Dodaj do ulubionych

MO a tarczyca

02.05.06, 19:39
Czy można pić miksturę oczyszczającą MO jeśli jest chora tarczyca?
Obserwuj wątek
    • burczymama Re: MO a tarczyca 03.05.06, 13:01
      Można?
    • sikor_ka Re: MO a tarczyca 03.05.06, 16:32
      Można, od 3 lat choruje na G-B.
      MO piję od połowy grudnia ubiegłego roku.
      żadnych obaw.
      • burczymama Re: MO a tarczyca 03.05.06, 19:01
        A co to jest G-B? Ja mam Hashimoto.
        • sikor_ka Re: MO a tarczyca 04.05.06, 10:09
          G-B to choroba Gravesa-Basedowa.
          • burczymama Re: MO a tarczyca 04.05.06, 11:42
            A czy widzisz jakąś poprawę odkąd pijesz MO, jeśli chodzi o tarczycę? Czy
            niezmiennie bierzesz leki?
    • sikor_ka Re: MO a tarczyca 04.05.06, 18:45
      Poprawy nie zauważyłam, zresztą jestem po jodzie i mam śladowa tarczycę. Ale
      uwaga ja biorę na czczo Eutyrox,a miksitura zwiększa przyswajalność .
      Skutkiem tego musiałam zmieniać dawkę tabletki.Natomias pierwsze co widać to
      piękna cera.Wszelakie przebarwienia,plamki zniknęły a skóra jest alabastrowa.
      Jakichkolwiek skutków ubocznych nie miałam (związanych z odtruwaniem).
      • burczymama Re: MO a tarczyca 05.05.06, 08:56
        Też biorę Euthyrox na czczo, tak więc muszę zrobić sobie wszelakie badania dla
        pewności.

        Pozdrawiam
    • lilith_6 Re: MO a tarczyca 06.05.06, 22:40
      Przy Hashimoto nie można przyjmować aloesu. Aloes wzmacnia układ odpornościowy,
      a to przy tej chorobie jest niebiezpieczne. Ja zrezygnowałam z picia aloesu (po
      kilkunastu dniach stosowania MO czułam się zdecydowanie gorzej), będę piła MO z
      Citroseptem, a w przerwach samą oliwę z cytryną.
      Pozdrawiam
      • sikor_ka Re:do lilith_6 08.05.06, 18:33
        Witaj, ciekawi mnie dlaczego nie należy stosować aloesu?.
        G-B tak jak Hasimoto pochodzą z tego samego worka chorób autoimmunologicznych.
        Byłam osobiście u Pana Słoneckiego i wręcz nakazał mi picie MO.
        Historię mojej choroby i objawy poznał dość dokładnie.
        Napisz jeśli uważasz że jest inaczej.Pozdrawiam.
        • lilith_6 Re:do lilith_6 08.05.06, 19:35
          Informacje na tematy związane z chorobą Hashimoto czerpię z forum Hashimoto.
          Tam mają również swojego lekarza (choć nie udziela się na forum) - jest to dr
          Różański. Takie informacje pochodzą najczęściej od niego. Ale nie tylko.
          Dziewczyny z tego forum dużo już doświadczyły i ich wiedza jest spora. Ta
          choroba to wielka tajemnica i do wszystkiego trzeba dochodzić metodą prób i
          błędów.
          Nie wszycsy lekarze o tym mówią (chyba po prostu nie wiedzą), że np. przy tej
          chorobie nie wolno jeść kapustnych - zawierają bowiem substancje
          przeciwtarczycowe (nie pamiętam dokładnej nazwy). Jeśli Cię to interesuje mam w
          domu informacje na ten temat (teraz piszę z pracy).
          Niewskazane jest również przyjmowanie wszelkich preparatów wzmacniających
          system immunologiczny - to on odpowiada za tą chorobę. Produkuje przeciwciała
          atakujące tarczycę i niszczące ją. Wzamcniając go, powodujemy większe szkody.
          Na Chashi choruję od dawna i pewne rzeczy mam wypróbowane na własnej skórze -
          szczególnie jeśli chodzi o kapustne.
          A jeśli chodzi o naturapeutów: raz była u jednego (wygrałam tę wizytę w
          gazecie) i na moją chorobę przepisał mi maść o sporej zawartości jodu. Potem
          dowiedziałam się, że przy tej chorobie jod trzeba ograniczać (!). Człowiek nie
          może znać się na wwszystkim, a jeśli mówi, że zna się na wszystkim to znaczy,
          że nie zna się na niczym. Na tej chorobie zresztą nikt się nie zna... i to jest
          ten ból sad
          Nie wiem na czym polega G-B, ale Hashi (tak jak pisałam) to zapalenie tarczycy
          spowodowane atakiem przeciwciał. Wzmacniając system immunologiczny, wzmacniamy
          atak. A nic tak jak aloes nie wzmacnia układu immunologicznego...
          • sikor_ka Re:do lilith_6 08.05.06, 21:00
            G-B autoimmunologiczna nadczynność tarczycy.
            Pojawiają sie przeciwciała które rozpoznają komórki tarczycy jako obce.
            Tę informacje przekazują dalej co w konsekwencji prowadzi do wytwarzania
            przeciwciał TRAb.Rozpoczyna sie niekontrolowany proces produkcji hormonu
            niezależnie od potrzeb organizmu.Oprócz tego moga pojawić się przeciwciała
            działające destrukcyjnie na tkanki oczodołu, co ma miejsce w moim przypadku.
            Bardzo interesuję mnie temat "zabronionych " produktów, jeśli coś masz podziel
            się proszę.Ja robie dużo w kwestji wzmacniania organizmu. Konsekwencją tego
            stanu jest doskonała odporność organizmu przez ostatni rok, ale pogorszenie
            stanu oczu!Przestraszyłam sie tym co napisałaś o aloesie.Ale jeśli go zamienie
            na Citrosept czy to nie będzie to samo?.
            • lilith_6 Re:do lilith_6 08.05.06, 23:58
              Przeglądałam swego czasu forum Hashimoto i znalazłam parę ciekawych informacji
              na temat produktów niedozwolonych.
              Po pierwsze, pisano tam, że wykluczone są kapustne (Brassicaceae - kapustowate,
              krzyżowe) czyli min. kapusta, kalafiory, brokuły, rzepa, czy brukiew.
              Poszperałam trochę w necie i znalazłam powód:
              "(...)podawanie nadmiernej ilości liści roślin z rodziny Brassicaceae, takich
              jak na przykład kapusta biała mogłaby powodować skłonności czy nawet
              przyczyniać się do deficytu hormonu tarczycowego, ponieważ zawiera ona związki
              izotiocyjanianowe (naturalnie wolotwórcze i zdolne do hamowania produkcji
              hormonów przez gruczoł tarczycy) (...)".

              Po drugie, dowiedziałam się, że nie można wzmacniać układu immunologicznego.
              Można go tylko stymulować (?). O różnicy (ponoć jest różnica wink pomiędzy
              wzmacnianiem a stymulacją nie doczytałam, bo na razie nie mam na to czasu. Wiem
              tylko tyle, że kategorycznie zabronione są: aloes, jeżówka (echinacea),
              witamina a - bo one wzmacniają ukł. imm.
              Nie wiem ile w tym prawdy, ale wolę wierzyć niż mieć problemy hormonalne.
              Pytań, na które nie znamy odpowiedzi jest nietety wiele.

              Po trzecie, przy Hashimoto nie można przyjmować jodu. Nie wytłumaczę dlaczego,
              bo nie chciałabym czegoś przekręcić. Na forum można bez problemu znaleźć tą
              informację, ale ona Ciebie i tak niedotyczy (tak mi się zdaje smile.

              Sikorko, piszesz:
              "Poprawy nie zauważyłam, zresztą jestem po jodzie i mam śladowa tarczycę. Ale
              uwaga ja biorę na czczo Eutyrox,a miksitura zwiększa przyswajalność."

              Mam pytanie; w jaki sposób odczułaś to, że hormon był lepiej przyswajany? Czy w
              ogóle coś czułaś, czy tylko wyszło to w wynikach badań?
              A może te moje objawy były spowodowane zwiększeniem przyswajalności hormonu
              (biorę Lertox, to taki Eutyrox innej firmy)???
              Po około kilkunastu dniach brania MO zaczęłam czuć się gorzej. Z każdym dniem
              mi sie pogarszało - dusiła mnie tarczyca (dokładnie tak jak wtedy, gdy nie
              brałam tabletek), oraganizm jakby przestał funkcjonować - w ogóle nie trawiłam
              (po kilkunastu godzinach zwracałam niestrawiony pokarm), byłam ospała i nie
              mogłam myśleć logicznie (typowe objawy niedoczynności). Skojarzyłam to z MO.
              Zaczęłam poszukiwania na forum Hashimoto i znazłam wtedy informację o aloesie.
              Odstawiłam MO i po paru dniach (poprawa była stopniowa) wszystko wróciło do
              normy.
              Co o tym sądzisz?

              Jeśli chodzi o kapustne, tu mogę powiedzieć na 100%, że mnie one szkodzą. Od
              kilku lat wypróbowuje ich działąnie na sobie. Nie chciałąm w to uwierzyć, bo
              kapusta, kalafior i inne są moimi ulubionymi daniami! A jednak. Po dłuższym
              czasie jedzenia np. kapusty pojawia się duszenie (tarczycy) i "mgła umysłowa".

              Pytasz o citrosept. Nie wiem co o nim sądzić. Na forum nic nie piszą o jego
              szkodliwości (pojawiały się pytania o ten specyfik), no ale... to nie jest
              pocieszenie. Ja jednak zamierzam go wypróbować.

              Proponuję Ci przetrząsnąć forum Hashimoto, może znajadziesz tam jakieś ciekawe
              informacje. W końcu Ty też (tak jak my Hashimotowcy) masz problem z
              przeciwciałami.
              Pozdrawiam serdecznie
    • burczymama Re: MO a tarczyca 09.05.06, 10:13
      No dobrze, ale skoro choroba tarczycy może być spowodowana przez candidozę, a
      aloes leczy candidozę to leczy również tarczycę. Czy nie?
      Słonecki się myli, przecież osobiście komuś tutaj polecał (sikor-ce?)?
      Zgłupieć można od tego kombinowania.
      pozdrawiam
      • lilith_6 Re: MO a tarczyca 09.05.06, 11:11
        Cóż tak to już jest - zycie jest skomplikowane...

        A co do Słoneckiego - nie wiem czy sie myli (do tego nie dojdziemy). Chodziło
        mi tylko o to, że nie jest endokrynologiem i nie można w tym względzie ślepo
        ufać jego słowom. Zresztą, nawet endokrynologom nie można ślepo ufać wink
        • sikor_ka Re: MO a tarczyca 09.05.06, 19:36
          Odnośnie zwiększenia przyswajalnośći to poprosu po pewnym czasie wystąpiły
          objawy nadczynnośći. U mnie to złe samopoczucie psychiczne i nocne poty.
          budziłam sie w nocy mokra.Moje przypuszczenia potwierdzało badanie TSH.Dawkę
          Eutyroxu mam ustaloną od 3 lat 112mg i zmniejszam jedynie po aloesie.
          Twoje objawy po aloesie mnie przeraziły.Ja czuje się b.dobrze.Czytając stronę
          Słoneckiego o takiej reakcji kogokolwiek nie wyczytałam.Ale ja bym się
          kierowała wyłącznie własnym samopoczuciem, więc lepiej nie bierz MO.Zresztą
          objawy odtruwania a co za tym idzie pogorszenia samopoczucia nie występuja
          natychmiast po zażyciu mikstury.U mnie wogóle nie wystąpiły. Zastanawiam się
          nad citroseptem bo on zwiększa przyswajalność o 300%.Czy to oznacza że zejdę na
          50mg??? Ale wiesz co,aloesu wczoraj juz nie tknęłam - przechodzę na citrosepcik.
          • mama.mimi Re: MO a tarczyca 09.05.06, 19:45
            Ja piję alocit od tygodnia i tak jakbym się lepiej czuła, nie czuję tarczycy, a
            zaczynałam ją "czuć". Na razie pozostanę przy alocicie, zobaczę.

            Czegoś tu jednak nie rozumiem, aloes podnosi odporność, to co przy chorej
            tarczycy nie wolno nam podnosić odporności? Przecież to błędne koło.
            • sikor_ka Re: MO a tarczyca 09.05.06, 20:23
              Według mnie mikstura ma za zadanie usprawnienie pracy sys.immunologicznego,
              bo przeciez przy chorej tarczycy (autoagresja) nie pracuje on noromalnie.
              Silny system sam zwalczy chorobę a nie ją wzmacni.Też się zastanawiam dlaczego
              miałoby być inaczej?
              • lilith_6 Re: MO a tarczyca 09.05.06, 20:34
                Sikorko, piszesz "silny system sam zwalczy chorobę a nie ją wzmacni". No tak,
                ale przecież to on powoduje tą chorobę, a więc wzmacniając go, wzmacnimy
                atak... No chyba, że założymy, że mikstura "leczy" system immunologiczny.
                Mozna na to spojrzeć z dwóch różnych stron. Przede wszystkim nie wiadomo
                dokładnie jak działa MO...
            • lilith_6 Re: MO a tarczyca 09.05.06, 20:29
              Nie mam pojęcia jak to działa, ale tak sobie myślę, że: skoro nasz system
              odpornościowy źle działa i szkodzi (produkując przeciwciała) to wzmacniając go
              zwiększymy produkcję przeciwciał, a więc jeszcze bardziej sobie zaszkodzimy.
              Najlepiej byłoby więc, gdybyśmy go "naprawiły", tak żeby nie atakował nam
              tarczycy. A to można zrobić (mam taką nadzieję) niszcząc grzyba, który jest
              odpowiedzialny za zwariowanie naszego ukł. immunologicznego (bardzo chciałabym
              żeby tak było). A to można zrobić bez aloesu. Przynajmniej ja tak zrobię... smile
          • lilith_6 Re: MO a tarczyca 09.05.06, 20:21
            Sikorko napisz, proszę skąd wiesz, że MO zwiększa przyswajalność? I o jakie
            dokładnie składniki chodzi: czy tylko o aloes i citrosept, czy też o oliwę i
            cytrynę. No i czy ten efekt powodują te składniki przyjmowane pojedyńczo, czy
            tylko razem w MO. Bo mam zamiar wrócić do mikstury ale bez aloesu. Na początek
            może tylko oliwa i cytryna, a potem wprowadzę citrosept. No a co do citroseptu -
            zamierzam go przyjmować również poza MO.
            Aha i jeszcze jedno. Piszesz, że zmniejszasz dawkę Eutyroxu po aloesie. Jak to
            działa? Czy aloes zwiększa przyswajalność w tym dniu, w którym został przyjęty,
            czy też działa długofalowo?
            Sorry za tak szczegółowe pytania, ale to dla mnie bardzo ważne. Każdy błąd
            związany z żywieniem (leczeniem) boleśnie odczuwam na swojej skórze (a raczej
            tarczycy wink

            Dziś znów przeszukiwałam forum Hashimoto i w interesującej Cię kwestii znalzłam
            ciekawy wątek:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24776&w=26485409&v=2&s=0
            Najbardziej zmartwiła mnie informacja o szkodliwości kaszy jaglanej. Do dziś
            jadłam ją prawie codziennie. Tak się zastanawiam, czy inne kasze też mają te
            goitrogeny...

            • sikor_ka Re: MO a tarczyca 09.05.06, 22:05
              Wiem z ksiązki pana Słoneckiego.Tylko nie jestem pewna czy wydanie I czy II.
              Ale przejrze obie dokładnie i podam Ci szczegóły.Napewno o cirtosepcie było
              napisane w formie ostrzeżenia.Poziom eutyroxu we krwi nie skacze z dnia na
              dzień,jest to działanie powolne.O ile pamiętam to po około 2 miesiącach
              zrobiłam badania i endo zmieniła mi dawkę na mniejszą.Potwierdziła moje
              przypuszczenie o lepszym wchłanianiu tabletki.Poczekaj może z ta miksturą
              jeszcze aż się upewnimy co do tego wchłaniania.Natomiast myślę że oliwe z
              cytryną możesz spokojnie połykać.
              • lilith_6 Re: MO a tarczyca 09.05.06, 22:32
                Dzięki serdeczne i... czekam na więcej smile
                • mama.mimi Re: MO a tarczyca 10.05.06, 09:44
                  W I części jest o lepszej wchłanialności leków podczas stosowania MO, ale tam
                  chyba nie było żadnych konkretów.

                  pozdrawiam
    • mama.mimi Re: MO a tarczyca 10.05.06, 10:08
      A jaki ma sens zamiana aloesu na citrosept? Czy one nie mają podobnego
      działania, skoro można je stosować zamiennie?
      • lilith_6 Re: MO a tarczyca 10.05.06, 13:25
        Być może jest tak, że te dwa składniki MO działają podobnie w miskturze, ale
        przecież zawierają inne substancje - które w różny sposób działają na chory
        organizm. Wydaje mi się, że wyciąg z pestek grapefruita jest, w znacznie
        wyższym stopniu niż aloes, skierowany na niszczenie pasożytów układu
        pokarmowego (w tym grzybów). Natomiast co do aloesu - we wszystkich
        opracowaniach przede wszystkim kładzie się nacisk na jego wmacniające ukł.
        odpornościowy działanie.
        O aloesie:
        "(...) jedna z grup składników aloesu(lektyny, zwane również aloektynami)
        zastosowana bezpośrednio w miejscu rozwoju nowotworu, może stymulować układ
        odpornościowy organizmu do walki z nowotworem. Komórki T (uśmiercające
        komórki "obce") oraz białe krwinki, które wiążą się z komórkami rakowymi
        niszcząc je, znacznie się aktywizują po miejscowym zastosowaniu lektyn."

        A przecież nasz ukł. immun. rozpoznaje komórki tarczycy jako komórki obce... To
        by znaczyło, że aloesowe lektyny wzmacniają atak na owe "obce" komórki tarczycy!

        Natomiast citrosept niekoniecznie musi zawierać takie szkodzące nam, chorym
        substancje. Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że nie posiada...
    • elpasz Re: MO a tarczyca 10.05.06, 11:11
      do Lilith
      czy wiesz może czy ludzie niechorujący na tarczycę też powinni ograniczać w swej
      diecie warzywa krzyżowe i czy zarówno surowe jak i gotowane, czy kapusta kiszona
      też.
      Pomyślałam o tym dlatego, że czytałam wypowiedź lekarza wet. że nie należy
      podawać psom (zdrowym)w dużych ilościach warzyw krzyżowych bo obniżają aktywność
      tarczycy.
      • lilith_6 Re: MO a tarczyca 10.05.06, 12:57
        Nie mam pojęcia... Ale myślę, że do krzyżowych, tak jak i do innymi produktów,
        odnosi się zasada: co za dużo to niezdrowo.
    • mama.mimi Re: MO a tarczyca 11.05.06, 09:43
      Może rzeczywiście lepszy byłby citrosept bo nawet Tombak pisze, że do
      oczyszczania tarczycy stosuje się nalewkę spirytusową na pestkach jabłka lub
      grejfruta. O aloesie nie pisze nic.

      pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka