Gość: Delegat
IP: *.ds1-k.us.edu.pl
12.08.06, 02:04
Witam,
Tutaj "Delegat". Moi drodzy. Przez wiele lat ukrywałem całą bolesną prawdę o
mojej współpracy. Z róźnych zresztą powodów, związanych czasem nawet z
zagrożeniem zdrowia i życia. Cierpiałem. Codziennie prosiłem Ojca Swego o to
by wskazał mi drogę. I przyznam, straciłem wiarę i nadzieję, że kiedykolwiek
możliwym stanie się moje ujawnienie.
Ale wicher czasów powiał ku prawdzie i rzucił mi wyzwanie, na które nie
sposób było nie odpowiedzieć. Dziś rano zrozumiałem, że to co wydarzyło się
przed tylu laty, żyje cały czas. I to nie tylko w przekazie mediów, które
wiadomość tę wycisną, przeżują i rzucą do rynsztoka zapomnianego archiwum.
Ale żyje we mnie.
Postanowiłem opowiedzieć Wam, co wydarzyło się podczas tamtej pamiętnej
audiencji, a przede wszystkim wyjaśnić wszystkie okoliczności, które
doprowadziły mnie to tej zdrady. Nie chcę by moja spowiedź była traktowana
jako próba usprawiedliwienia. Zasłużyłem na Wasze potępienie, a przede
wszystkim potępienie przyjaciół, których odebrał mi los prześmiewca.
Wkrótce zredaguję i zamieszczę tutaj oświadczenie dotyczące tej sprawy.
Szukajcie pod hasłem projekt_dromader.
TW Delegat