej Irlandczykom, Angolom i Niemcom...