Gość: pcat IP: *.acn.waw.pl 29.01.09, 21:22 Nie chcecie budować, to wybudują inni, którzy zaakceptują marżę 20% zamiast obecnych 50-80%. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: zgodny A no właśnie. IP: *.aster.pl 29.01.09, 21:27 > Nie chcecie budować, to wybudują inni, którzy zaakceptują marżę 20% zamiast > obecnych 50-80%. Dodatkowo wstrzymanie budów to spadek popytu na robociznę i materiały budowlane, czyli spadek kosztów choćby i dla budujących domy dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
4v Skompromitowany Marku Wielgo 29.01.09, 21:55 ... kończ Waści wstydu oszczędź. sobie. Skompromitowany naganiaczu, inwestorze i pupilku dewelopów! Skończ te swoje bajdurzenie i zajmij się czymś innym! np hodowlą karpa. albo oprawianiem książek w skórę. albo pisaniem o pogodzie. albo handlem. czymkolwiek..... ... tylko nie naganianiem! no proszę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaa Re: Skompromitowany Marku Wielgo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.01.09, 22:49 Slyszalem ze oprawianie ksiazek w skore slabo sie opyka w czasach kryzysu. A z czego Pan Mareczek splaci rate za wtopione ynwestycje w super apartamenta co taniej mialo nie byc? On w to tak uwierzyl, ze przyjdzie polowa roku a on bedzie dalej swoje pisal. W branzy doradczon nieruchomosciowej badz co badz jest skonczony jako "specjalista" wiec niech chlopina chociaz ma z czego rate placic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaa oj, ja wiem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.01.09, 23:33 tylko smiac mi sie chce jak deweloperzy "oglaszaja" ze wstrzymuja inwestycje. We Wrocławiu Gant wyprzedaje po niskich cenach nierentowne inwestycje i juz mi Pan powiedzial z biura, ze wyprzedaja zeby zabierac sie za nowe. Rynek jest na mieszkania nawet podczas kryzysu. Trzeba jednak miec umiar i umiec zejsc z ceny. Madrzy skorzystaja, reszta bedzie gnic ze swoimi apartamentami w cenach z gorki, poki inni beda budowac juz na tanszych dzialkach, z tanszych materialow w tanszych cenach. Proste - rynek nie lubi pustki. Nie chca prezie dewelopery budowac, niech jada na wakacje ale juz nie bedzie do czego wracac bo przyjda nowi i beda budowac taniej a stare apartamenta w cenach 6000 tysi beda grzybiec. We Wrocku sa juz oferty za 4000 tyle ze z terminem oddania na 2010 rok. Czyli jednak da sie! A chciwcy niech padaja! Wszyscy na to czekamy i nawet bedziemy bic brawo! Odpowiedz Link Zgłoś
znajomy_jennifer_lopez Nieznośne myślenie statyczne 30.01.09, 00:50 Takie strachy na lachy. Drażni mnie ciągle myślenie statyczne, tu i teraz. Developerzy będą budować. W 2009r będą głownie sprzedawac to co zbudowali Bedą też kończyć rozpoczęte budowy i zaczynać troche projektów ale już nie na zasadzie "szybko bo jelenie czekają" a tylko projekty najbardziej sensowne i uzasadnione ekonomicznie, raczej nie na przepłąconych działkach. Czesc dev tez upadnie, ot przepłacili, zbyt wysokie koszty, nieracjonalna gospodarka lub po prostu wytransferowanie kasy. Inni beda ostroznei sie przyglądac, nowych projektów wiec bedzie na pewno mniej. Nie bedzie to miało jednak wiekszego znaczenia bo ilosc obecnie wybudowanych i budowanych mieszkan wystarczy na zaspokojenie popytu przez najblizsze 1,5-2 lata. Ale w 2010r zaczną z powrotem budowac, zwłaszcza że - znów myslenie statyczne - po raz pierwszy od lat będziemy mieć nie tylko do czynienia ze... spadkiem płac, prawdopodobnie również w ujęciu nominalnym, ale też zniknięciem problemu znalezienia odpowiednich ludzi do pracy. Spadną koszty pracy, spadną koszty materiałow budowlanych o 30-70% w zależnosci od rodzaju, koszty transportu - przynajmniej samego paliwa już spadły o ponad 30% itd itd. Cena sprzedaży spadnie o 50% ale koszty spadną o 30-40% i nadal będzie można budować z zyskiem. Część więc bedzie budować. Reszta najdalej w 2010r bedzie musiała sie przebranżowić bo jesli czekają na "odbicie" i powrót do sytuacji gdy cena m2 mieszkania w Wawie bedzie kosztowac 3-4 tys euro to musieliby czekac lat kilka-naście a może i dziesiąt. Wprowadzenie obowiązku wkładu własnego plus plucie krwią przez banki inwestycyjne na swiecie (o ile nie padną) na lata pozbawi rynek chorego dopływu wirtualnych pieniedzy, a na pewno nie w takiej ilosci jak to było w latach 2005-2008. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polo Droga Gazeto: ostatnio straszyliscie, ze ceny IP: 170.252.72.* 30.01.09, 10:40 mieszkan nie beda wogole spadac; spadają. Teraz straszycie, ze deweloperzy nie rozpoczną nowych inwestycji; jak tylko poczuja kase - zaczna budowac. Czytale (nie pamietam gdzie niestety), ze nowe inwestycje sa wyceniane na 4-5k za metr, wiec ludzie beda mieli z czego wybierac (a deweloperzy z czego obnizac) pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
bogulo2 dlaczego ceny spadną... 30.01.09, 14:24 Byłem podliczyć soją obecną zdolność i wyszło (wkład własny by był), że mogę kupić mieszkanie za 220tys zł biorąc uczciwy kredyt na uczciwych warunkach. Pół roku temu przy tych samych warunkach dochodu dostałbym o conajmniej 100tys więcej. Wszystko jasne. Prawie wszystkie mieszkania były kupowane na kredyt, zatem aby pojawili się kupujący: - musi minąć psychoza kryzysowa i strach przed wydawaniem - muszą spaść ceny o ok 30-40% - ewentualnie i mało proawdopodobne - tanie kredyty "reload" Odpowiedz Link Zgłoś
znajomy_jennifer_lopez Jakby nie liczył nadal stać Cie na 50m2 30.01.09, 19:03 Czyli pozytywnie, pół roku temu w Pozku za 320 tys mogleś kupić 50m mieszkania, za rok, może nawet mniej za 50m przyzwoitego mieszkania będziesz musiał zapłacić 220 tys. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: Nieznośne myślenie statyczne IP: 62.29.248.* 30.01.09, 10:47 a co zrobią z przepłaconymi gruntami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: areq Re: Nieznośne myślenie statyczne IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 30.01.09, 15:04 > a co zrobią z przepłaconymi gruntami?< Jak kupione za swoje to będą trzymać w nadziei na odbicie cen za pare lat. Jak za kredyt,który czesto był brany pod zastaw tej danej ziemi.Po prostu go nie spłacą,banki zabiora ziemię a oni "zbankrutują" i pojawią się gdzieś na jamajce z drinkiem z palemką..:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yello Re: oj, ja wiem IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.01.09, 06:25 > Pan powiedzial z biura, ze wyprzedaja zeby zabierac sie za nowe. Tak, tak. Pan z biura powiedział... >inni beda budowac [...] z tanszych > materialow Boże... to da się budować z jeszcze tańszych materiałów? Wierz mi - skoro Ci deweloperzy byli tacy chciwi to już na pewno to zrobili! > We Wrocku sa juz oferty za 4000 tyle ze z terminem oddania na 2010 > rok. Tia... czyli kupowanie kota w worku jak było tak będzie. Niektórzy to się niczego nie nauczą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaa masz jakas chorobe? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.01.09, 09:59 ad.1 Zadzwon sobie do jednego czy drugiego dewelopera. Rozdmuchali w mediach to wstrzymywanie inwestycji ale prawda jest taka, ze gro Wroclawskich deweloperow ma juz w sprzedazy mieszkania z terminem oddania na 2010. ad.2 i oni wlasnie beda budowac z tanszych materialow. Tanszych ale tych samych ktorych uzywali na gorce cenowej bo materialy juz polecialy przez rok srednio 20%, samo deweloperzy o tym mowia. Ty pewnie z tych to to wierza, ze "taniej nigdy nie bedzie"? ad.3 Czy ja gdzies napisalem ze kupilbym dziure w ziemii? Pokaz gdzie? Podalem cene za ktora da sie wybudowac we Wroclawiu i sprzedac z zyskiem, czyli 4000 (cena ofertowa). Gdyby mozna bylo to kupic dzis to jest to dla mnie akceptowalna cena. W zwiazku z tym ze to poki co gole mury nigdy na to nie pojde bo jeszcze wiele sie moze zdarzyc. Chcialem tylko zwrocic uwage, ze "da sie jednak taniej". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nick Re: oj, ja wiem IP: 87.204.169.* 30.01.09, 06:40 puknij się w głowę, termin oddania 2010??? A później sytuacja się poprawi i każą ci dopłacać drugie tyle. Pomyśl trochę, to nie boli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaa sam sie puknij IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.01.09, 09:53 i czytaj ze zrozumieniem. Pisze, ze skoro ceny sa 4000 (tyle ze z terminem na 2010) to chodzi mi wylacznie o to ze za te 4000 sie da wybudowac, wiec dlaczego teraz juz wybudowanych za tyle nie sprzedaja. Czy aj gdzies napisalem ze kupilbym dziure w ziemii? Czytanie ze zrozumieniem nie boli! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mike'l Re: Skompromitowany Marku Wielgo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.09, 01:14 Ooo, toż to Pan Marek Wielgo!! ;-)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
arkaszka1 Re: Nowe budowy? Nie ma mowy 29.01.09, 21:29 Duzi deweloperzy boją się mniej, dobre, nie mają chyba na myśli J.W., bo tam panika na całego:) Odpowiedz Link Zgłoś
swojak19 Ciekawe z czego będą żyli? 29.01.09, 21:31 Na pewno nie z naiwnych klientów,którzy uwierzą w te bajki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: Nowe budowy? Nie ma mowy IP: *.izacom.pl 29.01.09, 22:45 Czy ktoś kiedykolwiek wspominał o bezdomnych 3 milionach ludzi? Po co takie bzdury wypisujesz? Wiadomo, że bajka o tym, że potrzebne jest 3 miliony mieszkań była tylko bajką, i że potencjalni nabywcy nie są bezdomni, tylko mieszkają z rodzicami lub wynajmują mieszkania ze znajomymi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: Nowe budowy? Nie ma mowy IP: 62.29.248.* 30.01.09, 10:16 wiesz, co to ironia? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J,W, con Re: Nowe budowy? Nie ma mowy IP: *.sie.vectranet.pl 30.01.09, 22:58 No no J.W Constr...to developer roku kiedyś tam, :) jak takie firmy będą miały takie miano to ... Jadę do Anglii !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swoboda_t Nowe budowy? Nie ma mowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.09, 21:36 "Kryzys finansowy już uderzył w firmy budujące domy mieszkalne, bo nowych zleceń zaczęło dramatycznie ubywać. Bolkowska poinformowała, powołując się na dane GUS, że w listopadzie 2008 r. inwestorzy rozpoczęli budowę 8,8 tys. mieszkań, zaś w grudniu - już tylko 6,9 tys. A dodajmy, że w 2007 r. było to odpowiednio: 16 tys. i 10,5 tys." A ile rozpoczynali w 2005 i 2006, gdy boom budowlany dopiero się rozkręcał. Nie wdając się w szczegóły (te można wyczytać na deweloperzy: kraj i dewleoperzy: Warszawa) można śmiało stwierdzić, że nawis mieskzaniowy jeszcze długo będzie rosnąć, bo deweloperzy będą wstrzymywać przyszłe inwestycje, ale mają mnóstwo rozpoczętych w czasie boomu. Jak ktoś policzył (satorianus albo poszi) przy poziomie sprzedaży, jaki był w ostatnim kwartale 2008 mieszkań gotowych/w budowie wystarczy na 2-3 lata totalnego niebudowania (a w to nikt chyba nie wierzy). Zresztą deweloperzy to tylko fragment rynku - starsze mieszkania nei znikają wraz ze śmiercią/wyprowadzką ich właścicieli ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: Nowe budowy? Nie ma mowy IP: *.izacom.pl 29.01.09, 22:49 Oczywiście, że starsze mieszkania nie znikają wraz ze śmiercią właścicieli - często rozsypują się jeszcze za ich życia :) co byś wolał kupić: nowe mieszkanie, czy slums w ruderze? Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: Nowe budowy? Nie ma mowy 29.01.09, 23:29 A ty co byś wolał - sufit na wysokości 3,5 m czy 2,45 m? :) Odpowiedz Link Zgłoś
znajomy_jennifer_lopez Mieszkania są grzebane razem z włascicielami 30.01.09, 01:00 Mieszkania są zakopywane razem z ich włascicielami. Dlatego mimo wybudowania w ciągu ostatnich kilku lat 2 mln mieszkań i domów (łaczna budowa; dev. spółdzielnie, domy 1, 2-rodzinne itp), i zejścia z miliona dziadków, emigracji zmniejszającej popyt o kolejny milion chatek wciąż brakuje 3mln mieszkań. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Nowe budowy? Nie ma mowy 30.01.09, 08:20 to byla raczej thesopranos : forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=86886069&a=86886069 z kolei satorianus to zwykly forumowy troll z rozdwojeniem jazni, co to zdanie zmienia co tydzien :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kortek Sami sobie zaprzeczają IP: *.acn.waw.pl 29.01.09, 21:38 Deweloprzey wierzą, że ceny mieszkań jeszcze pójdą w górę. Więc ceny nowych jako tako trzymają. Nie chcą inwestować w nowe. To jak kryzys minie to co będą sprzedawali? Wiadomo, że kiedyś minie. Trzeba teraz planowac, kupowac grunty, nawet rozpoczynac budowy, aby miec co sprzedawać za lat kilka :) Wiadomo, tylko tak sie pisze. Ci wiekszy beda budowali i sprzedawali, mimo kryzysu. Ci mniejszy faktycznie pojdą z torbami. Takie prawo rynku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Sami sobie zaprzeczają IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.01.09, 21:45 z moich znajomych juz kazdy ma mieszkanko, niektorzy kupowali niedawno... jakos nie widze tej dziury mieszkaniowej (przynajmniej na tym pulapie cenowym) - kto to bedzie kupowal? co "inteligentniejsi" juz kupili Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kortek Re: Sami sobie zaprzeczają IP: *.acn.waw.pl 29.01.09, 22:26 "z moich znajomych juz kazdy ma mieszkanko, niektorzy kupowali niedawno... jakos nie widze tej dziury mieszkaniowej (przynajmniej na tym pulapie cenowym) - kto to bedzie kupowal? co "inteligentniejsi" juz kupili" Masz racje, ale pojawiaja sie nowi ludzie ktorzy "dorastaja". Wiec nowe potrzeby. Budowac trzeba, kupowac mieszkania tak samo. Oczywiscie cena odgrywa olbrzymia role. Teraz jest zdecydowanie za wysoka. Wiec nici z kupowania. Musza byc do tego warunki. Trzeba pamietac o jednym. Deweloper to nie sklep z ubraniami. On nie mysli w skali miesiaca tylko LAT. Wiec tak samo rosna i maleja ceny. Nie zjedzie z cenami w ciagu paru miesiecy. Mysle, ze ten proces moze trwac podobnie jak rosly ceny. Pierwsze wieksze efekty za pol roku rok, rok. Kiedy oddadza to co teraz buduja. Jak nie zaczna nic nowego, to nie bedzie co pozniej sprzedawac. Musza zachowac ciaglasc. A pazernosc ma swoje granice, zdrowy razsadek wroci, jak nie to inne firmy przyjda i zaczna budowac. Zawsze znajdzie sie ktos, kto znajdzie luke i zysk i bedzie sie opłacało obu stronom :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Sami sobie zaprzeczają IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.01.09, 22:47 owszem, bedziemy szukac ceny rownowagi. "nowi" po studiach tez niekiedy maja fajne zarobki, ale... teraz banki przykrecily srube i juz nie tylko ceny, ale brak kredytu jest powaznym problemem (chocby z powodu wysokiego wkladu wlasnego). Tak naprawde, jesli banki dalej beda sie trzymaly swojej nowej polityki, najpierw moze byc ciekawie (naprawde duze spadki cen mieszkan) ale potem naprawde nieciekawie (naprawde duze problemy gospodarcze). Odpowiedz Link Zgłoś
znajomy_jennifer_lopez Re: Sami sobie zaprzeczają 30.01.09, 01:09 Brak kredytu jest obecnie najważniejszym czynnikiem determinującym popyt. I nie zanosi sie na jakaś radykalną zmianę, banki chciałyby odkręcic kurek by zgarniac prowizje i zarabiac ale nie da rady (z wielu przyczyn) Co do rynku nieruch. pisałem - gdy Wielgo wypisywał bzdury ze minał miesiac dwa i nic wiec kryzysu nie ma i nie będzie - że rynek nieruch. cechuje pewne inercja, bezwładność, mieszkanie często sprzedaje sie rok, dlatego na zmiany nalezy poczekać kilka miesięcy. Nie ma też czegoś takiego jak "za wysoka cena mieszkania" dla wielu jelonków była ona wyrażona nie w kwocie np 400 000zł a 1700zł/miesięcznie. Tak to przeliczali kalkulując ile "zaoszczedzą" nie wynajmując mieszkania a "kupując" "swoje". Jednak kryzys i bezrobocie otrzezwi niektórych, do części może dotrze w końcu to i owo, a reszta po prostu nie dostanie kredytu, to zresztą kuriozalne jak tu co i rusz na forum pisze ktos kto sie oburza że bank nie chce mu pożyczyć 400 000zł jak sam nie potrafi zebrać nawet 40-50 tys. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaszpir Re: Sami sobie zaprzeczają IP: 158.75.197.* 30.01.09, 09:42 > banki przykrecily srube i juz nie tylko ceny, ale brak kredytu jest > powaznym problemem (chocby z powodu wysokiego wkladu wlasnego). > Tak naprawde, jesli banki dalej beda sie trzymaly swojej nowej > polityki, najpierw moze byc ciekawie (naprawde duze spadki cen > mieszkan) ale potem naprawde nieciekawie (naprawde duze problemy > gospodarcze). Czemu ? Ja sam kilka lat temu kupiłem sam mieszkanie za swoje oszczędności. Fakt zbierałem na nie chyba z 10lat + rodzina mi pomagała ale kupiłem bez brania kredytu ... Tyle że ja kupowałem kilka lat temu i płaciłem 1800zł za m2 (nowe mieszkanie poza miastem). W mieście mogłem mieć za chyba 2400zł za m2 , ale lokalizacja mi nie pasowała (mimo że było to "polecane osiedle). Po prostu jakiś czas temu ludzie powariowali i chcieli (chcą) od razu wszystko. Po szkole od razu dom , dobry samochód i itd ... I właśnie to nakręciło wysokie ceny. Ludzie brali kredyty na 30-40lat i nie patrzyli na cenę , bo jakoś tam będzie ... A developerzy sprzedawały za tyle ile ludzie skłonni byli zapłacić ... Według mnie to dzięki BANKOM ceny powoli wrócą do rzeczywistości , gdyby nie banki za chwilę byśmy płacili po 20tys za m2 ... Jeśli ktoś nie potrafi uzbierać 20-30% wkładu własnego to po prostu nie stać go na mieszkanie/dom ... Wszystkim to będzie na rękę. Ceny spadną , robocizna spadnie i itd ... Ja jak kupowałem swoje mieszkanie to wymogłem na developerze zwiększenie standardu (bezpłatnie) mieszkania. Zrobili mi gładzie , pomalowali , wstawili takie drzwi jakie chciałem , przestawili ścianę i itd ... Jako ciekawostkę podam że ten sam developer w czasie "boomu" mieszkaniowego budował obok blok (w cenie coś koło 4tys za m2) i oddał taki bubel że ludziom tynki z sufitów odpadał (jedna osoba w szpitalu ..). Wad mnóstwo , grzyb wszędzie i ... developer upadł .. Takie badziewia budował w czasie "boomu" ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PM Re: Sami sobie zaprzeczają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.09, 04:11 Gość portalu: Kortek napisał(a): > pojawiaja sie nowi ludzie ktorzy "dorastaja". Trzeba pamiętać, że "nowych dorastających" jest mniej niż w ostatnich 10-ciu latach. I z każdym rokiem będzie jeszcze mniej - teraz dorasta niż demograficzny, z każdym rokiem coraz głębszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kortek Re: Sami sobie zaprzeczają IP: *.acn.waw.pl 30.01.09, 07:36 Gość portalu: PM napisał(a): > Trzeba pamiętać, że "nowych dorastających" jest mniej niż > w ostatnich 10-ciu latach. I z każdym rokiem będzie > jeszcze mniej - teraz dorasta niż demograficzny, z każdym > rokiem coraz głębszy. To też nie jest tak jak piszesz. Można by wywnioskować, że za kilka lat nie będzie młodych ludzi. Ten proces, z którym mamy doczynienia trwa dziesiątki lat. Jeżeli wszystko się utrzyma w takim stanie jak teraz, faktycznie będzie źle. Ale na obecną chwilę cały czas pojawiają się "nowi". Tylko trochę w mniejszej ilości. Co nie znaczy, że to jest duży problem dla rynku nieruchomości. Zresztą chyba wczoraj przeczytałem, że w 2008 roku był odwrót od niżu demograficznego. Przybyło nas ileś tam dziesiąt tysiecy więcej. Taka ciekawostka :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BartoszW Re: Sami sobie zaprzeczają IP: 193.201.167.* 30.01.09, 07:43 Wiem że większość stara się o tym nie myśleć ale informuję Cię że ludzie także umierają. A w najbliższych latach będzie ich umierać znacznie więcej niż ludzi którzy wchodzą w dorosłość. Na rynku pojawi się duzo mieszkań dla których koszt nabycia (dla spadkobierców) będzie prawie ZERO. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kortek Re: Sami sobie zaprzeczają IP: *.acn.waw.pl 30.01.09, 07:51 Gość portalu: BartoszW napisał(a): > Wiem że większość stara się o tym nie myśleć ale informuję Cię że > ludzie także umierają. A w najbliższych latach będzie ich umierać > znacznie więcej niż ludzi którzy wchodzą w dorosłość. Na rynku > pojawi się duzo mieszkań dla których koszt nabycia (dla > spadkobierców) będzie prawie ZERO. > Pzdr Ja zdaję sobie z tego sprawę, tak samo jak Ty. Ale ja pisałem, że jest właśnie zachowana równowaga (nadal) z tędęcją zniżkową. Ta zniżka nie jest jednak tak duża, że za 5-10 lat nie będzie młodych ludzi. Więc, moim zdaniem, to ilu będzie młodych ludzin rynku np. za rok, BĘDZIE bez znaczanie dla obecnych czasów. To będzie miało znaczenie dopiero za minimum 20 lat. Zresztą jeżeli proces spadkowy będzie się utrzmywał to rynek sam będzie dostosowywał się do tego. To nie jest nagły proces, że w ciągu roku umiera 1/5 ludzi i nie ma kto ich zastąpić... Tylko o to mi chodzi. Wiecie dlaczego na początku lat 80 był duży przyrost narodzin dzieci w Polsce? :) Ostatnio przeczytałem, że przez wyłączanie prądu z oszczędności. A jak wiadomo, brak prądu i ogrzewania to we dwoje cieplej. Troche się uśmiałem, ale może i prawdzwie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misiek Re: Sami sobie zaprzeczają IP: *.sds.uw.edu.pl 30.01.09, 10:12 > Ta zniżka nie jest jednak tak duża, że za 5-10 lat nie będzie młodych > ludzi. Ale będzie o 1/3 mniej. Porownujac gorke do dolka nawet ponad 1/2 mniej. > rok, BĘDZIE bez znaczanie dla obecnych czasów. To będzie miało > znaczenie dopiero za minimum 20 lat. Nie. Już za 5-10lat. Obejrzyj sobie rocznik statystyczny i strukture ludnosci. Od 2 lat trwa wyrazna jazda w dół... I potrwa 10 lat... Mówimy o ludziach którzy generują popyt na nowe mieszkanai: w wieku 20-25lat - tacy co sie wyprowadzaja od rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
nie.my Re: Sami sobie zaprzeczają 29.01.09, 23:00 Gość portalu: Kortek napisał(a): > Deweloprzey wierzą, że ceny mieszkań jeszcze pójdą w górę. Więc ceny > nowych jako tako trzymają. > Nie chcą inwestować w nowe. To jak kryzys minie to co będą > sprzedawali? Wiadomo, że kiedyś minie. -->Jak to co będą sprzedawali? Sprzedadzą to co dotychczas - dziurę w ziemi, chętni poczekają. Wróci stare. Na tym rynku rządzą deweloperzy i to się nie zmieni. Po cholerę mają teraz inwestować jak nie w tej chwili tylu chętnych, poczekają rok, dwa i zaczną od początku pompowanie bańki. Stary schemat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kortek Re: Sami sobie zaprzeczają IP: *.acn.waw.pl 30.01.09, 07:44 Gość portalu: nie.my napisał(a): (...) Wróci stare. Na tym rynku rządzą deweloperzy i to się nie > zmieni. Po cholerę mają teraz inwestować jak nie w tej chwili > tylu chętnych, poczekają rok, dwa i zaczną od początku > pompowanie bańki. Stary schemat. Myślę, że stare nie wróci, a jeżeli już to nie w najbliższych 10 latach. Tutaj mam odmienne zdanie. Ludzie może i są naiwni, ale potrafią też wyciągać wnioski z tego co teraz dzieje się. Myślę, że nie będą tak łatwo już ufać doradcom finansowym itp. którzy namawiali na wysokie kredyty i ryzyko. Oczywiście znajdą się jednostki, które mimo to będą brały niekorzystne dla siebie kredyty, podpisywały "złe" umowy. Reszta, pomyśli dwa razy, mając w pamięci to co się dzieje teraz. A jeszcze to trwa i niewiadomo czy nie będzie gorzej. Oby nie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIELGO!!!! Witamy pana Mareczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.09, 21:44 Pierwszy naganiacz powrócił. Niech Pan sobie da spokój. Skompromitował się pan dostatecznie i nikt już nie wierzy w to, co pan piszesz. Lepiej, żebyś pan zmienił nazwisko, bo Marek Wielgo już każdemu na tym forum będzie się kojarzyło z WIELKĄ KOMPROMITACJĄ. Wystarczy poczytać w archiwum jak pan naganiałś jeszcze rok temu. KUPUJCIE, KUPUJCIE, bo taniej nigdy nie będzie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greg1900 Re: Witamy pana Mareczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.09, 22:08 Marek Wielgus to prawdziwy kameleon prasowy. Brak doświadczenia, brak wizji, brak polotu, przypadkowi konsultanci-dyletanci. Ach Gazeta! Kiedyś (lata osiemdziesiate) gazeta służyła do zawijania czegoś dobrego, dzisiaj zawija się w nią g. Czy coś albo pominąłem? Odpowiedz Link Zgłoś
znajomy_jennifer_lopez Re: Witamy pana Mareczka 30.01.09, 01:13 Jaki rok? Toż on w pazdzierniku czy listopadzie pisał że spadków cen nie ma, kryzysu nie ma i nie bedzie, a bodaj we wrzesniu dziwił sie dlaczego nikt nie kupuje akcji firm developerskich, wszak staniały o 90%, taka "okazja". Pajac. ps. Ja rozumiem ze gazety nie stać na profesjonalnego ekonomiste do działu ekonomicznego ale może chociaż jakąs babe z targu mogliście wziąc. Sprzedaje jaja to chociaz liczyc umie. Odpowiedz Link Zgłoś
az.anonim Re: Nowe budowy? Nie ma mowy 29.01.09, 21:56 "Ba, liczą nawet na poprawę sytuacji, dzięki inwestycjom drogowym i infrastrukturalnym, które częściowo finansuje UE. Eksperci są zgodni, że to właśnie tego typu inwestycje mogą uratować branże budowlaną przed zapaścią." Bo położenie asfaltu niczym się nie różni od postawienia ścianki, no może jedynie płaszczyzną w jakiej się pracuje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaczus (Tomek) Re: Nowe budowy? Nie ma mowy IP: *.dialog.net.pl 30.01.09, 08:50 Tyle, że nie developerzy, a firmy budowlane kładą asfalt... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzeznik4 Nowe budowy? Nie ma mowy IP: *.aster.pl 29.01.09, 22:03 Marek Wielgo... i wszystko jasne www.hirny.pl/events.php?typ=R w wwa tez mozna za w miare przystepna cene wlasne m kupic, fakt moze nie jest to scisle centrum, ale cena juz nie z kosmosu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kropa To róbcie hot-dogi IP: *.gdynia.mm.pl 29.01.09, 22:17 Skoro potraficie budować za 2 tys na metr, a nie potraficie sprzedawać po 3-4 tys PLN /m tylko zaraz 7-8 tys /m to lepiej panowie zacznijcie robic hot-dogi. W Polsce popyt na takie super drogie mieszkania juz sie skończył i szybko nie wóci. Nie liczcie że kredyty coś tutaj zmienią. Stopa nie ma znaczenia. Ludzie nie dadzą się wsadzić w gó..o na 35 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kortek Re: To róbcie hot-dogi IP: *.acn.waw.pl 29.01.09, 22:33 To nie chodzi o to, ze potrafia. Jak pisalem wczesniej. Jak kupili na gorce dzialke, to jednak trudno zjechac z cenami. To zrozumialem. Czasem jednak warto troche stracic niz wszystko. Ci ktorzy kupili ziemie pare lat temu i teraz oddaja swoje wybudwne mieszkania z cena za 10k zł (Wawa) to faktycznie robia sobie żarty. Duży budynek buduje sie mniej wiecej rok-dwa. Wiec ziemie i wszystkie formlanosci trzeba miec zalatwione o wiele wczesniej. Przynajmniej jeden rok, czasem nawet wiecej. WIEC SPRZEDAWNE TERAZ MIESZKANIA z racji kosztow nie maja za duzego odzwierciedlenia. Mogly im skoczyc koszty samej budowy, materialy itp. Tyle, ze i tak beda sciemniac, z kupili drogo ziemie :) Moze i tak jest, ale na nich jeszcze nic nie wybudowali. Wiec poczekaja az wartos wzrosnie az bedzie im sie opłacać. Odpowiedz Link Zgłoś
verbum_caro Po co ubliżać redaktorowi? 29.01.09, 22:49 Jaki jest sens obrażać Pana Redaktora Wielego? Wulgarne to jakieś i jeszcze sobie ktoś pomyśli, że tu zawiść jakaś panuje! Pana redaktora nie trzeba obrażać - wystarczy podlinkować jego genialne prognozy i dobre rady - artykuły Pana Redaktora powiedzą więcej niż tysiąć wyzwisk! Więc na początek mój ulubiony z sierpnia 2008: dom.gazeta.pl/nieruchomosci/1,73497,5573687,Kupic_mieszkanie_teraz_czy_poczekac__bo_a_nuz_potanieja_.html "Kupić mieszkanie teraz czy poczekać, bo a nuż potanieją?" 2008-08-10 wstęp: "Słynny błazen Jagiellonów Stańczyk miał wykazać eksperymentalnie, że Polacy najlepiej znają się na medycynie. Śledząc publiczne dyskusje, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że do tej polskiej specjalności można też śmiało dorzucić znajomość rynku nieruchomości." zapowiada się nieźle... "Rzecz jasna, kluczowe znaczenie ma stan naszej gospodarki. Na razie jest on dobry i nic nie wskazuje na to, by miała nas czekać recesja. A to oznaczałoby dalszy wzrost zamożności Polaków. Kolejni będą więc mogli pozwolić sobie na własny dach nad głową. Tym bardziej że - jak wykazały ostatnie badania analityków z Open Finance i Home Broker - zakup niewielkiego mieszkania (jedno-, dwupokojowego) za kredyt we frankach szwajcarskich jest wciąż tańszym rozwiązaniem niż jego wynajem." błyskawiczna ocena sytuacji: - w gospodarce jest super!!! dobra rada: - weź kredyt we franku! (bez potrzeby chyba, ale dopisuję, że w sierpniu frank stał kole 2pln; dziś 3pln) Kto posłuchał tej rady dziś ma 50% większy dług!!! "Wniosek nasuwa się sam: jeśli potrzebujesz mieszkania, a dochody umożliwiają ci wzięcie stosownego kredytu, kup je teraz. Oczywiście, takiej decyzji nie musisz podejmować pod presją czasu. Masz go wystarczająco dużo, by dobrze przyjrzeć się ofertom." Wniosek nasuwa się sam, warto posłuchać co ma do powiedzenia Redaktor Wielego! Zachodzi idealna korelacja między prognozami Redaktora Wielego a rzeczywistością!!! Pamiętać należy, że korelacja tma znak ujemny!!! Odpowiedz Link Zgłoś
znajomy_jennifer_lopez Re: Po co ubliżać redaktorowi? 30.01.09, 01:17 Nie kop leżącego... stańczyka. Odpowiedz Link Zgłoś
jakobhorner Dlaczego nie? Wielgo 30.01.09, 02:51 To znany matacz. Ale ma też trafne analizy. Np. namawiał ludzi by wykupywali mieszkania od spółdzielni, wieszcząc, że ustawa jest niezgodna z konstytucją i trybunał będzie musiał ją odrzucić. Innymi słowy Wielgo, namawiał do okradania naszego państwa, bo skoro przewidział niekonstytucyjność, zapewne musiał przewidzieć pozwy prezesów spółdzielni. Ergo - pan Wielgo jest albo prowokatorem albo podżegaczem do przestępstwa. ps. Wracając do mieszkań. W zeszłą Wielkanoc, przy stole, miałem taką pogawędkę z jednym mądrym panem udowadniającym, że kredyt jest dla ludzi, a ceny mieszkań nigdy nie spadną, na debetach można jeno zarobić. I tak, dziś, cena jego mieszkania spadła na łeb na szyję, kredyt podrożał o 50%, firma wysyłająca produkty do USA, zbankrutowała. Facet sprzedał mieszkanie (warte jeszcze w marcu 700tyś) i ledwo starczyło na spłatę długów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gnom Re: Po co ubliżać redaktorowi? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.09, 09:56 A ja będę Wielgo bronić. Skaczecie wszyscy po nim z zazdrości czy ze złości? A on co? Nakosił kasy od deweloperów za naganianie pewnie tyle że może leżeć i nic nie robić do końca życia tylko się śmiać z jelonków (albo przynajmniej tyle że nawet jak kupił sam mieszkanie na górce to nie ma kredytu u szyi na 35 lat na 50% dochodów). Też bym tak chciał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaa Niech wstrzymuja. Przyjda inni - wybuduja taniej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.01.09, 22:45 A polska deweloperka powinna sie oczyscic z chciejstwa i kretactwa preziow deweloperow wiec niech plajtuja nienazarte biznesmeny! Chociaz juz mamy pierwsze symptomy normalnosci. Pierwsze zwieracze puscily! We Wrocku mozna juz kupic metr za niecale 3500. Sa to co prawda przyslowiowe "koncowki serii" ale na Psim Polu we Wrocku ceny spadly!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaczus (Tomek) Re: Niech wstrzymuja. Przyjda inni - wybuduja tan IP: *.dialog.net.pl 30.01.09, 08:54 A ja sądzę, że nie rozpoczynaja budowy, bo nie moga sprzedać wystarczającej ilości dziur w ziemi, żeby kredyt dostać... Po prostu firmy, które nie potrafią zarządzać pieniędzmi padną i rynek się oczyści... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gostek Eksperci zgodnie twierdza... IP: *.jmdi.pl 29.01.09, 22:50 Eksperci zgodnie twierdza to, eksperci twierdza tamto... Jacy eksperci? Co on bredzi? Chyba od naganiania jeleni w lesie pod lufe gajowego. Powoluje sie na opinie nieistniejacych bytow i malo jaja nie zniesie wypisujac bzdury z jezykiem na brodzie. A dumny z siebie jakby skwarke lizal... Drogi ekspercie od siedmiu bolesci, wez tych wszystkich chlopow z nagonki, idz do czworakow i tam wyglos prelekcje w temacie. Koniowi to powiedz! Moze uwierzy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: habitant Nowe budowy? Nie ma mowy IP: *.gdynia.mm.pl 29.01.09, 23:06 panie, panowie, bywalcy tego i innego forum (w tym temacie); na poczatku dla wszystkich znanych logujacych sie i nie naleza sie wielkie podziekowania za 'walke' z wszelkiej masci naganiaczami (specami od marketingu szeptanego). Odwaliliscie kawal dobrej roboty prostujac umysly wielu wykladajac prawidla ekonomii 'lopata jak chlopu na roli'. Sam spedzilem na forum mase czasu (pewnie chinskiego moznaby sie w takim czasie nauczyc ;). Czas wrocic do real'a, wyjsc w teren i edukowac te czesc spoleczenswa, ktora nie ma dostepu do netu, albo po prostu nie maja czasu (rodzina, dzieci, inne obowiazki): rodzine, przyjaciol, znajomych itp. Cenny juz niedlugo dojda do normalnych poziomow, czas kupic _wieksza chate_ (moze wybudowac dom) zalozyc rodzinke i postarac sie o... godnych nastepcow ;). Pamietajcie nasz system ubezpieczen spolecznych ledwie zipie;) a Ojczyzna bedzie Wam wdzieczna. Dziekuje raz jeszcze za wspolnie spedzony czas. PS nie mieszkam u mamusi - choc kazda mamusia chcialaby pewnie, zebysmy nie oddalali sie zbyt od gniazda Odpowiedz Link Zgłoś
znajomy_jennifer_lopez Re: Nowe budowy? Nie ma mowy 30.01.09, 01:26 Wszystko fajnie, tylko czy nie zauważyłeś że kto nie ma/nie potrafi korzystać z Internetu wypada z obiegu, to jak wtórny analfabetyzm. Nie miec netu to gorzej niż kiedys nie miec TV radia ksiązki czy na gazetę. Nieinternauci to gatunek wymierający a ja nie jestem biologiem. Pozdrowionka ps. W terenie tez edukuje bo niestety jelonkowatosc to tylko jedna ze skłonnosci komunistyczno-socjalistycznofilskiego społeczeństwa w PL. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znafca LOL IP: *.ds7.univ.gda.pl 29.01.09, 23:18 Śmieszą mnie ludzie którzy nie potrafią odłożyć 20% wartości mieszkania a rzucają się jak szczerbaci na suchary na 400k kredytu. To że bank daje to nie znaczy że trzeba brać. Jakoś do tej pory ludzie sobie radzili bez takiego pędu na zadłużanie się. Taka moda nastała żeby orać 30 lat dla banku czy co? Najgorsze jest to że nie potraficie zrozumieć że biorąc każdy następny kredyt napędzacie wzrost cen....a później kupa w gaciach bo frank wrócił do swojej normalnej wartości (uważam że przyzwoity kurs to 3,3zł). Pomieszkać ze słynną na tym forum mamusią przez rok lub dwa i odłożyć PRZYNAJMNIEJ te 30k to żaden wstyd. Ale teraz to siara i nie można tego w żadnym wypadku powiedzieć znajomym. Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 wstrzymanie oddechu 29.01.09, 23:18 deweloperzy na 2-3 mają wstrzymać przysłowiowy oddech? Ciekawe jak im to na zdrowie wyjdzie. Ciekawe co w tym czasie sami budowlańcy będą wkładać do garnka? Wszystkie przesłanki wskazują jednoznacznie, że na początku czeka nas ostry zjazd cen nieruchomości a następnie dalsze powolne obsunięcie. A dlaczego? A dlatego, że ludzi w naszym pięknym kraju ubywa ... i to nie z powodu emigracji za chlebem. Poza tym ludzie są biedni a bez kredytu niektórzy nawet na jedzenie nie mają. Idzie kryzys, który całemu społeczeństwu uporządkuje w głowach siano, które powstało z mózgu pod wpływem medialnej nagonki ostatnich lat. Pozdrawiam wszystkich, którzy nie dali się zagonić do owczej zagrody. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: figa z makiem Re: wstrzymanie oddechu IP: 83.13.74.* 30.01.09, 00:30 Akurat dziś ogłoszono, że po raz pierwszy od jakiegoś czasu Polska ma DODATNI przyrost naturalny. Poza tym popyt na mieszkania w Wawie, Wrocławiu, Krakowie, Poznaniu, Gdańsku czy Sopocie nie ma nic wspólnego z przyrostem naturalnym, a z koniunkturą w tych miastach. Jak będzie robota, to prowincja się wyludni i mieszkania będą tam dawać za darmo, a do dużych miast i tak będą ściągać młodzi. Tak się dzieje cały czas i we wszystkich krajach. Więc sobie czekaj aż stanieje ... w Ostrołęce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: usak Re: wstrzymanie oddechu IP: *.asm.bellsouth.net 30.01.09, 00:47 "Jak będzie robota, to prowincja się wyludni i mieszkania będą tam dawać za darmo, a do dużych miast i tak będą ściągać młodzi." Problem polega na tym, ze obecnie mlody mieszkaniec Ostroleki za place oferowane w Warszawie mieszkania ani nie kupi, ani nie wynajmie. Co przewidujesz: gwaltowny wzrost plac, czy gwaltowny spadek cen mieszkan? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yello Re: wstrzymanie oddechu IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.01.09, 06:20 > wynajmie. Co przewidujesz: gwaltowny wzrost plac, czy gwaltowny > spadek cen mieszkan? Zależy co rozumieć pod pojęciem 'gwałtowny' - dla mnie to zjazd o kilkadziesiąt procent w kilka miesięcy, a w takie coś nie wierzę. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: areq Re: wstrzymanie oddechu IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 30.01.09, 08:21 Gwałtowny spadek już jest.Wzrost cen z 500zł na 1000zł to 100% a spadek z 1000zł na 500zł to juz tylko 50%:):) Wiesz co tak sobie śledzę z ciekawości ceny na rynku poznańskim. Na rynku wtórnym w blokowiskach ceny ofertowe poszły z ŚREDNIO 5,5- 6tyszł/mkw na 3,8-4tys.Ogłoszenia w Głosie Poznańskim /nie allegro i matacząca GW dodatek lokalny-nieruchomości/. Czy spadek ponad 30% to jeszcze kilkanaście procent czy kilkadziesiąt?Żeby było śmieszniej to te tańsze NIE SCHODZĄ a w szczycie te po 6tys schodziły jak ciepłe bułeczki. To ja się pytam,jaki będzie trend?Rosnący?:) Rynek pierwotny podobnie z tym,że nadal w OFERTACH ceny spadają o 5- 10%.Idź do któregokolwiek biura sprzedaży i powiedz,że sprzedałeś mieszkanie /masz gotówkę/ i chcesz kupić nowe...20% na wjeździe masz taniej i wybierasz od wyboru do koloru. Muszę jednak przyznać,że nowe mieszkania w pełni wykończone,w świetnym stylu w centrum miasta /jeden tylko mądry deweloper!!!/ sprzedają się bardzo przyzwoicie mimo ceny prawie 7tys/mkw. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: wstrzymanie oddechu 30.01.09, 08:42 > Akurat dziś ogłoszono, że po raz pierwszy od jakiegoś czasu Polska ma DODATNI > przyrost naturalny. jak narazie jest to plus tylko rok do roku. Ale nie ciesz sie tak to zaledwie kilkanascie tysiecy. Ja bym BARDZO chcial zeby to byla prawda bo wole zeby byl ktos kto mi zapracuje na emeryture ale kryzys i wysokie raty mieszkaniowe jeszcze pokaza swoj wplyw na przyrost -oczywiscie na duzy minus. Dodatkowo biorac pod uwage otwartosc europy (za chwile Niemcy) raczej na twoim miejscu nie nastawialbym sie na koniunkture w duzych miastach Polski jako czynnika powstrzymujacego spadki. Jesli ktos uwaza ze nadciagajacy kryzys nie uderzy mocno w ceny mieszkan to jest ynwestorsko naiwny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaczus (Tomek) Re: wstrzymanie oddechu IP: *.dialog.net.pl 30.01.09, 09:00 tylko, że ci co się teraz urodzili to mieszkania bedą szukać za 20-30 lat... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tia Re: wstrzymanie oddechu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.09, 09:09 Chcesz nam powiedzieć że młodzi ściągający do Warszawy pracowaćza grosze są potencjalnymi nabywcami mieszkań po pół miliona? Ci młodzi to kawalerkę w pięć osób wynajmują..... analityku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala Re: wstrzymanie oddechu IP: 82.139.30.* 30.01.09, 08:15 Budowlańcy to będą sobie "wkładać do garnka" to,co im udało się z nas zedrzeć nieco wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: developer Nowe budowy? Nie ma mowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.09, 23:55 to nie prawda że nie ma mowy ! jest mowa i będziemy budować !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olsztyniak Nowe budowy? Nie ma mowy IP: *.ols.vectranet.pl 30.01.09, 00:05 CZYTAM I TEN OPTYMIZM CO DO SPADKU CEN MATERIAŁÓW MNIE ROZBAWIA,PRZY ROSNĄCYCH CENACH ENERGII I WALUT LICZYCIE NA SPADKI CEN JA PRACUJE W BRANŻY INSTALACYJNEJ I JAK CO ROKU ZACZYNA SIĘ REGULACJA CEN OD 2-5 % NORMA W GÓRĘ A JAK DALEJ BĘDĄ SZALEĆ Z CENAMI ENERGI I PÓDĄ DO GÓRY PALIWA I WALTY TO ZA 2-3 MIESIĄCE BĘDĄ NASTĘPNE PODWYŻKI PRODUCENCI ZREKOMPENSUJĄ SOBIE SPADAJĄCĄ SPRZEDAŻ WYŻSZĄ MARŻĄ.POZDRAWIAM OPTYMISTÓW Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: usak Re: Nowe budowy? Nie ma mowy IP: *.asm.bellsouth.net 30.01.09, 00:13 "PRODUCENCI ZREKOMPENSUJĄ SOBIE SPADAJĄCĄ SPRZEDAŻ WYŻSZĄ MARŻĄ." Spadajacy popyt spowoduje wzrost cen. Nobla za nowatorska interpretacje prawa podazy i popytu! Odpowiedz Link Zgłoś
znajomy_jennifer_lopez Re: Nowe budowy? Nie ma mowy 30.01.09, 01:32 To my piasek i glinę sprowadzamy za cięzkie euro i dolary z Sahary? Czy innej zagramanicy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: areq Re: Nowe budowy? Nie ma mowy IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 30.01.09, 08:27 > Spadajacy popyt spowoduje wzrost cen. Nobla za nowatorska interpretacje prawa podazy i popytu!> Widzisz.Ma chłopak ma rację. "Polska to dziwny kraj" i takie zachowania to standard.Wejdź do któregokolwiek "pasażu" czy "galerii".Chodzących i odwiedzających miliony-kupujących jak na lekarstwo..a ceny za ciuchy miast mniejsze są coraz wyższe!!!Paniusie sprzedawczyni "blądyny" pazurki obcinają,psiapsiółki poobgadują,przychodzi jeden klient dziennnie,ale dla bossa to wystarczy bo sobie 500-600% narzutu doliczy i na swoje wyjdzie,przy okazji ponarzekając na golasów co to chodzą i patrzą:). Nie ma to porównania oczywiście z mieszkaniami,ale odpowiadam kolesiowi z branży sprzedaży armatury instalacyjnej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: victor to widać, że pracujesz w branży... IP: *.bsk.vectranet.pl 30.01.09, 00:14 bo zaczynasz naganiać. A prawda jest taka, że ceny materiałów spadają i to szybko , w tym materiały instalacyjne, popyt siadł i nic obniżki cen nie zahamuje. Odpowiedz Link Zgłoś
red_adidas Re: to widać, że pracujesz w branży... 30.01.09, 00:39 Gość portalu: victor napisał(a): > bo zaczynasz naganiać. A prawda jest taka, że ceny materiałów spadają i to > szybko , w tym materiały instalacyjne, popyt siadł i nic obniżki cen nie zahamu > je. Nigdy nie było i nie będzie lekko. Poniżej ceny kupna też można sprzedawać tylko gdzie w tym logika?. Zysk ujemny to też zyssk.:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lombol Re: Nowe budowy? Nie ma mowy IP: 83.3.2.* 30.01.09, 14:09 Siedż w tej branży instalacyjnej i broń boże nie wypowiadaj się więcej na tematy ekonomiczne!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Nowe budowy? Nie ma mowy IP: *.spray.net.pl 30.01.09, 01:52 Spadnie na pewno tylko pytanie czy w takim tempie jak by wszyscy sobie tego życzyli, tak strzelam że w 2lata w Warszawie będzie 6tys we względnym centrum i koło 4tys na Białołęce itp. Kilku deweloperów pewnie padnie, ale wątpię że będzie to masowy proces, porobią obniżki po 5% co pół roku i będzie czekanie na koniunkturę. Krwiopijcy wycofali się z pomysłu wynajmowania to też w dużych ośrodkach akademickich wynajem nie spadnie.Generalnie to sytuacja jest niewesoła..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: areq Re: Nowe budowy? Nie ma mowy IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 30.01.09, 08:45 Rynek warszawski jest porąbany jak pingwiny z "Madagscaru". Mimo iż urodziłem się w Poznaniu to poczynając od mojej babci cała rodzina jest z warszawy niestety i bliskich okolic (Józefów,Otwock). Z wieloletnich obserwacji muszę powiedzieć,że zachowania typowego warszawiaka są diametralnie różne od naszego.Niby ten sam kraj,ale ludzie jacyś tacy inni /nie znaczy że gorsi!!!/ Na poziomie przeciętnego człowieka: "Nie sprzedam taniej bo nie i ch*j.Najwyżej zamienię jednego psa za milion na dwa koty po pół miliona" jak w starym kawale... "na ile sobie pan to ceni".."widna:) kuchnia"... "ślywki"... "cuker" ech ten slang:):) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oczywista_prawda Nowe budowy? Nie ma mowy IP: *.aster.pl 30.01.09, 02:01 Jak zwykle banki są ponad wszystkim innym.... _______________________ www.wistour.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiech czytajcie, ważne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.09, 08:08 no i teraz dopiero będzie jazda!! Połowa developerów ogłosi upadłość i zwinie zaliczki, które wpłącicli potencjalni nabywcy. Na rynku ceny spadną może jeszcze o jakieś 10% a potem ...... Od 2010-2011 ceny mieszkań znów ostro w góre ponieważ będzie brak jakichkolwiek nowych inwestycji (mam tutaj na myśli mieszkania najbardziej chodliwe, tzn. 55-65 m2) Odpowiedz Link Zgłoś
znajomy_jennifer_lopez Re: czytajcie, ważne 30.01.09, 08:14 Ile teraz płacą za taki marketing szemrany? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiech Re: czytajcie, ważne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.09, 08:44 mi nie płacą to takie moje wewnętrzne przemyślenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dobra rada ...to może nie zostaną wewnętrzne, nie musisz IP: *.gprs.plus.pl 30.01.09, 10:14 od razu obnażać swej indolencji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: areq Obudź się.Pobuda. IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 30.01.09, 08:29 Nie te lata,nie ten scenariusz. BTW a ile płacą za taki marketing szemrany? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: danonim Nowe budowy? Nie ma mowy IP: 212.160.106.* 30.01.09, 08:20 ta niebudujcie i na czym bedziecie zarabiac? zarabiac nie okradac! teraz bedziecie robic lody na drogach? ale to nie wszyscy i nie wszedzie.. a zyc z czegos trzeba. Marża na jednym mieszkaniu to 100% wieć dajcie sobie siana z takimi art. nakrecajacych losi by kupowac mieszania teraz bo juz nei spadna bo juz nie buduja.. bedą budować bo muszą z czegoś żyć a ten kto teraz nei zbuduje to potem gdy gospodarka bezie wychodzic z kryzysu bedą w tyle za konkurencją.. i co pewnie znow będą narzekać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miś Gu-Miś Nowe budowy? Nie ma mowy IP: 79.191.45.* 30.01.09, 08:25 Autor Marek Wielgo. I nawet nie trzeba czytać, by domyśleć się treści.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kk Rżneli klientów jak tylko się dało. IP: 212.244.23.* 30.01.09, 08:28 Jak kilku ,którzy dziurę w ziemi zbankrutuje to nic się nie stanie. uczciwi , z uczciwą marżą pracy nie braknie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luk Inwestuje się na górce czy dołku? IP: 83.238.13.* 30.01.09, 08:49 Zawsze myślałem, że inwestuje to się na dołku a nie górce. Nie wierzę, że deweloperzy zrobią inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mx Bzdura budują dalej tylko inne firmy IP: 84.38.22.* 30.01.09, 09:16 w Gdańsku wycogfują sie mieczaki a buduje np EuroStyl - 2 nowe inwestycje rynek oczyszcza sie z tych ktorzy nie potrafia sie dostosowac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XX Pod Wrocławiem - od 3178 za mkw IP: *.chello.pl 30.01.09, 09:16 www.budinfo.pl/art.php?action=more&id=3312&idg=15&wa=N-BN0905&sid=339210820&adr_no=E215661&adr_em=666374 Odpowiedz Link Zgłoś