Dodaj do ulubionych

"USA to wielka piramida finansowa"

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.09, 12:25
Czyli niedługo w wychodkach zamiast pociętych gazet, będą wisiały na gwoździu
studolarówki.
Obserwuj wątek
    • luminarz Re: "USA to wielka piramida finansowa" 20.03.09, 13:27
      Spokojnie panowie, spokojnie. USA to w dalszym ciągu największa i najbardziej innowacyjna gospodarka, są w posiadaniu najlepszych technologii, mają najlepsze uniwersytety ( o ptencjale naukowo-badawczym nie wspomnę) i perspektywy na przyszłość. Dużo gorzej jest z zapyziałą, rozrywaną nacjonalizmami i przesiąkniętą do szpiku socjalizmem Europą. Kiedy USA wyjdą z kryzysu, Europa długo jeszcze będzie się w nim kisić. A więć spoko, jak mawia nasza młodzież... Spoko panowie.
      • z17 Re: "USA to wielka piramida finansowa" 20.03.09, 14:16
        Pierdu pierdu. Ta "największa i najbardziej innowacyjna gospodarka"
        opierała się zawsze na drenażu mózgów z całego świata, podkupywanych
        z całego świata.

        Ale USA naprodukowały za dużo zielonego papieru. Nie wierzę w to, że
        Chińczycy i inne kraje będą wciąż kupować amerykańskie obligacje i
        finansować życie ponad stan obywateli tego kraju.

        Prędzej czy później to wszystko pier.d.o.l.n.i.e z wielkim hukiem.
        • swinia_spigelmana a dlaczego pie...ie? 20.03.09, 14:19
          bo korporacje sa zglobalizowane i pojemnik zwany USA juz im nie jest
          niezbedny do zycia. Wiec po co utrzymywac?
          • Gość: Prospero Re: a dlaczego pie...ie? IP: 72.14.174.* 20.03.09, 16:31
            Podwodna łódź atomowa pie...neła się z wojskowym okrętem

            Dwie amerykańskie jednostki marynarki wojennej zderzyły się
            nieopodal Iranu. Jedną z nich była atomowa łódź podwodna. Piętnastu
            marynarzy zostało rannych - poinformowała marynarka.

            Atomowa łódź podwodna USS Hartford zderzyła się z okrętem USS New
            Orlean. Wypadek miał miejsce w ciśnienie Hormuz, nieopodal Iranu.
            • zibiwrocek Ale USA ma dość tego złomu aby nikt nie odważył 20.03.09, 17:33
              się powiedzieć "sprawdzam".
              Dług USA jest źródłem problemów - i tylko jego anulowanie (nie
              inaczej - np. przez hiperinflację dolara) może uwolnić światowa
              gospodarkę. USA zrobiły co mogły aby tego dokonać - 210 000 000 000
              000 straciłem rachube zer wydrukowali i co ludzie zgłupieli i łapią
              to g jak swierze bułeczki.
              Kto straci - my stracimy - nie mamy dość złomu aby powiedzieć
              sprawdzam.
              • Gość: Kagan Re: Ale USA ma dość tego złomu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.09, 18:17
                mwhodges.home.att.net/nat-debt/debt-nat.htm
                America has become more a debt 'junkie' - - than ever before
                with total debt of $57 Trillion - - and the highest debt ratio in
                history.

                That's $186,717 per man, woman and child - - or $746,868 per family
                of 4,
                $32,104 more debt per family than last year.

                Last year total debt increased $3 Trillion, 5 times faster than GDP.
                External debt owed foreign interests increased $1.2 Trillion;


                79% ($45 trillion) of total debt was created since 1990,
                a period primarily driven by debt instead of by productive activity.

                And, the above does not include un-funded pensions and medical
                promises.

                2 great questions:
                Can the production of debt forever replace the production of goods
                and savings?
                Can Americans forever borrow their way to prosperity?
                Easy Answer > NO WAY !!

              • darr.darek Re: Ale USA ma dość tego złomu aby nikt nie odważ 20.03.09, 21:02
                zibiwrocek napisał:
                > USA zrobiły co mogły aby tego dokonać - 210 000 000 000
                > 000 straciłem rachube zer wydrukowali i co ludzie zgłupieli

                Napisz, że wydrukowali "pińcet" - to dobrze brzmi na tym poziomie bełkotu
                forumowego. Po co wymyślać jakieś idiotyczne liczby z wieloma zerami - od dziś
                pisz, że wydrukowali "pińcet".

                > Kto straci - my stracimy - nie mamy dość złomu aby powiedzieć
                > sprawdzam.

                Pożyczałeś Jankesom, że boisz się o swoją lokatę ?
                Wiem, że nie pożyczałeś i wątpię nawet, że finansujesz swoimi oszczędnościami
                czyjś mały kredyt choćby w Polsce.
                To po co pleciesz o tym, że coś stracisz ?

                • Gość: gosciu ze stanow oj darus darus IP: 63.87.3.* 20.03.09, 21:47
                  jak Balcerowicz mowil ze polske kryzys ominie...to ja sie smialem do
                  rozpuku... pozyjemy zobaczymy ale wiedz jedno, jak amerykanie
                  przestana kupowac niemieckie samochody, niemcy przestana je
                  produkowac, jak przestana je produkowac to nie beda i kupowac
                  skurzanych obic od Drzymaly... proste jak dupa, kapisz?

                  U mnie w firmnie pozwalniali ludzi od cholery za to w polsce 1/3
                  zakladu ponad 500 ludzi poszlo na bruk...
                • Gość: chicagobull Re: Ale USA ma dość tego złomu aby nikt nie odważ IP: *.hsd1.il.comcast.net 20.03.09, 23:18
                  Chyba nie drukowali tylko to sa virtual monies to balance books.
                  • darr.darek ale to nadal BAJAnie 21.03.09, 10:53
                    Gość portalu: chicagobull napisał(a):
                    > Chyba nie drukowali tylko to sa virtual monies to balance books.

                    Cóż, jednemu już poradziłem, aby pisał o wydrukowaniu "pińcet" zamiast tworu z
                    "bardzo wielu cyferek" generowanych poprzez bezmyślne, wielokrotne klepanie w
                    klawiaturę.

                    Nie obraź się, ale to bajanie o "wirtualnych pieniądzach", "elektronicznych
                    pieniądzach" to nadal ten sam poziom medialnego bełkotu.

                    Krótko: każdy kredyt powstaje z czyjejś lokaty.
                    Dlaczego powstała tak olbrzymia suma kredytów w bogatych krajach (i co było
                    nieuniknione w tej sytuacji: b.duża suma złych kredytów) ?

                    Dlatego, że skutkiem interwencjonizmu państwowego (i braku liberalnego
                    kapitalizmu na rynku bankowym) państwowi nadzorcy DOPUŚCILI do powstania tak
                    ogromnej sumy lokat w bogatych państwach (to dlatego bogate państwa są tak
                    "umoczone" a do niedawna biedne państwa są niemal wolne od tego "umoczenia").

                    W liberalnym kapitalizmie na rynku bankowym ciągle dochodziłoby do małych
                    bankructw pojedynczych banków, do utraty lokat (bez panstwowej gwarancji
                    składania się na "umoczonych") i sumy lokat nie urastałyby do tak gigantycznych
                    wartości. Oczywiście, sumy kredytów też nie urosłyby do tak gigantycznych
                    wartości, ergo - nie byłoby tego kryzysu.


                    • Gość: dc99 Bajki o kapitaliźmie utopijnym IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 21.03.09, 11:05
                      > W liberalnym kapitalizmie na rynku bankowym ciągle dochodziłoby do
                      > małych bankructw pojedynczych banków, do utraty lokat (bez
                      > panstwowej gwarancji składania się na "umoczonych") i sumy lokat
                      > nie urastałyby do tak gigantycznych wartości.

                      Wręcz przeciwnie - w Twoim utopijnym "liberalnym kapitaliźmie" nie dochodziłoby
                      do utraty lokat. Z tego prostego powodu że lokat nie było by w ogóle. Banków
                      detalicznych dzisiejszym rozumieniu tego słowa też by nie było. Wystarczyło by
                      parę takich małych bankructw połączonych z utratą lokat i nikt już nigdy do
                      żadnego banku nie wpłaciłby złamanego grosza, a oszczędności znowu trzymałoby
                      się w postaci garnka ze złotem zakopanego pod 3 jabłonką w 8 rzędzie.
                      • darr.darek Re: Bajki o kapitaliźmie utopijnym 21.03.09, 13:19
                        Gość portalu: dc99 napisał(a):
                        >Wręcz przeciwnie - w Twoim utopijnym "liberalnym kapitaliźmie" nie
                        >dochodziłoby do utraty lokat. Z tego prostego powodu że lokat nie
                        >było by w ogóle.

                        Dziecko, w XIX w. liabralny kapitalizm rozwijał się bez "pomocy"
                        interwencjonistów państwowych, lokaty i kredyty też były i największe ekspansje
                        w dziejach Świata też się zdarzyły (patrz: rozwój UK - największego imperium w
                        dziejach Świata; rozwój USA itp.).

                        >Banków detalicznych dzisiejszym rozumieniu tego słowa też by nie
                        >było. Wystarczyło by parę takich małych bankructw połączonych z
                        >utratą lokat i nikt już nigdy

                        hehe. "nikt nigdy" powiadasz :)

                        Jak ja lubię tych, którzy miotają się między skrajnościami, że albo musi być
                        zbyt dużo albo ... "niczego nie będzie". No i ta wiara, że urzędnik na
                        stanowisku interwencjonisty państwowego będzie wszystkim najmądrzej kierował i
                        "niczego nie będzie obijał, tak jak inni obijają". co się dzieje się :)

                    • Gość: alus Re: ale to nadal BAJAnie IP: 194.183.32.* 21.03.09, 11:29
                      "Krótko: każdy kredyt powstaje z czyjejś lokaty."

                      Największa bzdura świata. System bankowy opiera się na kreowaniu wirtualnych
                      pieniędzy, których nie ma a które może będą w przyszłości. Pożyczasz coś co
                      spłacisz w przyszłości, to nie jest lokata. To jest wirtualne branie z
                      kapelusza. Wszystko jest ok, do czasu jak w przyszłości dostaniesz tą kasę i
                      możesz oddać - problemem są odsetki, które też musisz zapłacić a bank ich nie
                      wyemitował. Tego długu nie ma. Więc ktoś musi zbankrutować (nie móc spłacić)
                      abyś ty mógł swój dług z odsetkami spłacić. Nie ma tu żadnej lokaty. Tak po
                      prostu działa system bankowy. Poczytaj sobie na stronach nbp jak się kreuje
                      dług, a potem próbuj wmówić innym, że pożyczka to z czyjejś lokaty. Bzdura.
                      • darr.darek Re: ale to nadal BAJAnie 21.03.09, 13:13
                        Gość portalu: alus napisał(a):
                        >Największa bzdura świata. System bankowy opiera się na kreowaniu
                        >wirtualnych pieniędzy

                        Na twe pocieszenie dodam, że wierzących w taką pozbawioną logiki bzdurę są
                        miliony. Wam nawet dają specjalne strony www (naiwne, bo naiwne), abyście żyli w
                        tej wierze w "wirtualne pieniądze".

                        Miliony niczego nie rozumiejących lecz oburzonych i rozsiewających dookoła hasła
                        walki z "wrednymi bankierami i kapitalistami" przydały się w czasie puczu
                        bolszewików i następcy bolszewików liczą, że przydadzą się jeszcze.

                        • nikodem_73 Re: ale to nadal BAJAnie 21.03.09, 13:43
                          A Ty nadal zaniedbujesz czas w swoich rozważaniach. Bo pewnie - jak się go
                          zaniedba to żadne pieniądze nie są ani "kreowane" ani "niszczone" - w końcu
                          przecież po spłacie kredytu ilość pieniądza nie uległa zmianie (pomijając
                          oprocentowanie). Istotny jest jednak "międzyczas", gdy pieniądz ma pokrycie w
                          obietnicach spłaty - wtedy istnieje możliwość pożyczania tej samej gotówki
                          wielokrotnie. Wtedy właśnie te same "banknoty" umożliwiają udzielania kredytów
                          po wielokroć. To jest owa "kreacja wirtualnego pieniądza". Spłacenie kredytu
                          powoduje "niszczenie wirtualnego pieniądza" i jego przemianę w pieniądz rzeczywisty.
                          • darr.darek Re: ale to nadal BAJAnie 21.03.09, 19:11
                            nikodem_73 napisał:
                            > A Ty nadal zaniedbujesz czas w swoich rozważaniach.

                            Czas nie ma nic RÓWNOŚCI sumy lokat i sumy kredytów !
                            Realnie w systemie bankowym jest zawsze więcej lokat niż kredytów, aby wyszła
                            równość musimy posługiwać się terminologią szerokiego znaczenia lokat i kredytów.

                            >obietnicach spłaty - wtedy istnieje możliwość pożyczania tej samej
                            >gotówki wielokrotnie. Wtedy właśnie te same "banknoty" umożliwiają
                            >udzielania kredytów po wielokroć.

                            Banknoty nie mają nic do sumy przyjętych lokat i sumy udzielonych kredytów !
                            Można sobie wyobrazić obieg pieniądza z 100-oma banknocikami (dla paru
                            konserwatywnych "gotówko-lubnych") i z systemem informatycznym obsługującym
                            przelewy i inne płatności elektroniczne (dla pozostałych "nowoczesnych") i
                            milionowe sumy lokat i kredytów w takim systemie. Dla tych 100-u banknotów i
                            całego tego obiegu pieniężnego istotna będzie tylko wiarygodność banku
                            centralnego, dzięki której w opinii wszystkich uczestników obiegu nieważne jakie
                            zawirowanie się zdarzy i czy nagle wszyscy zapragną posiadać gotówkę czy wszyscy
                            będą uciekać od gotówki, to bank centralny ma temu sprostać (odpowiednio
                            dodrukowując lub wycofując gotówkę w zależności od zapotrzebowania).

                            >To jest owa "kreacja wirtualnego pieniądza"

                            "Kreacja wirtualnego pieniądza" to pozbawiona elementarnej LOGIKI bajka dla
                            tych, którzy nie maja aspiracji, aby rozumieć SYSTEM (czyli bajka ta może z
                            powodzeniem trafić do 99% populacji).

                            Zasada w rzeczywistości jest prosta: chcesz mieć kredyt na konsumpcję/inwestycję
                            zanim na nią zarobisz - ktoś inny musi odłożyć swoją możliwość
                            konsumpcji/inwestycji i stworzyć lokatę.

                            Tej zasady nie przeskoczysz, bo to tak jakbyś chciał przeskoczyć zasadę, że
                            "masz ciastko i zjadasz ciastko". Nie da się ! Dopóki dostawca ciastek nie
                            przywiezie ich fizycznie do sklepu, to sklep nie sprzeda Ci ciastek. Choćbyś
                            błagał sprzedawcę: "sprzedaj mi ciastko teraz a z dostawcą ciastek rozliczysz
                            się po dostawie", to sprzedawca odpowie cytatem z Misia: "skąd wezmę jak nie
                            mam, *** się uprze i mu daj".


                            • Gość: Tom Re: ale to nadal BAJAnie IP: *.gprs.plus.pl 21.03.09, 20:53
                              > Tej zasady nie przeskoczysz, bo to tak jakbyś chciał przeskoczyć zasadę, że
                              > "masz ciastko i zjadasz ciastko". Nie da się !

                              A Zimbabwe przeskoczyło ! Da się !
                            • nikodem_73 Re: ale to nadal BAJAnie 22.03.09, 01:48
                              > > A Ty nadal zaniedbujesz czas w swoich rozważaniach.
                              > Czas nie ma nic RÓWNOŚCI sumy lokat i sumy kredytów !

                              No właśnie o tym piszę - nie widzisz KOMPLETNIE wpływu czasu. Cała reszta jest
                              konsekwencją. W księgach WSZYSTKO gra. Ponieważ księgowość jest ZAPROJEKTOWANA
                              do tego rodzaju operacji. Przecież jeśli bank ma 100 milionów na kontach
                              depozytowych i udzieli 90 milionów pożyczki to wszystko gra - prawda? A fakt, że
                              ludzie mogą (teoretycznie) następnego dnia wypłacić owe 100 milionów? Właśnie.
                              Skoro mogą je wypłacić to by musiało oznaczać, że bank je ma. A nie ma bo
                              przecież je pożyczył komuś innemu - prawda? WSZYSTKO rozbija się o czas.

                              > Realnie w systemie bankowym jest zawsze więcej lokat niż kredytów, aby wyszła
                              > równość musimy posługiwać się terminologią szerokiego znaczenia lokat i kredytó
                              > w.

                              To takie fajne żonglowanie słowami "więcej lokat niż kredytów". Bank A zbiera
                              depozyty od ludzi - uzbierał ich 100 milionów. Sam zakłada lokatę na 90 milionów
                              w banku B. W księgach wszystko gra - prawda (lokat więcej niż kredytów)? Teraz
                              bank B zakłada lokatę na 80 milionów w banku C. No może - prawda? W księgach
                              nadal ilość kredytów jest mniejsza od ilości lokat ("u nas ulokowano 90 a myśmy
                              ulokowali 80"). A bank C zakłada lokatę w banku A. Nadal może i wszystko gra. U
                              WSZYSTKICH pieniędzy więcej wpłynęło niż wypłynęło. CUD normalnie.

                              Ponieważ w banku A zdeponowano właśnie dodatkowe 80 milionów, to może on
                              spokojne zwiększyć swoją lokatę w banku B o 70 milionów. Może? No nie zebrał
                              więcej gotówki od ludzi, ale ilość lokat u niego zwiększyła się o 80 milionów,
                              więc o co chodzi? Księgi grają - ilość lokat jest większa od ilości kredytów.
                              itd. itd.

                              To o czym piszesz, owszem, miałoby sens jeśli by wykluczyć możliwość powstawania
                              pętli opisanych powyżej. I znowu - przy zaniedbaniu czasu owe pętle raczej nie
                              powstaną - bank C nie będzie miał raczej interesu zakładania lokaty w baku A.
                              Tyle, że jeżeli doda się czas i czynnik ludzki (ludzie się MYLĄ) to ich
                              powstanie jest w zasadzie pewne.

                              > Banknoty nie mają nic do sumy przyjętych lokat i sumy udzielonych kredytów !
                              > Można sobie wyobrazić obieg pieniądza z 100-oma banknocikami (dla paru
                              > konserwatywnych "gotówko-lubnych") i z systemem informatycznym obsługującym
                              > przelewy i inne płatności elektroniczne (dla pozostałych "nowoczesnych") i
                              > milionowe sumy lokat i kredytów w takim systemie. Dla tych 100-u banknotów i
                              > całego tego obiegu pieniężnego istotna będzie tylko wiarygodność banku
                              > centralnego, dzięki której w opinii wszystkich uczestników obiegu nieważne jaki
                              > e
                              > zawirowanie się zdarzy i czy nagle wszyscy zapragną posiadać gotówkę czy wszysc
                              > y
                              > będą uciekać od gotówki, to bank centralny ma temu sprostać (odpowiednio
                              > dodrukowując lub wycofując gotówkę w zależności od zapotrzebowania).

                              BINGO! I właśnie o to chodzi - może się okazać, że BC nagle musi "pojawić"
                              dodatkowe pieniądze. Skoro musi "temu sprostać" oznacza ni mniej ni więcej tylko
                              tyle, że "po drodze" owe "wirtualne pieniądze", które właśnie trzeba dodrukować
                              (lub wycofać), się pojawiły (zniknęły). Gdyby tak nie było, to BC nie miałby
                              potrzeby dodruku i np. "upłynniania rynku finansowego".

                              > >To jest owa "kreacja wirtualnego pieniądza"
                              > "Kreacja wirtualnego pieniądza" to pozbawiona elementarnej LOGIKI bajka dla
                              > tych, którzy nie maja aspiracji, aby rozumieć SYSTEM (czyli bajka ta może z
                              > powodzeniem trafić do 99% populacji).

                              Wybacz, ale to nie bajka tylko uproszczony opis tego co tak naprawdę ma miejsce.

                              A pomijając nieudolne próby ośmieszenia chciałbym poznać błąd LOGICZNY w
                              rozumowaniu o kreacji pieniądza.

                              > Zasada w rzeczywistości jest prosta: chcesz mieć kredyt na konsumpcję/inwestycj
                              > ę
                              > zanim na nią zarobisz - ktoś inny musi odłożyć swoją możliwość
                              > konsumpcji/inwestycji i stworzyć lokatę.

                              HE HE HE! Jest jeszcze jedna opcja - BC wyemituje dodatkową ilość pieniądza
                              (kehem... "sprosta zadaniu") opodatkowując wszystkich akceptujących dany środek
                              płatniczy.

                              To o czym piszesz to owszem - miało zastosowanie. Gdy nie istniał pieniądz
                              fiduicjarny.

                              > Tej zasady nie przeskoczysz, bo to tak jakbyś chciał przeskoczyć zasadę, że
                              > "masz ciastko i zjadasz ciastko". Nie da się ! Dopóki dostawca ciastek nie
                              > przywiezie ich fizycznie do sklepu, to sklep nie sprzeda Ci ciastek. Choćbyś
                              > błagał sprzedawcę: "sprzedaj mi ciastko teraz a z dostawcą ciastek rozliczysz
                              > się po dostawie", to sprzedawca odpowie cytatem z Misia: "skąd wezmę jak nie
                              > mam, *** się uprze i mu daj".

                              Tyle, że banki NIE SĄ sprzedawcami ciastek. One mają "rezerwę cząstkową" dzięki
                              której MOGĄ sprzedać Ci ciastko, a z dostawcą rozliczyć się później. W
                              ostateczności zwrócą się do "dostawcy ostatniej szansy" czyli BC, który "w
                              zależności od zapotrzebowania" dostarczy wymaganą ilość ciastek. Znaczy się
                              "sprosta zadaniu".

                              Właśnie o to chodzi, że banki stosując system rezerw cząstkowych (gdzie dalibóg
                              nie chodzi tylko o to, że parę procent muszą złożyć na lokacie w BC), pożyczki
                              międzybankowe i BC jako "pożyczkodawcę ostatniej szansy" (bo przecież BC nie
                              musi od nikogo pożyczać pieniędzy) mogą dać Ci ciastko po które ma się zgłosić
                              Kowalski za 3 dni - w tym czasie mogą poprosić BC o dodatkowy wypiek :>

                              Wszystko rozbija się o czas.
                              • darr.darek Re: ale to nadal BAJAnie 22.03.09, 14:35
                                nikodem_73 napisał:
                                >Przecież jeśli bank ma 100 milionów na kontach depozytowych i
                                >udzieli 90 milionów pożyczki to wszystko gra - prawda? A fakt,
                                >że ludzie mogą (teoretycznie) następnego dnia wypłacić owe 100
                                >milionów? Właśnie.
                                >Skoro mogą je wypłacić to by musiało oznaczać, że bank je ma. A nie
                                >ma bo przecież je pożyczył komuś innemu - prawda?

                                Świadomie piszesz taką bzdurę czy z rozpędu nie zauważasz, że wierzysz w bzdurę ?
                                Bank NIE MOŻE "nastęnego dnia" wypłacić owych 100 mln lokat, bo z tych depozytów
                                udzielił już pożyczek na 90 mln. Jeśliby następnego dnia ustawiła się kolejka
                                oszczędzających pod bankiem po swoje sumaryczne 100 mln to bank musiałby ogłosić
                                niewypłacalność.

                                Lub musiałby np. większy bank (nie mający u siebie takiego problemu
                                "pędu po oszczędności") wykupić ten mały bank i uspokoić sytuację stwierdzeniem:
                                "każdy kto przyjdzie po kasę dostanie ją z naszych depozytów naszego większego
                                banku".
                                Albo musiałaby być ochrona przed wierzycielami i/albo upadłość banku i syndyk
                                informujący, że "wg bieżącego stanu, ostatnie części lokat zostaną wypłacone
                                oszczędzającym za 30 lat, gdy ostatni kredytobiorca spłaci zgodnie z umową swój
                                kredyt".

                                Ta właśnie wiara u Ciebie w oczywiste nonsensy, jest chyba inspiracją do wiary w
                                "kreowanie kredytu z niczego".


                                >To takie fajne żonglowanie słowami "więcej lokat niż kredytów".
                                >Bank A zbiera depozyty od ludzi - uzbierał ich 100 milionów. Sam
                                >zakłada lokatę na 90 milionów w banku B. W księgach wszystko gra -
                                >prawda (lokat więcej niż kredytów)? Teraz bank B zakłada lokatę na
                                >80 milionów w banku C. No może - prawda? W księgach nadal ilość
                                >kredytów jest mniejsza od ilości lokat ("u nas ulokowano 90 a myśmy
                                >ulokowali 80"). A bank C zakłada lokatę w banku A.

                                Nadal równość lokat i kredytów (w węższym sensie praktyczna większa suma lokat
                                nad udzielanymi kredytami) JEST ZACHOWANA.
                                W realnym Świecie jednak NIE ISTNIEJE mnożenie lokat i kredytów w taki
                                idiotyczny sposób jak ciągle próbujesz sobie wyobrażać.

                                Bank A mający 100 mln depozytów NIGDY nie udzieli 90 mln kredytu bankowi B po
                                to, aby być zmuszonym wziąć kredyt 80 mln od banku C, D, czy E.
                                Lokata jest oprocentowana na niższy procent niż odsetki od wzięktego kredytu.
                                Błędy banku mogą dotyczyć niepotrzebnego udzielenia rocznej pożyczki innemu
                                bankowi na w skali 1 mln (przy 100 mln sumy depozytów), aby za 3 miesiące
                                zorientować się, że muszą dopożyczyć z innego banku 0.5 mln na bieżące potrzeby
                                kredytowe. To jest skala błędów - rzędu 1-go lub ułamków procenta. Taka jest
                                skala "zbędnego generowania" lokat i kredytów.NADAL ZASADA, O KTÓREJ CIĄGLE
                                PISZĘ JEST ZACHOWANA!

                                > WSZYSTKICH pieniędzy więcej wpłynęło niż wypłynęło. CUD normalnie.

                                Czego Ci więcej wpłynęło a czego więcej wypłynęło ?
                                Zasada równości lokat i kredytów (w węższym sensie praktyczna większa suma lokat
                                nad udzielanymi kredytami) JEST ZACHOWANA !
                                Przecież o tym piszę.

                                >Właśnie o to chodzi, że banki stosując system rezerw cząstkowych
                                >(gdzie dalibóg nie chodzi tylko o to, że parę procent muszą złożyć
                                >na lokacie w BC), pożyczki międzybankowe i BC jako "pożyczkodawcę
                                >ostatniej szansy" (bo przecież BC nie musi od nikogo pożyczać
                                >pieniędzy) mogą dać Ci ciastko po które ma się zgłosić
                                >Kowalski za 3 dni

                                Nie mogą ci dać ciastka, którego dostawca jeszcze nie dostarczył !
                                Nawet jeśli sklep ma obowiązek odkładania jednego ciastka z dostawy do badań dla
                                sanepidu, to choćbyś nie wiem jak prosił, to sklepikarz nie pójdzie i nie
                                przyniesie ci tego "opieczętowanego ciastka" dla sanepidu (analogicznie jak bank
                                nigdy nie wyda ci kredytu z ostatniej rezerwy cząstkowej, bo prawo zobowiązuje
                                go do trzymania tych "drobiazgów" dopóki lokaty nie zostaną wypłacone
                                oszczędzającym).
                                Dostawca "ostatniej szansy" też nie ma nic do tego prostego modelu, bo
                                sprzedawca nie sprzeda ci ciastka, którego nie ma. Może Cię poinformować tylko,
                                że na zaliczkę zamówi specjalną dostawę dla Ciebie, jeśli poczekasz na "dostawcę
                                ostatniej szansy".

                                • nikodem_73 Re: ale to nadal BAJAnie 22.03.09, 15:53
                                  > Świadomie piszesz taką bzdurę czy z rozpędu nie zauważasz, że wierzysz w bzdurę
                                  > ?

                                  Ależ to jest OFICJALNE STANOWISKO wszystkich banków :D Bank deklaruje, że
                                  pieniądze trzymane w depozytach są wypłacane na KAŻDE żądanie :>

                                  > Bank NIE MOŻE "nastęnego dnia" wypłacić owych 100 mln lokat, bo z tych depozytó
                                  > w
                                  > udzielił już pożyczek na 90 mln. Jeśliby następnego dnia ustawiła się kolejka
                                  > oszczędzających pod bankiem po swoje sumaryczne 100 mln to bank musiałby ogłosi
                                  > ć
                                  > niewypłacalność.

                                  Nie - nie musiałby :> Mógłby wziąć pożyczkę na rynku międzybankowym, lub zwrócić
                                  się do BC. W końcu właśnie po to powołano BC - jako "pożyczkodawcę ostatniej
                                  instancji". Nieprawdaż?

                                  > Ta właśnie wiara u Ciebie w oczywiste nonsensy, jest chyba inspiracją do wiary
                                  > w
                                  > "kreowanie kredytu z niczego".

                                  To nie "wiara w nonsensy" tylko analiza obecnego systemu finansowego.

                                  > >To takie fajne żonglowanie słowami "więcej lokat niż kredytów".
                                  > >Bank A zbiera depozyty od ludzi - uzbierał ich 100 milionów. Sam
                                  > >zakłada lokatę na 90 milionów w banku B. W księgach wszystko gra -
                                  > >prawda (lokat więcej niż kredytów)? Teraz bank B zakłada lokatę na
                                  > >80 milionów w banku C. No może - prawda? W księgach nadal ilość
                                  > >kredytów jest mniejsza od ilości lokat ("u nas ulokowano 90 a myśmy
                                  > >ulokowali 80"). A bank C zakłada lokatę w banku A.
                                  >
                                  > Nadal równość lokat i kredytów (w węższym sensie praktyczna większa suma lokat
                                  > nad udzielanymi kredytami) JEST ZACHOWANA.

                                  Przecież CAŁY CZAS o tym piszę - zasada ta CAŁY CZAS jest zachowywana, a bank A
                                  w "cudowny sposób" otrzymał 80 baniek, które sam wcześniej złożył na lokacie w
                                  banku B.

                                  > W realnym Świecie jednak NIE ISTNIEJE mnożenie lokat i kredytów w taki
                                  > idiotyczny sposób jak ciągle próbujesz sobie wyobrażać.

                                  Taaak? To znaczy, że istnieją jakieś mechanizmy zapobiegające powstawaniu pętli?
                                  Jestem ciekaw jakie.

                                  > Bank A mający 100 mln depozytów NIGDY nie udzieli 90 mln kredytu bankowi B po
                                  > to, aby być zmuszonym wziąć kredyt 80 mln od banku C, D, czy E.

                                  Ależ on nie bierze kredytu w żadnym banku. Po prostu bank C zakłada u niego
                                  lokatę. To dość powszechna praktyka.

                                  > Lokata jest oprocentowana na niższy procent niż odsetki od wzięktego kredytu.

                                  Pewnie. I dlatego, przy zaniedbaniu czasu, powstawanie pętli może wynikać
                                  wyłącznie z błędu ludzkiego (zgadzam się - jego wpływ jest niewielki). Tyle, że
                                  przy włączeniu w ten proces czasu całość się nieco komplikuje. Bank C ma masę
                                  gotówki. Może:
                                  - ruszyć z akcją kredytową, lub
                                  - kupować akcje/obligacje/inne papiery wartościowe, lub
                                  - zmniejszyć oprocentowanie lokat w nim złożonych aby (de facto) zniechęcić do
                                  dalszego ich zakładania, lub
                                  - założyć samemu lokatę w innym banku aby minimalizować straty

                                  W "międzyczasie" bank A może cierpieć na niedobór gotówki i może zwiększyć
                                  oprocentowanie lokat u nich zakładanych. A ponieważ założenie lokaty w innym
                                  banku jest postrzegane jako bezpieczniejsze rozwiązanie niż akcja kredytowa/gra
                                  na giełdzie może się zdarzyć, że bank C założy lokatę w banku A. cbdu.

                                  > > WSZYSTKICH pieniędzy więcej wpłynęło niż wypłynęło. CUD normalnie.
                                  > Czego Ci więcej wpłynęło a czego więcej wypłynęło ?
                                  > Zasada równości lokat i kredytów (w węższym sensie praktyczna większa suma loka
                                  > t
                                  > nad udzielanymi kredytami) JEST ZACHOWANA !
                                  > Przecież o tym piszę.

                                  No ja też. Przecież ja nie twierdzę, że zasada dot. ilości lokat/kredytów jest
                                  błędna. Tyle tylko, że ona sama KOMPLETNIE nie ma nic wspólnego z kreowaniem
                                  pieniądza. W moim przykładzie każdy z banków ma więcej lokat niż udzielił
                                  kredytów - wszystko gra. Tyle tylko, że w banku A w tym procesie pojawiło się 80
                                  mlnów, które NIE zostały zebrane od ludzi. Są to TE SAME pieniądze, które
                                  WCZEŚNIEJ bank A ulokował w banku B. Tyle, że bank A o tym NIE WIE (bo i skąd)
                                  zatem ma nagle 80 milionów gotowizny i staje w sytuacji banku C z paragrafu wyżej.

                                  > Nie mogą ci dać ciastka, którego dostawca jeszcze nie dostarczył !
                                  > Nawet jeśli sklep ma obowiązek odkładania jednego ciastka z dostawy do badań dl
                                  > a
                                  > sanepidu, to choćbyś nie wiem jak prosił, to sklepikarz nie pójdzie i nie
                                  > przyniesie ci tego "opieczętowanego ciastka" dla sanepidu (analogicznie jak ban
                                  > k
                                  > nigdy nie wyda ci kredytu z ostatniej rezerwy cząstkowej, bo prawo zobowiązuje
                                  > go do trzymania tych "drobiazgów" dopóki lokaty nie zostaną wypłacone
                                  > oszczędzającym).

                                  Hehehe... Tyle, że oprócz ciastka dla sanepidu sklep ma jeszcze ciastka dla
                                  innych Kowalskich, którzy mają przyjść PÓŹNIEJ (znowu - czas!) i to z tej puli
                                  możesz owo ciastko dostać. A zanim przyjdzie ów Kowalski po swoje ciastko sklep
                                  ma CZAS aby się zwrócić do "dostawcy ostatniej szansy" o dowiezienie ciasteczek.

                                  > Dostawca "ostatniej szansy" też nie ma nic do tego prostego modelu, bo
                                  > sprzedawca nie sprzeda ci ciastka, którego nie ma. Może Cię poinformować tylko,
                                  > że na zaliczkę zamówi specjalną dostawę dla Ciebie, jeśli poczekasz na "dostawc
                                  > ę
                                  > ostatniej szansy".

                                  Patrz wyżej.
                    • nikodem_73 Re: ale to nadal BAJAnie 21.03.09, 13:33
                      Wybacz, ale wykupywanie przez FED obligacji rządowych nie jest niczym innym jak
                      "drukowaniem" pieniądza. Naturalnie w księgach wszystko gra. Fed wymienił
                      gotówkę na obietnice spłaty ze strony rządu USA. Ta gotówka nie pochodzi z
                      czyichkolwiek oszczędności. Po prostu FED nagle je "pojawił". W końcu jako
                      monopolistyczny emitent ma do tego prawo i możliwość. Pewnie - w dłuższej
                      perspektywie (gdy wzrost produkcji dóbr dogoni wzrost podaży pieniądza) wszystko
                      będzie grało i buczało - rząd wykupi swoje obligacje za pieniądze ściągnięte z
                      podatników i wszyscy będą szczęśliwi. Tyle tylko, że w "międzyczasie" istnieje
                      300 mld usd, które nie mają pokrycia w niczym (oprócz wiary ludzi w to, że
                      pieniądz ma jakąś wartość).
                      • darr.darek Re: ale to nadal BAJAnie 21.03.09, 19:29
                        nikodem_73 napisał:
                        >Wybacz, ale wykupywanie przez FED obligacji rządowych nie jest
                        >niczym innym jak "drukowaniem" pieniądza. (..) Ta gotówka nie
                        >pochodzi z czyichkolwiek oszczędności.

                        Po pierwsze, gdyby FED chciał pożyczać rządowi federalnemu USA tylko z dodruku
                        gotówki to niewiele by pożyczył. Rząd USA zadłużył się już pewnie ponad 10.000
                        mld USD a sumaryczny dodruk gotówki nie przekroczył jeszcze pewnie 900 mld USD
                        (na rok 2002 było to ok. 700 mld USD).
                        Jak widzisz niemal cała wartość pożyczek dla tego rządu (i innych rządów, w tym
                        polskiego) pochodzi z czyjejś lokaty. Ktoś kto kupuje obligację polskiego
                        budżetu tworzy tym samym swoją lokatę (lokatę w szerokim znaczeniu - odkłada
                        czasowo swą możliwość konsumpcji, a ktoś inny może przejąć tą konsumpcję na kredyt).

                        Po drugie, nawet jeśli FED pożyczy rządowi 50 mld USD pochodzących z
                        tegorocznego dodruku, to FED nie "pojawił" tej możliwości kredytowania z
                        niczego. Po drugiej stronie są LOKUJĄCY (w szerokim sensie lokaty), którzy
                        owszem za realnie oddane swe dobra (swą pracę czy inne wartości wymienne) godzą
                        się przyjmować świeżo wydrukowane USD, godzą się je nosić w portfelach i godzą
                        się je trzymać w bieliźniarkach i w sejfach, ale godzą się TYLKO POD WARUNKIEM,
                        że traktują to jako lokatę, bo są pewni, że mogą oddać tego dolara do sklepu, do
                        banku czy gdziekolwiek i ten dolar zawsze i wszędzie będzie traktowany jako
                        wartość wymienna (każdy "lokujący" w gotówkę papierową traci na tym podatek
                        inflacyjny, ale realna strata 3% rocznie jest dla ludzi tak małą stratą, że nikt
                        nie stara się uciekać od gotówki niczym od gorącego kartofla).


                        • Gość: Tom Re: ale to nadal BAJAnie IP: *.gprs.plus.pl 21.03.09, 21:09
                          Oczywiście rząd ciągle pożycza emitując obligacje, ale to nie stoi w sprzeczności z tym, że FED "drukuje" pieniądze. I coś mi się zdaje, że w tegorocznym budżecie nie będzie już tak, że "niemal cała wartość" pożyczek jest z obligacji. Pewnie kiladziesiąt procent będzie od FED'u.
                        • nikodem_73 Re: ale to nadal BAJAnie 22.03.09, 01:12
                          FED ostatnio ogłosił, że ma zamiar wykupić obligacji na 300 mld usd. Ponieważ w
                          FED jest emitentem pieniądza to nic innego jak wypuszczenie dodatkowych 300 mld
                          mających pokrycie JEDYNIE w wierze, że dolar przedstawia jakąkolwiek wartość.
                          FED po prostu OKRADA wytwórców dóbr z wartości ich pracy - na owe 300 mld
                          składają się wszyscy akceptujący dolara - to jest właśnie kreowanie pieniądza w
                          czystej formie. Nie jakieś oszczędności, lokaty czy cokolwiek. Działalność FEDu
                          niczym nie różni się od działalności fałszerza podrabiającego studolarówki.
                          • Gość: Montero A czy ten Fed podpisal jakies opcje? IP: *.dsl.bell.ca 22.03.09, 01:51
                            Jesli nie to spij spokojnie ... Pawlak by ich zalatwil w try miga!
                          • darr.darek Re: ale to nadal BAJAnie 22.03.09, 14:08
                            nikodem_73 napisał:
                            >składają się wszyscy akceptujący dolara - to jest właśnie kreowanie
                            >pieniądza w czystej formie. Nie jakieś oszczędności, lokaty czy
                            >cokolwiek.

                            Właśnie możliwość udzielenia kredytu przez bank centralny po dodrukowaniu
                            pieniądza papierowego wynika stąd, że są miliony tych, którzy godzą się zrobić
                            LOKATY (w szerokim sensie) mające potwierdzenie prawne na "papierowym wydruku".
                            Gdyby nikt nie godził się oddać swych wartości wymiennych (pracy, dóbr) za
                            "zielony papierek", wówczas nie mógłby powstać kredyt jakiego udziela FED.

                            >Działalność FEDu niczym nie różni się od działalności fałszerza
                            >podrabiającego studolarówki.

                            Różni się prawem do psucia tegoż pieniądza papierowego.
                            I identycznie jest w KAŻDYM innym banku centralnym:
                            - NBP obniża wartość złotego dodrukowując z premedytacją nowe banknoty złotowe;
                            - bani centralne Japonii, Chin, krajów EU itd.itd. TEŻ tak robią.


                            • nikodem_73 Re: ale to nadal BAJAnie 22.03.09, 15:56
                              > Różni się prawem do psucia tegoż pieniądza papierowego.

                              No - wyłącznie. Wyłącznie tym, że to co fałszerz robi nielegalnie FED robi w
                              blasku reflektorów. Skutki działania są identyczne.

                              Ten kredyt nie powstaje z oszczędności, lokat, odwlekania w czasie konsumpcji.
                              On powstaje z OPODATKOWANIA. Nikt nie musi niczego oszczędzać, a kredyt powstanie :>
              • Gość: Dolar [...] IP: *.hsd1.ct.comcast.net 20.03.09, 23:44
                Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • comrade Re: "USA to wielka piramida finansowa" 21.03.09, 13:24
          > Pierdu pierdu. Ta "największa i najbardziej innowacyjna gospodarka"
          > opierała się zawsze na drenażu mózgów z całego świata, podkupywanych
          > z całego świata.

          Wszyscy w kółko to powtarzają ale jakoś nikt nie wypowiada się dlaczego taki
          drenaż jest w ogóle możliwy? Dlaczego inne gospodarki nie drenują i nie
          podkupują mózgów z całego świata w takim stopniu jak USA?

          Odpowiedź jest prosta: mimo kryzysów (w tym wielkiego kryzysu w latach 30), mimo
          tych wszystkich baniek i piramid, w USA przez ostatnie 100 lat zakumulowano
          ogromną górę kapitału i aktywów, największą na świecie. Dokonano tego przez
          przedsiębiorczość, względnie liberalny model gospodarczy i skuteczny system
          prawny. To są prawdziwe przyczyny drenażu mózgów i sukcesu stanów.

          Jedynymi którzy mogą przerosnąć USA w XXI wieku są Chinczycy, ale to nastąpi
          dopiero za jakieś 30 lat... i co najwyżej będzie to po prostu prześcignięcie w
          sensie rozmiarów gospodarki, bo innowacyjnie i technologicznie USA zostaną
          liderem jeszcze przez następne kilkadziesiąt lat.

          Patrząc w kontekscie np 50 lat, obecny kryzys praktycznie nic geopolitycznie nie
          zmieni. USA nie zbankrutują, utrzymają swoją pozycje swiatowego lidera
          gospodarczego, jedyny efekt moze byc taki ze luka między USA a Chinami zacznie
          zmniejszać się trochę szybciej.
      • Gość: BartoszW Re: "USA to wielka piramida finansowa" IP: 193.201.167.* 20.03.09, 14:16
        Co z tego że jesteś innowacyjny, masz wiedzę, doświadczenie itd.
        jeśli zadłużysz się ponad miarę??? Trudno będzię z dnia na dzień
        zejść na ziemię i żyć za przysłowiową miskę ryżu żeby resztę
        przeznaczyć na spłatę długów.
        Pzdr
      • swinia_spigelmana jakbym slyszal Balcerka oderwanego od realiow 20.03.09, 14:17
        > Spokojnie panowie, spokojnie. USA to w dalszym ciągu największa

        masz jaksi dane np. EU vs. US? a zap are lat ChRL?

        > i najbardziej i nnowacyjna gospodarka
        oo tak Ich zdrowe podstawy mierzy sie wykupowaniem papierow
        dluznych poprzez zaciaganie nowych dlugow.
        to tez innowacja.



        +
        > perspektywy na przyszłość.
        +
        > Kiedy USA wyjdą z kryzysu,

        a wyjda kiedy ktos im zechce dalej kredytowac dobrobyt. Inaczej nie
        wyjda. Pytanie ilu naiwnych a bogatych sie znajdzie.

        Moze EU moze ChRL?


        > Dużo gorzej jest z zapyziałą, rozrywaną nacjonalizmami i
        przesiąkniętą do szpiku socjalizmem Europą.
        >

        Gadacie jak Balcerowicz. On tez prywaryzowal. A w USA nacjonalizuja.
        Dziwne co nie?

        A ja czekam az immigranci wyjda na ulice. to bedzie dopiero LA i NW
        Orlean to pikus przy tym co bedzie.

        • Gość: . Re: jakbym slyszal Balcerka oderwanego od realiow IP: *.chello.pl 20.03.09, 19:44
          Mowisz o imigrantach w USA? To moze byc zabawne, w koncu jest ich tam raptem
          jakies 98, moze 95%
        • Gość: franciszek Re: swinia_spigelmana IP: *.static.vip-net.pl 21.03.09, 05:56
          Szanowny Panie
          to co się stało po 90 roku i dziejeo obecnie jest zapisane w
          przepowiedniach a one się spełniają , nawet jak nie przypisuje sie
          temu pewnych zjawisk. W latach 80tych prowadziłęm dyskusję ze
          znajomym trzeba powiedzieć żę dosonałym analitykiem z filozoficznym
          podejściem. Wtedy powiedział żę w przepowiedniach jest napisane że
          nie bezie obozu socjalistycznego który rzeczywiście chwiał się w
          posadach i łatwo nby było można powiedzieć te tak sie stanie. Ale to
          co dalej było to podważyłem prawdziwość tej przepowiedni , a
          mianowicie:
          - że przyjdą problemy finansowe i w USA gospodarka zostanie
          znacjonalizowana, co widać jest czynnie robione, następnie że
          nacjonalizacja gospodarki i zmiana ustroju na wzór socjalistyczny
          będzie realizowana w rozwiniętych krajach Unii Europejskiej a po
          przyznawaniu dotacji państwowych firmom prywatnym i bankom jest to
          realizowane. Następną rzeczą że obecne kraje ( w latach 80-tych)
          będą krajami o gospodarce kapitalistycznje co się jednak stało i
          następną rzeczą żę te kraje będą w przyszłości krajami bardzo
          rozwiniętymi gospodarczo co do dnia dzisiejszego jeszcze się nie
          stało. Obecne rządy w Polsce opierają się tak jak piramidy finansowe
          na propagandzie co nie służy rozwojowi gospodarki tylko ciepłym
          stołkom. POlsce nie jest potrzebne małpowanie krajów innych ale
          włąsny bez ideologiczny rozwój gospodarczy i odsunięcie
          karierowiczów od władzy . Wprowadzenie odpowiedzialności z majątku
          prywatnego rządzących ministrów premiera itp będzie najlepszym
          rozwiązaniem zgodnie z zasadą nie potrafisz nie pchaj się na afisz
      • Gość: x Re: "USA to wielka piramida finansowa" IP: 212.182.20.* 20.03.09, 17:38
        A jeśli nie?
      • acid.jazz Re: "USA to wielka piramida finansowa" 20.03.09, 17:57
        luminarz napisał:

        > Spokojnie panowie, spokojnie. USA to w dalszym ciągu największa i najbardziej i
        > nnowacyjna gospodarka, są w posiadaniu najlepszych technologii, mają najlepsze
        > uniwersytety ( o ptencjale naukowo-badawczym nie wspomnę)

        Cała amerykańska nauka to imigranci, jak skończą się pieniądze, to imigranci
        wyjadą i skończy się amerykańska nauka i innowacyjność.
      • mariuszet Re: "USA to wielka piramida finansowa" 20.03.09, 18:08
        I co z tego. Jeśli wydaje się więcej niż zarabia to katastrofa pewna, pytanie
        tylko kiedy. Radzę zejść na ziemię.Socjalistyczne Chiny z dużo gorszą gospodarką
        i mniej innowacyjne, lepiej sobie radzą z kryzysem, bo nie żyją ponad stan.
        That's all
      • Gość: Kagan Re: "USA to wielka piramida finansowa" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.09, 18:16
        Jaka 'innoiwacyjna'? Chyba, ze masz na mysli wymyslanie coraz to
        nowych oszustw finansowo-ksiegowych (WorldCom, Enron, Arthur
        Andersen, Madoff etc.)...
      • Gość: albrecht_krzywy Re: "USA to wielka piramida finansowa" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.09, 18:37
        To nie jest zaden argument.
        Bankrut musi sprzedawac wszystko co ma za bezcen albo zdechnie z glodu.
        A wiec mylisz sie - potencjal i zasoby to nie wszystko. Jak przyjdzie co do
        czego to nagle usa beda musialy sprzedac sie tanio i caly "potencjal" bedzie
        nalezal do kogos innego.
        I nie probuj argumentowac przymiotnikami bo to nie one stanowia o sile
        argumentow. Pozdrawiam ;)
        • d_arek_d Re: "USA to wielka piramida finansowa" 21.03.09, 01:57
          Gość portalu: albrecht_krzywy napisał(a):

          > To nie jest zaden argument.
          > Bankrut musi sprzedawac wszystko co ma za bezcen albo zdechnie z
          glodu.
          > A wiec mylisz sie - potencjal i zasoby to nie wszystko. Jak
          przyjdzie co do
          > czego to nagle usa beda musialy sprzedac sie tanio i
          caly "potencjal" bedzie
          > nalezal do kogos innego.

          Hola, hola, niekoniecznie!
          Sam osobiście niedawno widziałem w telewizorze, jak pani Ryż
          przekazywała ministrowi spraw zagranicznych Rosji duplikat
          czerwonego przycisku, który podobno służy do resetowania i spięć.
          Ten gest był próbą zakamuflowanego przesłania odczytanego bezbłędnie
          przez dyplomacje i służby specjalne krajów zainteresowanych.

          Przekaz brzmi: "Niektórzy z was mają nasze obligacje. Niektórzy z
          was mają dużo ryżu. Niektórzy z was mają demokrację. Ale wszyscy
          razem jesteście głupi. Bo my mamy długi, rakiety i niedługo będziemy
          zdesperowani."
          • d_arek_d Re: "USA to wielka piramida finansowa" 21.03.09, 02:06
            To oczywiście nie była Ryż, tylko Clinton z Ławrowem w Genewie.
            Trochę już późno i wszystko mi się jak w niemieckim filmie
            przyrodniczym.
      • Gość: MAR Re: "USA to wielka piramida finansowa" IP: 79.139.10.* 20.03.09, 18:40
        Bredzisz jak w gorączce, te super uniwersytety to fabryka głupoli z dyplomami, a
        tzw. amerykańska nauka to sługusy korporacji, którzy za szmal udowodnią
        wszystko. Na szczęście to się rozpieprza na naszych oczach Europa górą !!!!!!!!!!
      • pocalujta_wujta Nie masz pojecia... 20.03.09, 18:56
        ... jakie pieprzysz bzdury.

        Z New Jersey...
        (informatyk w finansach USA - gielda nowojorska)
      • Gość: fred Re: "USA to wielka piramida finansowa" IP: *.chello.pl 20.03.09, 19:49
        Całkiem sensowne jest to co mówisz. Z drugiej strony warto spojrzeć
        na historię i to jak kończyły największe mocarstwa. Nie jestem
        historykiem, ale zdaje się, że wiele z nich zwyczajnie
        zbankrutowało...

        Poza tym stany nie są jedynym przylądkiem wiedzy i siły na kuli
        ziemskiej. Cały czas rośnie im bardzo silna konkurencja w wielu
        rejonach świata - konkurencja, która jeżeli nie jest w stanie
        przejąć po nich pałeczki w tej chwili, to lada chwila tę zdolność
        nabędzie.

      • Gość: karol_maria Re: "USA to wielka piramida finansowa" IP: *.adsl.inetia.pl 20.03.09, 21:56
        Gospodarka amerykańska jest wielka.
        NIe zmienia to faktu, że w całości przejedzona i to kilka razy.
        Piramid i wydmuszek już się nie da włożyć na książeczkę.
        Ameryka liczy jeszcze na to, że Chińczycy, Japończycy i paru innych
        zechcą ich puste dolary zbierać jeszcze jakiś czas.
        Ameryko, czas schudnąć.
        Czas przestać żyć kosztem chińskich niewolników.

      • Gość: Polski inż. Re: "USA to wielka piramida finansowa" IP: *.tktelekom.pl 20.03.09, 22:03
        Potencjał naukowo-badawczy przypłynął właśnie z tej zapyziałej i starej
        Europy!!! Uniwersytety najlepsze, he he he, niezła reklama, one są w posiadaniu
        ogromnego budżetu co pozwala im na badania i tworzenie nowych technologi a
        pieniądze pochodzą oczywiście z opłat za studia od inwestorów i
        zleceniodawców!!! A z tego co się słyszy od ludzi, którzy skończyli dobre
        uczelnie w Polsce i wyjechali do USA, nie mają oni problemów ze sprzedażą swoich
        umiejętności i wiedzy na tamtejszym rynku pracy. Więc bardzo proszę o nie
        obrażanie tych co spędzili po kilka lat na konkretnych uczelniach Polskich
        zdobywając wiedzę, która jest doceniana w wielu krajach na świecie.
      • Gość: z usa to kompletna bzdura IP: *.min-01.cvx.algx.net 21.03.09, 07:02
        ameryka to junk jard. technologia jest w japoni i europie a oni maja
        kupe zlomu. a to co u nich sie robie jest przestazale. nie jestes
        gosciu doinformowanty. a co do GDP to 50 % to jest oszustwo. siedza
        na najlepszych ziemiach na swiecie i maja lotniskowce. ale to
        wszystko. banda zlodziei i oszustow. jak ci sie nie podoba socjalizm
        to przyjedz tu do roboty z 6$ na godzine.
      • Gość: dc99 USA innowacyjne? ROTFL IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 21.03.09, 10:22
        > Spokojnie panowie, spokojnie. USA to w dalszym ciągu największa i
        > najbardziej i nnowacyjna gospodarka

        Frazesy z propagandowej broszurki neoliberałów. Tą "innowacyjność" to najlepiej
        widać po "trójce z Detroit" która ciągle powiela te same stare paliwożerne SUVy
        bo nic innego nie potrafi skonstruować. Japończyczy w przeciwieństwie do USA
        jakoś sobie radzą, bo oni rzeczywiście potrafią wymyśleć coś nowego (np. Toyota
        Prius - mimo że jako produkt niezbyt udana, jako innowacja ma swoje miejsce w
        rozwoju motoryzacji).

        Jedyne w czym USA od dobrych 30 lat są faktycznie innowacyjne to wymyślanie
        kolejnych śmieciowych "produktów finansowych" (wiadomo co), kruczków prawnych
        pozwalających na wzbogacenie się bez pracy (patrz historia tzw. leków
        generycznych) i nowych rodzajów oszustw księgowych ("księgowość kreatywna").
    • Gość: Dziadek "USA to wielka piramida finansowa" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.09, 15:11
      A ja nadal mam wrażenie że dolar wyląduje w wychodku. Teraz pieniądze rzucane
      łopatą do firm które według wszelkich zdrowych reguł powinny upaść, pochodzą ze
      sprzedaży papierów wartościowych emitowanych przez rząd. Papiery te o dziwo
      znajdują nabywców, którzy pośrednio finansują źle zarządzane firmy. Kiedyś
      nadejdzie termin wykupu papierów i być może rząd USA powie że nie ma akurat
      teraz gotówki i będzie próbował negocjować przedłużenie terminu wykupu w zamian
      za jakieś ekstra odsetki. Część klientów pewnie na to pójdzie ale część być może
      będzie chciała odzyskać pieniądze TERAZ. Wówczas w przypadku problemów z wykupem
      papieru przez rząd wystawi papier na rynku wtórnym. A tam pewnie znajdzie się
      nabywca który to kupi ale pytanie po ile, może za 80% nominalnej wartości a może
      tylko za 50%. Jeżeli ten mechanizm będzie powszechny, papiery wartościowe będą
      szybko tracić swą wartość a wiec i USD może zbliżyć się do ceny papieru
      toaletowego i tym samym zawisnąć w wychodku co właśnie chciałem udowodnić.
      • Gość: Prospero Re: "USA to wielka piramida finansowa" IP: 72.14.174.* 20.03.09, 15:28
        "Teraz pieniądze rzucane łopatą do firm które według wszelkich
        zdrowych reguł powinny upaść, pochodzą ze
        sprzedaży papierów wartościowych emitowanych przez rząd."

        Te kraje, ktore najwiecej "zainwestowaly" w Stany sa bardzo
        zainteresowane tym aby nie zmienic status-quo. Chiny i Japonia
        posiadaj ponad 50% wszystkich obligacji kiedykolwiek wyemitowanych w
        historii USofA! Nie wspomne nawet o rezerwie walutowej Chin, w
        ktorej dominuje USD ... bedzie ciekawie jeszcze przez kilka lat -)))
        • bachczysaraj Powiedzmy wprost: to szantaż. 20.03.09, 17:40
          Obama mówi Chińczykom: musicie finansować naszą rozrzutność i gospodarcze
          ekperymenty bo jak nie to wszystko pie.....ie i pójdziecie na dno razem z nami.
          Jeszcze inaczej - musicie nam płacić by odzyskać pieniądze wrzucone w piramidę
          wcześniej i żeby wasza siła robocza miała pracę produkując szmelc, który od was
          kupujemy.

          Co z tego wyniknie?
          • Gość: Prospero Re: Powiedzmy wprost: to szantaż. IP: 72.14.174.* 20.03.09, 17:46
            To jeden aspekt. Drugi to ten, ze dopoki Chiny sa pokorne dopoty
            jest duzo chetnych inwetorow gospodarczych w Chinach. To buduje
            Chiny jako potege gospodarcza o nieprawdopodobnym potencjale!

            Dwadziescia lat temu Chiny wgladaly tak jak jeszcze za Mao-Tse-
            Tunga, a dzisiaj ... Japonia tez kiedys produkowala szmelc!
          • Gość: f. Re: Powiedzmy wprost: to szantaż. IP: 212.180.165.* 20.03.09, 21:42
            niedługo i zacznie to być szantaż, ale w druga stronę...

            Chińczycy po prostu zaczną powoli wykupować USA

            słyszałeś np. o próbie kupna firmy zarządzającej portami przez
            Chinoli ? zostało to zablokowane bodajże przez Senat

            swoją drogą to piękny przykład, jakie bajki o wolnym rynku wciska
            się maluczkim (Polska), a jak w praktyce chroni się strategiczne
            punkty własnej gospodarki
          • Gość: pit Re: Powiedzmy wprost: to szantaż. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 12:37
            Rosja wlasnie wydaje ostatnie dolary (rzekomo na walke z kryzysem).
            Rosja ma wlasne surowce, wojsko i podstawowy przemysl. Rosja dazy do
            calkowitej niezaleznosci infrastrukturalnej (np buduje odpowiednik
            systemu GPS). Moze wiec Rosja zrobi pierwszy krok ?
    • Gość: hukers "USA to wielka piramida finansowa" IP: *.partnertech.se 20.03.09, 15:55
      pozyczcie nam biliardy dolarow to bedziemy miec zlote domy w polsce.
      • Gość: Prospero Re: "USA to wielka piramida finansowa" IP: 72.14.174.* 20.03.09, 16:13
        Szwecja: 205 mld dolarów na program pomocy dla systemu bankowego
        PAP, bci2008-10-20, ostatnia aktualizacja 2008-10-20 13:22
        Centroprawicowy rząd Szwecji ogłosił w poniedziałek program pomocy
        dla krajowego systemu bankowego, przewidujący udzielenie mu
        publicznych gwarancji kredytowych w kwocie do 1,5 biliona koron (205
        mld dolarów).

        Szwecja utworzy ponadto opiewający na 15 mld koron (2,05 mld
        dolarów) fundusz stabilizacyjny dla uporania się z ewentualnymi
        problemami płatniczymi banków.
        • Gość: xxx Re: "USA to wielka piramida finansowa" IP: *.lsanca.dsl-w.verizon.net 20.03.09, 17:33
          Najlepsza gospodarka , najlepsze szkoly etc.Nie moge uwierzyc w
          optymizm niektorych ludzi!Szkoly sa dobre ale jak zaplacisz 30 tys.
          rocznie.Dla przecietnego robaka to univ. stanowy. Wiem bo skonczylem
          elektronike na jednym z tych uniwerkow , szczegolnie czesc kadry
          nauczycielskiej i jej oplakany poziom czesto mnie zaskakiwal.Jedno
          jest pewne , ze tak jak bylo(chulaj dusza piekla nie ma) w
          przyszlosci juz nie bedzie a dlugow pod dywan zamiesc sie tez nie da.
          • Gość: Wacek Re: "USA to wielka piramida finansowa" IP: *.vnet.wnec.edu 20.03.09, 17:42
            30 tysiecy to nic, pracuje na uczelni teraz sie placi 45 tysiecy,
            poziom jest dobry ale z nauka uczniow jest ciezko...
            • Gość: Prospero Re: "USA to wielka piramida finansowa" IP: 72.14.174.* 20.03.09, 17:48
              I pomyslec, ze to tylko jakis drugorzedny Western New England ...
              ciekawe ile sie dzisiaj placi na MIT?
              • Gość: Kagan Re: "USA to wielka piramida finansowa" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.09, 18:22
                10 lat temu socjologia (a wiec relatwnie tanie studia) na The
                University of Minnesota (dobry, ale nie najlepszy) kosztowala ok 30
                tys. USD na rok...
                • Gość: gosciu ze stanow Re: "USA to wielka piramida finansowa" IP: 63.87.3.* 20.03.09, 21:54
                  ja place 2.5 klocka za klase... za bakalarza wyjdzie mi kolo 55
                  tysiakow. Gdyby nie robotoa ktora mnie sponsoruje - zapomnij

                  a chodze do Illinois Institute of Technology... Moze to nie MIT ale
                  na midwescie ma jako taka renome
      • Gość: Tomek Re: "USA to wielka piramida finansowa" IP: *.dhcp.embarqhsd.net 20.03.09, 18:57
        Biliard to 1000 bilionow.
    • Gość: asd "USA to wielka piramida finansowa" IP: *.chello.pl 20.03.09, 17:24
      prawda.
      • Gość: Wacek Re: "USA to wielka piramida finansowa" IP: *.vnet.wnec.edu 20.03.09, 17:34
        Prawda jest okrutna ale oni wciaz wierza w to co im mowia w TV.
        Nie przypuszczalem ze amerykanski narod jest taki glupi...
        • Gość: Adik Re: "USA to wielka piramida finansowa" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.09, 18:06
          A ja przypuszczałem. Troche się o nich otarłem, generalnie rzecz ujmując uwzględniając pozion PKB (bo w tym momencie trudno porównywać kraje Afryki z USA) to jeden z najgłupszych narodów świata. Ale to jest dopiero odkrycie w ameryknofilskiej Polsce.
    • Gość: steve "USA to wielka piramida finansowa" IP: 195.205.202.* 20.03.09, 17:30
      byłoby dziwne gdyby Amerykanie żyli w takim dobrobycie i nie byloby to na kredyt, mają taki wysoki koszt siły roboczej, że pracujący za miske ryżu Chinczycy muszą sie zrzucac na ich komfortowe życie
    • Gość: Karol Marks "USA to wielka piramida finansowa" IP: *.cg.shawcable.net 20.03.09, 17:32
      "Posiadacze kapitalu beda oddzialywac na klase robotnicza aby
      kupowala coraz wiecej drogich dóbr, domów i technologii zmuszajac ja
      do zaciagania coraz wiecej drogich kredytów, az w pewnym momencie
      dlugi stana sie niemoz.liwe do splacenia.
      Niesplacone dlugi beda prowadzic do bakructw banków, które trzeba
      bedzie nacjonalizowac i panstwo wejdzie na droge, która w koncu
      doprowadzi do komunizmu"

      Karol Marks, 1867

      A MYSMY BYLI PEWNI, ZE POLEWAL...
      • Gość: bzyk Re: "USA to wielka piramida finansowa" IP: *.wroclaw.vectranet.pl 20.03.09, 17:59
        Cytat wyssany z palca - nie ma takich słów w "Kapitale".
        • Gość: kagan Re: "USA to wielka piramida finansowa" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.09, 18:23
          K. Marx napisal nie tylko DAS KAPITAL...
          • Gość: 123456 Re: "USA to wielka piramida finansowa" IP: *.chello.pl 20.03.09, 19:18
            K. Marx napisal nie tylko DAS KAPITAL...

            ale mimo wszystko to jest chyba falszywka..szukalem kiedyś zrodła i
            nie znalazłem....
            • Gość: nudzacy sie bakructwa bankow doprowadza do komunizmu IP: 63.84.202.* 20.03.09, 19:50
              Gość portalu: 123456 napisał(a): "K. Marx napisal nie tylko DAS
              KAPITAL...ale mimo wszystko to jest chyba falszywka..szukalem kiedyś
              zrodła i nie znalazłem...."

              Sumiennie dzisiaj przeszukalem angielskie tlumaczenie
              (elektronicznie, ma sie rozumiec, bo jest do znalezienia w sieci)
              wszystkich 3 tomow "Kapitalu" i nie ma w nich takiego cytatu.
              Oczywiscie bede szukal dalej, jak tracic czas to tracic...;-)

              • Gość: 123456 Re: bakructwa bankow doprowadza do komunizmu IP: *.chello.pl 20.03.09, 20:00
                he he to chyba jednak fałszywka..
                bo jezeli 1867 to tylko Kapitał...

                www.marxists.org/polski/marks-engels/index.htm
      • darr.darek a COŚ jeszcze głupszego jesteś w stanie napisać ? 20.03.09, 21:14
        Gość portalu: Karol Marks napisał(a):
        >"Posiadacze kapitalu beda oddzialywac na klase robotnicza aby
        >kupowala coraz wiecej drogich dóbr, domów i technologii zmuszajac
        >ja do zaciagania coraz wiecej drogich kredytów, az w pewnym momenc
        >(..) Karol Marks, 1867

        Prezentujesz zero wiedzy o schematach myślenia Marksa (które prezentował w swych
        ... hm ... dziełach), aby próbować wkładać mu pod pióro taki neo-lewicowy bełkot.


    • Gość: Soul of Eirer Irlandia najbardziej zadluzony kraj swiata IP: *.s3group.com 20.03.09, 17:43
      Calkowite zadluzenie Amerykanow to 60 billionow dolarow =44 biliony euro. Daje
      to przy 300mln mieszkancow 146tys euro zadluzenia na obywatela. Calkowite
      zadulzenie Irlandii to 1.6 biliona euro co daje 400 euro na glowe mieszkanca.
      Tak wiec Irlandczycy sa 2.7 raza bardziej zadluzeni niz Amerykanie. Pozdrowienia
      • Gość: Prospero Re: Irlandia najbardziej zadluzony kraj swiata IP: 72.14.174.* 20.03.09, 17:49
        To czemu mowili, ze Polska ma byc "drugom Irlandiom"?
        • Gość: Vincent No NIP Re: Irlandia najbardziej zadluzony kraj swiata IP: 89.174.254.* 20.03.09, 19:56
          > To czemu mowili, ze Polska ma byc "drugom Irlandiom"?

          właśnie z powodu wysokości zadłużenia...:-)
      • Gość: Kuba Irlandia USA etc IP: 192.35.79.* 20.03.09, 17:55
        Prawda to. Ale w naszej Polsce malo kto ma kalkulator. Wolimy
        Karola Marxa bajanie o biednej 'klasie robotniczej', ktora jest
        zmuszona kupowac coraz drozsze domy, samochody, lodzie motorowe. I
        ich zony sa coraz grubsze, ot co. A najgorzej tym Chinczykom co to
        zamiast sie na wsi wynudzac ida do miast do fabryk! A i zon ani
        dziwczyn nie maja bo wszystkie wybili w zarodku (doslownie). Jej!
      • Gość: Kagan Re: Irlandia najbardziej zadluzony kraj swiata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.09, 18:24
        Irlandia i UK sie wzorowaly na USA...
    • Gość: dddd "USA to wielka piramida finansowa" IP: *.dyn.optonline.net 20.03.09, 17:54
      Panowie pamiętajcie jedno Zanim gruby schudnie chudy z głodu zdechnie...
      • Gość: Gosc. Re: "USA to wielka piramida finansowa" IP: *.rtsgroup.net 20.03.09, 18:22
        Niekoniecznie.
        Bo jezeli ten gruby jest gruby, poniewaz chudy na niego pracuje, a chudy jest
        chudy bo musi pracowac na dwoch... to gdy chudy przestanie utrzymywac grubego,
        to chudy stanie sie gruby, a gruby stanie sie chudy.

        I to sie stanie.
        Dzisiaj pol swiata tak naprawde pracuje dla USA. Kupowanie obligacji USA to
        prawie to samo jakbys placil im danine. Bo watpie, aby te dlugi chcieli
        splacic. Zrobia szacher-macher i nagle sie okaze, ze nic nie sa nikomu winni.
    • Gość: Jest dobrze "USA to wielka piramida finansowa" IP: 77.252.71.* 20.03.09, 18:04
      www.youtube.com/watch?v=AcQOkJQkjUY&feature=PlayList&p=D611094ABC2C0D77&index=0
      Miłego Oglądania
    • mo-money Koniec dolara dyskutowany przez G20 2 kwietnia 20.03.09, 18:08
      No to się doczekaliśmy
      Podczas londyńskiego spotkania G20 jednym z tematów dyskusji będzie
      odejście od dolara jako waluty rezerwowej.
      Propunuje sie użycie SDR (w uproszczeniu koszyk walutowy IMF)

      www.reuters.com/article/usDollarRpt/idUSLJ93633020090319

      Chinom podoba się takie rozwiązanie bo dolar będzie spadać stopniowo
      i ogromne nadwyżki które mają tak szybko się nie utracą wartości.

      Boże Narodzenie 2009 1$=2zł
      Boże Narodzenie 2010 1$=0.90 groszy
      Boże Narodzenie 2011 1$ = pokazywany na zdjęciach wnukom.

      • ewa12321 Koniec dolara... Obys mial racje1 20.03.09, 21:56
        > Podczas londyńskiego spotkania G20 jednym z tematów dyskusji
        będzie odejście od dolara jako waluty rezerwowej.

        Jezeli do tego dojdzie, to ten fakt bedzie jedynym pozytywnym
        efektem wielkiego kryzysu, w ktory swiat wkopala "Grupa Trzymajaca
        Fundusze". Jezeli tak naprawde bedzie (obys mial racje), to swiat
        odetchnie. Boje sie jednak, ze jak dotychczas, dominacja dolara
        bedzie broniona wszelkimi dostepnymi metodami. Zarowno Lincoln jak i
        Kennedy doswiadczyli tego w koncu na wlasnej skorze.

        W takim przypadku jestem gotowa bez protestu znosic wszelkie straty
        jakich juz doswiadczlam i jeszcze doswiadcze. Te straty sa tego
        warte.


    • Gość: me meryke odkryli.. IP: *.dsl.wlfrct.sbcglobal.net 20.03.09, 18:10
      o tym ze hameryka to bankrut zyjacy na kredyt trabily tzw niezalezne media
      od wielu lat..ale oczywiscie bezgarnincznie uwielbiajace hameryke Polaczki
      uwazaly takich za lewakow,komunistow i agentow kremla heh
      kolejny wyciagniety z lamusa i po fakcie - prorok..
    • Gość: kagan "USA to wielka piramida finansowa" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.09, 18:14
      To bylo do przewidzenia juz od czasow rzadow Reagana...
    • misiek1319 "USA to wielka piramida finansowa" 20.03.09, 18:34
      Prawda objawiona: znaczki pocztowe podrożeją. Czekam na artykuł o mnie w GW.
    • kylax Panstwa narodowe to przezytek. 20.03.09, 18:38
      Dolar powinien zostac zastapiony w roli swiatowej waluty przez SDR-y. Logicznym
      nastepstwem jest waluta globalna.
      • Gość: Macho Re: Panstwa narodowe to przezytek. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.09, 18:55
        Jedna waluta tylko ułatwi psucie systemu finansowego, bo zniknęłoby porównywanie
        wartości. W takich okolicznościach byłaby to zachęta do wypuszczania pustego
        pieniądza.
        • Gość: lwrj Re: Panstwa narodowe to przezytek. IP: *.chello.pl 20.03.09, 19:29
          jeden narod, jedna waluta, jeden wodz
          • Gość: a Re: Panstwa narodowe to przezytek. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.09, 21:01
            :D:D:D
        • Gość: maruti Re: Panstwa narodowe to przezytek. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.09, 19:59
          Robert Mundell, noblista w ostatniej Polityce powiedzial ciekawą rzecz.

          Płynny rynek kursów to płynny rynek jednostki miary. To tak jakby na rynku
          ustalac dlugosc metra :D
          • Gość: Macho Re: Panstwa narodowe to przezytek. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.09, 20:06
            Trudno powiedzieć, żeby gostek gadał całkiem bez sensu.
      • Gość: Cent Re: Panstwa narodowe to przezytek. IP: 85.94.245.* 20.03.09, 19:32
        O ile pamietam, koszyk SDR zmienia sie codziennie.
      • Gość: Szwindel Panstwa narodowe to przezytek czyli czas na NWO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 00:40
        A ta globalna waluta pozostanie oczywiście w rękach lichwiarzy.
    • Gość: twoja stara to mi dopiero nowość :) IP: *.cable.ubr04.dals.blueyonder.co.uk 20.03.09, 18:59
      Przemek Skwirczynski juz o tym pisal kilka tygodni temu:
      przemekskwirczynski.blog.onet.pl/2,ID367650336,index.html
    • Gość: 79er pierwsze sprostowanie - robi to nie tylko Ameryka IP: *.client.dsl.net 20.03.09, 19:03
      pierwsze sprostowanie - robi to nie tylko Ameryka, wiekszosc wysoko
      rozwinietych gospodarek osiagnela granice gdzie mozna ze
      standardowych transakcji i uslug finansowyhc osiagac oczekiwany
      przez udzialowcow poziom wzrostu stad wysysanie z palca nowych
      produktow finansowych i obracanie pustymi papierowymi wekslami na
      ktore niue ma pokrycia. KAzde haslo sprawdzam w tej grze powoduje
      zalamanie finansowe na mniejsza lub wieksza skale niezaleznie o
      ktory bank czy instytucje ubezpieczen zapytasz.

      po drugie i to znacznie gorsze wszelkie proby ingerencji panstwa w
      reguly gry finansowej zmierzajace do zapewnienia sobie zyczliwego
      elektoratu prowadza do poglebienia tego zjawiska. W wielu krajach o
      liberalnych rzadach od lat stosuje sie wymog ze banki maja obowiazek
      udzielania pozyczek np. na cele mieszkaniowe indywidualnym
      pozyczkobiorcom, ktorzy z powodow socjalnych stosujac normalne
      reguly sprawdzanie zdolnosci splacania nie powinni ich dostac.
      Czasami jest to lekko zamaskowane preferencjami kredytowymi albo
      obnizonym kosztami splat. Ciekawe jest tylko ze jednoczesnie
      panstwa wydajace takie zarzadzenia dla instytucji finansowych nie
      gwarantuja jednoczesnie ze poniosa koszty gdy pozyczkobiorca
      plajtuje i nie moze splacac dlugu.
      W Ameryce ostatni taki przepisy wydawaly zarowno administracje
      Clintona jak i Busha, a teraz ostatnio zostalo to potwierdzone przez
      Obame, ten nonsens ingerencji w wolna gre rynku musi sie konczyc
      kataklizmem. Nie ma powodu aby panstwo ratowalo prywatne firmy, tak
      jak nie ma powodu aby panstwo wykupywalo dlugi induwidualnych
      obywateli bez jakichkolwiek gwarancji.
    • misiek1319 "USA to wielka piramida finansowa" 20.03.09, 19:21
      Amerykanie są jak karaluchuy: Przyzwyczają się do wszystkiego, dobrze na tym
      wyjdą i pare firm na tym zbudują. A my...
    • Gość: Bartosz Polania! Wracajcie do domu! IP: *.adsl.inetia.pl 20.03.09, 19:40
      Sprzedajcie aktywa zamieńcie na coś warte (jeszcze) dolary i wracajcie do
      Ojczyzny! Tam nic dobrego Was nie czeka. Perspektywa biedy, wojny domowej i
      konfliktu z Chinami.
      Pzdr
      • radiomarian Dziekuje, nie skorzystam 21.03.09, 05:20
        bylem w ubieglym roku w Polsce przez miesiac...i wole najgorszy
        kryzys w USA niz zycie w Polsce...pozdrawiam:-)
    • Gość: ja "USA to wielka piramida finansowa" IP: *.cable.smsnet.pl 20.03.09, 19:54
      super... w dadatku będziemy na pogrzebie!

      jeśli ekonomia radziecka była "dziwna" to niby to jaka skala?

      niech się wali i płakać będą tylko cwaniacy i durnie wierzący w
      american dream
    • Gość: info A jak zadluzona jest EU IP: *.hsd1.fl.comcast.net 20.03.09, 20:30
      Jak nazwac piramide dlugow w EU, ktorej suma dlugow wieksza jest od
      amerykanskich. Kolejny stronniczy artykul ku radosci nierozgarnietych
      czytelnikow.
    • Gość: nie spamuj Re: "USA to wielka piramida finansowa" IP: *.spray.net.pl 20.03.09, 20:32
      Wiem, dużo wyższy od ciebie spamerze.
      Przestań spamować.
    • Gość: ANDY Za sprawą USA,to cały świat jest piramidą, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.09, 20:42
      dól Azja(bez Japonii),a czubek piramidy USA.
      • Gość: info Re: Za sprawą USA,to cały świat jest piramidą, IP: *.hsd1.fl.comcast.net 20.03.09, 20:50
        Gość portalu: ANDY napisał(a):

        > dól Azja(bez Japonii),a czubek piramidy USA.

        Bzdura, czubek piramidy jest w Europie!! Tam rzady zadluzaly i czynia to nadal,
        swoje kraje do monstrualnych rozmiarow.Ponadto zadluzenie firm europejskich jest
        ponad dwukrotnie wieksze jak amerykanskich.
    • bezstronny_obserwator "USA to wielka piramida finansowa" 20.03.09, 21:50
      Doktryna neoliberalna jest jedną wielką piramidą. Założenie jest proste - nie
      oszczędzać, wydawać, a nawet wydawać więcej niż się ma.
      Polityka inflacyjna zapewnia koszt kapitału niższy niż gdyby ceny kształtowały
      się rynkowo, więc opłacalne są inwestycje, które na wolnym rynku nie miałyby
      racji bytu.
      Działało by to wspaniale gdyby nie fakt, że nie wystarczy raz wrzucić pieniędzy
      na rynek. Gdy raz się tego dokona, nie dość, że nie można przestać trzeba
      dodawać ich coraz więcej. Inaczej przedsięborstwa, które zyskują na tanim
      kapitale padłyby pociągając za sobą kolejne, które z ekonomicznego punktu
      widzenia są nieopłacalne. Im dłużej bawimy się w interwencje tym na rynku więcej
      jest firm, które produkują co najwyżej straty. Jednak z politycznego punktu
      widzenia są to miejsca pracy, które trzeba za wszelką ceną chronić. I tak
      dochodzimy do sytuacji gdzie zyski z trafionych inwestycji są przeznaczane na
      dofinansowanie tzw. miejsc pracy. Co za tym idzie owoce pracy człowieka, którego
      praca przynosi korzyści społeczeństwu są przeznaczane na dofinansowanie firm,
      które istnieć nie powinny. Co więcej, pieniądze wydawane na utrzymywanie
      nierentownych firm trafiają na rynek zwiększając popyt, a co za tym idzie
      podnosząc ceny na dobra i usługi, które być może sami chcielibyśmy nabyć.
      Płacimy więc za to, aby było drożej, ale niech żyje solidarniść społeczna,
      socjalizm, etatyzm czy jak to tam zwał...

      Można by pisać i pisać.
    • Gość: ruer Mówiono o tym dużo wcześniej np. Peter Schiff IP: 193.189.116.* 20.03.09, 22:07

      www.youtube.com/watch?v=EgMclXX5msc wyjaśnione rzeczowo, jakby ktoś
      jeszcze miał wątpliwości co do tego jak wygląda gospodarka USA. Polecam bardzo.

      a to: www.youtube.com/watch?v=6G3Qefbt0n4 prelekcja w 2006 (część 1/8)



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka