Dodaj do ulubionych

CHORE DZIECI... :(

24.07.10, 22:44
Coraz więcej dzieci i nastolatków choruje na takie choroby jak nowotwór i tego typu
poważne choroby. Czasem nie doceniam tego co mam myślę: ona ma lepszy dom ten
jest bogatszy itp. a te dzieciaki oddałyby wszystko by tylko wygrać walkę z chorobą.Gdy
widzę chore dziecko które tak cieszy się z każdej sekundy swojego życia, bo wie że to
może być ostatnia łza pojawia się w moim oku. Jestem pełna podziwu i szcunku do takich
ludzi jak np. Miley czy Demi lub Selena które wykorzystują sławę...po to tylko żeby
pomagać. Mój wujek umarł w wieku 16 lat na białaczkę nie znałam go ale babcia
opowiadała mi o tym jak spędzał ostatnie dnie i wogóle.Te dzieci uczą nas że powinniśmy
być lepsi i że powinniśmy doceniać to co mamy i że jesteśmy zdrowi a nie narzekać ja
mam brzydki nos ja za chude nogi itp. Dzięki tym dzieciakom już wiem co chcę robić w
przyszłości CHCĘ POMAGAĆ OSOBĄ CHORYM I POTRZEBUJĄCYM I TO NIE TYLKO
DZIECIOM TYLKO WSZYSTKIM...
mam do was pytania:
1.CZY WY MACIE LUB MIELIŚCIE KOGOŚ CHOREGO W RODZINIE ALBO WASZ KOLEGA
LUB KOLEŻANKA CHORUJE LUB CHOROWAŁ NA TAKIE POWAŻNE CHOROBY???A JAK
TAK TO JAK SOBIE Z TYM RADZILIŚCIE LUB RADZICIE I TE OSOBY JAK SOBIE Z TYM
RADZĄ LUB RADZIŁY???
2.CO WY ROBICIE BY POMAGAĆ???
3.I JAKBYŚCIE WY ZNOSILI TAKĄ CHOROBĘ (odpukać)???
4.CZY WY KOMUŚ TAKIEMU POMOGLIŚCIE JUŻ???
Obserwuj wątek
    • kinia163 Re: CHORE DZIECI... :( 24.07.10, 22:58
      Teraz jest mi wstyd że ja się przejmuję moimi problemami i uważam je za koniec świata, a
      te dzieci mają uśmiechy na twarzach chodź wiedzą że to mogą być ich ostatnie urodziny,
      ich ostatnie wakacje, ostanie godziny życia. Ja jestem załamana jak klasa jest dla mnie
      wredna dzięki tym dziecio zrozumiałam że to niema znaczenia że to one mają poważny
      problem przy których moje są niczym. Więc szacunek dla tych dzieci tych dorosłych i
      tych nastolatków i osób które pomagają im. naprawdę warto pomagać smile
    • katsuumi_17 Re: CHORE DZIECI... :( 25.07.10, 12:35
      1. Miałam. Moja babcia zmarła na raka piersi, wujek na raka mózgu i ciocia też na jakiś
      nowotwór, ale nie jestem pewna, jaki. Mała byłam. W sumie z tym wujkiem i ciocią nie
      przebywałam za dużo, bo mieszkali jakieś 700 km. od mojego miejsca zamieszkania,
      natomiast babcia często jeździła do szpilata (mieszkała u mnie w domu), ale nie była
      nieszczęśliwa.

      2. Przez jakiś czas jeździłam do hospicjum, gdzie spotykałam się z osobami chorymi na
      różne schorzenia, nowotwory też. Rozmawiałam i opowiadałam różne historie, aby złapać
      kontakt. Widziałam, że cieszą się z mojej obecości i z tego, że ktoś jest blisko nich.

      3. Nie wiem. I nie chcę wiedzieć, nie jest mi to W OGÓLE potrzebne.

      4. Tak, patrz: punkt 2.
      • kazymuu Re: CHORE DZIECI... :( 30.07.10, 09:24
        1.moja prababcia zmarła na raka. nie wiem jakiego, bo jej w ogólnie nie znałam.
        2.na razie mam 13 lat i raczej nie mogę zrobić nic.
        3.nie wiem!
        4.nie.
    • beauty12 Re: CHORE DZIECI... :( 25.07.10, 13:36
      1. Raczej nie wiem czy są w mojej miejscowości takie osoby.
      2.Nic, ale bardzo chciałabym.
      3.Nie wiem, nie zastanawiałam się nad tym.
      4.Nie.
    • elisss92 Re: CHORE DZIECI... :( 25.07.10, 20:35
      1. tak, moja mama była chora na raka. zmarła 7 mieś. temu. To był cios, było ciężko.
      Lekarze nie dawali nadziei. Po operacji, podczas której okazało się, że guz był tak duży, że nie
      można go wyciąć, dali jej 4 tyg. Przeżyła jeszcze 1,5 roku. było jej bardzo trudno, czasem w
      najtrudniejszych momentach mówiła, że wolałaby aby to się skończyło, ale bardzo chciała
      żyć. Wszystkim z rodziny było ciężko.
      2. yyy?
      3. Chciałabym mieć taką wolę życia jak mama i się nie poddawać.
      4. Nie da się pomóc jakoś nie wiadomo jak bardzo. Można tylko wspierać i nie łamać się,
      dodawac otuchy.
      • elisss92 Re: CHORE DZIECI... :( 25.07.10, 20:36
        1. cd i jeszcze chyba 2 braci mojego dziadka zmarli na raka, ale nie wiem dokladnie. U nas w
        rodzinie jest juz to w genach
    • anne05 Re: CHORE DZIECI... :( 26.07.10, 22:20
      W tytule wątku są dzieci, ale pytasz o osoby - mój dziadek umarł na raka. To było
      naprawdę okropne, już kilka tygodni wcześniej wiedzieliśmy, że umrze i to było takie
      nostalgiczne oczekiwanie na nieuniknione... Brak mi słów by opisać, jak było mi wtedy
      ciężko.
    • iga18 Re: CHORE DZIECI... :( 27.07.10, 07:18
      Mój dziadek zmarł na raka trzustki chyba, nie wiem dokładnie.. Nie pamiętam go,
      bo jak zmarł to miałam 2 lata. Moja mama często o nim wspomina. Lubię o nim
      słuchać.
      Drugi dziadek zmarł, ale nie pamiętam na co. Jeszcze mnie nie było. A podobno
      ten dziadek był fajny. Czytałam w starych gazetach o nim, dostał Order Uśmiechu
      i wiele innych medali.
      Mama kuzynki mojej mamy zmarła... Nie pamiętam na co. Mama mi mówiła na co każdy
      zmarł, ale jakoś wyleciało mi z głowy ; /. Bardzo lubiłam te ciocię. Czasami z
      bratem wspominamy, jakie dobre robiła pączki z czekoladą mmm... Palce lizać xD
      Wujek zmarł, ale jak to ja, nie pamiętam na co sciana sciana Zmarł z rok
      temu...
      Mój 3 przyszywany dziadek i babcia mają cukrzycę (nie są małżeństwem ! Nawet się
      nie znają) . Babcia je odpowiednio, ale dziadek nie. I dobrze, bo go nie lubię
      sciana

      Chciałabym pomagać chorym ludziom. W przyszłości chcę/będę ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka