Dodaj do ulubionych

może to grzyb?

14.10.05, 21:03
Jak rozpoznać grzyba na ścianie? Mam objawy kandydozy, ktore zaostrzyly się
po tym jak zmieniłam mieszkanie. Na ścianie w łazience w mieszkaniu, które
wynajmuję są takie kropki, jasnobrązowe plamki, niewielkie. ale w dużch
ilościach i robi się ich coraz więcej. Własciciel przekonuje, że to absoltnie
żaden grzyb, tylko zacieki od parujacej wody. Nie wiem czy powinnam stamtad
uciekac. nie mam za bardzo dokądwink..

Obserwuj wątek
    • bglanda Re: może to grzyb? 15.10.05, 16:51
      Dobre pytanie , ja miałem grzyba w kuchni (obawiam że on nadal tam siedzi i sie
      smieje).

    • rzymianka6 Re: może to grzyb? 15.10.05, 20:43
      Sytuacja nie wygląda najlepiej z tym uciekaniem, no bo dokąd?U mnie w starym
      domu też stwierdzam obecność grzyba na ścianach.A na przykład na czajniku do
      gotowania wody też pojawiają się żółte kropki.Grzyby lubią wilgoć i
      ciepełko.Znalazłam ciekawą stronę o chorych nowych budynkach z ociepleniami.
      zaprasza.net/a_y.php?mid=6834& .Nieciekawie to wszystko wygląda.
      A poza tym myślę, że my też jesteśmy żródłem zakażenia naszych mieszkań
      grzybami.Bo przecież kiedy np.kichamy, to miliardy zarodników wylatują w powietrze
      i zapewne osiadają również na ścianach i sufitach itd.itp.Jeśli napotkają tam
      sprzyjające warunki to niewątpliwie się osiedlą.Obroną przed nimi byłaby zmiana
      środowiska.Tak myślę.Ale wpierw trzeba by wiedzieć, jakie środowisko sprzyja
      drożdżakom.Jeśli promieniowanie elektromagnetyczne powoduje wzrost candidy jak
      piszą na swoich stronach Ci co wiedzą wiele o jego zwyczajach, to znaczy
      m.in.,że drożdżaki lubią dodatnią jonizację powietrza.Może więc dobrze by było
      zmienić tę jonizację na ujemną. Wiem, że lampy solne z kryształów soli ujemnie
      jonizują otoczenie .Bursztyn potarty wełnianą szmatką również.Nie wiem napewno,
      ale chyba zwykła sól też ma to samo działanie.Do celów zdrowotnych nadaje się
      podobno jedynie nieszlifowany bursztyn.Wiele na ten temat można znależć w sieci
      skąd właśnie to wiem.Rz.
      • grakit Re: może to grzyb? 16.10.05, 08:46
        Bursztyn a medycyna
        Obecnie używany jest bursztyn w medycynie naturalnej, w postaci nalewki
        bursztynowej. Nalewka bursztynowa obniża ciśnienie tętnicze, wspomaga
        wydzielanie żółci, uspokaja, hamuje rozwój bakterii, ułatwia gojenie ran,
        aktywizuje układ immunologiczny, zapobiega tworzeniu się zmarszczek. Przepis na
        nalewkę bursztynową: 50g kawałków bursztynu umyć i wsypać do karafki
        kryształowej, zalać 1/4 l. spirytusu 95%, przechowywać w ciemnym miejscu. Po 10
        dniach nalewka jest gotowa. Nie trzeba jej przecedzać, ani przelewać. Bursztyn
        w spirytusie nie rozpuszcza się, ale wydziela mikroskopijne cząsteczki
        lecznicze, zabarwiając spirytus na kolor złoty. Po wyczerpaniu nalewki można
        kawałki bursztynu pokruszyć i powtórnie zalać spirytusem. Pić dla ogólnego
        wzmocnienia organizmu. Dorośli - piją kroplami (na wodę) od 1 do 10 kropli: 1
        dzień - 1 kropla, 2 dzień - 2 krople...10 dzień - 10 kropli. Po czym od 10 do 1
        kropli, 11 dzień - 10 kropli, 12 dzień - 9 kropli, 13 dzień - 8 kropli...21
        dzień - 1 kropla. Następnie 10 dni przerwy. Dzieci - piją od 1 do 5 kropli i od
        5 do 1 kropli. Przytoczone dane na podstawie badań ks. O. Klimuszko.
        Wszystko pieknie ale spirytus dla nas jest niewskazany.
        • rzymianka6 Re: może to grzyb? 16.10.05, 22:37
          Też trochę czytałam o bursztynie.Kupiłam już sobie nawet nieszlifowane
          korale.Nosiłam je tylko trzy dni, ponieważ w tym samym czasie zaczęła się u mnie
          jakaś grypopodobna infekcja.Zatoki, katar,ból ucha,osłabienie itd.Przyszło mi do
          głowy, że bursztyn może mieć z tym coś wspólnego, że może pod jego wpływem
          ruszyły się moje drożdżaki.Objawy były jednak zbyt przykre na to bym miała siły
          kontynuować ten eksperyment.
          Mam zamiar spróbować z tą nalewką.Czytałam gdzieś w sieci, że mocny alkoħol
          niszczy drożdżaki,jest po prostu antyseptykiem.Jeśli chodzi o alkohol, to tak
          sobie myślę, że napewno w organiźmie mam go sporo i w takim razie te kilka
          kropel nie powinno mi zaszkodzć.Zwłaszcza, że mam małe doświadczenie z ziołami
          szwedzkimi, które są na alkoħolu, a wcale mi nie zaszkodziły , a wręcz
          odwrotnie, pomogły.
          Ale wracając do grzyba w domu.Dawniej używano bursztynu do kadzideł.Więc może by
          teraz też spróbować okadzać nim dom, w połączeniu np. z również odkażającym
          owocem jałowca.Przyznam się, że próbuję używać gotowych kadzidełek
          indyjskich.Mam wrażenie,że np.sosna czy kokos całkiem dobrze działają.Ale
          ciekawe co tam w tych kadzidełkach jest jeszcze oprócz podstawowych zapachów?
          Co do soli, to ona też przecież jest doskonałym i bardzo tanim antyseptykiem.Na
          zasadzie różnicy ciśnień rozrywa błony komórkowe drobnoustrojów, unicestwiając
          je tym samym.A poza tym sprzyja bakteriom kwasu mlekowego.Do kiszenia ogórków
          np. używa się solanki jak wiadomo przecież.Myślę więc, że chodzi nam o to by w
          naszym otoczeniu było jak najwięcej kwasolubnych bakterii
          lacidobacillus.Zastanawiam się czy nie byłoby dobrze np.pomalować ściany solą
          czy coś w tym stylu.Może ktoś kto się na tym zna lepiej ode mnie zechciałby się
          wypowiedzieć.Chociaż przecież zawsze można zrobić mały test.
          Niestety są to na razie tylko teorie.Spróbuję zastosować je w praktyce.Muszę
          się jednak jeszcze trochę lepiej poczuć.
          Pzdrawiam.Rz.
          • zosiad Re: może to grzyb? 17.10.05, 03:46
            Pomalować ściany solą ??? Bardzo ciekawy pomysł, nigdy o tym nie pomyslałam ale
            to może mieć sens...
            Kiedyśmalowano ściany wapnem i to chyba tez był niezły pomysł na grzyba.
            • homeopatkaqq Re: może to grzyb? 17.10.05, 04:45
              Grzyb z reguly wydziela zapach jak stechle rzeczy....w domu z grzybem smiedzi
              czyms w rodzaju zastechlych rzeczy wydobytych spod ziemi (jak zbutwiale drewno).
              A w dni wilgotn (deszcz) ten smrodek sie nasila w domu pod wplywem wilgoci w
              powietrzu (grzybek wtedy sie rozrasta i i jak purchawka wydziela zapaszek
              zbutwialy )
              Wiem na pewno, ze kwas borny (!!) swietnie radzi sobie z grzybem, szczurami i
              innymi pasozytami. Rowniez chlor dziala grzybobojczo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka