Mam pewien problem. Otóż mam przyjaciółkę-Karolinę. Znamy się już 11 lat. Nasze relacje są znakomite i prawie w ogóle się nie kłócimy, a raczej nie kłóciłyśmy

Karolina ma chłopaka-Pawła i ciągle mnie do niego porównuje! Bardzo mnie to irytuje, czuje sie jakbym stała się w jednej chwili kimś gorszym od niej i tego jej chłoptasia! Dziś np napisała mi o 8 rano czy może wpaść do domu, ale ja jeszcze spalam i mnie obudziła więc odpisałam jej, że nie wiem i, ze jeszcze śpię. Nie miałabym jej tego za złe, że mnie obudziła, ale miałam okropna, nieprzespaną noc, bo mam inny problem. Później napisałam jej, że przepraszam, że rano zachowałam się trochę chamsko, ale zdenerwowałam sie na nią i zapytałam czy teraz chce przyjść. Na co ona odpisała: "wszystkich denerwuję oprócz Pawła.". Nic jej nie odpisałam, chociaż chciałam jej już wszystko wygarnąć, bo za dużo tego. Nie napisałam w końcu nic, bo wiem, ze ona jest bardzo nerwowa i mogłaby zakończyć naszą przyjaźń, albo powiedzieć mi coś niemiłego po czym mogłabym cierpieć, bo jestem bardzo wrażliwa.. Teraz nie wiem co mam zrobić

Nadal chce się z nia przyjaźnić, bo nie mam zbyt wielu znajomych i w jej towarzystwie czuje sie najlepiej, ale z drugiej strony denerwuje mnie to, ze uważa mnie, po 11 latach przyjaźni, za gorsza od jej chłopaka. Rozumiem, że chłopak jest dla niej ważny i być może ważniejszy ode mnie, ale mogłaby przystopować. Boję się jej tego wszystkiego powiedzieć, ponieważ wydaje mi się, że nie będzie umiała tego przyjąć. Co mam z tym zrobić? Porozmawiać z nią mimo to, że wiem, że źle to sie skonczy czy dalej "cierpiec"? A może mi się tylko wydaje, ze ona mnie do niego porównuje...Co o tym sądzicie?
Z góry dziękuje za jakiekolwiek odpowiedzi