Gość: Leszek
IP: 213.155.183.*
25.11.08, 21:22
Jest jeszcze jedna strona medalu, o której TRZEBA napisać gwoli obiektywizmu.
Sklepy internetowe bankrutują. Kupując nie masz pewności, czy otrzymasz towar,
bo może się zdarzyć, że nawet duży sklep upadnie, bo straci płynność. Stanie
się wówczas w długiej kolejeczce wierzycieli próbujących odzyskać pieniądze,
tyle, że wierzyciele instytucjonalni i skarb państwa będą w tej kolejce
uprzywilejowani - czy to ze względów prawnych, czy ze zwykłej większej
biegłości w prawie. Święta będą wówczas na pewno zepsute. Nie straszę - sam
kupuję w sieci. Stałem się jednak bardziej ostrożny i zawsze upewniam się czy
towar JEST w sklepie - wówczas jest bardziej prawdopodobne, że go wyślą. Towar
określony jako dostępny "w kilka dni", to po prostu towar, który muszą zakupić
w hurtowni, czy u producenta i właśnie takich zamówień bankrutujący sklep może
już nie zrealizować (choć pieniądze chętnie przyjmie).
Kupować trzeba z głową.