Nie dawno przytrafiła mi się trudna dla mnie sytuacja i bardzo was prosze o pomoc.
Posłuchajcie:
Pomogłam mojemu kumplowi zdobyć dziewczyne.
Było dobrze i happy dopóki ona go nie żuciła. Wtedy przy nim byłam oczywiście JA! Nasz kątak był świetny...,codziennie gadaliśmy i spotykaliśmy się.! To było do przewidzenia..., zaczęliśmy ze sobą chodzić. Trwało to jakiś czas. Gdy dziewczyna która go żuciła dowiedziała się ze z nim jestem, zapłoneła w niej zazdrość i zapragnęła go odzyskać. Tak też sie stało, chłopak zerwał ze mną i wrócił do niej twierdząc ze ją kocha itd. Kolejne kilka tygodni później ona znów dała mu kosza i zaczęła gadać wszystkim , że byla z nim tylko z litości. Znowu ja! Byłam przy nim... i znówbyło świetnie...mowil mi ze juz do niej nie wróci itd. Zrobił mi MEGA! nadzieje... nawet się całowaliśmy.. ale gdy ta dziewczyna znow sie dowiedziała ze cos jest miedzy nami. Jak brudne skarpety olał mnie. KOLEJNY raz do niej wrócił. Zrobiłam mu ogromną awanture.! Strasznie cierpiałam bo ZAKOCHAŁAM się w nim... Ta dziewczyna znów go zucila...,ale nie wiem co teraz robić. Jestem z nim pokłócona ale wciąż czuje coś do niego,choć tak bardzo mnie zranił. A w dodatku bede chodziła z nim do klasy

Co mam robić?! Dać mu szanse?Pogodzić sie?CZy olać! Doradźcie mi coś!
__________________________
sr za bledy xd