Jestem z bardzo małej wsi, do szkoły dojeżdżam autobusem. Dodam, że świetnie się uczę.
Chciałabym poruszyc temat o nierównych szansach. Młodzież z małych miasteczek i wsi
nie ma mozliwości wyboru gimnazjum ( bo jest jedno ) ani chodzenia na dodatkowe
zajęcia pozalekcyjne. Oczywiście, mozecie powiedzieć, że ktoś może mnie dowozić, jednak
to też są koszty ( paliwo itp. ), pozatym nie każdy rodzic ma czas. Chciałabym iść na
studia, marzę o dobrej pracy itp, alle panicznie boję się, że mi się nie uda, bo albo rodzice
nie będą mieli kasy, albo po prostu nie dam sobie rady po ukończeniu szkoły na prowincji.
I czy to są równe szanse??? Jest wiele zdolnych osób ze wsi, które nie mają pieniędzy itp.
na pójście do lepszej szkoły, a nawet gdyby mogli, to dobra szkoła jest oddalona o
dziesiątki km. Szkoda, ze tak jest.

Czy ktoś jest w podobnej sytuacji, jak ja???