Dodaj do ulubionych

"Rz": Droga energia z atomu

06.07.09, 08:12
A ile bedzie kosztowac prad po zaciagnieciu kredytu na zakup CO2?


Pytac PGE o opinie na temat energetyki jadrowej? :P Hihi!
Obserwuj wątek
    • rojberek Takie rzeczy to tylko w Polsce możliwe... 06.07.09, 08:18
      ..., żeby energia z atomu była 2 razy droższa od tej z węgla...
      • Gość: mixer Energia jadrowa zawsze i wszędzie jest droższa IP: 193.110.123.* 06.07.09, 09:56
        od energii pozyskiwanej z tradycyjnych kopalin synku !!
        Trzeba się troszkę pouczyć to nie będziesz pleść głupotek :)
        • Gość: bankier Re: Energia jadrowa zawsze i wszędzie jest droższ IP: *.aster.pl 06.07.09, 10:02
          energia jądrowa zawsze i wszędzie jest sporo tańsza od tej ze
          spalania kopalin.

          Trzeba być albo idiotą albo na payrollu FSB, żeby takie
          bezsensowne analizy przeprowadzać.

          Zawsze można przepłacić za coś 300% ale dużo mądrzej
          jest przekonać sojuszników (Finlandia, Szwecja, Norwegia, USA)
          że dwie duże atomówki na wschodniej granicy Polski to
          spokojna i uległa Rosja. Bezpieczna Litwa, Łotwa, Estonia i Ukraina.

          W dzisiejszych czasach zamyka się usta różnym Adolfom Putinom
          faktami ekonomicznymi.
          • faolitarna Re: Energia jadrowa zawsze i wszędzie jest droższ 17.08.09, 01:42
            Tak trochę nie bardzo się skala zgadza...

            "Dwie duże atomówki na wschodniej granicy Polski" - to obecne zapotrzebowanie
            energetyczne, które w tym roku pozwoliło by na powstanie nowych zakładów
            produkcyjnych w Polsce.
            Tak na za pięć lat przydało by sie postawić ze dwie i kolejne 4 w ciagu 10 lat.
            Powstanie ośmiu nowych elektrowni atomowych pozwoli Polsce na utrzymanie
            konkurencyjności jako miejsca inwestycji. Nie pozwoli na żadne zmniejszenie
            zależności od Rosji. Dla Rosjan musimy być po prostu mili. Oczywiście nie
            pozwoli też na jakikolwiek eksport energii elektrycznej.

            Aby uniezaleznić się od dostaw surowców z Rosji trzeba by wybudować atomówkę w
            każdym większym mieście (powiedzmy od Torunia wzwyż) i to w iągu kilku lat.
            Dopiero licząc od tego momentu możemy zainteresować sąsiadów dostawami naszej
            energii elektrycznej.
    • Gość: ktos z nikad Polska jest energetycznym Kuwejtem Europy!!!!!! IP: *.in-addr.btopenworld.com 06.07.09, 08:18
      Tylko geotermia. Po co nam elektrownia atomowa? Nie dosc ze droga to
      paradoksalnie nie wplynie na uniezalezniene energetyczne Polski: nie
      mamy technologii do produkcji paliwa jadrowego: bedziemy je musieli
      importowac z Francji. Jednoczesnie Polska lezy na ogromnym zbiorniku
      energii geotermalnej. Szcunkowo zasoby geotermalne kraju
      przewyzszaja 100-krotnie nasze calkowite zapotrzebowanie na energie.
      • tlenek_wegla Re: Polska jest energetycznym Kuwejtem Europy!!!! 06.07.09, 08:21
        Oszacowano, udowodniono, zrobiono...

        Kto oszacowal, gdzie sa wyniki etc.. Konkrety.
      • 0.tech Re: Polska jest energetycznym Kuwejtem Europy!!!! 06.07.09, 08:31
        Pora skonczyc z bzdurami - Polska ma kiepskie warunki do rozwoju geotermii!
        Niczym nie roznia sie od tych w np. Niemczech, a tam mimo sowitych doplat ta
        dziedzina energetyki sie w ogole nie rozwija. Czemu? Ano moze dlatego, ze do
        produkcji energii elektrycznej potrzeba pary przegrzanej, a nie cieplego
        zrodelka, z ktorego ledwo co woda cieknie i zaraz sie wychladza...

        >Nie dosc ze droga to
        > paradoksalnie nie wplynie na uniezalezniene energetyczne Polski

        To, zes sobie to przemyslal... Tu nie chodzi o autarkie jak w Korei Polnocnej,
        bo sama w sobie nic nie daje. Celem tutaj jest produkcja energii bez CO2 i w
        miare mozliwosci bez koniecznosci sprowadzania surowcow energetycznych z krajow
        niestabilnych. Ponadto paliwo jadrowe mozna kupic w paru innych wysoce
        stabilnych krajach i mozna skladowac je w ilosciach wystarczajacych na dekady.
        • kawitator jak zwykle bzdury 06.07.09, 08:58
          Piękna propaganda wykonywana przez dotychczasowego monopolistę
          Wspaniałe firmy energetyczne co to tak się „martwią” same dostały całą infrastrukturę , elektrownie , linie przesyłowe za przysłowiową czapkę gruszek bowiem zbudowało to jak by nie patrzeć społeczeństwo
          Aby móc porównywać nie wystarczy przytoczyć kosztu wytwarzania energii z posiadanych zamortyzowanych elektrowni ale należy podać ile kosztuje wybudowanie porównywalnej mocy elektrowni spalających węgiel oraz elektrowni atomowych
          Wtedy można porównać koszty inwestycyjne
          Potem należy oszacować koszty eksploatacji czyli wytworzenia energii w przewidywanym okresie eksploatacji urządzeń przy prognozowanej cenie surowców energetycznych
          To są takie minimalne wymagania które jeszcze nie stanowią podstawy do podjęcia decyzji inwestycyjnych ale dają już pewne przybliżenie

          Wtedy możemy sobie odpowiedzieć na pytanie co jest droższe
          Co zaprezentowano w Rzeczypospolitej to propagandowy bełkot. Powinna być uwaga
          „artykuł sponsorowany”
          • Gość: z Bardzo słuszna uwaga IP: 217.98.20.* 06.07.09, 09:30
            Gdyby "Rz" porównywała same koszty wytworzenia energii z węgla i
            uranu, byłoby to w miarę sensowne (pomijając czynniki środowiskowe).
            Ale dorzucanie kosztów budowy siłowni jądrowej do ceny jednostkowej
            jest naużyciem, gdyż elektrowni nie buduje się na lat 15,
            tylko "nieco dłużej". No i zgodnie z Twoją uwagą, przy takim
            porównaniu należałoby uwzględnić koszty wybudowania węglowej siłowni
            6 GW, w dodatku spełniającej surowe normy na emisję CO2. No i
            ciekawe, jak wtedy wyszłyby rachunki.
            Jak widać, tekst w "Rz" należy do gatunku sponsorowanych. Ta gazeta
            coraz bardziej schodzi na psy, niestety.
          • mara571 Re: jak zwykle bzdury 06.07.09, 09:31
            podoba mi sie stwierdzenie "czapka gruszek".
            Owszem za wspolne pieniadze pobudowano w latach 70 nowe elektrownie,
            w latach 90 i pozniej pobrano szczegolnie z firmy Polskie Sieci energetyczne do
            budzeu na rozne cele kolosalne pieniadze nie inwestujac prawie nic.
            W elektrowniach (tych duzych) inwestycje ograniczyla sie do instalacji
            oczyszczynia gazow.
            Wiekszosc polskich lelektorwni trzeba szybko zmodernizowac, bo i turbiny i kotly
            sa stare, technologie sie w ostatnich 40 latach zmienily. Tak wiec nowi
            wlasciciele musza sporo zainwestowac.
          • Gość: ubawiony Dorzuć roczny koszt składowania odpadów ... IP: 193.110.123.* 06.07.09, 10:01
            w wypadku elektrowni atomowej pomnóż przez circa milion lat :)
            • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Dorzuć roczny koszt składowania odpadów ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.09, 10:36
              > w wypadku elektrowni atomowej pomnóż przez circa milion lat :)

              A w przypadku węglowej? To, że u nas przywykło się odpady (łącznie z
              radioaktywnym C14) wyrzucać na hałdę, nie znaczy, że to jest właściwe. Te odpady
              też powinny być odpowiednio składowane.
              • Gość: Macko z Bogdanca Re: Dorzuć roczny koszt składowania odpadów ... IP: 83.101.72.* 06.07.09, 11:02
                C14, jak C14, tylko 6000 lat połowicznego rozkładu. Zawartość uranu w węglu
                szacuje się na 1-3 g/t, toru jest 2-4 razy więcej. Są też pokłady węglowe
                znacznie bardziej wzbogacone w uran. W Górnośląskim Zagłębiu Węglowym spotyka
                się węgle zawierające kilkaset g/t uranu (maksymalnie 1500 g/t).
                Oznacza to, ze w jednej tonie takiego węgla mamy 1,5 kg uranu i około 5 kg toru.
                W Polsce przy spalaniu 110 mln ton rocznie do atmosfery trafia c.a. 220 ton
                uranu i około 500-600 ton toru!!!! Pierwiastki składowane jako popioły lub
                rozdmuchane po okolicy przez komin dają piękny obrazek piekła, jakie gotuje nam
                przemysł węglowy.

                Oczywiście hałdy też zawierają masę pierwiastków promieniotwórczych. każdy kto
                był na hałdzie z licznikiem Geigera, wie ze "świecą".

                Tor - czas połowicznego rozpadu 14 mld. lat w reakcji rozpadu powstaje uran 233U

                Uran 238U (4,4 mld lat)

      • f_crane misiu 06.07.09, 09:12
        daj jakiś link do wartościowego opracowania na ten temat? Nie masz? TO nie pieprz za przeproszenim. Energia geotermalna jest doskonałym rozwiązaniem ale ktoś Ci chyba bajek naopowiadał o tym Kuwejcie... Regionalnie, tak choćby z sukcesem w Zakopanem. Nie słyszałem jednak o równie bogatych 'złożach' dajmy na to w północnej Polsce. O ile mnie pamiec nie myli, nawet papcio T. miał probelmy ze swoją inwestycją, bo temperatura byłą sporo niższa od spodziewanej.
        • stoova Re: misiu 06.07.09, 09:23
          To nie on usiłuje nam wcisnąć, że energia geotermalna jest panaceum.
          Energia geotermalna jest doskonałym rozwiązaniem - masz jakieś opracowania na
          ten temat?
          • mara571 Re: misiu 06.07.09, 09:40
            ja opracowan nie mam. Moge ci tylko powiedziec, ze Islandia wykorzystuje energie
            geotermiczna przede wszystkim do ogrzewania i tylko 10% energii elektrycznej
            pochodzi z energii geotermicznej.
            Niemcy, ktorzy sa liderem w dziedzinie "zielonych technologii energetycznych"
            maja do tej pory tylko jedna wieksza instalacje w Unterchaching (przedmiescie
            Monachium). Elektrownia powinna dawac 3,4 MW. Instalacja podjela prace
            stosunkowo niedawno. Inne miejscowosci lub dzielnice Monachium buduja podobne
            geo-elektrocieplownie. Na poczatek trzeba sporo zainwestowac.
            • mark6 "czary mary571" coś się Tobie pomieszało? 06.07.09, 09:43
              Porównywanie Polski z Islandią? Hm, dobre sobie.
              • mara571 Nie mam zamiaru porownywac 06.07.09, 09:48
                Islandia jest krajem, ktory ma najlepszy dostep do goracych zrodel.
                I jest duzym producentem energii eletrycznej potrzebnej miedzy innymi do
                produkcji aluminium.
                Na wyspie byly tez mozliwosci zbudowania eletrownii wodnych, ktore sa jak
                wiadomo najtanszym zrodlem energii elektrycznej. Islandczycy mieli mozliwosc
                wyboru ze wzgledu na nizsze koszty produkja prad przede wszystkim w elektroniach
                wodnych.

                • faolitarna Re: Nie mam zamiaru porownywac 17.08.09, 02:00
                  Islandia jest też duzym producentem bananów.
                  I co z tego?
                  Ogrzewanie wykorzystujące grunt jest dość oczywistym pomysłem.
                  Nie dlatego nikt w to nie inwestuje, bo to ryzykowne, ale dlatego, że zostało
                  sprawdzone przez dłuższy czas. I nie działa.
                  Mozna pewnie tu i uwdzie postawić elektrownie o mocy kilku MW, ale to tyle ile
                  ma lokomotywa.
                  • Gość: CV* Re: Nie mam zamiaru porownywac IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 17.08.09, 21:47
                    W Polsce nie zostało to nigdy sprawdzone. Bo nigdy nie było technologii
                    pozwalającej skutecznie wiercić kilkanaście / kilkadziesiąt kilometrów w głąb
                    skorupy ziemskiej. Teraz już taka technologia jest, więc pora spróbować. Innych
                    krajów europejskich nie można porównać do Polski, gdyż to Polska ma największe w
                    Europie zasoby wód geotermalnych i żaden kraj nie może się z nią pod tym
                    względem równać. Niestety, jest w Polsce wiele sił politycznych i lobbies,
                    którym na samodzielności energetycznej tego kraju nie zależy, wręcz przeciwnie,
                    które na poziomie struktur władzy hamują i utrudniają takie działania.
            • Gość: Kaczus (Tomek) Re: misiu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.09, 10:31
              Bo geotermia, jak i inne małe elektrownie, to rzecz fajna, ale nadaje się
              jedynie jako uzupełniacz, na podstawowe źródło uzyskiwania energii jest za
              słaba, za mało stabilba, dodatkowo woda musi być cieplejsza niż ta potrzebna do
              ogrzewania, a takich miejsc w Polsce już aż tak dużo nie ma, żeby za głęboko nie
              trzeba było wiercic...
      • Gość: Galaktyczny Edek Re: Polska jest energetycznym Kuwejtem Europy!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.09, 09:49
        Zgodzę się w 100%. Kiedyś miałem możliwość porozmawiania z Australijczykiem węgierskiego pochodzenia, specjalistą od geotermii. takie przypadkowe spotkanie na pokładzie samolotu, a on był moim sąsiadem z fotela obok. Facet dziwił się niepomiernie, że Polska leży na źródłach geotermalnych (i nie chodzi tu o tylko tzw. potencjał geotermalny, ale też warunki geologiczne) z którymi nie robi się absolutnie nic. Pukał się w czoło słysząc, że w Poznaniu podgrzewane baseny buduje się już od ćwierć wieku, o jakiś bardziej ambitnych przedsięwzięciach (energetyka, ogrzewanie mieszkań, etc.) nie wspominając. Przyznał, że w niektórych krajach o dużo gorszych warunkach do wykorzystania inwestuje się w geotermię (nie zawsze z sensem, bo to czasem jest tak że jest moda na coś) a w Polsce permanentnie wszystko leży, choć aż by się prosiło aby sięgnąć po energię z głębi ziemi.
      • Gość: dd Re: Polska jest energetycznym Kuwejtem Europy!!!! IP: 80.240.172.* 06.07.09, 11:15
        . i taka jest prawda ; skutecznie blokowana .. A nad wszystkim jest monopol
        państwa na produkowanie energii i monopol elektrowni...
    • Gość: entuzjasta "Rz": Droga energia z atomu IP: 62.29.176.* 06.07.09, 08:45
      tylko atom, najczystsza energia. Czy ktoś policzył koszty pseudoekologicznych
      elektrowni wiatrowych,słonecznych, geotermicznych i innych badziew ?
      • 3miastoorg atomowi dziękujemy 06.07.09, 09:38
        policzył, są na tyle opłacalne że buduje je się dziś masowo. W
        przeciwnieństwie do energii atomowej, nie potrzebują dotacji i
        nakładów z budżetu państwa, by można było myśleć o budowie. Poza
        tym, nie są tak awaryjne jak elektrownie jądrowe.
        • zdzisiek_2 Re: atomowi dziękujemy 06.07.09, 10:21
          Nie żartuj. Elektrownie wiatrowe potrzebują olbrzymich dotacji aby wyjść na
          zero. Dodatkowo do kosztów nie wlicza się rezerw mocy jakich trzeba utrzymać w
          tradycyjnych elektrowniach na wypadek gdyby akurat pogoda nie dopisała. Gdyby
          postawiono wymóg że elektrownie wiatrowe mają dawać prąd o odpowiednich
          parametrach czyli o stałej mocy to cała impreza stałaby się absurdalnie droga -
          bo trzebaby doliczyć koszty odpowiednich instalacji magazynujących energię
          elektryczną.
          • mara571 elektrownie wiatrow moga byc czescia hybrydowej 06.07.09, 10:33
            elektrownii opartej na zrodlach odnawialnych
            www.das-energieportal.de/startseite/nachrichtendetails/datum/2009/04/21/eintrag/grundstein-fuer-erstes-wasserstoff-wind-biogas-hybridkraftwerk-gelegt/
            • zdzisiek_2 Re: elektrownie wiatrow moga byc czescia hybrydow 06.07.09, 12:24
              mara571 napisała:

              > elektrownii opartej na zrodlach odnawialnych

              Ale to nie poprawia ich bilansu. Dalej musisz zrobić elektrownię biogazową o
              odpowiednio większej mocy aby zapewnić stałą moc produkowaną przez hybrydę.
              Większa elektrownia biogazowa to i większe koszty a byłaby wykorzystana tylko
              częściowo. A na koniec to i same elektrownie biogazowe nie są rentowne nawet
              obecnie z dopłatami i certyfikatami.
              • mara571 Poczekamy, zobaczymy 06.07.09, 13:13
                nie wiem czy znasz niemiecki i rozumisz zasade tej hybrydy:
                Staly prad z wiatraka uzyty bedzie do elektrolizy wody. Wodor bedzia zbierany do
                zbiornika i mieszany z biogazem. Mieszanka bedzie zasilac turbine do produkcji
                pradu.
                Dla terenow rolniczych i slabo zaludnionych moze to byc dobre rozwiazanie: duze
                farmy swin maja problem z utylilizacja sciekow, duzego zapotrzebowania na
                energie w takich okolicach nie ma, straty w czasie przesylania pradu duza
                odleglosc sa tez wysokie.
                Elektrownie biogazowe sa moze w Polsce nierentowne, ale nie w Niemczech.
                Zwlaszcza, ze duza farma swin musi miec wlasna oczyszczalnie sciekow.
        • imw energia z OZE jest nieopłacalna bez dotacji 06.07.09, 10:24
          nie masz pojęcia jakie bzdury wypisujesz :(
        • zdzisiek_2 Koszt wyliczyli na 15 lat działania. 06.07.09, 10:27
          Tak jakby po 15 latach miała zostać zamknięta. Taka elektrownia może pracować i
          60 lat. Czyli przez pozostałe 45 lat prąd będzie bardzo tani. Poza tym ten koszt
          jest także pochodną wysokiej ceny pieniądza (kredytu). Dopóki mamy u nas
          złotówki a nie euro to musimy się pogodzić z wyższymi kosztami kredytów a więc i
          inwestycji. Znaczna część wyposażenia elektrowni też będzie musiała być
          zapłacona w euro a po spadku ceny naszej waluty to uderza nas po kieszeni.
          Byłoby sensownie wejść najpierw do strefy euro a potem budować elektrownię.
          • Gość: kzb elektrownie jądrowe buduje się na 60 lat...;-) IP: *.chello.pl 06.07.09, 10:49
            kzbnie chciałbym mieszkać w województwie, w którym funkcjonuje
            elektrownia jądrowa w wieku 60 lat... .
            60 lat temu skończyła się wojna, nie znam żadnej elektrowni
            tradycyjnej, która by wytrzymała taki szmat czasu. Chyba że
            elektrownie jądrowe buduje się z UFO... ;-)
            • zdzisiek_2 Re: elektrownie jądrowe buduje się na 60 lat...;- 06.07.09, 12:28
              Swego czasu gdy budowano elektrownie jądrowe na zachodzie to przewidywano ich
              eksploatację na 40 lat. Teraz gdy dochodzą do wieku 40 lat to po inspekcjach
              stwierdza się że mogą pracować spokojnie jeszcze 20. Teraz jak będą budować nową
              elektrownię, według obecnych norm i przepisów (bardzo wyśrubowanych przez
              ostatnie lata) to nie ma powodów aby nie wytrzymały z 60 lat.
              To że nie znasz żadnej elektrowni tradycyjnej co ma 60 lat to też przemawia za
              atomówkami. Są najwidoczniej bardziej trwałe.
              • mara571 Jestes pewny? 06.07.09, 13:21
                AKW Krümmel zostal wlaczony do sieci w 1984 roku.
                Obecnie jest wlasnoscia Vattenfalu. W roku 2007 palila sie stacja transformatorow.
                Po gruntownym remoncie wlaczono reaktor 18 czerwca. W sobote reaktor zostal
                ponownie odlaczony.
                Elektrownie zbudowano w jednym z najbardzie zaawansowanych technologicznie
                krajow swiata, gdzie nie brakuje kadry fachowej.
                Strach pomyslec co sie bedzie dzialo w krajach trzeciego swiata za 20 lat, jak
                te elektrownie beda starsze...
                • 0.tech Re: Jestes pewny? 06.07.09, 14:01
                  Tylko, ze w Niemczech jak nigdzie indziej nie podchodza panikarsko do energii
                  jadrowej, a sama elektrownia w Krummel stala sie glownym celem nagonki
                  "ekologow". Zadna z awarii w Krummel nie stwarzala nawet minimalnego zagrozenia
                  dla otoczenia, ale przy takiej nagonce na ta elektrownie to sie pilnuja jak
                  moga. De facto to elektrownie atomowe sa najbardziej niezawdonym typem
                  elektrowni. Nawet takie wiatraki dosyc czesto ulegaja pozarom.
                  • mara571 Re: Jestes pewny? 06.07.09, 14:26
                    Zgadzam sie, ze w zadnym kraju liczba przeciwnikow elektrowni atomowych nie jest
                    tak duza jak w Niemczech.
                    Zauwaz jednak, ze pisalam w odpowiedzi na post w ktorym mowiono o 60 latach
                    zywotnosci elektrowni atomowej. Trzeba przyjac do wiadomosci, ze im starszy EA
                    tym wieksze prawdopodobienstwo awarii, ktoregokolwiek
                    urzadzenia technicznego w samej elektrownii.
                    Moze byc nieciekawie, jak Indie, Chiny wybuduja jeszcze wiecej elektrowni
                    atomowych stosujac skopiowana technologie..
                    • 0.tech Re: Jestes pewny? 06.07.09, 14:28
                      A ja zwrazam uwage na to, ze EA nie psuja sie wcale tak czesto, ba nawet
                      rzadziej niz inne typy elektrowni, ale ze Krummel jest na cenzurowanym...
    • krwawy_krolik Taki sposób liczenia jest bez sensu 06.07.09, 09:00
      Kiedy szacuje się koszt ekonomiczny inwestycji, zawsze trzeba zakładać, że jest ona finansowana kredytem na warunkach rynkowych (nie preferencyjny itd.). Dlatego, że jeżeli mam tyle gotówki żeby nie musieć brać kredytu na budowę elektrowni, to gdybym jej nie budował, to mógłbym tę gotówkę pożyczyć komuś innemu. Muszę więc doliczyć koszt utraconej możliwości. Analiza "Rz" jest bez sensu.
      • Gość: julia Taki sposób liczenia jest bez sensu IP: *.vast.net.pl 06.07.09, 11:08
        budowa atomowki trwa latami, nie mowiac o przygotowaniu tej inwestycji. w
        zwiazku z tym i koszty sa w miare rozlozone w dlugim czasie , ktore smialo moze
        byc pokrywane z budzetu. Solorz tez postawil wielki blok energetyczny , ile
        wzial na to kredytu? Ponadto wszystkie zrodla energii sa nam potrzebne , o ile
        jest taka mozliwosc z punktu widzenia ekonomii itp, powinny byc realizowane
        roznorodnosc inwestycji , rowniez w energetyke jadrowa. Ktos zapyta, a srodki z
        jakich zrodel. Z oszczednosci, bo nie rozumiem, dlaczego wycieczki poslow ,
        ktorzy pobieraja na ta przyjemnosc delegacje, ma za nich placic podatnik.
        • 0.tech Re: Taki sposób liczenia jest bez sensu 06.07.09, 14:03
          Atomowki maja byc zbudowane w 100% przez inwestorow prywatnych, glownie PGE.
          • bartekpawel Re: Taki sposób liczenia jest bez sensu 06.07.09, 14:20
            Sęk w tym, że PGE to nie jest firma prywatna...
            • 0.tech Re: Taki sposób liczenia jest bez sensu 06.07.09, 14:27
              Tym nie mniej nie bedzie to inwestycja finansowana z budzetu panstwa. Swoja
              droga znalazlem ciekawy artykul:

              wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80353,6159349,PGE_idzie_na_GPW__arabscy_inwestorzy_powaznie_zainteresowani.html
              "Według naszych analiz ceny energii hurtowej nie powinny być wyższe niż ceny
              energii na rynku hurtowym obecnie, czyli 200 - 230 zł za 1 MWh."

              oraz:

              gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,6162116,Atomowka_wylania_sie_z_mgly.html
              "Chcemy utworzyć konsorcjum i współpracować z firmami, które znają się na
              budowie i zarządzaniu elektrowniami jądrowymi - powiedział prezes. Zostanie
              powołana specjalna spółka, w której PGE będzie miało 51 proc. udziałów."
      • 0.tech Re: Taki sposób liczenia jest bez sensu 06.07.09, 14:02
        Ciekawe czy w analize Rzepy liczyli koszt budowy elektrowni weglowej tez
        uwzgledniajac kredyty...
    • mark6 Najtańsza energia z gówna krowiego. 06.07.09, 09:00
      Zapytajcie hindusów.Poza tym beznadziejnie głupia argumentacja
      "szpeców" z PGE.
    • Gość: jajanek rachmistrze z "Rz" IP: *.chello.pl 06.07.09, 09:03
      za tanią energię z węgla zapłacimy potrójnie - za emisję CO2, dalsze
      niszczenie środowiska (szkody górnicze) - a na budowę nowych kopalń i
      elektrowni dostaniemy - prawdopodobnie - od Rzeczpospolitej kredyty na
      0,007%
    • f_crane w intersie PGE 06.07.09, 09:09
      w intersie PGE jest opychać energię elekrryczną jak najdrożej, w interesie banków jest dawać kredyty na jak najlepszych dla nich warunkach. Nie ma w tym nic dzwnego.

      Jest niestety bardzo łatwo o manipulację. Ta opłacalność zależy od horyzontu czasowego który sobie wybierzemy. Oczywiście, że przy kredycie na 15 lat, energia może być droższa niż ta z węgla, ale przy wydłużeniu okresu kredytowania problem powinien zniknąć, jako że bieżąca obsługa kredytu stanieje. Coś 15 lat wydaje mi się krótkim terminem jak na inwestyjcę w sektorze energetycznym...

      Co do kredytu, to nie wiem jak oni to sprawdzali, w PKO BP? Rząd powinien dać bardzosolidne gwarancje, które zwiekszą jego bezpieczeństwo, a kredyt zostanie udzielony przez konsorcium banków. Niekoniecznie polskich, jeżeli nie stać ich na lepsze warunki.
    • gregsmile 7% kredyt inwestycyjny na budowę??!!!?? 06.07.09, 09:10
      a kto każe rządowi brać ten kredyt w Polsce? nie wezmą zagranicą i
      koszt będzie 1,5%. po spłacie kredytu energia atomowa będzie na
      pewno tańsza od pozyskiwanej z elektrownii węglowych.
    • speedy13 "Rz": Droga energia z atomu 06.07.09, 09:15
      Hej

      Ciekawe wg jakich cen gazu/węgla to liczono.
      Jedna z zalet elektrowni jądrowej jest taka, że udział kosztów
      paliwa nuklearnego w ogólnych kosztach wytwarzania energii jest
      relatywnie niewielki, rzędu kilku %. Tak więc nawet znaczne zmiany
      ceny paliwa mają mały wpływ na cenę energii. W klasycznych
      elektrowniach spalających paliwa kopalne (węgiel, ropa, gaz) jest
      inaczej - koszt paliwa to kilkadziesiąt % kosztów wytwarzania
      energii więc każda podwyżka cen np. gazu ma ogromny wpływ na cenę 1
      kWh energii elektrycznej wytwarzanej w elektrowni gazowej.
    • Gość: Caya "Rz": Droga energia z atomu IP: *.chello.pl 06.07.09, 09:15
      Brawo dla "geniuszy" z PGE.Cały świat buduje elektrownie atomowe i nic nie
      wiedzą że to jest nieopłacalne.
    • Gość: Dary "Rz": Droga energia z atomu IP: *.xdsl.centertel.pl 06.07.09, 09:21
      Najtańsza energia pochodzi z jąder ludzkich!!
    • Gość: cold_fussion Polska musi sie rozwijac za kazda cene IP: *.dip.t-dialin.net 06.07.09, 09:24
      Trzeba pamietac ze cena nie jest podstawowym wykladnikiem
      technologizacji panstw w Europie. Pod wzgledem oszczednosci w Polsce
      nalezaloby np. wogole zlikwidowac albo zredkowac koleje do
      poziomu USA tzn. obnizyc jakosc trakcji do poziomu tylko spalinowej
      a rodzaj pociagow do towarowych a transport zmienic na lotniczy
      i samochodowy.
      Jednak Francja jest calkowicie atomowa:

      en.wikipedia.org/wiki/Nuclear_power_in_France
      i posiada geste koleje elektryczne 350 km/h

      en.wikipedia.org/wiki/TGV
      co powinno byc nasladownictwem Polski.

      W oszacowaniach ceny energii atomowej nie uwzgledniono
      na pewno dopasowanej do niemic i pociagow pasazerskich
      ceny transportu a takze ceny niszczenia powierzchi diurawieniem
      kopalniami. Do tego dochodzi cena zanieczyszczenia srodowiska
      oraz leczenia osob od wdychania produktow spalania.
      Propagowane przez Niemicy i Holandie zasilanie wiatrem
      jest w Polse nie do zaakceptowania z powodu przede wszystki
      do Kichotowego niszczenia krajobrazu i niestabilnosci pogodowej,
      a takze nie moziwosci obnizenie infrastruktury RP ponizej
      komunistycznej PRL co byloby idiotyzmem i paradoksem systemow.
    • bling.bling Powrot do PRLu 06.07.09, 09:37
      Spuscizna PRLu. Ilez to razy slyszelismy ze w PRLu sie nie oplaca a na calym swiecie sie oplaca i to z zyskiem? Od sznurka do snopowiazalek do samochodow.
      Dzis mowia to samo...

      Ktos mogl by ostrzec Rzeczpospolita ze ktos sie zabawia z nia jak z ulicznica
      • Gość: es Re: Powrot do PRLu IP: *.chello.pl 06.07.09, 10:08
        a kto ci powiedział że w świecie się opłaca? Jakby się opłacało,
        powstawały by prywatne elektrownie jądrowe, bez publicznego grosza
        umoczonego w ten interes, nie ma możliwości budowy elektrowni
        jądrowej - bo koszta są za duże, bo jest to, jak widać m.in. po tym
        raporcie nieopłacalne.
        Masz rację, jest jak w PRL, najpierw się ogłasza że "Polska musi
        wybodować elektrownię jądrową, bo musi", a potem dopiero zaczyna się
        myśleć i liczyć. Zakompleksienie naszych elit politycznych to spadek
        po czasach komunizmu. Polskie społeczeństwo (przynajmniej na
        Pomorzu), już raz w referendum wypowiedziało się co myśli o tego
        typu planach, skoro lobby atomowe chce powtórki z rozrywki i chce
        znowu umoczyć grubą kasę, nie ma problemu, ale w ten sposób w Polsce
        do niczego nie dojdziemy. Polakom potrzebna jest dyskusja, do której
        zostaną zaporoszone wszystkie strony, nie może być tak, że kasę na
        kamapnię, ekspertów i raporty ma tylko jedna strona, lobby atomowe.
        • 0.tech Re: Powrot do PRLu 06.07.09, 14:05
          Alez powstaja prywatne i ta (te) polskie beda prywatne...
      • 3miastoorg katalog wypadków nuklearnych 1943 - 2009 06.07.09, 10:23
        lista ważniejszych wypadków związanych z energią atomową i nie tylko:
        www.ian.org.pl/node/98
        • mara571 Re: katalog wypadków nuklearnych 1943 - 2009 06.07.09, 10:29
          a liscie brakuje jeszce awarii w Krümmel (Niemcy) w zeszlym tygodniu.
        • szefunio1 Re: katalog wypadków nuklearnych 1943 - 2009 06.07.09, 10:52
          > lista ważniejszych wypadków związanych z energią atomową i nie
          > tylko: www.ian.org.pl/node/98

          Przydałaby się dla porównania lista wypadków związanych z energetyką
          węglową (chociażby lista wypadków w kopalniach węgla).
          • Gość: es Re: katalog wypadków nuklearnych 1943 - 2009 IP: *.chello.pl 06.07.09, 10:56
            i wiatrowych. :)
        • Gość: Macko z Bogdanca Re: katalog wypadków nuklearnych 1943 - 2009 IP: 83.101.72.* 06.07.09, 11:10
          Protest naukowców wypadkiem ? Budowa bomby związana z energia atomowa?

          Co za bzdura!!!!
          • Gość: es Re: katalog wypadków nuklearnych 1943 - 2009 IP: *.chello.pl 06.07.09, 11:16
            jest coś takiego jak "czynnik ludzki".
            • Gość: Macko z Bogdanca Re: katalog wypadków nuklearnych 1943 - 2009 IP: 83.101.72.* 06.07.09, 11:18
              A co to ma wspólnego z postem powyżej?
              • Gość: es Re: katalog wypadków nuklearnych 1943 - 2009 IP: *.chello.pl 06.07.09, 11:42
                a ma tyle, że swego czasu próbowano wmówić opinii publicznej to, że
                elektrownie jądrowe są czystym źródłem energii, tanim i pierwszym
                urządzeniem wybudowanym przez człowieka, który w ogóle się psuje.
                Powoli powyższe mity udaje się obalić poprzez pokazywanie faktów. A
                co do czynnika ludzkiego, to protest naukowców, do którego się
                między innymi odniosłeś, podobnie np.jak atak terrorystyczny na EJ,
                należy do kategorii tzw. "czynnika ludzkiego", które mogą zaważyć na
                sprawach bezpieczeństwa tego typu inwestycji. Taki kolejny kamyczek
                rzucony przeciw argumentom lobby atomowego.
        • 0.tech Re: katalog wypadków nuklearnych 1943 - 2009 06.07.09, 14:09
          Problem w tym, ze jak na razie poza Czarnobylem, to atomowki okazaly sie
          niezwykle bezpieczne...
    • szczur_lysy "Rz": Droga energia z atomu 06.07.09, 09:39
      Zwrócmy tylko uwagę, na czyje zlecenie wykonana byla ta " analiza"
      PGE - to związek zawodowej energetyki z górnictwem węglowym.
      Nie bardzo więc wiem, jaki mieliby intere ujawnić , że energia z
      węgla liczona ze wszystkimi pochodnymi ( w tym cena emisji CO2)
      jest jedną z droższych.
      Tym ludziom, a szczególnie związkom zawodowym ( czy tez mafii
      związkowej) najmniej zależy, aby konsument płacil malo za energię i
      aby istniała jakakolwiek konkurencja. Stałoby sie to groźne dla ich
      wplywów i oczekiwać, a przecież im" sie należy!"
      Chyba nie doczekam, aby te bande w Polsce rozpędzono, ale .. trezba
      miec nadzieję !
    • 3miastoorg "czystość" energetyki jądrowej 06.07.09, 09:46
      We wtorek, 30 czerwca 2009 roku, Francuska agencja zarządzania
      odpadami radioaktywnymi (Andra) poinformowała, że do roku 2030 ilość
      wysokoradioaktywnych odpadów wzrośnie dwukrotnie. Odpady te, to
      przede wszystkim wypalone paliwo jądrowe pochodzące z reaktorów.

      Sporządzony co trzy lata spis inwentaryzacyjny odpadów zawiera stan
      obecny i prognozy. Poprzednia wersja (rok 2007) określała, że
      kategoria najbardziej niebezpiecznych odpadów, tzw. odpadów
      wysokoradioaktywnych, stanowiła aż 95% całej radioaktywności,
      jednocześnie stanowiąc 0,2% objętości wszystkich odpadów. Tegoroczne
      wydanie szacuje, że przez kolejne 21 lat ilość odpadów wzrośnie o
      120% do wartości 2,2 milionów metrów sześciennych, z czego odpadów z
      kategorii wysokoradioaktywnych będzie 5060m3.

      Jednocześnie, brakuje racjonalnego i bezpiecznego rozwiązania tego
      problemu. Francja nie posiada obecnie podziemnych magazynów mogących
      pomieścić wyprodukowane w przyszłości odpady. Wysokoradioaktywne
      pozostałości powstałe w wyniku wytworzonej energii do tej pory
      przechowuje się u dostawcy paliwa. Firma Areva gromadzi je w
      naziemnym składzie w La Hague na północno-zachodnim wybrzeżu
      Normandii, którego zawartość wg francuskiego prawa musi zostać
      przeniesiona do podziemnych magazynów do roku 2025.

      www.elektrownieatomowe.info
      • Gość: RJ Re: "czystość" energetyki jądrowej IP: *.ifpan.edu.pl 06.07.09, 10:31
        A sprawdź sobie ile uranu radioaktywnego zawiera polski węgiel
        i ile ton rocznie emitujemy tego do atmosfery (= nie kontrolujemy).

        Pozdrawiam
        RJ
        • Gość: Macko z Bogdanca Re: "czystość" energetyki jądrowej IP: 83.101.72.* 06.07.09, 11:13
          C14, jak C14, tylko 6000 lat połowicznego rozkładu. Zawartość uranu w węglu
          szacuje się na 1-3 g/t, toru jest 2-4 razy więcej. Są też pokłady węglowe
          znacznie bardziej wzbogacone w uran. W Górnośląskim Zagłębiu Węglowym spotyka
          się węgle zawierające kilkaset g/t uranu (maksymalnie 1500 g/t).
          Oznacza to, ze w jednej tonie takiego węgla mamy 1,5 kg uranu i około 5 kg toru.
          W Polsce przy spalaniu 110 mln ton rocznie do atmosfery trafia c.a. 220 ton
          uranu i około 500-600 ton toru!!!! Pierwiastki składowane jako popioły lub
          rozdmuchane po okolicy przez komin dają piękny obrazek piekła, jakie gotuje nam
          przemysł węglowy.

          Oczywiście hałdy też zawierają masę pierwiastków promieniotwórczych. każdy kto
          był na hałdzie z licznikiem Geigera, wie ze "świecą".

          Tor - czas połowicznego rozpadu 14 mld. lat w reakcji rozpadu powstaje uran 233U

          Uran 238U (4,4 mld lat)
      • 0.tech Re: "czystość" energetyki jądrowej 06.07.09, 14:13
        No tak schowanie pod ziemia to co z ziemi wziete i za max kilkaset lat bedzie
        juz slabo radioaktywne to nie jest proste i skuteczne rozwiazanie "problemu"
        skladowania odpadow? Ciekawe, ze nikt sie tak nie pieni jesli idzie o odpady
        przemyslowe codziennie produkowane w ilosciach setki razy wiekszych, ktore
        najczesciej beda toksyczne po kres swiata...
        • Gość: es Re: "czystość" energetyki jądrowej IP: *.chello.pl 06.07.09, 14:59
          Fragment raportu Fundacja im. Heinricha Bölla dotyczący odpadów i
          ich składowania:

          (...)Mimo to, oprócz Francji i Wielkiej Brytanii, również
          Rosja, Japonia i Indie posiadają mniejsze zakłady przeróbki
          zużytego paliwa. Zakłady te służą do, co zostało zadeklarowane już
          po ich zbudowaniu, powtórnego wykorzystania plutonu wytwarzanego
          w konwencjonalnych reaktorach lekkowodnych, w formie
          tzw. prętów paliwowych z mieszanki tlenków (mixed oxide,
          MOX). Zakłady przeróbki zużytego paliwa, o ile nie są zamykane
          z powodu problemów technicznych, produkują obok plutonu i
          uranu przede wszystkim horrendalne koszty. Ponadto wysoko
          radioaktywne
          odpady jądrowe wytwarzane w zakładach przeróbki
          też muszą zostać ostatecznie składowane oraz powodują
          napromieniowanie otoczenia, które przekracza kilkadziesiąt tysięcy
          razy napromieniowanie wytwarzane przez reaktor lekkowodny. Poza
          tym przerabianie zużytego paliwa wymaga wcześniejszego transportu
          dużych ilości niebezpiecznych materiałów, które po części
          są narażone jako cele militarne i terrorystyczne – w ten sposób
          transport zużytego paliwa znacząco zwiększa liczbę możliwych
          ataków grup terrorystycznych.
          Ponieważ tylko stosunkowo niewielka część wysoko radioaktywnych
          odpadów wytwarzanych na świecie w komercyjnych
          elektrowniach jądrowych, jest powtórnie przerabiana, a wypalone
          elementy paliwowe MOX nie mogą być z reguły wtórnie przetwarzane,
          z całego cyklu paliwa jądrowego pozostała tylko nazwa. W
          rzeczywistym świecie ten cykl jest otwarty. Oprócz energii
          elektrycznej, elektrownie atomowe wytwarzają wysoko, średnio lub
          słabo radioaktywne odpady, które są jeszcze dodatkowo wysoce
          toksyczne. Odpady te muszą być składowane w bezpiecznych
          miejscach przez ogromnie długi okres czasu. O tym, jak długo,
          decyduje naturalny okres połowicznego rozpadu radionuklidów,
          który jest bardzo zróżnicowany w zależności od substancji. Izotop
          plutonu Pu-239 traci połowę swej radioaktywności po 24 110
          latach, izotop kobaltu Co-60 – po 5,3 dnia.

          Pół wieku po rozpoczęciu wytwarzania energii przez elektrownie
          jądrowe nie ma na świecie żadnego zatwierdzonego i przystosowanego
          do użytkowania składowiska finalnego dla wysoko radioaktywnych
          odpadów. Sytuacja ta przypomina popularną wizję samolotu atomowego,
          który już wystartował, lecz na pokładzie którego nikt nie zastanawia
          się, gdzie jest pas do lądowania. Odpady względnie krótkotrwałe oraz
          słabe- do średnio-radioaktywnych są składowane w całym szeregu
          krajów, na przykład we Francji, Stanach Zjednoczonych, Japonii czy
          Republice Południowej Afryki, tuż pod powierzchnią ziemi, w
          specjalnych pojemnikach. Niemcy przystosowały byłą kopalnię rudy
          żelaza „Konrad” w dolnosaksońskiej miejscowości Salzgitter, do
          składowania głęboko pod ziemią nie wytwarzających ciepła odpadów z
          elektrowni jądrowych i z reaktorów doświadczalnych oraz odpadów
          pochodzących z obszarów zastosowania technologii jądrowej w
          medycynie. Składowanie odpadów atomowych w tej dawnej kopalni rudy
          żelaza jest nadal przedmiotem sądowych sporów.
          Dowodem na to, jak beztrosko była początkowo traktowana
          kwestia odpadów atomowych, jest wypowiedź już wcześniej cytowanego
          Carla Friedricha von Weizsäckera z 1969 roku. Wówczas
          to, fi zyk i filozof wypowiedział się w ten sposób o problemie
          usuwania odpadów atomowych: „Nie jest to żaden problem. Powiedziano
          mi, że wszystkie odpady atomowe, które powstaną w
          Niemczech do 2000 roku, zmieszczą się w skrzynce w kształcie
          sześcianu o długości boku równej 20 metrów. Jeśli dobrze się to
          ochroni i zamknie, a potem wsadzi do kopalni, możemy mieć
          nadzieję, że tym samym problem został rozwiązany.”10 Tymczasem
          dyskutowane w tym czasie egzotyczne propozycje składowania
          odpadów atomowych w kosmosie, na dnie mórz czy w lodach
          Antarktyki, zniknęły z debaty publicznej. Eksperci nie mogą
          zdecydować, która z substancji: granit, sól, glina czy inne minerały
          stanowią najlepsze podłoże dla długookresowego przechowywania
          wysoko radioaktywnych oraz wydzielających ciepło odpadów.
          Wszyscy przytaczają zarówno wady oraz zalety każdej opcji.
          Kwestia, czy odpady radioaktywne da się w ogóle przez setki
          tysięcy lub nawet miliony lat utrzymać odizolowane od biosfery,
          jest pytaniem fi lozofi cznym. Przekracza ono ludzką wyobraźnię.

          Od czasów budowania piramid dzieli nas zaledwie 5 tysięcy lat.
          Jednak jedno jest pewne: ponieważ odpady atomowe istnieją, a
          nie można mieć absolutnej pewności, co do postawionego wyżej
          pytania, należy szukać i znaleźć najlepsze techniczne rozwiązanie,
          według dzisiejszego stanu wiedzy. Metody zastępcze tu nie
          pomogą. Jedną z nich jest bez wątpienia tak zwana transmutacja.
          Orędownicy tej metody proponują zbudowanie specjalnych
          reaktorów, w których następowałoby rozszczepianie najbardziej
          niebezpiecznych i najbardziej długotrwałych odpadów jądrowych
          oraz przekształcanie ich tą drogą w izotopy, które będą
          promieniotwórcze przez kilka stuleci. Już od dziesięcioleci
          możliwość ta jest brana poważnie pod uwagę tylko przez małą liczbę
          naukowców. Jednak przypuszczalnie sami zwolennicy tej metody nie do
          końca wierzą w znaczące zmniejszenie ilości najbardziej
          niebezpiecznych produktów ubocznych technologii jądrowej.
          By móc zastosować technologię transmutacji, najpierw konieczne
          jest wybudowanie nowego rodzaju zakładów przeróbki zużytego
          paliwa, w których wysoko radioaktywny koktajl izotopów,
          pochodzący z elektrowni jądrowych musiałby zostać, w złożonym
          procesie chemicznym, rozłożony na poszczególne pierwiastki, w
          znacznie bardziej skomplikowany sposób, niż to ma miejsce w
          istniejących zakładach. Fabryki plutonu w La Hague i Sellafi eld
          wydają się przy tym być prostymi laboratoriami chemicznymi.
          Poza tym trzeba byłoby wybudować cały szereg reaktorów, w
          których oddzielone izotopy byłyby selektywnie bombardowane
          przy pomocy tak zwanych neutronów prędkich, rozszczepiane
          i przekształcane w mniej niebezpieczne radionuklidy. Nawet jeżeli
          pod względem technicznym możliwa byłaby budowa tego typu
          zakładów, nikt nie mógłby i nie chciałby pokryć kosztów budowy
          takiej jądrowej infrastruktury. Ta metoda pozbywania się odpadów
          niosłaby niezaprzeczalnie większe ryzyko, niż stosowane dziś
          w wielu krajach świata bezpośrednie ostateczne składowanie w
          starannie dobranych magazynach podziemnych. To, że idea transmutacji
          mimo wszystko przetrwała, przede wszystkim we Francji
          i w Japonii, wiąże się nie tyle z poważnymi perspektywami na
          wprowadzenie jej w życie, co raczej z nie całkiem wygasłymi w
          tych krajach nadziejami na reaktor powielający.
          Stopniowo i poniewczasie w największych krajach wykorzystujących
          energię atomową zaczyna dochodzić się do konkluzji, że
          wybór miejsca na ostateczne składowanie odpadów radioaktywnych,
          nie jest problemem natury czysto naukowej czy technicznej.
          Żadna z procedur wyboru takiego miejsca na terenie kraju, a
          większość tych procedur została wszczęta w latach 70. ubiegłego
          stulecia, do tej pory nie doprowadziła do zatwierdzenia miejsca
          składowania fi nalnego odpadów jądrowych.
          • 0.tech Re: "czystość" energetyki jądrowej 06.07.09, 15:22
            Pozwole sobie olac ta copy-paste, bo mialem kiedys kontakt z ksiazka tego Bolla.
            Nie dosc, ze sam nalezy do partii skrajnie antyatomowej, co z gory przesadza o
            jego obiektywnosci, to jeszcze dopatrzylem sie takich kwiatkow, jak np.
            "mozliwej eksplozji atomowej" odpadow atomowych.
            • mara571 przykro mi, ze musze to napisac, 06.07.09, 16:06
              ale jestes typowym przedstawicielem polskich inzynierow, ktorzy ogolna wiedza
              nie grzesza: ten Boll (czyli Heinrich Böll) napisal faktycznie "pare ksiazek",
              niektorym facetom w pewnym komitecie w Sztokholnie wydaly sie calkiem dobre i
              dostal nagrode Nobla. Zareczam ci, ze nie za dysertacje o elektrowniach atomowych.
              Partia Zielonych zalozyla fundacje i nazwala ja jego imieniem.
              Szczerze powiem, nie wiem czy on nalezal do tej partii, na pewno z nia
              sympatyzowal...
              • 0.tech Re: przykro mi, ze musze to napisac, 06.07.09, 17:16
                No oczywiscie, ze to nie ksiazke Bolla czytalem tylko tej fundacji, moj blad,
                ale jak juz po mnie jezdzisz, to jesli sie nie myle to ty sie popisalas widza,
                przy okazji debaty na temat GMO. Wiedza z filmiku z youtube'a, a ponoc sama ma
                "bio" wyksztalcenie...
    • Gość: zdziwiona Każdy pieniądz w obiegu pochodzi z kredytu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.09, 09:57
      innych po prostu nie ma, więc co za jakaś bzdurna argumentacja
    • Gość: dvq Re: "Rz": Droga energia z atomu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.09, 09:58
      A skąd oni znają ceny węgla i - uwaga - gazu za 15 lat???? Rany, to
      normalnie jacyś geniusze planowania! Jeszcze podajcie mi w Rz cenę
      benzyny za 6 miesięcy i kurs dolara!
      Nie mówiąc już o tym, że analiza w ogóle nie uwzględnia faktu, że
      część obecnych elektrowni trzeba po prostu zamknąć, bo są
      przestarzałe i kończą im się moce produkcyjne.
      Nie jestem jakimś wielkim fanem atomu ale artykuł w Rz jest mocno
      nierzetelny.
      • pklimas Re: "Rz": Droga energia z atomu 06.07.09, 10:23
        Artykuł jak najbardziej potrzebny. Taki kubeł zimnej wody na głowe.
        Nie możemy przyrownywac Polski do krajow zachodu europy.
        W Polsce 1 km autostrad wsrod pól kosztuje wiecej niz 1 km autostrad
        w Szwajcarii a kuciem tuneli w górach. Dodatkowo jakość tych
        autostrad jest znacznie niższa.
        Co z tego ze w całej europie elektrownie jądrowe są opłacalne. W
        Polsce tak byc nie musi na tej samej zasadzie na ktorej w Polsce
        geotermia jest nieopłacalna choc, cytuje:
        "Polska posiada największe w Europie, udokumentowane zasoby energii
        geotermalnej (około 25-100 mld ton paliwa umownego) zgromadzone w
        skałach osadowych, których miąższość przekracza 10 km. Objętość wód
        termalnych szacuje się na 6000 km sześc. – 30.000 km sześc. Zasoby
        geotermalne występują pod powierzchnią 80% obszaru naszego kraju.
        Temperatury wód, na poziomie do 4000 m, są rzędu od 20 do 300 stopni
        C. Oprócz energii zgromadzonej w wodzie, energia geotermalna
        występuje w wysadach solnych i gorących suchych skałach. – Polska
        znajduje się w wyjątkowo korzystnych warunkach geologicznych,
        termicznych i geograficznych do wykorzystania energii geotermalnej
        dla potrzeb społecznych – mówi profesor Sokołowski. – Wyjątkowa
        sytuacja Polski charakteryzuje się tym, że niżowe tereny kraju
        stanowią część najbogatszej w Europie prowincji gazowo-ropno-
        geotermalnej. Gdybyśmy tylko wykorzystali część zasobów
        geotermalnych znajdujących się pod obszarem naszego kraju,
        moglibyśmy pokryć wszystkie potrzeby energetyczne tj. elektryczne i
        ciepłownicze Polski, a ponadto moglibyśmy znaczną część energii
        eksportować. "

        Wazniejsze jednak sa układy i polityka.
    • owrank jak sie doda koszty związkowców i innych działaczy 06.07.09, 10:11
      jak sie doda koszty związkowców i innych działaczy, którzy musza byc
      przy korycie to pewnie wszystko wyjdzie drożej. Francja korzysta z
      energii jądrowej i jakoś ceny nie są dużo wyższe niż w Polsce
    • Gość: Punk "Rz": Droga energia z atomu IP: *.kek.jp 06.07.09, 10:16
      Nie wiedziałem że kredyt na elektrownie gazową czy na węgiel jest oprocentowany
      na 0%. Ciekawe...
      • mara571 Re: "Rz": Droga energia z atomu 06.07.09, 14:36
        to nie, ale koszty i czas budowy mniejszy...
    • pklimas Dlaczego nie geotermia? Na złość Rydzykowi? 06.07.09, 10:27
      Zdaniem profesora Ryszarda Kozłowskiego, energia zawarta w polskich
      złożach wód geotermalnych jest dwukrotnie większa od energii gazu i
      ropy w Morzu Północnym. – To my jesteśmy potęgą energetyczną i to my
      możemy być Kuwejtem Europy Centralnej – mówi prof. Kozłowski. –
      Obrazując, można powiedzieć, że zasoby naszych ciepłych wód równają
      się dwóm pojemnością Bałtyku. Potencjał techniczny zasobów
      geotermalnych jest rzędu 625.000 PJ/rok. Jak zaznacza profesor Jacek
      Zimny, roczne, całkowite zużycie energii pierwotnej w naszym kraju
      wynosi 4000 PJ/rok. – Potencjał energetyczny naszych ciepłych wód
      przekracza ponad 150 razy potrzeby energetyczne Polski – mówi prof.
      Zimny. – Geotermia może pokryć pełne zapotrzebowanie naszego kraju
      na gorącą wodę. Dzięki temu moglibyśmy zredukować import gazu o
      połowę. Dotychczasowe tendencje polskiej energetyki nie gwarantują
      konkurencyjności naszej gospodarki w odniesieniu do krajów unijnych.
      Zaprezentowana w 2002 roku nowa strategia rozwoju energetyki nie
      zapewnia radykalnych zmian.
      • zdzisiek_2 Re: Dlaczego nie geotermia? Na złość Rydzykowi? 06.07.09, 10:31
        pklimas napisał:

        > Zdaniem profesora Ryszarda Kozłowskiego, energia zawarta w polskich
        > złożach wód geotermalnych jest dwukrotnie większa od energii gazu i
        > ropy w Morzu Północnym. – To my jesteśmy potęgą energetyczną i to my
        > możemy być Kuwejtem Europy Centralnej – mówi prof. Kozłowski. –
        [...]

        No jeśli jest tak fajnie i taki to świetny interes to na pewno znajdzie się kupa
        chętny do budowania elektrowni. Nie widzę sensu aby państwo dotowało działalność
        która jest takim świetnym interesem.
        • zdrowy_rozsadek78 Re: Dlaczego nie geotermia? Na złość Rydzykowi? 06.07.09, 10:41
          Dokładnie ;-)
          Skoro wymieniony profesor dokonał tego wspaniałego odkrycia, to jest w sytuacji
          inwestora w XIX-wiecznej Ameryce, który odkrył potężne złoża ropy. Zupełnie nie
          rozumiem, dlaczego ów geniusz się tym chwali, przecież elektrownia geotermalna
          nie wymaga takich inwestycji jak atomowa czy węglowa, wystarczy kupić pompę,
          wymiennik ciepła i już można sprzedawać choćby ciepło, bez konwersji na prąd.
          Dlaczego zatem ów profesor mimo całego swego geniuszu nie wpadł na ten zupełnie
          oczywisty pomysł ?
          • Gość: Macko z Bogdanca Re: Dlaczego nie geotermia? Na złość Rydzykowi? IP: 83.101.72.* 06.07.09, 11:17
            Bo wg prawa na wiercenie trzeba mieć pozwolenie, a złoże nie jest jego tylko RP.

            Każdy kto wykopie choć kilogram węgla z ziemi jest złodziejem wg prawa.
            • zdzisiek_2 Re: Dlaczego nie geotermia? Na złość Rydzykowi? 06.07.09, 12:30
              Gość portalu: Macko z Bogdanca napisał(a):

              > Bo wg prawa na wiercenie trzeba mieć pozwolenie, a złoże nie jest jego tylko RP
              > .
              >
              > Każdy kto wykopie choć kilogram węgla z ziemi jest złodziejem wg prawa.

              No a kto mu broni wystarać się o zezwolenie. Rydzykowi się przecież udało.
              • Gość: Macko z Bogdanca Re: Dlaczego nie geotermia? Na złość Rydzykowi? IP: 83.101.72.* 06.07.09, 14:40
                Nie udalo sie.. Nie ma zezwolenia ministra ochrony srodowiska.
      • Gość: Macko z Bogdanca Re: Dlaczego nie geotermia? Na złość Rydzykowi? IP: 83.101.72.* 06.07.09, 11:16
        się dwóm pojemnością (??) Bałtyku

        Eee... Profesor z pewnością tak nie powiedział. Ktoś musiał spisać jego słowa z
        błędem ortograficznym.
      • 0.tech Re: Dlaczego nie geotermia? Na złość Rydzykowi? 06.07.09, 14:16
        Prawda jest taka, ze lezymy na dokladnie tych samych pokladach geologicznych co
        np. Niemcy, gdzie tez nie rozwiaja sie ten rodzaj energetyki. Owszem gdyby dalo
        sie CALE cieplo wnetrza ziemi pod Polska powiedzmy do glebokosci 10km
        wykorzystac to bylaby to ogromna ilosc. Niestety jest cos takiego jak
        oplacalnosc. Podobnie gdyby wykorzystac kazdy wiaterek i kazde pierdniecie to
        mielibysmy ogromna nadwyzke energetyczna. W praktyce jednak jest to niemozliwe.
        • mara571 Mylisz sie, wlasnie zaczeli 06.07.09, 16:37
          po grutownych technologicznych przygotowaniach.
          www.geothermie-unterhaching.de/cms/geothermie/geothermie_web.nsf/id/pa_projekt_philosophie.html
          www.bmu.de/pressemitteilungen/aktuelle_pressemitteilungen/pm/44185.php
          • 0.tech Re: Mylisz sie, wlasnie zaczeli 06.07.09, 17:11
            Zamiast sypac samymi linkami podaj swoja teze, bo ciezko mi powiedziec do czego
            sie odnosisz. Jesli do tego, ze w Niemczech zaczeli, po silnym subwencjonowaniu
            i z rzadowym namaszczeniem, budowac to sobie ostro w stope strzelilas. Projekt
            elektrowni o mocy 3,4MW? Plany lacznej mocy 280MW do 2020? To raczej bardzo
            skromna wizja. I jak sami pisza na dzien dzisiejszy to maja 1/40 tego...
            • mara571 nie rozumiesz istoty sprawy 07.07.09, 08:50
              Niemcom chodzi przede wszystkim o geotermiczne ogrzewanie. Prad jest produktem
              ubocznym i bedzie sluzyl zaopatrzeniu tylko czesci miasta lub gminy.
              Wiekszosc domow niemieckich jest ogrzewana przy uzyciu importowanego oleju lub
              gazu. Praktycznie nie znam domow, ktore jeszcze korzystaja z wegla.
              • zdrowy_rozsadek78 Re: nie rozumiesz istoty sprawy 07.07.09, 10:20
                Istota sprawy jest taka, że wszystkie te "ekologiczne" metody pozyskiwania
                energii są opłacalne wówczas, gdy dotuje je państwo, czyli podatnik. Innymi
                słowy są one opłacalne dla budującego, bowiem koszty ponosi ktoś inny. A to, że
                w Niemczech jest szczególnie dużo takich inicjatyw jest zupełnie zrozumiałe -
                Niemcy i Francja to ostoja socjalizmu, gdzie każdy pomysł umożliwiający
                wzbogacenie się wybranych kosztem całego społeczeństwa natychmiast znajduje
                poparcie rządu.
              • 0.tech Re: nie rozumiesz istoty sprawy 07.07.09, 10:50
                Aaaa to inna sprawa. Wiesz tutaj rozmawiamy o produkcji energii elektrycznej, a
                prad z geotermii to wcale nie jest produkt uboczny. Jesli juz to wlasnie cieplo
                jest produktem ubocznym, bo nie dosc, ze malo jest w miare wydajnych zrodel o
                dostatecznie wysokiej temperaturze, to jeszcze sa cholernie gleboko...
                • Gość: Kaczus (Tomek) Re: nie rozumiesz istoty sprawy IP: 78.8.192.* 08.07.09, 22:13
                  Choć z drugiej strony, tam gdzie są, chce się budować odkrywkę węgla
                  brunatnego - niszcząc istniejące tam rolnictwo (patrz Rogoźno) A to
                  Polska właśnie... Jestem zdania, że potrzebna jest nam zarówno energia
                  atomowa, jak i ta odnawialna. Opłacalność konkretnyych będzie się
                  zmieniać w czasie, a dywersyfikacja pozwoli na to, że koszty energii
                  nie będą się gwałtownie zmieniały.
    • Gość: Kaczus (Tomek) "Rz": Droga energia z atomu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.09, 10:28
      Zaraz, zaraz, a budowa elektrowni węglowej to nie kosztuje? Ktoś tu nieźle
      próbuje oszukiwać...
      • Gość: Macho Re: "Rz": Droga energia z atomu IP: 213.199.193.* 06.07.09, 10:34
        Ale z pewnością nie kosztuje tyle co EA.
        • Gość: Kaczus (Tomek) Re: "Rz": Droga energia z atomu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.09, 10:45
          Tak? A co jest tańsze w tamtej technologii? Albo na czym można oszczędzić, bo na
          pewno nie na paliwie, nie na miejscu (bo potrzebuje go dużo więcej, ze względu
          na ilość paliwa i odpadów). Zabezpieczenia ekologiczne, które trzeba wprowadzić,
          brak węgla wysokiej jakości w wystarczającej ilości i cenie, przez co sięga się
          po małowartościowy węgiel brunatny, niszcząc okolice, w której jest wydobywany.
          To jest jak mniemam darmo tak? O takim czymś, jak składowanie odpadów po
          produkcji energii z wegla po prostu nie ma co wspominać...
          • szefunio1 Re: "Rz": Droga energia z atomu 06.07.09, 11:03
            > Tak? A co jest tańsze w tamtej technologii?

            Elektrownia atomowa jest o mniej więcej 30% droższa w budowie od
            węglowej o tej samej mocy. Róznica wynika głownie z tego, że w
            węglowej jest 1 obieg chłodziwa, a w atomowej muszą być 2 (chłodziwo
            w obiegu pierwotnym ulega napromieniowaniu, przez co nie może
            bezpośrednio napędzać turbiny). Oczywiście wyższy koszt budowy jest
            rekompensowany niższy kosztem paliwa.
            Elektryczność we Francji jest tańsza niż w Polsce (mimo wyższych
            pensji pracowników energetyki) - na www.energy.eu jest
            porównanie cen elektryczności w różnych krajach UE. Francja jest też
            największym na świecie eksporterem netto elektryczności
            (statystycznie 9 francuzkich reaktorów produkuje wyłącznie na
            eksport) - w tym kontekscie twierdzenie, że energia jądrowa jest
            droga wygląda na zwykłe bredzenie.
            • Gość: Kaczus (Tomek) Re: "Rz": Droga energia z atomu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.09, 11:16
              Z tym się zgadzam, jest tylko kwestia taka, jeśli chodzi o ziemię niezbędną na
              trzymanie paliwa, na trzymanie odpadów, które też powinniśmy wziąć pod uwagę. A
              jak ktoś zauważy, że odpady są też niezdrowe i powinno się je trzymać jeszcze w
              bardziej odosobnionych miejscach, to ilość odpadów, które trzeba przechować jest
              dużo większa....
              • Gość: Macko z Bogdanca Re: "Rz": Droga energia z atomu IP: 83.101.72.* 06.07.09, 11:22
                Weglowe sa jeszcze bardziej niezdrowe. A obraz po odkrywce przypomina
                ksiezycowy. Przejedz sie wacpan w okolice Blechatowa. Zobacz pan jak wyglada tam
                zycie ludzi. Obsuszone tereny, stepowienie csetek hektarow... O haldach nie
                wspomne. A to dopiero poczatek. Pozniej wegiel jest spalany, a z nim pierwiastki
                promieniotworcze zawarte w weglu i ulatuja sobie do atmosfery niekontrolowane.
                Zyc nie umierac. Dodajmy do tego CO2, NO, NO2, dioksyny, SO3, SO4 etc.. etc...
                • faolitarna Re: "Rz": Droga energia z atomu 17.08.09, 01:29
                  Nie tak bardzo "ulatniają się do atmosfery".
                  Przejdź się kiedyś z licznikiem Geigera po zużlowej drodze. Zobaczysz jak
                  pięknie będzie cykać. Nigdy nie byłem na chałdzie odpadów z elektrowni węglowej,
                  ale jestem przekonany, że te właśnie chałdy mogą być polskim źródłem uranu.
                  Niewzbogacony i nieoczyszczony uran to nie paliwo, ale zawsze jakiś początek.
              • faolitarna Odpady 17.08.09, 01:23
                Jako mieszkaniec Poznania. Proszę niech na terenie miasta powstanie mogilnik
                składujący odpady radioaktywne.

                • lokik81 Re: Odpady 03.12.14, 14:11
                  Teraz postała taka aplikacja na smartfona kiedywywoz.pl . Pozwala ona na sprawdzenie harmonogramów wywozu różnych typów odpadów, udostępnianie informacji o zbiórkach okazjonalnych (RTV/AGD, baterie, leki itp.). Jest tam te ż możliwość oceny jakości usług świadczonych przez firmy wywozowe i zgłoszenie jakichś nieprawidłowości.
            • faolitarna atom w Polsce 17.08.09, 01:21
              Wszystko pięknie, ale niech rząd nie przykłada się do tworzenia przepisów
              ograniczających budowę elektrowni.
              Czy mozna się tego spodziewać?

              No i przydała by się ochrona inwestorów przed miejscowymi mieszkańcami i politykami.

              Mi budowa elektrowni atomowej kojarzy się z tłumem wymachującym widłami i
              pochodniami.
    • zdrowy_rozsadek78 Polska leży na węglu ! 06.07.09, 10:36
      To, że budowa elektrowni atomowych opłaca się innym krajom nie oznacza, że musi
      opłacać się i w Polsce. Nasza sytuacja jest o tyle specyficzna, że mamy mnóstwo
      węgla i utopią jest na siłę promować elektrownie jądrowe bądź, tym bardziej,
      wodne czy wiatrowe.
      Niestety, działania ekolewactwa i Unii Euroczerwonych przy absolutnie
      irracjonalnej polityce rządu doprowadzą do tego, że za kilowatogodzinę będziemy
      płacić majątek, siedząc na węglu.
      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Polska leży na węglu ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.09, 10:47
        Węgla u nas wcale tak dużo nie ma, szczególnie dobrego i łatwodostępnego. Za
        węgiel płacimy majątek - raz go kupując, dwa płacąc za nademisję CO2 (to w
        przyszłości), trzy płacąc ciągle górnikom, bo oni chcą...
        • zdrowy_rozsadek78 Re: Polska leży na węglu ! 06.07.09, 11:00
          Polska ma 5% wszystkich pokładów węgla kamiennego, jesteśmy na ósmym miejscu pod
          względem wydobycia i jednym z czołowych eksporterów.
          Gdyby "nasz" rząd miał odrobinę rozumu w głowie to NIGDY nie zgodziłby się na
          żadne limity CO2, to tak, jakby RPA ochoczo poparło odejście od złota jako
          kruszcu do przechowywania rezerw. Zgadzając się na utopię limitów CO2 oddajemy
          jeden z największych skarbów, które sprezentowała nam natura. Powinniśmy jeszcze
          poprzeć zakaz używania miedzi, bo to przecież metal ciężki i szkodliwy ;-)
          Górnictwo zawsze było dochodowe, właśnie dlatego od zawsze łapę na nim chcą
          trzymać politycy - bo w górnictwie jak tępy prezes z nadania politycznego coś
          spieprzy, to i tak jakieś pieniądze będą.
          A że z czasem powstały związki zawodowe, czyli kolejna banda złodziei to inna
          sprawa.
          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Polska leży na węglu ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.09, 11:19
            > Polska ma 5% wszystkich pokładów węgla kamiennego, jesteśmy na ósmym miejscu
            > pod względem wydobycia i jednym z czołowych eksporterów.

            To dlatego, że w innych krajach pozamykano kopalnie. I teraz tam mają taniej
            prąd i mniej problemów z awanturującymi się górnikami. Dodaj do tego, że te
            proste pokłady węgla zostały już wyczerpane. Dlatego eksploatuje się u nas
            węgiel brunatny...
            • zdrowy_rozsadek78 Re: Polska leży na węglu ! 06.07.09, 11:42
              Dawniej Polska była 5 pod względem wydobycia, więc to u nas wydobycie spada
              szybciej. A skoro złoża węgla kamiennego się, jak twierdzisz, wyczerpały, to
              jakim cudem w zeszłym roku byliśmy na 8 pozycji pod względem jego wydobycia na
              świecie ?
              Póki co to najwięcej awanturują się ekolewacy, którzy w ogłupianiu ludzi są
              mistrzami.
              Wprowadzenie limitów CO2 dla Polski oznacza drastyczny wzrost ceny energii
              elektrycznej. Ludziom się wydaje, że po prostu zapłacą 20 złotych więcej za
              prąd. Bzdura!
              Energia elektryczna to główny surowiec (oprócz powietrza i wody) do produkcji
              kwasu azotowego. I oczywiste jest, że jest to surowiec dominujący całkowity
              koszt produkcji tego kwasu. A kwas azotowy to podstawa do produkcji nawozów
              sztucznych - wszystkie saletry to jego pochodne. Droższa energia oznacza droższe
              nawozy, a to oznacza znaczący wzrost cen żywności.
              Droga energia to wzrost kosztów oświetlenia szkół, fabryk, wzrost ceny
              wszystkich komponentów mechanicznych, które wymagają obróbki skrawaniem. To
              wzrost ceny polskiej miedzi, bo do jej rafinacji potrzebne są ogromne ilości prądu.
              • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Polska leży na węglu ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.09, 11:44
                > Dawniej Polska była 5 pod względem wydobycia, więc to u nas wydobycie spada
                > szybciej. A skoro złoża węgla kamiennego się, jak twierdzisz, wyczerpały, to
                > jakim cudem w zeszłym roku byliśmy na 8 pozycji pod względem jego wydobycia na
                > świecie ?

                Rozróżniasz łatwo dostępny pokład, od ogólnie pokładu?
                • zdrowy_rozsadek78 Re: Polska leży na węglu ! 06.07.09, 11:46
                  A co ma pokład do wydobycia ?
                  • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Polska leży na węglu ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.09, 12:05
                    Łatwość wydobycia, to koszty, tak finansowe, jak i społeczne (wypadki).
        • faolitarna Re: Polska leży na węglu ! 17.08.09, 01:06
          W ogóle jest węgla mnóstwo, ale jest mało wartościowy. Węgiel brunatny pali się
          trochę lepiej niż kamienie, ale nie dużo lepiej i wegla brunatnego znajdziesz w
          Polsce pod dostatkiem.
    • Gość: Macko z Bogdanca Re: "Rz": Droga energia z atomu IP: 83.101.72.* 06.07.09, 10:47
      Tylko w Polsce najtańsza forma produkcji energii jest nieopłacalna. Pewnie z
      tych samych powodów, dla których tylko w Polsce hazard przynosi straty.

      Las Vegas powstało na pustyni i nie maja tam nic prócz kasyn. I przynosi dochód.

      Strach pomyśleć, co by się stało, gdyby w Polsce odkryto duże pokłady ropy.
      Pewnie naród poszedłby z torbami.
      • Gość: es Re: "Rz": Droga energia z atomu IP: *.chello.pl 06.07.09, 11:45
        >Strach pomyśleć, co by się stało, gdyby w Polsce odkryto duże
        pokłady ropy. Pewnie naród poszedłby z torbami.

        Na razie istnieje zagrożenie, że pójdziemy z torbami, jeżeli damy
        sobie wcisnąć pomysł budowy elektrowni jądrowej. Chyba że będziemy
        paliwo nuklearne wytrącać z węgla, którego u nas dostatek...;-)
        • Gość: Macko z Bogdanca Re: "Rz": Droga energia z atomu IP: 83.101.72.* 06.07.09, 11:56
          > Na razie istnieje zagrożenie, że pójdziemy z torbami, jeżeli damy
          > sobie wcisnąć pomysł budowy elektrowni jądrowej.

          Pod jakim wzgledem?

          Chyba że będziemy
          > paliwo nuklearne wytrącać z węgla, którego u nas dostatek...;-)

          Jesli opracujesz taka technologie, bedziesz bogaty. Rocznie z kominow weglowych
          elektrowni w Polsce wylatuje 200 ton uranu metalicznego.
          • Gość: es Re: "Rz": Droga energia z atomu IP: *.chello.pl 06.07.09, 13:14
            z tego powodu pójdziemy z torbami, że uranu u nas jak na lekarstwo.
            W świecie też z tym nie za dobrze jest, zbudujemy elektrownię
            jądrową i ponownie uzależnimy się od dostawców, jak to się ma z
            ropą.
            • szefunio1 Re: "Rz": Droga energia z atomu 06.07.09, 14:19
              > W świecie też z tym nie za dobrze jest, zbudujemy elektrownię
              > jądrową i ponownie uzależnimy się od dostawców, jak to się ma z
              > ropą.
              Jakie ty widzisz w Polsce uzależnienie od dostawców ropy? Owszem
              ponad 90% ropy importujemy z Rosji, ale nie ma tu mowy o
              uzależnieniu. Gdyby Rosjanie nie chcieli nam sprzedać ropy lub
              zażądali za nią ceny wyższej od tej na rynkach światowych
              natychmiast kupilibyśmy ropę od kogoś innego (koszt transportu ropy
              supertankowcem z Bliskiego Wschodu jest na poziomie 1 centa/litr -
              en.wikipedia.org/wiki/Supertanker ).
              Uzależnieni jesteśmy za to gazu, bo ten możemy kupić tylko z miejsc,
              do których prowadzą nasze gazociągi - czyli w chwili obecnej tylko z
              Rosji.
              • faolitarna Re: "Rz": Droga energia z atomu 17.08.09, 16:31
                Przykro mi cię rozczarować, ale żaden supertankowiec nie wpłynie na Baltyk. Poza
                tym supertankowcow jest około 35 i póki co są raczej zajęte.

                Co ważne ropa musi być podobna do ropy dziś używanej przez polskie rafinerie.
                Nie możesz użyć jako substratu dowolnej ropy. Nie ma wolnego rynku ropy
                naftowej. Musisz zdać sobie sprawę, że spośród 10 największych firm wydobywczych
                tylko jedna - Łukoil - jest prywatna.

                Poza tym, mimo, że istnieją rezerwy pewne wydobycia wiekszość państw wydobywa
                ropę jak może najszybciej.
          • 0.tech Re: "Rz": Droga energia z atomu 06.07.09, 14:21
            Kwestia tego, ze uran jest tani, a istnieja zloza o wiekszej zawartosci uranu
            niz nasze haldy.
    • Gość: Jendrek "Rz": Droga energia z atomu IP: *.netia.pl 06.07.09, 10:57
      Chcialbym zobaczyc te analizy, te prognozy i kalkulacje niedouczonych
      pismakow, ciekawe jakie koszty wzieli pod uwage, jakie zalozenia, itp.

      Artykul sponsorowany przez gornicze lobby, przeciez to widac...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka