Dodaj do ulubionych

Prawdziwy fan i kilka innych spraw

08.02.11, 18:19
Do założenia tego tematu skłonił mnie artykuł o nowym zwiastunie "Piratów z Karaibów", tu, na Kotku. Czytałam komentarze, niektóre z Was piszą, że Depp jest boski, że go kochacie, a nawet nie potraficie poprawnie napisać jego nazwiska.
Denerwuje mnie, kiedy ktoś mówi, że jest czyimś fanem, a w rzeczywistości obejrzał jeden film z tą osobą bądź wysłuchał jednej piosenki. A jeszcze bardziej drażnią mnie dziewczyny, które sądzą, że są super, bo nie lubią, dajmy na to, Pattinsona, tylko "wybitnego, najlepszego" Deppa, który wcale taki wybitny nie jest. Depp jest i pewnie jeszcze długo będzie moim ulubionym aktorem, ale nie uważam go za najlepszego, bo jest wielu, którzy przewyższają go talentem. To, że ktoś jest prawdziwym fanem, wyraża się w tym, że uwielbia swojego idola pomimo jego wad i ma świadomość, że nie jest on idealny. Fan potrafi skrytykować swojego ulubionego aktora czy piosenkarza, wie, że jego gra czy utwory mają sporo niedociągnięć, ale mimo tego nadal go lubi, nadal ogląda filmy z nim czy słucha jego piosenek. Doceniam grę Day-Lewisa, Pacino, Brando czy De Niro, ale i tak cały czas wracam do Deppa, chociaż wiem, że są dużo lepsi od niego. Ktoś napisze "Według mnie Depp/Pattinson/Bieber/Lautner jest najlepszym aktorem"- OK, nie czepiam się, rozumiem. Tak samo "Moim zdaniem Harry Potter/Zmierzch/Władca Pierścieni/Potop jest najlepszą książką". Dwa słowa, a wiadomo, że nie ma się z czym spierać. W końcu o gustach się nie dyskutuje smirk Ale jeśli ktoś pisze "To najlepszy aktor/piosenkarz/film/książka" i jest o tym święcie przekonany, to przydałoby się mu uświadomić, że tak nie jest. Prawdziwy fan powinien przyjąć do wiadomości, że ktoś może krytykować jego idola, ale nie powinien się od razu za to obrażać. Każdy ma swoje zdanie i swój gust, ale nie można twierdzić, że niektóre osoby są gorsze, bo lubią kogoś, kto ma nie najlepszą opinię. O ile oczywiście nie są fanatyczkami i nie uważają swojego idola za wzór cnót wszelakich. Znam normalne, miłe fanki Biebera czy Zmierzchu, jak i fanatyczki Rolling Stones i Queenu, które obrażają każdego, kto nie słucha tych zespołów. Szkoda, że utarł się schemat opisujący fanów młodych gwiazd jako słit hot dziewczynki, a jeszcze gorzej, jeśli takie się trafiają i go potwierdzają.

Ufff... Się rozpisałam... Za dużo rozprawek na polskim xD Jeśli komuś uda się to przeczytać, to gratuluję smile Musiałam to z siebie wyrzucić. Doświadczenia nie tylko z Kotka, ale też z wielu innych for i stron internetowych.

A jak jest z wami? Denerwujecie się, kiedy ktoś obraża waszego idola? Czy może was to nie obchodzi, bo uodporniłyście się już na docinki? Umiałybyście skrytykować swojego ulubieńca?

W moim przypadku przez pierwszy tydzień uwielbiania byłam właściwie fanatyczką Deppa, ale później mi przeszło, potrafię go skrytykować, umiem się z niego śmiać i teraz mam to gdzieś, kiedy inni go czasem obrażają. Ważne, że ja go mimo tego lubię, inni nie muszą wink
Obserwuj wątek
    • mweezy . 08.02.11, 19:00
      Częściowo masz rację, ale to pojęcie fana jako osoby, która tak bardzo interesuje się osobą, którą podziwia, jest nieco przesadzone. Jak dla mnie fan, to po prostu osoba, która podziwia czyjąś twórczość. Ale to oczywiście tylko moje zdanie.
    • bad_alex mam tak samo z Gunsami i Slashem ; pp 08.02.11, 19:59
      chociaż może jeszcze wkurzają mnie krytyki innych ludzi, nie zawsze ale czasami owszem.. to potrafię się z nich śmiać, skrytykować etc.
      i też przez pierwszy tydzień byłam ich fanatyczką, : 33
    • iluvya * _ * 08.02.11, 20:06
      Nie zgadzam się z Tobą. To, że ktoś jest fanem kogoś z kim obejrzał jeden film to dla Ciebie taki problem i tak Ci to przeszkadza?
      • pola16 DLatego nie mam żadnych naj gwiazduniek.. 08.02.11, 20:10
        Po co mi jakieś bóstwo, aktorzy to też zwykli ludzie, którym się poszczęściło i są sławni. Mam jeszcze parę argumentów, ale dziś jest mój Dzień Lenia ;p.
    • dancehall_gueen wiesz ... 08.02.11, 20:12
      nie przeczytałam do końca, bo mi sie nie chce sciana SORRY .!!

      co do tego wszystkiego co tu napisałaś to myślę, że każdy jest inny i każdy patrzy inaczej na świat. Dla ciebie wysłuchana jedna piosenka jakiegoś gościa nic nie znaczy, on nic nie znaczy , a dla innych jest to coś wyjątkowego, coś, dzięki czemu np. inaczej patrzą na świat .!
      Hmm. Ja od pierwszego występu Kamila Bednarka zakochałam sie w jego muzyce, jego głosie .! Inne zaś zakochały się w nim samym .! no , tak to jest .!
      I widzisz .?? Wydawałoby się, że to jest dziwne, ale tak jest. na prawdę .!
      na prawdę lubię jego muzyke og PIERWSZEGO występu, od razu wiedziałam, ze to jest to coś, po prostu to wyczułam .!!
      noo .!!
      .. Ja nie znoszę Biebera, ale inne to szaleją za nim, i dobra, ja nie bd się z nich śmiała, bo to moim zdaniem coś normalnego .!!

      co do twojego pytania .!
      too ... Nie, nie wkurza mnie to, ze ktos obraża mojego idola, bo nie wszystkim musi sie on podoba.
      Jak juz wcześniej wspominałam, każdy jest inny i każdy patrzy na świat inaczej .!

      pozdrawiam .!smirk
      • virginkaa Tuu. 08.02.11, 20:19
        Zgadzam się, to jest starsznie denerwujące, że prawie każdy jest wielkim fanem Depp'a , a pisze Johny Deep... omg... Ja akurat jego fanką nie jestem.

        Jestem wielką fanką Demi Lovato i też denerwuje mnie jak ktoś gada że jest jej fanem, a obejrzał 'Camp Rock". -.- Ja obejrzałam wszystkie filmy z Demi (ale ich nie jest za dużo), ale głównie lubie ją za muzykę i znam jej piosenki nie tylko z Camp Rocka... I denerwuje mnie, że dużo osób, uważa że jest to 'kolejna wylansowana przez disneya gwiazdka bez talentu'. Demi ma mocny głos, przyznam że trochę nie podoba mi się jej gra aktorka, ale i tak ma talent do śpiewu, a i śpiewa pop/rock.

        • virginkaa Re: Tuu. 08.02.11, 20:21
          A i nie przeszkadza mi, że ktoś obraża Demi , ale tylko jeśli ma jakieś prawdziwe argumenty.
      • winia Re: wiesz ... 08.02.11, 20:25
        Mam podobne zdanie co ty. Nie wkurza mnie to jeżeli ktoś obraża mojego idola. Ostatnio w szkole koleżanka do mnie wiesz że ten twój Depp rzucił szkołę jak był nastolatkiem i wcale nie jest taki idealny jak uważasz. Dla mnie nie jest idealny. Denerwuje mnie to że ktoś uważa się za wielkiego fana, a przekręca nazwisko swojej ulubionej gwiazdy.
      • hatterka @dancehall_gueen 08.02.11, 21:13
        Mówiąc, że ktoś wysłucha jednej piosenki i uważa się za wielkiego fana, chodziło mi o osoby, które przesłuchają tylko tę piosenkę i nie mają zamiaru dalej poznawać twórczości artysty, a mimo tego opowiądają wokół, że są jego fanami, chociaż naprawdę nie mają pojęcia o jego twórczości, a robią to dla szpanu, lansu i innych niezrozumiałych dla mnie powodów. Widzisz, Ty polubiłaś Bednarka od pierwszego występu, ale zapewne na tym jednym występie nie poprzestałaś wink Ja polubiłam Deppa od pierwszego filmu z nim, który obejrzałam, ale właśnie dlatego zaczęłam szukać innych filmów, w których występował. Moja koleżanka uważa się za wielką fankę DiCaprio. Widziała jedynie "Titanica", nie ma zielonego pojęcia o filmografii tego aktora, a kiedy zapytałam się, czy oglądała "Incepcję" (w końcu ogłasza wszem i wobec, że Leonardo jest jej ukochanym aktorem), nie wiedziała zupełnie, o co chodzi, że on tam grał. Właśnie takie osoby miałam na myśli smile Jest subtelna różnica: jeden występ gwiazdy i pierwszy występ gwiazdy. Skoro pierwszy, to oznacza, że będą kolejne wink
    • seneka4 Re: Prawdziwy fan i kilka innych spraw 08.02.11, 20:21
      Prawdziwy fan to osoba ,która nie musi udowadniać otoczeniu ,że jest znawcą tematu odnośnie ulubionej gwiazdy. Potrafi coś o niej powiedzieć więcej niż pisze na jednej lepszej stronie www i zna większość twórczości artysty nie na przykładzie ,,obejrzałam jeden film z (w przypadku tego wątku wink) Johnnym Deppem, więc jestem fanką'' lub podając inny przykład ,,odsłuchałam 'Rehab' Amy Winehouse więc jest fanką jej talentu''. To śmieszne i zarazem żałosne. Tak robią osoby, które niczym nie potrafią sie całkiem zainteresować i takie zachowanie także uważam za śmieszne. O gustach można dyskutować ,ale nie można narzucać komuś swojej racji bo racja jest po obu stronach - ktoś twierdzi ,że lubi Deppa bo jest dobrym aktorem a ktoś Go nie lubi więc mówi ,że jest beznadziejny. Z jednego punktu widzenia może być i tak i tak. I nie ma się o co tu kłócić. Ja zawsze lubiłam Avril Lavigne i interesowałam się niegdyś nią tak bardzo ,że prowadziłam o niej dwa blogi z różnymi tematami (jeden z newsami drugi z wywiadami live i opowiadaniami), udzielałam się na każdej polskiej stronie o Avril i gadałam z ludźmi na tamtejszym forum. Zbierałam plakaty ,kupowałam gazety jak tylko było coś o Avril. Znałam i próbowałam poznać wszystkie jej piosenki, oglądałam z nią filmy. To jest prawdziwy FAN - który zajmuje się ulubionym artystą jak swoją pasją. I nie tylko mówi ,ale i czyta, szuka info udziela się na forach o ulubionym artyście. Nigdy mi nie przeszkadzało jak ktoś skrytykował Avril. Takie jest jego zdanie, moje jest inne. Ludzie są różni i trzeba to zaakceptować.
    • grenade Re: Prawdziwy fan i kilka innych spraw 08.02.11, 21:08
      Przeczytałam! Masz u mnie wielkiego plusa big_grin To prawda trzeba umieć również skrytykować swojego idola. Ja tak robię. Nikt nie jest idealny. Wiem, czasami mówię, że np.: Gaga albo Bruno są idealni, ale mam na myśli zupełnie coś innego. Nie potrafię tego określić ;D Każdy popełnia błędy. Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi, gwiazdy też nimi są. Ostatnio kiedy "rozmawiałam"(jeśli wyzywanie mnie można nazwać rozmową to ok wink) z fanami Justinka B. pod jednym z artykułów zostałam wyśmiana z tego powodu, że krytykuję swojego idola (?!). One nie potrafią tego zrobić. Myślą, że ich idol jest perfekcyjny pod każdym względem. To jest bez sensu. W takich przypadkach popieram ludzi, którzy uświadamiają takim fanatyczkom, że nie wolno się za daleko posuwać.
      Przyznam ci rację, że faktycznie niektórzy mówią, że są fanami jakiejś gwiazdy po obejrzeniu jednego filmu lub przesłuchaniu piosenki. Też tego nie pochwalam. Zanim ktoś stanie się moim autorytetem to muszę go "poznać". Bo jak mogę go uwielbiać i podziwiać, skoro nic o nim nie wiem? wink
      "Denerwujecie się, kiedy ktoś obraża waszego idola? Czy może was to nie obchodzi, bo uodporniłyście się już na docinki?" - Wiesz to zależy w jakim stopniu go obraża smile Ale na pewno nie wpadam we wściekłość, nie wyzywam tego kogoś i staram się w ogóle nie przeklinać. To właśnie dzięki swojemu idolowi nauczyłam się nie przejmować takimi głupimi komentarzami. Bo nie warto. Staram się bronić swojego ulubieńca, ale tylko wtedy, kiedy wiem, że oskarżenia pod jego adresem są nieprawdziwe.

      Omg... Ja też się rozpisałam xD Wybaczcie serce
    • plombrng_mary Re: Prawdziwy fan i kilka innych spraw 16.02.11, 15:49
      no racja
    • marsjanka115 x__x 16.02.11, 15:58
      nie czytałam całego ale większość i wiem o co Ci chodzi, o zespołach się nie wypowiem a jak o filmach mowa to np. uwielbiam serial "nie z tego świata" ale nie mam się za fankę grających tam aktorów bo nawet nie wiem ile mają lat ? xD coś tam mniej więcej ale jakoś mnie to nie obchodzi . serial fajny oglądam z chęcią i tyle żadną fanką aktorów tam grających od razu nie jestem .santa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka