Dodaj do ulubionych

Ropy mamy pod dostatkiem

12.06.08, 18:57
jak zwykle koleżkowie z Greenpeace'u to by chcieli całą populację posadzić na
rowery, domki ogrzewać biomasą i słonecznym blaskiem - tylko ciekawe z czego
będzie robiona oponka to owego 5miliardowego roweru? i nawozy żeby można było
uprawiać zielsko na biomasę?

Nie ma nic gorszego dla świata jak fundamentalizm - bez względu na odmianę.
Obserwuj wątek
    • charlie11 Re: Ropy mamy pod dostatkiem 12.06.08, 19:10
      Taaak, Greenpeace kazdego spoza organizacji wepchnalby do
      sredniowiecza. Sami nie maja problemu ze swoimi bossami latajacymi
      prywatnymi odrzutowcami
      • em_obywatel Świrujesz 12.06.08, 22:06
        Ekologia to nie cofanie do średnioweicza. Chodzi o to, żeby zrobić to samo co
        robimy teraz zużywając mniej energii. Czyli na przykład możemy mieć samochody z
        systemem odzyskiwania energii kinetycznej podczas hamowania.
        • Gość: a Re: Świrujesz IP: *.chello.pl 12.06.08, 23:56
          chodzi o to, ze Greenpeace nie powoluje sie na fakty. Jak sie slucha nałkofcuw zamiast naukowcow, to sie pozniej mowi, ze globalne ocieplenie jest wina czlowieka, albo ze czlowiek nie rodzi sie z chwila poczecia.
          • Gość: :))) Re: Świrujesz IP: *.com 13.06.08, 05:00
            Gość portalu: a napisał(a): Jak sie slucha nałkofcuw zamiast
            naukowcow, to sie pozniej mowi, ze (...) czlowiek nie rodzi sie z
            chwila poczecia.

            A jak się słucha księży z "ruchu" niby_pro_life to się wygaduje takie
            osielstwa :)))
            • Gość: miu Bylisce ZA wojna ze swiatem arabskim? To macie! IP: *.acn.waw.pl 13.06.08, 09:04
              n/t
              • Gość: TomKs Re: Bylisce ZA wojna ze swiatem arabskim? To maci IP: *.tktelekom.pl 13.06.08, 12:20
                Byłem, by myślałem, że chodzi o ropę! A tymczasem ci głupi Amerykanie faktycznie chcą tam wprowadzić wolność i demokrację...
          • Gość: Kwakwa Re: Świrujesz IP: 212.75.100.* 13.06.08, 13:23
            Jasne, zobacz sobie tylko, którzy dziennikarze i naukowcy wypowiadają się o
            braku wpływu działalności człowieka na globalne ocieplenie i sprawdź ich
            powiązania. Co do drugiej części Twojej wypowiedzi, spytaj się rodziców o datę
            Twego poczęcia, a następnie porównaj ją z tą, która widnieje w Twoim akcie
            urodzenia.
    • Gość: xXx Ropy mamy pod dostatkiem IP: *.bielsko.dialog.net.pl 12.06.08, 20:11
      Greenpeace, NSDAP, Partie Komunistyczne, AL Queda, Scjentolodzy to jedno
      robactwo. Zresztą już nieśmiało przebąkują, że ludzi jest za dużo i emitują
      (wydychając, hodując i pierdząc) za dużo gazów cieplarnianych. Już tylko jeden
      kroczek do pomysłów ala Hitler tylko tym razem wycelowanym nie w Żydół tylko w
      np. Chińczyków, Hindusów, Amerykanów czy Europejczyków (którzy najbardziej podpadną)
      Stale startują z tymi swoimi zabobonami o klimacie.Tylko klimat zmienia się
      zupełnie niezależnie od ludzkości, a jak ten pan chce pomóc światu to niech
      sobie przywali w łeb z ppanca by przypadkiem nie przeżył.
      • em_obywatel Jesteś prowokatorem czy debilem? 12.06.08, 22:02
        Jesteś prowokatorem czy debilem? Przecież to CO2 które oddajemy w wydychamym
        powietrzy pochodzi ze spalania energii którą przyjęliśmy w postaci pokarmu. Żeby
        ten pokarm wytworzyć, rośliny musiały pochłonąć dokładnie tyle samo CO2, ile
        wyporodukowaliśmy my i ile wyprodukowały zwierzęta z których mięso zjedliśmy.
        Życie na Ziemii nie zmienia bilansu CO2.
        • orxor Re: Jesteś prowokatorem czy debilem? 13.06.08, 12:03
          em_obywatel napisał:

          ...
          > Życie na Ziemii nie zmienia bilansu CO2.

          To zwykła nieprawda.
          Był czas że na Ziemi była znacznie niższa zawartość CO2 w powietrzu -
          znacznie większa tlenu, bywało tez odwrotnie. I to jeszcze PRZED
          pojawieniem sie czlowieka (więc bez jego wpływu).
          Skład powietrza ulega ciagłym wahaniom, podbnie jak średnia roczna
          temperatura. Oczywiście ludzie maja na to wpływ - ale nawet bez tego
          wpływu nie są to wartości stałe.
    • Gość: the one qwerty Re: Ropy mamy pod dostatkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.08, 20:28
      Pociskasz głupoty jak wiele innych świniopolaków. Chodzi o to, że przesuwamy
      ciągle granice eksploatacji środowiska. Wszędzie się robi coraz większy syf
      przez to.
      Najeżdżajcie na zielonych i ich pomysły, ale to, że w wieku 50 lat chorujemy
      nagle na raka układu oddechowego spowodowanego np. smogiem, czy mamy choroby
      skóry spowodowane "czystą" woda w kranach nie powinno być normalnością. Tylko że
      99% ludzi nie przejmuje sie takimi subtelnościami, żyje z dnia na dzień i potem
      nagle sie zastanawia: ojej, ale skąd ta choroba, przecież nie palę i nie piję,
      jem też jabłka....
      • em_obywatel Masz rację 12.06.08, 22:04
        Masz rację. Poza tym ludzi przybywa, a surowców, energii ze Słońca i ziemii
        uprawnej nie. Musimy jakoś sobie z tym porazdić. Albo zaczniemy efektywniej
        wykorzystywać to co mamy, albo zaczniemy kolonizować kosmos. Jednak do ekspansji
        w kosmos nikt się nie kwapi za bardzo, więc musimy oszczędzać to co mamy.
        • Gość: mikroos Re: Masz rację IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.08, 22:30
          A czy byłbyś uprzejmy podać chociaż jeden wiarygodny dowód naukowy potwierdzający, że przyczyną globalnego ocieplenia jest CO2? Podkreślam: proszę o potwierdzenie związku przyczynowo-skutkowego, a nie korelacji.
          • em_obywatel Tu nie chodzi tylko o CO2 12.06.08, 22:52
            Tu nie chodzi tylko o CO2. Tu chodzi o to, że nie możemy opierać naszej
            gospodarki na ropie wiecznie. Spalanie ropy to nie tylko CO2, to też tlenki
            azotu, tlenki siarki, jeśli ropa jest zasiarczona, smog pokrywający miasta,
            kwaśne deszcze. Ale to problem wszystkich paliw kopalnych.
            A co do CO2 wiadomo, że CO2 jest gazem cieplarnianym, ponieważ intenyswnie
            pochłania promieniowanie podczerowne. Jeśli jakiś gaz pochłania promieniowanie
            podczerowone, to podnosi temperaturę, więc jest gazem cieplarniany. Poza tym
            efekty CO2 w wielkiej skali widać np. na planecie Wenus. Atmosfera Wenus składa
            się głównie z dwultlenku węgla pod wysokim ciśnieniem. Skutek - temperatura na
            powierzchni w średnio około 460 stopni Celsjusza, więcej niż na Merkurym, który
            jest bliżej Słońca, ale nie ma atmosfery powodującej efekt cieplarniany.
            • Gość: mikroos Re: Tu nie chodzi tylko o CO2 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.08, 23:01
              Okej, zgadzam się co do zanieczyszczeń w samej ropie - ale te da się usunąć za pomocą filtrów.

              Ale o Wenus może się nie wypowiadajmy, bo póki co wiemy o niej tyle, co nic. Poza tym ten przykład prezentuje tylko korelację, a nie związek przyczynowo-skutkowy.

              Pochłanianie IR - może i tak, ale z drugiej strony, skąd się wzięły poprzednie epoki "tropikalne" na Ziemi? Same przyszły i same przeszły w zlodowacenia - nie ma podstaw, by sądzić, że tym razem miałoby być inaczej. Poza tym na swój sposób powinniśmy się cieszyć, bo wyższa temperatura i większa zawartość CO2 w powietrzu przyśpiesza wzrost biomasy roślinnej, a więc mamy więcej pożywienia w obliczu szalejącego przyrostu naturalnego ludzkości.
              • radiomarian Re: Tu nie chodzi tylko o CO2 12.06.08, 23:07
                dyskusja jaka prowadzisz jest calkiem pusta...co za roznica, czy
                ropa powoduje ocieplenie klimatu, czy nie? jedno wiemy
                napewni...ropa sie kiedys skonczy...i to wsczesniej raczej niz
                pozniej...wiec mamy jako ludzkowsc 2 wyjscia: albo bedziemy dalej
                brnac w ciemna uliczke z ropa, placic za nia coraz wiecej i wiecej
                (jak dlugo Twoim zdaniem wytrzymaja to gospodarki?), az w koncu
                ktoregos dnia obudzimy sie z tragicznym globalnym kryzysem
                energetycznym, albo uwolnimy sie od uzaleznienia naftowego, ktore ma
                taki wplyw na globalna gospodarke i bezpieczenstwo jak heroina na
                narkomana: powolne wykonczenie...90% wszystkich problemow swiatowych
                z bezpieczenstwem jest dzis posrednio lub bezposrednio zwiazanych z
                ropa naftowa
                • Gość: mikroos Re: Tu nie chodzi tylko o CO2 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.08, 23:13
                  To nie jest pusta dyskusja, bo póki co żyjemy z ropą i ponosimy gigantyczne straty np. z powodu limitów wytwarzania CO2. Tę kasę możnaby zainwestować choćby w skuteczniejsze instalacje odsiarczające albo prace naukowe nad nowymi technologiami. A póki co, mamy oszołomów z Greenpeace, którzy dorzucają się do tej dyskusji i tworzą jeszcze większy zamęt, choć tak naprawdę nie mają w garści żadnego solidnego dowodu naukowego na poparcie swojej tezy.

                  Ja nigdzie nie twierdziłem, że era ropy będize trwała wiecznie, bo jestem w pełni świadom faktu, że nadchodzi jej schyłek. Problem w tym, że w moim odczuciu sami sobie generujemy gigantyczne straty i marnujemy mnóśtwo pieniędzy przez cały szum wokół CO2.
                  • em_obywatel Zabawny jesteś 12.06.08, 23:50
                    Zabawny jesteś. Myślisz, że gbyby nie było limitów to cementownie zaoszczędzone
                    pieniądze zaczęły by inwestować w badania nad biopaliwami z odpadów z produkcji
                    spożywczej albo w baterie słoneczne? Jeśli polski rząd wykorzysta te pieniądze z
                    limitów CO2 na badania nad nowymi technologiami to nowe technologie powstaną.
                    Tylko kto ma opracowywać nowe technologie kiedy w Polsce doktorant zarabia 1200
                    zł/mc? Ci ludzie będą robić doktoraty w Danii i Szwecji i pracować później dla
                    Duńskich i Szwedzkich firm. Albo będą robić Industrial PhD's, gdzie będą pisać
                    doktoraty pracując nad nowymi technologiami.
                    • radiomarian Re: Zabawny jesteś 12.06.08, 23:58
                      to wlasnie jest glowny problem...naiwni mysla, ze firmy naftowe
                      dodatkowe dochody wykorzystaja na inwestycje w nowe
                      technologie...tymczasem, jak do tej pory to glownie zostaja one w
                      protfelach rekinow gieldowych i prezesow...w ubieglym roku na
                      przyklad byly przes rady nadzorczej Exxon Mobil dostal odchdzac na
                      meryture w prezencie 460 milionow dolarow (!!!) odprawy
                      • Gość: mikroos Re: Zabawny jesteś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.08, 01:25
                        Ale co to zmienia? Czy będzie limit, czy go nie będzie, i tak to oni będą decydowali o cenach. Jak wejdzie limit, to i tak sobie podniosą cenę tak, jak im się podoba.
                        • canisparvus Alternatywa - energia elektryczna z węgla 16.06.08, 11:58
                          Niezupełnie. Mamy alternatywę: energię elektryczną z węgla. Limity
                          CO2 są zagrożeniem także dla elektrowni węglowych.

                          Moglibyśmy rozwijać bardziej transport kolejowy, a w miastach metro,
                          tramwaje i trolejbusy - odnoszę wrażenie, że są silne lobbies, które
                          temu przeciwdziałają. Moglibyśmy powrócić do żeglugi śródlądowej -
                          co prawda zużywa paliwa płynne, ale znacznie mniej niż transport
                          samochodowy. To wszystko wymaga pieniędzy na inwestycje - pieniądze
                          trafiają raczej na autostrady, podobno zresztą najdroższe na
                          świecie.

                          Jeżdżę co tydzień koleją na trasie Poznań - Ostrów Wkp. To jest
                          jedna gehenna. Wielu znajomych zainwestowało w stare samochody, bo
                          już mieli dosyć upadlających podróży na stojąco w tłoku, a czasem -
                          trudności z wejściem do pociągu. Konduktorzy często rezygnują z
                          przepychania się w tłoku, w związku z czym wpływy PKP ze sprzedaży
                          biletów maleją, a w statystykach figuruje mniejsze "obłożenie"
                          pociągów niż w rzeczywistości. A czasem wystarcza dodanie jednego
                          wagonu albo inna organizacja - np. najgorszy jest pociąg relacji
                          Łódź Kaliska - Poznań, który zatrzymuje się na wszystkich stacjach,
                          a następny pociąg - na niektórych. Ten późniejszy jest o wiele
                          luźniejszy. Podobno o rozkładzie decyduje nie PKP, ale Marszałek
                          Sejmiku Wojewódzkiego. A ten jest z partii, która jest raczej
                          poplecznikiem ludzi bogatszych, więc raczej mu nie zależy na
                          komforcie ludzi, których nie stać na samochód.
                    • Gość: mikroos Re: Zabawny jesteś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.08, 01:24
                      Gdyby cementownia nie musiała płacić limitu, mogłaby sprzedawać tańszy cement - prosta konkurencja. A stąd już niedaleko do tańszego budowania, które dla gospodarki jest niezwykle stymulujące. Pamiętaj, że w rzeczywistości to nie cementownia będzie płaciła za limit, tylko Ty jako jej klient, płacąc za każdy worek cementu.

                      Z kolei system finansowania badań naukowych w Polsce to temat zupeeełnie odbiegający od tematu ropy naftowej. Nie znasz mnie, nie znasz moich poglądów, więc nie zakładaj z góry, że podoba mi się ten stan rzeczy i niska innowacyjność polskiej gospodarki i nauki.

                      Jest tylko jeden problem: nie ma żadnej gwarancji, że państwo polskie wykorzysta tę kasę na badania. Powiem więcej: jest mikroskopijna szansa, że tak się stanie. Chociaż fajnie by było, gdybyśmy opracowali jakiś fajny patent i tłukli z tego kasę - ale jakoś nie bardzo w tę wizję wierzę. Dlatego wolałbym zostawić pieniądze firmom, które prędzej czy później będą musiały zacząć inwestować w alternatywne źródła energii i one zrobiłyby to na sto procent, bo mają w tym bezpośredni zysk (a właściwie jest to jedyna szansa na ich przetrwanie).

                      Limity mają jeszcze jedną dużą wadę: wymuszą ostry wzrost cen. A to z kolei przełoży się negatywnie na całą gospodarkę, tak samo, jak każdy inny podatek.
                  • Gość: bart Re: Tu nie chodzi tylko o CO2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.08, 13:29
                    obniżenie podatków nie spowoduje nic więcej, jak tylko wzrost zysków branży
                    paliwowej. idąc twoim tokiem rozumowania: można teoretycznie założyć, że
                    podatkobiorcy chcieliby opodatkować paliwa dwukrotnie wyższymi podatkami. skoro
                    tak, to teraz oszczędzamy kupę kasy, która idzie na badania..
                    sam dobrze wiesz, że to tak nie działa. jedynym skutecznym stymulatorem
                    innowacyjności jest potencjalny zysk. paliwa kopalne są zdecydowanie najtańszym
                    źródłem energii dlatego sztuczne podnoszenie ich ceny jest koniecznością.

                    a co do samych badań... nie wierzę, że w rozsądnym czasie za pieniądze państwowe
                    (jakie by to państwo nie było: polska, usa, japonia, unia) uda się dokonać skoku
                    technologicznego. rządy, jak takie, są kiepsko radzą sobie z nadzorem nad
                    wydawanymi pieniędzmi. jedynie prywatne firmy, skoncentrowane na tej dziedzinie
                    mogą tego dokonać. ale do tego niezbędna jest realna szansa na zysk. i tu
                    powracamy do kwestii cen ropy.
    • Gość: gosc USA Ropy mamy pod dostatkiem IP: 67.130.145.* 12.06.08, 21:27
      Hayward jest idiota,a dla nas Amerykanow bardziej oplaca sie wojna
      z Iranem niz ekspolatacja zloz w Kolorado(najwieksze po Arabi
      Saudyjskiej).Szkoda naturalnego srodowiska.
      • financial.armageddon Re: 12.06.08, 23:01

        Oil shale w Kolorado to nie ropa tylko kamienie z szczatkowa iloscia ropy
        wewnatrz i niewykorzystywane sa nie z racji szkod dla srodowiska tylko z powodu
        ujemnego bilansu energetycznego


        All attempts to get this "oil" out of shale have failed economically.
        Furthermore, the "oil" (and, it is not oil as is crude oil, but this is not
        stated) may be recoverable but the net energy recovered may not equal the energy
        used to recover it. If oil is "recovered" but at a net energy loss, the
        operation is a failure.

        Production of oil from oil shale has been attempted at various times for nearly
        100 years. So far, no venture has proved successful on a significantly large
        scale (Youngquist, 1998b). One problem is that there is no oil in oil shale. It
        is a material called kerogen. The shale has to be mined, transported, heated to
        about 450C (850F), and have hydrogen added to the product to make it flow. The
        shale pops like popcorn when heated so the resulting volume of shale after the
        kerogen is taken out is larger than when it was first mined. The waste disposal
        problem is large. Net energy recovery is low at best. It also takes several
        barrels of water to produce one barrel of oil. The largest shale oil deposits in
        the world are in the Colorado Plateau, a markedly water poor region. So far
        shale oil is, as the saying goes: "The fuel of the future and always will be."
        Fleay (1995) states: "Shale oil is like a mirage that retreats as it is
        approached." Shale oil will not replace oil.

        www.hubbertpeak.com/laherrere/OilShaleReview.pdf


    • em_obywatel Rowery to zdrowie, zapraszam do Kopenhagi! 12.06.08, 21:59
      Rowery to zdrowie, zapraszam do Kopenhagi! Duńczycy jeżdżą na rowerach bo chcą
      byś sprawni fizycznie i chcą mieć u siebie czyste powietrze. Mam wrażenie, że
      Polsce jest jakiś niesamowity opór przeciwko wszystkiemu co jest nowe, co jest
      lepsze, co jest zdrowe. Ludzie, PRL się skończył. Jeśli aspirujemy do miana
      nowoczesnych ludzi musimy myśleć w nowoczesny sposób. Tak naprawdę wszyscy ci,
      którzy są bardzo przeciwni wszelkiemu oszczędzaniu energii i wszelkim
      alternatywnym paliwom to ciężkie komunistyczne betony. Im już nic nie pomoże.
      Chciałbym, żebyście, wy którzy jesteście przeciw wszelkiej innowacji, mieli
      swoją planetę dla siebie. Tam moglibyście robić co byście chcieli. Jak byście
      masowo umierali z powodu skażenia środowiska to nas tu na Ziemii by nic nie
      obchodziło.
      • Gość: mikroos Re: Rowery to zdrowie, zapraszam do Kopenhagi! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.08, 22:54
        W Polsce panuje chyba ciągle przekonanie, że posiadanie samochodu to przejaw luksusu, a jazda rowerem świadczy o biedzie. I coś czuję, że jeszcze długo to nie minie. A szkoda, bo to spora frajda, jeździć codziennie w każde możliwe miejsce na dwóch kółkach - polecam :)
        • Gość: a Re: Rowery to zdrowie, zapraszam do Kopenhagi! IP: *.chello.pl 12.06.08, 23:58
          niestety nie tylko w Polsce, to samo w Stanach, gdzie jeszcze utwierdza to oglupiajacy ludzi Hollywood (w takich filmach jak "40-Year Old Virgin" chocby)
    • radiomarian Bzdury...niszczyc srodowisko naturalne dla BP 12.06.08, 22:33
      oczywiscie, ze ropy nie brakuje...a powodem wysokich cen nie jest
      brak ropy, tylko niski kurs dolara i spekulacja na rynku...to, ze
      firmy naftowe chca polozyc swoje brudne lapy na jeszcze wiekszych
      terenach, to zrozumiale...pozwoli im to na szantazowanie swiata
      swoim produktem przez nastepne dziesieciolecia...jedyny sposob na
      rozwiazanie problemow energetycznych, to jak najszybsze
      wymeliminowanie ropy naftowej, jako glownego paliwa...technologia
      juz jest...jeszcze tylko trzeba wyjac rzady calego zachodniego
      swiata z kieszeni korporacji naftowych...glownie w USA...tam na
      szczescie sam rynek zalatwi sprawe...przy rekordowo wysokich cenach
      benzyny ludzie masowo porzucaja wielkie polciezarowki, a na
      hybrydowa toyote prius trzeba czekac miesiacami w kolejce, bo jest
      tylu chetnych, a za rok wchodza do sprzedazy pierwsze modele (np
      bmw7) na ogniwa wodorowe
      • em_obywatel Ropa naftowa to problem głównie polityczny 12.06.08, 22:56
        Ropa naftowa to problem głównie polityczny. Ropa jest usytuowana zazwyczaj w
        rejonach bardzo niestabilnych politycznie. Ewentualnie jest kontrolowana przez
        kartel OPEC. Teraz cały świat musi tańczyć jak OPEC zagra, albo jak zagra
        Ameryka, np. wywołując wojnę w Iraku.
        Ze względów polityczncyh trzeba dywersyfikować źródła energii. Poza tym enegia
        wytwarzana na miejscu nie ma w sobie kosztów transportu, pieniądze zostają w
        kraju a nie są pompowane do kieszeniu ruskich albo arabów.
        • radiomarian Re: Ropa naftowa to problem głównie polityczny 12.06.08, 23:01
          to malo powiedziane...ropa jest usytuowana zazwyczaj w
          rejonach bardzo niestabilnych politycznie, bo samo jej wydobycie
          ulatwia brak stabilizacji...wysokie dochody z ropy naftowej
          pozwalaja roznej masci dyktatorom na utrzymywanie sie z ropy i
          zbrojenie bez potrzeby rozwijania jakichkolwiek innych dzialow
          gospodarki i bez udzialu wiekszosci spoleczenstwa...wystarczy miec
          prywatna armie, ktora moze bronic pol naftowych i palacu i sprawa
          zalatwiona
    • financial.armageddon Re: Ropy mamy pod dostatkiem 12.06.08, 23:30

      Ropy mamy pod dostatkiem
      ====

      Gdyby jednak z czasem okazywalo sie nie, to zawsze mozecie powolac sie na
      Yergina albo chocby na tego

      youtube.com/watch?v=4bHZRSlhJxY

    • Gość: Osek i tak osiągneliśmy Oil Peak IP: *.chello.pl 13.06.08, 01:41
      Szkoda tylko, że artykuł nie podchodzi do problemu całościowo. Nie istnieją
      takie złoża ropy na świecie, które sprawiłyby że cena wróci do poziomu przed
      kilku lat. To nie jest kryzys podobny do tego, jaki był w latach 70. Ten cenowy
      kryzys nie będzie miał końca.
      Proponuję zapoznać się z terminem Peak Oil.
      pl.wikipedia.org/wiki/Oil_Peak po Polsku
      en.wikipedia.org/wiki/Peak_oil i, o wiele obszerniej, po angielsku
      • Gość: :))) Re: i tak osiągneliśmy Oil Peak IP: *.com 13.06.08, 05:05
        Sądząc po wielkości ostatnio odkrytych złóż, odpowiednie inwestycje
        pozwolą zwiększyć wydobycie i zaspokoić popyt. A to odsuwa wasz "oil
        peak" w nieprzewidywalną przyszłość...
        • financial.armageddon Re: i tak osiągneliśmy Oil Peak 13.06.08, 09:37

          Dodatkowy milion czy dwa barylek ropy dziennie na rynku to nie odsuniecie
          "w nieprzewidywalna przyszlosc" lecz co najwyzej o rok-dwa.

    • Gość: adamdark01 Ropy mamy pod dostatkiem ? IP: *.red.bezeqint.net 13.06.08, 06:24
      Swiat jest zagrożony przez różne środki chemiczne i naturalne,jak
      ropa, i, z ropy , artykuły z produkcji,z węgla, z paliw do rakiet,
      latających w przestworza,lasy płoną,niszcząc OZON,wspólnie z tymi
      środkami,wyżej pisane,ceny rosną na ropę,bo tak umawjają się osiem
      ważnych tego świata,pod hasłem,-ropa droga,nędza postawi samochody,-
      czy to zrozumiałe ?, a kto dla oligarchów jest nędza? cała klassa
      średnich zarobków,utrzymająca samochód,to znaczy,że na świecie
      staną miliardy samochodów pod domem,bo braknie na benzynę,a ceny
      wysokie, miljarderom nie przeszkadzają,oni nie potrzebują, aby
      klassa średnia,plątała się po drogach i im przeszkadzała,to jest
      część prawdy terazniejszej globalizacji.
      obudźcie się narody,to są tylko początki,czekajcie jeszcze 2-3 lata,
      a przekonacie się o czym ja tu piszę.
      pozdrawiam przyjaciół
      adamdark.
    • Gość: sirius Ropy mamy pod dostatkiem IP: 212.160.172.* 13.06.08, 09:30
      nie wierze że eksploatacja złoż na arktyce coś zmieni
      ktoś po prostu położy na tym łapę i zarobi
      a wszystko i tak kontoluje kilka rodzin w stanach :-|
    • g.r.a.f.z.e.r.o Ropy mamy pod dostatkiem 13.06.08, 10:04
      Ropę pod arktyką trzeba chronić za wszelką cenę, jako zapas na czarną godzinę,
      kiedy ropy będzie już tak mało że nikomu nie przyjdzie do głowy napędzać nią
      pojazdów, a będzie niezbędna jako surowiec.
    • Gość: NIE! Potraficie zniszczyć wszystko... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.08, 11:20
      ...w imię "rozwoju przemysłu".
    • Gość: uuu Ropy mamy pod dostatkiem IP: *.113.9.152.plusnet.pte-ag1.dyn.plus.net 13.06.08, 12:02
      brawo ten pan
    • Gość: TomKS Ropy mamy pod dostatkiem IP: *.tktelekom.pl 13.06.08, 12:10
      Oczywiście, piszę to od dawna. Producenci zrzeszeni w OPEC sztucznie ograniczają produkcję, więc ceny rosną. Takie są podstawowe prawa ekonomii. Recepta? Równie podstawowa: zwiększyć podaż. Albo uruchamiając nowe złoża, albo skłaniając OPEC do zwiększenia produkcji.
      Pechowo, największe złoża ropy należą do krajów wrogich reszcie świata, jak kraje arabskie i Rosja. Chyba tylko poważna groźba wojny jest w stanie zmusić te kraje do porządnego zachowania. Iran, Syria, Libia. USA powinny ich porządnie postraszyć. I przede wszystkim za wszelką cenę zwiększyć wydobycie w Iraku, a nie bawić się w nikomu niepotrzebną wolność i demokrację. Co zresztą słabo wychodzi. Polska bardzo chętnie pomoże, tylko niech nasi przywódcy tym razem coś wytargują.
    • Gość: Jasio Ropy mamy pod dostatkiem IP: *.ipt.aol.com 13.06.08, 17:32
      Najlepiej by bylo, gdybyscie odp....... sie od Arktyki. Mam tu na
      mysli zarowno tych co chca tam cos kopac albo wiercic, jak i tych w
      zielonych koszulkach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka