Dodaj do ulubionych

Observer: Krach na giełdach trwale zmienia syst...

IP: *.chello.pl 21.09.08, 14:45
komunistyczne? no Chiny w tej chwili maja blizej do kapitalizmu niz Stany,
choc nie wiem jak wyglada sprawa ochrony wlasnosci..
Obserwuj wątek
    • cheyenne20 Re: Observer: Krach na giełdach trwale zmienia sy 21.09.08, 15:00
      Nikt Chinom nie sprzeda Forda, sprzeda się im akcje Forda.
      To taka mała róznica.
      • Gość: prawda to nie wolny rynek panowie z Wyborczej! IP: *.vc-graz.ac.at 21.09.08, 15:14
        przekręty, które miały miejsce na rynku kredytów hipotecznych, to nie wolny
        rynek. Przejęcia całych sektorów przez amerykańskiego podatnika to socjalizm.
        Wolny rynek by do tego nie dopuścił
        • st1111 Dziwne 21.09.08, 15:34
          Czyżby okazało się że obracanie pieniądzem i towarem zamiast jego produkowania
          miało dla gospodarki takiego kraju jakieś negatywne skutki? Bo ja myślałem że
          aby w danym kraju panował dobrobyt to wystarczy drukować pieniądze i pożyczać je
          wszystkim żeby rosła konsumpcja co poprawia wskaźniki wzrostu i dobrobytu.
          • nikodem_73 Re: Dziwne 21.09.08, 15:52
            No bo niestety Ricardo został obśmiany jako "relikt przeszłości".
        • bloody_rabbit Śliczny akt wiary! 21.09.08, 15:37
          :)
        • Gość: tiptop Re: to nie wolny rynek panowie z Wyborczej! IP: *.t-mobile.co.uk 21.09.08, 15:40
          Przekrety, ktore mialy miejsce maja jak najbardziej wolnorynkowy charakter.
          Pewni madrale z wall street doszli mianowicie do wniosku, ze ryzyko zwiazane z
          nisplaceniem jakiegos pojedynczego kredytu hipotetycznego mozna zmniejszyc,
          jezeli wezmie sie dziesiatki tysiecy dobrych i zlych kredytow zwiaze w jeden
          instrument dluzny (derywat) i sprzeda na gieldzie. Od lat rzady wielu krajow
          probowaly ograniczyc badz przynajmniej poddac kontroli ten proceder. Ilekroc
          jednak takie proby byly poczyniane, tylekroc madrale z Wall Street mowily, ze
          nie znajacy sie na nowoczesnej inzynierii finansowej urzednicy powinni trzymac
          sie z dala, bo moga jedynie zepsuc mechanizm przynoszacy takie zyski. Od lat 80
          rzady wiekszosci krajow poddawaly sie naciskom bankow i deregulowaly,
          deregulowaly, deregulowaly sektor na potege. Miala to byc bowiem lokomotywa
          nowej postindustrialnej ekonomii uslug. Lokomotywa bez bledow, zarzadzana przez
          magow finansjery, wynagradzanych jak cesarzowie rzymscy.
          • nikodem_73 Re: to nie wolny rynek panowie z Wyborczej! 21.09.08, 15:51
            I widzisz - w tym momencie zupełnie wolnorynkowo rządy powinny dać ZDECHNĄĆ
            "pewnym mądralom z wall street". Wolny rynek ma to do siebie, że sam pozbywa się
            śmiecia. Zakaz tego, czy innego mechanizmu sprzedaży jest pozbawiony sensu, bo w
            jego miejsce pojawi się inny. Pewnie - obecnie skończyłoby się to recesją i
            serią bankructw. Tyle tylko, że chyba lepiej aby bankructwa nie były kumulowane
            w przyszłości? Bank centralny (o ile założymy, że naprawdę jest konieczny)
            powinien koncentrować się na jakości pieniądza, nie na realizowaniu doraźnych
            interesów politycznych. Nie jest od tego aby "schładzać", czy "pobudzać"
            gospodarkę. Ona da sobie radę i bez takiego banku.
            • Gość: tiptop Re: to nie wolny rynek panowie z Wyborczej! IP: *.t-mobile.co.uk 21.09.08, 16:10
              Pewnie - obecnie skończyłoby się to recesją i
              > serią bankructw.

              Wszystkie znane mi zrodla mowia o powtorce Wielkiego kryzysu i upadku globalnego
              systemu finansowego. Myslisz, ze warto przechodzic takie cos w imie ideologii?
              Wiesz ile ludzi potraciloby w wyniku tych zdarzen dorobek zycia, emerytury,
              ubezpieczenia, slowem wszystko zwiazane z materialnym aspektem funkcjonowania?
              Moze po prostu hiperkapitalizm nie jest odpowiedzia, ktorej szukamy? I trzeba
              szukac dalej.
              • nikodem_73 Re: to nie wolny rynek panowie z Wyborczej! 21.09.08, 16:20
                Jaki "hiperkapitalizm"? O czym Ty mówisz? Sam system banków centralnych jest
                ODEJŚCIEM od kapitalizmu. Za Wielki Kryzys TAKŻE odpowiada ówczesny bank
                centralny. A "New Deal" jedynie przedłużył jego trwanie. FED poprzez interwencje
                właśnie POZWALA bogatym NIE ponosić konsekwencji za swoje błędy. I robi to
                kosztem WSZYSTKICH - także tych najbiedniejszych.
                • Gość: tiptop Re: to nie wolny rynek panowie z Wyborczej! IP: *.t-mobile.co.uk 21.09.08, 16:47
                  Biednym nic nie przyjdzie z bankructwa bogatych. Utraconych pieniedzy nie
                  zastapi im kara dla sprawcow kryzysu.
                  Dlatego istnieja systemy, ktore maja za zadanie zabezpieczyc ich przed upadaniem
                  bankow, bez ktorych nikt nie trzymal by w nich swoich pieniedzy!
                  Mowisz, ze Wielki kryzys byl spowodowany przez fed, ale przeciez nie byla to
                  pierwsza banka w historii. Jak wytlumaczysz poprzednie?
                  • nikodem_73 Re: to nie wolny rynek panowie z Wyborczej! 21.09.08, 17:32
                    No to może oszustów też nie wsadzajmy do paki - przecież oszukani i tak nie
                    odzyskają pieniędzy?

                    Nie mam nic przeciwko międzybankowym funduszom gwarancyjnym. Uważam je za
                    kapitalny pomysł w sytuacji gdy banki mogą dysponować nieswoimi pieniędzmi.
                    Tyle, że ma się to nijak do interwencji państwa. Wtrącanie się banku centralnego
                    sterującego podażą pieniądza uważam za oszustwo pierwszej wody z uwagi na to, że
                    za owe błędy bogatych zapłacą WSZYSCY posługujący się daną walutą. Nadpodaż
                    pieniądza MUSI zakończyć się inflacją. No nie ma bata.

                    Problemy banków w 1913 zostały SZTUCZNIE WYWOŁANE. Nie zmienia to faktu, że
                    gdyby zakazać oszustwa #1 czyli systemu rezerw cząstkowych to w ogóle nie
                    miałyby miejsca. Tak - oszustwa, bo banki dysponują NIE SWOIMI pieniędzmi wg
                    własnej woli. I NICZYM nie różnią się od pana Józia, który "pożycza" koparkę do
                    tego aby Mieciu sobie dół wykopał. Z tą różnicą, że pan Józio za to pójdzie
                    siedzieć, a pan Rothschild (którego niektórzy uznają za "ojca" systemu rezerw
                    cząstkowych) zarobi.

                    www.mises.pl/678
                    • Gość: skrzat waldemar Re: to nie wolny rynek panowie z Wyborczej! IP: 201.78.65.* 22.09.08, 01:43
                      >Nadpodaż pieniądza MUSI zakończyć się inflacją. No nie ma bata.

                      a mi akurat wysoka inflacja sprzyja
                      • Gość: K Re: to nie wolny rynek panowie z Wyborczej! IP: *.chello.pl 22.09.08, 04:38
                        Gość portalu: skrzat waldemar napisał(a):

                        Jak ci bank każe sobie płacić kilka razy wyższe odsetki to się odechce pisania bzdur...
                • Gość: Niezyd Re: to nie wolny rynek panowie z Wyborczej! IP: *.nycmny83.dynamic.covad.net 21.09.08, 17:32
                  Znow ten imbecyl, palancie, FED nie jest bankiem panstwowym, to jest
                  bank PRYWATNY!!! Jako taki nie podlega kontroli panstwa, a ze jest
                  najsilniejszym z bankow, moze zmieniac kierunek trudnych sytuacji
                  finansowych.
                  • nikodem_73 Re: to nie wolny rynek panowie z Wyborczej! 21.09.08, 17:34
                    Miło mi. Możesz mi mówić Nikodem.

                    FED jest jak najbardziej bankiem prywatnym. Niestety inflacja prywatną już nie jest.
                  • bigdenis Niezyd ma nowych panow 21.09.08, 17:58
                    Widzisz nie podoba ci sie ze musisz zachrzaniac dla bogatej zydowki.
                    Czeka sie teraz zapierdlanie dla malych chinczykow.
                    Ale tobie to nie przeszkadza. Zawsze byles lokajej u bogatych.
        • Gość: boromir To mechanizmy wolnego rynku doprowadziły do tego IP: 212.67.157.* 21.09.08, 16:16
          bałaganu. Wszechwiedzący nadludzie z instytucji finansowych zarabiający w
          miesiąc ile ty przez całe życie brzydko się sfajdali widząc to wszystko, a teraz
          państwo musi ich pocieszać i podcierać pompując miliardy z publicznej kasy.
          Teoria jest dobra w You Tubie w śmieszno-strasznych wywodach JKM, tu jest
          prawdziwe życie i miliony ludzi, których los zależy od pomocy państwa.
          • nikodem_73 Re: To mechanizmy wolnego rynku doprowadziły do t 21.09.08, 16:22
            G*wno prawda. Na pomocy państwa najbardziej zyskają właśnie ci, którzy
            doprowadzili do tego syfu. A rachunek za to uregulują WSZYSCY.
            • Gość: boromir Re: To mechanizmy wolnego rynku doprowadziły do t IP: 212.67.157.* 21.09.08, 16:47
              tyż prawda. Oni też niestety...
        • Gość: Niezyd Re: to nie wolny rynek panowie z Wyborczej! IP: *.nycmny83.dynamic.covad.net 21.09.08, 17:28
          Taaaak, wolny rynek dopuscilby do bankructwa calego systemu, gdzie
          juz nie byloby potrzeby wolnego rynku, bo zadnego rynku juz by nie
          bylo. Mysl, co piszesz blaznie.
          • bigdenis Dla lokajow nie powinno sprawiac roznicy 21.09.08, 18:03
            Widzisz nie podoba ci sie ze musisz zachrzaniac dla bogatej zydowki.
            Czeka sie teraz zapierdlanie dla malych chinczykow.

            Badz posluszny twoim nowych pracodawcom lokaju. Przestan sie wymadrzac i skoncz pucowac reszte butow.

            Dobra wiadomosc dla ciebie !!!!!!

            Chinczycy maja mniejsze stopy. Zuzyjesz mniej pasty do butow.
      • Gość: (.)(.) Re: Observer: Krach na giełdach trwale zmienia sy IP: 89.100.15.* 21.09.08, 15:16
        a wiesz co to sa akcje??? inaczej udzialy. kupujac np. 30% akcji
        przedsiebiorstwa stajesz sie wlascicielem 30% tej firmy. wystarczy
        50% plus 1 akcja zeby samodzielnie sprawowac kontrole nad firma




      • Gość: rsr Re: Observer: Krach na giełdach trwale zmienia sy IP: *.gprs.plus.pl 21.09.08, 15:23
        > Nikt Chinom nie sprzeda Forda, sprzeda się im akcje Forda.
        > To taka mała róznica.

        Jasne, "redneck" walący młotkiem przy taśmie będzie właścicielem, a tamci mogą
        się tylko podetrzeć tymi papierkami.
      • bloody_rabbit Nie ma żadnej różnicy 21.09.08, 15:36
        Każda akcja to mała część własności firmy. Sprzedaż pakietu pozwalającego
        przejąć kontrolę nad firmą oznacza, że władza nad firmą przechodzi w ręce nabywcy.

        Tylko jakoś nie wierzę w to że ktokolwiek będzie chciał wziąć Forda na siebie -
        za dużo zobowiązań (fundusze emerytalne Forda).
        • Gość: nikt Re: Nie ma żadnej różnicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.08, 15:51
          ja bym nigdy nie przejął forda, to szmelc na kółkach ;-D
      • Gość: giełda Re: Observer: Krach na giełdach trwale zmienia sy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.08, 16:20
        Nie masz racji Kolego Szanowny!
        Ten ,kto przejmuje pakiet większości akcji ma prawo:
        Zmienić władze spółki na własne.
        Zmienić wszystko: produkcję - jeśli chodzi o asortyment i wielkosć.
        Podzielić firmę na drobne i po kawałku sprzedać.
        Wszystkich zwolnić i przyjąć samych chińczyków.Może zmienić MARKĘ.
        Itd,itd,itd.!
    • Gość: Obserwator Observer: Krach na giełdach trwale zmienia syst.. IP: *.ghnet.pl 21.09.08, 15:03
      "Kryzys unaocznił fakt, że potęga USA słabnie, a wolnorynkowy fundamentalizm
      stał się ideologią, która zaczyna wyglądać na tak samo przestarzałą, jak
      leninowska doktryna demokratycznego centralizmu"

      Jaki wolny rynek?
      To co się dzieje w Stanach to właśnie kolejna porażka centralizmu.
      A dokładnie centralnego sterowania pieniądzem przez FED.
      • nikodem_73 Re: Observer: Krach na giełdach trwale zmienia sy 21.09.08, 15:42
        :) Tylko widzisz - GW nie może takich wywrotowych, jak Twoje, informacji podawać
        :> "Winny jest brak regulacji". Bo "wolny rynek wolnym rynkiem ale ktoś to musi
        kontrolować". :>

        A ludzie wierzą mediom i nie dociera do nich, że nie ma wolnego rynku tam gdzie
        wprowadza się regulacje ograniczające swobodę transakcji, lub państwowy
        monopolista ingeruje w rynek. NIE DA SIĘ kontrolować wszystkiego nie
        ograniczając wolności. I pewnie - małe ingerencje rynek skompensuje i nawet
        można mieć wrażenie, że jest to rozwiązanie lepsze (bo np. dzięki FED masa
        małych banków nie upada). Tyle tylko, że na dłuższą metę to musi runąć.

        Szkoła Austriacka od dziesięcioleci utrzymuje, że ŹRÓDŁEM kryzysów są banki
        centralne z ich kreowaniem pieniądza. Tyle, że niewielu widzi, że źródłem
        problemu nie była chciwość bankowców pożyczających pieniądze NINJA, lecz fakt,
        że pieniądz po prostu był ZA TANI. FED chcąc rozbujać koniunkturę po bańce
        dotcomowej (do której sam się przyczynił) i 9/11 gwałtownie przyciął stopy. Na
        rynku pojawiła się masa pieniądza, który "musiał" zostać gdzieś zutylizowany.
        Efektem była kolejna bańka. Tym razem z nieruchomościami.

        Banki centralne poprzez realizację celów POLITYCZNYCH same nadmuchują kolejne
        bańki. Oczywiście ci kretyni sądzą, że robią dobrze. Dzięki ich działaniom unika
        się wielu małych bankructw. To prawda. Tyle tylko, że efektem ubocznym jest to,
        że rynek nie oczyszcza się ze "złej krwi" - nie działa "selekcja naturalna". I
        ci, którzy popełnili błędy (ulegając np. chciwości) nie są karani bankructwem,
        lecz daje się im "drugą szansę". I to bez żadnej gwarancji, że nie popełnią
        TAKICH SAMYCH BŁĘDÓW w przyszłości. Co gorsza jest to jasny sygnał, że MOŻNA
        (ba! nawet należy!) przeprowadzać ryzykowne transakcje, bo "w razie czego" FED
        pomoże.

        Sam Bernanke jest z grupy, która utrzymuje, że wszystkie kryzysy biorą się z
        niedoboru pieniądza na rynku. Jakby nie pamiętali, że już od dawna pieniądz to
        byt wirtualny. Nie ma pokrycia nawet w papierze. A przecież takie "upłynnianie"
        rynku praktycznie nie różni się niczym od Keynesowskich postulatów, gdzie to
        państwo stymuluje popyt. Keynesiści uważają, że inwestycje przeprowadzone przez
        urzędnika są lepsze niż przeprowadzone przez "prywaciarza", a Bernanke'iści, że
        pożyczone inwestuje się lepiej niż własne. Oba te założenie są błędne.
        • Gość: Obserwator co teraz? IP: *.ghnet.pl 21.09.08, 16:02
          Dobry opis sytuacji w skrócie.

          Zastanawiam się co się stanie dalej.

          FED dodrukuje ten bilion dolarów do utworzenia funduszu wykupującego złe długi.
          Dolar dalej się pogrąży.
          Stracą wszyscy posiadacze dolarów, w tym Chińczycy.
          Więc krótkoterminowo to nawet dobry ruch ze strony USA, bo znów to nie oni
          zapłacą za swoje błędy tylko lud pracujący Chin.
          (oczywiście moralnie zły, "dobry" z punktu widzenia egoizmu USA)
          Ale odbije się to rykoszetem na USA także, bo nikt już takiej chrzczonej walucie
          nie będzie ufał.
          USA, aby nadal importować będzie musiała mieć do zaoferowaniu Światu coś innego
          niż swoje zielone papierki.

          To takie moje przemyślenia, ciekawe na ile się sprawdzą.
          • nikodem_73 Re: co teraz? 21.09.08, 16:39
            Sądzę raczej, że Chińczycy do spółki z Hindusami, Arabami i Rosjanami powoli
            wykupią USA. Będą to oczywiście inwestycje. Dopóki dolar jest "prawnym środkiem
            płatniczym" przy zakupie ropy dopóty to wszystko będzie się jakoś kręcić. Tak,
            że czeka nas jeszcze jakieś 20-50 lat upadku imperium. No chyba, że coś się
            stanie i zacznie się kupować ropę za euro (yeny, pesos, muszelki, cokolwiek).
            Wtedy to będziemy świadkami kapitalnego kolapsu.

            Jak tak dalej pójdzie to w USA będą tysiące miliarderów i miliony biedaków. Nie
            sposób wszystkim zapewnić bogactwa jeśli nic/niewiele się produkuje.
        • ready4freddy Re: Observer: Krach na giełdach trwale zmienia sy 21.09.08, 17:53
          moze zacznijmy od tego, ze nie ma czegos takiego jak wolny rynek, co latwo
          zrozumiec (bez czytania madrych ksiazek, czy raczej skrotow na wiki)
          przeprowadzajac prosta operacje myslowa: jesli mamy wolna, niczym nie skrepowana
          konkurencje w danym sektorze, predzej czy pozniej konsumenci wybiora firme A, B
          i C wsrod wszystkich firm od A do Z. tzn. nadal beda jakies sladowe udzialy M, X
          czy T w rynku, ale lwia czesc beda miec A, B i C. wieksza sprzedaz, wieksze
          zyski, wieksze srodki na inwestycje, badania i reklame -> coraz wiekszy udzial w
          rynku. w pewnym momencie A kupi C, B wykupi jeszcze D, E i F i tak naprawde
          powstanie duopol (Coca/Pepsi, zeby daleko nie szukac). w tym momencie rynek
          nadal jest "wolny", kazdy moze zalozyc firme "Z z kropka" i "konkurowac", krzyz
          mu na droge. jego szanse sa mniej wiecej takie, jak sniegowego balwana w hucie
          zelaza. prosze, wykaz bledy w moim prymitywnym, gdyz albowiem inzynierskim, nie
          ekonomicznym mysleniu :) przy okazji: wskaz kraj, gdzie panuje ow "wolny rynek".
          • nikodem_73 Re: Observer: Krach na giełdach trwale zmienia sy 21.09.08, 18:25
            Błędem jest to iż zakładasz, że duże firmy nie popełniają błędów. I tak jest z
            Tobą lepiej, bo większość utrzymuje, że wolny rynek prowadzi do monopolu. U
            Ciebie jest duopol. W tym konkretnym przypadku jest pytanie tylko jak jest wiele
            miejsca na rynku napoi klasy "cola". Swego czasu pojawił się Dr Pepper, ale o
            ile wiem to został wykupiony (tylko nie pamiętam, przez którego z gigantów). A
            najśmieszniejsze jest to, że nawet monopol, w krótkim okresie, może być
            korzystny dla konsumenta. Dopóki ceny monopolisty są akceptowalne w stosunku do
            jakości usług może być on spokojny o swój byt. Jednakże monopole mają tendencję
            do BIUROKRATYZACJI, a za tym idzie bezwład. I kończą jak US Steel.

            Weź sobie taki Microsoft. Firma ma zdecydowanie dominującą rolę na rynku. I
            osiągnęła to GŁÓWNIE tym, że proponowała DOŚĆ dobry produkt za przystępną cenę.
            Teraz jednak zaczyna tracić rynek i to pomimo MASY KASY i zagrywek na pograniczu
            prawa. Dlaczego Apple, czy Linux zyskują? Przecież zgodnie z tym co piszesz oni
            nie mają prawa zaistnieć. Dlaczego istnieje Citrix pomimo, że MS ma swoje
            rozwiązania zdalnego dostępu (kupione zresztą od Citrix)? Dlaczego wciąż
            istnieje Red Hat, Novell, Oracle, Canonical? Że udział mają mały? Pewnie. Tyle,
            że jeszcze 5 lat temu hegemonia Microsoftu wydawała się absolutna i nie do
            złamania. Około 10 lat temu Microsoft "dotował" Apple (żądając w zamian wymiany
            domyślnej przeglądarki z Netscape na IE).

            Obecnie nie ma kraju w którym panowałby wolny rynek. W każdym z nich panuje
            większy, lub mniejszy państwowy interwencjonizm. Najbliżej niego jest chyba Hong
            Kong. Ale i Chinom Ludowym jest doń znacznie bliżej niż np. Polsce. Bo wolny
            rynek ma się nijak do systemu społecznego.
            • Gość: zz Re: Observer: Krach na giełdach trwale zmienia sy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.08, 21:21
              > Weź sobie taki Microsoft. Firma ma zdecydowanie dominującą rolę na
              rynku. I
              > osiągnęła to GŁÓWNIE tym, że proponowała DOŚĆ dobry produkt za
              przystępną cenę.

              Hehe, monopol zdobyła głównie dzięki piratom, którzy oferowali jej
              dość dobry produkt po PRZYSTĘPNEJ cenie.
        • Gość: dc99 Bzdura. Bański są starsze niż banki centralne IP: 82.160.49.* 21.09.08, 23:10
          > Szkoła Austriacka od dziesięcioleci utrzymuje, że ŹRÓDŁEM kryzysów > są banki
          centralne z ich kreowaniem pieniądza.

          A z ciekawości - jak owa "szkoła austriacka" wyjaśnia tzw. bańkę tulipanową?
          Może też wrednym działaniem banków centralnych? No to "szkoła austriacka" ma
          mały problem z logiką, bo bańka tulipanowa miała miejsce w XVII w. a pierwsze
          banki centralne powstały jakieś 200 lat później pod koniec XIX w. I niech
          jeszcze "szkoła austriacka" wyjaśni czemu bańki na giełdach miały się świetnie w
          czasach gdy obowiązywał pieniądz kruszcowy, którego jakoś nikomu nie udało się
          dodrukować mimo wysiłków nadwornych alchemików.

          Przyczyną powstawania baniek jest zawsze niedostateczna regulacja sektora
          finansowego a nigdy nadmiar regulacji (ten dla odmiany powoduje stagnację)! Bo
          bankierzy puszczeni samopas zaczynają wymyślać coraz bardziej absurdalne
          "instrumenty pochodne" które kupowane są przy pomocy innych "instrumentów
          pochodnych", itd., klasyczna piramida finansowa. Co kończy się ekonomią rodem z
          dowcipu: "I co baco, sprzedałeś psa za milion? Sprzedałem. Za milion? Za milion.
          Jak to zrobiłeś baco? Wymieniłem na dwa kocury po 500 tys. sztuka".

          Ale neoliberałowie tak jak komuniści (i wszyscy inni oszalali ideolodzy) są
          odporni na rzeczywistość. Jak fakty nie pasują do wyznawanej ideologii to tym
          gorzej dla faktów.
          • Gość: Obserwator ekonomia austriacka IP: *.ghnet.pl 22.09.08, 00:44
            Twój przedmówca wcale nie stwierdził, że szkoła austriacka uważa, że za
            "wszystkie" bańki spekulacyjne są odpowiedzialne bańki spekulacyjne.
            Za bańkę tulipanową nie były odpowiedzialne, co nie przeszkadza faktowi, że za
            obecny kryzys FED jest odpowiedzialny.
            Więc te uwagi o problemach z logiką mógłbyś sobie darować.

            Bańki tworzą się gdy rynek nie ma dostępu do poprawnych informacji, może jedynie
            spekulować, nie ma momentu gdy ktoś lub coś mówi "sprawdzam". Ale to "sprawdzam"
            prędzej czy później nadchodzi i bańka pęka. Problem z bankiem centralnym, który
            napędza machinę taniego kredytu jest taki, że ma on na tyle dużą władzę nad
            pieniądzem, że to "sprawdzam" może oddalać bardzo długo w czasie.

            W przypadku tego kryzysu to "sprawdzam" nadeszło dopiero po kliku latach, bo
            bank centralny cały czas wysyłał do rynku błędne informacje o cenie pieniądza.

            To mówi ekonomia austriacka na temat.
            • nikodem_73 Re: ekonomia austriacka 22.09.08, 01:11
              Co więcej za upadek imperium Hiszpanii też nie stoją banki centralne, a i
              pieniądz był wtedy kruszcowy.

              Wolny rynek NIE GWARANTUJE braku kryzysu, on go po prostu nie pogłębia a i
              uczestnikom "gorączki" daje bolesną nauczkę. W Holandii nie było Banku
              Centralnego Niderlandów, który mógłby cokolwiek i kogokolwiek "ratować". Nikt
              nie brał kredytu pod zastaw sadzonek, czy planów posadzenia sadzonek (jak to ma
              miejsce obecnie z akcjami, czy kontraktami). A później nikt nie wykupywał
              kredytów zaciągniętych na takie zakupy. Po prostu. W d*pę dostawali jedynie
              zaangażowani w spekulacje.

              Banki centralne zaś poprzez nadpodaż pieniądza pozwalają bańce rosnąć do
              monstrualnych rozmiarów. Bo aby jej uniknąć bank centralny musiałby kontrolować
              NA CO są brane kredyty. A i to przy założeniu, że pracownicy banku centralnego
              są geniuszami i potrafią kontrolować całą grę na giełdzie.
        • Gość: k Re: Observer: Krach na giełdach trwale zmienia sy IP: *.chello.pl 22.09.08, 04:57
          nikodem_73 napisał

          Jak sam zauważyłeś szykuje nam się następny krach, ciekaw jestem co będzie następną bańką, czy ten kryzys przejdzie bokiem, czy zamiast tego inflacja dorwie im się do dupy tak, że zanim się kapną nie będzie już ameryki.
          Bush ze swoją świtą ratowali rynek tak jak wspomniałeś sztucznym działaniem, zamiast poczekać, aż się sam oczyści woleli doprowadzić do dzisiejszego krachu. O dziwo (dla zwolenników "Balcerowicz musi odejść") było do przewidzenia, że takie działania nic dobrego nie wróżą. Teraz stanęli jeszcze przed trudniejszym zadaniem, ale w ten sposób nie wierzę, że cokolwiek uratują, co najwyżej uspokoją rynek na kilka, kilkanaście miesięcy (tak się dzieje od jakiegoś już czasu, rynek w dół, szybka interwencja).
      • Gość: nikt Re: Observer: Krach na giełdach trwale zmienia sy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.08, 15:53
        tzw FED to prywatna firma nastawiona na zysk a nie na dobro finansowe kraju tzn usa
        • nikodem_73 Re: Observer: Krach na giełdach trwale zmienia sy 21.09.08, 15:53
          Bo FED to już zupełne kuriozum.
    • trasat Re: Observer: Krach na giełdach trwale zmienia sy 21.09.08, 15:35
      Gdy pracowałem w Banku Handlowym po przejeciu go przez Citi, to
      poddany kulturze amerykańskich menedżerów mówiłem kolegom: chciałbym
      zobaczyć jak wykupią ich Chinczycy i teraz oni będą musieli kłaniać
      się według chinskiej etykiety. Wtedy sądziłem ,że żartuję, a teraz
      okazało się, że byłem świetnym prognostą.
      • Gość: ktos Re: Observer: Krach na giełdach trwale zmienia sy IP: 153.19.161.* 22.09.08, 08:04
        Pamietam, pamiętam teraz pewnie te cale zastepy Hindusow zastapia zolte ludziki.
    • 1stanczyk Nagle wszyscy piewcy amerykanskiego cudu potracili 21.09.08, 15:42
      mowe.
      Tak to jest jak zyje sie chciejstwem a nie faktami, ktore juz od lat rzutuja
      na nasza rzeczywistosc.
      Tak tez juz jest jak od lat bralo sie pieniadze nie tyle za wiarygodne analizy
      sytuacji ale za durne i nie majace zadnego zwiazku z rzeczywistoscia
      pochlebstwa na ktore czekaja wladze polityczne.
      Nasz najlepszy sojusznik nie dosc ze jest po drugiej stronie Atlantyku to
      jeszcze na dodatek okazuje sie bankrutem.
      No tak ale "wyklady" na amerykanskich uniwersytetach naszych pajacow
      politycznych i roznych profesorskich bucow od lat wzorujacych sie na
      amerykanskim bankrutujacym modelu by powielic go bezmyslnie w naszym kraju
      robia swoje podobnie zreszta jak uroczystosci u LW organizowane za pieniadze
      "zarobione" na tych "wykladach".

      Nowa superpotęga na Wschodzie ratuje kapitalist...
      • Gość: Bolek potracili mowe bo az sie wierzyc nie chce jakie IP: 70.91.50.* 21.09.08, 16:42
        glupoty mozna wypisywac. Chiny maja PKB 4x mniejsze od USA, jeden fundusz
        inwestycyjny postanawia wykorzystac niskie kursy akcji bankow by zrobic dobry
        interest (kup nisko sprzedaj wysoko), a w glupiej gazecie juz zaraz Chiny ratuja
        Ameryke. I jak zwykle tytul w czasie terazniejszy a tresc w czasie przyszlym o
        tym jak to bedzie. He he jeszcze baaardzo daleko to takich sytuacji.
        • Gość: gość PKB USA = wydmuszka IP: *.189.72.23.e-plan.pl 21.09.08, 16:55
          Duża część ogromnego PKB USA to na przykład wartość usług prawniczych,
          medycznych i in., które to składniki PKB gdzie indziej wyceniane są zupełnie,
          ale to zupełnie inaczej. Próby zastosowania lokalnych wartości PP daja rezultaty
          nieco bardziej realistyczne, choć też niepozbawione subiektywizmu. No, a sposób
          liczenia inflacji w USA - czysta kreatywna księgowość, przy którym Enron to
          naiwne dziecinne zabawy w piaskownicy.
        • 1stanczyk Glupota nie jest 500 mld $ deficytu budzetowegoUSA 21.09.08, 17:08
          Glupota nie jest 250 mld $ juz "zainwestowane" przez amerykanska administracje w
          kryzys finansowy.
          Glupota nie jest 750 (na dzisiejsze oceny) mld $ potrzebne na finansowanie
          zapowiedzianej instytucji ktora ma "zajac sie" "lewymi" aktywami bankowymi.
          Wszystko to sa wirtualne swiatowe pieniadze stad tak latwo wydawane przez
          amerykanska administracje na ratowania jesli nie oszustow i zlodziei to na pewno
          pozbawionych skrupulow niekompetentnych amerykanskich bankowcow ktorzy kolejny
          juz raz sa ratowani nie ponoszac zadnych konsekwencji.
          Tej struny dlugo sie nie da naciagac.
          Kiedys w niedalakiej przyszlosci peknie i beda ich wieszac w Stanach na latarniach.

          Re: potracili mowe bo az sie wierzyc nie chce jak
          • Gość: gość 500 mld $ deficytu budzetowego i wieszanie IP: *.189.72.23.e-plan.pl 21.09.08, 17:39
            W 1929 bankierzy mieli więcej honoru (???) i sami skakali z drapaczy chmur. Nie
            trzeba było wieszać ich na latarniach. No ale administracja federalna nie była
            wtedy takim dobrym wujkiem jak teraz.
            • pendrek_wyrzutek Dzis skakac sie nie da. 21.09.08, 22:06
              Gość portalu: gość napisał(a):

              > W 1929 bankierzy mieli więcej honoru
              > (???) i sami skakali z drapaczy chmur.

              Bo okna sie nie otwieraja (jest wewnetrzny
              system klimatyzacji).
        • Gość: fj Re: potracili mowe bo az sie wierzyc nie chce jak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.08, 18:17
          Volkswagen ma ponad 70 mld. euro przychodu rocznie, Porsche trochę ponad 7 mld.
          Volkswagen nie kupił Porsche, Porsche kupiło Volkswagena.
        • Gość: grzes Re: potracili mowe bo az sie wierzyc nie chce jak IP: *.dip.t-dialin.net 21.09.08, 23:14
          @bolek

          i co z tego ze maja wiekszy a napewno juz nie 4 krotnie ale sa bankrutem a ty
          dalej tego nie rozumiesz?
    • Gość: Japas Re: Observer: Krach na giełdach trwale zmienia sy IP: *.scansafe.net 21.09.08, 15:55
      No to Putin ma przechlapane. Z jednej strony wsciekle USA, bo
      ekonomicznie slabnie w oczach, z drugiej strony spokojne, ale pewne
      siebie Chiny. Cos mi sie wydaje, ze na Syberii jest duza mniejszosc
      chinska, ktora jak przyjdzie czas poprosi pekinska matuszke o
      opieke. kto mieczem wojuje od miecza ginie.
    • Gość: baartek Nowa superpotęga na Wschodzie ratuje kapitalist... IP: *.bethere.co.uk 21.09.08, 16:04
      HBOS to nie "bank hipoteczny", kazdy kto ma konto w halifaxie wie, że to
      normalny bank detaliczny, a różni sie od innych ilością funduszy uzyskiwanych
      na rynkch pożyczek międzybankowych i ilością udzielonych kredytów
      hipotecznych. Istnieje także fundamentalna różnica między Northern rock a
      HBOS. A moze warto wspomniec o zakazie "krótkiej sprzedazy", który zostal
      wporowadzony w czwartek i teorii, że akcje Halifax`u spadły na pupę z powodu
      spekulantów, używającej tej techniki inwestycyjnej, oraz "hazardzistów' od
      "spread betting"
    • Gość: byrcyn Kto by przypuszał, że to nie Kuba pójdzie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.09.08, 16:25
      w końcu w ślady Ameryki i najlepszego systemu na świecie, tylko Ameryka podąży
      za Kubą. Panowie z Waszyngtonu czas przerwać blokadę i podać sobie bratnie
      dłonie ;-).
    • tychik1 Re: Dzisiajszego problemu USA należy szukać wcześn 21.09.08, 17:21
      -iej i to dużo ! :
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=84685441&a=84748441
    • neiden Nowa superpotęga na Wschodzie ratuje kapitalist... 21.09.08, 17:27
      nonsens! oni ratuja siebie.prosze sobie odpowiedziec na pytanie;co
      by sie stalo z superpotega na wschodzie gdyby usa zamknela im rynek?
      jeden dobry strajk w portach i na wschodzie bedzie placz.
    • asmall4 Observer: Krach na giełdach trwale zmienia syst.. 21.09.08, 17:35
      "Konwergencja (Zbieżność)
      Po pomyślnym i skutecznym wykorzystaniu „strategii nożyczek” w celu wspierania
      komunistycznej strategii w Europie i w Trzecim Świecie, w okresie początkowym
      finałowej fazy dalekosiężnej polityki, można oczekiwać pojednania
      chińsko-sowieckiego. Jest to zaplanowane, oraz sygnalizowane ze strony
      dalekosiężnej polityki i strategicznej dezinformacji związanej z rozłamem. Blok
      Komunistyczny, ze swoimi świeżymi nabytkami w Afryce i Azji
      Południowo-Wschodniej, już jest silny. Wsparte przez Europę wpływy sowieckie,
      oraz popierane przez Amerykę wpływy chińskie, mogłyby w przyśpieszonym tempie
      doprowadzić do nowych zdobyczy w Trzecim Świecie. Niedługo komunistyczni
      stratedzy będą mogli nabrać przekonania, że równowaga sił w świecie przechyliła
      się nieodwracalnie na ich korzyść. W takim przypadku mogliby równie dobrze
      postanowić o chińsko-sowieckim „pojednaniu”. „Strategia nożyczek” ustąpiłaby
      przed strategią „jednej zaciśniętej pięści”. W takim momencie jednostronny
      przechył dawnej równowagi politycznej i wojskowej, byłby już dla wszystkich w
      pełni widoczny. Zbieżność nastąpiłaby nie pomiędzy dwiema równorzędnymi
      częściami, ale odbywałaby się na warunkach dyktowanych przez Blok Komunistyczny.
      Argument o potrzebie dostosowania się, wobec przytłaczającej siły komunizmu,
      byłby dosłownie nie do odparcia. Za nim następowałyby rozbudowywane naciski na
      zmiany w amerykańskim systemie politycznym i ekonomicznym, tak, jak zostało to
      przedstawione w traktatach Sacharowa. Tradycyjni konserwatyści zostaliby
      odizolowani i doprowadzeni do krytycznego położenia. Staliby się oni ofiarami
      nowego jak gdyby McCarthyzmu, tym razem ze strony lewicy. Sowieccy dysydenci,
      którzy są obecnie wychwalani jako bohaterzy oporu przeciwko sowieckiemu
      komunizmowi, odegraliby rolę przy argumentowaniu na korzyść zbieżności. Ich
      obecni zwolennicy stanęliby przed wyborem porzucenia swoich idoli, albo uznania
      legitymizmu nowego reżimu sowieckiego."
    • asmall4 "Światowa federacja komunistyczna" 21.09.08, 17:38
      "Integracja Bloku Komunistycznego nastąpiłaby w sposób przewidziany przez
      Lenina, gdy została utworzona III Międzynarodówka (komunistyczna). To oznacza,
      że Związek Sowiecki i Chiny nie wchłonęłoby jedno drugiego, ani też innych
      krajów. Wszystkie kraje europejskiej i azjatyckiej strefy komunistycznej, wraz z
      nowymi państwami komunistycznymi w Europie i w Trzecim Świecie, po-łączyłyby się
      w ponadnarodową, ekonomiczną i polityczną federację komunistyczną.
      Nieporozumienia i rozdźwięki sowiecko-albańskie, sowiecko-jugosłowiańskie i
      sowiecko-rumuńskie zostały-by rozwiązane w ślad, albo nawet jeszcze z
      wyprzedzeniem, co być może, pojednania chińsko-sowieckiego. Współpraca
      polityczna, ekonomiczna, wojskowa, dyplomatyczna i ideologiczna pomiędzy
      wszystkimi państwami komunistycznymi, obecnie częściowo skrywana, stałaby się
      jawnie widoczna. Mogłoby nawet dojść do publicznych potwierdzeń, że wszystkie
      rozłamy i spory były wyłącz-nie długoterminowymi operacjami dezinformacyjnymi,
      które umożliwiły z powodzeniem wprowadzić w błąd siły „imperialistyczne”. Można
      sobie wyobrazić skutki tego dla morale Zachodu. W nowej, światowej federacji
      komunistycznej zniknęłyby różne rodzaje komunizmu, występujące obecnie;
      zostałyby zastąpione przez jednolity, rygorystyczny i karny gatunek leninizmu.
      Ten proces byłby bolesny. Koncesje udzielone w imię reform gospodarczych i
      politycznych, zostałyby wycofane. Sprzeciwy religijne czy intelektualne byłyby
      stłumione. Nacjonalizm i wszystkie inne formy prawdziwej opozycji zostałyby
      zmiażdżone. Ci, którzy korzystając z odprężenia, ustanowili przyjazne kontakty z
      Zachodem, zostaliby skarceni lub nawet pociągnięci do odpowiedzialności karnej,
      jak ci oficerowie sowieccy którzy podczas II wojny światowej współpracowali z
      aliantami. W nowych państwach komunistycznych, na przykład we Francji, Włoszech
      i w Trzecim Świecie „wyalienowane klasy” zostałyby poddane reedukacji. Zostałyby
      za-inscenizowane pokazowe procesy „imperialistycznych agentów”. Zostałyby
      podjęte działania przeciwko przywódcom narodowym i socjaldemokratycznym,
      partyjnym aktywistom, byłym urzędnikom cywilnym, oficerom i duchowieństwu.
      Ostatnie pozostałości prywatnej przedsiębiorczości i własności zostałyby
      zniszczone. Nacjonalizacja przemysłu, finansów i rolnictwa zostałaby ukończona.
      W rzeczywistości tej można byłoby spodziewać się ponownego uzewnętrznienia
      wszystkich totalitarnych cech, znanych z wczesnych etapów sowieckiej rewolucji i
      powojennych lat stalinowskich w Europie Wschodniej, przede wszystkim w krajach
      nowo zdobytych po wojnie dla komunizmu.
      Niekwestionowany, prawdziwy monolit komunistyczny zdominowałby cały świat. "
    • Gość: Rysio Imperium Dobra tonie! IP: *.3s.pl 21.09.08, 18:42
      Komunistyczne Stany Zjednoczone Ameryki Północnej poproszą o bratnią
      pomoc Komunistyczną Partię Chin. Imperium Dobra rozsypuje się na
      naszych oczach. A my na tych nieudaczników stawiamy. Jakby im trochę
      życie przykręciło śrubę, to nie pomogłyby in żadne szkoły
      przetrwania, bo jak tu żyć godnie bez hamburgera i coca coli.
    • Gość: capricorn Nowa superpotęga na Wschodzie ratuje kapitalist... IP: *.dslextreme.com 21.09.08, 18:58
      Komunistyczne Chiny nie ratuja USA ale samego siebie. Wiekszosc ich
      produkcjii jest wlasnie tutaj sprzedawana, tak wiec problemy USA sa
      posrednio ich problemami. Gzie oni sprzedadza blisko 70% swojej
      produkcji? Co z reszta azjatyckich krajow ? Bez rynku w US padna jak
      chore krowy.
    • Gość: Krzysztof Nowa superpotęga na Wschodzie ratuje kapitalist... IP: *.stk.vectranet.pl 21.09.08, 19:06
      Kryzys na rynku kredytów swoją drogą. ale wg mnie główna przyczyna
      kryzysu sa ogromne koszty wojen prowadzonych przez uSA. Okazało
      się , że nawet tak potężne państwo jak USA nie może sobie pozwolić
      bezkarnie na taka wojnę
    • wpiwnicznejizbie Observer: Krach na giełdach trwale zmienia syst.. 21.09.08, 23:25
      Neoliberalowie oszukali Amerykanow,ze zamiast produkowac towary na
      eksport wystarczy wyrzucac pieniadze na niepotrzebne nikomu
      zbrojenia.Trylion rocznie topiony w nie dajace korzysci krajowi
      zbrojenia ( produkcja bomb daje mniejsze zatrudnienie niz budowa
      drog)i hazard na Wall St maial byc nowym etapem kapitalizmu.
      Dobrze,ze Niemcy i Francuzi nie dali sie oszukac,wiec powtorka z
      Republikanskiej wielkiej Depresji 1929 w europie Zachodniej ma
      szanse przebiegac lagodniej niz w USA,choc i tak moze byc ciezko.
      Oligarchowie zmusili rzad do eksportu miejsc pracy w miejsce
      eksportu towarow.Ameryka nie ma juz potencjalu produkcyjnego,by
      zarobic na splate odsetek,nie mowiac o dlugach.Zostaje wysprzedaz
      reszty majatku narodowego.Towarzysze Balcerowicza w pl nie sa
      odosobnieni w swoim mysleniu,ktore zostalo przywiezione do nas w
      teczkach CIA.
      • nikodem_73 Re: Observer: Krach na giełdach trwale zmienia sy 22.09.08, 01:12
        Jeśli już to neokonserwatyści. Postępowania rządu pana Busha nie ma nic
        wspólnego z liberalizmem.
    • marekpatriota Zdrajcy Polski 21.09.08, 23:46
      "o przeszłej Polsce i Polakach. Znikło już to państwo, i to imię,
      jak znikło tyle innych w
      dziejach świata. Ja już jestem Rosjaninem (Amerykaninem) na zawsze"

      Stanisław Szczęsny Potocki





      Tarcza - większe bezpieczenstwo?


      Przed 8/20 kto by miał powód atakować Polske.
      Po 8/20 tych powodów jest wiele.

      Siły obce w Polsce - Większe bezpieczenstwo?

      Maksyma wojenna - Weź wojne do wroga i trzymaj z daleka od siebie.
      Czy to nie jest to co
      Amerykanie robią kosztem moim, twoim i calego Polskiego narodu?




      Zdrajcy Rzeczpospolity:

      1792 ( I Rzeczpospolita) - Stanisław Szczęsny Potocki, Franciszek
      Ksawery Branicki, Dyzma
      Bończa-Tomaszewski...

      2008 (III Rzeczpospolita) - Lech Aleksander Kaczyński, Donald
      Franciszek Tusk, Radosław
      Tomasz Sikorski


      Radosław Tomasz Sikorski:


      -Jego żoną jest amerykańska dziennikarka i pisarka Anne Applebaum
      -Od 1986 do 2006 posiadał również obywatelstwo brytyjskie



      Wstancie z kolan i zacznijcie myśleć, macie na to sile!


      Czytajcie, rozmawiajcie o tym, pytajcie, domagajcie sie prawdy,
      informujcie!

    • Gość: szmul wiwat IZRAEL oraz Michnik IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 21.09.08, 23:50
      Ale IZRAEL ma sie znakomicie i to tylko sie liczy prosze
      PO-inteligentuw !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      A Michnik ??? Michnik... jak powyzej !!!!!!!!!!!!!!!!
    • eva15 To kapitalistyczne Chiny ratują komunistyczne USA 22.09.08, 00:35
      To raczej kapitalistyczne Chiny ratują komunistyczne USA.
      Chiny mają dziś wszelkie przymioty kapitalizmu jeśli chodzi o
      gospodarkę, USA tymczasem odwrotnie - mają coraz więcej wad
      komunizmu. A przy tym oba kraje nie mają demokracji - Chiny jeszcze
      nie, USA już nie.
      • Gość: Bolek taaak, zaczynjac od wolnych wyborow.. IP: 70.91.50.* 22.09.08, 04:30
        multipartyjnego systemu, wolnosci slowa, itp itd.. ladnie ciebie cos gdzies
        puknelo w glowe. Chiny sa komunistyczne bo krajem zarzadza jedyna partia
        komunistyczna. Naprawde niektorzy Polacy az tak oderwani od rzeczywistosci sa?
        • acid.jazz Re: taaak, zaczynjac od wolnych wyborow.. 22.09.08, 13:24
          Za to wielu Polaków nie potrafi czytać ze zrozumieniem.
    • Gość: jkm Ameryka - kapitalistyczna? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 01:02
      Chyba tylko z nazwy. W istocie bliżej jej do pomysłów w typie Hilarego Minca niż do wolnego rynku. Ostatnie dwa tygodnie tego dobitnie dowiodły, jeśli ktoś był na tyle ślepy że tego wcześniej nie dostrzegał.
      • Gość: Bolek iiiiii co z tego? IP: 70.91.50.* 22.09.08, 04:32
        i to ma wplyw na co?
    • Gość: Bolek LOL , Chiny maja wiecej kapitalizmu niz Stany? IP: 70.91.50.* 22.09.08, 04:39
      Taak? a o ile wiecej? I jak sie mierzy ilosc kapitalizmu? na wage czy w metrach
      szescienych? :) chinom jeszcze duzo brakuje do kapitalizmu. Tak jak kazdy kraj
      komunistyczny te pokolenia ludzi dlugo niebeda wiedzialy co jest kapitalizm.
      Najlepszy przyklad ludnosc w Polce. Ilu jeszcze myli socjalizm z komunizmem.
    • Gość: metric Nowa superpotęga na Wschodzie ratuje kapitalist... IP: *.nwrknj.east.verizon.net 22.09.08, 05:22
      to wszystko bzdury chiny nigdy nas amerkanow nie ratowaly. dlaczego
      bo tylko moja firma /bez konkrtow 1 dziesiatka na swiecie we
      wszyskim/ spowodowalaby duze albo powiedzmy lekkie zamieszanie
      domyscie sie jak. SUKCECOW WSYSTKIM KTORZY MYSLA INACZEJ.
      • Gość: gość amerykańskie pozytywne myślenie IP: *.189.72.23.e-plan.pl 22.09.08, 07:59
        Rzeczywiście Chiny dotąd nie ratowały finansów światowych, ale ratują właśnie
        teraz. Chińskie rezerwy to ca 2 bln USD (biliony europejskie) w długach i
        obligacjach rządowych. A skąd Fed bierze pieniądze pomocowe - "from the thin
        air". Niemniej dobrze, że Amerykanie nawet w obliczu ewidentnego kryzysu są
        optymistami i wierzą nadal w swój system finansowy i gospodarkę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka