kolaabb 20.08.08, 09:01 nie kupować teraz mieszkań !!! Za 2-3 lata będzie zdecydowanie taniej bo: będzie tańsza ziemia, tańsze materiały i tańsza robocizna. A to co jest budowane teraz to postoi niesprzedane wiele lat Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: bunio Re: Katowice: pensja = m2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 09:16 Wyajsnij mi jedno czemu robocizna ma tanieć? Jeszcze nigdy zarobki nie spadały , więc dlaczego teraz przed euro budowlańcy będa zarabiali mniej? Poza tym jak ktoś zakłada rodzinę to drudno mu zyć z perspektywą czekania kolejnych 3 lat bez gwawarncji ze ceny rzeczywiście spadną Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol Re: Katowice: pensja = m2 IP: *.bar.warszawa.sint.pl 20.08.08, 09:36 Zarobki nigdy nie spadly, a to akurat bardzo ciekawe. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Wyjasniam, kolego :) 20.08.08, 09:39 Otoz tak to niestety jest, ze mimo ludzkiej chciwosci i chciejstwa, jak juz ta machina ruszy w dol, to jedzie przez kilka lat. Zarobki nic do tego nie maja, bo jesli deweloper nie bedzie w stanie budowac przy obecnych stawkach to albo: - zbankrutuje, - podniesie wydajnosc pracownikow (inwestycja w park maszynowy, bardziej wydajne technologie), - zatrudni Ukraincow. Tak czy siak, radze zapoznac sie z ponizszym raportem - pokazuje on ile z reguly trwaja spadki i jak gleboko siegaja. Skoro ceny potrafia spadac w bogatych gospodarkach, w ktorych ludzie maja znacznie wyzsza sile nabywcza niz w Polsce, to czemu tu mialoby byc inaczej? dwagrosze.blogspot.com/2008/06/czy-ba-si-dugiego-kryzysu-w.html Milej lektury :) ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
totus.tytus może nie tak do końca... 20.08.08, 10:18 > jesli deweloper nie bedzie w stanie budowac przy obecnych stawkach to albo: > - zbankrutuje, ten wariant najbardziej prawdopodobny. > - podniesie wydajnosc pracownikow (inwestycja w park maszynowy, bardziej wydajne technologie), nie. to inwestycja, którą czymś trzeba sfinansować. Kredyt? drożeje, zabezpieczenia - zapytaj w banku, co obecnie sądzą o nieruchomościach i jak to wpływa na koszt kredytu. Leasing? nie sądzę (raty trzeba też z czegoś płacić). Sprzedaż mieszkań? bez przesady - leży i kwiczy. > - zatrudni Ukraincow. zdecydowanie nie. Ukraińcy wolą pracować w Rosji, polski deweloper nie jest w stanie im tyle zapłacić. Ale co do chciwości i chciejstwa, to zgoda - niejeden się już na tym przejechał. I dobrze, tak uważam. Ukłony. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Masz racje :) 20.08.08, 10:52 Tak, ja tez uwazam ze deweloperzy najprawdopodobniej beda bankrutowac. Zreszta, liczby mowia za siebie - 27 juz w tym roku zbankrutowalo, a 140 innych wnioskow zostalo odeslanych do poprawki. Wroca poprawione, bedzie kolejna setka bankructw. Niemniej jednak natura nie znosi prozni - upadna jedni, to drudzy przyjda i beda budowac taniej. Robotnicy tez beda woleli pracowac za 2800PLN/mc niz siedziec w domu i wspominac czasy, kiedy dostawali 3000PLN/mc. Jesli ktos uwaza, ze nie bedzie bezrobotnych budowlancow, to chcialbym przypomniec ze ci bankrutujacy deweloperzy beda zwalniac ludzi, zrywac kontrakty z podwykonawcami itd. Stad wezma sie bezrobotni budowlancy, ktorzy beda godzili sie pracowac za mniej. Tak wiec najpierw zejdziemy z 3000PLN/mc do 2800PLN/mc, potem 2600PLN/mc, 2500PLN/mc - i tak bedzie jechalo. Recesja tak dziala, niepoprawni optymisci :) A co do poprawy wydajnosci - chodzi mi o to, ze skoro w Niemczech mozna zbudowac mieszkanie za 3300PLN/m2 (1000EUR/m2), to w Polsce tez bedzie mozna. Tam robocizna, socjal, podatki sa wyzsze niz tu, a jednak jakos daje sie na tym zarobic. Tu tez bedzie mozna. Co do kredytow - oczywiscie, trudnosci w otrzymaniu/utrzymaniu kredytu przez dewelopera beda go sklanialy do dalszych ustepstw. Jesli bedzie mial z czego zejsc, to obnizy cene. Nie bedzie mial - no coz, za chciwosc i glupote sie placi... A z Ukraincami, to nie mialem na mysli obywateli Ukrainy - chodzilo mi bardziej o pewna kategorie tanich pracownikow najemnych z ubozszych od Polski krajow. Dzisiaj moze takich nie ma, ale przypominam - globalna recesja ma sie doskonale i na razie nie wyglada jakby miala sie gdzies wybierac :) Ogolnie, mam takie pytanie do wszystkich, ktorzy twierdza, ze mieszkania w Polsce nie beda dlugo taniec: byli tacy, ktorzy mowili, ze ropa bedzie po 200USD, byli tacy, ktorzy mowili, ze GPW na ryj nie poleci, bo przeciez UE, bo wzrost, bo to i tamto. Jak to jest, ze wszystko potrafi poleciec, wlacznie z nieruchomosciami (czego doskonale przyklady ilustruje link, ktory podalem wyzej), ale zawsze trafia sie tacy, ktorzy twierdza, ze w Polsce (i tylko tam!) to sie nigdy nie stanie? I jak to jest, ze mylili sie co do GPW, mylili sie co do surowcow, funduszy itd., ale teraz sa swiecie przekonani, ze sie nie myla? Mozecie to czyms uargumentowac, powolujac sie na obiektywne dane? ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_kretynow Re: Masz racje :) 20.08.08, 20:38 kretynofil napisał: > Tak, ja tez uwazam ze deweloperzy najprawdopodobniej beda bankrutowac. Zreszta, > liczby mowia za siebie - 27 juz w tym roku zbankrutowalo, a 140 innych wnioskow > zostalo odeslanych do poprawki. Wroca poprawione, bedzie kolejna setka bankruct > w. > > Niemniej jednak natura nie znosi prozni - upadna jedni, to drudzy przyjda i bed > a > budowac taniej. Robotnicy tez beda woleli pracowac za 2800PLN/mc niz siedziec w > domu i wspominac czasy, kiedy dostawali 3000PLN/mc. Jesli ktos uwaza, ze nie > bedzie bezrobotnych budowlancow, to chcialbym przypomniec ze ci bankrutujacy > deweloperzy beda zwalniac ludzi, zrywac kontrakty z podwykonawcami itd. Stad > wezma sie bezrobotni budowlancy, ktorzy beda godzili sie pracowac za mniej. > > Tak wiec najpierw zejdziemy z 3000PLN/mc do 2800PLN/mc, potem 2600PLN/mc, > 2500PLN/mc - i tak bedzie jechalo. Recesja tak dziala, niepoprawni optymisci :) > To bedziesz dlugo czekal. Zarobki beda w dalszym ciagu rosly, aczkolwiek chyba nie tak dynamicznie jak do tej pory. > A co do poprawy wydajnosci - chodzi mi o to, ze skoro w Niemczech mozna zbudowa > c > mieszkanie za 3300PLN/m2 (1000EUR/m2), to w Polsce tez bedzie mozna. Tam > robocizna, socjal, podatki sa wyzsze niz tu, a jednak jakos daje sie na tym > zarobic. Tu tez bedzie mozna. Mieszkanie w Niemczech do kupienia za 1000 Euro/m2. Ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha!!!!!!!!!!!!!! > Co do kredytow - oczywiscie, trudnosci w otrzymaniu/utrzymaniu kredytu przez > dewelopera beda go sklanialy do dalszych ustepstw. Jesli bedzie mial z czego > zejsc, to obnizy cene. Nie bedzie mial - no coz, za chciwosc i glupote sie plac > i... > > A z Ukraincami, to nie mialem na mysli obywateli Ukrainy - chodzilo mi bardziej > o pewna kategorie tanich pracownikow najemnych z ubozszych od Polski krajow. > Dzisiaj moze takich nie ma, ale przypominam - globalna recesja ma sie doskonale > i na razie nie wyglada jakby miala sie gdzies wybierac :) > > Ogolnie, mam takie pytanie do wszystkich, ktorzy twierdza, ze mieszkania w > Polsce nie beda dlugo taniec: byli tacy, ktorzy mowili, ze ropa bedzie po > 200USD, byli tacy, ktorzy mowili, ze GPW na ryj nie poleci, bo przeciez UE, bo > wzrost, bo to i tamto. Juz wielokrotnie w ostatnich tygodniach wieszczyles, ze juz dzisiaj nastapi krach. I co? I jajco. > Jak to jest, ze wszystko potrafi poleciec, wlacznie z nieruchomosciami (czego > doskonale przyklady ilustruje link, ktory podalem wyzej), ale zawsze trafia sie > tacy, ktorzy twierdza, ze w Polsce (i tylko tam!) to sie nigdy nie stanie? I ja > k > to jest, ze mylili sie co do GPW, mylili sie co do surowcow, funduszy itd., ale > teraz sa swiecie przekonani, ze sie nie myla? > > Mozecie to czyms uargumentowac, powolujac sie na obiektywne dane? > > ---------------------------------------------- > > Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach > internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca > perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej > lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
arkaszka1 II kwartał w nieruchomościach 20.08.08, 10:43 W normalnych gospodarkach to norma a nie cud, to u nas to wielkie alo.. A oto co piszą na innych portalach, to chyba lepsze niż rozpadające się mieszkanka w Katowicach w promocji za 4-5 tys Ceny nowych projektów deweloperów spadły (PAP, dd/19.08.2008, godz. 14:56) W okresie maj-lipiec ceny mieszkań wprowadzonych na rynek w nowych projektach deweloperów spadały. Największe obniżki nastąpiły w aglomeracji warszawskiej i w samej stolicy. Jednak nowe mieszkania są nadal droższe od tych, które się obecnie sprzedają - uważają eksperci firmy doradczej redNet Consulting, badający sytuację na rynku mieszkaniowym w największych ośrodkach miejskich w Polsce. "Okres maj - lipiec był pierwszym kwartałem, w którym ceny wprowadzonych na rynek mieszkań w nowych projektach deweloperskich spadły. Średnia cena nowych mieszkań wprowadzonych do sprzedaży w ciągu ostatnich 3 miesięcy dla aglomeracji warszawskiej, śląskiej, trójmiejskiej oraz Krakowa, Poznania, Wrocławia i Łodzi wyniosła 8.804 zł/m2 i była o 1,32 proc. niższa niż w okresie kwiecień - czerwiec" - napisali w analizie eksperci. Lipiec był także kolejnym miesiącem o niewielkiej sprzedaży, podkreślają analitycy. Ich zdaniem największy spadek zanotowano w aglomeracji warszawskiej, gdzie wyniósł 5,09 proc. (z 9.987 zł/m kw. do 9.479 zł/m kw.), przy czym w samej Warszawie ceny spadły o 4,74 proc. (z 10.445 zł/m kw. do 9.950 zł/m kw.) oraz we Wrocławiu (spadek o 3,24 proc.) z 9.368 zł/m kw. do 9.065 zł/m kw. Najniższa cena mieszkań w nowych projektach deweloperskich jest w Gdańsku i wynosi 6.203 zł/m kw., gdzie już w poprzednich miesiącach deweloperzy wprowadzali na rynek projekty z segmentu popularnego. Analitycy redNet zaznaczają jednak, że pomimo spadku cen nowej oferty deweloperów, wprowadzane na rynek mieszkania ciągle są droższe od tych, które się sprzedają. "Dla 7 największych rynków mieszkaniowych w Polsce średnia cena mieszkań sprzedanych w ciągu ostatniego kwartału wynosi 7.915 zł/m kw., tak więc nowa oferta ciągle jest droższa o ponad 11 proc.. Obserwujemy jednak pewne - powolne - zbliżanie się stanowisk kupujących i sprzedających, bowiem miesiąc temu ta różnica wynosiła aż 13,5 proc." - napisano w analizie. Według danych firmy redNet, najbardziej zrównoważonym rynkiem wydaje się być obecnie Gdańsk, gdzie nowe mieszkania, które wchodzą na rynek są nawet tańsze od tych, które się sprzedają. "Jest to prawidłowa sytuacja, bowiem nowe mieszkania, których termin oddania przypada za np. dwa lata, powinny być tańsze od tych, które są już gotowe albo termin ich odbioru jest bliski" - uważają eksperci. Najtrudniejsza sytuacja jest w Łodzi, gdzie nowa oferta jest o 16,7 proc. droższa od tego co się sprzedaje oraz we Wrocławiu, gdzie różnica ta wynosi 16,3 proc. Jednak we Wrocławiu następuje poprawa sytuacji, bowiem miesiąc wcześniej różnica ta wynosiła aż 22,3 proc.. Poprawa sytuacji nastąpiła dzięki obniżkom cen przez deweloperów oraz tańszej nowej ofercie. Jednak największe zbliżanie się stanowisk sprzedających i kupujących miało miejsce w Warszawie, gdzie jeszcze miesiąc temu różnice miedzy cenami mieszkań sprzedanych, a nową ofertą były bardzo duże i wynosiły 21,2 proc. Obecnie ta różnica wynosi już tylko 13,5 proc. Analitycy prognozują, że w kolejnych miesiącach możemy być świadkami systematycznego zbliżania się stanowisk kupujących i sprzedających, aż do momentu, w którym nowe oferty wprowadzane na rynek będą tańsze od średniej ceny rynkowej o około 8 proc. "O ile jednak ceny transakcyjne raczej już nie powinny spadać, może poza Poznaniem i Katowicami, o tyle średnia cena oferty rynkowej jest ciągle zbyt wysoka" - napisano w analizie. "Obniżek cen w istniejących projektach możemy spodziewać się zwłaszcza w Poznaniu, Wrocławiu i Krakowie. W Gdańsku ceny spadać już nie powinny. Prognozujemy, że proces wyrównywania cen i zbliżania stanowisk trwać będzie do końca bieżącego roku. Natomiast już po wakacjach powinna następować stopniowa poprawa tempa i wielkości sprzedaży" - dodają. Firma doradcza redNet Consulting zbadała sytuację na rynku mieszkaniowym w największych ośrodkach miejskich w Polsce ? aglomeracjach: warszawskiej, trójmiejskiej i śląskiej, a także w Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu, Łodzi i Szczecinie. Średnie ceny mieszkań opracowano na podstawie serwisu tabelaofert.pl. No to teraz poczekamy na wybitne dziennikarstwa made in G.W. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Katowice: pensja = m2 IP: 194.146.120.* 20.08.08, 11:03 gwarancji nie ma nigdy, dlatego trzeba podejmowac decyzje przede wszystkim zgodna ze swoim odczuciem. Ale, ale, co znaczy, ze nigdy jeszcze zarobki nie spadaly?:) Tobie jeszcze nie spadaly?;p Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leech Re: Katowice: pensja = m2 IP: *.aster.pl 20.08.08, 12:03 Otóż Buniu dlatego: jasne, że Panowie Robotnicy bedą rozczarowani spadającymi wynagrodzeniami jednak muszą za coś pić. A na to wystarczy 1200 PLN/mies. To nie jest raczej tak, że Panowie Robotnicy obrażą się na kierownika budowy i zajmą pisaniem zaawansowanego softu albo protetyką stomatologiczną. A jeśli się obrażą to kto zbuduje domy i autostrady? Otóz niewielka grupka dżentelmenów o skośnych oczach. Moze będzie ich 200 tys, może 500 tys. No, kilku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niunio Katowice: pensja = m2 IP: 78.145.146.* 20.08.08, 09:29 no to niezle jest juz w Polsce!!!!kupowac mieszknia bo taniej nie bedzie a za dwa dni czytam mieszkania tanieja !!!!!tak kiepskich opini nie ma chyba nawet w tureckich gazetach!!!!pozdro dla analitykow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: albert Katowice: pensja = m2 IP: *.aster.pl 20.08.08, 09:36 ...podstawowym zadaniem niemieckich gadzinowek z lat 40-tych byla ogolna dezinformacja spoleczenstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marlon Katowice: pensja = m2 IP: *.lubin.dialog.net.pl 20.08.08, 10:17 1. Taniejąca ziemia? Niestety na głąbokich peryferiach, niestety tereny pod zabudowę to nie guma od majtek i nie rozciągnie się. 2. Taniejące koszty robocizny. Niesądzę, będzie stały lub będzie rosnąć. A pracownicy ze wschodu, jeżeli mają pracować w kraju unii europejskiej (Polska) wybierze kraj bogatszy by zarobić więcej 3 Taniejące materiały. Tu szczerze wątpię. Po pierwsze - limit CO2 ogranicza cementownie, po drugie przed euro materiały będą "szły" na drogi i stadiony. Aha, nie sprzedaję mieszkania, nie jestem pośrednikiem w nieruchomościach ani banku. Mieszkania tanieją, drożeją. Są po prostu towarem poddającym się cyklom koniunktury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol Re: Katowice: pensja = m2 IP: 77.252.18.* 20.08.08, 10:22 tylko kto by chcial mieszkac w Katowicach? a co do pensji... małe kłamstwo, duże kłamstwo ... statystyka... sami dziennikarze z katowic niedawno o tym pisali, prawa reka nie wie co robi lewa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Katowice: pensja = m2 IP: 195.94.211.* 20.08.08, 10:34 nie kupować teraz mieszkań !!! Za 2-3 lata będzie zdecydowanie taniej bo: będzie tańsza ziemia, tańsze materiały i tańsza robocizna. A to co jest budowane teraz to postoi niesprzedane wiele lat Odpowiedz Link Zgłoś
swoboda_t Re: Katowice: pensja = m2 20.08.08, 11:27 Gość portalu: lol napisał(a): > tylko kto by chcial mieszkac w Katowicach? Ja bym chciał i... mieszkam. Śmiejąc się w duszy z ludków żyjących stereotypami, i współczując płacącym dwa - trzy razy więcej w bardziej zanieczyszczonym Krakowie czy znacznie bardziej nieprzyjaznej mieszkańcom Warszawie :D Co więcej znam ludzi, którzy w ostatnich latach przyjechali tu z innych regionów (w tym np. z Warszawy i Wrocławia) i - mimo kilku istotnych wad wciąż cechujących miasto - sobie chwalą. Dla przykładu: Katowice to po Wrocku najbardziej zielone miasto wojewódzkie, wespoł z niewielkim Chorzowem jest tu większa powierzchnia parków niż w całej Warszawie, panuje tu największe natężenie ruchu samochodowego (podobne jak w Warszawie), a jednocześnie to chyba najmniej zakorkowane miasto wojewódzkie (przynajmniej z tych "głównych"). Zarobki - jak na Polskie warunki - są dobre, a nie ma tu tego ogłupiającego pośpiechu, jaki np. jest udziałem warszawiaków. W samym GOP jest pod dostatkiem terenów rekreacyjnych, a Beskidy są już 45 minut jazdy stąd. PR w wydaniu dworu sołtysa Uszoka jest bardzo mizerny, co martwi w kontekście inwestorów, ale absolutnie nie martwi w kotekście napływu gastarbaiterów i sztucznego windowania cen nieruchomości. Im mniej napływu (z całym dlań szacunkiem), tym więcej pracy i miejsca dla tutejszych ;) Ad meritum: w artykule zabrakło info o spadku średniej ceny w Katowicach, jaki realizuje się od kilku miesięcy - wynika z tego, że również tu, chociaż siła nabywcza jest największa, trend spadkowy juz jest widoczny i choć przecena nie będzie tak głęboka jak gdzie indizej, to jednak dość wyraźna. Odpowiedz Link Zgłoś
terion a za granicą? 20.08.08, 10:38 Ale bidny artykół. Podają zarobki brutto - gdyby liczyli ile NAPRAWDĘ trzeba wydac pensji na mieszkanie powinni podać NETTO, wynik byłby jeszcze o 1/3 gorszy. Poza tym, może redaktor jeden z drugim podałby jak ten przelicznik wygląda za granicą? Bo jak widzę, jest paru oszołomów na forum, którzy widzą wciąż pole do wzrostów. A ceny mieszkan już naprawde odleciały w kosmos od siły nabywczej Polaków. Odpowiedz Link Zgłoś
swoboda_t Re: a za granicą? 20.08.08, 11:38 Był taki artykuł porównującyc z zagranicą kilka miesięty temu. Można go znaleźć w wyszukiwarce, ale mnie się nie chce więc tlyko pi razy oko napiszę. W większości dużych miast Europy Zachodniej wskaźnik oscylował wokół 1m2, lub był nawet wyraźnie wyższy. Więc tak jak w tych "superhiperrewelacyjnie" wypadających Katowicach. Taki wkaźnik przyjęty jest za zdrowy i rozsądny. Przy czym siła nabywcza tamtejszych zarobków jest znacznie wyższa (to co zostanie przeciętnemu mieszkańcowi Monachium po zapłaceniu za mieszkanie jest tak jakby nieco większe niż to, co zostanie np. mnie zarabiajacemu tak mniej więcej średnią miejską). Modne i zaliczające się do najdrozszych na świecie miasta typu Paryż czy Rzym miały ten wskaźnik na poziomie mniej więcej 0,5m2, czyli taki jak w Poznaniu czy Trójmieście. Najgorzej wypadały chyba Londyn i Barcelona, gdzie było nieco poniżej 0,5m2, ale to i tak lepiej niż Wawa, KRK czy Wro. Nie trzeba chyba nikomu uświadamiać, że wszystkie w/w polskie i śląskie miasta razem wzięte pod względem jakości życia i stopnia rozwoju nie umywają się do któregokolwiek z wymienionych zachodnich. Taka jest smutna prawda o krajowym rynku nieruchomości i jak ktoś wieszczy dalsze znaczące wzrosty cen, to po prostu nie wie o czym mówi. Odpowiedz Link Zgłoś
swoboda_t Re: a za granicą? 20.08.08, 11:43 Aha - ważne! Już nie pamiętam, czy w artykule były podane kwoty netto czy brutto jeśli idzie o zagraniczne zarobki, co dość istotnie mogło wpłynąć na wyniki, ale i tak co najwyżej Polska wypadłaby jeszcze gorzej (klin podatkowy jest tu jednym z najwyższych w Europie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Rynek mieszkaniowy zdominowany IP: 213.166.219.* 20.08.08, 10:46 przaz alfonsow i naganiaczy /banki,dewloperzy,media/,panstwo ktore pozwala na to co dzieje sie na rynku nieruchomosci,a szczegolnie rzadzacy dzialaja wbrew interesom i potrzebom spolecznym,a w interesie przestepczym poczynanio groznej mafi zwiazanej z handlem nieruchomosciami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RPG Re: Rynek mieszkaniowy zdominowany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 11:30 Ale rząd na tym korzysta, im wyższe ceny tym większe wpływy z VAT-u. Poza tym rządzący też są powiązani z tymi mafiami. Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: Katowice: pensja = m2 20.08.08, 10:48 1. Polska jest biednym krajem. 2. Ziemia rzeczywiście nie jest z gumy ale wystarczy wyjechać poza miasto i zobaczyć te hektary leżące odłogiem ... to w stronę tych co uważają, że ziemia się już kończy. Jest jej bardzo dużo a tylko planów zagospodarowania przestrzennego nie ma. 3. Czas strzyżenia owiec dla obecnego pokolenia mamy już za sobą. Jeżeli się powtórzy to za dzieścia lat jak nowy narybek wpłynie na rynek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ashon Katowice: pensja = m2 IP: *.bmf-polska.pl 20.08.08, 11:01 Artykuł powinien mieć raczej tytuł: Za ile pensji kupisz metr mieszkania....smutne ale niestety prawdziwe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: usual Ja we Wroclawiu musialem wydac 3,4 swojej pensji IP: 82.207.140.* 20.08.08, 11:15 Ja we Wroclawiu musialem wydac 3,4 swojej pensji na kwadrat. I to pod warunkiem, ze niczego nie jem, nie pije, i nie spie. Dlatego juz mnie nie ma we Wroclawiu :) Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Bo skąd te horendalne ceny? Po pierwsze jest za ma 20.08.08, 11:17 Bo skąd te horendalne ceny? Po pierwsze jest za mało terenów przeznaczonych pod zabudowę a ziemia to nie bułki z piekarni, na początku zawsze musi być ruch władz, plan zagospodarowania, geodezja, uzbrojenie terenu – tego nie zrobi żaden deweloper a u nas jest biurokracja i tych terenów jest za mało a więc tworzą się wąskie gardła a rynek reaguje na to szukając ceny równowagi między małą podażą a rosnącym popytem, czyli cena musi szybować w górę. Drugi punkt to wzrost zarobków, poziomu życia, rozwój gospodarczy w sferze prywatnej, który przekłada się na rozwój budownictwa przemysłowego, drogowego, firm, osób prywatnych czyli skokowy wzrost zapotrzebowania na materiały budowlane. Owszem technologia wyrobu cegieł to nie samoloty, można to produkować masowo ale też potrzeba najpierw cegielni a tych nie przybędzie skokowo. I znowu są wąskie gradła, prowadzące do paradoksów, że cegłę do Polski sprowadza się z...Niemiec, bo tam chociaż jest i można od razu kupić i nie czekać miesiącami na dostawę a więc bardzo drogo i ten koszt wchodzi w koszt budynku. Trzeci punkt to infrastruktura i znowu skandaliczne nieróbstwo państwa. Weźmy transport. Z tym jest fatalnie. Samochodów przybywa a dróg nie. W latach 90-tych dobrze zarabiający ludzie w W-wie mówili „po co mam wdychać wielkomiejskie spaliny, przeprowadzę się w okolicę a do pracy dojadę”. Pobudowali czy kupili relatywnie taniej lokale i domy i było fajnie ale teraz ile czasu potrzeba żeby dojechać z Łomianek. Otóż korki są takie, że niewiele szybciej niż w tempie pieszego, powiedzmy głupie 40 km 3 godziny tak? To jak chce być na 8-mą w pracy to wstaje w środku nocy, śniadanie i golenie w samochodzie (jak Jaś Fasola), bo mam 3 godziny na dojazd albo i spać mogę (niebezpieczne!). Pracuję do 18-tej (w przerwie obiad) i dymam z powrotem 3h, kolacja w samochodzie. Co mogę w chacie zrobić o 21- szej po powrocie? Tylko położyć się spać i to jest życie? Czyli sprzedaję chatę w okolicy i idę do stolicy a więc znowu zwiększam popyt i ceny, bo nie ma dróg w Polsce! Oczywiście w Łomiankach upadają miejsca pracy, bo jak jest 1000 osób dobrze zarabiających we wiosce to można lepszy salonik fryzjerski np. otworzyć tak? A jak śmietanka wybywa i zostaje bufetowa z PGR-u, nie umiejąca odróżnić manikuru od pedikuru, to dla kogo taka kosmetyka. Odpowiedz Link Zgłoś
rojberek A dziennikarz to debil, bo nie potrafi liczyć! 20.08.08, 11:23 Za pensję brutto w wysokości 4000 zł nie można kupić metra kwadratowego mieszkania gdy kosztuje ono 4000 zł brutto! Dla niekumatego dziennikarza wyjaśnię, że z 4000 zł brutto pensji będzie miał w ręce ok. 2800 zł czyli można sobie za pensję w wysokości 4000 brutto przy cenie 4000 zł/m2 kupić ok. 0,7 m2. I to ma być profesjonalne dziennikarstwo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: E-SEZAM www.e-sezam.pl IP: 194.165.189.* 20.08.08, 11:36 www.e-sezam.pl Oferta banków i instytucji finansowych na jednej stronie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gda(jeszcze) yeah caly miesiac na misce ryzu ale 0.25m2 miesz.. IP: 195.117.28.* 20.08.08, 11:44 jaki jest sens podawania tu wynagrodzenia brutto ? rzeciez kazdy kupuje za netto yeah caly miesiac na misce ryzu ale 0.25m2 mieszkania sobie kupie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duckbuster Katowice: pensja = m2 IP: *.pl.man-mn.com 20.08.08, 11:58 KUPIĆ cokolwiek to można za pensję NETTO. Przywoływanie płac brutto do takich porównań nie ma sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nowhereman66 Katowice: pensja = m2 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.08, 12:00 Po raz kolejny pseudoekonomiczne wyliczenia mające chyba poprawić humor rządzącym jak to w Polsce dobrze a faktycznie robiące wode z mózgu ludziom.Pytam się jaki sens ma przeliczanie pensji brutto na na ceny mieszkań?Każdy idiota wie że do ręki dostaje się pensje netto. Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: Katowice: pensja = m2 20.08.08, 12:07 ... dodatkowo ten każdy idiota jeszcze wie, że trzeba kupić jedzenie, zrobić opłaty itp itd. Nie dość, że jesteśmy biedni to zewsząd atakują nas jeszcze nawoływania do zaciągania niewolniczych kredytów. Ciekawe jakie nastroje będą w narodzie jak przyjdzie spowolnienie w gospodarce ... Aż dziw bierze, ze są w tym kraju jeszcze ludzie, którzy nie widzą co się dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Alez oczywiscie ze wiedza :) 20.08.08, 12:33 > Aż dziw bierze, ze są w tym kraju jeszcze ludzie, którzy nie widzą co się dzieje. Alez oni doskonale wiedza, tylko po prostu musza sie pozbyc "goracego kartofla", dlatego pisza te swoje "analizy" :)))) Jesli jednak masz na mysli przecietnych ludzi, nie naganiaczy, ktorzy pisza na forum takie teksty, ze "przeciez zarobki nigdy nie spadaja", to ja sie dziwie, ze nie zastanawiaja sie nad taka prosta rzecza - jesli zarobki nigdy nie spadaja, to sto lat temu ludzie chyba musieli doplacac, zeby pracowac, prawda? ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komuchy Katowice: pensja = m2 IP: *.aster.pl 20.08.08, 12:21 Komuchy rządzą to i brak mieszkań dla zwykłych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm Re: Katowice: pensja = m2 IP: 86.47.47.* 20.08.08, 12:31 to jest tak: srednia w polsce = 3000zl srednia w irlandii = 3000euro minus czynsz/oplaty/jedzenie/inne = irlandia = 400euro (kupie za to pralke i lodowke) polska = 400zl (wielkiego chooya za to kupie) Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Te komuchy, debilu ostatni... 20.08.08, 12:36 ...wybudowaly wiekszosc mieszkan, ktore sa teraz w Polsce :) Echhh, nie ma to jak kretyn wychowany na TVPiS... Ciekawostka dla inteligentnych: pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_Godwina ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
praptak Jest taki dowcip 20.08.08, 17:02 Węglarz zajeżdża na podwórko, - Węęęęgiel przywiozłem!!! - na co odwraca się koń i rzecze - Taaak, ty przywiozłeś... Komuchy zbudowały te mieszkania mając półdarmową siłę roboczą. Mając armię robotników, którym wystarcza siła nabywcza z czasów socjalizmu moglibyśmy budować mieszkania po 500 PLN/m2. A w ogóle to nie były "te" tylko zupełnie inne komuchy :-) Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_kretynow Re: Te komuchy, debilu ostatni... 20.08.08, 20:34 kretynofil napisał: > ...wybudowaly wiekszosc mieszkan, ktore sa teraz w Polsce :) A ja myslalem ze wybudowali jes budowlancy. > Echhh, nie ma to jak kretyn wychowany na TVPiS... Wreszcie napisales cos krytycznego o sobie. Zaczynasz myslec. > Ciekawostka dla inteligentnych: > > pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_Godwina > > ---------------------------------------------- > > Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach > internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca > perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej > lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BogatyOjciec.info Nie szukajcie pracy na etacie, bo to głupota. . IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.08, 21:18 Lepiej nie pracować... Lepiej daj sobie spokój z pracą dla kogoś - to czysta głupota. Jak masz łeb na karku to sam sobie zarobisz kasę siedząc np. przy kompie i się zbytnio nie na pracując. Wystarczy 3-4 godz. dziennie aby zarobić około 500 zł. na miesiąc lub więcej ale z czasem. Poczytaj jak zarabiać np. w programach partnerskich na forum Przyjaznych Inwestorów w dziale e-Biznes www.forumpi.pl/viewforum.php?f=6 A.. dla mobilizacji w działaniu polecam darmowe fragmenty książek Roberta Kiyosaki, szczególnie Bogaty Ojciec, Biedny Ojciec oraz Młody Bogaty Rentier. Fragmenty znajdziesz w google lub na polskiej stronce Roberta Kiyosaki > BogatyOjciec.info Im szybciej zaczniemy pracować tylko na własny rachunek tym wcześniej do czegoś dojdziemy. Zachęcam wszystkich do zakładania własnych biznesów, tylko tak staniecie się wolnymi ludźmi i już nikt nie będzie mówił Wam co, jak i kiedy macie robić. Wiem co mówię bo sam pracowałem dla kogoś przez 7 lat i nic z tego teraz nie mam, a od 2 lat pracuje tylko dla siebie przy komputerze i pieniążki spływają nawet jak nic nie robię. Nie muszę nikogo słuchać i w ogóle nic nie muszę, robię tylko to co chcę i kiedy chcę, a działam w kilku pp BogatyOjciec.info/pp/ Pozdrowionka dla wszystkich Przyjaznych Inwestorów Odpowiedz Link Zgłoś