czarna_waw 16.09.05, 12:19 powiedzcie ile kosztuje przeciętnie wynajęcie 1- lub 2-pokojowego mieszkania w okolicach miasta Luxembourg (nie w samym mieście). Ile wydaje sie na jedzzenie? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bamaza42 Re: MIeszkanie i życie w Luxie 16.09.05, 12:22 poszperaj na tym forum - na ten temat juz wiele sie tu mowilo, znajdziesz sporo cennych informacji... Odpowiedz Link
tomi_22 Re: MIeszkanie i życie w Luxie 16.09.05, 12:24 Zalezy. Miezkania masz tu: www.athome.lu Co do jedzenia, to zalezy. 1000Euro to minimum. Odpowiedz Link
szymbi Re: MIeszkanie i życie w Luxie 16.09.05, 12:29 no ale to też zależy od ilości osób w domu... Odpowiedz Link
tomi_22 Re: MIeszkanie i życie w Luxie 16.09.05, 12:32 Fakt. Powiem tak. 3 osobowa rodzina (z malym smykiem) w mieszkniu 100m2 poza Luxem to: Mieszkanie +/-800-1000 Euro Jedzenie - to zalezy, ale to okolo 1000Euro. Odpowiedz Link
xtheo7 Re: MIeszkanie i życie w Luxie 16.09.05, 14:14 tomi_22 napisał: > Fakt. Powiem tak. 3 osobowa rodzina (z malym smykiem) w mieszkniu 100m2 poza > Luxem to: > Mieszkanie +/-800-1000 Euro > Jedzenie - to zalezy, ale to okolo 1000Euro. ...wszysko zalezy od tego, co maly smyk je ! jak ma zwyczaj codziennie popijac homara szampanem, to i 1000 E nie wystarczy. :) Odpowiedz Link
ma_wi99 Ile to jest 1000 EUR 16.09.05, 15:44 Otoz z doswiadczenia moge powiedziec, ze wszystko zalezy od przyjetych priorytetow. Gdy przyjedziesz, to w pierwszej kolejnosci jestes oszolomiona nieco inna proporcja zarobkow do cen (nawet mimo tego, ze tu podobno ceny sa najwyzsze), no i kasa latwo schodzi. To czego zawsze sobie odmawialas w Polandii, tutaj jest w zasiegu reki, wiec czemu nie brac calymi garsciami? Z uplywem czasu przychodza rozne refleksje. A to na przyklad, ze moze by jakis dom kupic, albo samochod zmienic na lepszy, no i inne tam takie "burzuazyjne" zachcianki ;-) No i na to to juz trzeba odlozyc. No wiec zaczynasz modyfikowac jadlospis oraz liste stalych zakupow, tak by nadal nie czuc sie jak na socjalu, ale by w swince skarbonce przestalo swiecic dno a zaczely srebrne i zlote krazki. Ta opcja w Luxie tez jest mozliwa. Wtedy twoje wydatki na zycie (tzn. jedzenie plus pewne okresowe zakupy -- ciuchy, buty, kosmetyki), sprowadzone do satysfakcjonujacego umiaru moga zejsc ponizej 1000 EUR. I to nawet dosyc sporo. Moze okresle tak Odpowiedz Link
paw_dady 3000 Euro ;) 18.09.05, 00:04 ma_wi99 napisał: > najwyzsze), no i kasa latwo schodzi. To czego zawsze sobie odmawialas w > Polandii, tutaj jest w zasiegu reki, wiec czemu nie brac calymi garsciami? jakos tego sobie mi trudno wyobrazic ale mysle ze mamy inna definicje zarobkow i poziomu zycia w Pl > Summa summarum Odpowiedz Link
ma_wi99 Re: 3000 Euro ;) 18.09.05, 00:23 > jakos tego sobie mi trudno wyobrazic ale mysle ze mamy inna definicje zarobkow > i poziomu zycia w Pl Wiec musisz sobie wyobrazic, drogi pawiu, ze sa i tacy (a jest ich wiele), ktorzy przyjechali z PL tutaj, bo troche ich to wkurzalo, ze po studiach i na pelnym etacie z pensji im do pierwszego nie starczalo. Ja jednak wiem, ze polski tzw. management (nawet dosyc niskiego stopnia) o tym nie ma pojecia, wiec dlaczego mialby to rozumiec. Tutaj (w Luxie, ale pewnie tez i w Belgii) ten problem nie istnieje, albo istnieje w stopniu znikomym. Jesli masz wyzsze wyksztalcenie i pelnoetatowa prace z niego wynikajaca, to pytanie "czy wystarczy do pierwszego" jest pytaniem czysto retorycznym. A moze powinienes pawiu odwiedzic ojczyzne, dobrze przetrzec oczy i troche sie poprzygladac, jak wyglada zycie poza biurami w drapaczach ze szkla i stali?... > powyzej 3000 Euro zaczyna sie lux? znow pozwole sie niezgodzic. Wiem o czy > mowie w praktyce ;) Ale mzoe znow problem polega na definicji luxusu i to nei > tyklo w luxie ;) Dokladnie tak jak piszesz Odpowiedz Link
paw_dady w Polsce bylem i tej biedy nie widzialem 18.09.05, 18:32 ma_wi99 napisał: > Wiec musisz sobie wyobrazic, drogi pawiu, ze sa i tacy (a jest ich wiele), > ktorzy przyjechali z PL tutaj, bo troche ich to wkurzalo, ze po studiach i na > pelnym etacie z pensji im do pierwszego nie starczalo. wiem robilem kiedys doktorat zadna nowosc mice malo. mialem 5PLN miesiecznie i jak byl oaml odorabialem. a nie palkalem jak mis coralgol. Kwestia czy ci co przyjechali cos juz umieli czy im sie wydawalo? jak absolwenci w 90% im sie wydawalo. bez urazy ale tak jest zawsze. > problem nie istnieje, albo istnieje w stopniu znikomym. Jesli masz wyzsze > wyksztalcenie i pelnoetatowa prace z niego wynikajaca, to pytanie "czy wystarczy > do pierwszego" jest pytaniem czysto retorycznym. kwestia wydatkow jako absolwentt masz max 1000Euro nett. i to jest niezle Oczywiscie jak NIC sie nie umie to zarobki powyzej 850 PLN brutto sa niewyobrazalne. To byl szok studentow, ktorym sie wydawalo. W Belgii jest 20% bezrobocia ogolnie a wsrod mlodziezy znacznie wiecej. Prkatyki sa czesto w ogole nie platen a praca za 1k Brutto niezlym wyjsciem dla wielu mlodych... > A moze powinienes pawiu odwiedzic ojczyzne, dobrze przetrzec oczy i troche sie > poprzygladac, jak wyglada zycie poza biurami w drapaczach ze szkla i stali?... alez bylem w Sierpniu. kanjpy drogie jak w Bxl lub raczje w ostendzie. pelne luzdzi parkingi pelne nowych i calkiem dobrych aut. Ceny na ciuchy czy kosmetyki drozsze niz w bxl. to kurde jest oznaka biedy? Aha prawniczka dala mi discount - jestem dobrym klientem. palcilem tylko 200PLN za godzine pracy. uhh jaka nedza w tej Polsce. poza tym jesli cos umiesz prace masz 2 5minut. warnek cos umiesz. i tu dochodzimy do slusznego wniosku - bezrobonti nie maja kwalifikacji. szczegonie ci po studiach. smutne ;((( > Dokladnie tak jak piszesz Odpowiedz Link
tomi_22 ja sie z Pawiem nie zgadzam 18.09.05, 18:46 To ze koszt ubran, jedzenia, kosmetykow oraz standaru zycia jest wiekszy niz w BXL to jest oznaka PARANOI a nie dobrobytu. Wiesz, w Erytreii tez kupisz orginalne produkty markowe i co z tego??? Pawiu, mowilem Ci raz, powiem jeszcze raz. Prosty rachunek: Litr benzyny = 4.50PLN przy minimalnej placy 850PLN To samo w BXL: 1.30 przy minimalnej 1200Euro - oficialne dane Eurostatu, wiec powiedzmy, ze zawyzaja, ale niech to bedze nawet i 850Euro. 1.30 zawsze lepiej wyglada niz 4.50. Odpowiedz Link
paw_dady sie nei zgadzaj ale wpierw policz ;) 19.09.05, 00:15 ci ktorzy mal ozarabaja nie cierpia kiedy benzyna jest droga/tania bo ich na auto nie stac. wazne ile kosztuje papu uslugi i mieszkania. no nie? kto zarabia miniamlna place? ci ktorzy nic nie umieja. Wezmy taz zwane pensje srednia cokowliet to eni znaczy. Pensja srednia w Belgii dla 'robola' to 1500 Euro/gross z tego kolo 1100nett w Polsce kolo 2000 PLN (Euro 3,8 PLN) czyli 530 Euro. Mieszaknie w Wawie wynajmiesz, nie lux ale zawsze, za 1k PLN (260Euro) w Bxl kolo 600 Euro. Jedzenie kosztuje ok 30% wiecej. uslugi 100-150% wiecej. Fryzjer w Wawie 10 PLN dla faceta tnia fryzjer. W bxl kolo 20 Euro I nadal masz luxusy za te smieszne pieniadze? z moich prostych rachunkow to jakso nei wynika. ale zawsze moge sie mylic. Odpowiedz Link
bamaza42 i ja sie z pawiem nie zgadzam!!! 18.09.05, 21:29 Ja w tej Polsce jeszcze jestem...i bede jeszcze troche, najpewniej. Jestem po studiach i kilkunastu latach pracy w zawodzie, w cv mam kilka ciekawych pozycji, bez przechwalania sie, przynajmniej jak na polskie warunki, uwazam sie za osobe o niezlych kwalifikacjach (choc mam swiadomosc, ze są i lepsi!...). A mimo to, po różnych perypetiach, znalazłam sie bez pracy i przez rok czasu stałej pracy znaleźć nie mogłam (w Trójmieście, bo w Warszawie prawdopodobnie nie miałabym tego problemu...)Od ponad roku pracuję - na uczelni wyższej, w administracji, za ok. 400 EUR miesięcznie brutto, płacąc zaciągnięty kiedyś kredyt i utrzymując się z dzieckiem...czy to luksus?...czy może raczej bieda?...A to, że są w sklepach markowe ciuchy i luksusowe samochody w salonach?...mnie to niestety nie dotyczy. Pawiu najwyraźniej patrzy na świat przez pryzmat warszawki, a może i oczami tych młodych yuppich, którzy załapali się jeszcze na szybkie karierki w szklanych biurowcach stolicy (też tam pracowałam przez jakiś czas i wiem, co tamtejsi pracodawcy myślą tak naprawdę o takich jak on...). Trochę pokory i trzeźwego spojrzenia...Te pełne ludzi drogie knajpy i parkingi pełne luksusowych aut (notabene, te auta to w ok. 90% służbowe bryki...)to tylko kilka procent polskiego społeczeństwa...taka jest prawda, a kto nie chce tego przyjąć do wiadomości, to... nie, nie skończę tego zdania, no comments... Odpowiedz Link
paw_dady Where There’sa Will There’sa Way 19.09.05, 00:39 bamaza42 napisała: > Ja w tej Polsce jeszcze jestem...i bede jeszcze troche, najpewniej. Jestem po > studiach i kilkunastu latach pracy w zawodzie, w cv mam kilka ciekawych > pozycji, bez przechwalania sie, przynajmniej jak na polskie warunki, nie wiem co ci wiadomo pracy poza Polska ale to co mowisz swiadczy o duzym doswiadczeniu. I nie ma 'polskie' czy 'niepolskie' jest albo doswiadczenie albo jego brak. Poza doswiadczeim musisz umiec sie sprzedawac ot caly sukces. > mimo to, po różnych perypetiach, znalazłam sie bez pracy i przez rok czasu > stałej pracy znaleźć nie mogłam (w Trójmieście, bo w Warszawie prawdopodobnie > nie miałabym tego problemu...) wlasnie dlatego ludzie migruja ze wsi do miast. I nie mowie od drastycznych przykladach jak np . "Miasto Boga" > Od ponad roku pracuję - na uczelni wyższej, w tym roku odwiedzil mnie kolega, wciaz pracuje na uczelni, zarabia srednio 1.2k Euro mies wiec da sie jesli szukasz kasy. nie kazdy chce musi tego szukac. jesli chcesz kasy szukaj wlasciwej drogi ale nie plakusiaj. > bieda?...A to, że są w sklepach markowe ciuchy i luksusowe samochody w > salonach?...mnie to niestety nie dotyczy. Pawiu najwyraźniej patrzy na świat > przez pryzmat warszawki, a może i oczami tych młodych yuppich, którzy załapali się jeszcze na szybkie karierki w szklanych biurowcach stolicy (też tam pracowałam przez jakiś czas i wiem, > > pracowalem w Wawie tez i bardzo milo to wspominam. co mowil mi moj pracodawca? chcial dac mi podwyzke jak odchodzilem ;P nie jestem japiszonem bo stara dupa jestem. Ale mam jasno okreslony cel - jak chce kasy to ide sciezka jej zarabiania a nie siedze i plakusiam. Co sadza o mnie inni to ich sprawa. > co tamtejsi pracodawcy myślą tak naprawdę o takich jak on...). skoro wiesz co mysla pracodawcy musialas byc bardzo wysoko w menedzmencie - z takie pozycji nie spada sie na 400Eur miesiecznie tylko 400 euro dziennie. > Trochę pokory i trzeźwego spojrzenia... nie myl skromnosci z brakiem motywacji i konsekwencji dzilaniu to dwie zupelnie rozne rzeczy. > Te pełne ludzi drogie > knajpy i parkingi pełne luksusowych aut (notabene, te auta to w ok. 90% > służbowe bryki...) czyli tak jak np. w Belgii, UK czy Finalndii. jezdzenie sluzbowym autem jest swiadectwem przedsiembiorczosci i dzobgrejda. jesli nie zarabiasz dla firmy kto ci da auto? myslisz skad sie biora pieniadze w firmach zarabiaja je LUDZIE. hy hy pracowalem w Monachium mialem sluzbowe wypasione BMW 5 i co tez sluzbowe. niby mam sie tego wstydzic?! czy jak? > to tylko kilka procent polskiego społeczeństwa...taka jest > prawda, a kto nie chce tego przyjąć do wiadomości, to... nie, nie skończę tego zdania, no comments... > wiesz co mnie rozsmiesza? mowienie ze tylko 5% zyje reszta to biedacy. W maju bylem u mamusi wozkiem ze najomymi (para belgijsko-polska). bylim niedaleko Szczecina. podobno bieda jak cholera. I co zdziwili sie bo poza bieda widac bylo mnostwo dobrych bryk, duzo nowych lub wlasnie odnawianych domow. Pelne sklepy to wszytko tylko sprawka tych 5%? jakos nie moge uwierzyc. zycze trzezwiejszego spojrzenia na rzeczywistosc. Odpowiedz Link
ma_wi99 Tylko wtracajac sie na chwile do wlasnego watku 19.09.05, 00:56 Ja tylko chce tyle powiedziec, ze przestala mnie interesowac ta durna dyskusja nt. czy jestesmy biedakami czy tylko udajemy, po to, zeby nas inni glaskali po glowkach. Jak chcesz, pawiu, myslec A, to mysl A, jak chcesz B to B. Kazdy ma swoj punkt widzenia, ale sa tez i liczby, z ktorymi trudno dyskutowac. Nie bede tutaj udowadnial, ze nie jestem wielbladem (czyt.: nierobem) i tak naprawde wali mnie to, co ty myslisz o tych, ktorzy maja studia, kwalifikacje, sa zatrudnieni na stanowiskach z tych kwalifikacji wynikajacych i w PL zarabiaja tak, ze im do pierwszego nie starcza. Jesli chcesz Odpowiedz Link
paw_dady i slusznie 19.09.05, 22:59 skoro watlosc twoich argumentow nie pozwala na dalsza dyskusje slusznie ze nie kontunuujesz. Madry wybor. I ostatnie - nikogo nie obrazam czy nazywam biedakiem czy nie robem - jak probujesz wsadzic mi w usta a to niehigieniczne przyznasz. Kazdy sam wybiera droge i kazdy sam za nia odpowiada. To co mnie smieszy ze wybor drogi jest traktowany jako zrzadzenie opatrznosci a nie efekt wlasnych dzialan... Odpowiedz Link
tomi_22 Re: i ja sie z pawiem nie zgadzam!!! 19.09.05, 09:40 I ja sie z toba zgadzam. Paw troche inaczej rozumie to co mu chce sie powiedzec, a jego spostrzezenia sa oparte na kilkudniowych wizytach w Waw i innych miastach. Ale spokojnie, postaram sie mu to in-persona wyjasnic ;P Co do Ciebie Bamaza - markowe ciuchy, poczekaj az dostaniesz letter of offer. ODBIJESZ SOBIE i to z nawiazka ;) Odpowiedz Link
bamaza42 Re: i ja sie z pawiem nie zgadzam!!! 19.09.05, 09:43 Dzięki, Tomi....widzę, że naprawdę można na Was liczyć... :)) (A przynajmniej niektórych!...) Podrawiam...no i czekam.... B. Odpowiedz Link
tomi_22 Re: i ja sie z pawiem nie zgadzam!!! 19.09.05, 09:52 Na Pawia tez mozna liczyc. Odpowiedz Link
bamaza42 Re: i ja sie z pawiem nie zgadzam!!! 19.09.05, 10:00 To dobrze...mimo wszystko... Odpowiedz Link
bamaza42 Re: i ja sie z pawiem nie zgadzam!!! 19.09.05, 10:01 Tzn. ja tego nigdy nie negowałam - po prostu nie wiem, nie mam nic "za, ani przeciw"... Odpowiedz Link
czarna_waw Re: i ja sie z pawiem nie zgadzam!!! 20.09.05, 12:04 dziękuje wam za wypowiedzi!!! Odpowiedz Link
czarna_waw Re: Ile to jest 1000 EUR 20.09.05, 12:06 ma_wi99 napisał: > Otoz z doswiadczenia moge powiedziec, ze wszystko zalezy od przyjetych > priorytetow. Gdy przyjedziesz, to w pierwszej kolejnosci jestes oszolomiona > nieco inna proporcja zarobkow do cen (nawet mimo tego, ze tu podobno ceny sa > najwyzsze), no i kasa latwo schodzi. To czego zawsze sobie odmawialas w > Polandii, tutaj jest w zasiegu reki, wiec czemu nie brac calymi garsciami? Z > uplywem czasu przychodza rozne refleksje. A to na przyklad, ze moze by jakis do > m > kupic, albo samochod zmienic na lepszy, no i inne tam takie "burzuazyjne" > zachcianki ;-) > > No i na to to juz trzeba odlozyc. No wiec zaczynasz modyfikowac jadlospis oraz > liste stalych zakupow, tak by nadal nie czuc sie jak na socjalu, ale by w swinc > e > skarbonce przestalo swiecic dno a zaczely srebrne i zlote krazki. Ta opcja w > Luxie tez jest mozliwa. > > Wtedy twoje wydatki na zycie (tzn. jedzenie plus pewne okresowe zakupy -- > ciuchy, buty, kosmetyki), sprowadzone do satysfakcjonujacego umiaru moga zejsc > ponizej 1000 EUR. I to nawet dosyc sporo. Moze okresle tak Odpowiedz Link
bamaza42 jeszcze w temacie "życie w Lux"... 23.09.05, 10:43 Od razu zaznaczam - bez nadinterpretacji (tzn. nie interesuja mnie ani wasze stanowiska, ani portfele tym bardziej...!). Odnosze wrazenie, ze wiekszosc (a moze wszyscy) na tym forum pochodza z kat. "A"...ale to byc może błęne wrażenie. Ale pytanie mam w zasadzie do tych, którzy byc może tu sa, a pracuja w kat. "C"....(moze niektorzy uznaja to za glupie pytanie, ale trudno)...Czy z pensji "C" można spokojnie sie utrzymac w Luxie (z dzieckeim, tzn. 2 osoby), zyjac na godziwym poziomie - mam na mysli zycie codzienne, ale i jakies oszczednosci, "ekstrawagancje" typu wyjazdy na weekendy, wakacje (no, niekoniecznie na Bali...)...itp?... I nie chodzi mi o wyliczanie kosztow utrzymania, bo to zostalo tu przewalkowane dokladnie...chodzi mi o konkretne doswiadczenia osob, ktore juz tu sa jakis czas... z gory dzieki i pozdrawiam... PS. A jak wczorajszy wieczor z flippą?...:) zaluje, ze ja nie wpadlam na taki pomysl, jak bylam w Luxie - przez 2 wieczory nie mialam co z soba zrobic... Odpowiedz Link
tomi_22 odpowiem Ci 23.09.05, 10:53 1. Na tym forum sa wszyscy, wiekszosc na "c"; 2. Z pensji "c" kupisz sobie bardzo dobry samochod - mowie o BARDZO dobrym; 3. 3 osobowa rodzina, z pensji "c" ma spokojne zycie, bez odmawiania sobie; 4. Na wakacje dostaniesz jakies 1600 Euro od Komisji, na podroz do domu, ale mozesz jechac gdzie i kiedy chcesz oraz mozesz wogole nie jechac i oszczedzic - daja nie patrza na co wydajesz. 5. Na wakacje z tej pensji takze mozesz sobie pojechac nawet na Bali - to tylko 1500 euro... 6. Pensje "c" nie sa wcale takie male w porownianiu do "a", jesli do "c" dodasz DODATKI, a porowniujesz to z "gola" pensja "a" Roznica to jakies 500Euro, wiec nieduzo. 7. Z tego co piszesz tu, wnioskuje, ze jak znajdzeisz mieszkanie nawet za 1000 euro, to zostanie Ci okolo 1200-1500 Euro na zycie dla ciebie i dziecka, a to jest calkiem calkiem. Pamietaj, ze przez 10 miesiecy bedziesz miala dodatkowy DODATEK, ktory mozesz przeznaczyc na meble, oszczednosci, kupno samochodu nowego, co by nie mial awarii a byl ekonomiczny. Wiec juz tak sie nie martw. Tak czy siak, bedzie Ci tu dobrze. Odpowiedz Link
bamaza42 Re: odpowiem Ci 23.09.05, 11:03 Tomi, dzieki za dobre slowo...sorki, ze was tak mecze, ale jest przede mna taka dosc wazna, zyciowa decyzja, a ze nie jestem sama, tylko mam kogos, za kogo odpowiadam, wiec sie mocno zastanawiam...generalnie zrobilam "to", tzn. wystartowalam w tym konkursie po to, zeby sobie polepszyc...ale perspektywa wyjazdu byla tak odlegla i mglista, ze w ogole o tym nie myslalam, az tu nagle na mnie spadlo...:)) ale w sumie sie ciesze...ale troche i boje...dlatego takie slowa, jakie slysze tu od wielu osob baaardzo mi pomagaja i podtrzymuja na duchu - dzieki!! :) Nie moge sie juz doczekac, kiedy sie z wami spotkam :)) Odpowiedz Link
tomi_22 Re: odpowiem Ci 23.09.05, 11:07 No to raz jeszcze powiem. Spokojnie, 99% ludzi twierdzi, ze Lux to jest to, i nie zaluja. Nie pisze 100% ba zawsze moze byc ktos komu tu sie nie podoba. Pomysl tak, twoje dziecko bedzie moglo sobie cala noc spokojnie spacerowac - nawet w parku - i nic mu sie nie stanie, no chyba ze samo sobie cos zrobi. A i ty bedziesz miala dozywotnia pensje i brak stresu. Odpowiedz Link
bamaza42 Re: odpowiem Ci 23.09.05, 11:11 No wlasnie o tym mysle...:))...i to jest za...przeciw to glownie moje lęki...bo to w koncu jakas tam niewiadoma zawsze jest...no i "z dala od mamusi...." :))A tak powaznie - piszesz "dozywotnia pensje"...naprawde moge sie nie przejmowac tym, ze jest "probational", i co potem?...wiem, pisales juz o tym, wiem... Odpowiedz Link
bamaza42 Re: odpowiem Ci 23.09.05, 11:23 wiesz, staram sie nie byc malkontentka...:),tak jak pisalam juz wczesniej, baaaardzo mi sie w lux podobalo, tyle tylko ze byc tam 2 dni, spacerowac po tym slicznym miescie, pstrykac fotki, to nie to samo, co tam zyc...ale wierze wam i nabieram coraz wiekszej pewnosci co do swojej decyzji, choc wiele jeszcze przede mna... A tak przy okazji, czy ktos z forumowiczow pracuje w DG InfSo?...Jak bylam tam na rozmowie, to mi powiedzieli, ze ktos z PL tam pracuje... Odpowiedz Link
minka22 co do INFSO 23.09.05, 11:28 tak duzo osob z Polski tam pracuje :) Wiec sama widzisz :) Odpowiedz Link
tomi_22 INFSO 23.09.05, 11:30 Sa i napewno sie odezwa :) Ja osobiscie znam chyba wszystkich co w INFSO pracuja, i uwazam ze KAZDY z nich jest wiecej niz OK. Tak wiec towarzystwo bedziesz miec super. Odpowiedz Link
minka22 ja tak 23.09.05, 11:27 Troche wiecej wiary w siebie :) Czym Ty sie tak martwisz? Przeciez nie jedziesz gdzies zbierac pomidory, paszportu Ci nie zabiora, kase beda placic w terminie. Spokojnie sobie dasz rady, jak wszyscy tutaj. Na wszystko Ci starczy, odetchniesz pelna piersia i nie bedziesz sie martwic o siebie i o swoje dziecko. Uwierz mi, wiem co mowie :) Mysle, ze nie ma sie co tak nad soba rozczulac i sie zastanawiac co bedzie. Bedzie co bedzie i tyle. Powodzenia. Odpowiedz Link
bamaza42 Re: ja tak 23.09.05, 11:35 dzieki!!! :))...ja juz taka jestem, niestety, ze zawsze sie martwie na zapas, czy potrzeba, czy nie...a potem zwykle sie z tego smieje...ok, postaram sie juz was nie zameczac tymi moimi "zmartwieniami", bo bedziecie mnie w lux duzym lukiem omijac....:))...a tego to bym na pewno nie chciala!!!! A jak wczorajsze spotkanie w Foyer?... Odpowiedz Link
epsiak Re: Foyer 23.09.05, 12:08 Hejka na spotkanie przyszla spora grupa ludzi i jak to na takich duzych spotkaniach nie mozna z wszystkimi pogadac :( ale innym razem bedzie okazja pozdrawiam Odpowiedz Link
czarna_waw Re: odpowiem Ci 25.09.05, 01:35 Jesteście bardzo pomocni. Napisz mi proszę ile kosztuje utrzymanie samochodu w Luxie. Wiem, że banzyna to niewiele ponad 1 EUR/litr. Chodzi mi glównie o ubezpieczenie i ewentualne naprawy. Mam na myśli samochód maly, uzywany, bez rewelacji. slyszalam, że jako osoba zameldowana w Luxie moge kupic samochod bez podatku, a jesli wezme go na kredyt to raty moge odpisac od podatku. Odpowiedz Link
tomi_22 Samochod dla EPSA :) 25.09.05, 10:55 Hej, no to postaram Ci sie odpowiedziec bo wlasnie przeszedlismy procedure wyboru, kupna a takze serwisowania naszego obencego grata, ktory pomalu staje sie przeszloscia :) A Ma_Wi uzupelni moze :) 1. Stary samochod - kupa problemow, ale nie zawsze :) - No wiec tak. Ogolnie to stosunek ceny czesci do samochodu wynosi 1:1, ale z mala roznica, NIE WOLNO przeliczac ZL na Euro i odwrotnie. Jesli cena jakiejs czesci kosztuje w PL 30 zl, to w Luxie bedzie to 30 Euro. - Godzina pracy mechanika w warsztacie - nie autoryzowanym - kosztuje 35-45 Euro, zalezy od renomy. Godzina w warsztacie autoryzowanym od 50-60 Euro, zalezy od marki. Fajnie jest, ze jak mechanik pracuje 45 minut, to kasuja Cie wlasnie za te 45 minut, nie spotkalem sie z zaookraglaniem, ale kto ich wie ;) - Powiadzasz, ze masz stare autko - male. Rozmiar nie ma znaczenia, no chyba ze jest to najmniejszy Jaguar :) Jesli masz auto zadbane, to nie bedziesz miec proablemu, a po 9 miesiacach lub roku kupisz sobie po praostu nowe. Pamietaj, aby w PL zrobic SOLIDNY przeglad, auta, a bedziesz miec szanse, ze ograniczysz wizyte w warsztacie jedynie do wymiany oleju i filtrow :) Solidny przeglad w PL, spowoduje, ze przejedziesz spokojnie ten rok w Luxie i kupisz sobie nowe auto, a wtedy wiadomo, gwarancja. NOWE AUTO - brak problemow. 1. Nowy samochod mozesz sobie kupic na kredyt lub gotowke. Jesli to bedzie kredyt, to dadza Ci go po 9 miesiacach, ale sa wyjatki, ze moga dac wczesniej. O tym jak zrobic zeby dostac wczesniej, bylo juz pisane na forum, poszukaj, lub spytaj Szymbiego - on juz ma to wylozone i moze wkleji jakiegos maila ode mnie do niego :) 2. Idea kredytu na samochod. Kurcze, szukalem w bankach i nie spotkalem sie z takowym jeszcze. Znaczy kredyt jest, ale konsumencki i np taki S-Bank daje na maximum 5 lat na rozne kwoty: do 15tys EUR i do 25 tys EUR. Ten za 15tys jest nizej oprocentowany, ale musisz miec konto w tym banku :) Rata w przypadku 15 tys na 5 lat wynosi jakies 280 Euro na miesiac, co nie jest zle. Wejdz na strone www.bcee.lu tam znajdziesz symulator kredytowy i sobie wyszukasz. Czekaj, podam Ci linka do tej strony :) www.bcee.lu/bcee/eng/chap3/c031.html Tam sobie wpisujesz kwoty i masz odpowiedz :) 3. Odpisanie kwoty od podatku. Wiesz tego nie mozna zrobic, bo podatki za Ciebie placi tu instytucja. Ty NIC NIE WYPELANIASZ, nie wysylasz, po prostu nei martwisz sie o to. KAsa jaka dostajesz co miesiac nalezy w CALOSCI do ciebie i nikomu nic do tego :) 4. VAT - free auto. Na stronach dilerow samochodowych masz cenniki. Ceny sa zawsze dwie, z i bez podatku TVA sie to nazywa tu. Ty placisz ta bez TVA :) Niektore marki jak Volvo, Alfa Romeo, BMW, Mercedes daja dodatkowe znizki procentowe dla pracownikow Instytucji, ale to i le zaplacisz, zalezy ile wytargujesz od dilera. WAZNE!!! Auto bez podatku mozesz KUPIC TYLKO NOWE!!! Uzywane niestety nie. Lux dba o czystosc i jakosc samochodow jakimi jezdzimy, dlatego sredni wiek auta to 3 lata :) Auto bez VATu mozesz kupic co 18 miesiecy i miec na raz max 2 na rodzine. I tak w kolko az do smierci :) 5. Ubezpieczenie. To alezy od wartosci auta. Sa stawki roznie, ja nie znam wszystkich, ale auto za 20 tys z silnikiem 2.0 Diesel zaplacisz jakies 2100 Euro, chyba ze masz znizki z PL, ktore sa tu honorowane. To by bylo tyle :) Ps Auta z PL nie oplaca sie przerejestrowywac na Lux tablice, bo jak bedziesz chcila takie cos w PL potem sprzedac, to bedziesz musiala tam wrocic na stale i brac go jako przesiedlenie mienia, lub zaplacic akcyze za sprowadzenie, go z powrotem do... PL :( Ale tego nie wiem na 100% Odpowiedz Link
szymbi Re: Samochod dla EPSA :) 25.09.05, 12:18 ja się spotkałem ze specjalnym kredytem na auto: www.bgl.lu/SitePublic/DmDocId/107417190707512oraz www.bgl.lu/SitePublic/DmDocId/107417188281668 Nie wiem, czy te warunki są lepsze od tych proponowanych przez BCEE. To zamierzam zgłębić już na miejscu przez osobisty kontakt z oboma bankami. Odpowiedz Link
szymbi Re: Samochod dla EPSA :) 25.09.05, 12:19 jeszcze raz linki: www.bgl.lu/SitePublic/DmDocId/107417190707512 www.bgl.lu/SitePublic/DmDocId/107417188281668 Odpowiedz Link
ma_wi99 Nic dodac, nic ujac 25.09.05, 12:56 Wiec nie bede zanudzal powtarzaniem tego, co tomi i szymbi wylozyli niezwykle doglebnie. Z detali warto moze dodac tyle, ze jesli chodzi o wariant A, czyli samochod uzywany w Luxie, to: Odpowiedz Link