Dodaj do ulubionych

leczenie grzyba

19.02.10, 21:36
czesc! jestem tutaj nowy i chcialem opisac swoje batalie z tym dziadostwem i zapytac o jakies dodatkowe rady. Opowiesc bedzie dluga, ale mam nadzieje ze jej gabaryty was nie zniecheca wink

bylem w vega medica na poczatku lutego i trzymajac takie dwie smieszne 'manetki'(?) 'paleczki' jak od sztafety stwierdzono u mnie candide albicans i jakas jeszcze jedna odmiane, pasozytow ani lamblii nie wykryto.
Co mnie sklonilo do pojechania tam? Mam lat 20, od jakis 9 lat, nie mialem goraczki, temperatura podczas kazdej CHOROBY(nie wazne czy przeziebienie czy grypa, przy zapaleniu wyrostka robaczkowego mialem 37,2) ZAWSZE wahala sie 36,5-7, no i zawsze odkad pamietam bylem leczony antybiotykami. Mniej wiecej rok temu, gdy rozlozylo mnie jakies potworne ropne zapalenie zatok zaczely sie problemy. Podczas leczenia zatok(leczone jakims antybiotykiem) zeszlo mi na oskrzela, w efekcie dajac zapalenie oskrzeli ktore leczylem sterydem jakims flixotidem. Niby to wszystko pomoglo, ale zaczely mi sie robic na migdalach takie ropne? biale narosle jakby, strasznie smierdzace po wypluciu. Ciezko mi sie oddychalo, odnotowalem straszny spadek wydajnosci organizmu i wydolnosci sercowo-naczyniowej, nawet chodzenie szybszym krokiem sprawialo ze meczylem sie i strasznie sie pocilem(od 6 lat intensywnie trenuje sztuki walki i nigdy nie mialem problemow z wydolnoscia na treningu, a tu nagle bum i wszystko sie posypalo) No ale po jakims czasie wyszedlem z tego, przyszlo lato i wszystko bylo okej po za wydajnoscia i wydolnoscia, te ropienie znikly, nos mialem zablokowany. Natomiast jak pilem wode czulem ze cos jest nie tak z powietrzem ktore wypuszczalem podczas picia wody-bylo jakies takie niesmaczne. No ale zostawiłem to w spokoju i wytrzymalem do 11 listopada, gdy bralem udzial w biegu niepodległości, podczas którego i już wczesniej na treningach ponownie odnotowałem drastyczny wpadek wydajności organizmu. Po biegu rozchorowałem się podobnie jak w momencie gdy byłem leczony sterydem. W Internecie zacząłem szukac objawow jakiejs choroby pasujących do moich, noi jak wol wyszla grzybica(do tego pasowala moja antybiotyko terapia która stosowal mój lekarz prowadzacy od 3 roku zycia, ogromne ilości słodyczy jakie spożywałem + nabial bez którego nie potrafiłem zyc) Poszedłem się leczyc na zatoki i takiego laryngologa ktory na podstawie wywiadu ze mna i testu ze szklanka wody stwierdzil ze mam grzybice organizmu i przepisal mi monilia albicans, notakehl, engystol + alkala N na odkwaszenie. Efekty były delikatnie widoczne, ale postanowiłem się zmobilizowac i przeszedłem na diete rozdzielna. Na początku było zle, bo zawsze duzo jadlem(byłem jak worek bez dna, pochłaniałem kazde ilości jedzenia. Stolec oddawałem nawet 3-4 razy dziennie-twardy stolec, nie jakas sraczka), problemow z waga nie miałem, przy wzroście 176 kg wazylem 74/75 kg. Po miesiącu stosowania diety i normalnego trenowania schudłem 7kg, nawet nie zauważyłem kiedy. Nie odczuwałem jakiegos braku sily czy zmeczenia, po prostu stracilem wage i wsio. Czytałem rozne rzeczy o lekach homeopatycznych i stwierdziłem ze przydaloby się potwierdzic czy skonfrontowac opinie tego laryngologa homeopaty z kims innym. Znajoma mojej babci leczyla swojego syna w vegamedica, który ponoc konal z zagrzybienia organizmu i go odratowali i normalnie funkcjonuje. Stad tez ta wizyta.

Lekarz przepisal mi Nystatyne + jakies dropsy Candida clear + notakehl + Alkala N na odkwaszenie organizmu + mikstura z soku z cytryny, aloesu i oliwy z oliwek no i oczywiscie dieta przeciwgrzybicza, na ktorej jestem wlasciwie od grudnia 2009roku(dieta bez nabialu, rozdzielna, slodyczy i alkoholu nie spozywam od listopada 2009). Po pierwszym dniu dawkowania antybiotyku dostalem biegunki, ale potem sie uspokoilo i wszystko bylo w porzadku do 10 dnia stosowania antybiotyku w ktorym to tez mnie scisnela niesamowita biegunka. No ale lekarstwo sie skonczylo i dalej jest okej. Nie wiem na jakim etapie leczenia jestem, ile tego dziadostwa jeszcze we mnie zostalo. Troche przynudzilem dluga opowieścią, no ale ciekaw jestem co Wy mi powiecie na ten temat. Jakie macie zdanie.

PS: dodatkowo wcinam co 2-3dzien czosnek na przemian z grejpfrutem i stosuje codziennie citrosept. Zastanawiam sie jeszcze czy nie powinienem prac jakis probiotykow na odbudowanie flory bakteryjnej czy jakiegos lacidofilu po tej kuracji antybiotykowej.

Pozdrawiam

Zyrafek
Obserwuj wątek
    • zyraffff Re: leczenie grzyba 19.02.10, 21:40
      a i jeszcze zapomnialem, podczas tej antybiotyko terapii i wczesniej, nie
      poczulem jakby skutkow ubocznych niszczenia tej grzybicy, to jest zatrucia
      organizmu toksynami z martwych grzybow. Zadnych bolow glowy, zawrotow tez raczej
      nie mialem, obiawow przeziebienia chyba? tez nie zaobserwowalem. Dodam ze pije
      ogromne ilosci wody, nawet 2-3 litry dziennie. Co o tym sadzicie?
    • shogun_smutku Re: leczenie grzyba 22.02.10, 09:03
      no to mnie ubiegłeśsmile

      pojawiło się kilka różnych patentów i podejść, ostatnio na forum.
      Dobrze by było stworzyć program pierwszych kilku kroków, dla ludzi
      szukających informacji o candidzie, leczeniu.
      Czy mają przechodzić na dietę, czy to tylko biofilm wytworzy i takie
      tam.
      Podsumować wiedzę..
      • rich69 Re: leczenie grzyba 26.02.10, 13:55
        Dieta to podstawa!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka