Dodaj do ulubionych

"GP": Droga Warszawa, tania Łódź

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 08:14
Z całym szacunkiem dla Łodzi ale nawet za darmo nie chciałbym tam
mieszkać.
Same rudery bez okien, pijani menele na ulicach, brak dobrych miejsc
pracy, ogólnie bieda i przygnębienie. jedna ulica Piotrkowska i
Manufaktura to stanowczo za mało jak na 800 tysięczne miasto.
Jak tam jadę to zawsze łapię doła i nie wiem jak ci ludzie moga tam
normalnie żyć
Obserwuj wątek
    • Gość: Marek "GP": Droga Warszawa, tania Łódź IP: 212.160.240.* 29.07.08, 08:20
      Nstępny artykuł charakteryzujący polskie dziennikarstwo -
      niechlujny, nieprawdziwy, nieadekwatny. Dodatkowo tytuł nieprawdziwy
      do reszty. Goście porównuja cenę wody i odprowadzania ścieków oraz
      wywozu śmieci po czym mają czelnośc wielkim tytułem oznajmić że tu
      jest drogie a tam tanie zycie. Na co nam katedry uniwersyteckie i
      osrodki prowadzące skomplikowane analizy skoro dziennikarze tak
      szybko potrafia dokonac oceny wszystkich i wszytkiego? Jedno jest
      pewne w Warszawie musi być faktycznie drogo tak drogo, że całej masy
      dziennikarzy analfabetów i głąbów tam siedzących nie jest stać na
      solidne wykształcenie.
      • Gość: Antymarek Re: "GP": Droga Warszawa, tania Łódź IP: 193.164.157.* 29.07.08, 10:51
        O a Pan Mareczek to chyba w tym jakimś instytucie zatrudniony co
        chętnie by taką analizę dla jakiejś gazety zrobił i skasował za to
        kilkadziesiąt tysięcy. A czepia się zawistnie tych dziennikarzy co
        sobie pewnie podzwonili i popytali jakie są ceny i wykonali prostą
        kalkulację. Oj wstyd Panie Marku, wstyd.
        Przy okazji Panie Marku proszę zwrócić uwagę, że artykuł jest na
        temat cen usług komunalnych a nie kosztów życia ogółem.
        Typowo polskie, siedzieć przy kompie, zbijać bąki i wymądrzać się. A
        do roboty !!!!
        • Gość: Marek Re: "GP": Droga Warszawa, tania Łódź IP: 212.160.240.* 29.07.08, 12:45
          Przepraszam antymarku ale moja diagnoza polskiego dziennikarstwa
          jest trafna i nie widzę tu krzty zawiści jaka próbujesz mi
          przypisać. jeżeli uwazasz, ze ten artykuł nieprawdziwy, fałszujący
          rzeczywistość jest szczytem dziennikarstwa to bardzo Ci współczuję.
          Ten artykuł jest po prostu szczytem niekompetencji, kłamsrtw i
          półprawd a zestawiony z tytułem (notabene cały zcas zmienianym jets
          kuriozalny). I bynajmniej nie zamierzam zarabiać na analizach a
          jedynie zwracam uwagę, że wielu ludzi miesiacami prowadzi badania na
          takie tematy aby były rzetelne i wiarygodne a tymczasem dziennikarze
          ogłaszaja swoje prawdy objawione po 20 minutowym telefonicznym
          zbieraniu informacji. Jesli to uważasz za wiarygodne to twój problem.
          • tmeic Re: "GP": Droga Warszawa, tania Łódź 29.07.08, 14:36
            Zgadzam się z Twoją opinią. Tak się składa, że ikekroć czytam
            artykuł na temat dziedziny na której się znam to jest on stekiem
            bzdur. Nie sądzę aby mój zakres kompetencji był jakoś wyróżniony
            dlatego z całą stanowczością twierdzę, że bzdury piszą wszędzie.
            W tym artykule też jest błąd z mojej dziedziny.
            Energię liczy się w dżulach (J) lub dla energii elektrycznej w kWh.
            Dziennikarze z uporem godnym lepszej sprawy nagminnie mylą
            jednostki mocy kW MW z jednostkami energii a to naprawdę nie to
            samo!
            • darr.darek Re: "GP": Droga Warszawa, tania Łódź 29.07.08, 17:36
              meic napisał:
              > Energię liczy się w dżulach (J) lub dla energii elektrycznej w kWh.
              > Dziennikarze z uporem godnym lepszej sprawy nagminnie mylą
              > jednostki mocy kW MW z jednostkami energii a to naprawdę nie to
              > samo!

              Zgadza się i ciekawi tylko ta ciągła, niezmienna, całkowita odporność redaktorów
              na owe podstawy wiedzy z fizyki (mi kojarzy się to tylko z całkowitą odpornością
              gawiedzi na wiedzę po lewicowym, propagandowym praniu mózgów).
              Poza tym nijak nie da się przyłożyć wyjawionych liczb do jakiejkolwiek jednostki
              energii. Bo 40 czy 60 zł za MWh energii cieplnej to stanowczo zbyt mało - chyba,
              że traktując, iż w lecie w elektrociepłowniach energia cieplna jest traktowana
              jako odpad sprzedawany poniżej ceny węgla służącego do jej uzyskania.
              Te 40 czy 60 zł do 1 MJ też nie pasują, bo 1 MJ kosztowałby pewnie grosze.
              Czy nie lepiej, aby laicy pisali tylko opisowo: "dużo", "mało", "tanio", "drogo".

      • linke1 Jednostki miar. 29.07.08, 21:45
        Gość portalu: Marek napisał(a):

        > Nstępny artykuł charakteryzujący polskie dziennikarstwo -
        > niechlujny, nieprawdziwy, nieadekwatny.
        ============
        Dziwię się piszącym artykuł,że potrafili pomylić jednostki mocy z
        jednostkami energii.
        Niezależnie od powyższego Za ciepło ( energię) pobierane są opłaty
        za GJ a jeden GJ to 1000MJ.
        Myślę że te podstawowe jednostki miar są już znane uczniom w szkole
        podstawowej.
    • Gość: Kacper Re: "GP": Droga Warszawa, tania Łódź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 08:27
      Mieszkam w Łodzi i widzę też rudery bez okien, pijanych meneli na
      ulicach, brak dobrych miejsc pracy, biedę i przygnębienie. Mamy
      jedne z najniższych wynagrodzeń w Polsce, ale za to mamy prezydenta
      Kropiwnickiego, który nas bardzo drogo kosztuje (m.in. ciągłe
      podróże)i który ma gdzieś dobro miasta i jego mieszkańców.
    • Gość: areq Denerwujące jest to,że tak naprawde IP: *.171.65.147.crowley.pl 29.07.08, 08:30
      koszty życia w dużych miastach /Kraków,Wrocław,Poznań,Gdańsk-poza
      Łodzią/ są bardzo zbliżone do tych warszawskich.
      Co jest tam droższe-mieszkania i usługi budowlane typu
      płytkarz,malarz,może i częściowo inne usługi.
      Wywóz śmieci? w gminie ościennej Poznaniowi muszę zapłacić 48zł za 2
      worki120l /12zł za 60l worek*4=48zł/.
      Te warszawskie opowieści to zwykłe pierdy.Nic nie upoważnia do tak
      dużej różnicy w wynagrodzeniach.
      Przykłady.
      Ceny spożywki=reszta kraju,ceny elektroniki-mniejsze niż w reszcie
      kraju /większa kokurencja na rynku/.Ceny paliw=reszta kraju.Opłaty
      czynszowe = w zależności od miasta ciut większe,równe lub
      mniejsze/np. w Poznaniu czynsze bez ogrzewania są większe/.
      Komunikacja=ceny podobne itp.. itd...
      BTW jestem w pracy średnio 10dni/miesiąc w wa-wie od 7lat.
      Obserwuje więc relacje cen i mam pełne prawo wygłaszać takie
      opinie...
      • Gość: bunio Re: Denerwujące jest to,że tak naprawde IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 09:16
        "Te warszawskie opowieści to zwykłe pierdy.Nic nie upoważnia do tak
        dużej różnicy w wynagrodzeniach". Kolego do tak duzej różnicy w
        wynagrodzeniach upoważniają 3 czynniki:
        1. Z racji tego że wawa jest najsliniejszym ośrodkiem gospodarczym
        to w wawie jest najwiękrze zapotrzebowanie na specjalistów i dlatego
        najwięcej zarabiają w wawie. Kasjerka w Tesco w wawie zarobi
        podobnie jak w Poznaniu, ale już informatyk czy grafik zarobi w
        wawie 2 razy więcej. TRak samo dwa razy więcej zarobisz w Nowym
        Jorku , czy Paryżu
        2. Powód drugi, bądź co bądź w wawie sa jednak wyższe koszty zycia i
        za mniejsze pieniądze nikt by nie chciał pracował bo zwyczajnie by
        się z mniejszej pensji nie utrzymał.
        3. Po trzecie skoro firmy stać żeby dużo płacić to dlaczego z tego
        nie korzystać.
        • olias Re: Denerwujące jest to,że tak naprawde 29.07.08, 10:28
          1. najwiękSZy (nie najwiękRZY ... qrwa, specjaliści warszawscy)
          ośrodek administracyjny. jaki tam gospodarczy? że Ursus macie?!
          2. mylisz przyczynę ze skutkiem wysokie ceny wynikają z wysokich
          zarobków, a nie odwrotnie.
          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Denerwujące jest to,że tak naprawde IP: *.dialog.net.pl 29.07.08, 10:50
            Po prostu trzeba więcej zapłacić, żeby ktoś w ogóle chciał pomyśleć, by mieszkać
            w wa-wce (hehehe :)
          • Gość: Bunio Sam nie masz pojęcia a się udzielasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 11:39
            A z ciebie taki specjalista ze ne wiesz ze na rozwój i wzrost PKB
            nie wpływa przemysł tylko usługi.
            Jedna Warszawska Agencja Reklamowa odprowadza tyle podatku PIT i CIT
            co duzy 200 - 300 osobowy zakład przemysłowy.
            Dużych agencji reklamowych jest około 40 więc sobie pomnóż.
            Potem dodaj kilkadziesiąt nieprzemysłowych gałęzi gospodarki i ci
            wydzie ze w warszawie funksonuje kilkaset podmiotów odpowiadających
            dochodami i obrotami średniej wielkości fabryki.
            Do tego dojdzie 350 tys małych i średnich przedsiepbiorst i wtedy
            zrozumiesz dlaczego Warszawa jest najwiekszym osrodkiem gospodarczym
            w kraju.
            Pamiętaj że 80% PKB Warszawy to małe i średnie firmy a nie centrale
            koncernów

            • olias Re: Sam nie masz pojęcia a się udzielasz 29.07.08, 13:42
              prawda jest prościutka, tylko trudno przyznać. kto blizej forsy ten
              więcej wydrze.
              ale warto sprawdzić - zamknąć te niepotrzebne produkcje, pootwierać
              wszędzie agencje reklamowe i towarzyskie.
              • olias Re: Sam nie masz pojęcia a się udzielasz 29.07.08, 13:45
                ten cały udział warszawy w PKB przypomina mi działalność firm
                kapitału zagranicznego w latach 90. (teraz pewnie też, tylko lepiej
                ukryte). Pod koniec roku podliczali zysk w Polsce i kupowali ryzę
                papieru w firmie matce. za równowartosć zysku rocznego. Zgodnie z
                pzrepisami. I zysk objawiał się tam, nie tu. Ot, neokolonializm w
                czystej postaci.
                • Gość: Bunio Re: Sam nie masz pojęcia a się udzielasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 13:56
                  To nadal nie ma nic wspólnego z tematem.
                  Porostu tobie się wydaje ze jak w Warszawie nie ma wielu fabryk czy
                  przemysłu wydobywczego to znaczy że nie ma gospodarki.
                  Jeszcze raz ci pisze że jest coraz więcej dochodowych gałęzi
                  gospodarki które nie mają nic wspólnego z przemysłem cięzkim.
                  Przypominam ci równeiz że to nie Kraków a Warszawa ma największy
                  dochód z turystkyki ( przede wszystkim turystyki biznesowej ) w
                  Polsce.
                  To Warszawa ma największą liczbę małych przedsiębiorstw w stosunku
                  do liczby mieszkańców.
                  To Warszawianie przez poznaniakami zostali uznani za najbardziej
                  przedsiębiorcza społecznosć w kraju.
                  To w Warszawie a nie promowanym na centrum IT krakowie pracuje
                  najwięcej inżynierów informatycznych.
                  To Warszawa a nie Wrocław jest najszybciej rozwijającym się maistem
                  w kraju

            • Gość: areq Re: Sam nie masz pojęcia a się udzielasz IP: *.171.65.147.crowley.pl 29.07.08, 14:10
              Zaraz mi bula pęknie:):)
              Wzrost PKB usługi.Też.Ale głównie produkcja.
              Czy zastanawiałeś się dlaczego w warszawskich /bardzo licznych/
              agencjach reklamowych sa wysokie zarobki a prezesi zarabiają
              miliony.Bo są blisko żłoba ot i tyle.A jak już nie idzie reklamować
              na przykład piwa /zakazano/ to głabią NASZE PIENIĄDZE w różnego
              rodzaju pseudoakcjach reklamowych "Pij mleko" "Stop na przejeździe"
              czy "Stop pnemokokom".Kasa jest wyciągana z abonamentów TV z
              budżetów ministerstw, fundacji,środków UE przeznaczanych na zupełnie
              inne cele itp itd.
              Czy wiesz że ponad 30% dopłat na ochronę środowiska przyznanych z UE
              idzie na...urządzenia klimatyzacyjne do różnego rodzaju biur-głównie
              w warszawie.
              Wierz mi RZYGAĆ się chce jak słyszę wypociny takiego gieroja jak ty
              wytłumaczającego wysokie pensje w wa-wie.To błędne koło.Pewno,że
              nikt nie przyjdzie pracować za 1500zł ale przyczyną jest faktyczny
              brak bezrobocia spowodowany centralizacją zarządów spółek i
              przedsiębiorstw,głównie zagranicznych,które to dobrze wiedzą,że
              będąc dalej od żłoba g..o zarobią czy załatwią.
              Przykładzik jak to powinno wyglądać? Niemcy.Tam gdzie land o silnej
              gospodarce-tam wysokie zarobki/Frankfurt,Stuttgart,Monachium/.
              W Berlnie jest gorzej i dobrze.

              Warszawiaki tak zostali nauczeni już za komuny,że im się należy,że
              drożej,że koszty życia większe i tak już zostało...
              BTW zasłyszane "Nikt tak nie wnerwia warszawiaka jak rodowity
              warszawiak":) a elementów napływowych to już chyba jest u was z 80%
              miasta....:)
              • Gość: Bunio Re: Sam nie masz pojęcia a się udzielasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 14:20
                A wiesz ile jest elementu napływowego w Londynie czy Berlinie?
                Pewnie 90% Zczego wiekszość to Polacy, Turcy i Hindusi
                I jak to się ma do siły gospodarczej?
                W Warszawie się zarabia więcej z tego samego względu dla którego
                więcdej zarobisz więcej Pradze niż Ostrawie, w Paryżu niż Marsylii,
                czy w Wiedniu zarobisz więcej niż w Slazburgu.

                Zawsze w osrodkach wiekszych i silnych gospodarczo zarabia się
                wiecej niż w pozostrałych.
                Tak jest na całym świecie i ty tego nie zmienisz.
                Wymienione przez ciebie Niemcy sa z tego względu wyjątkiem ze Berlim
                był podzielony i blisko był blok wschodni. Z tego wzgledu centrum
                biznesowe przeniesiono do Frakfurtu który nie ma żadnej fabryki.
                • Gość: areq Re: Sam nie masz pojęcia a się udzielasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 19:12
                  Byłeś kiedyś człowieku dłużej niż tydzień w jakimś wymienionym przez Ciebie
                  państwie?To co napisałeś świadczy,że nie.Przykładowo pensje w Salzburgu są
                  znacznie wyższe /Średnio/ niż w Wiedniu.
                  Północna Francja jest porównywalna pensjami /Średnio!/z Paryżem.
                  W Holandii Eindhoven ze względu na kumulację przemysłu zdecydowanie bije na
                  głowę Amsterdam,zrównując się prawie z Rotterdamem.
                  W Londynie oprócz tzw. City finansowego pensje nie są dużo wyższe niż w middland
                  kraju.
                  Czy zdajesz sobie sprawę z jakiego powodu dominacja naszej stolicy jest tak
                  wyraźna w stosunku do innych DUŻYCH miast w kraju.
                  Czy wiesz,że życie nie kończy się 10km za Łomiankami czy Otwockiem.
                  Czy zastanawiasz się czasem dlaczego w całym kraju tak się nienawidzi
                  warszawiaków /BTW prawie cała moja rodzina pochodzi z warszawy i
                  okolic..Otwock,Świder...LUDZIE są najfajniejsi w Polsce-wiesz-zastaw się a
                  postaw się-wesoło jest zawsze:)/???
                  Czy uważasz,że Polską gospodarkę uratują firmy typu agencje reklamowe,PR,HR i
                  inne nierobopodobne???
                  Czy "ośrodek silny gospodarczo" to na pewno wa-wa.Czy to nie jest pijawka z
                  łatwiejszym dostępem do żłobu?
                  Mam jeszcze tysiące wątpliwości.I za każdym razem moje zdanie jest jedno.TO NIE
                  JEST TYLKO WASZ KRAJ.My żyjemy staramy się jak tylko możliwe,a wy cwaniakujecie
                  i bujacie się na naszych pieniądzach.
    • Gość: Pikaczu Najdrożej jest w Świnoujściu IP: 217.97.193.* 29.07.08, 08:44
      Żarcie, Prąd jak w Szczecinie, Parkowanie, Usługi (bo niemcy często
      przychodzą)
    • Gość: łodzianin Re: "GP": Droga Warszawa, tania Łódź IP: *.toya.net.pl 29.07.08, 08:50
      Słoneczko zaszkodziło? Przecież ranek jeszcze! Strach pomyśleć, co
      będziesz wygadywał w południe. Zapewne jesteś "warszawiakiem" spod
      Łomży albo Pruszkowa?
    • Gość: R. "GP": Droga Warszawa, tania Łódź IP: 212.160.172.* 29.07.08, 09:13
      jasne... bedac ostatnio na tygodniowej delegacji w wawie nie zauwazylem duzych
      roznic w kosztach zycia miedzy wawa a lodzia - paliwo w tej samej cenie , hotel
      rowniez , zarcie w podonej cenie , a zarobki duzo wieksze w poronaniu z lodzia,
      wiecej potencjalnych pracodawcow - generalnie wyzszy standart zycia mozna wyczuc
      idac ulica. przykre to ale uc zdecydowanie zbyt wolno rozwija sie na tle
      innych miast i jesli w pore ktos sie nie przebudzi to czarno to widze ...
    • olias "GP": Droga Warszawa, tania Łódź 29.07.08, 10:23
      jeśli kogoś nie stać na mieszkanie w warszawie to niech spieprza z
      tamtąd i już. całe życie słyszę te idiotyczne skargi jakie to drogie
      jest życie w warszawie. i że dlatego muszą zarabiać więcej ode mnie.
      dlaczego byle dzioucha klapnąwszy na krzesło biurowe musi zarabiać
      więcej od fachowca z "prowincji" jakoś nikt mi dotąd nie
      wytłumaczył. O pracowitości czy genialnych umiejętnościach mi nie
      mówcie, za dużo miałem w ramach swojej pracy kontaktu z tymi orłami.
      zycie drogie ... jasne! koszt jazdy samochodem do pracy jest wyższy
      niż koszt mojego przejazdu rowerem. również moja kolacja w domu ni
      ch-chu nie pokrywa się z kosztami kolacyjki w knajpie.
      domyślam się też że jadło w hipermarketach (smacznego)
      jest "droższe" niż w moim osiedlowym sklepiku.
      dlaczego życie w warszawie jest droższe/ prawo popytu i podaży. plus
      inny standard życia.
      tylko po kiego ... mi o tym przypominać. i tak (jak wszyscy) kocham
      warszawę jak ..... (jak wszyscy).
      • Gość: ja Re: "GP": Droga Warszawa, tania Łódź IP: *.centertel.pl 29.07.08, 10:31
        stamtąd, człowieniu, stamtąd....
        • Gość: cosmo1 Re: "GP": Droga Warszawa, tania Łódź IP: 195.33.3.* 29.07.08, 10:59
          "czlowieniu"? czy wszystko trzeba zdrabniac, a moze to pokazanie
          wyzszosci poprzez litosc?
        • olias Re: "GP": Droga Warszawa, tania Łódź 29.07.08, 13:46
          stamtąd, stamtąd. oczywista!
      • Gość: Darek Re: "GP": Droga Warszawa, tania Łódź IP: *.hsd1.il.comcast.net 29.07.08, 14:50
        Zgadzam sie,dlaczego macie taka presje na mieszkanie w Warszawie?
        Kompletnie tego nie rozumiem.Mieszkam w sredniej wielkosci miescie w
        Malopolsce,ceny mieszkan wynosza u mnie ok 3000 zl.metr.Prowadze
        wlasna firme,dochod w wysokosci ok 4000zl,miesiecznie,moze nie
        zarabiam milionow,ale w zupelnosci mi wystarcza na calkiem
        przyzwoite i spokojne zycie.
        • Gość: przyszły wawiak Re: "GP": Droga Warszawa, tania Łódź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 15:04
          Czemu taka presja na mieszkanie w Warszawie czy Krakowie?
          Może ty nie, ale sa ludzie którzy mają ochotę obejrzec premierę
          dobrej sztuki teatralnej i nie mają ochoty robić z tego całodniowej
          wyprawy.
          Sa ludzie którzy chca uczęszczać do najlepszych Uczelni w kraju. Są
          tacy którzy chcieliby aby ich dzieci miały dobre studia blisko domu.

          Są ludzie którzy chca mieć blisko porzadny szpital i galerię
          handlową z prawdziwego zdarzenia a nie blaszak typu Tesco.
          Sa ludzie którzy nie chca być uzaleznienie od samochodu i chcą
          wszędzie dotrzeć w pół godziny a nie pół dnia.

          Tobie na szczęscie tego nie potrzeba. Zapewne wystarcza ci mały
          osiedlowy sklepik i szkoła powiatowa dla dzieci oraz kąpiel w
          basenie należaym do regionalnego ośrodka sportu.
          pewnie lubisz ciszę i fakt że po godzinie 18 jesteś jedyną osobą
          spacerującą ulicami.
          Jednak nie wszyscy mają tak małe oczekiwania od życia jak ty.

          Nie obraź się bo nie chcę cie obrazać , poprostu masz określone
          wymagania od życia, ale kazdy ma inne.
    • go_bsh Re: "GP": Droga Warszawa, tania Łódź 29.07.08, 10:25
      A czy można zobaczyć jakieś tabelki do tego? gdzie będą porównane
      powiedzmy wszystkie miasta wojewódzkie?
      • olias Re: "GP": Droga Warszawa, tania Łódź 29.07.08, 10:30
        śśśświnia jesteś. dziennikarza chcesz zamęczyć!
      • Gość: ankaa Re: "GP": Droga Warszawa, tania Łódź IP: *.brodnica.pl 29.07.08, 13:24
        i moze jakies frytki do tego?
    • Gość: jolka "GP": Droga Warszawa, tania Łódź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 11:47
      a u nas w Piasecznie jest tanio - wystarczy pójść na spacer do lasu, albo przejechać się mało uczęszczanymi drogami. A jak się uprzesz, to wybudujesz i umeblujesz dom - cegły, papa, deski (boom budowlany), glazura, terakota, lodówki, meble! Podziwiam naprawdę pracowitość mieszkańców Piaseczna i okolic - ile to trzeba się namordować, żeby załadować wielką kanapę i fotele, i wywieźć daleko w głąb lasu... No, ale z drugiej strony kontener śmieciowy kosztuje 800 zł, więc ile zostaje w kieszeni!
    • Gość: duopolisowiec wolę Łódź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 11:47
      Ja natomiast widzę różnicę dodatnią na rzecz Łodzi. Mieszkałem i w
      Warszawie i w Łodzi i w tej ostatniej czuję się dużo lepiej, lepsze
      są też zarobki (ale w mojej branży - to prawda - wysokość zarobków
      ma niewiele wspólnego z miejscem zamieszkania). Łódź świetnie się
      rozwija i trzeba chyba mieć klapki na oczach, żeby widzieć "same
      rudery bez okien". Niepowtarzalna jest też atmosfera miasta -
      niestety nie może jej podrobić warszawa, która ma "już" 60 lat (bo
      przedwojenna warszawa umarła). Warszawa jest brzydkim miastem z
      nieuporządkowaną architekturą, bez centrum, z fatalną komunikacją i
      wypełniona jest ludźmi o niskim potencjale cywilizacyjnym, mówiąc
      najoględniej.

      Niestety, różnica w kosztach utrzymania jest przesadzona i występuje
      głównia w zakresie kosztów zakupu nieruchomości (ale i tu maleje).
      Ceny odzieży, sprzętu elektronicznego, usług, żywności itd. są takie
      same, podobnie jak opłaty eksploatacyjne dotyczące nieruchomości.
      Jeśli więc nie kupuje się akurat domu (ja już dom mam), to różnic
      się niestety nie odczuwa.

      Ale - podsumowując - zdecydowanie wolę Łódź i jej przyjemną
      architekturę od warszawy z takimi "cudami" jak złote tarasy czy
      biurowiec millennium. Jednak nie da się tego porównać z manufakturą,
      fabryką biznesu czy loftami.
      • Gość: helena Re: wolę Łódź i Poznan IP: 195.217.141.* 29.07.08, 12:59
        > Warszawa jest brzydkim miastem z
        > nieuporządkowaną architekturą, bez centrum, z fatalną komunikacją
        i
        > wypełniona jest ludźmi o niskim potencjale cywilizacyjnym, mówiąc
        > najoględniej.

        W pelni popieram. Bylam zmuszona spedzic w Warszawie 4 tygodnie i w
        porownaniu z Poznaniem, czy Lodzia stolica wypada bardzo
        niekorzystnie (mowiac lagodnie). Wspolczuje wszystkim, ktorzy musza
        tam mieszkac. Mnie nawet wyzsze zarobki do tego nie przekonaja :)
      • Gość: Normalny Re: wolę Łódź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 13:48
        Jeśli warszawskie centrum jest brzydkie to już naprawde nie wiem co
        powiedzieć o Łodzi w której ciężko znaleźć jeden zadbany budynek.
        Atmosfera w Łodzi rzeczywiście jest niepowtarzalna szczególnie gdy
        ktoś lubi klimaty powojennejj Warszawy. Warszawa w latach 50
        wyglądała podobnie do obecnej Łodzi.
        Jesli chodzi o Warszawe 60 letnią to czemu tego nie napiszesz o
        Wroławiu który podobnie do Warszawy miał zniszczone zabytkowe rejony
        oraz centrum. Dodatkowo do Wrocławia sprowadzono ludność ze
        wschodniej granicy.
        Jezli ludność Warszawy jest o niskiem potencjale cywilizacyjnym to
        czemu największy odsetek w Polsce wsród widzów kin i teatrów
        stanowią właśnie warszawiacy. Czemu to Warszawa ma najwyższy
        współczynnik osób z wyższym wykształceniem i najchętniej
        chodzoących to kina czy teatru. Czemu to w Warszawi jest najwięcej
        Uczelni wyższych które sa najlepsze w kraju?
        A co do archtektury to napisz jakieś fajne budynki w Łodzi poza
        wspomniana manufakturą.
        Przypominam że to Warszawa dostała nagrode w can 3 lata temu za
        biurowie Normana Fostera i zostałą wyróżniona za Rondo 1. To w
        Warszawieswoej budynki stawia Libeskin, Zaha hadid i Helmut Jahn.
        Teraz napisz coś o nowoczesnych super projektach w Łodzi skoro już
        weszłas na ten temat.
        • berger.m Re: wolę Łódź 29.07.08, 18:58
          Gość portalu: Normalny napisał(a):

          > Jeśli warszawskie centrum jest brzydkie to już naprawde nie wiem co
          > powiedzieć o Łodzi w której ciężko znaleźć jeden zadbany budynek.

          Na szczęście coraz łatwiej, z roku na rok tempo remontów jest coraz większe. A
          niebawem rusza rewitalizacja dużego kwartału Śródmieścia (między ul.
          Piotrkowską, al. Piłsudskiego, ul. Sienkiewicza i ul. Nawrot). A jakość
          architektury już zadbanych bije na głowę większość tej warszawskiej.

          > Atmosfera w Łodzi rzeczywiście jest niepowtarzalna szczególnie gdy
          > ktoś lubi klimaty powojennejj Warszawy. Warszawa w latach 50
          > wyglądała podobnie do obecnej Łodzi.

          Jest taki fragment Łodzi - wschodnia pierzeja ul. Zachodniej, pozostałość po
          wyburzeniach z czasów PRL-u, kiedy poszerzono tę ulicę. W przyszłym roku będzie
          zabudowywana.

          > Jesli chodzi o Warszawe 60 letnią to czemu tego nie napiszesz o
          > Wroławiu który podobnie do Warszawy miał zniszczone zabytkowe rejony
          > oraz centrum. Dodatkowo do Wrocławia sprowadzono ludność ze
          > wschodniej granicy.

          A co ma to wspólnego z dyskusją? Nie licytujemy się, które miasto było bardziej
          zniszczone po wojnie - Warszawa, Wrocław, a może Gdańsk (zresztą odpowiedź jest
          oczywista, jeśli rozpatrujemy skalę zniszczeń).

          > Jezli ludność Warszawy jest o niskiem potencjale cywilizacyjnym to
          > czemu największy odsetek w Polsce wsród widzów kin i teatrów
          > stanowią właśnie warszawiacy.

          Może dlatego, że Warszawiacy w ogóle stanowią największy odsetek Polaków? Prawie
          pięć procent. Poza tym - patrz dalej.

          > Czemu to Warszawa ma najwyższy
          > współczynnik osób z wyższym wykształceniem i najchętniej
          > chodzoących to kina czy teatru. Czemu to w Warszawi jest najwięcej
          > Uczelni wyższych które sa najlepsze w kraju?

          Ponieważ Warszawa jest stolicą, więc automatycznie skupia najważniejsze
          instytucje kulturalne narodu? Taka polska tradycja centralizacji? To z kolei
          powoduje, że wielu Polaków przyjeżdża do Warszawy, by z tych instytucji
          korzystać! Mówię również o uczelniach. Ich renomę buduje ich popularność, a ta
          wynika z faktu, że mieszczą się w stolicy administracyjnej.

          > A co do archtektury to napisz jakieś fajne budynki w Łodzi poza
          > wspomniana manufakturą.

          Masz na myśli starą architekturę? Myślę, że możemy przyjemność ich poszukania
          zostawić Tobie ;) To nie jest trudne. W Łodzi roi się od pereł architektury.
          Autentycznych pereł i - często - unikalnych.

          > Przypominam że to Warszawa dostała nagrode w can 3 lata temu za
          > biurowie Normana Fostera i zostałą wyróżniona za Rondo 1. To w
          > Warszawieswoej budynki stawia Libeskin, Zaha hadid i Helmut Jahn.
          > Teraz napisz coś o nowoczesnych super projektach w Łodzi skoro już
          > weszłas na ten temat.

          Nie wątpimy, to przecież w Warszawie było w ostatnich latach najwięcej
          inwestycji. "Nowoczesne super projekty w Łodzi"? Niedługo o nich usłyszysz. W
          Łodzi powstaje Nowe Centrum wokół Dworca Fabrycznego, który chowany jest pod
          ziemię (będzie budowana linia średnicowa dla szybkiej kolei - połączy Dworzec
          Kolei Fabrycznej z linią Kolei Kaliskiej). Projekt urbanistyczny już stworzył
          Rob Krier. Niedawno Łódź odwiedził Gehry. Ma łódzkie pochodzenie. Liebeskind
          _chce_ zaprojektować w Łodzi reprezentacyjny budynek. Urodził się w Łodzi!
          • Gość: 10/10 Re: wolę Łódź IP: *.toya.net.pl 31.07.08, 12:34
            Pięknie napisane :-)
            Pozdrawiam
      • Gość: Architekt amator Re: wolę Łódź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 14:14
        Wymieniłeś Złote Tarasy i biurowiec Millenium.
        A co z budynkiem Giełdy i Budynkiem Agory (najlepsze budynki w
        Polsce w latach 2002 i 2003) czemu nie napiszesz o najlepszym
        budynku akademickim w Polsce jakim jest Biblioteka Uniwersytecka.
        Czemu nie napiszesz o Metropolitanie Normana ( Najlepszy biurowiec
        świata w 2004 roku)Czemu nie napiszesz o Rondo 1
        A centrum Kopernik tez ci się nie podoba?
        W jakim miescie poza Warszawą powstają budynki podobnej klasy?
        Dużo łatwoiej wymienić dwa najbrzydsze projekty a pominąć wszystkie
        pozostałe które sa cenione na całym świecie.
        Następnym razem prosze o odrobinę obiektywizmy przy ocenie
        współczesnych osiągnięć architektonicznych poszczególnych miast
        • Gość: duopolis porównanie architektury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 15:56
          Widzisz, naszym narodowym problemem jest polonocentryzm. Podajesz
          przykłady biurowców giełdy, agory (ja dodam jeszcze redakcję
          polityki na słupeckiej) czy metropolitana. Rzecz w tym, że centrum
          londynu, berlina czy brukseli jest zapchane takimi "fenomenami". Ja
          zaś mówię o czym innym - o dziedzictwie architektonicznym. To zaś w
          przypadku Łodzi jest szczególne i atypowe (mało jest takich
          postiundustrialnych konglomeratów architektonicznych), w przypadku
          krakowa czy wrocławia - banalne (proponuję przejechać się po
          miastach włoch, belgii czy holandii - rynków, zamków i katedr są w
          Europie tysiące, na ogół są one ciekawsze niż polskie), zaś w
          przypadku warszawy - nieistniejące. Czy Warszawa może zaimponować
          np. Hiszpanowi? Starym miastem? Bez żartów. Nową architekturą?
          Przecież ona jest żenująca nie tylko na tle City czy La Defense, ale
          i choćby na tle Potsdammerplatz.

          Trzeba umieć spoglądać szerzej niż od Bugu do Odry.

          Chociaż oczywiście w takiej wąskiej perspektywie możemy ekscytować
          się "wspaniałością" warszawskich wieżowców czy "niepowtarzalnością"
          krakowskiego rynku albo Wawelu. Tylko że to wszystko blednie, gdy
          przjedziemy się placem św. Marka, spojrzymy na Escorial czy Luwr
          albo na dowolne city dużego europejskiego miasta.

          Niektórzy pytają tu o to, co dzieje się w Łodzi. Podpodwiadam
          przykłady (jest ich wiele więcej) - fabryka biznesu, textorial park,
          Synergia, Zenith. Poszukajcie chociażby tych pozycji w internecie.
          To interesujące, oryginalne projekty rewitalizacji obiektów
          poprzemysłowych w kierunku nowoczesnych miejsc dla biznesu. Nie
          sądzicie, że te realizacje są dużo bardziej interesujące, niż rondo1
          (swoją drogą najciekawszy z warszawskich wieżowców, choć - znów - w
          skali Europy banalny)? Nie jest sztuką postawić mastodonta ze szkła
          bez jakiegokolwiek nawiązania do kontekstu architektonicznego (tu
          warszawa ma ułatwioną sprawę, bo w tym mieście taki kontekst
          właściwie nie istnieje, dzięki zbiorowemu wysiłkowi hitlera i
          stalina). Sztuką jest włączyć drogocenne kamienie w koronkę
          miejskiej architektury.

          To robi się w Polsce właściwie tylko w Łodzi.
          • Gość: pablo Re: porównanie architektury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 16:35
            Człowieku o czym ty piszesz ?? Nikt nie porównuje miast Polskich do miast zachodnich bo do tego droga jeszcze baaaaardzo daleka i wszyscy są tego świadomi. Polska po wojnie była zrównana z ziemią a w szczegulności Wrocław i Warszawa. Tekst porównuje miasta Polskie między sobą (głównie koszty życia) a nie pomiędzy miastami zach Europy czy USA.

            Co jak co ale to Warszawa ma najbliżej do mist zachodnich choć jeszcze wiele musi się zmienić

            Pzdr Pablo
      • Gość: pablo Re: wolę Łódź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 14:33
        Fatalna komunikacja powiadasz ...hmm patrząc na inne miasta Polski, Warszawa ma najlepszą komunikację w całym kraju i jedną z najlepszych wg specjalistów komunikację nocą. Pomijum już fakt że proporcjonalnie tańszą niż w innych miastach.

        Pzdr Pablo
    • Gość: a "GP": Droga Warszawa, tania Łódź IP: *.securities.com.pl 29.07.08, 12:37
      "Antoni Tokarczuk, dyrektor Izby Gospodarczej Wodociągi Polskie zapowiada, że do
      roku 2010 łączny wzrost opłat za wodę i odprowadzanie ścieków może wynieść nawet
      17 proc."

      Jakie nawet 17? Tylko w tym roku podniesiono w Warszawie cenę o 33%!
    • Gość: Grisza Do niezadowolonych lodzian-zabierajcie Gronkiewicz IP: 91.186.72.* 29.07.08, 12:41
      a nam dajcie Kropiwnickiego.Gronkiewicz oddam nawet za
      doplata.Dopiero poznacie, co to jest tanie miasto w wydaniu
      Platformy Obywatelskiej.Lodz za rzadow Kropiwnickiego zyje i tetni,
      a w Warszawie od 2 lat ciagly bajzel i markowanie roboty w
      Ratuszu.Warszawskie cukiernie nie nadazaja z realizacja zamowien na
      ciastka do Ratusza.Kawa, herbata urzedasom wylewa sie
      uszami.Bierzcie Bufetowa jak stoi.
      • Gość: Marek Re: Do niezadowolonych lodzian-zabierajcie Gronki IP: 212.160.240.* 29.07.08, 12:52
        Popieram. Mieszkam w Warszawie i miałem ostatnio okazje bywac w
        Łodzi (bywałem tam także wcześniej)i różnica jest ogromna. W Łodzi
        widać, że naprawdę miasto odżywa i zaczyna się tam dziać wiele
        pozytywnych rzeczy. Tymczasem w W-wie drogi nieudolny i niudaczny
        aparat administracyjny dusi wszelkie inicjatywy. A coi do ruder w
        Łodzi to widać coraz więcej modernizujących się obiektów i
        powstających nowych. Ogólnie miasto pracuje nad sobą. A temu co
        widzi rudery bez okiem proponuje spacer po Pradze albo innych
        dzielnicach polskich miast. Zobaczy to samo.
        • olias znajdź ruderę w Rzeszowie. się zdziwisz! 29.07.08, 13:48
        • Gość: ciekawski Re: Do niezadowolonych lodzian-zabierajcie Gronki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 14:03
          A jakie to są pozytywne rzeczy w Łodzi?
          Czesto bywam w Łodzi więc jestem ciekaw co poza Halą widowiskowa
          dzieje się w Łodzi?
          Piotrkowska umiera, odrestaurowanych kamienic nadal jak na lekarstwo
          w przy Piłsudskiego stawiane sa obrzydliwe gmachy które wygladają
          jak te stawiane w Warszawie w latach 90'
        • Gość: naiwniak Re: Do niezadowolonych lodzian-zabierajcie Gronki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 14:06
          Oj módl się aby każde miasto w Polsce rozwijało się jak Warszawa.
          Módl się aby w każdym mieście wydawano na inwestycje miejskie 2 mld
          rocznie.
          Módl się aby w kazym mieście było metro i takie lotnisko jak w
          Warszawie.
          Módl się aby w kazym mieście przybywało 15 tyś mieszkańców rocznie
          • Gość: bosman Re: Do niezadowolonych lodzian-zabierajcie Gronki IP: *.intersoft.pl 29.07.08, 14:40
            Te, te, koleś! Metro i lotnisko to są inwestycje całkowicie lub w
            dużej mierze centralne, podobnie jak wiele innych w Wawie i jej
            zasługa w posiadaniu lotniska czy metra jest żadna.
            • Gość: erl Re: Do niezadowolonych lodzian-zabierajcie Gronki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 14:45
              Lotnisko to się zgodze, ale metro w 70% finansowane jest z budżetu
              miasta.
              Przez ostatnie 3 lata rząd nie dał nawet złotówki z budżetu
              centralnego na metro.
              Orócz lotniska i Stadionu Narodowego wszystkie pozostałe inwestycje
              sa miejskie finansowane z kasy Warszawy
          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Do niezadowolonych lodzian-zabierajcie Gronki IP: *.dialog.net.pl 29.07.08, 14:41
            Co tu sie modlić. W Warszawie rozdziela sie pieniądze, to tam są pieniądze... Na
            metro jak zobaczysz co roku były dopłaty z budżetu państwa, czyli z podatków
            wszystkich płacących. Co do przybywania, to nie wiem, czy chciałbym by
            przybywało 15 tyś mieszkańców, bo nie wiem co to tyś mieszkańcy, więc na wszelki
            wypadek - wolę nie.
            • Gość: jyl Re: Do niezadowolonych lodzian-zabierajcie Gronki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 14:47
              A może podasz ile to państwo polskie dołoyło się do metra w
              ostatnich latach?
              ja wiem ze od trzech lat nie było słowa o pieniądzach dla Warszawy
              na metro.
              Wiem ze ostatnią dotację Warszawa dostała w 2006 roku.
              I wiem również że od 15 lat wysokosć tych dotacji nie przekraczała
              30% koszt ów budowy,
              Metro nie jest zatem inwestycją centralną
              • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Do niezadowolonych lodzian-zabierajcie Gronki IP: *.dialog.net.pl 29.07.08, 15:56
                > A może podasz ile to państwo polskie dołoyło się do metra w
                > ostatnich latach?
                > ja wiem ze od trzech lat nie było słowa o pieniądzach dla Warszawy
                > na metro.
                > Wiem ze ostatnią dotację Warszawa dostała w 2006 roku.

                Ale dostała... I to wysoka patrząc na budżety innych miast w tym okresie.
                Zresztą sam zauważasz, że przez 15 lat...

                > I wiem również że od 15 lat wysokosć tych dotacji nie przekraczała
                > 30% koszt ów budowy,

                Jeśli tak gospodarowano tymi pieniędzmi...


                > Metro nie jest zatem inwestycją centralną

                No tak, tylko, z dodatkiem pieniędzy z centrali.
                • Gość: glaca Re: Do niezadowolonych lodzian-zabierajcie Gronki IP: *.chello.pl 29.07.08, 17:00
                  A to ze Łódź będzie miała zbudowane pod nosem dwie autostrady A1 i
                  A2 za grube miliardy z kieszeni podatników o tym już się nie
                  zająkniesz. Najlepiej krzyczeć że Warszawa dostała 120 mln zł
                  dotacji na metro a przemilczeć 6 miliardów wpompowanych w autostray
                  we własnym regionie.
                  To się nazywa hipokryzja :)
                  • Gość: Wilczy Re: Do niezadowolonych lodzian-zabierajcie Gronki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 21:22
                    Gość portalu: glaca napisał(a):

                    > A to ze Łódź będzie miała zbudowane pod nosem dwie autostrady A1 i
                    > A2 za grube miliardy z kieszeni podatników o tym już się nie
                    > zająkniesz. Najlepiej krzyczeć że Warszawa dostała 120 mln zł
                    > dotacji na metro a przemilczeć 6 miliardów wpompowanych w autostray
                    > we własnym regionie.

                    Wymień proszę te autostrady. Te istniejące.

                    Potem wskaż, do których z nich można się dostać dwupasmową drogą (nie musi to
                    być droga klasy A ani S - jakakolwiek).

                    Moim zdaniem, w tym momencie Łódź ma PRAWIE PÓŁ autostrady...
    • Gość: Adelheid "GP": Droga Warszawa, tania Łódź IP: 193.218.153.* 29.07.08, 13:47
      PO będzie dawać dopłaty do kredytów żeby ratować politykę miłości ;) Jeśli
      para będzie mieć własne lokum, to będzie się chętniej rozmnażać, a wtedy
      przyrost naturalny rósł będzie w oczach, będzie komu tyrać na becikowe i
      nastąpi radosna unia PO i LPR ^^
    • Gość: gość "GP": Droga Warszawa, tania Łódź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 14:35
      obok?
      zjeżdża się buractwo do Warszawy i od razu czuje wielkomiejskie
      klimaty
      żal mi prawdziwych warszawiaków, że takich mają sąsiadów
    • fanfaroni "GP": Droga Warszawa, tania Łódź 29.07.08, 14:41
      Proponuję autorom artykułu zsumowanie kosztów życia w inncyh
      większych miastach. Taka np. bydgoszcz przoduje w cenach wody i
      ścieków - za 1m3 - 7,07 zł - czyli niewiele brakuje nam do W-wy a
      podobno taniej jest w K-wie
    • Gość: lolek "GP": Droga Warszawa, tania Łódź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 15:07
      baju baju bywam w warsiawce i wiem ile co kosztuje, oczywiscie nie
      biore pod uwage cen z pieciogwiazdkowych hoteli.
    • Gość: max "GP": Droga Warszawa, tania Łódź IP: *.zgora.dialog.net.pl 29.07.08, 15:17
      nie samymi ściakami i smieciami człowiek żyje.
      są miasta mniejsze i droższe od wawy jesli chodzi o spożywke i inne artykuły
      codziennej konsumpcji. czy nawet paliwo albo lpg jest w różnych cenach w
      polsce. i wawa jako centrum jest pod tym względem tańsza a poza tym zachod z
      wiatrem niemieckim zawsze byl droższy do zycia realnie niz wschodnie powiewy
      nad warszawa :)
    • jarekp666 Lodz - smutne miasto 29.07.08, 16:06
      Lodz to smutne miasto...

      Nie dziwne ze taniej niz w Warszawie skoro pracy malo a ta co jest
      jest kiepska... wladze miasta nie dbaja o czystosc miasta,
      bezpieczenstwo...

      Moze za 5lat jak juz powstanie szybkie polaczenie PKP, zmiany beda
      zauwazalne, jak na razie to nieprzyjemnie jest w srodku dnia isc po
      Lodzi na spacer...

      _________________________________
      Pępek Świata to Dziecko
      Dieta i ćwiczenia dla zdrowia i sylwetki
      Światła i reflektory samochodowe
      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Lodz - smutne miasto IP: *.dialog.net.pl 29.07.08, 16:09
        > jak na razie to nieprzyjemnie jest w srodku dnia isc po
        > Lodzi na spacer...

        Ja nie narzekam, oczywiście trzeba wiedzieć gdzie skręcić, by było przyjemnie.
        Tak samo jak w każdym innym mieście. Jeśli się nie mieszka to się nie wie, że
        przecznicę dalej jest na przykład bardzo przyjemny park.
      • berger.m Re: Lodz - smutne miasto 29.07.08, 18:44
        jarekp666 napisał:

        > Lodz to smutne miasto...

        > Moze za 5lat jak juz powstanie szybkie polaczenie PKP, zmiany beda
        > zauwazalne, jak na razie to nieprzyjemnie jest w srodku dnia isc po
        > Lodzi na spacer...

        Przez lata Łódź była zaniedbana, bo przez władze PRL była postrzegana i
        zarządzana jako monokultura przemysłu włókienniczego, a fabrykanckiej
        przeszłości miasta i unikalnych w skali europejskiej zabytków (nie tylko
        stereotypowe monumentalne fabryki, ale też pałace i wille w stylach od
        klasycyzmu przez historyzujące po secesję, bogate kamienice, piękne zabytkowe
        parki w różnych stylach). Na szczęście los się odwrócił.

        Spacer po Łodzi to spacer pomiędzy perłami architektury, a czarujących miejsc
        jest dużo więcej, niż ulica Piotrkowska. Warunki życia w mieście są lepsze z
        roku na rok, bezrobocie po latach upadku w końcu znacznie spadło poniżej
        średniej krajowej. 150 tysięcy studentów tworzy wspaniałą atmosferę dla młodych
        ludzi. Wspomniana woda w kranach ma najlepszą jakość z polskich miast - pochodzi
        wyłącznie ze studni głębinowych i nadaje się do picia bez gotowania. Łódź jako
        jedyne z największych miast nie zanieczyszcza już Bałtyku, odkąd rozbudowano i
        zmodernizowano oczyszczalnię ścieków. Liczne obywatelskie stowarzyszenia zaczęły
        skutecznie egzekwować od władz miasta dbania o powierzchowność ulic. Komunikacja
        miejska należy do najnowocześniejszych w Polsce. W Łodzi mieszka się coraz
        przyjemniej! Zdecydowana większość emigrantów do Warszawy twierdzi już dziś, że
        robią to tylko z przyczyn finansowych - bo zdecydowanie wolą Łódź.
    • anna-888 "GP": Droga Warszawa, tania Łódź 29.07.08, 16:28
      Napewno sa roznice - porownujac z innymi miastami !!

    • Gość: luzik "GP": Droga Warszawa, tania Łódź IP: *.chello.pl 29.07.08, 16:56
      Napisaleś że Warszawa ma beznadziejną archtekturę w odpowiedzi ktoś
      słusznie napisał ze skupiłeś się tylko na dwóch negatywnych
      projektach pomijając bardzo udane warszawskie inwestycje. Oczywiście
      ze w Paryżu czy Londynie znajde ciekawsze budynki, ale skoro te
      wyżej wymienione zyskiwały międzynarodowe wyróżnienia to znaczy ze
      nie sa takie złe nawet w skali Europy. Budowany wieżowiec Libeskina
      już został okrzyknięty najciekawszym wysokościowcem w Europie i
      gwarantuję ci że nie tylko będa się nim zachwycali warszawiacy, ale
      również turyści z całego świata.
      Poza tym porównujemy tu współczesną architekturę Warszawy i Łodzi a
      nie Warszawy i Londynu czy Paryża.
    • Gość: lodzianin "GP": Droga Warszawa, tania Łódź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 17:06
      Mam wrażenie, że wiekszość osób komentujących ten artykuł go nie zrozumiała.

      "Raport obejmuje ceny za wodę, ścieki, wywóz śmieci, ogrzewanie oraz
      komunikację w dziesięciu największych miastach Polski".

      Robicie porównania sytuacji gospodarczej, poziomu zarobków oraz wyglądu miast,
      jednak nie w tym rzecz.

      Raport dotyczy opłat komunalnych. W Łodzi są one dość tanie nie dlatego, że
      Łódź jest dość biedna w stosunku do Warszawy, tylko tak skalkulowano koszty i
      naliczono stawki opłat, za metr wody i ścieków, czy wywóz śmieci. Do tego nikt
      nie dopłaca, z tego powodu, ze łodzianie są trochę biedniejsi, tym zajmują się
      spółki miejski.

      A propos wody, mamy w Łodzi, chyba jedna z najlepszych w Polsce (ze studni
      głębinowych), mamy też najnowocześniejszą oczyszczalnię ścieków w kraju, jeśli
      nie w Europie. W realizacji jest też wielki współfinansowany ze środków UE
      projekt remontów i rozbudowy sieci wodno-kanalizacyjnej.

      Komunikacja miejska w Łodzi jest jedną z droższych w Polsce (w Warszawie jest
      chyba jedna z najtańszych).W komunikację też dość dużo się inwestuje: projekt
      tramwaju regionalnego, zakupy dużych partii nowych autobusów.

      Łódzka ciepłownia została sprywatyzowana jako jedna z pierwszych w Polsce.
      Sieć oczywiście jest własnością miasta, też się w nią dużo inwestuje.
    • Gość: kgmed Wpisujcie opłaty jakie ponosicie! IP: 89.174.219.* 29.07.08, 17:29
      44-100 Gliwice - 8,70/m3 za wodę+ścieki... Kto przebije te ceny? !!!!
    • rodrigo666 "GP": Droga Warszawa, tania Łódź 29.07.08, 18:19
      no i jak zwykle w wawie najdrozej, geez, jak się przeprowadziłem tu na studia,
      cieszylem sie, ze wielkie miasto, tyle rozrywek, a teraz szczerze
      powiedziawszy zaluje ze nie zdecydowalem sie po studiach wrocic czy pracowac w
      innym miescie. niby zarabiam, ale zycie w wawie tyle kosztuje, ze to żadne zycie.
      • Gość: kanareczek Re: "GP": Droga Warszawa, tania Łódź IP: *.acn.waw.pl 29.07.08, 18:25
        Bez przesady, nie rób dramatu. Koszta związane z utrzymaniem są wyższe, ale
        wyższe są i płace, różnica się niweluje.
        • rodrigo666 Re: "GP": Droga Warszawa, tania Łódź 29.07.08, 18:58
          nie roznica sie niweluje, tylko ci szarych komorek brakuje.
          zarabiam 2500 na reke. Wydaje 1500 miesiecznie na czynsz, bo wynajmuje
          mieszkanie. Zostaje tysiac – na oplacenie telefonu, Internetu, telewizji, innych
          tam, na ciuchy, zarcie dla nas i psa, srodki czystosci. moja dziewczyna zarabia
          pracujac na pol etatu 600 zlotych. w kinie bylismy ostatnio chyba z pol roku
          temu. po prostu bajka. myslalem ze po studiach wezme kredyt, ale kto mi go przyzna?
          • szkrabcianna Re: "GP": Droga Warszawa, tania Łódź 29.07.08, 19:31
            rodrigo666 napisał:

            > nie roznica sie niweluje, tylko ci szarych komorek brakuje.
            > zarabiam 2500 na reke. Wydaje 1500 miesiecznie na czynsz, bo wynajmuje
            > mieszkanie. Zostaje tysiac – na oplacenie telefonu, Internetu, telewizji,
            > innych
            > tam, na ciuchy, zarcie dla nas i psa, srodki czystosci. moja dziewczyna zarabia
            > pracujac na pol etatu 600 zlotych. w kinie bylismy ostatnio chyba z pol roku
            > temu. po prostu bajka. myslalem ze po studiach wezme kredyt, ale kto mi go przy
            > zna?


            Nie przesadzaj z każdej sytuacji jest jakieś wyjście. Jeśli Twoja dziewczyna
            naprzyklad zacznie więcej zarabiać a nie mowie o jakis kokosach tojuż będzie
            szansa. My mamy łacznie4 tysiące z mężem i to z jednej strony nie jest duzo ale
            i wcale niemalo, bo dostaliśmy kredyt spokojnie. Weź pod uwagę żeceny mieszkań
            teraz spadają. Niema popytu i deweloperzy się dostosowują.
            • Gość: DAMA Re: "GP": Droga Warszawa, tania Łódź IP: *.15.vie.surfer.at 29.07.08, 20:31
              TA CIEKAWE GDZIE
              • szkrabcianna Re: "GP": Droga Warszawa, tania Łódź 29.07.08, 21:00
                W Wawie, przecież o tym chyba rozmawiamy, nie?I nie bierzemy jakiegoś szitu na
                Białołęce tylko w dobrej dzielnicy-da się? Da.
                • Gość: kanareczek Re: "GP": Droga Warszawa, tania Łódź IP: *.acn.waw.pl 29.07.08, 21:30
                  Oo, a gdzie bierzesz?
                  • szkrabcianna Re: "GP": Droga Warszawa, tania Łódź 29.07.08, 22:50
                    OstojaWilanów ostatecznie, najpierw myśleliśmy o Lazurowej, ale jednak jak ma
                    się dzieci w planach to lepiej pomyślećżeby o jakiej spokojniejszej okolicy a
                    nie same spaliny więc Wilanów wygrywa
                    • Gość: mysza Re: "GP": Droga Warszawa, tania Łódź IP: *.acn.waw.pl 29.07.08, 23:14
                      Swietnie 17 % podwyzki za wode to ja chyba swoje dzieciaki bede odswiezaczem
                      psikac a nie kapac.
    • berger.m Re: "GP": Droga Warszawa, tania Łódź 29.07.08, 18:30
      @bania:

      Z całym szacunkiem, ale chyba ci się miasta pomyliły.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka