Dodaj do ulubionych

Inflacja: wróg publiczny numer jeden

IP: *.bredband.comhem.se 22.07.08, 21:36
Jak zapewne zauważyłaś/eś/ trudno pohamować mi nerwy kiedy piszę
na temat inflacji i bezsensownej podwyżki stóp niszczącej w nadwyraz
skuteczny sposób gospodarkę.
Dlaczego uważm podwyżki stóp za nieprzemyślane i nieskuteczne w
walce z inflacją?
Ano dlatego ,że:

Inflacja /CPI/ wywołana jest z przyczyn niezależnych od Polski
i dlatego reakcje RPP czy małego prowincjonalnego NBP nie mają
na to żaden wpływ.

Inflacja bazowa wywołana jest przede wszystkim wzrostem/uzasadnionym/
płac w sekrorze PUBLICZNYM/ tutaj się zgadzamy/ dlatego reakcja RPP
jest bezsensu albowiem podwyżki i tak będą z powodów politycznych.

"efekt drugiej rundy" oststnio popularny argument wśród
spadkobierców Balcerowicza wotująycyh za podwyżką stóp.
Jak często piszę jest to wróżenie z fusów zresztą jak cała ekonomia
którą nawet Laureat Nagrody Nobla nie zaliczył do nauk/science/.
Dlaczego "wróżenie z fusów"? Ano dlatego, że to co jest dobre w
jednym kraju /np. Szwajcarji/ nie musi mieć taki sam efekt w Polsce.
Dlatego uważam, że automatyczne kopiowanie pewnych
rozwiązań/podnoszenie stóp/w tamtym kraju niekoniecznie będzie
miało taki sam wpływ na czynniki makroekonomiczne w Polsce.
Trudno aby reakcja połowy biedujących polaków była taka sama jak
90% bogatych np. szwajcarów.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • hecer Re: Inflacja: wróg publiczny numer jeden 23.07.08, 00:19
      ....hmmmmmm.....
      • almagus Re:Betoniarz stężał na kierunku drożyzny spowodowa 23.07.08, 08:26

        Betoniarz stężał na kierunku drożyzny spowodowanej niekompetencją zarządzania
        naszą walutą.

        Na Popaprani i Spaprani!

        Prawy i Sprawiedliwy prezesem.
        W spółce węglowej albo miedziowej.
        Partyjnie, żeby fachowo z sensem.
        Prawnik arytmetyki bezgłowej.

        Nie pamięta tabliczki mnożenia.
        Ekonomista jego pomocnikiem.
        Ekspert, wysoka gaża i premia.
        Dlaczego kończą tak złym wynikiem?

        Państwowe spółki, chemii molochy.
        Jak nie przygłup Rydzyka, to komuch.
        Wyprzeda na złom zostawi paprochy.
        Wspomaga ich związkowy solidaruch.

        Inżynier i naukowiec w odstawce.
        Nic z nimi nie uruchomisz dla kraju.
        Oni gatunkiem podobni pijawce.
        Ciemnota w raju siedzi na jaju.

        Przez lat prawie dwadzieścia nic z tego.
        Prawo do poprawki, spółki na złom.
        Rozgonić tego gada prawniczego.
        Dla dzieci praca. Budujmy swój dom!

        Czy ktoś zna posła lub senatora, który wyszedł z Krajowej Sekcji Nauki Solidarności?
    • Gość: czepiec ciekaw co taki ignorant w sprawach gospodarczych IP: *.acn.waw.pl 23.07.08, 00:22
      moglby powiedziec na spotkaniu RPP???....
      "Gielda jest odzwierciedleniem skutecznosci wladzy" Donald Tusk


      wot i wsio kak gawariat francuzy
      • hecer Re: ciekaw co taki ignorant w sprawach gospodarcz 23.07.08, 00:32
        ....uhmmmm......
    • wpiwnicznejizbie Re: Inflacja: wróg publiczny numer jeden 23.07.08, 00:53
      Stalinisci monetaryzmu,tacy jak Alan Greenspan czy tow.Balcerowicz
      i jego nastepcy ustawiaja cala gospodarke na pozarcie oligarchom.
      Jak mozna liczyc wzrost cen pomijajac zywnosc i benzyne-
      przeciez to glowna czesc wydatkow normalnych ludzi.
      Greenspan sie przyznalw autobiografii do spowodowania zalamania
      rynku nieruchomosci-ale poniewaz jest fanatykiem XIX-wiecznego
      systemu
      zarzadzania,jest zadowolony,ze sponsorzy NEOLIBERALIZMU znowu zbiora
      bogate zniwo.Nastapi kolejna powiekszenie majatku w rekach
      najbogatszych 5 % obywateli.Towarzysze Balcerowicza wiernie wykonuja
      nakazy mocodawcow z Nowego Jorku,jak ich poprzednicy sluchali
      polecen z Moskwy.
      Skutki dla rzadzonych i rzadzacych sa identyczne.
      • zenutek Bredzisz słoneczko... 23.07.08, 01:15
        "Tow". Balcerowicz - tak chciałeś prof. poniżyć, że przyznałeś
        nieświadomie mu rację. To co zrobił prof. Balcerowicz przez kilka
        swoich lat pracy w NBP, dało wyraż w corocznym wzroście
        gospodarczym, w rosnących zarobkach pracowników - może skokowo - ale
        wzrost jest odczuwalny na wszystkich stanowiskach, oraz
        wypracowanego dochodu NBP. Obecny niedouk, po kilkuletnim zysku NBP,
        który zasilał budżet państwowy w wysokości kilku miliardów złotych
        rocznie, w ciągu roku doprowadził do strat w NBP w wysokości 12,5
        mld złotych, co w efekcie nie da żadnego wpływu do budżetu, a tym
        samym ograniczy zasoby finansowe państwa dla.... najuboższych. Każda
        strata w NBP musi być pokryta z dochodów następnego roku, więc spora
        grupa obywateli swoje podatki poświęci na ratowanie tyłka
        Skrzypkowi. Trudno nie wierzyć specjalistom otwarcie mówiącym o
        zaprzepaszczonym dorobku prof. Balcerowicza, który zbagatelizowany w
        2007 roku i obecny plan prac NBP doprowadzi Polskę znowu na skraj
        początkowych lat 90-tych, galopującej inflacji i dużego bezrobocia...
        • Gość: oświęcimer Skoro ten Balcerowicz taki mocarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.08, 01:55
          ...to dlaczego instytucje komercyjne jakoś się o niego nie biją...

          A co do straty NBP to wynika ona w głównej mierze ze spadku wartości rezerw
          dewizowych (czyli jest to strata papierowa). Za Balcerowicza złotówka słabowała
          to i wartość rezerw walutowych denominowanych w złotówkach była duża (choć
          również papierowa).
        • Gość: Marcin Re: Bredzisz słoneczko... IP: *.gdynia.mm.pl 23.07.08, 05:58
          Taki to niby z Balcerowicza wolnorynkowiec a nigdy nie pracował na
          posadzie nieopłacanej przez podatnika. Szewc bez butów chodzi?
          • hecer Re: Bredzisz słoneczko... 23.07.08, 10:33
            dyskusja dotyczy Skrzypka, NBP...a wy wciaz o tym Balcerowiczu...
            trzymacie poziom...
    • gandalph Inflacja: wróg publiczny numer jeden 23.07.08, 01:35
      Jeżeli inflacja nie zostanie opanowana, i to szybko, to czekają nas
      bardzo poważne problemy gospodarcze, z recydywą lat 90-ych włącznie.
      Teraz już nie ma rezerw prostych wzrostu, bo zostały dawno
      wyczerpane. Tymczasem gawiedź domaga się podwyżek płac. Smiech na
      sali!!
    • Gość: Monter Ekspert od siedmiu bolesci jak Filar, to najemnik. IP: *.bb.sky.com 23.07.08, 02:14
      I do tego sowicie oplacany za pieniadze tych, ktorym szkodzi. Juz
      moja sp. ciotka (ukonczyla "tylko" przedwojenne gimnazjum), bedac
      tylko gospodynia domowa podala bardzo prosta definicje inflacji:
      jest to brak pokrycia pieniadza w towarze na rynku. I wszystko na
      ten temat. Place rosna, bo tak ma byc, widocznie pracodawcow na
      takie place stac dla ich pracownikow. Zlotowka sie umacnia o 30% ,
      wiec pokrycie w towarze z importu jest az z nadmiarem, przy wzroscie
      plac o 12%.
      Filar, ty sie chlopie boj tego, co sie stanie gdy fundusze
      spekulacyjne zdaza gwaltownie wyciagnac z Polski kase. Wtedy dopiero
      bedziesz mial dramat. W kalesonach bedziesz spier... do samolotu.
    • Gość: Jurek To dobre: NBP ma zahamowac wzrost plac IP: *.hsd1.ma.comcast.net 23.07.08, 03:15
      to chyba gad wymyslil
    • minipolak GW klamie 23.07.08, 04:49
      On rozumie ale nie pojmuje
    • nowytor.nowytor8 Ku.., gonić ekspertów.Wczoraj prof Osiatyński 23.07.08, 05:28
      w TVinfo powiedział, że jedynym sposobem jest !!!!! zwiększenie bezrobocia i że trzeba zrobić wszystko by ono wzrosło, bo to spowoduje, że ludziom zmniejszy się zarobki i dlatego trzeba ściągnąć pracowników ze Wschodu.

      Powinni powtórzyć ten program by Polacy dowiedzieli się, co pod wpływem ekspertów szykuje nam rząd.
    • norton2 Skrzypek nie rozumie co jest celem NBP 23.07.08, 05:40
      Przecież to protegowany kaczora - czego można sie spodziewać po tym
      tłuściochu!!!!! Widać "klasę" grubasa!!!
      • Gość: Marcin Re: Skrzypek nie rozumie co jest celem NBP IP: *.gdynia.mm.pl 23.07.08, 05:59
        Ty właśnie pokazałeś klasę tym postem.
    • Gość: nigdy dosć prawdy prawda o skrzypku: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.08, 06:32
      pl.youtube.com/watch?v=ro_rlphazH4
    • fajkat Skrzypek nie rozumie co jest celem NBP 23.07.08, 07:50
      Sprawa jest prosta - trzeba podnieść stopy procentowe o kolejne 0.5
      do 1 %, co bardziej jeszcze umocni złotówkę, spowoduje upadek
      szeregu małych firm (znikający export i konkurencja ze strony coraz
      tańszego importu), oraz ograniczy zatrudnienie w innych firmach.
      Spadną wtedy dochody globalne ludności, zmaleje presja na rynek i
      spadną ceny. To że wzrośnie bezrobocie i bieda to problem rządu, a
      nie RPP i NBP.
      A wszystko przez PO która winna jest temu że ropa jest coraz
      droższa - gdyby rządził PiS to by postawił ultimatum Rosji: albo
      obniżycie ceny ropy, albo nie będziemy u was kupować.
      • q_vw Ty serio z tym ultimatum ?! :)) 23.07.08, 07:56
        Sarkazm czy serio z tym antyrosyjskim ultimatum w sprawie ropy ?! Jeśli serio,
        to strach się bać twojej niekompetencji. Otóż misiu-pysiu, ropę kupować w Rosji
        musimy, choćby dlatego, że nasze rafinerie przystosowane są do ich przerobu, ale
        i dlatego, że nie bardzo jest możliwość ściągania takich ilości z innych
        kierunków. Jedyne co możemy, to ściągać gotowe paliwa z Niemiec czy innych
        krajów sąsiednich, ale i tu jest małe pole manewru.
        • fajkat Re: Ty serio z tym ultimatum ?! :)) 23.07.08, 08:12
          Czy muszę dopisać na końcu "he,he" żeby pokazać sarkazm całego postu?
          A w sumie zagadzam się z @karolem który pisze "na temat inflacji i
          bezsensownej podwyżki stóp niszczącej w nadwyraz skuteczny sposób
          gospodarkę", choć niepotrzebnie oskarża Balcerowicza, czy jego
          spadkobierców. Skoro przyczyny inflacji pochodzą z ogólnoświatowego
          kryzysu, to i metody jej ograniczenia powinny być inne niż podwyżki
          stóp procentowych.
          A w ogóle mam dużo zastrzeżeń do ekonomistów którzy pieją z zachwytu
          nad mocną gospodarką Polski, czego efektem ma być mocna złotówka.
          Tymczasem, kolejna podwyżka stóp to kolejne umocnienie złotego - czy
          to dowód mocy naszego pieniądza? Co się może stać pisze wyżej
          @monter.
    • allspice Skrzypek nie rozumie co jest celem NBP 23.07.08, 08:03
      Podpowiemy:)...walka z inflacją!
    • Gość: pawel-l Skrzypek nie rozumie co jest celem NBP IP: *.171.115.133.crowley.pl 23.07.08, 08:08

      Podaż pieniądza w NBP wynosi ok 15% rocznie, więc ja nie rozumiem
      zdziwienia rządzących wzrostem cen.
      Najpierw zyskali przedsiębiorcy, bankowcy i politycy, a na koniec
      pieniądze przepłyneły do szaraczka. Jak rosły ceny akcji i
      nieruchomości to było cacy, a jak rośnie cena chleba to be.
      Trzeba być bogatym by tak myśleć.
      • smok_sielski Re: Skrzypek nie rozumie co jest celem NBP 23.07.08, 10:06
        > Najpierw zyskali przedsiębiorcy, bankowcy i
        > politycy, a na koniec
        > pieniądze przepłyneły do szaraczka

        No i to jest caly problem z emsja pustego pieniadza i inflacja. Ci co sa na
        samej gorze tej piramidy zyskuja najwiecej - dostaja pieniadze jeszcze "przed"
        inflacja. A szarak na dole jak juz kasa do niego dotrze, to jest ona warta duzo
        mniej.
        smok
    • bobcat0210 Inflacja: wróg publiczny numer jeden 23.07.08, 08:34
      RPP - ten kolejny nikomu niepotrzebny twór opłacany z pieniędzy
      podatnika został ustanowiony tylko po to, aby stworzyć lukratywne
      synekury do rozdawania Krewnym i Znajomym Królika. Tą problematyką
      zajmuje się wszędzie bank centralny. We wszystkich krajach jego
      podstawowym zadaniem jet dbałość o rozwój gospodarki narodowej i
      stabilność pieniądza (tak, w tej kolejności). U nas natomiast celem
      jedynym jest walka z papierowym tygrysem inflacji. Niestety tak
      będzie dopóki gospodarką będzie rządzić były I sekretarz Komitetu
      Uczelnianego PZPR na SGPiS (obecnie SGH) tow. Leszek Balcerowicz i
      jego klony. I tu sobie trzeba jasno powedzieć, że nie czas i nie
      miejsce, aby o naszej ekonomii decydowali nadal (jak to słusznie tu
      na forum określono) stalinowcy monetaryzmu. Ekonomia to coś więcej
      niż prymitywne bilansowanie słupków. Zerową inflację można osiągnąć
      tylko na gruzach gospodarki (prof. Joseph Stiglitz).
    • misiek25nh Skrzypek nie rozumie co jest celem NBP 23.07.08, 08:43
      Ze Skrzypka jest taki bankowiec jak z Cymańskiego polityk.
      • Gość: Marcin Re: Skrzypek nie rozumie co jest celem NBP IP: *.gdynia.mm.pl 23.07.08, 09:01
        Tak? To jak w takim razie nazwiesz Balcerowicza, wykładowcę ekonomii
        marksistowskiej? Uważasz, że brednie o komunistycznej gospodarce
        lepiej przygotowują do funkcji prezesowania NBPem niż umiejętność
        budowy mostów?
      • Gość: czepiec za to ty jestes bankowcem i politykiem w jednym IP: *.acn.waw.pl 23.07.08, 09:10
        tak jak twoj guru Tusio, " Gielda jest odzwierciedleniem
        skutecznosci wladzy" Donald Tusk,
        misiu pysiu a po ile mamy jabluszka???...,

        pozdrawiam
        • fajkat Re: za to ty jestes bankowcem i politykiem w jedn 23.07.08, 10:03
          Nie wiem po ile jabłuszka, ale wiem że w skupie płacą sadownikom 80
          gr za kilo wiśni.
    • izolda11 A może zamiast bredzić odpowiecie"karolowi"? 23.07.08, 09:36
      który nota bene ma rację w tym co pisze.Jak widać mielenie od rzeczy
      jest specjalnością tego gremium.
      • hecer Re: A może zamiast bredzić odpowiecie"karolowi"? 23.07.08, 10:37
        karol bredzi. Jego wywod ma teze bez logicznego uzasadnienia. I
        jeszcze chor klakierow, ktorzy za dzisiejsza sytuacje winia...
        Balcerowicza:)
        • janunia6 Gratuluję "merytorycznej" repliki. 23.07.08, 10:50
          Człowieku czy ty zwariowałeś?O jakim "logicznym uzasadnieniu"
          majaczysz?
          • izolda11 Niejaki "hecer" słynie z pisania od rzeczy. 23.07.08, 10:59
            Podoba mi się to "logiczne uzasadnienie" u facia pozbawionego
            zdolności logicznego myślenia.
            Co do odpowiedzi na mój post? No cóż, czego można spodziewać się od
            sympatyka Balcerowicza?
            • hecer Re: Niejaki "hecer" słynie z pisania od rzeczy. 23.07.08, 21:07
              nigdy nie bylem wielkim sympatykiem Balcerowicza - ale zawsze
              bronilem jego uczciwosci, jako czlowieka i ekonomisty. Doceniam jego
              wybitna role w transformacji. I wklad w sprawodzenie inflacji do
              normalnego poziomu. Nigdy nie uznawalem go za czlowieka nieomylnego.
              Byc moze ma cos z doktrynera, ale nie jest fanatykiem. Wiele
              oczekuje od siebie i od innych.

              Tyle w kwestii mojej sympatii do Balcerowicza.

              Kwestia podnoszenia stop - merytorycznej odpowiedzi na post Karola
              nie da sie udzielic, bo on nie widzi sensu podnoszenia stop w ogole.
              To co on pisze to sa jakies bzdury.

              Moglbym napisac cos co nie bedzie riposta a wyrazeniem wlasnego
              zdania. Ale po co? Czy wam zalezy by je poznac? Nie. Wy
              juz "wszystko dobrze wiecie" a "narod zostal oszukany".

              • Gość: karol Szanowny "hecer" IP: *.bredband.comhem.se 23.07.08, 21:48
                Balcerowicz "uczciwy"? chyba chory jesteś?
                Balcerowicz "ekonomista"? Poczytaj co na ten temat ma do powiedzenia
                Laureat Nagrody Nobla w tej dziedzinie, M. Friedman.
                Ma b\lcerowicz rzeczywiście doniosłą rolę w transformacji- zrujnował
                bowiem polskie finanse.
                Balcerowicz nie jest fanatykiem? Poczytaj Friedmana.
                "karol" nie widzi sensu podnoszenia stóp w celu minizowania inflacji
                w formie jaką ona przyjmuje w obecnych czasach co nie oznacza , że w
                ogóle.
                " karol" pisze bzdury? być może ale jeszcze większą bzdurą jest
                poziom " argumentów" stosowanych przez niejakiego "hecera".
                Facet chce coś wyskrobać " ale po co"?
                • hecer Re: Szanowny "hecer" 23.07.08, 23:08
                  No wlasnie, ja bede dalej stawal w obronie uczciwosci Balcerowicza.
                  Z nim mozna polemizowac, klocic sie. Mozna dyskutowac o gospodarce.

                  Czytalem dwie biografie Balcerowicza. Mialem tez kilka wykladow z
                  polityki gospodarczej. Czytalem tez Kolodke i jego kontrargumenty.
                  Przysluchiwalem sie i polemizowalem z dosc powaznym ludzmi z nbp, w
                  internecie, na temat polityki monternej prowadzonej przez pierwsza
                  RPP (w ktorej balcerowicz mial 10% glosow...). Serwowano mi juz
                  Mishkina, Friedmana i innych asow ktorzy Balcerowicza atakowali na
                  plaszczyznie merytorycznej. Moim zdaniem nawet jesli Balcerowicz sie
                  gdzies mylil i byl zbyt doktrynerski, to nie mozna mu zarzucic
                  jakiegos bledu w sztuce, ignorancji, niespojnosci. Dzialanie po
                  omacku nalezy oceniac z duza ostroznoscia a posteriori, prawda?

                  I tak jak nie zauwazylem zasadniczych bledow w sztuce, tak zarzut o
                  nieuczciwosc, falszywe intencje, wydaje mi sie absurdalny.

                  Poczytaj sobie lepiej o tym kto odrzucil propozycje bycia premierem
                  zanim zgodzil sie Mazowiecki.I kto odrzucil propozycje objecia teki
                  min finansow przed balcerowiczem. Min ci ludzie i te srodowiska go
                  dzis krytykuja. A takze krytykuja go ci ktorzy po prostu szukaja
                  winnego wlasnej krzywdy.

                  Jesli chodzi o kregoslup moralny, wiernosc zasadom, etyke, to akurat
                  ten czlowiek jest wzorcem. Jesli chodzi o ekonomie, mam innych guru.
                  Ale jesli chodzi o zaslugi dla kraju i osobista uczciwosc -
                  balcerowicz jest dla mnie jedna z czolowych postaci.

                  Nie dojdziemy do porozumienia. Ja nie chce sie z toba przekrzykiwac.
                  Mam tylko taka prosbe, bys staral sie uczciwie spojrzec na niego i
                  na tamte czasy. Na tamta sytuacje. Ja staram sie naprawde uczciwie
                  oceniac zarzuty czy rozne oskarzenia jakie sa balcerowiczowi
                  stawiane i wiem, ze gdyby mialy podstawy, stracilbym zaufanie do
                  faceta. To sie nigdy nie stalo. Zachowuje taka uczciwosc wobec
                  siebie. Mozesz mi mowic ze jestem glupi, niedorozwiniety,
                  wyksztalciuch i zaslepiony indoktrynacja gadomskiego, etc, etc...Ale
                  wysuwajac takie ostre zarzuty, musisz naprawde uczciwe przemyslec
                  czy dolozyles wszelkich staran by wyciagnac obiektywna opinie i
                  stawiac tak mocne zarzuty.

                  tyle ode mnie, na dobranoc.
                • hecer Re: Szanowny "hecer" 23.07.08, 23:39
                  aha, jesli chodzi o taki merytoryczny kontrargument, dla krytykow
                  jastrzebiej ppolityki pierwszej RPP:

                  www.bde.es/doctrab/confere/docs/Looking_for_an_Optimal_Monetary_Policy_Rule.pdf

                  bardzo interesujaca praca. Moim zdaniem jednym z wnioskow tej pracy
                  moglaby byc teza ze na poczatku wieku doszlo do strukturalnej zmiany
                  w polskiej gospodarce. Ta praca moze dawac przeslanki do takiego
                  stwierdzenia, takiego conjecture:). Oczywiscie, mozna sie o to
                  spierac - sama praca ma troche inne zadanie i cel.

                  To bylby aki kontrargument na Mishkina. Co do Friedmana- trudno o
                  wiekszego doktrynera tak na marginesie, wiec ciekawe ze akurat
                  zarzut doktrynerstwa kierowany wobec balcerowicza jest umocowany w
                  argumentach friedmana - a wiec co do friedmana, to uwazam po prostu
                  ze sam temat transformacji jest zbyt rozlegly... Ale byli juz tacy
                  na tym forum, ktorzy np kotwice kursowa, antyinflacyjna, rozumieli
                  jako "gigantyczny przekret" na ktorym skarb panstwa tracil
                  miliony... tia...

                  Widze po prostu, ze tamat Balcerowicza jest wiecznie zywy na tym
                  forum... I ze mimo, ze w NBP jest Skrzypek, ze mamy inflacje,
                  wciaz "wine ponosi Balcerowicz"...i ten wlasnie temat musi byc
                  dyskutowany, temat Balcerowicza.... to smieszne, ze trzymanie
                  poziomu polega na trzymaniu sie balcerowicza...:)
                • hecer Re: Szanowny "hecer" 24.07.08, 00:19
                  aha...a najsmieszniejsze jest to, ze w 89 roku ludzi ktorzy
                  wiedzieli kim jest Milton Friedman mozna bylo policzyc na palcach...

                  Ja sie dowiedzialem na studiach (no, moze rok, dwa, przed studiami,
                  bo sie interesowalem gospodarka, ekonomia - nasza mloda GPW, wiec
                  uczylem sie troche)

                  Dzis, wrzucasz haslo i wikipedia ci podaje kim jest friedman, i
                  mozesz niemal dyskutowac....

                  wowczas, sposrod tych ktorzy wiedzieli kim jest friedman, nikt nie
                  chcial i nie umial zabrac sie za transformacje... nie bylo wiadomo,
                  czy robic to szybko, czy powoli, co najpierw, co pozniej.... A
                  ludzi, ktorzy by mogli o tym dysuktuwac bylo tyle co kot naplakal...

                  ba, juz zdaje sie w 92 roku byl rzad Olszewskiego - i zupelnie inne
                  priorytety...tam jakos Friedman sie nie pojawial w dyskusji...


                  ale dzis - dzis to wszyscy sa najmadrzejsi....


                  Bohaterem, tym prawdziwym bohaterem transformacji, jest
                  spoleczenstwo, nie Balcerowicz. Ale to spoleczenstwo powinno
                  potrafic byc dumne z tego, ze stanelo na wysokosci zadania, ze dalo
                  rade zrobic to, co trzeba bylo zrobic. A nie opluwac sie wzajemnie.
    • Gość: koxiarz Inflacja: wróg publiczny numer jeden IP: 195.182.52.* 23.07.08, 11:02
      Skrzypek jest niedoukiem, ale nie on osobiście odpowiada za poziom
      stóp procentowych. Należy jednak pamiętać, że politykę pienięzną
      można prowadzić także przy pomocy innych narzędzi, a zwłaszcza
      interwencji słownej. Przykałdem skutecznego działania "słowem" jest
      postępowanie Europejskiego Banku Centralnego, który niemal przez
      cały ubiegły rok straszył podwyżkami stóp procentowych, dzięki czemu
      tłumił oczekiwania inflacyjne obywateli i tym samym gasił
      nieco "pożar" inflacji.

      U nas natomiast panuje paranoja, ale wywołana nieodpowiedzialnościa
      polityków, którzy wykorzystują inflację na poziomie 4-5% do
      trąbienia o drożyźnie i drenażu portfeli z gotówki na skutek
      rosnących cen. Takie działania sa bardzo krótkowzroczne, bo poziom
      inflacji zależy od decyzji konsumentów. Jeżeli drożyzna staje się
      podstawowym problemem w mediach, to pracownicy domagają się
      podwyżek, zwłaszcza w sytuacji gdy rynek pracy im sprzyja. To
      naprawdę powoduje "efekty drugiej rundy", niezależnie od tego co
      twierdzi karol stwierdził w pierwszym poście, co już jest łatwe do
      zaobserwowania.

      Także Karol, nie zgodze się z tobą w kwestii tego, że podwyżki stóp
      sa złą polityką, bo one naprawde już chwilę temu powinny wynosić 7%
      (stopa referencyjna). Ostatnio źródłem inflacji jest niestety także
      w duzej mierze popyt wewnętrzny napędzany wzrostem płac, spadkiem
      obciążeń pozapłacowych a także kredytami konsumpcyjnymi. I właśnie
      to trzecie źródło powinno zostać ograniczone poprzez podwyżki stóp
      procentowych.
      • Gość: karol Szanowny Panie! IP: *.bredband.comhem.se 23.07.08, 11:48
        Pisałem wielokrotnie, że efekt drugiej rundy może zostać wywołany
        poprzez nieodpowiedzialne wypowiedzi polityków i nieustanne ględzenie
        publikatorów o narastającej inflacji.Sami oni wywołują panikę, po
        to aby za chwilę krzyczeć , że należy "gasić pożar".
        Drożyzna w Polsce jest faktem, niezależnie od tego co twierdzi
        "ekspert" Noga/ wczorajsza wypowiedz w TV dyskwalifikuje tego osła/
        Nie twierdzę, że drożyzna ma związek z inflacją .
        Mam nadzieję, że się ze mna zgadzasz co do bezsensu podwyszki stóp
        w celu obniżki CPI a to z tego powodu, że jest to wywołane
        czynnikami globalnym na które Polska nie ma zbyt dużego wpływu.

        Co do inflacji bazowej to w/g danych GUSu największy przyrost płac
        nastąpił w sektorze publicznym/ strajki pielęgniarek,kolejarzy
        etc./Podobno pensje lekarzy wzrosły o 800 funtów?
        Zauważ , że próby obniżenia inflacji w tym wypadku też na nic się
        nie zdadzą bo mimo podwyżki stóp , rząd i tak będzie podnosił
        pensje z powodów politycznych.Warto także zaznaczyć, że żadania
        płacowe w tym punkcie nie mają nic wspólnego z efektem drugiej rundy
        a wynikają z OGÓLNIE NISKIEGO POZIOMU PŁAC w sektorze publicznym!!
        Oczywiście podwyżki płac mają także w sektorze prywatnym ale ich
        wpływ jest mniejszy, chociażby z powodu wzrastającej mimo wszystko
        wydajności pracy.

        I wreszcie na koniec tzw. efekt drugiej rundy.Twierdzę, kierując się
        zdrowym rozsądkiem, że stosowanie tego narzędzia/ podwyżki stóp/
        ma zupełnie inny efekt w , jak pisałem Szwajcari, i w Polsce.
        Jeżeli w Polsce w/g danych GUSu około 50% ludności żyje na progu
        min. socjalnego to ich zachowanie jest najprawdopodobniej inne
        aniżeli obywateli państw dużo bogatszych.Z tego powodu jestem wysoce
        sceptyczny co do sensu bezkrytycznego stosowania narzędzi
        stosowanych w innych państwach bo tak uczono na uczelni.
        Innymi słowy "efekt drugiej rundy" w Afryce ma zupełnie inny przebieg
        aniżeli w Polsce.
        Na marginesie. Będę wdzięczny za podanie linku na opracowanie
        teoretyczne analizujące "efekt drugiej rundy" w zależności od
        państwa w jakim on występuje.
        Ciekawa musi być także ogólna analiza podwyżki stóp proc. na
        inflację w zależności od np. państw/ zamożności/?
        Trudno mi bowiem uwierzyć, że to samo "lekarstwo" ma taki sam efekt
        we wszystkich państwach świata.
        Będę wdzięczny za rzeczowe uwagi.
        Pozdrawiam
        • hecer Re: Szanowny Panie! 23.07.08, 23:22
          warto zauwazyc kilka rzeczy:

          -ze zmiana stop procentowych ma niewielki wplyw na oprocentowanie
          kredytow mieszkaniowych, ktore zaciagane sa w walucie. A wrecz moze
          umacniac nasza walute, czyniac kredyt tanszym. Rynek mieszkaniowy
          ciagnie cala gospodarke i utrzymuje wzrost.

          -u nas sytuacja jest inna niz w Europie. Tam gospodarki sa na skraju
          recesji, najwazniejsze dane to chyba te dotyczace niemiec i uk. W
          Polsce mamy nadal silny wzrost. Ponadto, produkujemy w poblizu
          produktu potencjalnego ze wzgledu na plytki rynek pracy (mimo
          oficjalnie 10% bezrobocia). U nas sytuacja jest wiec zupelnie inna

          -rpp nie ma wplywu na ceny surowcow na rynku swiatowym (podczas gdy
          fed czy ecb maja)

          -w tej sytuacji mechanizm naszej polityki monetarnej jest nieco
          inny - podwyzki stop umacniaja walute, zmniejszaja obciazenia
          kredytowe, zwiekszaja rozporzadzalne dochody i konsumpcje,
          zmniejszaja ceny w imporcie (surowce, ropa)... Oczywiscie oslabiaja
          nasza konkurencyjnosc, ale jest ona wciaz duza. A produktywnosc w
          eksporcie rosnie. Poza tym, nasza gospodarke w tej chwili pcha rynek
          wewnetrzny, dynamika konsumpcji. Wiec de facto, podwyzka stop ma
          niewielki, a moze nawet pozytywny wplyw na konsumpcje...

          Taka teze, takie przemyslenia, chcialbym poddac dyskusji (nie
          napisalem dotad "co moim zdaniem powinna zrobic rpp" - na razie
          tylko chcialem poddac dyskusji teze, ze sytuacja jest nieco inna niz
          podrecznikowe przyklady...)
          • hecer Re: Szanowny Panie! 23.07.08, 23:25
            teza jest taka, ze te powolne podwyzki stop umacniaja zlotego. I ze
            w ten sposob maleje inflacja "kosztowa" (surowcowa). Jednoczesnie
            spadaja raty kredytowe, rosna dochody rozporzadzalne i konsumpcja. A
            wiec inflacja netto (nowa miara) rosnie.
        • hecer Re: Szanowny Panie! 23.07.08, 23:57
          argument ze wzrosly place budzetowki jest do bani

          tak naprawde, presja na wzrost plac w budzetowce pojawila sie w
          wyniku silnego wzrostu dochodow (plac i kapitalowych) w sektorze
          prywatnym. Lekarze, gornicy, czy nauczyciele nie strajkuja gdy
          gospodarka ledwo zipie i przy wysokim bezrobociu. Strajkuja gdy robi
          sie lepiej - gdy ich dochody relatywnie sie zmniejszaja wobec innych
          grup zawodowych. Sedziowie strajkuja grozac odejsciem do zawodu
          adwokata. I skarza sie ze "budowlaniec zarabia wiecej". Teza ktora
          podales jest calkowicie bledna: nie jestesmy centralnie planowana
          gospodarka i inflacja nie jest wynikiem tego ze rzad/partia
          podniosla place. Choc fakt, ze podniosla, doklada sie do inflacji
          oczywiscie...

          Problem polega na tym, ze porodukujemy w poblizu produktu
          potencjalnego - biorac pod uwage sytuacje na rynku pracy. Ratunkiem
          jest wzrost produktywnosci. A do niego potrzeba wysokich inwestycji.
          Utzymywanie wysokiej produktywnosci pracy i kapitalu, wysokich
          inwestycji jest warunkiem lagodzenia presji inflacji inflacyjnej w
          sytuacji gdy rynek pracy sie splycil...
    • Gość: gnago Skrzypek nie rozumie co jest celem NBP IP: *.cust.tele2.pl 24.07.08, 06:25
      Racja, ograniczyć wydatki budżetowe o wynagrodzenia "ekspertów" ew. płacić jedynie za poradę 10 zł brutto (ogranicza inflację)
      • konop Re: Skrzypek nie rozumie co jest celem NBP 30.07.08, 20:34
        Gość portalu: gnago napisał(a):

        > Racja, ograniczyć wydatki budżetowe o wynagrodzenia "ekspertów"
        ew. płacić jedy
        > nie za poradę 10 zł brutto (ogranicza inflację)

        O SUPER! NARESZCIE JAKAŚ SŁUSZNA KONSTATACJA!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka