Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    IP: *.core.lanet.net.pl 03.08.04, 08:56
    Nie mozna się oprzeć wrażeniu, że polski żużel przechodzi wyraźny kryzys.
    Trzeba przyznać, że mimo gęstej ostatnio atmosfery wokół T. Golloba, tylko on
    pojechał na międzynarodowym poziomie. Pozostali raczej cienko. J. Hampel mimo
    zdobycia przyzwoitej liczby punktów nie wygrał ani jednego wyścigu. Natomiast
    Grześ Walasek wygrał jeden bieg, ale punkty... Pozostali rownież, delikatnie
    mówiąc nie zachwycili. Czy nasi żużlowcy potrafią przyzwoicie jeździć tylko
    na polskich torach, bo przecież nie ma się co upajać wyprzedzeniem Węgrów!
    Pozdrawiam.
    www.info.speedway.prv.pl/
    Obserwuj wątek
      • Gość: iks Re: Wtopa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.04, 09:09
        I co dodac do tego co napisales? Dla poprawy nastroju mozna tylko przyjac
        postawe, jaka lansowal wczoraj wielki znawca zuzla z Canal+, pan redaktor
        Grzegorz Milko. On 1 nie przestawal sie cieszyc z tego, ze tak wielka mamy
        przewage nad Wegrami. Zazdroszcze chlopu optymizmu, bo juz przed zawodami tak
        naprawde mielismy "bankowych" 25 pkt, gdyz w normalnych warunkach zaden Polak
        nie mial prawa przyjechac za Wegrem. Prawdziwa wartosc naszej
        reprezentacji /hahahaha/ poznamy dopiero w barazu. Szwedzi, prawdopodobnie
        Amerykanie i Dunczycy lub Australia... Wypada miec nadzieje, ze po barazu
        komentatorzy Canal+ nadal beda sie mogli smiac z niechlubnego rekordu Wegrow i
        Wlochow...
        Pozdrawiam
        • Gość: vratislavius Re: Wtopa... IP: *.core.lanet.net.pl 03.08.04, 10:26
          Problem polega moim zdaniem m.in. na znacznych różnicach w filozofii podejścia
          do budowy torów. Żeby zbytnio nie przynudzać powiem, że te angielskie są
          znacznie krótsze, o czym wie chyba każdy kibic. Tory w Polsce są długie. Proszę
          zobaczyć jak spisali się nasi reprezentanci z Tarnowa (nie uwzględniam z
          oczywistych wzgledów T.G.), gdzie mamy najdłuższy w naszej lidze tor! Wprawdzie
          pewnym usprawiedliwieniem może być młody wiek tarnowian, ale na naszych torach
          jakoś im to nie przeszkadza.
          Czyta się ostatnio o modernizacji naszych stadionów żużlowych. Mowa przede
          wszystkim o Częstochowie, przebąkuje się o tym we Wrocławiu, a dzisiaj donosi o
          tym lokalny dodatek do "Wyborczej" z Zielonej Góry:
          miasta.gazeta.pl/zielonagora/1,35162,2209243.html
          Wydaje się, że wszystko jest "cacy", ale zwróćcie proszę uwagę, że stadion ma
          być "wielofunkcyjny", a wiadomo nie od dziś, że jeśli coś jest do wszystkiego,
          to najczęściej jest do niczego! Właśnie na tym polega ból naszego żużla, że
          polskie tory żużlowe to oplecione żużlową nawierzchnią boiska do piłki kopanej!
          Wszyscy wiemy, że bogatych stać na to, aby ułożyć "jednodniowy" tor żużlowy
          nawet w hali, albo ze stadionu lekkoatletycznego w parę godzin zrobić
          piłkarski, układając murawę z segmentów przypominających wielkie doniczki. Czy
          tak będzie u nas? Wątpię. Ale pominąwszy możliwości spytajmy o potrzeby. Czy w
          Zielonej Górze potrzebny jest lepszy stadion piłkarski niż już istniejący? Czy
          piłkarscy trzzecioligowcy z Wrocławia i Częstochowy muszą rozgrywać swoje mecze
          na stadionie wielkości Maracany? Odpowiedź jest chyba oczywista. Moim zdaniem
          wielofunkcyjność stadionu powinna polegać na wykorzystaniu jego korony. Nie
          może być tak, że trybuny to usypany z ziemi wał, ktory udostępnia się ludzim
          dwa razy w miesiącu. Wiem, że przykład wroclawskiego "olimpika" może wzbudzić
          conajmniej uśmiech, ale to wbrew pozorom najfunkcjonalniejszy stadion w Polsce.
          W jego koronie mieszczą się pomieszcenia dydaktyczne wrocławskiej AWF i inne
          instytucje. Jakie, to inna sprawa, ja mówię o potencjalnych możliwościach
          pozasportowego wykorzystania obiektu. Ma także rację prezes Dowhan, przewidując
          możliwość organizacji imprez masowych dzięki sztucznemu oświetleniu, ale też
          stadion w Zielonej Górze, położony w naturalnej niecce ma inne możliwości
          rozwoju. Moim zdaniem największym utrapieniem są bardzo małe parkingi, podobnie
          zresztą jak na "olimpiku". Reasumując wznoszę postulat: skróćmy tory! Zyska na
          tym widowisko- bo najefektowniejsza jest jazda na łuku, bezpieczeństwo - bo
          największe mprędkości zawodnicy uzyskują na prostych, umiejetności naszych
          zawodników - bo w reszcie Europy tory są zdecydowanie krótsze!
          Pozdrawiam!
          • Gość: iks Re: Wtopa... IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.04, 12:23
            Poruszyles ciekawy temat. Osobiscie nie podpisze sie pod krytyka tego, ze jest
            w Polsce pomysl budowania nowych lub przebudowywania starych stadionow. Nie
            wolno nam zamykac sie w malym "kibica swiatku polskiego zuzla" - postaraj sie
            byc "polskim kibicem sportowym". Nowoczesne areny sa nam potrzebne jak rybie
            woda. Dzis mamy w Polsce zuzel tylko dlatego, ze organizatorom z Wroclawia i
            Bydgoszczy na tym zalezy i placa BSI spore kaucje za przyznanie tych imprez. A
            ta sama BSI wyklada w Szwecji, Danii, Norwegii i u siebie wielki szmal, zeby
            tworzyc 1dniowe tory i bilans imprezy wychodzi im jeszcze na plus. I nie dziwie
            sie polskim organizatorom, ze nie po drodze im z 1dniowymi torami, bo zaplacic
            kaucje i pokryc koszty budowy toru to juz dla nich za wiele. Tyle chwilowo o
            zuzlu. Co sie zas tyczy nowych stadionow, to sa potrzebne tak samo, jak
            potrzebny jest nam rozwoj sportu zawodowego w tym kraju. Co z tego, ze rosnie
            liczba klubow pilkarskich, ktore maja aspiracje gry w LM i pucharach, skoro nie
            zbyt wielu miejsc w kraju zeby rozgrywac mecze zima. Pamietasz jaja zwiazane z
            meczem Wisly z Lazio? A wystarczylo miec podgrzewana plyte... Organizacja
            wielkich swiatowych imprez to motor napedowy do zarabiania kasy. Nauczmy sie ja
            najpierw zarabiac, zeby potem wydawac. A u nas najczesciej jest odwrotnie. Byc
            moze dopiero wtedy polska reprezentacja pilkarska zagra w finalach ME, kiedy w
            naszym kraju bedzie wystarczajaca ilosc stadionow gotowych do organizacji tych
            finalow..? Jesli jest to 1yny sposob to dlaczego z niego nie skorzystac? A inne
            dyscypliny, lekka atletyka i Golden League, szczytem marzen bylaby olimpiada.
            Dluga droga przed polskim sportem, bo do stadionow trzeba jeszcze dolozyc siec
            polaczen lotniczych, hotele... Ale ta droga bedzie sie wydawac krotsza, jesli
            nie bedziemy roztaczali nad nia atmosfery sensacji, jesli na problem spojrzymy
            szerzej, niz tylko przez pryzmat 1 dyscypliny sportu. Jestem wrogiem
            doprowadzania do ruiny, ale inwestowanie, budowa nowych stadionow - OK!!! Zycze
            wszystkim chcacym powodzenia.
            • Gość: vratislavius Re:O stadionach raz jeszcze IP: *.core.lanet.net.pl 03.08.04, 14:05
              Co do knkluzji Twojej wypowiedzi, odnoszę wrażenie, że nie do końca mnie
              zrozumiałeś. Też się cieszę z każdego sportowego sukcesu Polaków i z faktu, że
              przybywa nowy sportowy obiekt. Ale to forum żużlowe i uważam, że jeśli już nie
              moze być mowy o lobbowaniu na rzecz tej właśnie dyscypliny, to powinno się na
              tym forum wyłącznie o niej dyskutować. Zarówno piłka nożna, koszykówka, czy
              inne popularne dyscypliny w naszym kraju, mają swoje fora, stąd takie a nie
              inne potaktowanie ich przeze mnie. O inne dyscypliny niech się martwią ich
              działacze, a tych - jak zapewne wiesz - jest więcej niż działaczy żużlowych.
              Parafrazując Twoją wypowiedź o sposobach na to, aby nasza dzielna reprezentacja
              wreszcie zagrała w ME powiem, że jeśli przebudowa torów miałaby być sposobem na
              to, ażebyśmy wygrywali z przeciętnymi Anglikami także na torach w Anglii - to
              czemu nie? Napisałem także, że nie miałbym nic przeciw temu, aby wzorem choćby
              Wembley na tym samym obiekcie urządzić jednego dnia tor żużlowy, drugiego -
              boisko piłkarskie, a trzeciego - kort tenisowy (trawiasty). Wyraziłem jedynie
              ubolewanie, że jesczcze długo w naszym kraju nikogo na to nie będzie stać! A
              jeżeli już, to niby czemu boisko do "piłki kopanej" ma mieć priorytet nad torem
              żużlowym? Nie znam miasta, w którym nie byłoby przynajmniej jednego boiska
              piłkarskiego z trybunami. A że nie są to obiekty takie, jakie można było
              oglądać w czasie ME w Portugalii, to chyba zrozumiałe. Nie urażając pięknej
              skądinąd Zielonej Góry, wybudowanie w mieście tej wielkości stadionu o jakim
              opowiada prezes Dowhan, trąci grubą megalomanią, na miarę bazyliki w Licheniu
              wybudowanej pośród lasów.
              Jak wcześniej pisałem, modernizacja stadionów powinna pójść obok modernizacji
              torów, w kierunku komercyjnego wykorzystania obiektów sportowych w czasie, gdy
              nie odbywają się na nich imporezy sportowe, a także zmiany zaplecza socjalnego -
              zarówno dla zawodników jak i kibiców: od parkingów i dojazdów dla samochodów
              poczynając, na wygodnych siedzeniach i lcznych a czystych szaletach
              skończywszy. Mam nadzieję, że tym wywodem rozwiałem wszelkie Twoje i innych
              forumowiczów wątpliwości co do moich intencji.
              Pozdrawiam!
          • Gość: kibic Re: Wtopa... IP: *.hipernet.ras.pl 03.08.04, 12:37
            Reasumując wznoszę postulat: skróćmy tory! Zyska na
            > tym widowisko- bo najefektowniejsza jest jazda na łuku, bezpieczeństwo - bo
            > największe mprędkości zawodnicy uzyskują na prostych, umiejetności naszych
            > zawodników - bo w reszcie Europy tory są zdecydowanie krótsze!
            > Pozdrawiam!

            Zupelnie sie z tym nie zgadzam, chyba nie ogladales meczow ligi angielskiej, ze
            chcesz skrocenia torow. Kiedys byly transmisje z tej ligi jeszcze w Wizji Sport
            i pamietam, ze mecze byly strasznie nudne. Na takim krotkim torze liczy sie
            tylko kraweznik i nic wiecej, w Polsce jest walka, bo tory sa dlugie. Co do
            kontuzji to nie zauwazylem zeby w Anglii bylo ich mniej. My mamy dluzsze tory i
            kilkanascie tysiecy ludzi na trybunach, oni krotkie tory, nudniejsze mecze i
            tysiac osob na meczu. Takie moje zdanie.
            • Gość: iks Re: Wtopa... IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.04, 14:10
              Kibicu, prosze nie generalizuj. Jesli spotykaja sie wyrownane druzyny, na
              krotkim torze obejrzysz wspaniale zawody /nie inaczej bedzie na torze dlugim/.
              Jasli druzyny / zawodnikow dzieli roznica jednej lub kilku klas, to nie ma
              znaczenia na jakim jezdza torze a bedzie nuda. Wczorajszy turniej SWC
              najlepszym tego dowodem. Nie wolno bagatelizowac twojego postulatu o
              bezpieczenstwie. Ale na to jest sposob: jesli obietnice PZM i GKSZ o sponsorze
              ligi przestana byc w koncu tylko obietnicami, zamiast kasy do przejedzenia
              kluby powinny dostac w prezencie dmuchane bandy na luki z logo sponsora i
              bezpieczenstwo wzrosnie. Pozostanie natomiast temat funkcjonalnosci obiektow,
              na ktorych rozgrywane sa zawody. Na razie "bujamy sie z tym co mamy", a na
              uniwersalne stadiony miejskie jestesmy po prostu za biedni. A jekes biedny,
              tos...
            • Gość: vratislavius Re: Wtopa... IP: *.core.lanet.net.pl 03.08.04, 14:34
              Gość portalu: kibic napisał(a):

              > w Polsce jest walka, bo tory sa dlugie.
              Nie rozumiem, jak ma się długość toru do tego, czy w czasie biegu jest walka,
              czy też nie? Przez ostatnich 10 lat opuściłem może 5-6 meczów i z tego co
              pamiętam, to niemal wszystkie akcje decydujące o losach wyścigu rozgrywały się
              na łuku, albo na łuku się rozpoczynały. Oczywiście jestem daleki od
              generalizowania, ale wydaje mi się, że na prostej zawodnik może conajwyżej
              udowodnić, że ma szybszy motocykl niż rywale. W tej sprawie dodam jeszcze, że
              gdy jako chłopcy ścigaliśmy się na rowerach, w podwórkowej gwarze "żużlować"
              oznaczało ni mniej, ni więcej tylko "wprowadzić tylne koło roweru w
              kontrolowany poślizg". Zaliż więc jazda w łuku nie jest najefektowniejszą
              częścią wyścigu i kwintesencją żużlowych umiejętności?

              > Co do kontuzji to nie zauwazylem zeby w Anglii bylo ich mniej.
              Prawda.

              > My mamy dluzsze tory i
              > kilkanascie tysiecy ludzi na trybunach, oni krotkie tory, nudniejsze mecze i
              > tysiac osob na meczu. Takie moje zdanie.
              A moje takie: nie widzę związku między długością toru a liczbą kibiców. Zapewne
              chodzi Ci o atrakcyjnośc zawodów, a ta wynika z umiejętności zawodników, a nie
              dłudgości toru. Moim zdaniem w Anglii żużel przegrywa ze wspaniałą angielską
              piłką klubową, zreszta reprezentacji "angole" także nie muszą się wstydzić.
              Jesli uważasz, że nie mam racji to zobacz, co dzieje się z żużlem w Warszawie,
              Krakowie, czy Łodzi, choć w tej ostatniej to i futbol i żużel są ostatnio do...
              Dzięki za głos w dyskusji! Pozdrawiam!
              • magius28 Re: Wtopa... 03.08.04, 15:58
                A ja uderzę z troszkę innej beczki, długość toru ma znaczenie jedynie odnośnie
                sposobu przygotowania motocyki i dobrania przełożeń. Podstawowym mankamentem
                wszystkich polskich żużlowców, niestety ostatnio można to zauważyć również i u
                T.G., jest brak umiejętności jazdy na trudniejszych nawierzchniach!!! 99 %
                zawodów w Polsce odbywa się na torach przygotowanych na "beton", taki tor
                stawia przed zawodnikami dużo mniejsze wymagania od tzw. "kopy". Praktycznie
                jedyny tor w Polsce, gdzie regularnie jest "kopa" to tor wrocławski. Za co
                zresztą Wrocław spotykają co i rusz oskarżenia o preparowanie toru. Na
                przykłazie tego toru,który z resztą pod względem geometrii należy do
                najłatwiejszych w polsce, widać wyraźnie braki w technice jazdy znacznej grupy
                polskich żużlowców!!! Zawodnicy tacy jak chociazby J. Kołodziej, M. Rempała,
                czy dużo bardziej doświadzczeni, jak. R. Dobrucki, P. Protasiewicz, gubią się
                na tej nawierzchni zupełnie, jadąc w stylu "wczesnoszkółkowym". Tor przyczepny
                nie wybacza bowiem braków w technice jazdy!!!
                To samo można z resztą zaobserwować śledząc wyniki polskich zawodników w ligach
                zagranicznych, na torach przyczepnych praktycznie nie istnieją.
                Druga sprawa to odwoływanie meczów, a więc rownież unikanie jak ognia jazdy na
                trudnej, wymagającej sporych umiejętności technicznych, nawierzchni. W Polsce
                wystarczy kilka kropel deszczu by mecz odwołać, na całym świecie mecze odwołuje
                się w skrajnych przypadkach. Nie raz śledząc ligę angielską, czy szwedzką
                oglądałem zawody rozgrywane tuż po, albo nawet w trakcie opadów deszczu.

                Reaumując do puki naze zużlowe "panienki" nie nauczą się jeździć w każdych
                warunkach, na każdym rodzaju nawierzchni, a co za tym idzie nie nadrobią
                rażących wręcz momentami braków w technice jazdy, doputy na sukcesy na arenie
                międzynarodowej nie bardzo mamy co liczyć!!!
                • Gość: TK Re: Wtopa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.04, 18:51
                  Ciekawe są Pańskie spostrzeżenia. Piszę z Bydgoszczy gdzie jeszcze do połowy
                  lat 90 była regularnie robiona "kopa" i co ... . Wszyscy przyjezdni
                  mówili "tutaj nie da się jeździć" , no tak rączki słabe itd ... itp .. . Od
                  kilku lat w Bydgoszczy robiony jest beton. Zawody stały się nudne, no może nie
                  aż tak jak na innych twardych torach,ale to już specyfika materiału.
                  Podsumowując ...jak najwięcej pod koło i będzie widowiskowo.
                  Pozdrawiam
                  TK
              • Gość: kibic Re: Wtopa... IP: *.hipernet.ras.pl 04.08.04, 13:23
                Ja napisze tylko tyle, ze wole nasze dlugie tory, mecze na nich mi sie bardziej
                podobaja i z tych meczow, ktore widzialem napewno duzo wiecej aktrakcyjnych
                bylo na naszych torach. Widzialem sporo meczow ligi angielskiej wiec moge sobe
                pozwolic na porownanie. Co do predkosci to mysle, ze przy wypadku kilka
                kilometrow roznicy wiele nie robi.
        • Gość: lol Rusko musi odejsc!!!!! IP: 82.177.65.* 03.08.04, 18:20
          Ten facet zniszczy Polski zuzel a kto slyszal jak powiedzial " z Polskim zuzlem
          nie jest zle " buhahahaha
          • Gość: iks Re: Rusko musi odejsc!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.04, 19:50
            Cos w tym musi byc. Jesli zawodnik bedzie trenowal i jezdzil na kopie, to pary
            w lapkach bedzie mial tyle, ze bez problemu poradzi sobie tam, gdzie przygotuja
            beton. W druga strone jest juz znacznie gorzej. Jak dodac jeszcze fakt, iz
            zaden sedzia nie rozpocznie zawodow kiedy mokro, jawi sie dosc 1znaczny obraz
            tego, czego brak polskiemu zuzlowi do tego, by jego reprezentanci odnosili
            spektakularne sukcesy na arenie miedzynarodowej. Do tego jeszcze calkowity brak
            pomyslu na wylanianie i utrzymywanie kadry narodowej i... DUPA BLADA
            • Gość: iks Re: Rusko musi odejsc!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.04, 19:54
              A co do uwagi na temat p.Rusko. Goscia mozna lubic lub nie, ale 1 trzeba
              przyznac: jest to najprawdopodobniej 1yny dzialacz, ktory wie jak wykreowac
              Polaka mistrzem swiata. Zrobil to juz 2 razy /Piotr Protasiewicz i Jarek Hampel
              w kategorii juniorow/ i jest w stanie to powtorzyc. Ale do tego musza chyba
              dorosnac i wladze polskiego zuzla i sami zawodnicy. Ale to juz temat na calkiem
              inna bajke.
          • Gość: vratislavius Re: lol musi odejsc IP: *.core.lanet.net.pl 04.08.04, 12:22
            Nigdy nie ukrywałem, że mieszkam we Wrocku. Bronię prezesa Rusko, bo dzieki
            niemu mamy we Wrocławiu drużynę, z którą od ponad 10 lat wszyscy w Polsce się
            liczą. Rozumiem, że wzbudza to zawiść kibiców w innych miastach, jednak nie
            rozumiem, jak prezes Rusko znalazł sie w tym wątku?! O ile mi wiadomo, to
            trenerem kadry na SWC jest szanowany także we Wrocławiu trener Koselski -
            bydgoszczanin! Co Rusko ma do klęski naszych żużlowców w Anglii? Temat prezesa
            Ruski został już dogłębnie przeanalizowany i to zapewne nie raz. lol
            najwidoczniej czerpie jakąś dziwną satysfakcję z powtarzania tej swoistej
            mantry, niczym Lepper swoje "Balcerowicz musi odejść". Czy nie mamy tu do
            czynienia z objawami młodzieńczej schizofrenii? Toteż stawiam postulat jak w
            tytule.
            Dziś rano wyczytałem, że ku zaskoczeniu chyba większości kibiców, drugi z
            półfinałów wgrali Duńczycy. Tak więc skład barażu będzie następujący: Szwecja,
            Polska, Australia i Czechy. Po tym co nasze orły pokazały myślę, że w barażu
            reprezentacja Polski stoczy wyrównany pojedynek o trzecie mijesce z Czechami,
            przy czym wynik nie jest przesądzony :-(
            • Gość: KORALKA Re: lol musi odejsc IP: *.proxy.aol.com 04.08.04, 13:19
              Fakt, ze w Polsce,w porownaniu z reszta swiata, zawodnikow mamy b.wielu, ale
              wszyscy oni raczej sa na poziomie srednim .Od czasu do czasu ktorys sie wybije,
              na krotki czas, potem spadek formy,lub kontuzje itp. Nie widze ani jednego,
              zeby z roku na rok byl coraz lepszy, robil postepy i nie spalal sie jak
              dostanie sie do GP. Kiedys wierzylam w PePe, teraz jeszcze wierze w Hampela, bo
              TG, moim zdaniem juz wygasajaca jest gwiazda ...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka