Dopada mnie coraz większe zwątpienie nie wiem dlaczego... Nigdy nie
zastanawiałam się głębiej nad tym czy Bóg istnieje po prostu moi rodzice są
chrześcijanami i już się przyzwyczaiłam że " masz wierzyć bo tak jest. Koniec
kropka."
Coraz częściej zastanawiam się nad zostaniem ateistką.. ale boje się że jestem
za młoda i wiele rzeczy mam jeszcze w głowie nie poukładane.
Co uważacie o religii? Co mam zrobić?
Wgłębiać się coraz bardziej czy przystopować?
Przepraszam że pisze to właśnie tutaj ale nie mam za bardzo do kogo się
zwrócić.

Tylko bez głupich komentarzy proszę.