Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Kibic a zawodnik

    IP: *.mpec.krakow.pl / 62.233.162.* 11.12.03, 07:42
    Może wreszcie kibice zrozumieją że jak świat światem to zawodnik jeździ dla
    pieniędzy a później dla kibiców, nic mnie tak nie denerwuje jak kibic
    zapatrzony we własny klub i następujący scenariusz: jak w klubie jest w miarę
    dobrze to wszyscy wszystkich wychwalaja , zarząd jest noszony na rękach wraz
    z zawodnikami , a jak tylko się im noga powinie czyli brakuje papierów NBP to
    zaczynają się wyzwiska i inne rózne dziwne i przykre rzeczy, żaden zawodnik
    dla idei nie jeździ ani Kowalik, ani Protasiewicz ani Bajerski ani nikt
    inny . Którykolwiek z zawodników tak twierdzi to niestety coś z nim jest nie
    tak .I im wcześniej to kibic zrozumie a i czasem działacze klubów to tym
    lepiej , bo w Polsce naiwnośc strasznie dużo kosztuje. Pozdrowienia z Krakowa
    dla pięknego Torunia.
    Obserwuj wątek
      • alienisko Re: Kibic a zawodnik 11.12.03, 23:13
        Droga Magdo. Czemu akurat swe słowa w stronę Torunia skierowałaś? :)

        lubiany zespol(wcale nie musi byc najlepszy) -(generuje)-> kibicow
        kibice -(generuja)-> sponsorów
        sponsorzy + kibice = kasa

        brak kibiców to automatyczny brak sponsorow, bo komu maja sie reklamowac? a co
        za tym idzie brak wszelkiej kasy :)

        wniosek? zeby jezdzic dla kasy najpierw musza jezdzic dla kibicow ;)
        • snoop Re: Kibic a zawodnik 11.12.03, 23:43
          No i kolega zapomnial dodac .. pozdrowienia dla Krakowa z przepieknego
          Torunia :D
          pozdrawiamy
      • Gość: Magda z Krakowa Re: Kibic a zawodnik IP: *.mpec.krakow.pl / 62.233.162.* 12.12.03, 07:03
        Słowa moje nie są skierowane do Torunia napisane tylko dlatego iż tutaj
        przeczytałam o próbie zatrzymania T.G jak również o jego patriotyźmie do
        Bydgoszczy, współczuje tym kibicom nie jest im łatwo, a swoją droga jak nie ma
        kibiców albo jest ich garstka to nie ma pieniędzy , nie ma sponsorów i jest po
        prostu klapa (patrz Wanda Kraków)a przecież wcale tak nie musi być. Nie
        chciałam nikogo na stronie Toruńskiej urazić.Po prostu interesuje się żużlem i
        to wszystko. Pozdrowienia z Krakowa dal pięknego Torunia.
        • Gość: iks Re: Kibic a zawodnik IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.03, 11:10
          Bydgoszcz nie uchodzi /niestety/ za tak piekna jak Krakow czy Torun, ale mam
          wrazenie ze bynajmniej nie zasluguje jeszcze na wspolczucie. Ot po
          prostu: "baba z wozu, koniom lzej". Pozdrowienia z Bydgoszczy dla pieknego
          Krakowa i uroczego Torunia.
        • alienisko Re: Kibic a zawodnik 12.12.03, 11:59
          Nikogo nie uraziłaś :) po prostu zaciekawiło mnie właśnie pisanie o Bajerskim,
          a nie o np Gollobie ;)
          Pozdrawiam
          • Gość: Wozzie Re: Kibic a zawodnik IP: *.tvk.torun.pl / 80.51.243.* 12.12.03, 17:21
            Ale jest tez 2 droga: dobry sponsor -> znani zawodnicy -> kibole zadni 3 pktow -
            > kasa z biletow -> sponsor wychodzi na swoje za reklamy a zawodnicy maja kase
            i kibiców w d... nosie :) Tak chyba bylo niestety w Toruniu w zeszlym sezonie :
            (obawiam sie ze tak moze byc w Tarnowie jezeli dołączy tam np. T. Gollob (a co
            maja kase nie Rik sie nawet na Karwana nie obejzal a juz byl zawodnikiem
            jaskolek)
            • alienisko Re: Kibic a zawodnik 12.12.03, 17:57
              No wlasnie tej kasy z biletow bylo 25% mniej niz jak bylismy na 5 miejscu w
              2002, a skoro bylo mniej kibicow to i sponsorzy na reklamie mniej zyskali. Nie
              taki mial byc przeciez efekt. :)
              • Gość: Jazon Re: Kibic a zawodnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.03, 23:12
                Frekwencja była niższa bo wiekszość meczy była do jednej bramki- w lidze były 3
                silne zespoły, co w sezonie dało raptem 2 lub 3 mecze co do wyniku których były
                wątpliwości. Trudno sie spodziewać że komplet kibiców przyjdzie zobaczyc jak
                naszpikowany nazwiskami Apator demoluje Lotos, Piłe czy Zielona Górę. Ale zanim
                zaczniesz wykorzystywac moją wypowiedź przeciwko mnie od razu nadmienię że
                wzmocnienia i budowanie takiego a nie innego zespołu było moim zdaniem słuszne-
                po prostu liga jako całość była w kryzysie, ponieważ dwa zespoły były
                pewniakami do spadku, o mistrzostwo miały walczyć trzy, walczyły dwa bo Wrocław
                rozbiły kontuzje, środek tabeli miał wszystko wiadomo gdzie (utrzymanie pewne-
                na medal nie było szans). Gdyby nie te wszystkie nieszczęśliwe zbiegi
                okoliczności prawdopodobnie nikt by dzisiaj nie mówił o ograniczaniu startów
                obcokrajowców. A tak bedziemy mieli efekty tego, ze komus przed tymi bzdurnymi
                reformami nie chciało sie policzyć ilu mamy w Polsce żużlowców na poziomie
                Ekstraligi! Liga będzie prawdopodobnie albo wyrównana w dół (może przez to
                ciekawsza, ale to zły kierunek) albo zdominowana przez jeden klub który nie
                będzie żałował kasy (a sezon później zbankrutuje). W pierwszym przypadku
                będziesz miał pewnie okazje do sprawdzenia swoich teorii dotyczących frekwencji
                na stadionie.
                • alienisko Re: Kibic a zawodnik 12.12.03, 23:32
                  Hehe, wcale nie chcialem napisac tego, co myslales, ze napisze.

                  Zauwaz, ze w 2002 bylismy w strefie 5-8 i tam jezdzilismy wlasnie z zespolami
                  typu Pila, Lotos i byly one wlasnie na takim poziomie, jesli nie jeszcze
                  nizszym, a my bylismy silni. Wiec tez mecze byly z gory wygrane.
                  Nie mowiac o tym, ze chyba fajniej chodzic na zespol, ktory wygrywa, a nie na
                  taki, ktory przegrywa albo nie walczy juz o nic ;)
                  • Gość: sasiad Re: Kibic a zawodnik IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 13.12.03, 00:24
                    albo mam skleroze albo jakos inaczej to widze. na bydgoszcz sie chodzi "na
                    golloba", na pile wielu ludzi szlo "na hampela" na lotos "na cegle" na
                    leszno "ulamka" na wlokniarz "na ryana", na wts "na krzyzaka" itp itd. a w tym
                    roku co? wszyscy sie wyniesli do torunia, czewy i wroclawia. krzyzaniak jeszcze
                    zrobil numer i poszedl do bydzi, kibicow na meczach w/wym nie przybylo (bo i
                    jak mialo?) a na reszcie ubylo jak cholera. jak dodamy ze przed kazdym meczem
                    bylismy faworytem jak jeszcze nikt nigdy w historii polskiego zuzla doby
                    kapitalistycznej (mistrz+ vice swiata etc) oraz ubytek wychowankow w druzynie
                    ktorzy takze w jakims stopniu wplywaja na frekwencje to uwazam ze 25% sie
                    nalezalo spodziewac.
                    moze prezes sie jurgnal i beda w tym sezonie "mlode wilki" i wieksza kasa z kas.
                    pzdr
                  • Gość: Jazon Re: Kibic a zawodnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.03, 10:36
                    Zgadza się- na końcu jeździlismy tylko z takimi zespołami, ale to tylko
                    ostatnie 3 mecze. W przekroju całego sezonu jednak melismy wtedy do czynienia z
                    sytuacją w ktorej Apator był faworytem w meczach u siebie, ale znowu nie na
                    tyle żeby od razu uznac że na meczu nie będzie emocji. Dlatego frekwencja była
                    niezła i nawet te ostatnie mecze 'o nic' nie obniżyły jej zbytnio. Co nie
                    zmienia zasadniczo faktu że frewkwencja byłaby jeszcze wyższa gdyby Apator
                    walczył w górnej czwórce, bo była ona wtedy wyrównana o ile pamiętam. Rok temu
                    nawet gorna czwórka składała sie już tylko z Apatora i Włokniarza walczacych o
                    mistrzostwo, oraz Atlasu i Bydgoszczy które w wyniku kontuzji lub finansów były
                    zachwycone że są tak wysoko. W efekcie tam również były mecze o nic- w takich
                    warunkach frekwencja może byc tylko niższa.
                    • alienisko Re: Kibic a zawodnik 13.12.03, 16:20
                      Ten sezon byl najbardziej wyrownany od lat. W zasadzie 6 zespolow wyrownanych.
                      W top4 gdyby nie klopoty finansowe polonii i kadrowe atlasu byloby jeszcze
                      ciekawiej. W 2002 przeciez atlas jechal do bydgoszczy na finalowy mecz bez
                      obcokrajowcow, wiec trudno mowic, o wyrownanej lidze, bo jej koniec byl znany
                      jeszcze przed ostatnia kolejka.
                      W obu latach byly 2 dolujace zespoly, wtedy stal i wybrzeze, teraz wybrzeze i
                      pila. Tu sie nic nei zmienilo.
                      Pamietaj ze jak zespol wygrywa to poza stalymi fanami przychodza niedzielni
                      kibice ktorzy chca sobie popatrzec na zespol jadacy po mistrza, wiec tak czy
                      siak teraz powinno byc ich conajmniej tyle samo ;)
                      • Gość: Jazon Re: Kibic a zawodnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.03, 22:32
                        To był Twoim zdaniem wyrownany sezon?! Moment, muszę się chwile przyzwyczaic do
                        tej myśli... Sezon w którym do Częstochowy i Torunia 6 zespołów przyjeżdża na
                        scięcie, Piła i Gdańsk nie mają nawet na motocykle, a Wroclaw i Bydgoszcz sypią
                        sie w połowie sezonu? Słowo daję, chyba sprawdzę w słowniku definicje
                        słowa 'wyrównany' :)Zacieta to była jedynie walka w środku tabeli o 4 miejsce a
                        z perspektywy kibica Apatora naprawdę równo mi zwisało kto bedzie
                        dostarczycielem punktów w czwórce.
                        A co do 'niedzielnych kibiców' to właśnie o nich należałoby walczyć z
                        finansowego punktu widzenia, bo stanowia procent widowni znacznie większy niż
                        owe 25% które podobno ubyło. A czy będą oglądać zespół który 'jedzie po
                        mistrza' - no cóż, optymizm trzeba nagradzać:)
                        • alienisko Re: Kibic a zawodnik 13.12.03, 22:45
                          To sobie popatrz na tabele po rundzie zasadniczej. A te 3 mecze w top4 to tak
                          jak te 3 w 5-8 w 2002.
                          Wtedy tez byly 2 sypiace sie kluby, tak jak pisalem juz wiec co to za argument?

                          A co do niedzielnych kibicow. Ich interesuja sukcesy, a nie wyrownane mecze.
                          oni ida wlasnie wtedy kiedy zespol jedzie po mistrza, tak jak to bylo w tym
                          roku.
                          • Gość: Jazon Re: Kibic a zawodnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.03, 23:34
                            Gdyby tak faktycznie było to poprzedni sezon byłby rekordowy pod względem
                            frekwencji- przecież właśnie po mistrza jechalismy. Ale jednak nie każdy chciał
                            przychodzić na pogromy zespołow które przyjeżdżały po najmniejszy wymiar kary.
                            Jakoś mi się ta Twoja teoria nie dodaje... Układem idealnym są mecze zacięte a
                            jednak wygrane- ale do tego trzeba rywali na podobnym poziomie a w zeszłym
                            sezonie takich meczy było hmm, może ze 3.
                            A tak na marginie to tabela nie zawsze powie wszystko- fakt że emocje z walka o
                            czwórke były spore, bo każdy z trójki Leszno, ZKŻ, Polonia chciał sobie szybko
                            zapewnić pozostanie w lidze. I na tym zakończyć sezon...
                            • alienisko Re: Kibic a zawodnik 14.12.03, 16:14
                              No wlasnie zmierzam do tego, ze kibicow nie byla rekordowa ilosc bo zespol byl
                              zrobiony zbyt komercyjnie, mniej pod kibicow.
                              Co tez wynika z moich poprzednich wypowiedzi.
                              :)
                              • Gość: Jazon Re: Kibic a zawodnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.03, 19:44
                                Wydawaloby się że 'komercyjny' oznacza własnie pod kibiców. No niemniej- nie
                                przekonałes mnie bo mamy zupełnie inne podstawowe założenie: w odróżnieniu od
                                Ciebie uważam że zeszłoroczna liga nie była wyrównana, przez co mecze w Toruniu
                                były po prostu nudne i kibice szybko przestali liczyc na emocje. Na meczach z
                                Włokniarzem, Bydgoszczą i Wrockiem był komplet lub coś koło niego- gdyby liga
                                była silniejsza (czyli bardziej wyrównana to tak byłoby w większości spotkań)
                                • alienisko Re: Kibic a zawodnik 15.12.03, 00:39
                                  No właśnie widzisz, klub poinformował, że tylko mecze z Bydgoszczą nie
                                  zanotowały spadku oglądalności. Tak więc mecze z Atlasem i Włokniarzem, wedle
                                  Twojej teori najciekawsze jednak nie ściągnęły rzeszy kibiców... :)
                                  • Gość: Jazon Re: Kibic a zawodnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 07:40
                                    W takim razie na Częstochowę połowa ludzi weszła chyba bez biletu. Byłem na tym
                                    meczu i pamiętam że stadion był prawie pełen juz na 2h przed meczem. Co do
                                    meczu z Wrockiem to niewykluczone, gdyz przyjeżdżał do nas już bez Cegły o ile
                                    pamietam i raczej bez większych szans- także frekwencja mogła byc niższa,
                                    jednak po raz kolejny z powodu słabszego przeciwnika.
                                    • alienisko Re: Kibic a zawodnik 15.12.03, 14:40
                                      Hm ja tylko na derby z bydzia mialem problemy z wroceniem na lawki po
                                      odwiedzinach w kiblu :D Z czewa nie bylo tego problemu bo bylo widac zejscia :)
                                      • Gość: SDB Re: Kibic a zawodnik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.03, 17:28
                                        widze problem w relacjach oczekiwania kibicow- dzialania klubu. w zeszla zime
                                        klub przygotowal cos extra- supersklad wydawaloby sie "sklad na maxa". no i
                                        okazalo sie ze ten sklad ma kilka powaznych slabosci. z jednej strony
                                        cierpliwosc tracili ci, ktorzy uwazali ze z prawie kazdym zespolem powinnismy
                                        wygrywac bardzo wysoko bez mrugniecia okiem, z drugiej- pare meczy bylo
                                        ciekawszych niz mozna sie spodziewac(np. w Gdansku). jaka jest recepta na
                                        najbardziej pozadany sklad Apatora? budowac znow zespol kontraktujac nowego
                                        solidnego utalentowanego zawodnika z zewnatrz(Okoniewski, Holta; przejscie
                                        Golloba spowodowaloby chyba konsternacje) starajac sie wyciagnac wnioski,
                                        naprawic bledy z ostaniego sezonu i odbic tytul DMP czy tez narzucic dyscypline
                                        finansowa, jechac "swoimi", obnizyc oczekiwania swoje i kibicow? Ta pierwsza
                                        wersja jest ryzykowna o tyle ze jezeli znow "dream team" bedzie szwankowal to
                                        kibice moga sie zniechecic na dobre- strata pieniedzy. Druga jest zachowawcza-
                                        z gory wiadomo ze w tym roku zarzad nie wymaga zlota- raczej poza oszczednoscia
                                        (ktorzy to sponsorzy w koncu sie wycofali?) to wybadanie preferencji kibicow.
                                        czy wiecej wsrod nich jest ze tak powiem "alienisk" czy "snoopow" ;P czy chca
                                        ogladac jazde na maxa na najwyzszym poziomie czy licza na emocje dostarczane po
                                        prostu przez "swoich". warto wspomniec ze w ostatnim sezonie to nie "obcy" byli
                                        winni wpadek- patrzac na postawe wszystkich zawodnikow jestem daleki od takich
                                        wnioskow. frekwencja w tym sezonie podyktowana byla moim zdaniem powtarzaniem
                                        sie tych samych niedyspozycji zawodnikow a przy tym wysokimi cenami biletow.
                                        podejscie prezesa Karwana do wprowadzenia ulg dla studentow smialo nazywam
                                        arogancja. W przypadku meczy z najsilniejszymi druzynami(Wrocek, Czewa, Bydzia)
                                        z zapelnieniem stadionu nie bylo problemu bez wzgledu na ceny wstepu. roznica
                                        we frekwencji tyczy sie raczej meczy ze sredniakami i najslabszymi. moze
                                        wlasnie "uśrednienie" skladu do tego doprowadzi? pytanie bez odpowiedzi-
                                        dowiemy sie w przyszlym roku

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka