Co roku (od 2007) 17 kwietnia (data premiery TBDT) organizujemy ze znajomymi
takie spotkanie, gdzie wspominamy dawną Avril. Każdy przychodzi ubrany
podobnie jak Avril w czasach LG i UMS, słuchamy również piosenek z tych płyt
albo b-sides z tamtego okresu, oglądamy stare teledyski, video z koncertu i
inne filmy, czytamy stare wywiady, wspominamy koncert z Katowic. Pomysł padł
taki, ponieważ tęsknimy za starą, dobrą Avril, była ona dla nas wzorem a teraz
widzimy w jej pustą lalę, która dla kasy nagrała komercyjną płytę, wypuściła
na rynek własne ciuchy i perfumy. Oczywiście oczekujemy na czwartą płytę, z
nadzieją że będzie ona jak dwie pierwsze. <br />
<br />
Mamy za sobą już 2 takie spotkania, planujemy też trzecie w 2010 roku. Co
sądzicie o tym pomyśle? Wiem że ta zmiana to stary temat ale my nadal nie
możemy się z tym pogodzić.