dosad
11.05.09, 13:04
4 czerwca to dzień, który powinni swiętować wszyscy Polacy bo
wszyscy Polacy zdali egzamin z pierwszych wolnych wyborów.
Protestuję przeciwko stoczniowcom, którzy chca zawłaszczyć prawo do
swiętowania a przynajmniej zdominować je. Zgadzam się, że zaczął
się na taką skalę bunt przeciwko władzy komunistycznej w Stoczni
Gdańskiej, ale opozycjoniści dzialali znacznie wcześniej, choc nie
byli tak silni swoją masą jak stoczniowcy, do których dołączył cały
kraj i to była dopiero siła, która powaliła komunizm, tym bardziej
że stoczniowcom początkowo chodziło o prawo do godnej pracy i
większych zarobków a więc u żródeł buntu były względy ekonomiczne.
Dopiero póżniej, gdy włączyły sie elity intelektualne dobuntu,
zaczął on przybierać charakter wolnościowy, szerszy,
pozaekonomiczny. Więc nie licytujmy się, kto ma większe prawo do
świętowania i kto ma prawo być pod pomnikiem stoczniowców, bo na
miejscu stoczniowców byłabym dumna, że chcą tam być i Premier ze
swoimi niecodziennymi gośćmi, i Prezydent Rzeczypospolitej i kto
tylko chce, ale stoczniowcy chcą w tym ważnym dla każdego Polaka
dniu urzadzać burdy i kampanie antyrządową, eskalować napięcia
polityczne, jakby ich było za mało.
4 czerwca to zwycięstwo Polaków, a nie tylko stoczniowców, bo to
naród w swojej większości wydał zwycięską walkę komunizmowi a nie
tylko stoczniowcy!