Gość: vratislavius
IP: *.core.lanet.net.pl
03.08.04, 08:56
Nie mozna się oprzeć wrażeniu, że polski żużel przechodzi wyraźny kryzys.
Trzeba przyznać, że mimo gęstej ostatnio atmosfery wokół T. Golloba, tylko on
pojechał na międzynarodowym poziomie. Pozostali raczej cienko. J. Hampel mimo
zdobycia przyzwoitej liczby punktów nie wygrał ani jednego wyścigu. Natomiast
Grześ Walasek wygrał jeden bieg, ale punkty... Pozostali rownież, delikatnie
mówiąc nie zachwycili. Czy nasi żużlowcy potrafią przyzwoicie jeździć tylko
na polskich torach, bo przecież nie ma się co upajać wyprzedzeniem Węgrów!
Pozdrawiam.
www.info.speedway.prv.pl/