lady.godiva
03.03.13, 11:23
Wczoraj w Wysokich Obcasach 28-latka pisze o swoich rozmowach z korporacją, w której jej ostatecznie podziękowano (ma dziecko) i o tym, że jak na rozmowach podawała kwotę 4000 to się okazywało, że ma za wysokie kwalifikacje.
To firma by chciała zatrudnić panią z dwoma, trzema językami, wyższymi studiami, wiedzą, elegancką, reprezentacyjną, obytą w świecie, dyspozycyjną i setką innych zalet, ale zapłacić jej by chciała 1500?
Tyle o tych cudownych zarobkach- w kilku firmach z czołówki w Warszawie, ale które nie przystają do naszej szarej rzeczywistości