kamiltara 27.04.09, 08:06 po pierwsze, kradziez moze byc stylem zycia;] a pozatym, to nie kradziez. to umasowienie kultury. to chyba lepsze niz czerpanie hajsu hajsu hajsu z czegos co nie powinno miec swojej ceny. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
ksionc_proborzdz Lubimy być piratami 27.04.09, 08:14 "Joanna ogląda najnowsze odcinki dzień po emisji w amerykańskiej telewizji. Za darmo (i nielegalnie) ściąga je z sieci." Proszę o przytoczenie przepisu i tym samym udowodnienie, że to nielegalne. Albo proszę przestać wprowadzać czytelników w błąd. Odpowiedz Link Zgłoś
mageillusionist Skoro traktuje sie Polskę jak trzeci świat... 27.04.09, 08:41 Naprawdę musiałem się NIEZIEMSKO powstrzymywać, by na mój ulubiony film (tranporter3) iść do kina, kiedy w sieci była już wersja DVDrip. Premiera we Francji: 26 listopada, w Polsce: 16 stycznia. Co to k**** ma być? Żeby to był jakiś mało popularny film niskobudżetowy, ale jak robią takie jaja z dużymi produkcjami to jak ich szanować? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm mam gleboko w du... koncerny... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.09, 08:43 ciekawe, ze jak upadaja to siegaja do mojej kieszeni biedaczyska. Wiec takie historyjki jak to ktos wy... duzy koncern czy ludzie naciagna PZU na pare zlotych mnie nie wzruszaja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Król Ubu Czym się różni piractwo od nagrania z TV? IP: 83.230.121.* 27.04.09, 09:39 Zgodnie z kościołem Latającego Potwora Spaghetti, ludzie pochodzą od piratów, nie od małp. Wszak z tymi pierwszymi mają 100% wspólnych genów. A tak na poważnie: czym się różni nagranie czegoś z DVB od pobrania tego z Internetu? Internet nie powoduje wymiany filmami czy muzyką. On tylko sprawia, że ta wymiana jest dużo łatwiejsza. Jeśli jesteś prawdziwym fanami jakiegoś zespołu muzycznego/reżysera/serialu etc. to i tak kupisz oryginał! I to w wersji kolekcjonerskiej jeśli dasz radę! Nikt nie każe koncernom zawyżać cen płyt CD/DVD/BD. Nikt nie zabrania im wprowadzania nowych standardów (płyta CD ma ponad 25 lat - kupilibyście auto na poziomie technologicznem 1982?). Ani zatrudniać prezesów,któzy lepiej radzili by sobie ze współczesnymi rynkami. Ale wprowadzić filmy w wersji cyfrowej jest trudniej (choć taniej niż na taśmie), niż zamykać serwery P2P. Upowszechnić Video On Demand jest trudniej niż lobbować surowe kary dla piratów. Lansować nowe sposoby zapisu jest trudniej niż wprowadzać zabezpieczenia, które sprawią, że po kilku drobnych rysach płyta przestaje działać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Król Ubu Piractwo wspiera wielkie koncerny softwarowe! IP: 83.230.121.* 27.04.09, 09:59 Wyobraźmy sobie, że nie ma piractwa: Masz do wyboru: kupić dwa razy lepszy komputer z oprogramowaniemfreeware, albo kupić dwa razy gorszy komputer, ale z Windows i MS office (niedawno Office w wersji domowej kosztował ponad 700zł). Większość młodych ludzi wybiera lepszego kompa. Gdy ruszają dopracu umieją się posługiwać darmowym, oprogramowaniem lepiej niż płatnym. Przedsiębiorstwa zamiast kupować drogie oprogramowanie jadą głównie na freeware. Po jakimś czasie standardem staje się np. umiejętność obsługi Open Office, zamiast MS Office, Linux, zamiast Windows itd... Po jakimś czasie płatne oprogramowanie jest stosowane tylko tam, gdzie nie wystarcza darmowe. Koniec z używaniem worda do pisania zwykłych pism. Microsoft staje się firmą nie większą od Adobe. Corel przestaje istnieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Quemist Re: Piractwo wspiera wielkie koncerny softwarowe! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.09, 11:13 Swięte słowa, w rzeczywistości firmy tylko zyskują na piractwie, dlatego windows nie gania za pirackie windowsy, czasem tylko od wielkiego dzwonu zrobi jaką akcję dla picu typu, że się wyświtla że masz nielegalny windows, ale wystarczy minuta w googlach żeby wiedzieć jak to usunąć:) W artykule napisali, że internauci traktują net jak wielki supermarket. ja go traktuję jak wielką bibliotekę. To cały mój komentarz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Macho Re: Piractwo wspiera wielkie koncerny softwarowe! IP: 213.199.193.* 27.04.09, 11:28 Zakazać piractwa to tak jakby zakazać łowienia ryb w morzu. A przecież ryb nie braknie a i całego wybrzeża nie da się upilnować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Król Ubu Gazeta umarła! Szmatławiec zombie straszy! IP: 83.230.121.* 27.04.09, 12:03 Na początku istnienia Gazeta (wtedy "Wyborcza") miła misję polegającą na rzetelnym informowaniu ludzi o tym co tak naprawdę się dzieje. Dziś liczy się tylko by jak najszybciej i jak najtaniej wypełnić puste kolumny. Zero rzetelności dziennikarskiej, zero logiki... jedzą a raczej żrą z ręki lobbystów. Artykuł jest równie "rzetelny" jak te które jeszcze kilkamiesięcy temu straszył nas ciągłą podwyżką cen mieszkań i trzeba kupować za każdącenę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prowokator Kupię od ręki oryginalne polskie MP3 IP: *.tsi.tychy.pl 27.04.09, 20:06 Konkretnie słuchowiska radiowe. Między innymi: "Z pamiętnika młodej lekarki", "Młoda dziennikarka", "Rycerzy trzech", "Pani Eliza i pan Sułek", "Nie tylko dla orłów", "Rodzina Poszepszyńskich", oraz z kabaretu Dudek. Zapłacę "tylko" 1zł + VAT ZA SZTUKĘ. Mało daję? Wyjdzie z pół średniej krajowej! Płacę od ręki przelewem, TYLKO GDZIE JEST TA KASA, KTÓRĄ PONOĆ MY INTERNAUCI OMIJAMY SZEROKIM ŁUKIEM? Artykuł w stylu "Młoda dzienikarka" kabaretu Elita. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borow4 poslowie sa przekupni i lamia rzymskie zasady dom IP: *.chello.pl 28.04.09, 05:53 niemania niewinnosci wprowadzajac domniemanie winy, za co nalezy domniemac biora lapowki od koncernow. Musimy przywrocic zasade domniemania niewinnosci w imie wolnosci i demokracji - kazdy posel lamiacy te zasade powinien byc usuniety Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Kupię od ręki oryginalne polskie MP3 29.04.09, 01:16 Gość portalu: Prowokator napisał(a): To prawda! Oferta polskich MP3 jest zerowa. Dodajmy do tego przepastne archiwa TVP z jej starymi spektaklami teatru telewizji, programami rozrywkowymi... Wielu ludzi by to kupiło. > Konkretnie słuchowiska radiowe. Między innymi: "Z pamiętnika młodej lekarki", > "Młoda dziennikarka", "Rycerzy trzech", "Pani Eliza i pan Sułek", "Nie tylko dl > a > orłów", "Rodzina Poszepszyńskich", oraz z kabaretu Dudek. Zapłacę "tylko" 1zł + > VAT ZA SZTUKĘ. Mało daję? Wyjdzie z pół średniej krajowej! > > Płacę od ręki przelewem, TYLKO GDZIE JEST TA KASA, KTÓRĄ PONOĆ MY INTERNAUCI > OMIJAMY SZEROKIM ŁUKIEM? > > Artykuł w stylu "Młoda dzienikarka" kabaretu Elita. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Voytass Re: Piractwo wspiera wielkie koncerny softwarowe! IP: *.adsl.inetia.pl 01.05.09, 01:40 Ryb akurat braknie - właśnie dlatego, że rybacy nie szanują żadnych zasad i tępią wszystko jak leci. Jak powszechne piractwo doprowadzi do upadku dostarczycieli "contentu" (mediów, muzyki itp.) to ciekawe czym się będzie karmił internet. Freeware i public domain? Fajnie, tylko, że większość twórców tego typu na codzień pracuje w zwyczajnej sferze komercyjnej. Kiedy linux zdobędzie więcej niż te obecne 0,5% to chyba też przestanie być darmowy (a software na niego to na pewno) Odpowiedz Link Zgłoś
zales Re: Czym się różni piractwo od nagrania z TV? 27.04.09, 11:15 Zgadzam się w 100%. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taka prawda Re: mam gleboko w du... koncerny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.10, 01:45 Mam nadzieje że ciebie złodzieju też ktoś okradnie i mnie to nie będzie ruszać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenio Re: Lubimy być piratami IP: *.amend.com.pl 27.04.09, 08:45 Ludzie serial to serial. Od lat 80 jeszcze jesli nie mogłem obejrzeć jakiegoś odcinka to prosiłem znajomego lub kogoś z rodziny żeby nagrał mi go na VHS a następnie udostępnił nagranie. Od kiedy stało sie to nielegalne ? Odpowiedz Link Zgłoś
kpix ale zapłaciłeś abonament RTV, nie? 27.04.09, 10:41 Czy treść obejrzałeś na swoim telewizorze, czy później na kasecie do krewnego, zrobiłeś dokładnie to samo, tylko technicznie medium się zmieniło: masz legalnie polską TV i ten serial był wyemitowany dla ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenio Re: ale zapłaciłeś abonament RTV, nie? IP: *.amend.com.pl 27.04.09, 12:02 > Czy treść obejrzałeś na swoim telewizorze, czy później na kasecie > do krewnego, zrobiłeś dokładnie to samo, tylko technicznie medium się > zmieniło: masz legalnie polską TV i ten serial był wyemitowany dla > ciebie. A co to ma do rzeczy czy TV jest polska ? a jak oglądam w Kablówce TV białoruską to ma niby być inaczej ? Jak w mojej kablówce nie ma jakiegos programu to brat nie moze mi nagrać ? Tak samo abonament nie ma nic do tego. Abonament to podatek za posiadanie odbiornika radiowego/TV. Jak mieszkasz w puszczy :) gdzie nie masz możliwości odbiory żadnego kanału TV to jak posiadasz odbiornik to abonament i tak musisz płacić.:) Odpowiedz Link Zgłoś
10danek Re: ale zapłaciłeś abonament RTV, nie? 27.04.09, 13:59 no, nie moge! Co za glupoty wypisujesz. A nie zastanowiles sie ze telewizja ten serial kupila? Polska telewizja i jakies inne zaplacily tym samym za produkcje tego serialu. A ty placac abonament tez bierzesz udzial w finansowaniu tego serialu. Oczywiscie takie argumenty nie trafiaja do przekonania bo po co placic gdy mozna ukrasc. Skoro nie ma kasy, paly i ochrony to trzeba to wykorzystac. Banda zlodziei Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenio Re: ale zapłaciłeś abonament RTV, nie? IP: *.amend.com.pl 27.04.09, 14:44 > no, nie moge! Co za glupoty wypisujesz. A nie zastanowiles sie ze > telewizja ten serial kupila? Polska telewizja i jakies inne > zaplacily tym samym za produkcje tego serialu. A ty placac abonament > tez bierzesz udzial w finansowaniu tego serialu. O czym ty piszesz. To ze place abonament nie biorę udziału w finansowaniu żadnego serialu emitowanego przez TVN Czy Polsat :) Na dokładkę mówimy o sytuacji ze ktoś nagrał odcinek wyemitowanego serialu i udostępnia go komuś innemu. Emisja odcinka juz sie odbyła i TV nie bedzie juz czerpała l z jego emisji żadnych korzyści (do czasu kolejnej emisji) Odpowiedz Link Zgłoś
10danek Re: ale zapłaciłeś abonament RTV, nie? 27.04.09, 15:01 Gość portalu: Zenio napisał(a): > O czym ty piszesz. To ze place abonament nie biorę udziału w finansowaniu > żadnego serialu emitowanego przez TVN Czy Polsat :) Na dokładkę mówimy o > sytuacji ze ktoś nagrał odcinek wyemitowanego serialu i udostępnia go komuś > innemu. Emisja odcinka juz sie odbyła i TV nie bedzie juz czerpała l z jego > emisji żadnych korzyści (do czasu kolejnej emisji) Z twojego abonamentu wspolfinansowane sa produkcje TVP1 i 2. Finansowanie stacji prywatnych jest inne. Niemniej, jesli ktos nagra program z telewizji to skopiowal program "zaplacony". Z internetu sciagane sa najczesciej rzeczy nowe. Nie ma w internecie takiego filmu czy muzyki ktorej nie byloby w sprzedazy (lub za chwile tam sie znajdzie). Wiec nie przyrownuj nagrywania na VHS z telewizji ze sciaganiem nowosci z internetu. Zanim film zostanie kupiony przez telewizje najpierw sprzedawany jest do kin a potem wydawany na DVD. Kup bilet a na pamiatke DVD i nie dorabiaj ideologi do zlodziejstwa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenio Re: ale zapłaciłeś abonament RTV, nie? IP: *.amend.com.pl 28.04.09, 10:10 Tylko ze ja nie pisze o sciagniu rzeczy nowych tylko odcinków seriali które zostały juz wyemitowane. Zawsze (od czasów VHS) ludzie nagrywali ocinki i udostępniali je znajomym czy rodzinie. Było to legalne (tak mi sie przynajmniej wydaje). Nagrywali tez filmy które zostały wyemitowane w TV. Nie było z tym problemów. Teraz nagle "przemysł" robi z tego wielkie halo, piractwo, gwałcenie licencji, złodziejstwo czy co tam jeszcze. Na dokładkę nikt nie przedstawia zadnego uzasadnienia prawnego dlaczego obecnie miało by być to (nagrywanie z TV i udostępnianie) nielegalne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nemo Re: ale zapłaciłeś abonament RTV, nie? IP: 199.67.140.* 29.04.09, 19:26 > Niemniej, jesli ktos nagra > program z telewizji to skopiowal program "zaplacony". Jak skopiuję RIPa DVD to też skopiuję program "zapłacony" :)) Ot pokrętna logika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WWA Re: ale zapłaciłeś abonament RTV, nie? IP: *.chello.pl 26.07.09, 18:20 > Z internetu sciagane sa najczesciej rzeczy nowe. Nie ma w internecie > takiego filmu czy muzyki ktorej nie byloby w sprzedazy (lub za > chwile tam sie znajdzie). @danek10, ty chyba jakiś mocno ograniczony jesteś... Właśnie gdyby w sprzedaży(w Polsce) była choć połowa tego co w internecie, w dość przystępnych cenach piractwo byłoby dużo mniejsze... Nie mówię, że by zniknęło bo to nierealne ale na pewno ogranicznyłoby to ten proceder ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krwiożerczy pirat Re: ale zapłaciłeś abonament RTV, nie? IP: *.chello.pl 28.04.09, 23:06 Polska telewizja serial kupiła, a potem wyemitowała kilka odcinków o nieludzkiej porze (piątek koło północy) na TVP2 i pod wpływem, WIELKA NIESPODZIANKA, małej oglądalności zdjęła go z anteny. Mówię tu konkretne o Battlestar Galactica (jeden z najlepszych seriali S-F w ogóle). I teraz ja chcąc jednak być legalnym mam tylko jedno wyjście: 1. Sprowadzić serial na DVD z Anglii (choć nie jest to dla mnie mała kwota, to na taką produkcję spokojnie wydałbym te 400PLN - ceny z Allegro) 2. Cieszyć się, że jestem w tym samym tzw. regionie DVD - genialne zabezpieczenie antypirackie, które rzuciło piratów na kolana i zapewniło, że dystrybucja pirackich filmów pomiędzy regionami w zasadzie nie istnieje. Niewielką ceną za to osiągnięcie jest fakt, że nie mogę sprowadzić sobie filmu z USA i legalnie, bez przełamywania (na szczęście banalnych) zabezpieczeń obejrzeć go w domu. 3. Z braku polskiej wersji językowej muszę nielegalnie ściągnąć polskie napisy przygotowane przez kogoś za darmo, nie lada się przy tym gimnastykując (dorzucenie swoich napisów do filmów DVD nie jest banalną czynnością, a w przypadku prawie wszystkich zewnętrznych odtwarzaczy DVD-Video jest niemożliwe). Pomijając to, że rozmiaru napisów na DVD-Video nie da się zmienić, a nie każdy ma super wzrok i często okazują się po prostu za małe. Zatem choć kupię serial, to i tak będę piratem, bo używam pirackich napisów/ odtwarzacza łamiącego zabezpieczenia DVD. Efekt: serialu nie kupiłem i póki nie będzie polskiej wersji językowej na pewno nie kupię. Przy okazji warto zwrócić uwagę na to, co przemysł muzyczno-filmowy zawsze przemilcza - piraci kupują WIĘCEJ legalnych produktów niż nie piraci. Jestem gotowy się założyć, że mam w domu więcej oryginalnych filmów na DVD niż przynajmniej 95% pozostałych obywateli tego kraju. Ponad połowę tych filmów kupiłem po obejrzeniu ich w pirackiej wersji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kain co to znaczy "nielegalnie"? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.09, 08:28 Może tak by panowie autorzy przygotowali się rzetelnie do tematu, zamiast powtarzać jakieś plotki? " Za darmo (i nielegalnie) ściąga je z sieci." Co to znaczy nielegalnie? Jaki konkretnie przepis zabrania ściągania seriali z sieci, grożąc za to karą. Uprzejmie proszę o wskazanie konkretnej ustawy i konkretnego przepisu. Bo o ile takowy istnieje w wypadku programół komputerowych, to już w wypadku filmów i muzyki - nie. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Lubimy być piratami 27.04.09, 08:30 "Ludzie ci traktują internet jak wielki hipermarket z filmami, muzyką, serialami, książkami, grami komputerowymi i oprogramowaniem. Z tą różnicą, że wychodzą z pełnym wózkiem, omijając kasę szerokim łukiem. I nie mają wyrzutów sumienia." ********************************** Oczywiście, bo zamiast kasy spora część z nich znajduje wypięty tyłek Steve'a Jobsa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kol Re: Lubimy być piratami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.09, 11:00 pomijając oczywiście to że nie ma czego mijać bo w sieci kas nie ma..., ja np. chętnie zapłaciła bym jakąś rozsądną cenę za kilka GB filmów czy muzyki, problem w tym że nie mam komu i jak. W każdym razie nic o takim sposobie nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Q Re: Lubimy być piratami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.09, 11:18 Właśnie, gdzie te kasy, które rzekomo omijamy szerokim łukiem. Wyobraźcie sobie supermarket pełen towarów, ale nie ma jak zapłacić i można z tym wszystkim na luzie wyjść, chociaż wiadomo, że to nielegalne. To jakś ćpuńska wizja normalnie:) Odpowiedz Link Zgłoś
10danek Re: Lubimy być piratami 27.04.09, 14:02 a kto powiedzial ze musisz miec film nastepnego dnia po premierze? W tydzien po premierze to mozesz go obejrzec w kinie. No tak, tylko ze za bilet trzeba zaplacic.... Latwiej ukrasc z seci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Herod Re: Lubimy być piratami IP: *.tvk.torun.pl 27.04.09, 15:33 > W tydzien po premierze to mozesz go obejrzec w kinie. No tak, tylko > ze za bilet trzeba zaplacic.... Tak, tylko w porządnym kraju, jak np. USA zwracają kasę za bilety jak film okazuje się badziewny. A w Polsce idziesz na coś i nawet jak się taśma zerwie w połowie, to kasy nie oddadzą. Odpowiedz Link Zgłoś
10danek Re: Lubimy być piratami 27.04.09, 15:47 Czy to upowaznia do kradziezy? jesli tak zeczywiscie tak jest, ja sie z tym nie spotkalem, ani w USA ani w zadnym kraju europejskim Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kol Re: Lubimy być piratami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.09, 15:45 kto pisze o czymś "dzien po premierze"? Ostatnio istensywnie poszukiwałam nielicznych wypożyczalniach DVD i VHS w moim mieście jednego ze starszych filmów Almodowara, bezskutecznie, po wpisaniu w torrentach po 3 godz. mogłam go zacząć oglądać. I naprawdę chętnie bym komuś za tą możliwość zapłaciła, oczywiście rozsądną cenę. Ale w "powietrze" kasy nie wyślę... Odpowiedz Link Zgłoś
10danek Re: Lubimy być piratami 27.04.09, 15:49 Gość portalu: kol napisał(a): > kto pisze o czymś "dzien po premierze"? Ostatnio istensywnie poszukiwałam > nielicznych wypożyczalniach DVD i VHS w moim mieście jednego ze starszych filmó > w > Almodowara, bezskutecznie, po wpisaniu w torrentach po 3 godz. mogłam go zacząć > oglądać. I naprawdę chętnie bym komuś za tą możliwość zapłaciła, oczywiście > rozsądną cenę. Ale w "powietrze" kasy nie wyślę... jak gdzies podano 85% sciaganych filmow z sieci to nowosci. A te starsze to bez problemu dostaniesz np. w Amazon albo w czyms podobnym Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: panfranek Re: Lubimy być piratami IP: *.ip.netia.com.pl 27.04.09, 16:24 DVD na amazonie - 15USD. wysyłka - drugie tyle. kurs dolara - 3,5 = 105pln. średnia pensja w polsce - ok. 3000 brutto. nie mam pytań. Odpowiedz Link Zgłoś
10danek Re: Lubimy być piratami 27.04.09, 16:38 Gość portalu: panfranek napisał(a): > DVD na amazonie - 15USD. wysyłka - drugie tyle. kurs dolara - 3,5 = 105pln. > średnia pensja w polsce - ok. 3000 brutto. nie mam pytań. Jak cie nie stac to nie kupuj. To nie jest artykul pierwszej potrzeby, mozesz sie bez tego obyc. Kolejna proba usprawiedliwienia zlodziejstwa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: panfranek Re: Lubimy być piratami IP: *.ip.netia.com.pl 27.04.09, 18:10 i tak bym nie kupił i tak, dlatego ściągam i oglądam. Nikt z tego powodu nie zbiedniał, ponieważ ściągam tylko to, na co nigdy bym nie wydał ani złotówki. wraz z p2p minęły czasy, kiedy trzeba było kupić płytę, by przekonać się, jak jest słaba. mimo to przemysł muzyczny ma się lepiej niż kiedykolwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nemo Re: Lubimy być piratami IP: 199.67.140.* 29.04.09, 19:32 Czekam kiedy ludzie cię posłuchają i przestaną kupować i piracić rzeczy na które ich nie stać. Wróżę wtedy krótkie życie koncernom lub obniżenie cen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: voytass Re: Lubimy być piratami IP: *.adsl.inetia.pl 01.05.09, 01:50 to ma być argument, że nie stać nas? Jakoś akceptujesz fakt, że nie stać cię na najnowsze porsche albo jaguara. Logika internetu jest taka, że powinno się wyjeżdżać z salonu dowolnym samochodem, bo nie będziemy płacić jak te spasione burżuje w Ameryce. Przeraża mnie ta cała dyskusja. W tym dzikim kraju ludzie po prostu NI ROZUMIEJĄ co to jest prawo i własność. No chyba, że sami coś nagrywają, albo wydają. Wtedy ryczą na piratów - jak Kazik... Odpowiedz Link Zgłoś
silic Re: Lubimy być piratami 27.04.09, 22:03 > a kto powiedzial ze musisz miec film nastepnego dnia po premierze? > W tydzien po premierze to mozesz go obejrzec w kinie. No tak, tylko > ze za bilet trzeba zaplacic.... A jeśli oglądałem film w kinie to mogę sobie go ściągnać ? Wszak zapłaciłem już dolę producentowi. W jaki sposób mam zapłacić za serial w telewizji oglądany u znajomych ? Czym to się różni od zobaczenia tego odcinka serialu ściągniętego z sieci ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: godzu odpowiedz na udzielanie sie osoby 10danek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.09, 21:53 Tak sobie czytam i widzę, że 10danek bardzo się udziela w obronie wytwórni filmowych fonograficznych itp., wyolbrzymiając piractwo do kradzieży, otóż to było już wielokrotnie poruszane, że kradzież to pozbawienie mienia, (czyli 10danek ma bułkę, i ja mu ja zabieram, wtedy 10danek nie ma bułki a ja mam jego bułkę) to jest kradzież, a piractwo jest pozbawieniem korporacji ich wyimaginowanych potencjalnych zysków, których nigdy nie będą w stanie osiągnąć nie zwiększając inwestycji. a jeśli chodzi o dostępność "materiałów", to "przedmówcy" maja absolutna racje, jeśli piractwa by nie było, to z szeroko rozumiana kultura masowa było by jak z dostępnością książek w średniowieczu. A koncerny zamiast ścigać, inwestować w ściganie i ochronę , powinny pomyśleć o nowe formy dystrybucji przystające do globalnej wioski w której żyjemy, jest duże prawdopodobieństwo że przy nie dużej pazerności takie myślenie by się zwróciło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: R. Lubimy być piratami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.09, 08:30 Jeżeli ktoś chce pobierać programy (w tym gry) - proszę bardzo. Ale to ryzyko nie tylko wpadki w ręce organów wymiaru sprawiedliwości, ale także załapania jakiegoś świństwa - trojany, wirusy etc. To raz. Dwa - zastanawiamy się dlaczego taki proceder istnieje. Proszę zauważyć, iż w krajach o najwyższym poziomie piractwa stosunek wysokości zarobków do wysokości podatków i cen jest po prostu śmiesznie niski. Państwo okrada obywateli, a obywatele siłą rzeczy okradają twórców i państwo. Zadajmy sobie pytanie dlaczego w USA można legalnie nabyć używane płyty CD/DVD oraz programy komputerowe już od 1 dolara, a u nas najgorsze dziadostwo zalega na sklepowych półkach z cenami wyjętymi z kapelusza? Dalej - VAT. U nas 22%. W imię globalizacji i wolnego rynku, który próbuje nam się w Europie wmówić znieście cło na towary sprowadzane z państw trzecich. Co z tego, że Unia podniosła granicę zwolnionych od cła przesyłek z 22 Euro do 150 Euro skoro nasz polski reżim podatkowy wciąż utrzymuje granicę od jakiej nalicza się VAT na poziomie 22 Euro. Mało tego, VAT naliczają nie tylko od wartości towaru, ale także od kosztów przesyłki plus doliczone cło, którego się jednak nie płaci (faktycznie płacimy 22% z 3 procentowego cła plus opłaty urzędowe). To wszystko powoduje spiralę kradzieży, bo tak należy to nazwać. Telewizja w Polsce nie ma kompletnie nic do zaoferowania poza durnowatymi programami. Jak nie wypociny politykierów, to kawa czy herbata. Jak nie taniec na lodzie to taniec z gwiazdami. I masa reklam. I jeszcze abonamentu chcą? Może lepiej płacić abonament ZAiKSowi czy ZPAV, za których pośrednictwem będzie trafiać do twórców i właścicieli praw autorskich, a internautów (zwykle "pionki") zostawić wówczas w spokoju, ścigając tych, któzy udostępniają na masową skalę po kilka czy kilkanaście gigabajtów danych. Odpowiedz Link Zgłoś
zywiolak Re: Lubimy być piratami 27.04.09, 09:00 Będąc u kuzyna w odwiedzinach w Plymouth zajrzałem do tamtejszego "Epika" czyli HMV, a potem do Virgin. Jakież było moje bezbrzeżne zdziwienie kiedy np.: zobaczyłem, że cała "Kompania braci" w eleganckim opakowaniu kosztuje zaledwie 18 funtów! Podbnie tanio znalazłem wszystkie części serii Alien... Znalazłem tam kilka innych płyt z muzyką w bardzo dobrej cenie i niedostępnych w Polsce w tym kilka wydań koncertów na DVD, np.: MTV Unplugged Mariah Carey z 1992/1993 roku. w Polszy nie dość, że drogo to oferta nędzna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: R. Re: Lubimy być piratami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.09, 09:36 Zgadza się. Należy jeszcze wziąć pod uwagę jakość wydawanych w Polsce CD/DVD. Dla jednych dodatki czy dźwięk DTS może znaczenia nie mają, ale dla innych owszem. Szczególnie, gdy cena jest o wiele wyższa niż w bogatszych edycjach na Zachodzie. Należy rozumieć, że jesteśmy ludźmi drugiej, albo nawet trzeciej kategorii? Najwyraźniej. Zatem panowie i panie w Parlamencie i rządzie - obniżka podatków, w szczególności VAT, a wydawcy - trochę więcej szacunku dla odbiorców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prawda! W Polsce DVD droższe i gorsze niż w UK IP: 83.230.121.* 27.04.09, 10:25 W Anglii DVD kosztuje tyle co bilet do kina (niecałe 2 godziny pracy przy minimalnej stawce). Kupowane w pakietach są jeszcze tańsze. Ale to nie jest najlepsze. Na miano primaaprilisowego żartu zasługuje fakt, że u nas zamiast dodatków specjalnych są... reklamy. Często serwowane przed napisami początkowymi! CZYLI: u nas jednopłytowe wydanie jest droższe, niż dwupłytowe wydanie w Anglii. U nas w 1 dzień zarabia się na 1 film, za granicą na 4-6. Umyślne opóźnienia w wydawaniu nowości potrafią sięgać nawet Pół roku między USA a PL. Odpowiedz Link Zgłoś
debb Re: Lubimy być piratami 27.04.09, 17:45 w 2006 w Irlandii w sklepie płytowym płyta używana ale normalna kosztowała ok. 9 deo 10 euro. nowa ok 13. Odpowiedz Link Zgłoś
tbarbasz Lubimy być piratami 27.04.09, 08:39 Kradzież jest wtedy, kiedy w wyniku akcji złodzieja ktoś coś UTRACIŁ. Np. jeśli skradziono właścicielowi jego samochód - to go już nie ma! Podobnie ze świnią. Trzeba sobie kupić nowe!!! Jeśli ściągnąłeś z sieci kopię filmu, programu, piosenkę, treść książki to ich właściciel ich nie stracił. Zmniejszyły się jedynie jego spodziewane zyski! Odpowiedz Link Zgłoś
zdzisiek66 Re: Lubimy być piratami 27.04.09, 10:50 Rozbrajająca logika :) To niech ci ktoś ukradnie samochód, a po miesiącu odda nieporysowany, z uzupełnionym paliwem, tyle, ile miał przed kradzieżą (?). Nie będziesz miał żadnych pretensji, prawda? Nic nie straciłeś, tylko zmniejszyły się twoje spodziewane zyski z użytkowania auta. Odpowiedz Link Zgłoś
dem0kryt Re: Lubimy być piratami 27.04.09, 10:53 Straciłeś... Przez miesiąc nie mogłeś korzystać ze swojej własności, nie miałeś jej... Odpowiedz Link Zgłoś
polld74 Czy samochód da się skopiować? 27.04.09, 10:55 Śmieszny argument. Jeśli ktoś podprowadzi mi auto na miesiąc i nawet odda bez użytkowania, to pozbawi mnie możliwości korzystania z mojej własności przez miesiąc. Kopiując program czy nagranie nie pozbawiasz nikogo możliwości korzystania lub słuchania to raz. Przykład samochodu jest bez sensu, ale gdyby porównać go do licencjonowania powinieneś zapytać, czy jeśli ktoś za pomocą cudu skopiuje twój samochód i powstanie z niego drugi identyczny i on nim odjedzie czy ja coś stracę z tego powodu? Otóż nic nie stracę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KrólUbu O piraceniu samochodu IP: 83.230.121.* 27.04.09, 11:14 Grówno mości panowie! Argument powinien brzmieć: Jeśli regularnie podwożę kogoś w drodze do pracy to czy VW traci zysk z tytułu sprzedaży i serwisowania 1szt. auta? Wg koncernów fonograficznych i dziennikarzy TAK! I koniecznie należy mnie wsadzić do więzienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenio Re: Czy samochód da się skopiować? IP: *.amend.com.pl 27.04.09, 12:12 > Re: Czy samochód da się skopiować? Oczywiście ze sie da :) Nazywa się to replika i sporo ludzi to robi. Tym sposobem "zwykły Kowalski" może mieć "ferrari" na które normalnie go nie stać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: voytass Re: Czy samochód da się skopiować? IP: *.adsl.inetia.pl 01.05.09, 01:57 stracisz i to dużo. Czas, wysiłek, studia, eksperymenty i zatrudnienie ludzi, którzy twoje auto stworzyli. Ten który skopiował wziął te "niewidzialne" ale wyliczalne części składowe za darmo. Czyli ukradł (co akurat praktykują najczęściej Chińczycy) Odpowiedz Link Zgłoś
tbarbasz Re: Lubimy być piratami 27.04.09, 18:46 Sprawdź w "Wiki" hasło kradzież, a potem pisz posty... Odpowiedz Link Zgłoś
tbarbasz Precz z demagogią!!! 27.04.09, 08:43 Nie dajcie sobie wmawiać BZDUR! Przecz z demagogią! Kradzież jest wtedy, kiedy w wyniku akcji złodzieja ktoś coś UTRACIŁ. Np. jeśli skradziono właścicielowi jego samochód - to go już nie ma! Podobnie ze świnią. Trzeba sobie kupić nowe!!! Jeśli ściągnąłeś z sieci kopię filmu, programu, piosenkę, treść książki to ich właściciel ich nie stracił. Zmniejszyły się jedynie jego spodziewane zyski! Mamy więc co najwyżej naruszenie praw do wyłącznej eksploatacji utworu objętego ochroną z tytułu prawa autorskiego. I tyle. Jeśli ktoś mnie oskarży o złodziejstwo - to pozwę go z tytułu pomówienia!!! PS. A utwory upublicznione (np. nadawane przez radio czy TV) można dla swoich potrzeb legalnie sobie nagrywać!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pozdrawiam Re: Precz z demagogią!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.10, 01:47 Złodzieje tacy jak ty różnie się tłumaczą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ashapola Lubimy być piratami IP: *.toya.net.pl 27.04.09, 08:49 Autor tego artykułu chyba, w życiu nic nie ściągał skoro umieścił rapidshare.com na liście "20 najpopularniejszych stron p2p". "Rapid" to żaden tracker p2p tylko hosting plików. Trackerem p2p jest np. Torrenty.org gdzie nie przechowuje się plików tylko informację gdzie one się znajdują w sieci. Natomiast z "Rapida" ściągamy bezpośrednio bez wysyłania danych do innych ludzi, czyli nie udostępniamy, nie piratujemy filmow, muzyki(zgodnie z polskim prawem). Bo polskie prawo nie karze za sciaganie tylko udostepnianie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Lubimy być piratami IP: 165.72.200.* 27.04.09, 08:52 kluczowe pytanie, kto ściąga filmy, muzyke itp. w jakim wieku są to osoby. Jak uzusykamy odpowiedź na to pytanie to wprzypadku zamknięcia wszystkich tych osob ściągających np. filmy to niebyłoby komu do kina chodzić . . . itd. Druga sprawa jakby nie było wszystko tak absurdalnie drogie to mniej osob by ściągało. Dlaczego pewne rzeczy - oprogramowanie, muzyka filmy kupione za granicą przesłane do Polski kosztuja mniej z opłatami za transport, niż takie same produkty kupione w kraju Odpowiedz Link Zgłoś
panfranek Re: Lubimy być piratami 27.04.09, 11:12 mam 34 lata, ściągają prawie wszyscy moi znajomi. ci co nie ściągają, po prostu nie umieją. ale tym ludziom ściągam ja i zawsze wypalam im co tylko zechcą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Q Re: Lubimy być piratami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.09, 11:57 To prawie tak jak ja tylko ja mam 37 lat, ale chyba jesteśmy najstarszą generacją ściągających:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: y Re: Lubimy być piratami IP: *.adsl.inetia.pl 27.04.09, 12:50 Moja 50-letnia ciotka też ciągnie co tydzień LOST, House'a, Grey's Anatomy i inne. Ja też ciągnę. *** Dajcie mi wszystkie sezony Battlestar Galactica na BR (ostatecznie na DVD) a kupię, naprawdę kupię - kocham ten serial i chcę kupić po polsku wydanie wszystkich sezonów, zapłacę nawet 500 zł. Szkoda, że u nas NIE MA takiego wydania. Z muzyką tak samo, nie ma u nas dogodnego systemu takiego jak iTunes w USA i innych krajach. iTunes też nie śpieszy się, żeby się tutaj wprowadzić. A ja ściągam muzykę z p2p, bo nie mam gdzie jej kupić w sieci. Na całe szczęście mój ulubiony gatunek można znaleźć na beatport.com i tam płacę za każdy utwór i jest mi z tym dobrze. Mam nadzieję, że do dożyję czasów, gdy internet będzie jedną wielką biblioteką utworów, filmów, książek, oprogramowania. Odpowiedz Link Zgłoś
10danek Re: Lubimy być piratami 27.04.09, 15:58 panfranek napisała: > mam 34 lata, ściągają prawie wszyscy moi znajomi. ci co nie ściągają, po prostu > nie umieją. ale tym ludziom ściągam ja i zawsze wypalam im co tylko zechcą. a wiec ty i prawie wszyscy twoi znajomi sa zlodziejami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sola Re: Lubimy być piratami IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 27.04.09, 17:55 Nie pisz bzdur i nie obrazaj ludzi - sciaganie utworow na wlasny uzytek nie jest ani karalne, ani niezgodne z prawe!!! Natomiast obrazanie ludzi jest karalne, wiec uwazaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: panfranek Re: Lubimy być piratami IP: *.ip.netia.com.pl 27.04.09, 18:13 jesteś dość nadgorliwy - bardziej niż polska prokuratura, która nie karze takich jak ja. przydałby ci się kubeł zimnej wody na ten durny łeb. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Lubimy być piratami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.09, 08:53 Bzdurą są wyliczenia ile to koncerny tracą na piractwie. Przecież nikt normalny nie uwierzy, że pirat odcięty od sieci od razu poleci wydać kilkaset złotych w Empiku. Po prostu nie będzie oglądał tych filmów, grał w te gry itp. A przykład z serialami pokazuje to jeszcze dobitniej - jaka jest strata studia filmowego jeśli oglądam sobie serale zgrane z amerykańskiej telewizji? Przecież nie mogę z zamian kupić sobie DVD z tym serialem bo nie jest jeszcze wydana. A może zamiast obowiadać dyrdymały o stratach wrzucić te seriale na youtube, z reklamami, których się nie będzie dało przewinąć? Ja kiedyś ściągałem z sieci teledyski ale od kiedy wszystkie są dostępne on-line na youtube to nie ściągam bo i po co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asd Re: Lubimy być piratami IP: 212.160.172.* 27.04.09, 10:59 Na youtubie masz gorszą jakosć Odpowiedz Link Zgłoś
10danek Re: Lubimy być piratami 27.04.09, 16:00 Gość portalu: M napisał(a): oglądam > Przecież nie mogę z > zamian kupić sobie DVD z tym serialem bo nie jest jeszcze wydana. To poczekaj az beda wydane. Ta dyskusja to zbior wymowek usprawiedliwiajacych wlasne zlodziejstwo. Dorabianie ideologi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sola Re: Lubimy być piratami IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 27.04.09, 17:58 Dlaczego nazywasz zlodziejstwem cos co w zaden sposob nie jest niezgodne z prawem??? A jesli znasz przepis zakazujacy sciagania utworow z internetu na wlasny uzytek to go zacytuj!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Epka Koncerny nas oszukują a dziennikarze milczą IP: *.icpnet.pl 27.04.09, 08:56 Proszę o wytłumaczenie następującej sprawy: legalna kaseta magnetofonowa koztowała 15 zł, w tym były koszty nośnika ( ok 5 zł) i prawa autorskie, legalna płyta CD kosztje ok 45 zł (w tym koszt nośnika ok. 5 zł i prawa autorskie). legalna DVD kosztuje ok 70 zł ( koszt nosnika ok 5 zł + prawa autorskie). Koszt praw autorskich w przypadku kaset i CD jest identyczny, w przypadku DVD nieznacznie wyższy. Jak wytłumaczyć róznice w cenach skoro koszty wytworzenia i praw autorskich są podobne jak nie ZMOWĄ I PAZERNOŚCIĄ KONCERNÓW? WIĘC SKĄD TO ZASKOCZENIE ? skoro ludzi czują sie oszukiwani to robia to samo . Proste Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenio Re: Koncerny nas oszukują a dziennikarze milczą IP: *.amend.com.pl 27.04.09, 09:14 Grubo się mylisz. Koszt wytworzenia kasety magnetofonowej grubo przekraczał obecny koszt wytworzenia płyty CD czy DVD. Technologia CD/DVD jest sporo tańsza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Król Ubu Koncerny nas oszukują a dziennikarze milczą IP: 83.230.121.* 27.04.09, 10:33 Kaseta to prawie 20 różnych elementów wytwarzanych w różnej technologii. CD/DVD to jeden element prostszy do wykonania niż szpula magnetyczna. Co do CD: zostało stworzone w 1982 roku, a jakośc po dziś dzień trudno w naszym kraju kupić cokolwiek lepszego. Czy szanowny dziennikarz kupił by samochód wytwarzany w technologii sprzed ćwierć wieku? Pewnie nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenio Re: Koncerny nas oszukują a dziennikarze milczą IP: *.amend.com.pl 27.04.09, 12:40 Jak sam zauważyłeś CD to jeden prosty element. Porównywanie go z Samochodem to kompletna pomyłka ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ziarenko1.1 Re: Koncerny nas oszukują a dziennikarze milczą 27.04.09, 10:57 Gość portalu: Zenio napisał(a): > Grubo się mylisz. Koszt wytworzenia kasety magnetofonowej grubo przekraczał > obecny koszt wytworzenia płyty CD czy DVD. Technologia CD/DVD jest sporo tańsza > . RE.>>>>> TO TYM BARDZIEJ POTWIERDZ TO CO NAPISAŁ AUTOR KOMENTARZA A WIĘ WYTWARZANIE KASETY DROŻSZE CENA 15 ZŁ .A CD I DVD TANSZE I CENA 45 ZŁ .WIĘC TA PAZERNOSC KONCERNÓW JEST JESZCZE WIĘKSZA . Odpowiedz Link Zgłoś
panfranek Re: Koncerny nas oszukują a dziennikarze milczą 27.04.09, 11:13 obecnie cena wytłoczenia płyty CD przy nakładzie 500 sztuk (wraz z poligrafią, w digipaku) wynosi <3PLN za sztukę. Odpowiedz Link Zgłoś
10danek Re: Koncerny nas oszukują a dziennikarze milczą 27.04.09, 16:04 a ile kosztowal wtedy litr bezyny czy produktow spozywczych? Odpowiedz Link Zgłoś
kpix Lubimy być piratami 27.04.09, 09:02 > Dla koncernów to jednak zwykła kradzież I dla mnie to jest zwykła kradzież. Nigdy nie wpadłem i nigdy nie wpadnę na pomysł, żeby zainstalować p2p i ciągnąć na lewo filmy albo muzykę. sorry... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Lubimy być piratami IP: 165.72.200.* 27.04.09, 09:06 a z you tube korzystasz? Patrzysz które utwory są wrzucone przez producentów/autorów i tylko te odtwarzasz Odpowiedz Link Zgłoś
kpix Re: Lubimy być piratami 27.04.09, 10:23 nie patrzę, ale się nie napraszam na sytuację w których staję się piratem. W przypadku ciągnięcia plików jest to moja ewidentna decyzja że sobie taki soft zainstaluję i będę przez godzinę ciągnął kilkaset megabajtów. Poza tym wiele utworów, które oglądam na Youtube, mam kupionych legalnie na płytach - więc autorom zapłaciłem. Odpowiedz Link Zgłoś
kpix zresztą przeczytaj sobie ustawę: 27.04.09, 10:45 artykuł 23 pl.wikisource.org/wiki/Prawo_autorskie_(ustawa)#Oddzia.C5.82_3:_Dozwolony_u.C5.BCytek_chronionych_utwor.C3.B3w Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RomekFX Re: Lubimy być piratami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.09, 09:35 Tak? A ile dlugopisow i gumek myszek zabrales z biura do domu? A ile skryptow i podrecznikow skserowales sobie podczas studiow? A czy zwyczajnie dawales do przeczytania innym swoje kupione legalnie ksiazki? Przeciez oni czytali za darmo, a autor i wydawca mieli z tego fige! Tak, tak, niech pierwszy rzuci kamien ............ Odpowiedz Link Zgłoś
kpix Re: Lubimy być piratami 27.04.09, 10:28 > A ile dlugopisow i gumek myszek zabrales z biura do domu? yyy? akurat w moim biurze długopisy, gumki i myszki są do wzięcia na potrzebę. > A czy zwyczajnie dawales do przeczytania innym swoje kupione > legalnie ksiazki? yyy? pożyczenie książki swojej dziewczynie czy ojcu, czy tak samo pożyczenie legalnie kompaktu jest dozwolone i normalne! Dopóki ona generalnie kupuje i ja generalnie kupuję, a tylko sobie pożyczamy, to jesteśmy na pewno powyżej takich piraciorów, którzy przez lata terabajtami zrzucają filmy i jeszcze się głupio usprawiedliwiają. > Tak, tak, niech pierwszy rzuci kamien ............ Bzdura. To, co robisz, to próbujesz zbombardować dobrą wolę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sola Re: Lubimy być piratami IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 27.04.09, 18:00 Ktos kto umiescil film w internecie tez go kupil, badz pozyczyl od kogos kto kupil - a teraz ja sobie pozyczam od niego. Dlaczego uwazasz, ze twoje pozyczanie jest lepsze niz moje ?!? Odpowiedz Link Zgłoś
kpix przeczytaj ustawę... 27.04.09, 21:42 jeśli nie potrafisz w naturalny sposób odróżnić dobrego od lewizny, to może cię przekona prawo? Ustawa o prawie autorskim - art. 23 ust.2: 2. Zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego." Czyli pożyczanie wszelkich utworów może się odbywać w wyłącznie ograniczonym kręgu rodzinnym czy bliskich znajomych, a nie na huzia - 2 miliony ludzi na całym świecie podłącza się do bazy danych i zrzyna pliki. Ale tacy właśnie jesteśmy w Polsce - kombinatorstwo, korupcja, "nie wolno ale można". Odpowiedz Link Zgłoś
tbarbasz Re: przeczytaj ustawę... 27.04.09, 22:15 Może mi wytłumaczysz, co ma wspólnego "dozwolony użytek osobisty" ze ściagnięciem pliku z sieci lub nagraniu transmisji radiowej czy TV? Ja nagrywam pasjami PROMS z Londynu. Dzięki temu mam wspaniałą płytotekę muzyki poważnej, która uzupełnia mój zbiór nagrań (wyobraź sobie - ponad 500 winyli i 1200 CD wszystkie kupione legalnie - bo były warte dla mnie ich ceny!!!). Jeśli BBC nadaje te transmisje legalnie (a tak jest) to ja mam je prawo legalnie dla siebie nagrać i używać w ramach "dozwolonego u.o.". Teraz to samo ściągam z serwera BBC (a jest tam "troszkę" muzyki). Jest chyba legalnie, nieprawdaż? A jak to będzie serwer "Radio Burkona-Faso"? Mam zakładać z góry, że jest nielegalny? A co z Uniwersytetem Carnegie-Mellon? Ta muzyka tam jest legalna czy nie? Kto wyda mi odpowiednie zaświadczenie??? USTAWA mówi jasno - nie wolno przekraczać udzielonych praw eksploatacji utworu, bo kupując płytę nie kupiłeś piosenki lub filmu, jak niektórzy sądzą. Kupiłeś prawo do słuchania / oglądania na określonych warunkach. Gdyby nie było "dozwolonego u.o" musiałbyś wyprosić swoją dziewczynę lub żonę z pokoju, w którym słuchasz muzyki lub oglądasz zakupiony legalnie film :). Podobnie z programem - kupiłeś prawo do korzystania z niego. Twoją własnością stał się jedynie nośnik (płyta CD/DVD, ale ona praktycznie nie ma wartości). Dlatego właśnie "pirat" udostępniający cudzy utwór bez zezwolenia to nie złodziej! Przekroczył on warunki, na jakich autor (lub jego przedstawiciel) pozwolił mu korzystać ze swego utworu, złamał tym samym obowiązujące prawo - ale nic nie ukradł! Odpowiedz Link Zgłoś
kpix Re: przeczytaj ustawę... 27.04.09, 23:11 sorry, wtrącasz się w nie swoją dyskusję nie apropos, więc nie czuję się w obowiązku ci odpowiadać. Przeczytaj, na jaki post Soli odpowiadam. Zresztą w większości poparłeś to, co napisałem. Naprawdę nie interesuje mnie to, jakie masz problemy z uzyskaniem zaświadczenia w miejscu X i Y w Burkina Faso. Interesuje mnie jedynie to, żeby kierować się pewną przyzwoitością i nie zrzynać terabajtami filmów znikąd, i to jeszcze (jak wpisujący się tu ludzie) ubezpieczając swoje sumienie tysiącami argumentów typu "kpix na pewno kradnie gumki z pracy, więc skoro na pewno kradnie, to jest hipokrytą i wszyscy są hipokrytami, więc i ja będę kradł". Sorry, to jest śmierdzące na kilometr. Chodzi mi o to, żeby się po prostu starać. Komuś się coś bardzo spodobało na youtubie - niech chociaż wykona jakiś wysiłek mentalny, i się rozejrzy, czy można to kupić, zamiast automatycznie kopiować wszystko przez emula. A jak nie ma kasy i nawet skopiował, to może za miesiąc, za rok nawet, będzie w stanie to normalną drogą nabyć. Ale niech nie folguje sobie automatycznie i nie uważa że wszystko jest wporząsiu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sola Re: przeczytaj ustawę... IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 28.04.09, 19:02 Przeczytalam i nie zmienie zdania. Dzieki internetowi "...krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego..." nie musi sie ograniczac do jednej ulicy, czy domu - mam rodzine i znajomych na calym swiecie, kontaktuje sie z nimi przez internet i tak tez wymieniamy sie legalnie nabytymi filmami, muzyka itp. Odpowiedz Link Zgłoś
kpix przeczytaj ustawę 27.04.09, 10:47 > A czy zwyczajnie dawales do przeczytania innym swoje kupione > legalnie ksiazki? Przeciez oni czytali za darmo, a autor i wydawca > mieli z tego fige! przeczytaj ustawę o prawie autorskim - art. 23 ust.2: "2. Zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego." pl.wikisource.org/wiki/Prawo_autorskie_(ustawa)#Oddzia.C5.82_3:_Dozwolony_u.C5.BCytek_chronionych_utwor.C3.B3w Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asd Re: Lubimy być piratami IP: *.aster.pl 27.04.09, 09:56 kpix napisał: > I dla mnie to jest zwykła kradzież. Nigdy nie wpadłem i nigdy nie > wpadnę na pomysł, żeby zainstalować p2p i ciągnąć na lewo filmy > albo muzykę. sorry... Ściąganie _nie jest_ przestępstwem, jest zgodne z ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych. To raz. Piraci zabijają ludzi i uprowadzają statki pod Somalią. To dwa. Odpowiedz Link Zgłoś
kpix Re: Lubimy być piratami 27.04.09, 10:30 przestępstwem i świństwem jest praktyka zdobywania w lewy sposób setek filmów, które zostały wykonane po to, żeby za nie zapłacić. jakkolwiek to rozdzielimy na kwestie techniczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: panfranek Re: Lubimy być piratami IP: *.ip.netia.com.pl 27.04.09, 13:13 jakoś mimo bibliotek, które udostepniają za frajer ksiązki napisane po to, by je kupowac, nie upadł przemysł księgarski. Odpowiedz Link Zgłoś
kpix co to ma niby do rzeczy? 27.04.09, 15:16 jeśli biblioteki udostępniają je po nabyciu praw do udostępniania, to o co ci chodzi? to ma być to samo, co wykradanie filmów i muzyki, które zostały wyprodukowane z pewnością nie po to, żeby ludzie mogli je oglądać i słuchać po piracku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Herod Re: co to ma niby do rzeczy? IP: *.tvk.torun.pl 27.04.09, 15:46 > jeśli biblioteki udostępniają je po nabyciu praw do udostępniania, > to o co ci chodzi? to ma być to samo, co wykradanie filmów i muzyki, > które zostały wyprodukowane z pewnością nie po to, żeby > ludzie mogli je oglądać i słuchać po piracku. To teraz udowodnij, że ten, kto pierwszy udostępnił film nie miał prawa tego zrobić. A potem go namierz i aresztuj. Poza tym biblioteki niczego nie nabywają. Odpowiedz Link Zgłoś
10danek Re: co to ma niby do rzeczy? 27.04.09, 16:12 Gość portalu: Herod napisał(a): > To teraz udowodnij, że ten, kto pierwszy udostępnił film nie miał prawa tego zr > obić. A potem go namierz i aresztuj. I dlatego wlasnie piractwo internetowe jest tak trudne do scigania. Zlodzieje zawsze beda jak ci co kradna w sklepach. Ale prawo jest coraz doskonalsze a i metody odnajdowania sciagajacych nielegalnie tez sie doskonala. Przypomnij sobie jak wygladal ten problem jeszcze 2-3 lata temu Poza tym biblioteki niczego nie nabywają. Nie nabywaja? A widziales ty kiedys biblioteke od srodka? Wiesz jak dziala i skad biora sie w niej ksiazki??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sola Re: co to ma niby do rzeczy? IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 27.04.09, 18:04 10danek moze najpierw troszke zaznajom sie z prawem - nie ma czegos takiego jak nielegalne sciaganie - sciaganie na wlasny uzytek jest legalne! Gazeta powinna zostac pociagnieta do odpowiedzialnosci za wprowadzanie spoleczenstwa w blad. Ciekawe ile bierzecie za to w lape - ty Gazeto i tacy jak 10danek. Odpowiedz Link Zgłoś
kpix no proszę, wychodzi kto jest kto 27.04.09, 22:03 > i tacy jak 10danek. i jeszcze obelgi... czasem zastanawiam się, jak w internecie ludzie wyzbywają się wszelkich hamulców... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sola Re: no proszę, wychodzi kto jest kto IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 28.04.09, 18:57 A czym to sie rozni od twojego: >takim ludziom jak ty & co. Jesli to jest dla ciebie obelga, to sam pierwszy ja rzuciles. Sam w takim razie pogubiles hamulce buahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
kpix Re: co to ma niby do rzeczy? 27.04.09, 16:16 dlaczego niby mam coś udowadniać takim ludziom jak ty & co., którzy i tak się śmieją w oczy? powiesz mi? ja mówię o dobrej woli niepiratowania, i nie wpychaj mnie proszę w mundurek policmajstra. Jeżeli zaglądasz do youtuba i coś ci się spodoba, to choć rozważ to, żeby to kupić. Nie stać cię na całą kolekcję - to kup to, na co cię realnie stać. A nie dawaj żopy od razu i nie próbuj mówić, że kopiowanie terabajtami filmów i muzyki to jest czysta sprawa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: panfranek Re: co to ma niby do rzeczy? IP: *.ip.netia.com.pl 27.04.09, 18:17 żadna biblioteka nie nabywa praw. wydawca ma obowiązek rozesłać ileśtam sztuk do bibliotek. ja nei widzę większej różnicy pomiędzy filmem, płytą a książką, poza tym, że w branzy filmowej i muzycznej jest więcej pazernych korporacji niż w branży księgarskiej i że książkę przez to uznaje się za sztukę wyższą od muzyki. Odpowiedz Link Zgłoś
kpix Re: co to ma niby do rzeczy? 27.04.09, 22:00 ale to ty wymyśliłeś temat biblioteki. To zresztą znamienne - ja wpisałem się wyłącznie, że ja nie zamierzam dołączać się do procederu masowego złodziejstwa filmów i muzyki w P2P - a tu nagle najazd gości którzy próbują wykoleić dobrą wolę, próbując wynajdywać luki i zredukować oczywistą sprawę do absurdu. Kolego (jeden i drugi), obstawiliście się tysiącami wytłumaczeń na swoją własną pazerność i jesteście w tym co najmniej tyle samo warci od tych pazerniaków z koncernów, których krytykujecie! Jeżeli biblioteki publiczne nie muszą płacić tantiem, to ich działalność jest legalna. No i? Czy z tego wynika, że dowolne zrzynanie filmów i muzyki jest okej? Zastosujmy podobną redukcję ad absurdum: w zasadzie, wówczas wolno darmowo miksować i zmieniać czyjąś muzykę i sprzedawać ją za własną, prawda? albo ściągać film, nagrywać i na mieście sprzedawać po 3 złote, bo nabywcy się zawsze znajdą. Tak? Odpowiedz Link Zgłoś
zdzisiek66 Re: Lubimy być piratami 27.04.09, 13:36 Muszę cię zmartwić kpix, ale zdobywanie "w lewy sposób" filmów na własny użytek przestępstwem w Polsce nie jest (chociaż wiele koncernów by tego chciało). pl.wikipedia.org/wiki/Przest%C4%99pstwo Co do świństwa, jest to już kwestia do dyskusji. Ale pomyślmy: co, jeśli te setki filmów pożyczyłeś na płytkach od kumpli? A jeśli ściągnąłeś bezpośrednio z ich kompów? Czym to się różni od pożyczenia książki? Skalą? Rodzajem nośnika? A czy korzystanie z bibliotek publicznych też jest świństwem? Można tam pożyczyć książki całkiem za darmo. Przeczytałem w ten sposób tysiące książek, nie płacąc autorom i wydawcom ani grosza. Książek, które zostały napisane i wydrukowane po to, żeby za nie zapłacić ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kpix zdzisiek, powiem tak: 27.04.09, 15:22 jeśli chcesz ubić prawo autora do praw autorskich i wydawnictwa do opłaty za publikowanie, to znajdziesz kija zawsze. Mi chodzi o co innego: nie napraszam się na piratowanie, nie prowokuję okazji, mam w głowie płacenie autorom, zamiast niepłacenia im. Rozumiesz o co chodzi? Chodzi o to, żeby się nie starać i nie udawać, że skoro wszyscy wokół kradną i skoro gdzieś nie dopisano przepisu, to wszystko klar. A biblioteki publiczne, to już nie apropos. Jeżeli biblioteka nabywa prawo do rozprowadzania książki to płaci autorowi i sprawa załatwiona. Czy myślisz, że np. biblioteki uniwersyteckie w których masz dziesiątki tysięcy pozycji, działają na wariata? Za to się płaci grube pieniądze. I dobrze, bo wydawcy oraz autorowi zapłacić należy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piechuzg Re: Lubimy być piratami IP: *.as.kn.pl 27.04.09, 14:04 Pewnie ... zarabiasz kasy jak lodu to możesz sobie pozwolic na wywalenie 200zł na program albo gre lub film ... Płacisz za neta za dostęp za reklamy w telewizji za spam na poczte itp. ja mam orginlany system i darmowe freeware programy takie jak openoffice itp. i co z tego ... komputer to nie tylko maszyna do pisania Odpowiedz Link Zgłoś
kpix no, dołącz jeszcze do szeregu 27.04.09, 15:45 tych którzy próbują utopić uczciwość. Tym razem oczernisz mnie "oskarżeniem" o zarabianie kasy, tak? Wyobraź sobie że zarabiam w budżetówce, a starałem się uczciwości trzymać na studiach, kiedy nie zarabiałem. Nie napraszam się na kradzież, rozumiesz? Nie szukam okazji. To jest ta różnica. Jeżeli coś mi się spodoba z trailerów muzyki, idę to kupić. Przejrzyj sobie www.progarchives.com - zupełnie legalnie udostępiona muzyka! Lastfm jest legalne, radio w internecie też legalne. Możesz kupować np. filmy z gazet po 5-10 zł na stoiskach - są zupełnie legalne i dziś możesz sobie wybrać wiele rzeczy z kilka czeskiego, rosyjskiego, hinduskiego czy latynoskiego. Jeżeli się tylko chce, to można. A nie praktykować zrzynańska terabajtów ze złodziejskich serwerów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anek Re: no, dołącz jeszcze do szeregu IP: *.adsl.inetia.pl 01.05.09, 12:01 > Możesz kupować np. filmy z gazet po 5-10 zł na stoiskach - > są zupełnie legalne Nie mój drogi. Nie są legalne. Przeczytaj sobie dokładnie licencję. Nie wolno ich sprzedawać osobno. Niesprzedane gazety z filmem mają być zgodnie z licencją zwrócone. Tak więc te filmy za 5-10 zł nie są "legalne" tak jakbyś tego chciał. I co? dalej jesteś taki hardy? Jestem pewien że gdyby tylko poszukać u Ciebie też się znajdzie coś co nie jest zgodne z licencją na użytkowanie. I to nie z powodu Twojej złej woli, ale po prostu ta sieć różnych kruczków i utrudnień robi z nas wszystkich podziemnych użytkowników. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wdr dozwolony użytek! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.09, 09:12 dziennikarze nigdy nie grzeszyli mądrością, ale w sprawie praw autorskich przechodzą wszelkie granice. utwór można ściągnąć z sieci na własny użytek, można przegrać płytę znajomym. to wszystko jest w polsce legalne! najpierw czytać, później pisać! pl.wikisource.org/wiki/Prawo_autorskie_(ustawa)#Oddzia.C5.82_3:_Dozwolony_u.C5.BCytek_chronionych_utwor.C3.B3w Odpowiedz Link Zgłoś
breuszek Re: dozwolony użytek! 27.04.09, 09:17 już samo pojęcie "przemysł muzyczny" "przemysł filmowy" przeczy kulturze. to jest przemysł. w przemyśle liczą się tylko zyski. więc gdzie tu Kultura? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryba Re: dozwolony użytek! IP: 195.116.35.* 02.05.09, 14:52 Czego wymagasz ... przecież to jest tylko gazeta.pl, czołówka polskich szmatławców internetowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: N.N. Lubimy być piratami IP: 194.213.199.* 27.04.09, 09:23 A może by tacy supermózgowcy, jak Autorzy artykułu, którzy tak bardzo biadolą nad podobno miliardowymi stratami koncernów oraz tzw. twórców i pragną zamykać internautów do więzień, wpadną na zdawałoby się najprostrzy pomysł zablokowania witryn typu chomikuj.pl, torrenty.org itp, które to ściąganie z sieci udostepiają, jeśli jest to nielegalne? Bo ktoś mniej sprawny umysłowo, może sobie pomyśleć, że jak coś jest od lat ogólnie dostępne, wszyscy o tym wiedzą, nikt tego nie zamyka, to chyba jednak wolno z tego korzystać? A poza tym g.... prawda, ze ktoś na skutek tzw. nielegalnego ściągania z sieci stracił 580 mln. Skąd ta pewność, ze ci wszyscy, którzy obecnie ściągają pliki z sieci na pewno pobiegną do sklepów i kupią te wszystkie gry, programy, filmy itp. jeśli ich nie będą mogli skopiować z Sieci. Może po prostu zrezygnują z chęci ich posiadania i ci tzw. twórcy, nad których losem tak bardzo się ubolewa obejdą się i tak smakiem? Bo niekupowanie to chyba jeszcze nie jest karalne? Ciekawe, ile Panowie dostali tzw. kasy za uprawianie lobbingu na rzecz koncernów i tzw. twórców? A tak nawiasem mówiąc, to ciekawe co się znajduje na twardych dyskach Panów służbowych komputerów. Chętnie sprawdzę. Bezpłatnie. Odpowiedz Link Zgłoś
leszlong Re: Lubimy być piratami 27.04.09, 09:43 Wkrótce dziennikarze ogłoszą, iż piratem i złodziejem jest ten, który co prawda nie ściąga z sieci, ale za to w ogóle nie kupuje filmów i muzyki, przez co przyczynia się do utraty zysków koncernów. To dopiero będzie jazda. Nie kupujesz, jesteś piratem!! Więcej na jedyniesluszne.blox.pl/2007/11/Straty-z-piractwa-prawda-a-iluzja-producentow.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: don chichot Hipokryzja? IP: 94.254.205.* 27.04.09, 09:26 tinyurl.com/dekdno Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Lubimy być piratami IP: *.VIC.netspace.net.au 27.04.09, 09:29 Czy czytanie Gazety Wyborczej w Internecie to tez kradziez? Czy korzystanie z Google bez oplaty to kradziez? Skad uzytkownik Internetu ma wiedziec co jest w sieci legalne a co nielegalne? Czy grajac w bezplatna gre on-line popelniamy przestepstwo? Czy czytajac ksiazke w Internecie, ogladajac galerie sztuki, sprawdzajac normy techniczne, itp. popelniamy przestepstwo? Tradycyjne prawo zostalo daleko w tyle za technologia i musi sie dostosowac do zycia. Z mojego punktu widzenia tak dlugo jak uzytkownik nie usiluje "wlamac sie" do cudzego komputera lub do strony wymagajacej oplaty nie powinno byc mowy o piractwie lub innym przestepstwie. Bo mnostwo informacji, wlaczajac w to muzyke i filmy, jest dostepnych w Internecie za darmo. Tylko swiadome i wymagajace specjalnych srodkow naruszanie cudzej wlasnosci powinno byc traktowane jako przestepstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
dem0kryt Kto i ile traci? 27.04.09, 09:30 Kupuję w księgarni książkę. Znany autor, bestseller, głośny tytuł. Czytam kilka pierwszych stron i okazuje się, że to koszmarny kicz. Kto zarobił? Autor, wydawnictwo. Kto stracił? Ja. Idę do kina na jakiś film. Trailer przedstawiał się dobrze... Oglądam kilka minut i mam dość. Szmira, dno. Wychodzę z kina nie czekając na koniec. Kto zarobił? Producent, wytwórnia, kino. Kto stracił? Ja. A teraz tę samą książkę, ten sam film ściągam z Netu. Stwierdzam, że szmira, kasuję pliki, jest spokój. Kto zarobił? Nikt. Kto stracił? Ja nie, a ewentualną stratą producentów / wytwórców jest tylko to, że ja nie dałem się oszukać... A teraz te same sytuacje, z tą różnicą, że owa książka / film mi się podoba. Ściągam, oglądam / przeglądam, idę do księgarni by kupić / do kina by obejrzeć - o ile mnie stać. Kto zyskał? Ja, bo nie dałem się zrobić w 5 zł. Twórcy, bo wyprodukowali coś dobrego, wartego swojej ceny. A jeśli mnie nie stać na zakup legala, to kto traci? Nikt, skoro mnie nie stać to i tak bym nie kupił... :-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sdf Re: Kto i ile traci? IP: 212.160.172.* 27.04.09, 11:01 Nie gadaj że jak obejrzysz na kompie to idziesz za każdym razem jeszcze do kina specjalnie żeby dać zarobić twórcom. Odpowiedz Link Zgłoś
dem0kryt Re: Kto i ile traci? 27.04.09, 11:04 Ni po to, żeby dać zarobić wytwórniom. Po to, żeby obejrzeć w kinie. Jest różnica między oglądaniem na ekranie kompa lub w tv, a oglądaniem w kinie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sdf Re: Kto i ile traci? IP: 212.160.172.* 27.04.09, 12:58 z malymi wyjątkami oglądanie po raz drugi filmu nie daje juz takiej przyjemnosci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 3.14159otR3G Lubimy być piratami IP: 194.0.181.* 27.04.09, 09:31 Mam w nosie p2p choć jako technologia komunikacyjna zasługuje na nobla. Muszę jednak przyznać, że dzięki p2p po pierwsze wzrosło ukulturalnienie, a po drugie o zakupach przestał decydować marketing producenta, a zaczęła decydować jakość rozrywki i zasobność konsumenta. Odpowiedz Link Zgłoś
panfranek Re: Lubimy być piratami 27.04.09, 11:16 Piątka - dokładnie tak jest jak piszesz. Towar weryfikuje się sam - albo nie. I śmieszy mnie, jak Paweł Kukiz biadoli w Wyborczej, że mu sprzedaż spada, choć wciska ludziom swoje płyty za 20pln. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Król Ubu Czym się różni piractwo od nagrania czegoś z TV? IP: 83.230.121.* 27.04.09, 09:34 Zgodnie z kościołem Latającego Potwora Spaghetti, ludzie pochodzą od piratów, nie od małp. A tak na poważnie: czym się różni nagranie czegoś z anteny satelitarnej (wszystkie współczesne tunery ze średniej półki to potrafią) od pobrania tego z Internetu? Internet nie powoduje wymiany filmami czy muzyką. On tylko sprawia, że ta wymiana jest dużo łatwiejsza. Jeśli jesteś prawdziwym fanami jakiegoś zespołu muzycznego/reżysera/serialu etc. to i tak kupisz oryginał! I to w wersji kolekcjonerskiej jeśli będzie się dało. Nikt nie każe koncernom zawyżać cen płyt CD/DVD/BD. Nikt nie zabrania im wprowadzania nowych standardów (płyta CD ma ponad 25 lat - kupilibyście auto na poziomie technologicznem 1982?). Ani zatrudniać prezesów,któzy lepiej radzili by sobie ze współczesnymi rynkami. Ale wprowadzić filmy w wersji cyfrowej jest trudniej, niż zamykać serwery P2P. Upowszechnić Video On Demand jest trudniej niż lobbować surowe kary dla piratów. Lansować nowe sposoby zapisu jest trudniej niż wprowadzać zabezpieczenia, które sprawią, że po kilku drobnych rysach płyta przestaje działać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: satyr Lubimy być piratami IP: *.autocom.pl 27.04.09, 09:37 Powiem tak , próbowałem ściągać programy ale nie jest to w moim odbiorze tak jak się slyszy opinie i komentarze na ten temat ściągnięcie czego kolwwiek to przedewszystkim czas bardzo dlugi następnie program sie zawiesza ,kolejny to łapanie i szpiegow i wirusow itd więc jaki sens dla mnie taki kłopot. Dziennikarz który pisal moim zdaniem powinien napisać że są próby ściągania programów ale nie że się ściąga nagminnie. Próbowalem ściągnąć siążki przygodowe ze swojej mlodosci ale to wszystko platne a za darmo to sa rozprawki polityczne i wywody dziennikarzy. Więc co mi tu będziecie bajer wciskać ze się ściąga itd.. nie wierze w to ściąganie przy dzisiejszej technice by to bylo nagminne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spokospoko Re: Lubimy być piratami IP: *.echostar.pl 28.04.09, 09:57 Powiem tak - doucz się kolego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hnk Lubimy być piratami IP: *.xdsl.centertel.pl 27.04.09, 09:38 a wrzuta jest legalna? i ściąganie z niej?? Odpowiedz Link Zgłoś
opusdei Lubimy być piratami 27.04.09, 09:49 chcecie by pieniadze trafialy do artystow a nie do calej rzeszy posrednikow? wspierajcie artystow (np. chodzac na koncerty), ale nie poprzez kupowanie plyt, bo z tego maja bardzo niewiele: ile artysta zarabia na sprzedazy jednej plyty? pga.blox.pl/2008/04/Ile-artysta-zarabia-na-sprzedazy-jednej-plyty.html jak wyglada kontrakt artysty? pga.blox.pl/2008/04/Jak-wyglada-kontrakt-pomiedzy-artysta-a-wytwornia.html Odpowiedz Link Zgłoś
polld74 Twórców okrada przemysł rozrywkowy a nie P2P 27.04.09, 09:53 Po pierwsze GW kłamie pieprząc o więzieniu. Chyba, że chodzi tu o używanie nielicencjonowanych programów do działalności gospodarczej, lub handel nimi, wtedy jest to przestępstwo.] Gó... mnie obchodzą pretensje przemysłu fonograficznego, to oni są złodziejami okradając artystów. W USA doszło do tego, że twórcy pozwali RIAA do sądu. W telewizjach jest kupa szajsu, natomiast do kina więcej nie pójdę, bo nie zamierzam płacić złodziejom 25 PLN za bilet i oglądać 40 minut reklam przed rozpoczęciem filmu. Nie życzę sobie też żeby opłacana za moje pieniądze Policja robiła na posyłki różnych ZPAV i innych band. Kradzieżą nie jest P2P, ale np. system licencjonowania oprogramowania. Sprzedaż czegokolwiek oznacza zbycie jakiejś wartości na rzecz innej osoby. Licencja jest haraczem, a nie umową sprzedaży i to jest kradzież. Idąc tym tropem, pacjent powinien płacić lekarzowi dożywotnią opłatę licencyjną, budowniczy mostu pobierać opłaty za skorzystanie dopóki most stoi. Pie...nie o stratach jakie przemysł ponosi z tytułu "piractwa" to największe brednie. Sprawdziłbym ich blokując w całym kraju P2P na okres miesiąca i naliczając im podatek od deklarowanych kwot strat, które powinny wtedy zniknąć. Prawda jest taka, że mogą jedynie oszacować ile zwiększyli by zyski i opieranie tej kalkulacji na założeniu, że każda nielicencjonowana kopia zostałaby kupiona legalnie to kpina z ludzkiej inteligencji. Jeśli chcą odszkodowań, to niech mi udowodnią, że gdybym nie mógł ściągnąć gry przez P2P kupiłbym ją legalnie. Akurat, w ogóle bym w nią nie zagrał. Jeszcze większa hipokryzja dotyczy Microsoftu, który opowiada o miliardach USD jakie traci dzięki "piratom", ale nie zamierza zabezpieczać systemu przed kopiowaniem, co więcej częściowo supportuje także nielicencjonowane kopie. Firma która naprawdę chce zabezpieczyć się, przed nielicencjonowanym dostępem do aplikacji które sprzedaje stosuje zabezpieczenie sprzętowe, wart 10 USD Hasp plus programator i oprogramowanie np. Alladin to niewielka inwestycja, a jest to zabezpieczenie praktycznie nie do złamania, a już na pewno nie do złamania w domowych warunkach. Kto broni Microsoftowi dołączyć do Windows klucze sprzętowe? Sprzedają takie ilości licencji, że byłby to koszt niezauważalny, na pewno wielokrotnie niższy od deklarowanych miliardów strat. Skoro są pewni, że każdy użytkownik nielicencjonowanej kopii Windows kupi w takiej sytuacji licencję, to czego się boją? Pewnie sami nie wierzą w swoje kłamstwa i wiedzą, że gdyby każdy użytkownik musiał płacić za licencję Windows, świat przejdzie na Linuxa i wypnie się na złodziei z Redmond. Aby chronić interesy twórców, należy utworzyć specjalny fundusz i obłożyć podatkiem łącza internetowe. W zależności od przepustowości łącza powinny być 2-3 stawki podatku płacone w abonamencie za dostęp do sieci. Jeśli użytkownik sobie życzy, a operator ma taką możliwość to podatku można nie płacić, jeśli operator zablokuje dostęp do P2P. Proste? Artyści dostaną więcej bo to dla nich będzie ten fundusz i skończy się bizantyjskie życie koncernów prawdziwych bandytów i złodziei. RIAA i ZPAV to oragnizacje terrorystyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agnotello Re: Twórców okrada przemysł rozrywkowy a nie P2P IP: 83.168.66.* 27.04.09, 10:36 To się mylisz.art. 278 § 2 kodeksu karnego i art. 118.1.Zwłaszcza ciekawa jest ta ustawa dotycząca artykułu 118 zakazująca nawet przerabiania konsoli(wyraźne luki w tej ustawie to brak opisu czy zastosowanie innego napędu w okresie pogwarancyjnym też skutkuje wyrokiem skazującym za przyczynianie się "piractwu"ale to drobiazg)W odpowiedzi tak na podstawie wyżej zamieszczonej podstawy prawnej możesz iść do więzienia.Ciekawsze są szersze refleksje na temat drakońskiego prawa polskiego.Załóżmy że masz trzy pirackie programy ,załóżmy że za każdy dostaniesz maksymalny wyrok to jest 15 lat.15 lat dostanie też bestia ,która po pijaku przejechała 3 16 latków zabijając ich.Dodam że nowelizacja ustawy weszła w grudniu 2008 roku(art 118.1)ale największe zaostrzenia zostały wprowadzone w 2006 roku(najbardziej bezmyślne i drakońskie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kyne Re: Twórców okrada przemysł rozrywkowy a nie P2P IP: 195.94.198.* 27.04.09, 11:37 > (wyraźne > luki w tej ustawie to brak opisu czy zastosowanie innego napędu w okresie > pogwarancyjnym też skutkuje wyrokiem skazującym za przyczynianie się > "piractwu"ale to drobiazg)W odpowiedzi tak na podstawie wyżej zamieszczonej > podstawy prawnej możesz iść do więzienia. To 118.1 to chyba nie z KK? Bo rozdział XVI KK dotyczy przestępstw wojennych. A jeśli masz na myśli Prawo Autorskie, to jest tam wyraźnie mowa o CELU - co oznacza, że prokurator musiałby udowodnić, że przeróbka nastąpiła z zamiarem łamania zabezpieczeń. > Załóżmy że masz trzy pirackie programy ,załóżmy że > za każdy dostaniesz maksymalny wyrok to jest 15 lat. Naoglądałeś się amerykańskich filmów. W Polsce wyroków się nie sumuje, tylko wymierza karę łączną. Poza tym, dlaczego za 1 piracki program sąd miałby od razu wymierzać karę maksymalną? Może zmień prochy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Reverser Re: Twórców okrada przemysł rozrywkowy a nie P2P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.09, 17:36 HASP nie do złamania? Ja ci zlamie kazdy rodzaj klucza HASP albo zastapie go emulatorem. Alladin to marna firma z marnym softem i sprzetem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin Lubimy być piratami IP: *.sopot.wirt.pl 27.04.09, 09:56 zgodnie z polskim prawem śiąganie filmów i muzyki jest DOZWOLONYM PRYWATNYM UŻYTKIEM!!!! to koncerny łamią prawo, zamieszczając na płytach zakaz ich kopiowania czy użyczania! we Francji takie praktyki są zakazane. zakazane też jest zamieszczanie na płytach programów zabezpieczających je przed kopiowaniem, bo to jest sprzeczne z przynależnym każdemu prawem dozwolonego użytku! walczcie z piratami, ale wszystkimi, a nie tylko tymi słabszymi! Odpowiedz Link Zgłoś
dem0kryt Re: Lubimy być piratami 27.04.09, 09:59 Nie bój, nie bój wyłączą ci..., eeee, znaczy zakażą... Lobby producentów jest bardzo silne i jak widać już uruchomiło swoje forpoczty... Odpowiedz Link Zgłoś
polld74 I jeszcze jedno 27.04.09, 09:59 Kradzież w III i IV RP to nie styl, ale sposób na życie. 80% majątku należące do 0.5% najbogatszych Polaków wzięło się prawie w całości z kradzieży zwanej prywatyzacją, albo z nieuczciwej konkurencji wspieranej przez sprzedajne rządy. Miejscowa oligarchia i ponadnarodowe korporacje okradają nas z resztą nadal. Tam gdzie nie ma już czego prywatyzować, można wykorzystać państwo i za jego pomocą nałożyć na obywateli haracz np. w formie składki na OFE, albo opłat za przejazd autostradą zbudowaną za publiczne pieniądze. Pół procenta najbogatszych złodziei nie lubi konkurencji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Macho Re: I jeszcze jedno IP: 213.199.193.* 27.04.09, 10:05 O... Przynajmniej jeden co dobrze gada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lełonardo Re: I jeszcze jedno IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.09, 23:37 Jeśli nie możesz kogoś pokonać, to się do niego przyłącz. Zamiast samemu nauczyć się o robieniu pieniędzy najłatwiej powiedzieć: złodzieje. Większość tych osób działała legalnie, zawierając odpowiednie znajomości, inwestując, wykorzystując luki prawne i ignorancję społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś