Witam Panie.
Dzisiejszej nocy miałem bardzo przedziwny sen;
Wybrałem się z kolegą na karuzele pomalowaną jak kamikaze,po butach
sądziłem iż to Sebastian, lecz twarzy nie widziałem, zaczęła się jazda(lecz
nie robiła pionowej pętli tylko tak wzlatywało się,wagoniki robiły obroty
itp.), w pewnej chwili nasz wagonik się rozłączył i ja zostałem sam.W pewnej
chwili wypadłem i byłem przywiązany i leciałem w odwrotnym kierunku niż
wagoniki uderzając o niektóre, bardzo mnie bolało i miotałem się we wszystkich
kierunkach. W końcu upadłem na ziemie i zacząłem się czołgać, koło mnie
ludzie,którzy stali patrzyli.W końcu podbiegła mama i podniosła mnie.
Zauważyłem,że prawa noga jest taka iż mam mięcho i krew, lewa była nietknięta
.Następnie przeszedłem kulejąc koło statku
pirackiego(karuzela)(powiedziałem,że ich oskarżę bo inni ludzie mieli tak samo
jak ja) i wszedłem w betonową uliczkę na której były blaszane sklepy, mama
kupiła mi ciacho z czerwoną galaretką i z czymś białym i zjadłem . (sen)
Miałem jeszcze taki przypadek na karuzeli(kamikaze robiąca 360 ),że
zabezpieczania padały i musiałem nogami trzymać się srebrnego takiego czegoś
(rurki) i to było prawdziwe
Co to może znaczyć ?