saskia1
26.10.11, 10:03
Mam do Was wszystkich takie pytanie; Czy kiedykolwiek któremuś z uczestników Waszych wycieczek zginęła jakaś rzecz w hotelu o statusie czterech gwiazdek. Ostatnio miałam taka sytuacje , że niestety /grupa nauczycieli/ podczas śniadania wynosiła tony jedzenia, a za chwilkę dowiedziałam się że jednej z Pań zaginął kosmetyk o wartości 40 Euro, Ta Pani zasugerowała iże kosmetyk ten zabrała osoba sprzątająca. Oczywiście,,zadyma ,,w recepcji, bo Pani Nauczycielka była oburzona zachowaniem recepcjonistki, że ta nie pada na kolana i nie zaczyna jej przepraszać, póżniej za chwilkę ,,pyskówka,,z menagerem hotelu, a jak już skończyło sie pyskowanie, to ja grzecznie zapytałam Panią Dyrektor szkoły, dlaczego jej Panie Nauczycielki tak dużo pakują tego jedzenia do reklamówek? Pani Dyrektor stwierdziła- oj wielka mi rzecz , zaledwie parę kanapek. Jak się zachować w takiej sytuacji, bo, bo po takiej przeprawie kompletnie nie mam ochoty na kolejne zlecenia. Mieliście kiedyś takie dziwne przypadki???