Dodaj do ulubionych

asertywnosc

02.08.05, 22:04
ja - kobieta slaba i ulegla wykazalam sie dzis cecha o ktorej kiedys czytalam
pewien poradnik pt. asertywnosc

bylam dzis z miska na szczepieniu i pani chciala podac szczepionke, ktorej
chcialam za wszystkie skarby uniknac
hm, otworzyla ja juz i byla gotowa do wstrzykniecia, w miedzyczasie miska
dostala do zabawy pudeleczko po niej co pozwolilo mi zorientowac sie co ta
kobieta chce nam zaaplikowac
mowie jej, ze chcialam inna i w rozmowie telefonicznej powiedziano mi, ze na
pewno ja dostane bo innych w tej przychodni nie ma
a tu taka niespodzianka
co byscie zrobily na moim miejscu?
ja sie uparlam jak glupi osiol
chociaz pani probowala mnie przekonac o podobienstwie obu szczepionek
poza tym moze miec z tego powodu nieprzyjemnosci /moze nawet konsekwencje
finansowe/, bo szczepionka /dosc droga/ musiala wyladowac w smietniku
zaproponowalam, ze napisze jej oswiadczenie w ktorym opisalam cala sytuacje
powiedziala, ze byc moze ja bede musiala za nia zaplacic
sytuacja sie skomplikowala ale ja pozostalam nieugieta, powiedzialam NIE

a jak u was z ta cecha?

bo ja to generalnie jestem malo asertywna
mysle, ze dlatego, ze chodzilo tu o moje dziecko to wlasnie tak sie zachowalam
Obserwuj wątek
    • tabaluga0 Re: asertywnosc 03.08.05, 09:45
      bardzo dobrze zrobilas, to tak jakby na sile dawali ci lek na ktory jestes
      uczulona i chcesz go unikac.
    • muwka Re: asertywnosc 03.08.05, 10:28
      Jeśli chodzi o moje dzieci też staram się walczyć jak lwica ,ale generalnie
      różnie to bywa u mnie z tą asertywnością wink
    • 5aga5 Re: asertywnosc 03.08.05, 12:09
      Jestem ZA. Bardzo dobrze zrobiłaś. W końcu to Ty jesteś matką i Ty decydujesz o
      swoim dziecku.Nie daj się wrobić w żadną zapłatę za szczepionkę. Przed każdym
      szczepieniem pielęgniarka powinna zapytać czym chcesz zaszczepić, a jeszcze
      wcześniej pyta o to lekarz który bada małego pacjenta.
    • malgosia191 Re: asertywnosc 03.08.05, 12:23
      Ja niestety przekonałam się jak trudno buć asertywnym w stosunku do naszych
      lekarzy.Oni nie znoszą sprzeciwu!Ja się sprzeciwiłam i musiałam zmienić lekarz
      i zamknęłam sobie drzwi do państwowego szpitala.Ale jestem przekonana,że
      postąpiłam słusznie nie godząc się na proponowane leczenie.
    • rosie.rosie Re: asertywnosc 03.08.05, 14:59
      Po tej akcji zadzwonilam do meza.
      Uslyszalam to co chyba oczekiwalam od niego, ze powie czyli: dobrze zrobilas.
      Czytajac Wasze wypowiedzi jeszcze bardziej sie w tym utwierdzilam.
      Lekarz nie pytal mnie jaka szczepionka chce zaszczepic tylko po prostu wpisal
      nazwe jednej z nich do ksiazeczki.
      Dlaczego jeszcze traktuje nas sie jak w poprzedniej epoce - komunistycznej?
      • amelia791 Re: asertywnosc 03.08.05, 20:23
        Rosie, napisz proszę więcej, bardzo mnie zaciekawiłaś, na co jest ta
        szczepionka ?
        • polka3 Re: asertywnosc 04.08.05, 00:01
          Rosie świetnie postąpiłaś...pogratulować..
          ja ma od 12 lat dzieci i bardzo często byłam nieasertywna i nie dbałam
          nalezycie o ich prawa----mea culpa..teraz załuje i nie rozumiem jak mogłam byc
          taka głupia..ale i teraz zdarza mi się np.dac się przekonać komus tam co jest
          lepsze dla moich dzieci-ludzie to potrafią omotac uczciwego człowieka(hi)...smile

          Napisz proszę koniecznie dlaczego nie chciałaś tej szczepionki i jak się
          nazywała..domyślam sie że chodziło o jakąś szczepionkę na
          odre,świnkę,różyczke,czy tak? Jest chyba jakaś o nazwie trimowax i jej nie
          polecają,ale może sie mylę,tak mi sie gdzies obiło o uszy ,albo oczy..
          Ja tez się zywo interesuje szczpionkami-nie dalej jak dziś była z niunią na
          kłuciu...
    • goniag33 Re: asertywnosc 04.08.05, 08:29
      GRTAULUJE ! Ja mimo 33 wiosen dopiero wyrabiam sobie te pozyteczna
      ceche.Latwiej mi to przychodzi jesli wziac pod uwage sytuacje dotyczace dzieci.
      Ale pracuje nad soba wytrwale.
      Pozdrawiam i zycze powodzenia w obronie swoich slusznych racji.
      • margarettka Re: asertywnosc 04.08.05, 12:19
        Ja tez gratuluje. Wiele wiem o asertywnosci, nawet na takim treningu bylam na
        studiach, ale tak to ciezko wcielic w zycie...bardzo trudno byc asertwywnym, a
        powinno sie jak najbardziej.
        • rosie.rosie Re: asertywnosc 04.08.05, 13:19
          tak jak polka sie domysla poszlo o szczepionke na odre-swinke-rozyczke
          w tej chwili kroloja dwie: Priorix i MMR II
          naczytalam sie na roznych forach o okrutnym Priorixie i za nic nie pozwolilam
          go wkloc mojej misce
          wpiszcie na wyszukiwarce Priorix to duzo na ten temat znajdziecie, troche tu na
          gazecie, ale tez na innych dzieciowych forach
          • margarettka Re: asertywnosc 04.08.05, 13:51
            kurde, to ja nawet nie wiem, co wkluli mojemu dziecku...bo nie wiedzialam nic o
            tych roznicach wtedy
    • rosie.rosie Re: asertywnosc 04.08.05, 14:06
      dziewczyny, nie chce zeby tu posialo groza
      wszystko jest dla ludzi nawet priorix
      nie mozna dac sie zwariowac
      ale jesli jeszcze ktos ma to przed soba i mozliwosc wyboru..
      • amelia791 Re: asertywnosc 09.08.05, 20:50
        Witam Ciebie ponownie Rosie, ponieważ mój mały niedługo skończy 13 miesięcy i
        też niedługo stanę przed wyborem jaką szczepionkę wybrać, dlatego szczególnie
        zainteresował mnie Twój post i wypytałam o obydwie szczepionki (Priorix i MMR)
        na innych dziecięcych forach. Otóż dowiedziałam się że Priorix jest znacznie
        nowocześniejszą szczepionką i nasz NFZ zdecydował się właśnie na jej zakup a
        nie MMR który jest już przestarzały. Nie chcę siać zgrozy ale właśnie po MMR
        następowały powikłania w postaci autyzmu. To mnie przeraża i naprawdę nie wiem
        już komu wierzyć, wypytuję już wszystkich znajomych, naturalnie nie omieszkam
        zapytać lekarza.Jednakże nigdy nie będziemy w stanie wykluczyć możliwości
        powikłań nawet po nowoczesnych szczepionkach, a podobno po Priorixie jest to
        zapalenie opon mózgowych. sad(
        • mamaroksany Re: asertywnosc 10.08.05, 09:51
          naprawdę powiało grozą, ale jeśli chodzi o aserytywność to dopiero jak mam
          dzieci zauważyłam u siebie tę cechę (bo z natury to jestem po prostu uparta). Z
          lekarzami walczyłam już od narodzin synka w szpitalu gdzie chceli mnie
          przetrzymać kolejny dzień bo synek nabawił się POTÓWEK, tak przez potówki
          miałam dalej znosić to żarcie,skrzypiące łóżka i darcie innych dzieci za
          ścianą. Postawiłam się oczywiście wypytując najpierw czy faktycznie to tylko
          potówki czy nie ukrywają czegos przedemną. Wyszłam na własne żądanie co pani
          doktor (w całej krasie z czasów komunizmu-stara lekara) skwitowała, że jak się
          wychodzi na własne żądanie to leki (synek dostawał neomecynę na oczka) muszę
          sobie sama załatwić - hehe była niedziela!!! Poszłam do pielęgniarek i
          powiedziałam o sytuacji i że nawet recepty babie się nie chce wystawić, że w
          takim razie idę do ordynatora albo pójdę z tym do prasy jak traktuje się
          kobiety w połogu w szpitalu, który ubiega się o nagrodę szpital przyjazny
          dziecku, one dały mi wszystkie leki jakimi synek był smarowany , nauczyły jak
          aplikować i jak kąpać w ojlatum. Gdyby nie moja aserytywność to nie wiem jak
          wyglądałabym po jeszcze jednym dniu tam spędzonym. Kosztowało mnie to sporo
          nerwów ale opłacało się i od tego czasu nie ma dla mnie niemożliwego...
          Pozdrawiam AGa
        • rosie.rosie Re: asertywnosc 10.08.05, 13:16
          Amalio, ja szczepilam MMR II, byc moze to jakas ulepszona wersja szczepionki
          MMR, nie wiem.
          Wydaje mi sie, ze nigdy do konca nie dowiemy sie prawdy o tym wszystkim, chyba
          ze za kilka lat..
        • rosie.rosie Re: asertywnosc 10.08.05, 13:19
          Amelio /przepraszam za pomylke w poprzednim poscie/ a jesli chodzi o NFZ i
          zasady wybierania szczepionek to z tego co sie przy okazji szczepienia
          dowiedzialam to odbywa sie to przez przetarg, a wiadomo jak to jest dzis u nas
          z przetargami..
          • amelia791 Re: asertywnosc 10.08.05, 13:33
            Dziękuję za odpowiedź Rosie. Myślę że każda z nas jest trochę przewrażliwiona
            jeśli chodzi o zdrowie naszych dzieci, ja też teraz panikuję, wiem, ale nie
            mogę się pozbyć tego uczucia... Cieszę się że Twoje maleństwo czuje się dobrze
            po tym szczepieniu. Będę się dalej dowiadywać, dzisiaj czekam na moją koleżankę
            która jest po farmacji, może ona mi coś jeszcze podpowie.
            • rosie.rosie Re: asertywnosc 11.08.05, 15:00
              tak na razie kamilka ma sie dobrze ale do dwoch tygodni po szczepieniu moze
              pojawic sie odczyn poszczepienny wiec jeszcze kilka dni pozyje w stresie

              napisz jak sie na cos zdecydujesz

              a co poradzila ci farmacutka?
              • amelia791 Re: asertywnosc 23.08.05, 10:53
                Rosie-odpowiadam, pytałam znajomej po farmacji, która powiedziała mi że każda
                szczepionka może mieć skutki uboczne i nikt nie może zagwarantować że nie
                wystąpią, niestety nie jest to pocieszające. Rozmawiałam jeszcze ze znajomymi
                lekarzami i poradzili mi jednak Priorix, gdyż jest to szczepionka nowszej
                generacji i według badań ma ona najmniejsze prawdopodobieństwo wystąpienia
                skutków ubocznych. U mnie w przychodni też jest Priorix za darmo, gdyż podobno
                ministerstwo zdrowia zakupiło tą właśnie szczepionkę zalecając ją a nie MMR.
                • rosie.rosie Re: asertywnosc 24.08.05, 21:20
                  no nic.. tak to jest jak sie czlowiek naczyta za duzo na forum

                  poki co odczynu poszczepiennego nie bylo

                  przestraszylam sie tylko tym autyzmem..

                  trudne to wszystko
                  czlowiek chce dobrze, szuka informacji tu i tam, a wychodzi na odwrot
                  chociaz za chwile moze sie okazac ze bylo ok
                  uuu
    • poleczka2 Re: asertywnosc 11.08.05, 21:36
      Ojej, u mnie czasami za dużo asertywności. Jestem bardzo silnym charakterem (po
      babci, jak moja mama zwykła mawiać) i jak mam jakiś problem zaraz mówię, nawet
      jeżeli nie chodzi o dziecko. W restauracjach to zazwyczaj ja składam zażalenie
      jeżeli trzeba, mężowi by przez gardło nie przeszło.
      Wydaje mi się, że dobrze postąpiłaś jeżeli miałaś wątpliwości, ja też miałam
      wątpliwości co do szczepionki MMR którą jednak zaszczepiłam syna po czym miał
      infekcję (wg lekarza przeziębił się, ciekawe w sierpniu 2003 roku kiedy były
      okropne upały), teraz zastanawiam się czy zaszczepić córkę za kilka miesięcy.
      Najważniejsze, że stało się tak jak chciałaś.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka