Dodaj do ulubionych

"PB": Jak deweloperzy walczą z kryzysem na rynku

05.11.08, 17:14
eeee przecież nie ma żadnego kryzysu a ceny mieszkań mogą tylko
rosnąć !
Obserwuj wątek
    • kolaabb 1-3 mln lokali 05.11.08, 17:18
      "Według różnych szacunków zapotrzebowanie na mieszkanie w Polsce
      wynosi 1-3 mln lokali"
      Tak - kilka milionów ludzi mieszka obecnie w lepiankach. Ponad 720
      000 mieszkań się teraz buduje. Może mieszkań w Polsce jest już za
      dużo???
      • niewiem_niemam Re: 1-3 mln lokali 05.11.08, 17:22
        > Tak - kilka milionów ludzi mieszka obecnie w lepiankach.
        Nie w lepiankach,a wynajmuje,albo mieszka z rodzicami.
        • Gość: Bati Re: 1-3 mln lokali IP: *.acn.waw.pl 05.11.08, 18:43
          > Nie w lepiankach,a wynajmuje,...

          Jak wynajmuje to znaczy że mieszkanie jest JUŻ ZBUDOWANE. Kwestia zmiany
          właściciela na rynku wtórnym i sprawa z głowy. Developer tutaj na nic.

          > ... albo mieszka z rodzicami.

          Rodzice wieczni nie są, dziadkowie także. Ja nie znam nikogo kto by mieszkał
          jeszcze z rodzicami (mam 27lat). Wiec gadanie o tym gigantycznym braku mieszkań
          to jakiś chory wymysł idioty. Trochę może brakuje ale 1-3mln? Czyli 1-3 mln
          rodzin! To jakieś 2-6 mln ludzi!
          • Gość: FreakyMisfit Re: 1-3 mln lokali IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.11.08, 20:44
            poznaj mnie, mam 29 i ciagle mieszkam z rodzicami.
            Ale juz za 26 lat bedzie mnie stac na wlasne 40m2 !
            To mnie pokrzepia.
            • Gość: AntyPolityk za 26 lat? IP: *.chello.pl 05.11.08, 21:36
              Ja gdybym zamieszkał z rodzicami w ciągu 3 lat mam nowy dom.
              • znajomy_jennifer_lopez Proponuje niech odkupią swoje mieszkania w celu um 06.11.08, 09:42
                umorzenia
                10 lat temu brakowało milion mieszkan, przez ten czas przybylo 1mln mieszkan i drugie tyle domów. To ile brakuje? 3mln?
                Może developerzy niech zaczną kupować od siebie mieszkania - proponuje "okazyjnie" za 90% ceny katalogowej:
                - wysoki zysk na poziomie 50-100%
                - dynamiczny wzrost wartości majątku, w tym "bardzo atrakcyjnych" mieszkan, kt przecież, jak wiadomo są bezcenne, i bedą drożeć
                • Gość: areq Re: Proponuje niech odkupią swoje mieszkania w ce IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 06.11.08, 10:59
                  A co niby robili przez ostatni rok?
                  Fikcyjne transakcje,by bank nie dobrał się im do d*upy.
                  Zgodnie z harmonogramem sprzedaży trzeba przedstawić ilość kupionych
                  mieszkań w stosunku do terminu rat i spłat...
                  Jak pierdyknie to tylko będzie płacz i lament.Ceny zjadą do takiego
                  poziomu,że co niektórym nerwy siądą.Niech tylko te matactwa wyjdą na
                  jaw....cały czas bełkot i brednie-brakuje tyle i tyle a ludzie śpią
                  na kasie...
                  Oj już niedługo.
            • Gość: blood Re: 1-3 mln lokali IP: *.cable.ubr05.perr.blueyonder.co.uk 05.11.08, 23:36
              Gość portalu: FreakyMisfit napisał(a):

              > poznaj mnie, mam 29 i ciagle mieszkam z rodzicami.
              > Ale juz za 26 lat bedzie mnie stac na wlasne 40m2 !
              > To mnie pokrzepia.

              Wygląda na to że szybciej cię rodzice odumrą i ci zostawią chate niż spłacisz kredyt. Nie żebym im źle życzył ale taka jest rzeczywistość...
          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: 1-3 mln lokali IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.08, 20:45
            Ponieważ średnia rodzina to bliżej 3 osób - to raczej 3-9 milionów osób...
          • Gość: sese Re: 1-3 mln lokali IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.08, 08:22
            To jakichś bogatych kolegów masz. Ja jestem 3 lata po studiach. Utrzymuję
            kontakt mniej więcej z 10 osobami z mojego rocznika. W tej chwili ani jedna
            osoba nie ma kupionego ani spłaconego własnego mieszkania. 3 kupiły na kredyt, 2
            są w trakcie załatwiania formalności kredytowych. Połowa wciąż wynajmuje bądź
            mieszka z rodzicami. Co roku setki tysięcy nowych studentów wkracza w dorosłe
            życie. Ciężko zakładać, aby każdemu z nich akurat w tym momencie zmarli
            dziadkowe czy rodzice, aby zwolniło się mieszkanie. Także nawet jeżeli w obecnej
            chwili mieszkań na rynku jest wystarczająca ilość, to podejrzewam, że max za rok
            sytuacja mocno się zmieni.
            • steady_at_najx Re: 1-3 mln lokali 07.11.08, 10:29
              > życie. Ciężko zakładać, aby każdemu z nich akurat w tym momencie zmarli
              > dziadkowe czy rodzice, aby zwolniło się mieszkanie.

              a jeszcze ciezej zakladac, ze beda placili na kredyt 2500/miesiac przy zarobkach 3 000
          • zezowaty_cyklop Re: 1-3 mln lokali 06.11.08, 08:32
            > Jak wynajmuje to znaczy że mieszkanie jest JUŻ ZBUDOWANE. Kwestia zmiany
            > właściciela na rynku wtórnym i sprawa z głowy. Developer tutaj na nic.

            A jak jedno mieszkanie wynajmuje 2-3 rodziny (albo pary po studiach) to chyba
            zmiana właściciela nie wiele zmieni. Jak ktoś mieszka w akademiku to też
            deweloper tu na nic?

            > Rodzice wieczni nie są, dziadkowie także.
            A w Polsce nie ma rodzin z więcej niż 2 dzieci...
          • Gość: ekonomista Re: 1-3 mln lokali IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.08, 14:23
            dla nie mających pojęcia o statystykach, 1,3mln to statystyczny deficyt
            mieszkaniowy, obliczany poprzez zestawienie liczby gospodarstw domowych z liczbą
            lokali zamieszkałych! Więc wartość nie jest wymyślona! Co nie zmienia faktu, że
            potrzeby mieszkaniowe nie przekładają się na siłę nabywczą Polaków.
            • Gość: Kaczus (Tomek) Re: 1-3 mln lokali IP: *.dialog.net.pl 06.11.08, 14:34
              Dla mających pojęcie o statystykach - są to liczby wzięte z sufitu....
      • 4v Re: 1-3 mln lokali z d...py te szacunki. 06.11.08, 01:17
        panowie dziennikarze zapomnieli (?) o sposobie numer 7 zwanym "artykul
        sponsorowany", choć na dobrą sprawę można go zaliczyć do kreowania popytu.

        i te 3 miliony mieszkań, na które jest zapotrzebowanie... no ciekawe, czyje to
        szacunki. i czemu deweloperów?

        przyrost populacji kraju zerowy, 2mln ludzi wyjechało zagranicę, od 1990 trochę
        się tych mieszkań pobudowało... to ja się pytam GDZIE mieszkali ludzie w 1990r :)
        • 4v i jest artykul sponsorowany bez mozliwosci koment 06.11.08, 09:56
          gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,5889077,Deweloperzy__Za_2_lata_deficyt_mieszkan_i_ponowny.html
      • mara571 Brakuje mieszkan socjalnych 06.11.08, 10:06
        moi panowie, udajcie sie raz na spacer w taka dzielnice miasta rodzinnego, gdzie
        stoja stare mieszkania przyfabryczne pobudowane na poczatku 20 wieku. Albo
        zajrzycie na tyly kamienic w centru i przyjrzycie sie tzw oficynom.
        Albo prozmawiajcie z pracownikami MOPSu.
        Oni wam powiedza, ze naprawde w Polsce potrzeba wielu, wielu mieszkan, ale tych
        setek tysiecy rodzin nie stac na zakup mieszkania. I nigdy nie bedzie stac, bo z
        powodu niskich kwalifikacji ich zarobki sa i beda niskie.
    • Gość: usak Peka banka nieruchomosci w Moskwie, a GW milczy. IP: *.asm.bellsouth.net 05.11.08, 17:25
      Prognozy mowia o spadku cen o 15-20 % jeszcze w tym roku.
      Do konca tego roku samorzad Moskwy przeznaczy 2 miliardy dolarow na
      wykup gruntow i mieszkan od walczacych o przetrwanie developerow.
      Dramatyczny apel zagrozonego upadkiem najwiekszego moskiewskiego
      developera,Sergeja Polonskogo:
      "Przyszlosc i sukces firm budowlanych zalezy od was, drodzy
      dziennikarze! Prosimy was, abyscie pisali o naszej branzy madrze i
      przedstawiali fakty w pozytywnym swietle."

      Wiecej na ten temat w artykule (po angielsku):
      economictimes.indiatimes.com/%20News/%20International_Business/%
      20Crisis_threatens_to_burst_Russias_property_bubble/articleshow/%
      203614653.cm

      W Rosji zle sie dzieje, a GW milczy na ten temat???
    • Gość: usak Peka banka nieruchomosci w Moskwie, a GW milczy. IP: *.asm.bellsouth.net 05.11.08, 17:27
      Prognozy mowia o spadku cen o 15-20 % jeszcze w tym roku.
      Do konca tego roku samorzad Moskwy przeznaczy 2 miliardy dolarow na
      wykup gruntow i mieszkan od walczacych o przetrwanie developerow.
      Dramatyczny apel zagrozonego upadkiem najwiekszego moskiewskiego
      developera, Sergeja Polonskogo:
      "Przyszlosc i sukces firm budowlanych zalezy od was, drodzy
      dziennikarze! Prosimy was, abyscie pisali o naszej branzy madrze i
      przedstawiali fakty w pozytywnym swietle."

      Wiecej na ten temat w artykule (po angielsku):
      economictimes.indiatimes.com/%20News/%20International_Business/%
      20Crisis_threatens_to_burst_Russias_property_bubble/articleshow/%
      203614653.cm

      W Rosji zle sie dzieje, a GW milczy na ten temat???
    • Gość: hekurz "PB": Jak deweloperzy walczą z kryzysem na rynku IP: 217.153.29.* 05.11.08, 17:31
      Kryzys jest jedynie wymówką, mieszkania w Polsce są za drogie i to jest główny powód braku klientów.
      • dejot7 Re: "PB": Jak deweloperzy walczą z kryzysem na ry 07.11.08, 12:11
        Zgadzam się z tym w pełni. Obniżek można się było spodziewać
        niezależnie od zawieruchy bankowej. Deweloperzy i analitycy rynku
        uzyskali teraz jedynie pretekst, żeby wycofać się z przepowiedni
        ciągłego wzrostu (prognozy sprzed roku), zmienionych następnie na
        przepowiednie stabilizacji cen (prognozy sprzed pół roku). Kryzys
        bankowy spowoduje natomiast na pewno, że spadki cen mieszkań będą
        większe niż można się było jeszcze niedawno spodziewać.

        W ciągu ostatniego roku ceny transakcyjne spadły w Polsce nominalnie
        o ok. 10%, a dodając 5% inflacji, można mówić o spadku wartości
        realnej mieszkań o 15%. Wystarczą jeszcze dwa takie lata i wartość
        realna mieszkań spadnie o połowę w porównaniu do szczytu z początku
        2007 r. I to będzie sytuacja zdrowa, ponieważ gorączka na polskim
        rynku spowodowała, że w przeliczeniu na siłę nabywczą lokalnych
        klientów, mieszkania w Polsce stały się średnio dwa razy droższe niż
        w innych krajach Europy.

        Nie wiadomo natomiast co się stanie, gdy ceny osiągną średni poziom
        europejski (liczony w stosunku do siły nabywczej). Myślę, że
        oczekiwania na ponowy szybki wzrost są przesadzone. Równie
        prawdopodobny jest wzrost, jak i dalszy spadek. Te statystyczne 1,3
        mln brakujących mieszkań to są w większości mieszkania dla ludzi,
        których nigdy nie było i nie będzie stać na własne mieszkanie na
        rynku komercyjnym. W cywilizowanych krajach dla takich ludzi jest
        wspierane przez państwo budownictwo socjalne, które u nas (TBS-y)
        stało się karykaturą samego siebie i właściwie nie istnieje. Ci
        ludzie na pewno nie nakręcą koniunktury.
    • xp17 "PB": Jak deweloperzy walczą z kryzysem na rynku 05.11.08, 17:33
      Punkty 4 i 5 wykluczaja sie!!!
      • Gość: szabepio Re: "PB": Jak deweloperzy walczą z kryzysem na ry IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.08, 10:39
        nie wykluczają się. sky tower owszem stop, ale te biura to nie jest
        sky tower tylko budynki wokół sky tower i one będą dalej budowane,
        choć jako biurowce.
        czytaj chopie dokładniej to nie będziesz pisał bzdur, och jak ja nie
        lubię takiego bylejakctwa. Gdybym był twoim pracodawca to bym cie
        zwolnił bo jestes niebezpieczny dla firmy bo popełniasz takie
        właśnie błędy, niby nie pozorne a przynosza duzo szkody czasem.
    • Gość: otis "PB": Jak deweloperzy walczą z kryzysem na rynku IP: *.unused.derbynet.waw.pl 05.11.08, 17:42
      Trzeba sobie jasno powiedzieć, takiego kryzysu jak w Stanach, to u nas nie
      będzie. Psychozę wywołały niektóre banki, które chciały wykorzystać zawirowania
      na rynku finansowym i przy tej okazji nieźle na polakach zarobić. Wiadomo
      przecież powszechnie, że u nas tych mieszkań jest tak mało, że popyt będzie
      przez następną dekadę. Zresztą sam chętnie dołożę cegiełkę i sprzedam swoje
      mieszkanie w Warszawie, jak tylko wybuduję dom. Na razie czekam już tydzień na
      decyzję kredytową w Eurobanku i trzymam kciuki za franka, żeby tak poszybował
      jeszcze do góry...
      • Gość: Nareszcie chyba w to nie wierzysz? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.11.08, 17:49
        > Trzeba sobie jasno powiedzieć, takiego kryzysu jak w Stanach, to u nas nie
        > będzie. Psychozę wywołały niektóre banki, które chciały wykorzystać zawirowania
        > na rynku finansowym i przy tej okazji nieźle na polakach zarobić.

        Jasne :) a jakie masz argumenty na to ze nie bedzie tak jak w USA? Zyjemy w
        kraju ktorego kryzys nie dotyczy, czy dlatego ze tak powiedzial Donald? Wiecej
        mysl zamiast ogladac "M jak milosc" bo to oglupia, powaznie.


        > Wiadomo
        > przecież powszechnie, że u nas tych mieszkań jest tak mało, że popyt będzie
        > przez następną dekadę.

        Nastepna bzdura :) Miliony brakujacych mieszkan to mit rozdmuchany dodatkowo
        przez bylego premiera. Polecam ponizszy artykul.

        www.bankier.pl/wiadomosc/11-powodow-dla-ktorych-ceny-mieszkan-w-Polsce-spadna-1842264.html
        A co do popytu przytocze porownanie: to, ze kazdy moze kupic merca (bo bank daje
        mu na niego szmal a ten zauroczony blaskiem felg go kupuje) bo przeciez teraz
        "kazdy moze", nie znaczy ze go stac na tego merca. Banka pekla, kredyty na merca
        sie skonczyly, przychodzi korekta do realnego popytu, ktory jakby nie patrzec
        dzis = podaz. Wiec MUSI BYC TANIEJ!

        A jak chcesz sprzedawac to sprzedawaj czym predzej bo w przyszlym roku bedziesz
        30% w plecy!
        • Gość: otis Re: chyba w to nie wierzysz? IP: *.unused.derbynet.waw.pl 05.11.08, 22:58
          Jasne :), a jakie Masz argumenty na to, że będzie tak jak w USA? Chętnie
          poczytam, a seriali, tv nie oglądam, tu masz rację, to ogłupia. Jeszcze słówko
          na temat artykułów i wiadomości ukazujących się na portalach internetowych. Otóż
          Panie Internauto, Zdecydowana większość informacji podawanych w necie, to
          reklama, w czystej formie.
          Bzdura. Mieszkanie kupiłem za 2950 zł za metr kwadratowy.
      • Gość: areq Re: "PB": Jak deweloperzy walczą z kryzysem na ry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 18:49
        Radzę maksymalnie kontrolować wydatki przy budowie i nie liczyć na sprzedaż
        mieszkania po 8-9tys za mkw.
        Radzę wstrzymać się z budową do wczesnej wiosny,będzie taniej /robocizna,materiały/.
        • Gość: otis Re: "PB": Jak deweloperzy walczą z kryzysem na ry IP: *.unused.derbynet.waw.pl 05.11.08, 22:09
          Mieszkanie sprzedawał będę za co najmniej rok, może półtora (żeby rozliczyć się
          z Eurobankiem po zakończeniu budowy, a kupiłem je po 2950 za metr kwadratowy,
          więc żebym stracił na tym całym interesie, to naprawdę musiałby przyjść potężny
          kryzys gospodarczy.
          • Gość: spoo Re: "PB": Jak deweloperzy walczą z kryzysem na ry IP: *.eranet.pl 05.11.08, 22:57
            Gość portalu: otis napisał(a):

            > Mieszkanie sprzedawał będę za co najmniej rok, może półtora (żeby
            rozliczyć się
            > z Eurobankiem po zakończeniu budowy, a kupiłem je po 2950 za metr
            kwadratowy,
            > więc żebym stracił na tym całym interesie, to naprawdę musiałby
            przyjść potężny
            > kryzys gospodarczy.

            Stary! Naprawde Ci gratuluje! Kawał czifa z Ciebie! Ale pomyliles
            chyba forum internetowe z programem pani Drzyzgi na tvnie. Cieszymy
            sie, że chcesz się z nami podzielic swoim szczęściem. szczególnie w
            sytuacji, kiedy wiele osob boryka sie z poteznymi wyrzutami
            sumienia, bo kupilo mieszkanie pozniej niz Ty. Myslisz, ze jestes
            lepszy od nich, czy od kogokolwiek, bo ci sie ufarcilo?
            I jeszcze jedno - nikt tutaj nie twierdzi, ze jestes na przyklad
            niezaradny albo nie byznesowo rozeznany, wiec daruj sobie
            uzasadnianie swojej wielkosci. Nie wspomne juz o tym, ze takim
            gledzeniem nie zmienisz faktow, ktore sie wlasnie dokonuja.
            • Gość: asde Re: "PB": Jak deweloperzy walczą z kryzysem na ry IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.08, 08:21
              ojojoj, ktoś chyba kupił na górce i chyba bardzo nie lubi tych co nie mieli
              takiego szczęścia jak oni.
              • Gość: spoonman Re: "PB": Jak deweloperzy walczą z kryzysem na ry IP: *.eranet.pl 06.11.08, 23:10
                Gość portalu: asde napisał(a):

                > ojojoj, ktoś chyba kupił na górce i chyba bardzo nie lubi tych co
                nie mieli
                > takiego szczęścia jak oni.

                sorry Czesław, ale nie kumam twojej gadki:). Nie jestes czasem
                angielskim lotnikiem?

                Przeczytaj jeszcze raz (ze zrozumieniem) to co napisałem.
                • Gość: asde Re: "PB": Jak deweloperzy walczą z kryzysem na ry IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.08, 10:02
                  nie jestem angielskim lotnikiem:-( jestem kolesiem który skomentował inną
                  wypowiedź niż chciał;-)
                  Pozdrawiam
          • Gość: blood Re: "PB": Jak deweloperzy walczą z kryzysem na ry IP: *.cable.ubr05.perr.blueyonder.co.uk 06.11.08, 00:00
            2950 za metr kw? Spooro. Ja kupiłem swoje za 25 złotych za metr kwadratowy (komunalne, 5% szacowanej wartości) w 2004tym. I co, kto jest większy cwaniak?
          • Gość: areq A co ma cena za ile kupiłeś do mojej wypowiedzi??? IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 06.11.08, 08:03
            A mogłeś se kupić nawet za 100zł za mkw.Napisałem,żebyś nie liczył
            przy szacowaniu kosztów i zysków na taką cenę.Kropka.
      • Gość: Witek waw :)) pomieszanie z poplątaniem IP: *.chello.pl 05.11.08, 21:35
        USA borykają się z zupełnie innego rodzaju kryzysem. Problem w
        nieruchomościach to nie jedyny problem w USA. Problemem USA jest
        OLBRZYMIE zadłużenie państwa przekraczające ich roczny PKB. Nakłada
        się na to WIELKIE zadłużenie ludności...

        W Polsce mamy (jak na razie) przeszacowanie cen mieszkań co jeśli
        byłoby kontynuowane doprowadziłoby do czegoś podobnego jak w USA
        (choć zapewne na mniejszą skalę). Produkcja pieniądza bez pokrycia.
        Kredyt mieszkaniowy to DODRUK pieniądza, który jeśli trwa za długo
        doprowadza do silnej inflacji - w pierwszej kolejności skierowanej
        do źródła tejże.
        Banki nie chcą dawać pieniędzy na kredyty hipoteczne bo wiedzą czym
        się kończy kredytowanie czegoś co w niedługiej przyszłości stanieje.
        Co z tego że bank zlicytuje nieruchomości skoro uzyska z niej np 50%
        kredytu? Ma dłużnika, który jest w depresji (utrata mieszkania jest
        z całą pewnością nieprzyjemna) i nie może spłacać dalszej części
        zadłużenia. Cudów nie ma:) Nikt nie da pieniędzy biedocie po to
        tylko żeby samemu wpaść w kłopoty. Ceny mieszkań spadną i globalnie
        gospodarki zaczną wychodzić z recesji (zagrożenie niespłacalności
        spadnie) to i Banki bardziej ochoczo będą udzielały kredytów. To nie
        jest aż tak skomplikowane Panie i Panowie a zaklęcia niczego tu nie
        zmienią.
      • Gość: bimbol Re: "PB": Jak deweloperzy walczą z kryzysem na ry IP: *.chello.pl 05.11.08, 21:36
        Ej!!! Co z ciebie za odjechany gość. Przestań w końcu palić to
        zielsko bo zaczynasz tracić kontakt z rzeczywistością...
    • warzaw_bike_killerz Z naszych pieniedzy skupowac?? 05.11.08, 17:58
      Budzetowka nie zuawazyla, ze wzrost cen mieszkan byl sztuczny, bo niewiele
      produktow w ciagu dwoch lat podrozalo o 100%?

      Gdzie CBA?
    • Gość: Witek waw "PB": Jak deweloperzy walczą z kryzysem na rynku IP: *.chello.pl 05.11.08, 18:01
      „Obecnie przy indywidualnych negocjacjach droższych mieszkań cenę
      można zbić nawet o ponad 10 procent. Zdaniem "PB" to dobry ruch
      świadczący o cywilizowaniu się rynku. I choć giełdowi gracze
      odbierają upusty cenowe jako słabość deweloperów, często zapominają,
      że bez nich sprzedaż mogłaby w ogóle stanąć.”

      - heheh ktoś „spadające noże musi łapać:)) na zakup czeka 730 tys
      mieszkań które są w trakcie budowy (dane GUS na wrzesień 2008)

      Cały czas jest czarowanie rzeczywistości. Jeśli średnia cena metra w
      danej lokalizacji nie będzie wynosić jednej średniej płacy brutto w
      tej miejscowości to na nic zdają się czary, marketing, naganiacze,
      sponsorowane artykuły itp. Itd. W całym cywilizowanym świecie tak
      jest od dziesięcioleci i Ci którzy mówią ze u nas będzie inaczej
      gorzko się o tym przekonają.
      • damianbsc Re: "PB": Jak deweloperzy walczą z kryzysem na ry 05.11.08, 18:15
        O prosze, zawsze znajda sie chetni na mieszkania o 7k. Siedzial taki i wymyslil-
        wojsko!, tego jeszcze nie bylo. Kryzys idzie, wiec bedzie gorzej a nie lepiej.

        Kryzys dziala tak: Gant wstrzymuje budowe-> ekipa budowlana idzie na zielona
        trawke-> pan Mietek (budowlaniec) nie dostal wyplaty wiec nie kupi zonie
        sukienki-> wlascicielka sklepu z sukienkami zauwazyla, ze spadla sprzedaz i nie
        stac jej juz na pracownika-> pracownik idzie na zielona trawke-> pracownik nie
        dostaje wyplaty wiec nie kupi fajnych perfum-> wlascicielka perfumerii zauwaza,
        ze spadly obroty i nie stac go na pracownika-> itd.

        Kiedy lancuszek dojdzie do ciebie?
        • Gość: usak Re: "PB": Jak deweloperzy walczą z kryzysem na ry IP: *.asm.bellsouth.net 05.11.08, 18:25
          Juz doszedl! Wlasnie pan Mietek zgodzil sie wylozyc moja lazienke
          kafelkami za polowe ceny! Za zaoszczedzone pieniadze kupie zonie
          sukienke, a kochance perfumy.
          :-)
          • Gość: Az hehe IP: *.bpl.vectranet.pl 05.11.08, 18:55
            true ;)
        • Gość: Yans damianbsc: jak napisał kolega - jest taniej IP: *.pawp.park.gdynia.pl 05.11.08, 18:47
          kryzys nie eliminuje całkiem wykonawców, podwykonawcw, ekip,
          specjalistów - muszą pracować za mniej. Wciąż zarabiają kilka razy
          więcej miesięcznie niż mój ojciec, wykładowca akademicki ... taki
          los.

          Każdy kto bierze sobie ekipę albo specjalistę chce [nie miał
          wyjścia, płacił bardzo dużo] być obsłużony zgodnie z ustalonym
          terminem i robota ma być zrobiona porządnie.

        • Gość: Czester Re: "PB": Jak deweloperzy walczą z kryzysem na ry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 19:00
          Inny scenariusz: Deweloper nie mogąc sprzedać mieszkania za 7k obniża ceny (ma kredyt na głowie a zimą dochodzą dodatkowe koszty ogrzania mieszkań aby nie zagrzybiały) -> Pan Sławek widząc, że cena mieszkania spadła do 5k decyduje się na jego zakup. -> Dzięki temu, że zaoszczędził na tej "korekcie" pieniądze nie musi co miesiąc tak mocno zaciskać pasa i może pozwolić sobie na zwiększenie konsumpcji (sukienka i perfumy dla żony).
          Efekt - mniejsze dochody garstki ludzi (developerzy, budowlańcy, handlarze materiałami budowlanymi) a więcej pieniędzy w rękach reszty.
          • ebiznes24eu Re: "PB": Jak deweloperzy walczą z kryzysem na ry 05.11.08, 20:14
            moze w skali mikro, ale w skali makro spadnie popyt i już nie będzie tak pięknie.
        • mara571 Re: "PB": Jak deweloperzy walczą z kryzysem na ry 06.11.08, 10:56
          burmistrz mojego rodzinnego miasta skarzy sie, ze nie mogl przeprowadzic
          planowanych remontow szkol i przedszkoli w tym roku, bo firmy budowlane zadaly
          za duzo i do tego nie byly w stanie podjac prac w tym roku. Pan Mietek musi po
          prostu podjac prace w innej firmie budowlanej, ktora ma zlecenia, ale nie ma
          ludzi. Moze zarobi mniej, ale prace w Polsce nadal znajdzie.
          3 zaprzyjaznione rodziny maja podobny problem: rozpoczete indywidualne budowy
          domow i problem ze znalezieniem fachowcow, bo oni w trakcie budowy z dnia na
          dzien wyjechali do W. Brytanii. Pieniadze maja, nie czekaja na kredyt.
          Przez nastepnych kilka miesiecy bezrobocie budowlancom w Polsce nie grozi.
      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: "PB": Jak deweloperzy walczą z kryzysem na ry IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.08, 20:50
        Powiem więcej - przeciętne ceny ofertowe deweloperów w Łodzi już spadły o jakieś
        20-30%, a więcej można przeczytać tu:
        www.lodz.naszemiasto.pl/gospodarka/918425.html
    • Gość: spekulant Walka nic nie da IP: *.e-wro.net.pl 05.11.08, 18:17
      I tak sa juz skonczeni

      chciwyspekulant.pl/2008/10/Nieruchomosci.html
    • Gość: areq W Poznaniu zaczęło się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 18:58
      Na razie pierwszy symptom.Ruszyły ogłoszenia o nowych mieszkaniach w przyzwoitej
      lokalizacji za 5.4tys/mkw.
      Oczywiście pieprzą farmazony,że to superpromocja,megaokazja itd itp ale w ślad
      pójdą inni.To dopiero pierwszy taki oficjalny ruch ze strony
      sprzedajacych.Powoli zacznie się run:kto da niżej ten wygra.
      Poznań to nie warszawa,nie ten rynek nie ta ilosć chętnych a mieszkań z mojej
      obserwacji wybudowało się przez ostatnie dwa lata tyle,by z nawiązką zaspokoić
      popyt-faktycznych klientów-nie spekulantów.
      Te 5,4tys to moim zdaniem o dobry tysiąc jeszcze za drogo.Wiem jakie koszty
      poniósł budujący.Zysku na czysto,po odjęciu,WSZYSTKICH kosztów, z mkw użytkowej
      ma obecnie około 1600-1800zł.Z tym ze do dzielenia kasa jest paru chłopa i żaden
      nie chce na razie zejść ze swojej doli:):)
      • bogulo2 Podaj konkrety 05.11.08, 21:01
        Kto i gdzie sprzedaje, no i za ile.
        Lokalizacje w centrum narazie się trzymają na poziomie 6-7k, ale to marzenia.

        Naramowice już są po 5k - dojazd kiepski i do tego zamiast zrobić dwa wiadukty nad 2 skrzyżowaniami to zbudują za X lat nową trasę, na której tez bedą korki. cóż nie kumają ze to swiatla blokują.

        Plewiska po 3,5-4k - dojazd kaszanka
        • Gość: areq Re: Podaj konkrety IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 06.11.08, 07:57
          Właśnie Naramowice.Nie zwróciłeś uwagi,że to pierwszy deweloper
          który dość mocno spuścił /oficjalnie/ z tonu.
          A gdzie Ty masz dobry dojazd w Poznaniu.Wszędzie trzeba swoje odstać.
          Naramowice na pewno ciekawsze niż Śródka czy Dębiec i Wilda.
          Mieszkanie w centrum to pomyłka.Wolałbym na działkach ROD spać niż w
          śródmiejskim smrodzie.
          Do Plewisk dojazd Kaszanka?Tak samo się długo jedzie z centrum jak
          na Piątkowo.
          • maniek_ok Re: Podaj konkrety 06.11.08, 08:52
            Pierwszy to na pewno nie jest - sa inni, trzeba tylko poszukac po mniej
            "rozreklamowanych deweloperach". Jest taka budowa na Gnieznienskiej bodajze,
            albo Glownej, bo w sumie nie wiem - od 4200 za m2. Powstaja juz totalne parodie
            - jak kawalerka w nowym jest tansza od sredinej ceny na rynku wtornym. Ale na
            wtornym nikt nie obniza cen, po prostu nikt...
            • Gość: areq Pierwszy oficjalnie i się mocno reklamuje IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 06.11.08, 10:47
              Te bloki o których mówisz to bloki przy ulicy Nadolnik.
              Już za 4koła za m2 kupisz.Oficjalnie od 4.3tys za m2.
              Jak przyjdziesz z "żywą" gotówką,to jeszcze spuszczą z ceny.
              Szkoda,że się nie reklamują bo ceny na wtórnym od razu poszłyby w
              dół.Cicho sza bo "chłopaki" wlecą i wywiozą tych co sprzedają za
              tanio.
              Moim zdaniem te 4koła za stan "deweloperski" w tym rejonie to
              jeszcze ciut za dużo.Ale początek musi być zrobiony...:)
          • bogulo2 Re: Podaj konkrety 06.11.08, 09:30
            Jeżdże codziennie przez Naramowice, ale mam szczęście bo "pod prąd". ok 16.00 korek z miasta zaczyna się na krzyżówce z Serbską, ciągnie do lechickiej, dalej jest już luźniej, bo...nie ma świateł.
            Osobiście podoba mi się na Naramowicach, ale dopuki urzędnicy będą myśleć o budowe drugiej nitki Naramowickiej dojazd będzie beznadziejny. Nikt nie rozumie, że to światła zatrzymują ruch i zrobienie drugiej drogi niewiele da jeżeli znowu będą światła na krzyzówce. pogorszy się też na lechickiej bo pojawią się tam kolejne światła. A wystarczyłoby nad lechicką i łużycką zrobić wiadukt by ruch był ciągły, a przed samym skrzyżowaniem poszerzyć drogę na co jest miejsce. Co ciekawe teren w tych miejscach jest nierówny i nawet sprzyjałby takiemu rozwiązaniu.

            Z Plewisk też jeździłem i w stronę Grunwaldu jest nieciekawie przez przejazd kolejowy. Jak Głogowska będzie gotowa to sytuacja się zmieni...miejmy nadzieję.

            Ja analizując różne opcje stwierdziłem, że w centrum pasuje mi najbardziej z wielu względów, a i mieszkanie w razie czego o wiele łatwiej wynająć, jakbym miał ochotę na przeprowadzkę.

            Na Śródce zaraz za Wartą jest całkiem ładnie i blisko centrum, Dębiec trochę daleko.

            A co do dojazdu to miałem okazję pokonywać trasę PST z ostatniej stacji do centrum i trasę z Plewisk do centrum.

            Czasowo 1:3
            • Gość: areq Re: Podaj konkrety IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 06.11.08, 10:54
              Masz rację.
              Jak dla mnie Serafitek zdaje się być idealnie ulokowany.
              Z Plewisk fatalny dojazd ale nie porównaj PST z Plewiskami...to inna
              bajka.
              Korki na Naramowickiej zmniejszyłyby się po wybudowaniu wiaduktów,z
              tym,że nie zapominaj:drogi poprzeczne też w takowy wiadukt trzeba
              włączyć przy pomocy łącznic,i koszt takiego rozwiązania byłby
              olbrzymi.Poza tym mało tam jest miejsca,grunty drogie..może rondo
              częściowo dałoby radę???
              By dojechać w miarę spokojnie na przykład na Umultowo,potrzebne
              byłyby dwa wiadukty.
    • Gość: jack GANT- wstrzymal budowe a kurs wzrosl o 50% IP: *.wroclaw.mm.pl 05.11.08, 18:59
      CO oni pisza w tym artykule, jakies bzdury! Gant podal 23.10 ze wstrzymuje
      inwestycje, na koniec tamtego dnia kurs wyniosl 8.30 pln, dzisiaj kurs wynosi
      13.5pln czyli wzrosl o ponad 50%!!!

      To ja sie pytam gdzie ten spadek kursu co widzial redaktor?
      • Gość: Nareszcie czego to developer nie wymysli IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.11.08, 19:22
        Akcje Ganta zaczely spadac, wiec Gant postanowil zaczac sam skupowac swoje akcje
        zeby wlasnie zatrzymac spadki na gieldzie.

        Ciekawe jak dlugo beda sami tak siebie wykupowac :D
        Mowie Wam maja panowie developerowie sracz***!

        BEDZIE TANIEJ JAK CHOLERKA!!!
      • Gość: Witek waw Re: GANT- wstrzymal budowe a kurs wzrosl o 50% IP: *.chello.pl 05.11.08, 19:41
        Jack zapomniałeś dodać ze rok temu Gant kosztował przeszło 100zł a
        dziś kosztuje 13,5. Generalnie spółki deweloperskie potraciły po ok
        85% i wato zauważyć ze spółki budowlane zaliczyły już mniejszą
        korektę - ok 50%. Deweloper to finansowanie i prowadzenie projektu.
        Wykonawcy to firmy budowlane. Spekulanci z GPW najwyraźniej uważają
        że przyszłość przed spółkami budowlanymi jest lepsza niż przed
        developerskimi...czyżby miała nastąpić zmiana warty i co poniektórzy
        developerzy zbankrutować?
        Z dobrych źródeł wiem ze są deweloperzy którzy zaczynali projekty
        kupując grunty za własne pieniądze i rozpoczęli wznoszenie budynków
        nie mając kredytu. W ramach odroczonych płatności rozpoczynali
        budowy .... co teraz ich czeka w sytuacji gdy banki odmawiają
        kredytowania gdy biznes plan zakłada rentowność całego
        przedsięwzięcia jedynie przy obecnych cenach lub niewiele
        niższych?.....
        Dlaczego GTC dostało kredyt na dokończenie projektów mieszkalnych
        jedynie pod warunkiem zastawu własnych akcji (posiadacz galerii
        Mokotów i innych tego typu budynków) od BZWBK....
        Bańka pęka... czekamy na oczyszczenie rynku i powrót cen, gruntów,
        robocizny, materiałów, marż do poziomu akceptowalnego przez rynek i
        takiego który odzwierciedla realną wartość. W przeciwnym razie banki
        nic nie zmusi do kredytowania czegoś co w ich ocenie za kilka
        miesięcy lub trochę dłużej będzie warte 65% tego co jest warte
        teraz. Z bankami tak jest że wartość hipoteki musi pokrywać wartość
        kredytu…. Kierunek znamy… czas na inwestowanie w nieruchomości
        jeszcze zdecydowanie nie nadszedł
        • Gość: jack Re: GANT- wstrzymal budowe a kurs wzrosl o 50% IP: *.wroclaw.mm.pl 05.11.08, 20:03
          Wcale nie zapomnialem, twierdze tylko ze jeden z punktow w tym artykule jest
          bledny. W momencie zamrozenia inwestycji kurs poszedl w gore o 50%!, oni
          napisali ze kurs spadl. To jest fakt za ostatnie dwa tygodnie. Na tym sie gra a
          to ze rok temu kosztowal 100 pln to mnie w tym momencie nie interesuje, BTW 3
          lata teu kosztowal 2pln.

          Wiadomo, ze ceny poszly za bardzo w gore i spasc musza, wystarczylo spojrzec na
          rentownosci netto deweloperow, ostatnio 35% to jakis kosmos! powinien maks 10-15
          w dobrych czasach.

          Ale wycena ganta wedlug mnie jest zbyt niska, nawet jak zejda z cen to i tak
          beda zyskowni, tylko nie bedzie 100mln rocznie zysku a 15-30mln.
          • Gość: Witek waw Re: GANT- wstrzymal budowe a kurs wzrosl o 50% IP: *.chello.pl 05.11.08, 20:15
            No tak poniosło mnie:) Twój tok rozumowania jest oczywiście
            prawidłowy.
            Może spóźnili się z kupnem tegoż Ganta:))
    • Gość: swoboda_t "PB": Jak deweloperzy walczą z kryzysem na rynku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 20:50
      Po pierwsze: skąd się wzięła liczba brakujących mieszkań (1-3
      miliony??)
      Po drugie: co to znaczy "można wytargować nawet ponad 10 procent" -
      ponad 10 procent znaczyć mozę 20, 30, ale w druku 10% brzmi bardziej
      kojaco dla sprzedających :P
      Po trzecie: co to jest "prosperita"??????
      • bogulo2 Re: "PB": Jak deweloperzy walczą z kryzysem na ry 05.11.08, 21:03
        prosperita to takie modne słowo jak np. lewarowanie i merytorycznie
    • Gość: spoonman Wojsko skupuje mieszkania??? IP: *.eranet.pl 05.11.08, 22:49
      Hola, hola!
      Co to w ogóle znaczy? Wojsko dysponuje pieniędzmi publicznymi,
      czyli, że co? Pan placi, pani placi, spoleczenstwo placi? Takie
      wałki to mogly przechodzic na poczatku lat 90. Teraz, mam wielka
      nadzieje, ze odpowiednie organy z NIKiem i CBA na czele na to nie
      pozwola. Kupowac mieszkania w przededniu zalamania na rynku
      nieruchomosci to raczej podejrzana praktyka, rzekłbym -
      niegospodarna, a bronic sie potem, ze było sie az takim id.iota, ze
      sie nie wiedzialo troche kiepsko. Moim zdaniem to jest niemozliwe, a
      zatem pewnie kaczka dziennikarska.
      • Gość: mokosz33 Re: Wojsko skupuje mieszkania??? IP: *.eranet.pl 06.11.08, 00:30
        to nie kaczka tylko kaczory NAJLEPSZY PLATNIK PANSTWO POKURCZE K
        MAJA PKO BP I NBP wiec kasy jest jak lodu trzeba ratowac rodzinki
        kolesi i swoje inwestycje PRZECIERZ ICH WYBRALISMY W 2005
    • Gość: Gierek Potrzeba nam 1,5 miliona mieszkań... ale nie tylko IP: *.unused.derbynet.waw.pl 06.11.08, 00:24
      ... jeszcze potrzeba nam około 2 milionów nowych samochodów (tyle jeździ starych
      gratów). Najlepiej Mercedesów, Audi, BMW... no i z 200.000 Porsche. Szacuje, że
      około 2 milionów ludzi potrzebuje właśnie nowy samochód... Taki popyt, dziwne że
      nikt tego nie dostrzega... Może dlatego że większość tych potrzebujących nigdy
      na żadnego Merca nie będzie stać...

      Już powoli tego się słuchać/czytać nie da. Cała masa ludzi kupiła mieszkania w
      złym momencie i są one obecnie warte może 2/3 (w najlepszym razie) tego na co
      się oni zadłużyli do końca życia. Szkoda mi ich, trudno. Na wiosnę pewnie będzie
      jeszcze taniej i nic się nie da zrobić. No więc z pewnym zrozumieniem rejestruje
      owe komentarze tych nieszczęśników że mieszkania nie tanieją i nie będą tanieć
      (bo jest rzekomo popyt na 1,5 miliona mieszkań). Jasne...
    • Gość: poinformowany Kanada: Przyklad Toronto IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.11.08, 03:22
      W pazdzierniku sprzedaz -38%, ceny -13% (w ciagu jednego miesiaca).
      Realtorzy radza przeczekac i zdjac nieruchmosci z rynku...
      Dla porownania, kryzys na poczatku 1990-tych trwal okolo 5 lat a
      ceny spadly okolo 25-30%, odbicie nastapilo w 1996 roku na wiosne...

      Rynek nieruchomosci w Polsce jest jeszcze "niecywilizowany".
      Statystyki cenowe i ilosciowe sa ukrywane.
      Te same nieruchomosci sa wystawiane przez kilku agentow na raz...
      Nieruchomosci siedza na rynku latami i ceny tylko rosna...
      • bogulo2 Polska: Przykład Poznań 06.11.08, 07:30
        Cena rok do roku -10%

        Źródło:
        www.rp.pl/galeria/8,1,215354.html
        www.rp.pl/artykul/8,215354_Mieszkania_sa_coraz_tansze.html
    • maniek_ok Re: "PB": Jak deweloperzy walczą z kryzysem na ry 06.11.08, 08:58
      Kolejny inteligent rzuca jakimis 1-3mln brakujacych mieszkan... Nie ma to jak
      gadac o czyms co nie ma jakichkolwiek podstaw a jest tylko czyims domyslem.
      Zreszta wg jedynych istniejacych przyblizen to sytuacja jest poniekad odwrotna -
      badz inaczej mowiac - normalna. Jest wiec obecnie zwykly popyt spoleczenstwa -
      mlodych na nowe, starszych na lepsze, itd, ale na pewno nie "nie ma gdzie
      mieszkac, wszystko schodzi na pniu"
    • Gość: jurek W Berlinie (Zachodnim!) mieszkania od 3000PLN/m2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.08, 10:08
      Ludzie opamiętajcie się!!!
      Mieszkania w Polsce są 2-3 razy za drogie,
      u naszych sąsiadów w Berlinie mieszkania są od 900Euro/m2,
      w starych przedwojennych kamienicach!!!

      no ale Warszawa to potęga nie to co jakiś Berlin,
      teraz po zakończeniu I linii metra ceny mieszkań polecą o 100-200%
      do góry!!!, a jak będzie Euro to jeszcze ze 300%!!!
      • mara571 przestancie z tym Berlinem 06.11.08, 11:10
        mieszkancy Berlina sa po prostu biedni, 20 % stac bylo na zakup mieszkania, 30 %
        zyje z zasilkow socjalnych. Reszta mieszkanie wynajmuje za wolnym rynku.
        Jesli chcecie porownywac ceny warszawskie to trzeba wziac ceny nieruchomosci z
        Monachium, Hamburga czy Franfurtu nad Menem.
        • Gość: Kaczus (Tomek) Re: przestancie z tym Berlinem IP: *.dialog.net.pl 06.11.08, 11:12
          Z Monachium??? oj nie - za Monachium to Warszawa jest daleko z tylu... począwszy
          od komunikacji, a na zarobkach i czystości skończywszy...
    • genjutsushi A ja czniam (konkurs) 06.11.08, 14:37
      i jak najgorzej życzę krwiopijcom, którzy narzucili ceny godne Hongkongu nawet we wsiach, gdzie pekaes nie dojeżdża.

      Właśnie załatwiam kredyt. 130 tysięcy. Peelenów.
      Kupię za to dom 300m (stuletni, ale nie wymagający remontu, bo wszystko jest odnawiane na bieżąco) z 7000m placu - zagospodarowanego, 3 garaże... W Saksonii. Dojazd autostradą. Szpital - 6km, uniwerystet - 18km, lekarz, poczta, pociąg, - 0.5-1km.
      Cena nie jest okazyjna. Jest po prostu realna. Formalności - 1 dzień.

      Spróbujcie kupić coś u nas za 130.
      Osoba, która znajdzie w Pl porównywalną ofertę (no, autostradę sobie odpuśćmy, hehhe) ma u mnie flaszkę niezłego wina.
      • fernando_hidalgo Re: A ja czniam (konkurs) 16.11.08, 08:39
        w Polsce brakuje 100 mln mieszkań o jakim milionie wy mówicie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka